Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Źródła, relacje z wypraw, dzienniki, pamietniki
     
Atlantis
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 9
Nr użytkownika: 23.496

 
 
post 16/02/2007, 11:54 Quote Post

Poszukuje materiałów odnośnie wypraw badawczych prowadzonych przez Europejczyków w epoce nowożytnej. Mogą to być zarówno opisy podróży morskich (właściwie to nawet te preferowałbym najbardziej) jak i wypraw lądem. smile.gif Kierunek nieważny, bez względu na to czy rejonem eksploracji były Ameryki, Azja, Afryka czy Australia. smile.gif
Zależałoby mi na tym, żeby tekst był w miarę "zjadliwy", to znaczy najlepiej nie pisany jakimś trudnym, archaicznym językiem, chociaż tuttaj w gruncie rzeczy tłumaczenie też jest ważne. Objętość... Też nie przesadzajmy - czasu na przeczytanie tego nie mam nieskończenie wiele - tak do 200 stron byłoby dobrze. smile.gif

Co możecie polecić? Może sami coś czytaliście co jest szczególnie interesującą lekturą i zostanie w pamięci?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
etubel
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 604
Nr użytkownika: 23.553

Przemyslaw Mazur
Stopień akademicki: mgr
Zawód: archiwista
 
 
post 23/02/2007, 13:59 Quote Post

Wydawnictwo Novus Orbis opublikowało serię relacji dotyczących odkryć geograficznych a wśród nich kilka które mogłyby Cię zainteresować:
- Alvaro Velho, Relacja o wyprawie Vasco da Gamy do Indii
- Alvise Casta da Mosto, Podróże do Afryki
- Listy o odkryciu Ameryki
- Antonio Pigaffeta, Relacja z wyprawy Magellana dookoła świata

Ewentualnie mógłbyś sięgnąć do "Pism Kolumba" lub życiorysu odkrywcy spisanego przez jego syna Hernanda. Są to jednak teksty znacznie obszerniejsze niż te wyżej wspomniane.

Powodzenia
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Atlantis
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 9
Nr użytkownika: 23.496

 
 
post 9/05/2007, 17:45 Quote Post

Jeśli chodzi o relację z wyprawy Magellana Pigafetty... Czy jktoś może dysponuje tym w wersji elektronicznej i mógłby się podzielić? Nie chodzi mi samo zdobycie tekstu - mam z biblioteki, ale wersja elektroniczna ułatwiłaby mi jego przeszukiwanie. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
szymonNM100
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 25.499

Stopień akademicki: magister
 
 
post 9/05/2007, 22:28 Quote Post

ostatnio przeczytałem biografię Jensa Munka i byłem pod wrażeniem
http://biblionetka.pl/ks.asp?id=38933
szczerze polecam

PS. objetoscia przekracza co prawda te wymienione wczesniej 200 stron, ale warto poswiecic troche wiecej czasu...
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.412
Nr użytkownika: 38.089

Grzegorz A. Owczarek
Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 18/02/2013, 1:14 Quote Post

À propos źródeł dotyczących wypraw Krzysztofa Kolumba mam pytanie odnośnie źródła historii o tajemniczym świetle, które rzekomo widział wielki odkrywca 11 października 1492 roku. Historia o tym wydarzeniu jest wielokrotnie powielana na różnych stronach zajmujących się zagadnieniami UFO oraz paranauką, natomiast nie dotarłem jeszcze do źródła owej historii. Zaznaczam, że wielkimi odkryciami poza okresem studiów nigdy nie zajmowałem się na poważnie i stanowią one raczej górną cezurę moich głównych zainteresowań historycznych.
Historia o UFO z 1492 roku brzmi mniej więcej tak: "Podczas patrolowania pokładu "Santa Maria", około godziny 22:00 11 października 1492, Kolumb zobaczył lekko migotliwy obiekt na niebie w dużej odległości. Pospiesznie wezwał Pedro Gutierreza, opiekuna królewskiej sypialni, który także ten obiekt zobaczył. Po krótkim czasie obiekt zniknął, by pojawić się kilkakrotnie ponownie. Za każdym razem "tańczył" to w górę, to w dół."
Nie chcę by tu roztrząsano czym był ów migotliwy obiekt. Nie chcę wprowadzać paranauki na to forum. Jedyne co chcę wiedzieć to źródło tej historii i na ile jest ona wiarygodna.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Travis
 

Pogromca rezunów
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.370
Nr użytkownika: 25.441

Stopień akademicki: magister
Zawód: Polski Patriota
 
 
post 18/02/2013, 7:56 Quote Post

QUOTE
À propos źródeł dotyczących wypraw Krzysztofa Kolumba mam pytanie odnośnie źródła historii o tajemniczym świetle, które rzekomo widział wielki odkrywca 11 października 1492 roku. Historia o tym wydarzeniu jest wielokrotnie powielana na różnych stronach zajmujących się zagadnieniami UFO oraz paranauką, natomiast nie dotarłem jeszcze do źródła owej historii. Zaznaczam, że wielkimi odkryciami poza okresem studiów nigdy nie zajmowałem się na poważnie i stanowią one raczej górną cezurę moich głównych zainteresowań historycznych.
Historia o UFO z 1492 roku brzmi mniej więcej tak: "Podczas patrolowania pokładu "Santa Maria", około godziny 22:00 11 października 1492, Kolumb zobaczył lekko migotliwy obiekt na niebie w dużej odległości. Pospiesznie wezwał Pedro Gutierreza, opiekuna królewskiej sypialni, który także ten obiekt zobaczył. Po krótkim czasie obiekt zniknął, by pojawić się kilkakrotnie ponownie. Za każdym razem "tańczył" to w górę, to w dół."
Nie chcę by tu roztrząsano czym był ów migotliwy obiekt. Nie chcę wprowadzać paranauki na to forum. Jedyne co chcę wiedzieć to źródło tej historii i na ile jest ona wiarygodna.

Również się z tą informacją spotkałem. W poważniejszych opracowaniach zazwyczaj uznaje się, iż były to tzw. ognie św. Elma, choć z drugiej strony zaprawieni w morskich wędrówkach Kolumb i jego załoga musieli znać to zjawisko już dużo wcześniej (występuje ono na morzach i oceanach całego świata), więc raczej nie byliby zaskoczeni jego wystąpieniem. Często również wiąże się w/w incydent z Trójkątem Bermudzkim i występującymi na jego obszarze anomaliami magnetycznymi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 18/02/2013, 18:41 Quote Post

Nadal jednak nie padła odpowiedź o źródło tej opowieści. Warto by ustalić, czy coś podobnego w ogóle się w źródłach znajduje.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.412
Nr użytkownika: 38.089

Grzegorz A. Owczarek
Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 19/02/2013, 3:14 Quote Post

QUOTE
Nadal jednak nie padła odpowiedź o źródło tej opowieści.
Ramond

Buszowałem trochę w sieci i wydaje mi się, że znalazłem odpowiedź na pytanie dotyczące "bliskiego spotkania pierwszego stopnia" Krzysztofa Kolumba.

Tak więc źródłem do interesującej nas opowieści nie jest dziennik wyprawy Krzysztofa Kolumba, ponieważ ten zaginął. Podobnie zaginął osobisty dziennik wielkiego odkrywcy. Informacja o tajemniczym świetle znajduje się w dziele spisanym przez Bartolome de las Casas, a zatytułowanym "Dziennik pierwszej wyprawy Krzysztofa Kolumba do Ameryki". Napisane to dzieło zostało w latach 30-tych XVI wieku na podstawie opowieści ojca de las Casas, który żeglował razem z Kolumbem.
"Dziennik" zawiera dwa opisy dziwnych świateł i jeden dotyczący problemów z kompasem. Pierwszy opis ma dotyczyć wydarzenia z 15 września 1492 roku: "They sailed that day and night 27 leagues and a few more on their route west. And on this night, at the beginning of it, they saw a marvelous branch of fire fall from the sky into the sea, distant from them four or five leagues." Jak wyjaśnia moje internetowe źródło ten opis posłużył różnorakim ufologom i "gadaczom głupot" jako opis obiektu wynurzającego się z wody i odlatującego w przestrzeń, co jest wręcz odwrotne do tego co napisane jest w "Dzienniku".
Druga obserwacja światła opisana jest we fragmencie zbyt długim, aby tu go przytaczać po angielsku w całości: "A sailor named Rodrigo de Triana saw this land first, although the Admiral, at the tenth hour of the night, while he was on the sterncastle, saw a light, although it was something so faint that he did not wish to affirm that it was land. But he called Pero Gutierrez, the steward of the king's dais, and told him that there seemed to be a light, and for him to look: and thus he did and saw it. He also told Rodrigo Sanchez de Segovia, whom the king and queen were sending as veedor [inspector] of the fleet, who saw nothing because he was not in a place where he could see it. After the Admiral said it, it was seen once or twice; and it was like a small wax candle that rose and lifted up, which to few seemed to be an indication of land." Jedyne kontrowersje wobec niego są takie, że mogło to być światło na brzegu, ponieważ Kolumb dopłynął do lądu zaledwie cztery godziny później. Jedyne co jest nieścisłe to to, że światło to podobne do odległej lampki oliwnej lekko podnosiło się i opadało. Możliwe, że była to jakaś łódka przy brzegu, która z jakichś powodów płonęła. Na pewno jednak światło to nie tańczyło na niebie jak chcą tego ufolodzy.

Podsumowując tą kwestię można powiedzieć, że relacje o dziwnych światłach widzianych przez uczestników wyprawy Kolumba pochodzą z drugiej, a nawet z trzeciej ręki, jako, że ojciec de las Casas nie brał udziału w pierwszej wyprawie Kolumba, a jedynie w drugiej. Samo to już zmniejsza ich wiarygodność. Druga sprawa to to, że nie są to relacje bardzo tajemnicze. Pierwsza o świetlistej kuli wpadającej do morza może opisywać upadek meteorytu. Druga natomiast bardziej opisuje światła na brzegu. Niewykluczone jednak, że drugi opis to opis chciwości Kolumba, który chciał zagarnąć dla siebie nagrodę za dostrzeżenie nowego lądu, nagrodę, którą powinien otrzymać Rodrigo de Triana. Izabela I uwierzyła jednak, że owo światło to był ląd i nagrodę zgarnął Kolumb.

Moje źródło: http://anomalyinfo.com/articles/sa00110.php
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 19/02/2013, 16:46 Quote Post

Czyli wychodzi jak zwykle - rzekome "dowody źródłowe" zjawisk paranormalnych nie mają potwierdzenia źródłowego...
QUOTE
Pierwsza o świetlistej kuli wpadającej do morza może opisywać upadek meteorytu.

Jakiej kuli? Ja czytam they saw a marvelous branch of fire fall from the sky into the sea. "Branch of fire", czyli "gałąź ognia". Brzmi jak opis spektakularnej błyskawicy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.412
Nr użytkownika: 38.089

Grzegorz A. Owczarek
Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 19/02/2013, 18:48 Quote Post

QUOTE
Jakiej kuli?
Ramond

Tak myślałem, że ktoś wytknie mi tą kulę. biggrin.gif Oczywiście branch oznacza gałąź, czyli również moim zdaniem chodziło o błyskawicę. Poza tym opowieść pochodzi z trzeciej ręki i pewnie wiele było już w niej "żeglarskich opowieści".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej