Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Rolnictwo demoludów - porównanie
     
Kandahar
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 758
Nr użytkownika: 75.197

 
 
post 6/02/2013, 16:21 Quote Post

Chodzi mi o porównanie rolnictwa Polski, Czechosłowacji, Węgier, NRD i Bułgarii. Jak było i jest w Polsce mniej więcej wiem. Było źle.
A w powyższych? Tzw kolektywizacja tam nie została cofnięta po 56 r. Sadząc po zaopatrzeniu sklepów, widoku póekł i danych z rocznika statystycznego, rolnictwo miało się tam lepiej niż u nas. A po 89 r. nie było tam rozdrobnionych gospodarstw nie produkujących na rynek i tylu ludzi na nich siedzących.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 6/02/2013, 19:27
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.783
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 6/02/2013, 17:44 Quote Post

QUOTE
Było źle.
Kandahar

Musi rolnik!
W starym Atlasie Geograficznym Świata PPWK z lat 80-tych (twarde brązowe okładki w obwolucie) są takie mapki, które charakteryzują rolnictwo w Europie. Tak więc na przykład Czechosłowacja była w odróżnieniu od Polski krajem rolnictwa skolektywizowanego. Jeżeli ci się uda dotrzeć do tego atlasu to uzyskasz odpowiedź na pytanie postawione w temacie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Kandahar
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 758
Nr użytkownika: 75.197

 
 
post 6/02/2013, 18:33 Quote Post

Było źle, bo były puste półki i niska wydajność. Jest źle, bo coraz mniej eksportujemy, coraz wiecej importujemy a w rolnictwie mamy odsetek zatrudnionych najwyższy w Europie.
Że wymienione przeze mnie demoludy miały rolnictwo skolektywizowane, to wiem.
Stawiam zagadnienie, czy nie wyszli na tym lepiej niż my?

QUOTE
Jest źle, bo coraz mniej eksportujemy, coraz wiecej importujemy a w rolnictwie mamy odsetek zatrudnionych najwyższy w Europie.

Zdecyduj sie o jakiej epoce chcesz pisac.
Moderator N_S


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 6/02/2013, 19:29
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
elchullogrande
 

Rewolucjonista
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.475
Nr użytkownika: 60.239

Daniel
Stopień akademicki: mgr hist. i fil. pol
Zawód: taka jedna
 
 
post 6/02/2013, 18:45 Quote Post

W Czechosłowacji kolektywizacja była mocno przymusowa, dochodziło to takich akcji jak oranie miedz, żeby nie było wyznaczników granic prywatnych posiadłości. Po upadku komuny najbardziej nieopłacalne JZD zniknęły, część za to przekształciła się w kapitalistyczne spółki. To tak mocno ogólnie i skrótowo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Kandahar
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 758
Nr użytkownika: 75.197

 
 
post 6/02/2013, 18:54 Quote Post

Że była przymusowa, to rzecz oczywista.
pytanie, czy nie wyszli na tym lepiej. W latach 70 i 80 mieli większa wydajność przy mniejszym zatrudnieniu. Obecnie też.

Ten post był edytowany przez Kandahar: 6/02/2013, 18:56
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.110
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 6/02/2013, 19:09 Quote Post

Jeśli chodzi o dziś to może pomocne będzie to :

http://www.nationmaster.com/compare/Czech-...and/Agriculture
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
farkas93
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.244
Nr użytkownika: 73.595

Zawód: student
 
 
post 19/01/2016, 21:58 Quote Post

A jak było z działkami przykołchozowymi. Jedyny kraj gdzie wogóle czegostakiego nie było przez całą komunę to Albania. A jak było gdzie indziej?
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.811
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 23/01/2016, 12:04 Quote Post


Na początku okresu komunizmu w Albanii były, po śmierci Hodży również.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
rasterus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.266
Nr użytkownika: 89.006

 
 
post 25/01/2016, 23:05 Quote Post

W Bułgarii były ogródki, można było na targu kupić arbuzy, brzoskwinie, winogrona od prywatnych rolników. Co ciekawe, gdy przyszedł do nich kryzys, to nawet octu zabrakło w sklepach, bo papryka konserwowa, bo inne rzeczy w occie. Poza tym pola ciągnące się kilometrami, 10 kilometrów słoneczników, 10 kilometrów kukurydzy. I tak na przemian.

Z Czech zapamiętałem taki obrazek. Małe miasteczko, nazwy niestety nie pamiętam. Pola uprawne, chodnik i bloki kilkupiętrowe, tak bliżej 8 pięter, mieszkali tam robotnicy rolni. Po jednej stronie coś jak Ursynów, a po drugiej szczere pola, a w dali gdzieś las.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.910
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 26/01/2016, 11:32 Quote Post

CODE
Z Czech zapamiętałem taki obrazek. Małe miasteczko, nazwy niestety nie pamiętam. Pola uprawne, chodnik i bloki kilkupiętrowe, tak bliżej 8 pięter, mieszkali tam robotnicy rolni. Po jednej stronie coś jak Ursynów, a po drugiej szczere pola, a w dali gdzieś las.


W Polsce też takie znajdziesz smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 27/01/2016, 13:46 Quote Post

QUOTE
W latach 70 i 80 mieli większa wydajność przy mniejszym zatrudnieniu.
Najlepszym porównaniem były pola uprawne PGR-ów i rolników indywidualnych. Były uprawiane zdecydowanie bardziej niechlujnie a wyższe plony zawdzięczali jedynie nieograniczoną dostępnością do nawozów sztucznych oraz (często importowanego) dobrego materiału siewnego. Gdyby były porównywalny dostęp jestem przekonany że gospodarstwa indywidualne produkowały by zdecydowanie więcej i lepszej i taniej. Cechą charakterystyczną większości PGR-ów była niegospodarność co zweryfikował wolny rynek w przeciągu roku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Darth Bane
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 932
Nr użytkownika: 78.386

Stopień akademicki: jest
Zawód: powazny
 
 
post 27/01/2016, 14:01 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 27/01/2016, 14:46)
QUOTE
W latach 70 i 80 mieli większa wydajność przy mniejszym zatrudnieniu.
Najlepszym porównaniem były pola uprawne PGR-ów i rolników indywidualnych. Były uprawiane zdecydowanie bardziej niechlujnie a wyższe plony zawdzięczali jedynie nieograniczoną dostępnością do nawozów sztucznych oraz (często importowanego) dobrego materiału siewnego. Gdyby były porównywalny dostęp jestem przekonany że gospodarstwa indywidualne produkowały by zdecydowanie więcej i lepszej i taniej. Cechą charakterystyczną większości PGR-ów była niegospodarność co zweryfikował wolny rynek w przeciągu roku.
*



To prawdę mówiąc to "wolny rynek" miał w Polsce imię i nazwisko: Leszek Balcerowicz. Wszystkie PGR zostały zamknięte odgórnie - bez względu na Rynek. Wracając do PRL - rolnictwo w Polsce było najgorsze - kraj najpierw poniósł koszty przymusowej kolektywizacji a potem ponownego sprywatyzowania. Nie wiem jaki był poziom złodziejstwa w porównaniu do innych demoludów ale w sklepach było chyba najgorzej - więc dosiębiorczość musiała być ogromna.

Ten post był edytowany przez Darth Bane: 27/01/2016, 14:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 27/01/2016, 14:16 Quote Post

QUOTE
Rok 1989 Państwowe Gospodarstwa Rolne zakończyły zyskiem. W roku 1990 zysk był większy i wynosił 6 bln starych złotych. Rok 1991 PGR-y zakończyły stratą wynoszącą 6,7 bln starych złotych. Z 1520 państwowych przedsiębiorstw gospodarki rolnej składających sprawozdania do Głównego Urzędu Statystycznego, stratę poniosło 1152 przedsiębiorstwa, wynik zerowy uzyskały 3 przedsiębiorstwa, a zysk netto wypracowało 365 przedsiębiorstw......Po przejściu na gospodarkę rynkową na podstawie ustawy z 19 października 1991 roku o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa Państwowe Gospodarstwa Rolne zostały zlikwidowane, a ich majątek został przejęty przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa (obecnie Agencja Nieruchomości Rolnych).

W większości gospodarstw panowała niekompetencja, lekceważący stosunek do pracy, pijaństwo, złodziejstwo, brak dbałości o park maszynowy czy powierzony inwentarz. Pozycję PGR-ów zweryfikował 1991 rok :
QUOTE
Rok 1991 PGR-y zakończyły stratą wynoszącą 6,7 bln starych złotych. Z 1520 państwowych przedsiębiorstw gospodarki rolnej składających sprawozdania do Głównego Urzędu Statystycznego, stratę poniosło 1152 przedsiębiorstwa
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
rasterus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.266
Nr użytkownika: 89.006

 
 
post 27/01/2016, 23:03 Quote Post

Warto obejrzeć stare Polskie Kroniki Filmowe o rolnictwie. Wysyłanie wojska, młodzieży, robotników na pomoc rolnikom w czasie zbiorów. Jakie problemy miało rolnictwo (pomijając ten sznurek do snopowiązałek).
Przy porównywaniu wydajności rolnictwa trzeba też pamiętać, że sporo chłopów w Polsce kwalifikowało się do grupy chłoporobotników. Mój dziadek jako brygadzista na kolei miał z nimi olbrzymie problemy. Jak przychodził czas żniw to wszyscy przynosili L-4. Oczywiście cała robota stawała, bo nie ma połowy brygady.

Na statystyki też bym brał dwie poprawki. Jedna, że rolnicy indywidualni sprzedawali część zbiorów poza uspołecznionymi placówkami. A PGR-y nie wiadomo czy nie zawyżały sprawozdawczości. Więc może okazać się, że produktywność była inna niż oficjalnie.

Ten post był edytowany przez rasterus: 27/01/2016, 23:08
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.910
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 28/01/2016, 11:24 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 27/01/2016, 15:16)
QUOTE
Rok 1989 Państwowe Gospodarstwa Rolne zakończyły zyskiem. W roku 1990 zysk był większy i wynosił 6 bln starych złotych. Rok 1991 PGR-y zakończyły stratą wynoszącą 6,7 bln starych złotych. Z 1520 państwowych przedsiębiorstw gospodarki rolnej składających sprawozdania do Głównego Urzędu Statystycznego, stratę poniosło 1152 przedsiębiorstwa, wynik zerowy uzyskały 3 przedsiębiorstwa, a zysk netto wypracowało 365 przedsiębiorstw......Po przejściu na gospodarkę rynkową na podstawie ustawy z 19 października 1991 roku o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa Państwowe Gospodarstwa Rolne zostały zlikwidowane, a ich majątek został przejęty przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa (obecnie Agencja Nieruchomości Rolnych).

W większości gospodarstw panowała niekompetencja, lekceważący stosunek do pracy, pijaństwo, złodziejstwo, brak dbałości o park maszynowy czy powierzony inwentarz. Pozycję PGR-ów zweryfikował 1991 rok :
QUOTE
Rok 1991 PGR-y zakończyły stratą wynoszącą 6,7 bln starych złotych. Z 1520 państwowych przedsiębiorstw gospodarki rolnej składających sprawozdania do Głównego Urzędu Statystycznego, stratę poniosło 1152 przedsiębiorstwa

*




Czyli wygląda po prostu na to, że poprawiła się sprawozdawczość, albo urealniono koszty.
Mogły istnieć tylko jako państwowe gospodarstwa, dotowane przez nas. Taka nowoczesna gospodarka pańszczyźniana. Jedynym wyjściem było albo "uwłaszczenie" tych ludzi, jak 150 lat wcześniej zrobiono. Albo sprzedaż majątku i nadzieja, że Ci ludzie sobie gdzieś pójdą.
Jeżdżąc w Bieszczady często wybieram drogę od Dukli w kierunku na Cisną, polecam. Pod drodze warto odwiedzić taką "miejscowość" Zawadka Rymanowska - obory tego PGR wyglądają jak z amerykańskiego horroru klasy B - jak kręcić kolejne Dzieci Kukurydzy to tylko tam.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej