Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

historycy.org _ HISTORIA NAUKI I TECHNIKI _ Energetyka w przyszłości

Napisany przez: Marcin 1/09/2005, 20:49

No właśnie. Zasoby naturalne się wyczerpują, a co do "ekologicznych" źródeł mam zastrzeżenia.
Elektrownie wiatrowe zajmują wiele miejsca, wytwarzają ogromny hałas i przeszkadzają ptakom w wędrówkach, a na dokładkę ilość energii przez nie wytwarzana jest stosunkowo niewielka.
Zapory z elektrowniami wodnymi to jeno z moich ulubionych źródeł "ekologicznej" energii. Podczas stawiania zapory zostaje gruntownie przekopana cała okolica, niszcząc niemal całkowicie środowisko okolicznej zwierzyny. Jakby było mało zalewają jeszcze całą dolinę niszcząc kompletnie miejscowy ekosystem.
Ogniwa słoneczne nie wytwarzają jakoś specjalnie dużych ilości energii, zajmują stosunkowo dużo miejsca, a na dokładkę produkowane są z iście "antyekologicznych", trujących i trudnych w utylizacji substancji.
Elektrownie atomowe. Zajmują stosunkowo mało miejsca, wytwarzają duże ilości energii, są ekologiczne, ale pod warunkiem, że odpady są właściwie składowane. Niestety duże szkody w razie poważnej awarii.
Reaktory termojądrowe. Stosunkowo b. małe, absolutnie bezpieczne, tanie paliwo, ale szanse na stabilne działanie do produkcji energii są jak 50:50.
A jakie jest wasze zdanie? Ja nie widzę jakiś źródeł "ekologicznej" energii w przyszłości. Tak więc skąd będzie prąd?

Napisany przez: Morgan Ghost 2/09/2005, 9:36

Co do elektrowni wiatrowych to Norwegia w dużym procencie wytważa energię z tych elektrowni. Są tam bardzo wydajne gdyż ustawione na fiordach napędzane są nie tyle silnymi wiatrami, ale wiatrami wiejącymi prawie cały czas, więc u nich to rozwiązanie jest bardzo przystępne. Co do rozwiązania ich wolnego miejsca, to przykładem są elektrownie w Australii, ustawione na pustyni, gdzie nikomu nie przeszkadza ich hałas.

Co do elektrowni wodnych i tymi przekopaniami terenu, to z biegem czasu zwierzyna przystosowuje się do nowego środowiska i powstaje nowy ekosystem, potrzeba tylko czasu.

Co do reaktorów termojądrowych to nie słyszałem żeby jakikolwiek został zbudowany, a narazie przeprowadzono jedynie w jakimś uniwersytecie pare prób wytworzenia tej rekacji w warunkach laboratoryjnych i nie sądzę aby prędko opracowano jakikolwiek reaktor termojądrowy na ziemi.

Jest jeszcze jedna alternatywa dla elektrowni słonecznych. Zamiast zbierać energię na ziemi, umieści się ogromne baterie słoneczne na orbicie, po to aby pochłaniały one więcej energi słonecznej niż po przejściu przez atmosferę, a wytworzony prąd będzie przekazywany na ziemie w postaci mikrofal.

Lokalnymi źródłami energi mogą też być gejzery i wszelakie gorące źródła (przykład: Islandia, Nowa Zelandia).

Słyszałem też o wykorzystaniu naturalnego ciepła Ziemi, kopiąc się w głąb ziemi i tam coś kombinować z energią, a nawet było by to miejsce w którym można by spalić najbardziej trujące materiały, ale jest to czysto abstrakcyjne, ponieważ raczej nie dotrzemy aż tak głęboko w głąb ziemi.

Moja wizja jest taka, że ludzie będą mieć własne mini elektrownie słoneczne, które w dzień będą ładować akumulatroy na noc, a herbatke będzie można podgrzać za pomocą jakiegoś mini piecyka na słońce smile.gif, problem pojawi się jak będzie pochmurno... wtedy będziemy czerpać prąd z mini elektrowni wodnych, no ale problem pojawi się jak będzie zima... Najlepiej wyjdzie na tym Afryka i część strefy umiarkowanej gdzie nie ma zimy smile.gif

Napisany przez: Coobeck 2/09/2005, 11:11

Vitam
Ciekawy artykuł na ten temat był ostatnio w National Geografic (nie pomnę numeru, to ten z Czyngis-chanem). Dla mnie osobiście najciekawiej jawi się biopaliwo z olei roślinnych. W rolnictwie na całym swiecie i tak mamy nadprodukcję, więc miejsca pod uprawęnie zabraknie. smile.gif
A co do wiatraków, to obecnie lokuje się je tak jak platformy wiertnicze - na otwartym morzu, więc hałas nikomu nieprzeszkadza.

Napisany przez: Rado 2/09/2005, 11:45

Jest jeszcze energia pływów i fal plus bardziej tradycyjny węgiel którego akurat u nas nieprędko braknie (tak, brudny i nieekologiczny ale nie sądzę żeby to jakoś martwiło Polaków). Co do elektrowni wiatrowych- nie wiem skąd pomysł o niskiej wydajności ? Kilku moich znajomych ma przydomowe wiatraki i ani to szczególnego hałasu nie robi, ani nie daje tak mało prądu. IMO zmianie ulegną też same urządzenia zasilane prądem- skoro komputerowi może wystarczyć 12 V i niewielkie natężenie (podobnie telewizorowi, lodówce, DVD i wielu innym sprzętom) to pewnie wcześniej czy później zacznie się produkować energooszczędne urządzenia tego typu. Swoją drogą- zabawnie będzie ponownie zobaczyć lokomotywy parowe biggrin.gif

Napisany przez: Marcin 2/09/2005, 15:06

QUOTE
Co do elektrowni wiatrowych to Norwegia w dużym procencie wytważa energię z tych elektrowni. Są tam bardzo wydajne gdyż ustawione na fiordach napędzane są nie tyle silnymi wiatrami, ale wiatrami wiejącymi prawie cały czas, więc u nich to rozwiązanie jest bardzo przystępne. Co do rozwiązania ich wolnego miejsca, to przykładem są elektrownie w Australii, ustawione na pustyni, gdzie nikomu nie przeszkadza ich hałas.

Ale dalej mordują ptaki.
QUOTE
Co do elektrowni wodnych i tymi przekopaniami terenu, to z biegem czasu zwierzyna przystosowuje się do nowego środowiska i powstaje nowy ekosystem, potrzeba tylko czasu.

Czy miło tak przesiedlać zwierzynę? Nie zawsze wszystkie gatunki przystosują się do nowych warunków.
QUOTE
Co do reaktorów termojądrowych to nie słyszałem żeby jakikolwiek został zbudowany, a narazie przeprowadzono jedynie w jakimś uniwersytecie pare prób wytworzenia tej rekacji w warunkach laboratoryjnych i nie sądzę aby prędko opracowano jakikolwiek reaktor termojądrowy na ziemi.

Zostały zbudowane i to nie jeden. Problemem jest stabilność reaktora podczas pracy (rekord 2h) i nasza aktualna niezdolność do pozyskania z niego energii. Na razie się marnuje. W projrkt ten zainwestowano niedawno 10 mld dol., a połowe z tej sumu da UE. Reaktor stanie we francji.
QUOTE
Jest jeszcze jedna alternatywa dla elektrowni słonecznych. Zamiast zbierać energię na ziemi, umieści się ogromne baterie słoneczne na orbicie, po to aby pochłaniały one więcej energi słonecznej niż po przejściu przez atmosferę, a wytworzony prąd będzie przekazywany na ziemie w postaci mikrofal.

Nie rozwiązuje to problemu starych ogniw, które są szkodliwe dla środowiska.
QUOTE
Lokalnymi źródłami energi mogą też być gejzery i wszelakie gorące źródła (przykład: Islandia, Nowa Zelandia).

Tak... Lokalnymi to dobre słowo...
QUOTE
Jest jeszcze energia pływów i fal plus bardziej tradycyjny węgiel którego akurat u nas nieprędko braknie (tak, brudny i nieekologiczny ale nie sądzę żeby to jakoś martwiło Polaków). Co do elektrowni wiatrowych- nie wiem skąd pomysł o niskiej wydajności ? Kilku moich znajomych ma przydomowe wiatraki i ani to szczególnego hałasu nie robi, ani nie daje tak mało prądu. IMO zmianie ulegną też same urządzenia zasilane prądem- skoro komputerowi może wystarczyć 12 V i niewielkie natężenie (podobnie telewizorowi, lodówce, DVD i wielu innym sprzętom) to pewnie wcześniej czy później zacznie się produkować energooszczędne urządzenia tego typu. Swoją drogą- zabawnie będzie ponownie zobaczyć lokomotywy parowe

Pływy i fale to dobry pomysł, ale na cały świat nie wystarczy. Co do wydajności wiatraków to wyobraź sobie przy każdym domu wiatrak. A co z blokami? 20 wiatraków?

Napisany przez: follow_by_white_rabbit 2/09/2005, 21:18

Bez czytania poprzednich postów wskarze mnie wiecej mój zarys:

1 . Wszystko po staremu (żadnych rewolucyjnych odkryć): energia z odnawialnych lub alternatywnych źródeł energi (ekologicznych), coraz rzadziej jadrowa, zastepowana przez termojądrową (super czysta super bezpieczna wykożystuąca zawiska podobne do tych które zachodzą na słońcu)
samochody głównie na gaz (wodór) i elektryczność lub akieś hybrydy ednego i drugiego dla większej optymalizacji.

2 . Jakieś przełomowe odrycia (np. zimna fuzja) tania i bezpieczna technologia dobrowadzi do upadku pozostałych form pozyskiwania energii i wszystko od gospodarstw domowych przez samochody po całe fabryki uniezależnione od zewnetrzych dostawców energii (do przydomowego reaktora wkładasz pare starych skarpetek, samochodu babana i pusze po koli/piwie, a w fabrykach pakiety odpaków wczesniej zalegajacych na wysypiskach = > powrót do przyszłości II)

3 . Daleka przyszłość: Pozyskiwanie energii z anihilacji materii i anty materii po odkryciu jakiegoś katalizatora/stabilizatora tej reakcji (np. kryształów dilitu/dwulitu w STAR TREK). 100% materi jest zamienioanych na 100% energii bez żadnych strat, produktów ubocznych czy promieniowanie - niemal nie wyczerpalne źródło energii dostarczającej za jednym razem taki jej zapas aby możan była kilka razy dolecieć do primy centaru lub alfacentauri kilka razy.

PS. Większość tych technologi jest już dziś dostępna ale dopuki szejkowie z OPEC siedzą w swoim śrebrnym wieżowcu w Wiedniu i popijają kawe po arabsku z pobliskich Tureckich kawiarni wszystko jest blokowane, a my dostajemy po kieszeni!!

Napisany przez: Morgan Ghost 2/09/2005, 22:08

QUOTE
Ale dalej mordują ptaki.

Jestem ciekaw, co by powiedziała lokalna ludność, gdybyś tam wpadł i powiedział że zamykasz tą elektrownie bo ptaki giną przez to. Prawdopodobnie poleciały by w twoją stronę jakieś ostre narzędzia. Nikt nie przejmuje się jakimiś tam ptakami, tak samo jak na niektórych lotniskach, gdzie masy ptaków gromadzą się wokół pasów startowych. Po prostu się je odstrasza na różne skuteczne sposoby. Pozatym nie ginie ich cała masa, więc nie ma się czego czepiać. To jest tylko wyolbrzymianie problemu.
QUOTE
Czy miło tak przesiedlać zwierzynę? Nie zawsze wszystkie gatunki przystosują się do nowych warunków.

Jak sie jakiś gatunek nie przystosuje do nowego środowiska to ginie. Taka jest zasada całego światowego ekosystemu. Zginie ten, zastąpi go inny, który się przystosuje. Jak się tak troszczych o zwierzęta przy takich inwestycjach to czemu nie krytykujesz fabryk przemysłowych, degradujących lokalne środowiska tysiąc razy gorzej niż taka elektrownia wodna?
QUOTE
Zostały zbudowane i to nie jeden. Problemem jest stabilność reaktora podczas pracy (rekord 2h)

Nie żebym się czepiał, ale prosił bym o jakieś szczegółowe dane na ten temat (w końcu też się interesuję tym).
QUOTE
Nie rozwiązuje to problemu starych ogniw, które są szkodliwe dla środowiska.

Nie rozumiem tutaj wyrazów: "starych ogniw", mógłbyś jakoś to przedstawić w sposób, abym zrozumiał o co chodzi z tymi starymi ogniwami?
QUOTE
Tak... Lokalnymi to dobre słowo...

Zwróć uwagę że te dwa kraje masz z zgłowy jeśli chodzi o energię --> martwisz się o reszte. Prosta zasada: (posłóżę się przykładem)--> jeśli problem dotyczny ogółu ludzi, starasz się powoli zadowalać pewne ich grupy, aż niezadowolenie będzie niskie.

follow_by_white_rabbit:

Chyba za bardzo poniosłeś się wyobraźnią w tych filmach... zwłaszcza jeśli chodzi o Star Trek...

Napisany przez: follow_by_white_rabbit 3/09/2005, 16:36

Miały być z przyszłości więc podzieliłem ją ja dalszą i bliższą a takze na bardziej lub mnie prawdopodobną (NASA już uzywa stylizowane na tych z STAR TREK trikordery - uniwersalne mierniki i próbniki). 100 lat temu nawet Maria Curie Skłodowska nie mażyła o enrgii jądrowej w uzytku "domowym". Chciałbym też zwrócić uwage że już starozytni grecy i rzymianie znali maszyne parową, ktra została zapomniana na ok. 1500 lat

Napisany przez: Marcin 4/09/2005, 20:35

QUOTE
Jestem ciekaw, co by powiedziała lokalna ludność, gdybyś tam wpadł i powiedział że zamykasz tą elektrownie bo ptaki giną przez to. Prawdopodobnie poleciały by w twoją stronę jakieś ostre narzędzia. Nikt nie przejmuje się jakimiś tam ptakami, tak samo jak na niektórych lotniskach, gdzie masy ptaków gromadzą się wokół pasów startowych. Po prostu się je odstrasza na różne skuteczne sposoby. Pozatym nie ginie ich cała masa, więc nie ma się czego czepiać. To jest tylko wyolbrzymianie problemu.

Może masz rację. Do ilości, to czytałem, że tylko w USA zabito tak 2000 sztuk. Tylko dalej męczy mnie miejsce. No bo jak upchnąć do okoła tyle wiatraków, żeby wystarczyło energii dla np. Krakowa czy Warszawy? sleep.gif
QUOTE
Jak sie jakiś gatunek nie przystosuje do nowego środowiska to ginie. Taka jest zasada całego światowego ekosystemu. Zginie ten, zastąpi go inny, który się przystosuje.

No fakt, więc czemu naukowcy próbują odtworzyć mamuta? Według ciebie powinien być spisany na straty, a wszystkie rezerwaty przyrody powinny być zlikwidowane w myśl zasady "co się nie przystosuje, to niech zdycha". dry.gif
QUOTE
Jak się tak troszczych o zwierzęta przy takich inwestycjach to czemu nie krytykujesz fabryk przemysłowych, degradujących lokalne środowiska tysiąc razy gorzej niż taka elektrownia wodna?

Och... Krytykuję, ale nie na tym forum.
QUOTE
Nie żebym się czepiał, ale prosił bym o jakieś szczegółowe dane na ten temat (w końcu też się interesuję tym).

Internet i Wiedza i Życie ze września.
QUOTE
Nie rozumiem tutaj wyrazów: "starych ogniw", mógłbyś jakoś to przedstawić w sposób, abym zrozumiał o co chodzi z tymi starymi ogniwami?

Chodzi o stare ogniwa słoneczne.
QUOTE
Zwróć uwagę że te dwa kraje masz z zgłowy jeśli chodzi o energię --> martwisz się o reszte. Prosta zasada: (posłóżę się przykładem)--> jeśli problem dotyczny ogółu ludzi, starasz się powoli zadowalać pewne ich grupy, aż niezadowolenie będzie niskie.
Ale nie wszędzie masz gejzery, a energia z tych o których piszesz raczej nie wystarczy na całe energetyczne zapotrzebowanie obu państw.



Napisany przez: Rado 4/09/2005, 20:51

QUOTE
Pływy i fale to dobry pomysł, ale na cały świat nie wystarczy. Co do wydajności wiatraków to wyobraź sobie przy każdym domu wiatrak. A co z blokami? 20 wiatraków?


Czy pływy wystarczą- nie wiesz i nikt nie wie bo nie wprowadzono tego na dużą skalę (na małą też nie- energii pływów nie wykorzystuje na poważnie chyba nikt. Jeśli chodzi o potencjał- ocean wydaje się być wystarczająco duży.

20 wiatraków ? Nie, ponieważ primo- bloki jako takie uważam za horrendum wołające o pomstę do nieba secundo- w przypadku wiadraków niemal zawsze istnieje nadprodukcja energii, tertio- dlaczego dach bloku nie ma być podstawą kilku większych wiatraków ? Brońcie bogowie- nie uważam tego rozwiązania za idealne, ale akurat w przypadku Polski połączenie źródeł naturalnych- woda i wiatr (dawniej widziało się młyny i wiatraki przy każdym większym strumieniu i górce- teraz znikły) i kopaliw (węgiel) plus wprowadzenie bardziej oszczędnych urządzeń ( w obliczu kryzysu energetycznego wcześniej czy później się pojawią) powinno zapewnić stabilną sytuację. Reszta świata ? Uczciwie przyznam że nie obchodzi mnie aż tak bardzo.

Napisany przez: Morgan Ghost 4/09/2005, 22:08

No to zaczynamy smile.gif

QUOTE
No bo jak upchnąć do okoła tyle wiatraków, żeby wystarczyło energii dla np. Krakowa czy Warszawy?

No tu masz racje... ale myśle że elektrownie wiatrowe będą raczej w kilku procentach zaopatrywać miasta w energie.
QUOTE
No fakt, więc czemu naukowcy próbują odtworzyć mamuta?

Wybacz szczerość: bo im odbiło i nie mają co robić.
QUOTE
a wszystkie rezerwaty przyrody powinny być zlikwidowane w myśl zasady "co się nie przystosuje, to niech zdycha"

W zasadzie to do rezerwatów nic nie mam, chodzi mo jednak o zapory: miejsca dużo nie zajmą, conajwyżej zaleją spory obszar, ale powstanie nowy ekosystem (gdzieś wyczytałem o jakiejś zaporze w Afryce, gdzie w jej zbiorniku tętni życie i to większe niż zanim tam była zapora).
QUOTE
Och... Krytykuję, ale nie na tym forum.

Aha.. to zwracam honor.
QUOTE
Internet i Wiedza i Życie ze września.

I tutaj małe nieporozumienie, prosiłem o dane a nie o źródło. Byłbym wdzięczy jabyś podał jakieś linki lub przetoczył pare zdań z tego "Wiedza i Życie", gdyż ja zbierałem akurat "Świat Wiedzy".
QUOTE
Chodzi o stare ogniwa słoneczne.

Ale w jakim sensie "stare"?
QUOTE
Ale nie wszędzie masz gejzery, a energia z tych o których piszesz raczej nie wystarczy na całe energetyczne zapotrzebowanie obu państw.

Z tym ostatnim zdaniem to bym sie kłócił: technologia pójdzie wprzód, bedą nowe urządzenia które będa enegooszczędne, więc bilans będzie mógł się wyrównać, zwłaszcza gdy te elektrownie sie rozbuduje.

Napisany przez: memex 5/09/2005, 8:22

QUOTE(Morgan Ghost @ 4/09/2005, 23:08)
Byłbym wdzięczy jabyś podał jakieś linki lub przetoczył pare zdań z tego "Wiedza i Życie", gdyż ja zbierałem akurat "Świat Wiedzy".

Zobacz http://www.iter.org/. Z treści zawartych w witrynie ITER wynika jednak, że jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie zanim elektrownie termojądrowe staną się powszechnym źródłem energii sad.gif

Napisany przez: corvinus 5/09/2005, 9:00

Na najbliższe 40-50 lat raczej energetyka konwencjonalna ( ze wszystkimi instalacjami oczyszczania) + rosnący udział energetki jądrowej, później raczej ogniwa wodorowe.

Napisany przez: Coobeck 5/09/2005, 14:40

Vitam
Tak trochę żartobliwie: parę tygodni temu w prywatnej rozmowie przedstawiłem taką dark future: zabraknie ropy i będą zrywać nawierzchnię z ulic, żeby wytopić asfalt i przerobić go na benzynę i naftę biggrin.gif

Napisany przez: Marcin 5/09/2005, 21:42

QUOTE(Coobeck @ 5/09/2005, 15:40)
Vitam
Tak trochę żartobliwie: parę tygodni temu w prywatnej rozmowie przedstawiłem taką dark future: zabraknie ropy i będą zrywać nawierzchnię z ulic, żeby wytopić asfalt i przerobić go na benzynę i naftę biggrin.gif
*


A z czego zrobią zastępczy asfalt? Tak poważnie to może się nam poważnie zdarzyć...

QUOTE
Z treści zawartych w witrynie ITER wynika jednak, że jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie zanim elektrownie termojądrowe staną się powszechnym źródłem energii sad.gif

No może nie być nawet Wisły. To dlatego nazwałem temat Energetyka w Przyszłości.

QUOTE
Ale w jakim sensie "stare"?

Ach... Niezdatne do dalszej pracy, zużyte, zniszczone, uszkodzone, niedziałające... doppelpunkt.gif Ty tak specjalnie? confused1.gif

Napisany przez: Morgan Ghost 5/09/2005, 22:25

QUOTE
Ach... Niezdatne do dalszej pracy, zużyte, zniszczone, uszkodzone, niedziałające... doppelpunkt.gif Ty tak specjalnie?

Nie nie specjalnie, ale akurat tamto zdanie miało kilka podtekstów, dlatego chciałem być pewien o co chodzi. (bez obrazy oczywiście).

Cóż, pewnie masz na myśli też ogólnie wszystkie ogniwa (również baterie i akumulatory ołowiowe, niklowo - kadmowe, suche ogniwa rtęciowe oraz elektrolit z baterii i akumulatorów) to jeśli chodzi o Polske to tak, wszystko się wyrzuca na śmietnik i tu masz racje jeśli chodzi o Polske, że u nas pozbywanie się takich starych ogniw to po prostu hop siup do kosza, ale w państwach zachodnich takie rzeczy idą do recyklingu, więc są przetwarzane na jakieś inne wyroby lub neutralizowane, więc recykling istnieje, nie ma co do tego obaw - po prostu nie stosuje się go wszędzie.

Napisany przez: Coobeck 6/09/2005, 8:20

Vitam

A z czego zrobią zastępczy asfalt? Tak poważnie to może się nam poważnie zdarzyć... (Ponury Żniwiarz)

Nawierzchnie betonowe są podwieloma względami lepsze od asfaltowych, a na pewno w pełni konkurencyjne w stosunku do nich. O ogólnokrajowej polityce nawierzchniowej decyduje zwykle siła danego lobby (cementowego lub rafineryjnego), a nie faktycznie wady i zalety obu rozwiązań.

Tak poza tym - ta dyskusja nasuwa mi na pamięć autora pewnej XIX-wiecznej broszurki, który dowodził, że jeśli Londyn dalej będzie się rozwijał w takim tempie, to rychło zabraknie owsa dla koni dorożkarskich, a warstwa sprasowanych końskich jabłek zalegnie ulice warstwą grubą na 2 metry. Wszystko było poparte zupełnie poważnymi i - z matematycznego punktu widzenia - poprawnnymi obliczeniami. Tylko facetowi nie przyszło do głowym, że rychło spryciarze wynajdą silnik benzynowy i konie przestaną być potrzebne.

Napisany przez: EchoesMaster 6/09/2005, 10:18

Niestety projekty nad źródłami energii przyszłości są dopiero w fazie eksperymentalnej, reaktor termojądrowy, który będzie miał za zadanie produkowanie energii jest dopiero budowany i jeszcze nie wiadomo jak będzie działał, a szkoda bo elektrownie termojądrowe są o wiele wydajniejsze od jądrowych i zostawiają po sobie mniej odpadów. Może nie są zdrowsze, przez neutrony uciekające z reaktora, ale pewnie będą lepsze, o ile wszystko się uda. Innym źródłem energii przyszłości są ogniwa paliwowe, które są o wiele bardziej ekologiczne od silnika spalinowego, ale niestety jak na razie są droższe w eksploatacji, nie opracowano jeszcze technologii taniego pozyskiwania wodoru na dużą skalę.
Co do alternatywnych źródeł energii, które są stosowane obecnie niekiedy w zastępstwie np. konwencjonalnych elektrowni węglowych to nie wróżę im kariery, a przynajmniej w Polsce. Elektrownie wiatrowe są drogie, a do tego w Polsce jest niewiele miejsc, gdzie stawianie ich jest sensowne. Wykorzystanie energii pływów w Polsce nie ma w ogóle przyszłości, gdyż pływy polskiego morza są niewielkie. Energia słoneczna jest już lepszym rozwiązaniem, ale w Polska jest tak średnio nasłoneczniana, sądzę, że ten rodzaj energii nie będzie wykorzystywany na masową skalę, ale raczej bardziej lokalnie, trzeba tylko budować je tanio i muszą mieć dużą sprawność, no i raczej na terenach bardziej wiejskich. Elektrownie wodne w Polsce muszą znosić wadę ukształtowania terenu polskiej ziemi, nasz kraj to w większości niziny, gdzie nie ma dużych spadków wysokości, a przez to pogarsza się wydajność takiej elektrowni.

Napisany przez: Morgan Ghost 6/09/2005, 13:24

Coś o ogniwach paliwowych:

Audi opracowało wodorowy model A2, samochód ten emituje do atmosfery czystą parę wodną i oferuje osiągi porównywalne do A2 napędzanego silnikiem benzynowym. Fiat opracował Panda Hydrogen, samochód ten posiada dwa zbiorniki paliwa umieszczone pod podłogą w tylniej części, dzięki czemu przedział pasażerski jest identyczny jak w klasycznej wersji, a ogniwa paliwowe są bezpośrednio połączene z silnikiem elektrycznym, który napędza koła. BMW udowodniło, że silnik spalinowy zasilany paliwem wodorowym sprawdza się nie tylko w rakietach, ale bez straty dla jakości jazy może być stosowany w samochodach. Prototypowe BMW H2R, pod którego maską pracuje silnik zasilany wodorem na torze Miramas we Francji, ustanowiło 9 rekordów prędkości. Nowej generacji Honda FSX oprócz zespołu ogiw paliwowych została wyposażona w zmodyfikowane systemy: napędowy oraz doprowadzający wodór i tlen. Nowy model zapewnia wydają zmianę energii na moment obrotowy, podwojoną efektywność w zestawieniu z możliwościami pojazdu hybrydowego oraz trzykrotną w stosunku do pojazdu benzynowego. Na jednym tankowaniu FCX może przejechać 430 km.

Źródło: Rzeczpospolita (nie pamiętam który numer)

Gdzieś też wyczytałem, że pewna stacja w Berlinie oferuje już oprócz benzyny i oleju napędowego również wodór do tankowania.

Co do transportowania surowców, również w Rzeczpospolitej wyczytałem nowy sposób przewożenia ładunków: sterowcami. Inżynierowie z firmy Cargolifter chcieli zbudować sterowiec, którego zadaniem byłby jednak nie przewóz pasażerów lecz ładunków. Latający dźwig (tak go nazwali niemcy) miał przenosić ładunku o wadze 160 ton, jego wnętrze miał wypełniać hel - gaz bezpieczniejszy od wodoru. Zdaniem tych naukowców podobne sterowce moga lecieć na wysokości około 2 tys metrów z prędkością 135 km/h. To niedużo (porównując z samolotami), ale sterowiec zabierał by więcej ładunków i mógł leciećbez przerwy na odegłość 10 tys km, zużwając przy tym 4,5 litra paliwa na kilometr. Tranposrt lądowy dowolnego ciężkiego elementu którego długość nie przekracza 50 m odbywa się ze średnią predkością 8 km/h - sterowiec byłby zatem szybszy.

I kolejny artykuł z Rzeczpospolitej: (zacytuje fragment)

Na świecie jeździ już około 3 milionów pojazdów zasilanych spręzonym gazem ziemnym. Światwym liderem w tej dziedzinie jest Argentyna, bardzo szybko rozwiją się ten rynek w Brazyli. We włoszech jeździ około 500 tysięcy aut na sprężony gaz ziemny. W ameryce autobusy dowożące dzieci do szkoły jeżdzą na gaz ziemny. Policja w Los Angeles stosuje radiowozy na gaz ziemny, gdyż w przypadku przestrzelenia baku gaz się ulatnia a nie wybucha.

Napisany przez: Marcin 7/09/2005, 6:56

A jak wygląda ekonomia tych silników? Przypominam artykuł o biopaliwach, który dobitnie uświadamia, że te nie mają większych szans jako źródło energii.

Napisany przez: Morgan Ghost 7/09/2005, 9:42

Jak narazie gazu mamy dość więc będziemy jeździć na nim póki się nie skończy a potem naukowcy wymyślą coś innego i tak wkółko.

Napisany przez: 1234 8/09/2005, 17:09

A co z tym amerykańskim superwynalazkiem sprzed paru lat, co to miało byc rewolucją? Dżindżer sie to chyba nazywało, jak to piwo imbirowe.

Napisany przez: Morgan Ghost 8/09/2005, 19:00

Ale co robił ten super wynalazek?

Napisany przez: 1234 8/09/2005, 19:02

No, podobno samo jeździło. Nawet straż chrony lasów czy coś takie w USA to kupiło.
O tu poczytaj
http://eduseek.interklasa.pl/edukurier/index.php?ekid=92

Napisany przez: Morgan Ghost 8/09/2005, 21:58

Ale dalej nie wiadomo co to jest, same uogólnienia - Brak jakichkolwiek dowodów co to coś wogóle robi, ani jednej zmianki.

Napisany przez: memex 9/09/2005, 8:22

QUOTE(Morgan Ghost @ 8/09/2005, 22:58)
Ale dalej nie wiadomo co to jest, same uogólnienia - Brak jakichkolwiek dowodów co to coś wogóle robi, ani jednej zmianki.

Jak to nie wiadomo? Ginger to po prostu coś w rodzaju elektrycznej jednoosiowej hulajnogi. Jest to platforma na stopy z dwoma kółkami po bokach (po jednym z każdej strony) i drążkiem z kierownicą, która właściwie służy tylko do podtrzymywania się pasażera.
user posted image
Cały ten wechikuł utrzymuje równowagę tylko dzięki wyspecjalizowanemu układowi elektroniczno-mechanicznemu - bez elektroniki to "coś" po prostu nie nadaje się do jazdy, podobnie jak F-117 "Stealth" nie poleciałby, gdyby nie zaawanasowana aktywna awionika. Steruję się "tym" balansując ciałem. Ustrojstwo zasilane jest zwykłym akumulatorem - cała wrzawa wokół niego spowodowana była właśnie układem utrzymującym równowagę, a nie jakimś rewolucyjnym sposobem zasilania.
Poczytajcie pod adresem http://science.howstuffworks.com/ginger.htm

Napisany przez: radek-dux-clan-pompeius 29/05/2006, 10:07

Witam serdecznie!!!

Wszyscy macie racje nie ma tzw."róży bez kolców" by móc wytwarzać energię trzeba coś poświęcić, a człowiekowi łatwiej jest poświecać istnienie ptaków,ryb i innych zwierząt ,niż swojego własnego gatunku.

A teraz moja wizja przyszłości i energetyki.
Energia produkowana w kosmosie, następnie przesyłana na Ziemię.
I tu świat przypomni sobie o wielkim wynalazcy Nicolo Tesla i jego wizji przesyłania energii bez kabli...zapytacie co z tego. A więc energia może być produkowana np. w Norwegii i przesyłana np. do Polski bez udziału kabli. Nieekonomiczne dla Polski prawda ale kto wie ile ludzi pozostanie na Ziemi w przyszłości.A może Polska bedfzie na tyle bogata by sobie na to pozwolić.To jest przyszłość i nie wiadomo w jakim kierunku pójdzie świat.
Sprawa elektrowni wiatrowych to za jakiś wiek może nie pozostać już ani jeden blok...przecież już teraz ludzie stawiają na budownictwo jednorodzinne.Jeśli mowa o głośnych wiatrakach to mówicie o przeszłości teraz produkuje się tzw. "bezgłośne wiatraki".tyle tylko ze krajobraz już taki ładny nie jest.

Napisany przez: marc20 13/04/2017, 11:01

Wg tego artykułu:
http://news.newenergytimes.net/2017/01/12/the-selling-of-iter/
projekt tokamaku ITER nadal będzie zużywać więcej energii niż produkował. Naukowcy poprostu nie podają całkowitego zużycia energii przez reaktor tylko energię zużytą na podgrzanie plazmy.

A pierwszy zapłon plazmy - dopiero w 2035 r. O ile (znowu) się nie opóźni.
https://www.nytimes.com/2017/03/27/science/fusion-power-plant-iter-france.html?_r=0

Napisany przez: memex 15/04/2017, 9:54

QUOTE(marc20 @ 13/04/2017, 11:01)
Wg tego artykułu:
http://news.newenergytimes.net/2017/01/12/the-selling-of-iter/
projekt tokamaku ITER nadal będzie zużywać więcej energii niż produkował. Naukowcy poprostu nie podają całkowitego zużycia energii przez reaktor tylko energię zużytą na podgrzanie plazmy.

A pierwszy zapłon plazmy - dopiero w 2035 r. O ile (znowu) się nie opóźni.
https://www.nytimes.com/2017/03/27/science/fusion-power-plant-iter-france.html?_r=0
*


Najwyraźniej ludziskom zdecydowanie lepiej idzie kontrolowane rozwalanie jąder niż ich kontrolowane łączenie. Czyżby kolejny projekt-wydmuszka confused1.gif

Napisany przez: Alexander Malinowski 3 15/04/2017, 10:08

QUOTE(radek-dux-clan-pompeius @ 29/05/2006, 10:07)
I tu świat przypomni sobie o wielkim wynalazcy Nicolo Tesla i jego wizji przesyłania energii bez kabli...zapytacie co z tego. A więc energia może być produkowana np. w Norwegii i przesyłana np. do Polski bez udziału kabli.
*



Przecież Tesla był genialnym, umysłowo chorym naukowcem. I zapytaj się jeszcze na jakimś forum, czy był Chorwatem?

Napisany przez: poldas372 15/04/2017, 10:52

Faktycznie.
Do tego Chorwata przyznają się Serbowie.

Jednak prąd przemienny, który mamy w gniazdkach, to jego pomysł.

Napisany przez: marc20 19/06/2017, 23:29

QUOTE(memex @ 15/04/2017, 9:54)
Najwyraźniej ludziskom zdecydowanie lepiej idzie kontrolowane rozwalanie jąder niż ich kontrolowane łączenie. Czyżby kolejny projekt-wydmuszka confused1.gif
*


Jak oceniasz szanse na to,że przyszłe pokolenia będą oceniać obecne eksperymenty z fuzją jako pseudonaukowe ?

Na forum portalu wnp.pl jest jeden gość, który z uporem maniaka pisze o entropii, obwieszcza,że ITER nie może się udać jako niezgodny z prawami fizyki

" Teraz przyda się znajomość 2. zasady termodynamiki (Prawa Entropii) z którego wynika, że NIE można uzyskać energii z układu, którego entropia jest zmniejszana. Teorie, które dopuszczają taką możliwość (np. ITER) nazywają się teoriami "Perpetum Mobile" II rodzaju.
5. Łatwo można zauważyć, że w bombie H (wodorowej) entropia układu wzrasta aż do stanu "Maksimum Entropii". Dlatego bomba wodorowa działa, a ITER - "duma ludzkości" - NIE działa.

Proste jak czajnik bezprzewodowy."

"Ze wszystkich Państw, w których działały Tokamaki, tylko Argentyna przyznała, że ich projekt o nazwie Huemel Project zakończył się całkowitą porażką i wielkimi stratami. We wszystkich pozostałych przypadkach wszyscy wszystkich oszukują."



O niechlubnym Huemel Project można przeczytać nawet na stronie ITER:
https://www.iter.org/newsline/196/930

Napisany przez: poldas372 19/06/2017, 23:39

Chciałbym dożyć kontrolowanej reakcji termojądrowej.
Problem przerósł naukowców.

Napisany przez: misza88 20/06/2017, 0:17

Czy przypadkiem nie mieliśmy już przeprowadzonej kontrolowanej reakcją termojądrowej? Problemem jest to że uzyskujemy z niej mniej energii niż jest potrzebna aby utrzymać plazmę.
ITER to najprawdopodobniej totalny i bardzo kosztowny niewypał. Aby nastąpiła reakacja termojądrowa musi zostać spełniona reguła mnemotechniczna, która mówi że iloczyn gęstości plazmy i czasu utrzymania energii ma być równy 10^14 sekund na cm3. Warunek ten można spełnić zmieniając w szerokim zakresie gęstość, czas i temperaturę. Projekt ITER bazuje chyba tylko na zmianie temperatury co jest istotnym ograniczeniem. Inne projekty, prowadzone tym razem przez prywatny biznes są znacznie tańsze i jak dotąd dają lepsze rezultaty (bazują one na optymalizacji doboru tych trzech parametrów). Projekty te nazywają się Sandia, Tri Alpha i General Fusion. W googlach na pewno można znaleźć trochę informacji na ten temat.

Napisany przez: marc20 25/06/2017, 18:23

QUOTE(misza88 @ 20/06/2017, 0:17)
Inne projekty, prowadzone tym razem przez prywatny biznes są znacznie tańsze i jak dotąd dają lepsze rezultaty (bazują one na optymalizacji doboru tych trzech parametrów). Projekty te nazywają się Sandia, Tri Alpha i General Fusion. W googlach na pewno można znaleźć trochę informacji na ten temat.
*


A można prosić o jakieś konkrety ? Bo na razie to tak wygląda: duży reaktor fuzyjny = duże straty, mały reaktor fuzyjny = małe straty.

Napisany przez: kossa 25/06/2017, 22:43

QUOTE
Teraz przyda się znajomość 2. zasady termodynamiki (Prawa Entropii) z którego wynika, że NIE można uzyskać energii z układu, którego entropia jest zmniejszana. Teorie, które dopuszczają taką możliwość (np. ITER) nazywają się teoriami "Perpetum Mobile" II rodzaju.


Dlaczego w przypadku ITER entropia układu jest zmniejszana? Fuzja przecież zwiększa rozproszenie energii, więc termo dynamicznie wszystko jest w porządku.

QUOTE
Ze wszystkich Państw, w których działały Tokamaki, tylko Argentyna przyznała, że ich projekt o nazwie Huemel Project zakończył się całkowitą porażką i wielkimi stratami


Projekt z czasów, gdy nie mieliśmy jeszcze bomby wodorowej ma warunkować sukcesy dzisiejszych prób? To tak jakby ktoś wziął czołg da Vinciego i powiedział, że takie urządzenie nigdy się nie przyda na polu walki...
Moim zdaniem jako ludzkość bylibyśmy skończonymi idiotami, gdybyśmy nie próbowali sięgnąć po energię fuzji. To, że temat nie jest prosty do opanowania nie znaczy, że mamy przestać to robić. Zwłaszcza, że przy okazji rozwija się dziedziny, które mają wpływ na nasze codzienne życie.

Napisany przez: misza88 27/06/2017, 18:31

QUOTE(marc20 @ 25/06/2017, 18:23)
QUOTE(misza88 @ 20/06/2017, 0:17)
Inne projekty, prowadzone tym razem przez prywatny biznes są znacznie tańsze i jak dotąd dają lepsze rezultaty (bazują one na optymalizacji doboru tych trzech parametrów). Projekty te nazywają się Sandia, Tri Alpha i General Fusion. W googlach na pewno można znaleźć trochę informacji na ten temat.
*


A można prosić o jakieś konkrety ? Bo na razie to tak wygląda: duży reaktor fuzyjny = duże straty, mały reaktor fuzyjny = małe straty.
*


Nie tak dawno był o tym artykuł w Świecie Nauki(nr 12/2016). Generalnie tokamaki bazują na ciągłym podgrzewaniu plazmy i względnie długotrwałym utrzymaniu reakcji. Tymczasem projekty, które przedstawiłem bazują na przekazywaniu do plazmy energii w postaci krótkich impulsów, bądź to przez uderzenia zewnętrznych kowadeł bądź przez podgrzewanie paliwa laserem. Dąży się do uzyskania fuzji w inny sposób. Panowie z tych projektów twierdzili że jest kwestią czasu aż wszystko się uda. A jak tak na prawdę wygląda sytuacja wiedzą zapewne jedynie jednostki.

Napisany przez: Kiszuriwalilibori 29/06/2017, 23:48

QUOTE
UOTE
No fakt, więc czemu naukowcy próbują odtworzyć mamuta?

Wybacz szczerość: bo im odbiło i nie mają co robić.

Nie. Dla jaj. Tak po prostu. Chcą zrobić coś, co zostanie dostrzeżone. większość naukowców ściboli artykuły, których nikt poza pasjonatami dziedziny nie czyta i nie jest w tsanie zrozumieć.

Napisany przez: marc20 13/07/2017, 19:07

QUOTE(kossa @ 25/06/2017, 22:43)
Projekt z czasów, gdy nie mieliśmy jeszcze bomby wodorowej ma warunkować sukcesy dzisiejszych prób? To tak jakby ktoś wziął czołg da Vinciego i powiedział, że takie urządzenie nigdy się nie przyda na polu walki...

No nie zgodzę się z tym porównaniem. Przypomnij sobie kiedy powstały pierwsze reaktory atomowe(1942-44 R.) i kiedy zwodowano pierwszy okręt z tym napędem (1954 r.) Tutaj nieco więcej argumentów przeciwko projektowi ITER:
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0ahUKEwiq3bqf6YbVAhVCShQKHRHfBj0QFggwMAA&url=https%3A%2F%2Fwww.jp-petit.org%2FNUCLEAIRE%2FITER%2FITER_fusion_non_controlee%2FITER_en.pdf&usg=AFQjCNGhoQV-Tt-8Fr9fBGBM5FD8tQDBxw&cad=rja
QUOTE
Moim zdaniem jako ludzkość bylibyśmy skończonymi idiotami, gdybyśmy nie próbowali sięgnąć po energię fuzji. To, że temat nie jest prosty do opanowania nie znaczy, że mamy przestać to robić. Zwłaszcza, że przy okazji rozwija się dziedziny, które mają wpływ na nasze codzienne życie.

Na to można odpowiedzieć innym przykładem. Czy głupia jest Toyota,która zainwestowała niemało pieniędzy w rozwój wodorowych ogniw paliwowych czy głupi jest Elon Musk który głupotą nazywa ogniwa paliwowe ? Nie wszystkie wynalazki są naprawdę przyszłościowe.
Taka krótka refleksja - pierwszy pojazd kołowy napędzany wodorem skonstruowano w 1807 r.:
https://en.wikipedia.org/wiki/De_Rivaz_engine
210 lat później nadal nie widać na ulicach aut wodorowych.
QUOTE
Dlaczego w przypadku ITER entropia układu jest zmniejszana? Fuzja przecież zwiększa rozproszenie energii, więc termo dynamicznie wszystko jest w porządku.

Być może,nie jestem pewien.


© Historycy.org - historia to nasza pasja (http://www.historycy.org)