Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Strategia przyspieszonego rozwoju,
     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 501
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 2/06/2019, 18:21 Quote Post

QUOTE(Gaweł II @ 14/08/2017, 20:15)
1. USA
2. ZSRR
3. Japonia
4. NRF
5. W.Brytania
6. Francja
7. Włochy
*


Za Gierka propaganda wmawiała nam, że Polska znalazła się w "pierwszej dziesiątce najbardziej uprzemysłowionych państw świata". PKB wówczas nie liczono. Zresztą, niewymienialność złotego nie pomagała.
A którą gospodarką świata naprawdę byliśmy w roku 1978 (to był rok szczytowy, od 1979 zaczął się zjazd w dół)?
https://countryeconomy.com/gdp?year=1978
http://en.classora.com/reports/t24369/rank...dp?edition=1978
Powyższe dwa linki zawierają dane o PKB nominalnym z roku 1978. Dane na dwóch listach nieznacznie się różnią i są niekompletne.
Oto ówczesna światowa czołówka, w pewnym zaokrągleniu, PKB w miliardach ówczesnych dolarów:
01. United States - 2,315.00
SOVIET UNION (brak danych, ale przypuszczalnie drugie miejsce w świecie, nieco przed Japonią)
03. Japan – 990.63
04. Germany – 727.12 (ale Niemcy w granicach dzisiejszych, zatem odejmijcie kilkadziesiąt miliardów à conto NRD)
05. France – 504.22
06. United Kingdom – 328.92
07. Italy – 308.79
08. Canada – 216.65
09. Brazil - 200.80
10. Spain – 158.05
11. Netherlands – 149.19
12. China – 148.43
13. India - 135.43
14. Australia – 125.75
15. Mexico - 102.76
16. Belgium - 100.87
17. Sweden – 99.58
18. Switzerland – 92.54
19. Saudi Arabia – 80.18
20. Iran – 75.51
GDR (brak danych, ale prawdopodobnie nieco wyżej od PRL-u)
22. Turkey - 72.13
23. Poland - 68.60
24. Austria – 61.72
25. Denmark – 59.83
26. Argentina – 58.15
27. Indonesia – 52.88
28. South Korea – 51.41

Mnie wychodzi, że wtedy byliśmy prawdopodobnie 23. gospodarką świata.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 2/06/2019, 18:23
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.702
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 2/06/2019, 19:47 Quote Post

CODE
Mnie wychodzi, że wtedy byliśmy prawdopodobnie 23. gospodarką świata.

Z tym, że to może być "patykiem na wodzie pisane". Gospodarka komunistyczna była gospodarka "księżycową", więc i dane mogły być "księżycowe". Tu trudno cokolwiek jednoznacznie określić.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.420
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 2/06/2019, 20:12 Quote Post

QUOTE(petroCPN SA @ 2/06/2019, 18:21)
QUOTE(Gaweł II @ 14/08/2017, 20:15)
1. USA
2. ZSRR
3. Japonia
4. NRF
5. W.Brytania
6. Francja
7. Włochy
*


Za Gierka propaganda wmawiała nam, że Polska znalazła się w "pierwszej dziesiątce najbardziej uprzemysłowionych państw świata". PKB wówczas nie liczono. Zresztą, niewymienialność złotego nie pomagała.
A którą gospodarką świata naprawdę byliśmy w roku 1978 (to był rok szczytowy, od 1979 zaczął się zjazd w dół)?
https://countryeconomy.com/gdp?year=1978
http://en.classora.com/reports/t24369/rank...dp?edition=1978
Powyższe dwa linki zawierają dane o PKB nominalnym z roku 1978. Dane na dwóch listach nieznacznie się różnią i są niekompletne.
Oto ówczesna światowa czołówka, w pewnym zaokrągleniu, PKB w miliardach ówczesnych dolarów:
01. United States - 2,315.00
SOVIET UNION (brak danych, ale przypuszczalnie drugie miejsce w świecie, nieco przed Japonią)
03. Japan – 990.63
04. Germany – 727.12 (ale Niemcy w granicach dzisiejszych, zatem odejmijcie kilkadziesiąt miliardów à conto NRD)
05. France – 504.22
06. United Kingdom – 328.92
07. Italy – 308.79
08. Canada – 216.65
09. Brazil - 200.80
10. Spain – 158.05
11. Netherlands – 149.19
12. China – 148.43
13. India - 135.43
14. Australia – 125.75
15. Mexico - 102.76
16. Belgium - 100.87
17. Sweden – 99.58
18. Switzerland – 92.54
19. Saudi Arabia – 80.18
20. Iran – 75.51
GDR (brak danych, ale prawdopodobnie nieco wyżej od PRL-u)
22. Turkey - 72.13
23. Poland - 68.60
24. Austria – 61.72
25. Denmark – 59.83
26. Argentina – 58.15
27. Indonesia – 52.88
28. South Korea – 51.41

Mnie wychodzi, że wtedy byliśmy prawdopodobnie 23. gospodarką świata.
*



A od kiedy Iran, czy Arabia Saudyjska to kraje przemysłowe?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.129
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 2/06/2019, 20:20 Quote Post

Powyższe dane dotyczą produktu krajowego brutto, bez wnikania w stan industrializacji danego państwa/kraju.
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.420
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 2/06/2019, 20:56 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 2/06/2019, 20:20)
Powyższe dane dotyczą produktu krajowego brutto, bez wnikania w stan industrializacji danego państwa/kraju.
*



Ale oryginalny twierdzenie było, że Polska jest w pierwszej dziesiątce przemysłowych krajów świata. A więc nie Iran.

Poza tym mam pytanie, bo od czasu generalnej krytyki wszelkich inwestycji w huty, w innych wątkach ujawniono, że przedtem w Polsce nie było dobrej stali. Skoro chcieliśmy coś budować, musieliśmy mieć stal.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 501
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 3/06/2019, 5:19 Quote Post

QUOTE(Alexander Malinowski 3 @ 2/06/2019, 20:12)
A od kiedy Iran, czy Arabia Saudyjska to kraje przemysłowe?
*


1 Mało kto to dziś pamięta, lecz Iran pod rządami Szacha poczynił desperackie wysiłki by się szybko uprzemysłowić. Do Polski trafiła nawet pewna liczba produkowanych w Iranie (na licencji oczywiście) autobusów "Irannational" (przez większość Polaków nazwa odczytywana była błędnie jako *International). Pan dziennikarz Jacek Kalabiński popełnił nawet wtedy wysokonakładową książeczkę "Iran - nowe mocarstwo?". Dzisiaj duża część wtedy wybudowanych irańskich fabryk zapewne zarosła trawą, ale to nie jest tak, że tam żadnego przemysłu nie było i nie ma.
2 Skoro PRL zaliczał wydobycie nieprzetworzonego węgla - do przemysłu, to Arabia Saudyjska miała takie samo prawo zaliczyć wydobycie ropy naftowej do przemysłu.
To powyższe, to tylko taka moja przekora. Bo chyba jednak Arabia nie zaliczała. Bo jednak w klasyfikacji zachodniej na ogół i wydobycie węgla i wydobycie ropy to jest "dział I gospodarki" (łącznie z rolnictwem, leśnictwem i rybołówstwem; produkcja dóbr nieprzetworzonych).
3 Gdyby ułożyć listę z uwzględnieniem tylko produkcji przemysłu przetwórczego, zapewne Polska wylądowałaby nieco wyżej, niż na miejscu 23. Ale chyba nie w pierwszej dziesiątce. No i byłoby to bardzo trudne do wiarygodnego policzenia ze względu na: (a ) absolutnie nierynkowy poziom cen wewnętrznych oraz (b ) niesprzedawalność dużej części produkcji krajowej za granicą, zatem nieporównywalność ze światem.
4 Propaganda gierkowska chwaliła się w zasadzie jedynie "potęgą" przemysłu. Nie wprost, ale sprzedawano ludziom tak zwaną ciemnotę, jakoby to było równoznaczne z potęgą całej gospodarki. A to zdecydowanie za daleko idące uproszczenie.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 3/06/2019, 5:32
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
maslak1990
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 82.056

 
 
post 3/06/2019, 6:30 Quote Post

QUOTE(Napoleon7 @ 2/06/2019, 19:47)
CODE
Mnie wychodzi, że wtedy byliśmy prawdopodobnie 23. gospodarką świata.

Z tym, że to może być "patykiem na wodzie pisane". Gospodarka komunistyczna była gospodarka "księżycową", więc i dane mogły być "księżycowe". Tu trudno cokolwiek jednoznacznie określić.
*



Gospodarką księżycową była. A to ciekawe. Bo to z księżyca wzięły się dziesiątki tysięcy kilometrów dróg gminnych wojewódzkich i krajowych.z księżyca powstały setki tysięcy mieszkań w blokach z technologii wielkiej płyty. To z księżyca powstały PRL w roku 1990 był krajem o największej prywatnej własności indywidualnej na świecie.

To dzięki technologii księżycowej powstał program elektryfikacji PRL,oraz setki szpitali i szkół. I wszystko to bez kredytu. To dzięki temu,że PRL kosztem oczywiście szarej rzeczywistości obywateli wytworzył majątek dzięki któremu "Wolność i Demokracja" prosperowały przez lat dwadzieścia.

Na szczęście cywilizacja księżycowa przestała się wtrącać i wreszcie wszystko wróciło do normalności. Obecny system jest nawet przodujący w technologii światowej. Wytworzył bowiem setki tysięcy samochodów elektrycznych,których nie dość że nie słychać, to nawet nie widać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.949
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 3/06/2019, 8:14 Quote Post



Nie wdając się w szczegóły, bo nie warto, mamy tu klasyczny przypadek pewnego dość pospolitego rodzaju argumentacji, łączącego kilka błędów logicznych z zaperzoną, prymitywną erystyką. Jak to się robi?

(1) Bierze się jakiś fakt. Na przykład: "wybudowano dziesiątki tysięcy kilometrów dróg gminnych". Dla wzmocnienia efektu erystycznego można takich faktów wyliczyć jednym tchem kilka.

(2) Rzeczonego faktu, który jest oczywiście prawdziwy "tak w ogóle", nie rozpatruje się w szczegółach. W szczegółach to by się okazało, że drogi budowano marnie, niezgodnie z zasadami sztuki inżynierskiej, nie dbając o właściwe przygotowanie podłoża, odwodnienie, wyprofilowanie, używając marnej jakości materiałów - z takim skutkiem, że tam, gdzie owe drogi wciąż jeszcze przetrwały, mimo corocznego łatania dziur, jeździ się po nich slalomem. Tak samo jest z każdym innym tego rodzaju "faktem": co do mieszkań w domach z wielkiej płyty, to Polacy nabawili się do nich takiego urazu, że od 30 lat mimo, że polskie firmy na potęgę eksportują elementy prefabrykowane i stawiają domy z prefabrykatów za granicą, to w kraju powstało takich domów raptem kilka - i żaden się nie sprzedał (gwoli ścisłości - okazały się także po prostu droższe w budowie od "tradycyjnych"...). Itd., itp.

(3) Równie starannie unika się jakichkolwiek porównań. Bo mogłoby się nagle okazać, że "obrzydliwi kapitaliści" w czasie, gdy PRL bohatersko zmagał się z problemem podstawowej elektryfikacji (po 30 latach śladu już po tych wysiłkach nie pozostało, bo całość odziedziczonej po PRL sieci elektroenergetycznej nadawała się jedynie do wymiany, co już nastąpiło...), co i raz pogrążając się w mrokach "dziesiątego stopnia zasilania" prześcigali się w wymyślaniu kolejnych gadżetów na prąd (czego PRL nijak nie przewidział, budując sieci niskich napięć pod jedną - dwie żarówki i radio na chałupę z takim skutkiem, że jeszcze 10 lat temu, przed wymianą, jak ktoś u mnie na wsi włączył spawarkę, to wszystkim innym gasło światło, a krowy trzeba było doić na zmiany, gospodarz, po gospodarzu, bo dwóch dojarek naraz - sieć nie była w stanie obsłużyć), kiedy PRL budował, a raczej partaczył owe "drogi gminne", Niemcy, w 1945 roku zruinowane nie gorzej od Polski, dorobiły się sieci autostrad, a dojazdówki do pól mają lepszej jakości niż sławetna "gierkówka". Itd., itp.

(4) Na koniec wreszcie rzeczone powyżej, pozbawione kontekstu "fakty" podaje się jako "zasługę" słusznie minionego systemu tak, jakby:
(4.1) To Gierek z towarzyszami osobiście popylał na tych wszystkich budowach, a nie Polacy którzy, w innych okolicznościach, z lepszą motywacją i przy lepszej organizacji, potrafią robić rzeczy daleko trwalsze i lepsze niż te PRL-owskie buble, czego przez minione 30 lat dowiedli: już nawet na mojej wsi prądu nie wyłączają nawet jak idzie nawałnica (a pobudowało się domów jak mrówków: w każdym klima, w każdym aż niebieski od telewizorów - i patrz pan - jakoś wszystko działa, no cud..!), a jak dojeżdżam do asfaltu, to się najpierw kłaniam, taki gładziutki i równiutki...
(4.2) Bez Gierka i towarzyszy nic takiego - albo lepszego - by nie powstało. Co jest potworną obelgą dla narodu!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.791
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 3/06/2019, 8:43 Quote Post

QUOTE(jkobus @ 3/06/2019, 8:14)
a nie Polacy którzy, w innych okolicznościach, z lepszą motywacją i przy lepszej organizacji, potrafią robić rzeczy daleko trwalsze i lepsze niż te PRL-owskie buble,
*



Nie zapominajmy, że ci sami Polacy rozkradali PRL nazywając to zaradnością.

Ten post był edytowany przez Aquarius: 3/06/2019, 12:01
 
User is online!  PMMini Profile Post #39

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 501
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 3/06/2019, 11:22 Quote Post

QUOTE(maslak1990 @ 3/06/2019, 6:30)
PRL w roku 1990 był krajem o największej prywatnej własności indywidualnej na świecie.
*


Cokolwiek kontrowersyjne stwierdzenie.

Pomijając już ten drobiazg, iż w roku 1990 formalnie rzecz biorąc nie było już PRL-u . . .
Czy istnieje własność prywatna nieindywidualna? Zapewne istnieje.
Ale czy istnieje własność indywidualna nieprywatna? Dość trudno mi sobie taką wyobrazić.

No i kto dokonał tych naukowych porównań w skali całego świata? Jakoś dotąd nie słyszałem by piewcy PRL-u właśnie z tej "największej w świecie własności prywatnej indywidualnej" byli szczególnie dumni.
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
maslak1990
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 82.056

 
 
post 3/06/2019, 12:03 Quote Post

QUOTE(petroCPN SA @ 3/06/2019, 11:22)

Ale czy istnieje własność indywidualna nieprywatna?

*



Nie ,takowa formalnie nie istnieje, ale ja tak o niej mówię od lat,chociaż wiem ,że to nie do końca prawidłowo. Chociaż też nie do końca. Od czasu gdy między innymi instytucje finansowe posiadają osobowość prawną można mówić ,że są osobą. Wprawdzie prawną, ale mają prawa jednostki.W myśl prawa można by twierdzić,że jest to również własność indywidualna. Ale i tak dalej nie wiadomo tak naprawdę czyja i czy prywatna,czy też nie.Nie wiem tego, więc dla mnie to o czym piszę to indywidualna własność prywatna,w odróżnieniu od nieindywidualnej własności prywatnego banku. Ale to szczegół. Niech więc będzie własność indywidualna,o drobiazg kopii kruszył nie będę.

A więc PRL pozostawiło po sobie własność indywidualną w postaci gospodarstw rolnych i domów "indywidualnych", które nie były obciążone hipoteką.Do tego dochodzą mieszkania własnościowe, ale tu już jest problem bo nie były one w budynkach o własności indywidualnej. więc mieszkanie w takim domu może być własnością indywidualną,a cały dom może być własnością osoby prawnej,która to jednostka właściwie nie jest prywatna.
Ponieważ wiem ja to wygląda gdzie indziej śmiem twierdzić,że na całym świecie nie było drugiego takiego fenomenu.Ponieważ w krajach wysokorozwiniętych nie ma praktycznie własności indywidualnej i nigdy nie było jej na takim poziomie. Bo ani dom na hipotece,ani samochód w kredycie nie jest własnością indywidualną,a jest własnością banku.

Ten post był edytowany przez maslak1990: 3/06/2019, 12:20
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 501
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 3/06/2019, 12:57 Quote Post

QUOTE(maslak1990 @ 3/06/2019, 12:03)
A więc PRL pozostawiło po sobie  własność indywidualną w postaci gospodarstw rolnych i domów "indywidualnych", które nie były obciążone hipoteką.Do tego dochodzą mieszkania własnościowe, ale tu już jest problem bo nie były one w budynkach o własności indywidualnej. więc mieszkanie w takim domu może być własnością indywidualną,a cały dom może być własnością osoby prawnej,która to jednostka właściwie nie jest prywatna.
Ponieważ wiem ja to wygląda gdzie indziej śmiem twierdzić,że na całym świecie nie było drugiego takiego fenomenu.Ponieważ w krajach wysokorozwiniętych nie ma praktycznie własności indywidualnej i nigdy nie było jej na takim poziomie. Bo ani dom na hipotece,ani samochód w kredycie nie jest własnością indywidualną,a jest własnością banku.
*


Ach, zatem to gospodarstwa rolne oraz domki i do pewnego poziomu mieszkania a także samochody z wyjątkiem nabytych za pożyczkę bankową - są tą "największą prywatną własnością indywidualną na świecie".
Nie mogę jednak przestać dociekać jakie kryterium tu zastosowano. Na pewno doślesz linki do jakichś wiarygodnych publikacji na ten temat, prawda?
- Czy tu chodzi o najwyższą bezwzględnie liczbę (ogromnie rozdrobnionych, to fakt) gospodarstw chłopskich oraz liczbę domków rodzinnych nazajutrz po PRL-u? To raczej wątpliwe już choćby z uwagi na fakt, że są w świecie państwa o dużo wyższej niż Polska liczbie ludności, w tym także o dużo wyższej liczbie ludności żyjącej z rolnictwa.
- Czy chodzi o bezwzględną powierzchnię wszystkich gospodarstw chłopskich? I to jest wątpliwe, gdyż w skali świata Polska nie jest państwem szczególnie wielkim obszarowo.
- Czy chodzi o odsetek ziemi rolnej w rękach chłopów? No też chyba nie, bo trzeba by od całkowitego areału odjąć powierzchnię ziemi PGR-owskiej (rzeczy raczej nieznanej w Ameryce i państwach podobnych). Zresztą, przewaga rodzin mieszkających pod koniec PRL-u w zbiorowych formach budownictwa (czyli nie w pełni indywidualnych) chyba i na polu mieszkaniowym nie dawała żadnej przewagi nad Ameryką.

No i w ogóle trudno mi zrozumieć na czym miała polegać wyższość życia i gospodarowania przy całkowitym odcięciu od takich elementarnych, znanych od dziesięcioleci, instrumentów finansowych jak kredyt bankowy celowy bądź obrotowy czy też zabezpieczenie hipoteczne.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 3/06/2019, 13:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
maslak1990
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 82.056

 
 
post 3/06/2019, 15:01 Quote Post

QUOTE(petroCPN SA @ 3/06/2019, 12:57)
QUOTE(maslak1990 @ 3/06/2019, 12:03)
A więc PRL pozostawiło po sobie  własność indywidualną w postaci gospodarstw rolnych i domów "indywidualnych", które nie były obciążone hipoteką.Do tego dochodzą mieszkania własnościowe, ale tu już jest problem bo nie były one w budynkach o własności indywidualnej. więc mieszkanie w takim domu może być własnością indywidualną,a cały dom może być własnością osoby prawnej,która to jednostka właściwie nie jest prywatna.
Ponieważ wiem ja to wygląda gdzie indziej śmiem twierdzić,że na całym świecie nie było drugiego takiego fenomenu.Ponieważ w krajach wysokorozwiniętych nie ma praktycznie własności indywidualnej i nigdy nie było jej na takim poziomie. Bo ani dom na hipotece,ani samochód w kredycie nie jest własnością indywidualną,a jest własnością banku.
*


Ach, zatem to gospodarstwa rolne oraz domki i do pewnego poziomu mieszkania a także samochody z wyjątkiem nabytych za pożyczkę bankową - są tą "największą prywatną własnością indywidualną na świecie".
Nie mogę jednak przestać dociekać jakie kryterium tu zastosowano. Na pewno doślesz linki do jakichś wiarygodnych publikacji na ten temat, prawda?
- Czy tu chodzi o najwyższą bezwzględnie liczbę (ogromnie rozdrobnionych, to fakt) gospodarstw chłopskich oraz liczbę domków rodzinnych nazajutrz po PRL-u? To raczej wątpliwe już choćby z uwagi na fakt, że są w świecie państwa o dużo wyższej niż Polska liczbie ludności, w tym także o dużo wyższej liczbie ludności żyjącej z rolnictwa.
- Czy chodzi o bezwzględną powierzchnię wszystkich gospodarstw chłopskich? I to jest wątpliwe, gdyż w skali świata Polska nie jest państwem szczególnie wielkim obszarowo.
- Czy chodzi o odsetek ziemi rolnej w rękach chłopów? No też chyba nie, bo trzeba by od całkowitego areału odjąć powierzchnię ziemi PGR-owskiej (rzeczy raczej nieznanej w Ameryce i państwach podobnych). Zresztą, przewaga rodzin mieszkających pod koniec PRL-u w zbiorowych formach budownictwa (czyli nie w pełni indywidualnych) chyba i na polu mieszkaniowym nie dawała żadnej przewagi nad Ameryką.

No i w ogóle trudno mi zrozumieć na czym miała polegać wyższość życia i gospodarowania przy całkowitym odcięciu od takich elementarnych, znanych od dziesięcioleci, instrumentów finansowych jak kredyt bankowy celowy bądź obrotowy czy też zabezpieczenie hipoteczne.
*



Tak mundralo internetowa. Gospodarstwo mojej babci i mój dom na mojej ziemi to jest moja własność,którą odziedziczyłem po PRL. I proszę bez tej demagogii. bo macie taki zwyczaj ,że jak już was się przyprze do ściany to chcecie linki i dowody. No więc mundralo internetowa dowody są za oknem. A jak was się pyta o bilans PRL to nabieracie wody w usta i nie wiecie co powiedzieć.


EOT. Szkoda mi czasu na tę demagogię.Tak samo zresztą jak i na tego specjalistę od budowy dróg i jakości materiałów.Co bredzi bez pojęcia.

Ten post był edytowany przez maslak1990: 3/06/2019, 15:07
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.855
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 3/06/2019, 15:07 Quote Post

QUOTE(maslak1990 @ 3/06/2019, 16:01)
QUOTE(petroCPN SA @ 3/06/2019, 12:57)
QUOTE(maslak1990 @ 3/06/2019, 12:03)
A więc PRL pozostawiło po sobie  własność indywidualną w postaci gospodarstw rolnych i domów "indywidualnych", które nie były obciążone hipoteką.Do tego dochodzą mieszkania własnościowe, ale tu już jest problem bo nie były one w budynkach o własności indywidualnej. więc mieszkanie w takim domu może być własnością indywidualną,a cały dom może być własnością osoby prawnej,która to jednostka właściwie nie jest prywatna.
Ponieważ wiem ja to wygląda gdzie indziej śmiem twierdzić,że na całym świecie nie było drugiego takiego fenomenu.Ponieważ w krajach wysokorozwiniętych nie ma praktycznie własności indywidualnej i nigdy nie było jej na takim poziomie. Bo ani dom na hipotece,ani samochód w kredycie nie jest własnością indywidualną,a jest własnością banku.
*


Ach, zatem to gospodarstwa rolne oraz domki i do pewnego poziomu mieszkania a także samochody z wyjątkiem nabytych za pożyczkę bankową - są tą "największą prywatną własnością indywidualną na świecie".
Nie mogę jednak przestać dociekać jakie kryterium tu zastosowano. Na pewno doślesz linki do jakichś wiarygodnych publikacji na ten temat, prawda?
- Czy tu chodzi o najwyższą bezwzględnie liczbę (ogromnie rozdrobnionych, to fakt) gospodarstw chłopskich oraz liczbę domków rodzinnych nazajutrz po PRL-u? To raczej wątpliwe już choćby z uwagi na fakt, że są w świecie państwa o dużo wyższej niż Polska liczbie ludności, w tym także o dużo wyższej liczbie ludności żyjącej z rolnictwa.
- Czy chodzi o bezwzględną powierzchnię wszystkich gospodarstw chłopskich? I to jest wątpliwe, gdyż w skali świata Polska nie jest państwem szczególnie wielkim obszarowo.
- Czy chodzi o odsetek ziemi rolnej w rękach chłopów? No też chyba nie, bo trzeba by od całkowitego areału odjąć powierzchnię ziemi PGR-owskiej (rzeczy raczej nieznanej w Ameryce i państwach podobnych). Zresztą, przewaga rodzin mieszkających pod koniec PRL-u w zbiorowych formach budownictwa (czyli nie w pełni indywidualnych) chyba i na polu mieszkaniowym nie dawała żadnej przewagi nad Ameryką.

No i w ogóle trudno mi zrozumieć na czym miała polegać wyższość życia i gospodarowania przy całkowitym odcięciu od takich elementarnych, znanych od dziesięcioleci, instrumentów finansowych jak kredyt bankowy celowy bądź obrotowy czy też zabezpieczenie hipoteczne.
*



Tak mundralo internetowa. Gospodarstwo mojej babci i mój dom na mojej ziemi to jest moja własność,którą odziedziczyłem po PRL. I proszę bez tej demagogii. bo macie taki zwyczaj ,że jak już was się przyprze do ściany to chcecie linki i dowody. No więc mundralo internetowa dowody są za oknem. A jak was się pyta o bilans PRL to nabieracie wody w usta i nie wiecie co powiedzieć.


EOT
*



Forum ma to do siebie, że na każdym kroku domaga się dowodów, koniecznie się trzeba do tego przyzwyczaić.
Temat dotyczy "Strategii przyśpieszonego Rozwoju i dekady gierkowskiej". Nie widzę żadnego problemu, żeby otworzyć temat dotyczący ile domów pozostawił po sobie komunizm. Chętnie się wypowiem.

Carantuhill
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 501
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 4/06/2019, 5:09 Quote Post

QUOTE(maslak1990 @ 3/06/2019, 15:01)
Gospodarstwo mojej babci i mój dom na mojej ziemi to jest moja własność,którą odziedziczyłem po PRL. I proszę bez tej demagogii. bo macie taki zwyczaj ,że jak już was się przyprze do ściany to chcecie linki i dowody. No więc mundralo internetowa dowody są za oknem. A jak was się pyta o bilans PRL to nabieracie wody w usta i nie wiecie co powiedzieć.

EOT. Szkoda mi czasu na tę demagogię.Tak samo zresztą jak i na tego specjalistę od budowy dróg i jakości materiałów.Co bredzi bez pojęcia.
*


Natomiast szafowanie wielkimi kwantyfikatorami ("największa własność prywatna na świecie") - to w ogóle nie jest demagogia? Nic a nic?
Jakoś nie czuję się przyparty do ściany tym gospodarstwem i tym domkiem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

3 Strony < 1 2 3 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej