Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
125 Strony « < 123 124 125 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Donald Trump, 45 prezydent USA
     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.054
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 27/09/2018, 16:37 Quote Post

QUOTE(Napoleon7 @ 26/09/2018, 22:15)
CODE
Prosze, nie dyskutujmy, czy to jest znaczenie prawdziwe, czy tylko fikcyjne, czyli "na pokaz". To jest malo wazne

Drobna uwaga - to BARDZO ważne. Pamiętaj Phouty, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
*



Dlatego masz okazje, azeby sie zapoznac z punktem widzenia z drugiej strony wody. Jest wiele elementow, ktore sa przeciez "niewidoczne" dla przecietnewgo Polaka, chociazby taki prosty fakt, ze Polska jest jednym z okolo 150-160 sojusznikow USA i w zasadzie niczym sie sposrod nich nie wyroznia, ani na minus, ani na plus. Dla przecietnego Amerykanina, to Polska po prostu "niknie w tlumie" innych sojusznikow, ktorzy zabiegaja o jak najlepsze stosunki z USA.

QUOTE(sir Francis Drake @ 26/09/2018, 23:36)
QUOTE(Phouty @ 27/09/2018, 4:32)
...

Ot, po prostu "business as usual"!
...


Tez mi sie wydawalo, ze Trump odrzucil miliardy $ od Dudy przez wczesniejsza umowe z Putinem.

Dziwne natomiast, ze polski przywodca raczyl tego nie zauwazyc, proszac sie i chcac zaplacic z kieszeni Polskiego Podatnika $3 000 000 000.00 za Fort Trump.

Czy wiec Polskie Przywodztwo nie powinno miec wiecej oleju w Glowie? Dostrzeganie takich niuansow polityki nie wymaga jakiejs tam wielkiej inteligencji przeciez...
*



Prawde powiedziawszy, to nie bardzo wiem, o czym Ty piszesz.
Czy moglbys mnie oswiecic o ktora to wczesniejsza umowe z Putinem chodzi (podanie daty i miejsca jej zawarcia, oraz podanie ogolnej tresci tej umowy bylyby mile widziane) i wykazac zwiazek przyczynowo skutkowy, ze Trump odrzucil polskie dolary ze wzgledu na ta wlasnie umowe?

Poza tym, to jest to dla mnie zaskoczeniem, ze "Trump odrzucil miliardy". Ja o czyms takim wogole nie slyszalem, ale moze cos mi umknelo? W rzeczywistosci nie spotkalem sie nawet z pojedynczym komentarzem na ten temat pochodzacym z Bialego Domu.
No i jeszcze jedno, bo to nie Trump bedzie o tym decydowal, ale odpowiednia komisja w Kongresie USA. (Mamy tu przeciez trojpodzial wladzy).

Mam tez pytanie: Ile moze kosztowac calkowity koszt utrzymania jednej brygady amerykanskich wojsk stacjonujacych w obcym i dalekim kraju? Ma ktos dane na ten temat?

O ile pamietam, to byla mowa o 2 a nie o 3 miliardach, ale to jest mniej wazne, bo to i tak jest drobna suma w caloksztalcie amerykanskiego budzetu wojskowego, czy narodowego.

Na temat polskiego przywodztwa nie bede sie wypowiadal, bo po prostu malo co o nich wiem, poza tym, ze jakis tam kot prezesa, czy tez sam prezes (kto by sie w tym wszystkim polapal) odgrywa kluczowa role w polskiej polityce wewnetrznej.

Widze tu tez jedno dodatkowe pytanie, ktorego jeszcze nikt nie zadal.
Czy proponowana baza wojsk amerykanskich w Polsce miala by byc obsadzona przez amerykanskich zolnierzy w ramach NATO, czy moze organizacyjnie niezaleznie i poza ta struktura? Dla mnie to nie jest bynajmniej jasne. Roznica jest jednak ogromna.

Ten post był edytowany przez Phouty: 27/09/2018, 16:51
 
User is offline  PMMini Profile Post #1861

     
Arkan997
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 712
Nr użytkownika: 93.492

 
 
post 27/09/2018, 17:53 Quote Post

QUOTE
Kasa Misiu, kasa! wink.gif
Albo alternatywnie: "It's the economy, stupid!" tongue.gif


Wiesz Phouty o ile doktrynę, którą z europejska nazwę "Pieniądz nie śmierdzi" uważam za jak najbardziej właściwą tak sama odpowiedź mnie nie przekonuje.
To tak jakby amerykański wyborca mówił;
Oj, oj, oj nieładnie panie Trump, nieładnie... chociaż czekaj... niedługo wybory do Kongresu, a my głosujemy portfelami więc... nie było tematu

sir Francis Drake

Myślę, że zachodzi tu mechanizm o którym wielokrotnie pisał, wspomniany wyżej Phouty Stany Zjednoczone bronią tych regionów z którymi robią biznes. A jak na razie bilans handlowy Polski i Stanów Zjednoczonych stoi na niewiele lepszym poziomie niż USA i Węgier.

https://www.census.gov/foreign-trade/balance/c4370.html
https://www.census.gov/foreign-trade/balance/c4550.html

Polska nie musi więc dawać "w łapę" tylko dążyć do zwiększenia bilansu handlowego oraz wzajemnych inwestycji. Jeśli Polska chcę liczyć na jakąkolwiek pomoc wojskową ze strony USA musi zwiększyć ten bilans co najmniej dziesięciokrotnie.
A jak dotąd żaden Polski rząd nie podjął ku temu działań, a można by zorganizować Polonię w struktury biznesowe powiązane z rządem, albo powołać wspólny fundusz inwestycyjny.
A, że pieniądz rodzi pieniądz tak obie strony na tym skorzystają.

Ten post był edytowany przez Arkan997: 27/09/2018, 17:58
 
User is offline  PMMini Profile Post #1862

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.054
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 27/09/2018, 19:25 Quote Post

Nie rozumiemy sie Arkanie. Zacznijmy od tego, ze w tym watku koncentrujemy sie na osobie Trumpa, jednakze pomijamy fakt, ze prezydent USA jest tylko pojedynczym trybikiem w skomplikowanym mechanizmie zwanym potocznie polityka i jego dzialania, a tym samym jego efektywnosc jest pochodna ogolnego ukladu sil politycznych w calej strukturze administracyjno-politycznej panstwa.
A ta polityka, to w zasadzie w codziennym zyciu przecietnego Amerykanina "nie istnieje", przynajmniej tak dlugo, jak temu przecietnemu Amerykaninowi zgadza sie jego saldo bankowe, bo to jest niezaprzeczalna podstawa kazdej egzystencji.

Nie mowimy tu tez o tak przyziemnych rzeczach jak sklad Kongresu, sklad Sadu Najwyzszego, sklad Sadow Najwyzszych w poszczegolnych stanach, sklad poszczegolnych legislatur w kazdym stanie (zarowno sklad stanowych izb reprezentantow, jak i sklad stanowych senatow w ich legislaturach), zapatrywania polityczne gubernatorow wybranych w poszczegolnych stanach, sklad rad nadzorczych w poszczegolnych hrabstwach, polityczne zapatrywania chociazby skarbnikow (treasurer) w tychze hrabstwach, czy tez chociazby kim sa kandydaci na lokalnych prokuratorow, dyrektorow okregow szkolnych, prezesow poszczegolnych lokalnych uczelnii publicznych, czy tez jakie sa zapatrywania polityczne kandydatow na szeryfow w poszczegolnych hrabstwach. (Sa wyjatki odnoszace sie do wielkich skupisk ludzkich, jednakze funkcja szeryfa jest w przytlaczajacej wiekszosci amerykanskich hrabstw nawyzsza wybieralna funkcja polityczna we wladzy wykonawczej...czyli szeryf to jest taki lokalny "prezydent" i ma on olbrzymi wplyw na lokalna polityke).

O tym na tym forum sie oczywiscie nie pisze, jednakze na kilka tygodni przed listopadowymi wyborami te tematy zaprzataja glowy wielu amerykanskich wyborcow, bo wlasnie na tych wrecz niezliczonych kandydatow trzeba bedzie glosowac, lub glosowac na ich oponentow. Dochodza tez dziesiatki najrozniejszych referendow w ktorych wyborcy zadecyduja o najdziwniejszych czasami sprawach.

Trump w tym kontekscie autentycznie odgrywa marginalna role, chociaz tu musze wyjasnic, ze "ta reszta" tworzy ta polityczna otoczke, czy tez infrastrukture, i dyktuje co prezydent USA moze, a czego nie moze, a rozni sie to w zaleznosci od faktu, czy ma on poparcie tych bardzo licznych elementow administracji na kazdym poziomie (na poziomie czysto lokalnym, na poziomie hrabstwa, na poziomie stanowym i na poziomie federalnym), czy tez nie. W zwiazku z tym, ilosc republikanskich gubernatorow, lub szeryfow (dla przykladu chociazby) kierujacych kazdym z 50 stanow unii i ponad 3000 hrabstw, bedzie miala wplyw na dzialalnosc administracji federalnej.

Stad moja uwaga o zblizajacych sie "malych" wyborach i o ich waznosci na dalsze dwa lata administracji Trumpa, az do nastepnych "duzych" wyborow w 2020 roku.

Przypominam takze humorystyczna Doktryne Phoutyego, ktora brzmi: Zadna polityka nie istnieje tak dlugo, jak sytuacja nie przeszkadza grac nieskrepowanie Phoutyemu w golfa.

Wierz mi, ze przytlacajaca wiekszosc Amerykanow kieruje sie ta, lub analogicznie brzmiaca doktryna.
Wbrew pozorom, to Amerykanie nie sa wogole "rozpolitykowani".

Jak widzisz, to Wy nie macie o tych sprawach najmniejszego pojecia (no bo i skad, skoro nie macie najmniejszego dostepu do lokalnych amerykanskich informacji), a wlasnie te "drobne sprawy" o ktorych decyduja amerykanscy wyborcy rzutuja w sposob posredni, a czasami wrecz bezposredni, jak bedzie wygladala "wypadkowa" polityka USA, reprezentowana w osobie prezydenta Trumpa. Kazdy prezydent zawsze sie musial liczyc z tymi "drobnymi sprawami", ktorych tu jest wrecz tysiace, jezeli nie dziesiatki tysiecy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1863

     
sir Francis Drake
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 326
Nr użytkownika: 97.822

 
 
post Wczoraj, 10:48 Quote Post

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Trump-Past...mu-4166354.html

no i Erdogan sie ugial przed ekonomicznym szantazem Trumpa
i wypuscil tego niby pastora

straty dla Turcji dosyc duze po trumpowskim pokazie mocy i przydeptaniu liry

zysk Erdogana czysto platoniczny - sprawdzil trumpa
bo czy osiagnal to, zeby usa nie pchalo sie tak ze swoimi szpiegami?
..nie wydaje mi sie.. Trump musi miec wszedzie swoich szpiegow, zeby zachowac mocarstwowy status;
zwlaszcza, ze nie udaje mu sie pozbyc jednego obcego z najblizszego otoczenia...


https://nczas.com/2018/10/13/trump-dziekuje...y-usa-i-turcja/
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1864

125 Strony « < 123 124 125 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej