Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
13 Strony < 1 2 3 4 > »  
Closed TopicStart new topicStart Poll

> Człowiek jako zwierzyna łowna
     
Pietrow
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.658
Nr użytkownika: 76.370

Slawomir Skowronek
Stopień akademicki: doktor
Zawód: nauczyciel LO
 
 
post 21/04/2012, 20:30 Quote Post

"Kiepełe" to tyle co "pomyślunek", "głowa do interesów" (z jidysz). Tu użyte oczywiście metaforycznie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Cartaphilus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 913
Nr użytkownika: 40.789

M. R.
Stopień akademicki: mgr prawa
 
 
post 21/04/2012, 20:37 Quote Post

Salve!
Przyszła mi do głowy taka myśl (aczkolwiek to tylko moja hipoteza i nie wiem czy ma w sobie trochę prawdy): czy jest możliwe, że człowiek wydziela taki zapach, który powoduje, że stajemy się dla drapieżników "nieapetyczni" ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.199
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 21/04/2012, 20:37 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 21/04/2012, 17:30)
QUOTE
Natomiast może chodzić o lepszą organizację i "uzbrojenie" praludzkich hord.

To by tłumaczyło, dlaczego drapieżniki polują na ludzi bez powodzenia, ale nie dlaczego praktycznie na nas nie polują. A jak już polują, to z powodzeniem (do czasu).

Wydaje mi się, że człowiek z czasem tak zmieniał srodowisko wokół siebie dostosowując je do swoich potrzeb, że stopniowo polowanie nań stawało się coraz mniej realne. I stawiałbym, że poczatkiem tego procesu było odkrycie wzniecania ognia przez człowieka.
Natomiast co do kwestii, jakie gatunki drapieżników z chęcią wrzuciłyby mięso ludzkie do swego zwykłego menu, to odpowiedzią chyba bedzie: te dla których mieso małp jest przysmakiem lub przynajmniej stałą pozycją w jadłospisie. Nie wiem jednak czy dotyczy kotów, czy psowatych...

Ten post był edytowany przez emigrant: 21/04/2012, 20:38
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 21/04/2012, 20:40 Quote Post

QUOTE
czy jest możliwe, że człowiek wydziela taki zapach, który powoduje, że stajemy się dla drapieżników "nieapetyczni" ?
Być może, zależy to od tego, którym zmysłem owe drapieżniki operują, u kotów bedzie to pewnie głównie wzrok, u innych węch. Dość, że zdrowy, silny człowiek nie jest atrakcyjną zwierzyną, są inne, na które bardziej opłaca się polować.
QUOTE
: te dla których mieso małp jest przysmakiem lub przynajmniej stałą pozycją w jadłospisie.
Małpy bronią się mniej skutecznie.

Ten post był edytowany przez lancelot: 21/04/2012, 20:41
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.199
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 21/04/2012, 20:50 Quote Post

QUOTE(lancelot @ 21/04/2012, 20:40)
E:te dla których mieso małp jest przysmakiem lub przynajmniej stałą pozycją w jadłospisie.
L:Małpy bronią się mniej skutecznie.
*


Chodziło mi o to, że mięso małp przypomina , o ile pamiętam, w maku mięso ludzkie. W programach o zwierzętach afrykanskich było, bodajże. Więc te zwierzęta, które lubią mięso małp powinny też lubic mięso ludzkie.

Co do tego zapachu, to wątpie, zeby tak było. Niech tylko bezbronny człowiek wyląduje w dziczy, powiedzmy, afrykanskiej, a jest załatwiony (zjedzony) i zapach tu dużo nie pomoże.

Ten post był edytowany przez emigrant: 21/04/2012, 20:50
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 21/04/2012, 20:53 Quote Post

QUOTE
Niech tylko bezbronny człowiek wyląduje w dziczy, powiedzmy, afrykanskiej, a jest załatwiony (zjedzony) i zapach tu dużo nie pomoże.
Czyli drapieżniki wyczuwają/widzą broń, nie człowieka?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.199
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 21/04/2012, 21:01 Quote Post

QUOTE(lancelot @ 21/04/2012, 20:53)
QUOTE
Niech tylko bezbronny człowiek wyląduje w dziczy, powiedzmy, afrykanskiej, a jest załatwiony (zjedzony) i zapach tu dużo nie pomoże.
Czyli drapieżniki wyczuwają/widzą broń, nie człowieka?
*


No niezupełnie, choć np. byc może, że zapach smaru, powiedzmy może je zdziwić lub nienaturalne zachowanie klienta. Ale przede wszystkim człowiek uzbrojony w strzelbe może samym hukiem odstraszyć napastnika, o ile ten nie jest desperacko głodny.
Gość, który nie ma broni, ani doświadczenia w przebywaniu na sawannie ma w/g mnie pozamiatane i to w trybie szybkim choćby nie wiem jak naturanie "pachniał".

Ten post był edytowany przez emigrant: 21/04/2012, 21:01
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Svetonius21
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 950
Nr użytkownika: 73.833

Stopień akademicki: inzynier
Zawód: rolnik
 
 
post 21/04/2012, 21:09 Quote Post

Może drapieżniki nie boją się, że też się tak wyraże "człowieka jako człowieka" ale raczej-groźby odwetu, o ile samotnego człowieka łatwo upolować (skoro polują nań chore i stare drapieżniki) to taki ludojad stanie się celem obław, parę razy się nasyci ale ostatecznie przypłaci to naszpikowaniem dzidami-w dłuższej perspektywie nie warto. Tymczasem taki lew czychający na antylopy będzie sobie spokojnie polował, ludziom nic do tego-a gazele się raczej nie zemszczą czy też nie zabiją lwa ze strachu że to on może ich ukatrupić.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 21/04/2012, 21:14 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 21/04/2012, 19:38)

Podkreślę również. Pojedynczy człowiek jest stosunkowo ŁATWĄ ofiarą. Dlatego właśnie bywa głównym celem ataków chorych/kalekich drapieżników.
*



Czyżbyś rzeczywiście uważał, że wytrawny myśliwy z włócznią jest dla drapieżnika łatwą ofiarą??? A to właśnie z takimi ludźmi drapieżnik miał największą szansę się spotkać przez dziesiątki tysięcy lat.
 
Post #24

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 21/04/2012, 21:15 Quote Post

A czy zwierzęta są w stanie osiągnąć taki poziom myślenia abstrakcyjnego?
QUOTE
człowiek uzbrojony w strzelbe może samym hukiem odstraszyć napastnika,
O ile zdąży huknąć.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
saywiehu
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 541
Nr użytkownika: 21.212

Zawód: szybki- nie wolny
 
 
post 21/04/2012, 21:15 Quote Post

W książkach wielkich myśliwych (autorytetów) często spotyka się stwierdzenie, że mięso ludzkie zwyczajnie nie smakuje wielkim kotom. Sporo się tego naczytałem w latach 70-80 tych (np. seria Dookoła Świata). To powoduje, że ludzie są atakowani głównie przez stare i/lub nie w pełni sprawne drapieżniki. Tyle, że z kolei jedzenie ludzkiego mięsa ma podobno działać na zwierzęta jak narkotyk, stąd biorą się słynne koty - ludojady, grasujące często przez wiele lat na dużym obszarze i mające na koncie nawet setki ofiar. To dotyczy też np. dwójki lwów, które w latach (chyba) 80tych XIX wieku dokonywały b. wielu udanych ataków na pracowników kolei w Środkowej Afryce. To były młode i w pełni sprawne lwy.

Określenie "długa świnia", podane na pierwszej stronie tematu odnosi się do Nowej Gwinei. Ale i tam kanibalizm był raczej rytualny, niż sprawą codzienną.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 21/04/2012, 21:19 Quote Post

QUOTE
kanibalizm był raczej rytualny, niż sprawą codzienną.
Jasne, jest dużo łatwiejszych ofiar (dla człowieka) niż inny człowiek.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.199
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 21/04/2012, 21:27 Quote Post

QUOTE(saywiehu @ 21/04/2012, 21:15)
To dotyczy też np. dwójki lwów, które w latach (chyba) 80tych XIX wieku dokonywały b. wielu udanych ataków na pracowników kolei w Środkowej Afryce. To były młode i w pełni sprawne lwy.

Lwy z Tsavo. W pełni sprawne, ale nie takie młode. Tu jest ciekawy artykulik o nich, podnoszący parę intrygujących pytań:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lwy_z_Tsavo
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
saywiehu
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 541
Nr użytkownika: 21.212

Zawód: szybki- nie wolny
 
 
post 21/04/2012, 21:32 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 21/04/2012, 22:27)
QUOTE(saywiehu @ 21/04/2012, 21:15)
To dotyczy też np. dwójki lwów, które w latach (chyba) 80tych XIX wieku dokonywały b. wielu udanych ataków na pracowników kolei w Środkowej Afryce. To były młode i w pełni sprawne lwy.

Lwy z Tsavo. W pełni sprawne, ale nie takie młode. Tu jest ciekawy artykulik o nich, podnoszący parę intrygujących pytań:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lwy_z_Tsavo
*


I piękny film Duch i Mrok, oparty na wydarzeniach z ich udziałem, ze świetną rolą Vala Kilmera smile.gif

P.S. Książką, w której jest najpełniejsze znane mi kompendium wiedzy na temat kotów-ludojadów jest Ryk Tygrysa Kennetha Andersona, człowieka, który z przyrodą Indii i Afryki spotykał się na codzień, a wiele razy polował osobiście na ludojady, na prośby władz lokalnych.

Ten post był edytowany przez saywiehu: 21/04/2012, 21:38
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
Halsey42
 

Dauntless Wildcat Avenger
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.866
Nr użytkownika: 63.420

Tomasz Borówka
 
 
post 22/04/2012, 14:22 Quote Post

QUOTE(żwirek @ 21/04/2012, 18:49)
Tu może być parę rzeczy: na małpy przecież lwy nie polują, prawda?
W filmie "Walka o ogień" jest pokazana scena, jak grupkę ludzi pierwotnych atakuje drapieżca, a oni od razu - na drzewo  smile.gif
*


Nieprawda, że nie polują:

Pierwszy filmik

Tylko na ogół im się nie chce.

Ale na drzewo też wlezą, jeśli jest po co:

Drugi filmik

Ten post był edytowany przez Halsey42: 22/04/2012, 14:28
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

13 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Closed TopicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej