Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
11 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Closed TopicStart new topicStart Poll

> Rasy, kiedy powstały?
     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 7/12/2010, 19:02 Quote Post

QUOTE
A to tyż prowda. Ewidentnie widać wkład jakiejś "białej" populacji, wąskie wydatne nosy i ortognatyzm wyraźnie na to wskazują,

To akurat nie jest nic dziwnego - Ariowie w końcu byli Indo(nomen omen)europejczykami wink.gif
QUOTE
ale kto jeszcze tam się plątał..

Powinni się jeszcze plątać - wszystkie fale emigracji z Afryki, ludy weddyjskie (może tożsame z jednymi z poprzednich), drawidyjskie, importy z Azji Wchodniej i obszaru Wielkiego Stepu, Europejczycy...
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.707
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 7/12/2010, 21:54 Quote Post

CODE
To akurat nie jest nic dziwnego - Ariowie w końcu byli Indo(nomen omen)europejczykami wink.gif

Rzecz jest raczej starsza, Drawidowie w sumie też tak mają.

CODE
Powinni się jeszcze plątać - wszystkie fale emigracji z Afryki

Nie zakładałbym że tych fal było wybitnie dużo, ciężko znaleźć jakąś grupę, która miałaby bliższych krewnych w Afryce niż gdzieś w Euroazji. Jakiś mniejszych migracji nie neguję, ale to wygląda raczej na jedno wielkie wyjście, a późniejsze co najwyżej lokalnie dokładały trochę do istniejących populacji.

CODE
ludy weddyjskie

Pytanie, czy ich nie dałoby ująć jako grupę mieszanego pochodzenia, "euro-negrytoskiego"?

CODE
i obszaru Wielkiego Stepu, Europejczycy...

Ci to raczej wiele nie dołożyli.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 8/12/2010, 14:53 Quote Post

Całe szczęście, że dyskusja o rasach toczy się na portalu historycznym. smile.gif
Bo to jest historia Panie i Panowie!
Nie tylko, jeśli chodzi o ujęcie "poprawnopolityczne", nie tylko jęsli chodzi o ujęcie czysto naukowe, ale poprzez fakt, że świat stał sie globalną wioską.
"A we wiosce" juz tak bywa, że ludziska się mnożą.
Odrębność barwy skóry, szerokości nosów, wystających szczęk, wysokości/płaskosci czaszki i czego tam jeszcze kto by chciał, będąca podstawą wszelakich podziałów "rasowych", odmianowych itp. poszczególnych ludzkich populacji, kształtowała się poprzez róznego rodzaju izolacje tych grup. Najczęsciej poprzez izolację geograficzną, ale tez poprzez izolację religijną, kulturowa i obyczajową, a nawet polityczną. Od czasu, gdy rasizm jako ideologia przestał być cool ludzie krzyżują sie "międzyrasowo" na potęgę. Dobrymi przykładami sa tu Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, gdzie jeszcze 20-30 lat temu małzeństwa mieszane "czarno-białe", czy "żółto-białe" należały do rzadkości, a teraz są na porządku dziennym. W krajach Ameryki Południowej i Środkowej, olbrzymia część populacji to Metysi i Mulaci.
Nie ma juz krajów "czystych rasowo"! rolleyes.gif
W Polsce, dzieki izolacji politycznej i ekonomicznej, trwającej do upadku komuny, unikneliśmy jak na razie masowej emigracji z Afryki i Azji. Ale to już historia. Se fini. Samych Wietnamczyków mamy w Polsce ponoć ok. 100 tysiecy (wiekszość chyba nielegalnie, wystarczy zauważyć ile sie pootwierało wietnamskich barów, nawet w małych miastach). Ich dzieci, chodzą do polskich szkół, mają polskie obywatelstwo, za chlę powżeniaja sie w polskie rodziny (sam znam kilka takich przypadków) i wogóle czują sie Polakami.
Ten proces ogólnoświatowego krzyzowania sie ludzi z róznych części świata, będzie się pogłębiał, szczególnie w Europie, gdzie jest obecnie ujemny przyrost naturalny, więc emigrantów z Azji i Afryki będzie coraz wiecej. Za 200-300 lat, wszyscy ludzie na świecie, no, może z wyjatkiem chińczyków, będą międzyrasowymi, międzyodmianowymi, miedzyetnicznymi "Mieszańcami". wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Piast anonim
 

Młody Lisek dla odmiany
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.749
Nr użytkownika: 55.424

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 8/12/2010, 21:03 Quote Post

QUOTE
Za 200-300 lat

Będzie bardzo nudno
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.707
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 9/12/2010, 0:01 Quote Post

QUOTE
Nie ma juz krajów "czystych rasowo"! rolleyes.gif

A to kiedyś były? smile.gif

CODE
Ten proces ogólnoświatowego krzyzowania sie ludzi z róznych części świata, będzie się pogłębiał, szczególnie w Europie, gdzie jest obecnie ujemny przyrost naturalny, więc emigrantów z Azji i Afryki będzie coraz wiecej. Za 200-300 lat, wszyscy ludzie na świecie, no, może z wyjatkiem chińczyków, będą międzyrasowymi, międzyodmianowymi, miedzyetnicznymi "Mieszańcami". wink.gif

Może tak, może nie. Procesy o których piszesz występują jednak tylko w krajach Zachodu, do innych imigracja jest słaba. W Afryce, Indiach czy na Dalekim Wschodzie nie widać za bardzo tej różnorodności, i nic puki co nie wskazuje, aby to się miało zmienić.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
adaho-siedem
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 253
Nr użytkownika: 59.706

Adam
Stopień akademicki: magister
Zawód: ekonomista
 
 
post 9/12/2010, 9:05 Quote Post

QUOTE(Kon-dzia @ 6/12/2010, 13:25)
A gdzie ty tu widzisz polityczną poprawnaść? Dzielimy grupy krwi z małpami. OK. Ale kolor skóry dzielisz z wieoma robakami. Absurd? Przecież to chciałem wykazać. Wyjaśnieniając wprost niekumatym. Byk2009 zrozumiał, niektórzy mieli problemy. Sprawdź znaczenie emotikonów.

Kmat:
QUOTE
Szerokie i płaskie nosy? Wystarczy spojrzeć na Etiopczyków, do jakiej oni należą rasy?

Stara strefa mieszania się "białych" i "czarnych".


To coś więcej. Etiopczycy mają zdecydowanie ciemny kolor skóry, więc do "pozostawiania" wąskich nosów z "europejskiej domieszki" musiały przyczynić się jakieś czynniki dodatkowe. Część naukowców uważa wręcz, że węższe nosy wśród niektórych plemion, jest niezależnym od żadnych domieszek przystosowaniem do zamieszkiwania na suchych wyżynach. Dla porównania Masajowie:
http://picasaweb.google.com/lh/photo/Wt95vasNpSsD90NuP9XQiQ
nie widzę większych różnic w szerokości i długości nosa do Europejczyka, a tu trudno tłumaczyć domieszkę europejską.
*



Etiopowie to ludność semicka , która zaczęła zasiedlać tamte tereny w I tysiącleciu p.n.e. A semici jak wiadomo należą do rasy białej smile.gif
Założyli oni starozytne państwo Aksum . Mimo , iż znajdowało się ono w Afryce - kulturowo było silnie zwiazane z kulturą hellenistyczną .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 9/12/2010, 9:55 Quote Post

QUOTE(kmat @ 9/12/2010, 0:01)
QUOTE
Nie ma juz krajów "czystych rasowo"! rolleyes.gif

A to kiedyś były? smile.gif
*

Tak na 100%, to chyba nie, ale faktem jest, że w Polsce do lat 90-tych ubiegłego wieku, przybyszy z Azji i Afryki było bardzo mało (jeśli nie liczyć garstki potomków polskich Tatarów). Oczywiście zdarzały się pojedyńcze przypadki małżeństw mieszanych. W Polsce studiowało sporo studentów "z krajów zaprzyjaźnionych" w tym z socjalizujących krajów Afryki i Azji. Sam znałem sporo. Część z nich ożeniła sie z Polkami i została w Polsce, ale nie były to częste przypadki. Myslę, że można by to liczyć w promilach, ogólnej liczby małzeństw. Teraz sytuacja diametralnie się zmieniła. Obserwuję to (oczywiście nie jest to miarodajne dla całej populacji bo dotyczy Warszawy) wśród moich pacjentek. Kiedys były to wyjatki. Dziś wśród moich pacjentek tak +/- co 20 albo sama pochodzi z innego nieeuropejskiego kraju, albo jej mąż. Najwięcej jest Wietnamek z polskimi mężami i Polek z mężami arabskimi, głownie z Iraku (to chyba uboczny efekt naszej irackiej "wojenki", pewnie sporo ich przyjechało ostatnio). Jest też troche Ormian i innych osób z terenów kaukaskich, ale oni się nie "koligacą" z ludnością polską.
QUOTE
QUOTE
Ten proces ogólnoświatowego krzyzowania sie ludzi z róznych części świata, będzie się pogłębiał, szczególnie w Europie, gdzie jest obecnie ujemny przyrost naturalny, więc emigrantów z Azji i Afryki będzie coraz wiecej. Za 200-300 lat, wszyscy ludzie na świecie, no, może z wyjatkiem chińczyków, będą międzyrasowymi, międzyodmianowymi, miedzyetnicznymi "Mieszańcami". wink.gif

Może tak, może nie. Procesy o których piszesz występują jednak tylko w krajach Zachodu, do innych imigracja jest słaba. W Afryce, Indiach czy na Dalekim Wschodzie nie widać za bardzo tej różnorodności, i nic puki co nie wskazuje, aby to się miało zmienić.

Decyduja oczywiscie przyczyny ekonomiczne. Dopuki zarobki w Europie będą wyższe niz w Azji i Afryce, to kierunek migracji będzie jednostronnie europejski, choc ponoć coraz więcej europejczyków, podejmuje pracę i zamieszkuje w Chinach.
QUOTE(adaho-siedem @ 9/12/2010, 9:05)
QUOTE(Kon-dzia @ 6/12/2010, 13:25)
A gdzie ty tu widzisz polityczną poprawnaść? Dzielimy grupy krwi z małpami. OK. Ale kolor skóry dzielisz z wieoma robakami. Absurd? Przecież to chciałem wykazać. Wyjaśnieniając wprost niekumatym. Byk2009 zrozumiał, niektórzy mieli problemy. Sprawdź znaczenie emotikonów.
Kmat:
QUOTE
Szerokie i płaskie nosy? Wystarczy spojrzeć na Etiopczyków, do jakiej oni należą rasy?
Stara strefa mieszania się "białych" i "czarnych".

To coś więcej. Etiopczycy mają zdecydowanie ciemny kolor skóry, więc do "pozostawiania" wąskich nosów z "europejskiej domieszki" musiały przyczynić się jakieś czynniki dodatkowe. Część naukowców uważa wręcz, że węższe nosy wśród niektórych plemion, jest niezależnym od żadnych domieszek przystosowaniem do zamieszkiwania na suchych wyżynach. Dla porównania Masajowie:
http://picasaweb.google.com/lh/photo/Wt95vasNpSsD90NuP9XQiQ
nie widzę większych różnic w szerokości i długości nosa do Europejczyka, a tu trudno tłumaczyć domieszkę europejską.
*

Etiopowie to ludność semicka , która zaczęła zasiedlać tamte tereny w I tysiącleciu p.n.e. A semici jak wiadomo należą do rasy białej smile.gif
Założyli oni starozytne państwo Aksum . Mimo , iż znajdowało się ono w Afryce - kulturowo było silnie zwiazane z kulturą hellenistyczną .
*


No, niezupełnie.

Struktura etniczna Etiopi:
• Oromowie - 32%
• Amharowie - 30%
• Tigrajczycy - 6%
• Somalijczycy - 6%
• Guragie - 4%
• Sidama - 3%
• Wolaita - 2%
• Afarowie - 2%
• Hadiya - 2%
• Gamo - 1%

Amharowie i Tigrajczycy, to semici, pozostali - w tym najliczniejsi Oromowie, to kuszyci.

Ten post był edytowany przez byk2009: 9/12/2010, 10:08
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.707
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 9/12/2010, 16:28 Quote Post

Kuszyci są pokrewni Semitom, razem z Egipcjanami czy Berberami tworzą jedną grupę.

CODE
Jest też troche Ormian i innych osób z terenów kaukaskich, ale oni się nie "koligacą" z ludnością polską.

To jest generalnie młodsza fala niż Wietnamczycy, często pierwsze pokolenie imigrantów. Te wietnamskie żony często urodziły się już w Polsce, pierwsi, jeszcze niezasymilowani raczej też żenili się między sobą, czy wręcz przybywali rodzinami. Z przybyszami z Kaukazu (przynajmniej tymi chrześcijańskimi) zapewne w kolejnych pokoleniach będzie podobnie. Arabowie i Afrykanie niby wyłamują się z tego schematu, ale tam jest dość mocna nierównowaga płci (byli studenci "z krajów zaprzyjaźnionych",ale nie studentki).
Tak mi się przynajmniej wydaje, myślę że możesz sprostować, gdybym się mylił, takie rzeczy jak miejsce urodzenia chyba w kartotekach są.

CODE
Decyduja oczywiscie przyczyny ekonomiczne. Dopuki zarobki w Europie będą wyższe niz w Azji i Afryce, to kierunek migracji będzie jednostronnie europejski, choc ponoć coraz więcej europejczyków, podejmuje pracę i zamieszkuje w Chinach.

Pytanie, czy przy wyrównaniu poziomu migracja po prostu nie spadnie, w Japonii jakiegoś zalewu Europejczyków nie widać. Generalnie migruje się za lepszym życiem, przy podobnym poziomie ma się to samo a tylko trzeba się z barierami kulturowymi użerać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 9/12/2010, 17:22 Quote Post

QUOTE
Obserwuję to (oczywiście nie jest to miarodajne dla całej populacji bo dotyczy Warszawy) wśród moich pacjentek. Kiedys były to wyjatki. Dziś wśród moich pacjentek tak +/- co 20 albo sama pochodzi z innego nieeuropejskiego kraju, albo jej mąż.

A tak z ciekawości - jaki jest sotsunek ogółu warszawiaków do takich mieszanych związków? Bo kiedyś zdarzyło mi się usłyszeć od pewnej warszawianki, że jak ja to sobie w ogóle wyobrażam żeby się pokazać na mieście z Tamilką... rolleyes.gif
Jak jest z tolerancją w stolicy? smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 10/12/2010, 10:51 Quote Post

QUOTE(kmat @ 9/12/2010, 16:28)
Kuszyci są pokrewni Semitom, razem z Egipcjanami czy Berberami tworzą jedną grupę.
*

Wszyscy ludzie na Ziemi sa ze soba jakos tam spokrewnieni. tongue.gif
QUOTE
To jest generalnie młodsza fala niż Wietnamczycy, często pierwsze pokolenie imigrantów. Te wietnamskie żony często urodziły się już w Polsce, pierwsi, jeszcze niezasymilowani raczej też żenili się między sobą, czy wręcz przybywali rodzinami. Z przybyszami z Kaukazu (przynajmniej tymi chrześcijańskimi) zapewne w kolejnych pokoleniach będzie podobnie. Arabowie i Afrykanie niby wyłamują się z tego schematu, ale tam jest dość mocna nierównowaga płci (byli studenci "z krajów zaprzyjaźnionych", ale nie studentki).
Tak mi się przynajmniej wydaje, myślę że możesz sprostować, gdybym się mylił, takie rzeczy jak miejsce urodzenia chyba w kartotekach są.

Co do fali emigracyjnej z Kaukazu i fali emigracyjnej z Wietnamu, to chyba pojawiły sie w podobnym okresie. Jeśli chodzi o Ormian i Azerów, to poczatkowo, chyba był to wynik wojny armeńsko-azerbejdżańskiej o Górny Karabach. Oczywiści doszły też przyczyny ekonomiczne.
Po wojnie czeczeńskiej, przyjechało trochę Czeczenów, ale oni nie integrują sie z Polakami, a często Polske traktuja jako przystanek, w drodze dalej na zachód.
Wietnamczycy w Polsce byli juz od lat 60-tych. W czasie wojny wietnamskiej, Polska aktywnie wspierała komunistyczny Wietnam i pojawiło sie sporo Wietnamczyków, uczniów, studentów, praktykantów, lecz na stałe zostało niewielu, bo nie mieli na to zgody swoich niedemokratycznych władz. Sam znam tylko jedna taką rodzinę. W latach 90-tych, pojawiła się natomiast duża fala Wietnamskich emigrantów zarobkowych. To wtedy własnie, zaczęły pojawiać się witnamskie budki z wietnamsko-chińskim żarciem, dzis stanowiące normalność. Jak rodzina wietnamska przyjechała w latach 90-tych, to dzieci urodzone w tej rodzinie juz w Polsce maja teraz po kilkanaście lat.
Co do Afrykanów, to przynajmniej w Warszawie, jest ich sporo i pojawiają sie równierz kobiety. jest to typowa emigracja zarobkowa. Zajmuja sie głów nie handlem bazarowym (jak na w całej Europie).
W odniesieniu do Arabów, to poza sporą liczba zamieszkujących w Polsce od wielu lat, ostatnio pojawiła sie nowa arabska fala, z Iraku. Może to byc zwiazane z tym:

(link podany prze mobydicka1z w dziale historia religii)

"Inną przyczyną tak dużej liczby umierających chrześcijan jest ich exodus z Iraku. Liczebność chrześcijan w Iraku w latach 80., jak podają dane z ostatniego spisu ludności z 1987 r., była zbliżona do 1,4 mln osób. Obecnie uległa gwałtownemu zmniejszeniu. Zgodnie z najnowszymi szacunkami waha się w okolicy 400.000 wiernych. Minimum 800.000 chrześcijan opuściło Irak po załamaniu się poziomu bezpieczeństwa publicznego, mającym miejsce po upadku reżimu Saddama Husseina. Oprócz faktu, że jest to największa migracja naszego tysiąclecia, dokonuje się ona w cieniu brutalnych zabójstw na biskupach, kapłanach i świeckich, a więc ofiar wojny religijnej prowadzonej przez muzułmanów".
http://info.wiara.pl/doc/361808.Chrzescija...ni-w-75-krajach
QUOTE
QUOTE
Decyduja oczywiscie przyczyny ekonomiczne. Dopuki zarobki w Europie będą wyższe niz w Azji i Afryce, to kierunek migracji będzie jednostronnie europejski, choc ponoć coraz więcej europejczyków, podejmuje pracę i zamieszkuje w Chinach.

Pytanie, czy przy wyrównaniu poziomu migracja po prostu nie spadnie, w Japonii jakiegoś zalewu Europejczyków nie widać. Generalnie migruje się za lepszym życiem, przy podobnym poziomie ma się to samo a tylko trzeba się z barierami kulturowymi użerać.

Długo jeszcze emigracja nie spadnie.
A co do Japonii, fakt że europejczyków jest tam mało, bo rynek emigracyjny w Japonii opanowany jest przez Koreańczyków, Filipińczyków oraz Chińczyków z Hong-Kongu i Tajwanu. Zostaje mało miejsca dla europejczyków. wink.gif
QUOTE(Ramond @ 9/12/2010, 17:22)
QUOTE
Obserwuję to (oczywiście nie jest to miarodajne dla całej populacji bo dotyczy Warszawy) wśród moich pacjentek. Kiedys były to wyjatki. Dziś wśród moich pacjentek tak +/- co 20 albo sama pochodzi z innego nieeuropejskiego kraju, albo jej mąż.

A tak z ciekawości - jaki jest sotsunek ogółu warszawiaków do takich mieszanych związków? Bo kiedyś zdarzyło mi się usłyszeć od pewnej warszawianki, że jak ja to sobie w ogóle wyobrażam żeby się pokazać na mieście z Tamilką... rolleyes.gif
Jak jest z tolerancją w stolicy? smile.gif
*

No, za ogół warszawiaków to ja sie nie podejmuję wypowiadać, bo z przyległosciami, to jast nas ok. 2 milionów wink.gif Mieszkam w nietypowym miejscu. W warszawskim Wilanowie. Teraz jest to dzielnica Warszawy, ale do 2002 roku była to odrębna gmina. W Wilanowie ponad 10% stałych (zameldowanych) mieszkańców stanowia obcokrajowcy bez polskiego obywatelstwa (to chyba ewenement w skali kraju). Sa tu 4 kościoły, jeden meczet z medresą, jedna żydowska chedera, jedna szkoła niemiecka im. Willi Brandta prowadzona przez Ambasadę Niemiec i jedna szkoła amerykańska pod egidą Ambasady USA.
W tej sytuacji, chyba zrozumiałe jest, że tolerancja dla mieszkańców Wilanowa jest oczywistością.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Meczet_w_Warszawie
http://www.warschau.diplo.de/Vertretung/wa...DSW__s__PL.html

A ta "pewna warszawianka" to chyba jednak warszawianką nie była, może ona tylko przejeżdzała przez Warszawę wink.gif.
A może ona była po prostu zazdrosna o Ciebie? rolleyes.gif
W moim przekonaniu, jak na warunki polskie, Warszawa jest miastem dość tolerancyjnym, pod każdym względem. Choć pewnie jak wszędze, jakies "oszołomy" też się znajdą. sad.gif

PS> Ramond
Czy znajoma Tamilka, była "Tamilską Tygrysicą"? biggrin.gif

Ten post był edytowany przez byk2009: 10/12/2010, 11:54
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.707
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 10/12/2010, 22:55 Quote Post

CODE
Co do fali emigracyjnej z Kaukazu i fali emigracyjnej z Wietnamu, to chyba pojawiły sie w podobnym okresie. Jeśli chodzi o Ormian i Azerów, to poczatkowo, chyba był to wynik wojny armeńsko-azerbejdżańskiej o Górny Karabach. Oczywiści doszły też przyczyny ekonomiczne.
Po wojnie czeczeńskiej, przyjechało trochę Czeczenów, ale oni nie integrują sie z Polakami, a często Polske traktuja jako przystanek, w drodze dalej na zachód.

Z tego co piszą na necie (link - wygląda w miarę wiarygodnie), to Ormianie mają inne strategie, wolą siedzieć w szarej sferze na nielegalu w mniejszych miejscowościach. To może mieć wpływ, w takim układzie lepiej siedzieć, cicho, nie wychylać się i nie leźć przed oczy. Do tego oni migrują całymi "klanami". Ale młodsze pokolenie może już inaczej podchodzić.

CODE
Wietnamczycy w Polsce byli juz od lat 60-tych. W czasie wojny wietnamskiej, Polska aktywnie wspierała komunistyczny Wietnam i pojawiło sie sporo Wietnamczyków, uczniów, studentów, praktykantów, lecz na stałe zostało niewielu, bo nie mieli na to zgody swoich niedemokratycznych władz. Sam znam tylko jedna taką rodzinę. W latach 90-tych, pojawiła się natomiast duża fala Wietnamskich emigrantów zarobkowych. To wtedy własnie, zaczęły pojawiać się witnamskie budki z wietnamsko-chińskim żarciem, dzis stanowiące normalność.

Jeśli dobrze rozumiem tekst z linka, to nie do końca są odrębne fale, zresztą łatwiej było chyba przyjechać tym, którzy wcześniej tu studiowali - język chociaż.

CODE
Jak rodzina wietnamska przyjechała w latach 90-tych, to dzieci urodzone w tej rodzinie juz w Polsce maja teraz po kilkanaście lat.

Podejrzewam, że te przypadki małżeństw mieszanych, o których mówiłeś to efekty przyjazdu z dzieckiem kilkuletnim.

CODE
Co do Afrykanów, to przynajmniej w Warszawie, jest ich sporo i pojawiają sie równierz kobiety. jest to typowa emigracja zarobkowa. Zajmuja sie głów nie handlem bazarowym (jak na w całej Europie).

Nierównowaga płci jednak raczej dalej jest. Może nie taka jak za PRLu ale jednak.

CODE
W odniesieniu do Arabów, to poza sporą liczba zamieszkujących w Polsce od wielu lat, ostatnio pojawiła sie nowa arabska fala, z Iraku. Może to byc zwiazane z tym:

Tu nasuwa się pytanie o religię tych przybyszy, jeśli to faktycznie nestorianie, jakobici etc. to zapewne trafiłeś. Aha, tamtejsi chrześcijanie to w istocie głównie Asyryjczycy, nie Arabowie. Może też jeszcze chodzić o jedno - to współpracownicy wywiadu czy wojska, którzy wybrali nieformalny azyl żeby nie oberwać od rodaków za kolaborację z giaurami.

CODE
Długo jeszcze emigracja nie spadnie.
A co do Japonii, fakt że europejczyków jest tam mało, bo rynek emigracyjny w Japonii opanowany jest przez Koreańczyków, Filipińczyków oraz Chińczyków z Hong-Kongu i Tajwanu. Zostaje mało miejsca dla europejczyków. wink.gif

Może i racja. Ciekawe czy tam migrują też np. Hindusi. Z ciekawostek Japonia bywa krajem docelowym dla Peruwiańczyków, którzy miewają japońskie korzenie (choćby były prezydent, Alberto Fujimori). A jak nie mają to fałszują papiery i chirurgicznie wyskośniają oczy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Jamsen
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 69.807

 
 
post 18/12/2010, 10:31 Quote Post

Znalazłem coś takiego:
QUOTE
W roku 1735 szwedzki przyrodnik Karol Linneusz opublikował dzieło Systema naturae. Człowieka ochrzcił tam mianem Homo sapiens, co znaczy „człowiek rozumny”, a zdaniem pewnego autora była to chyba najnieudolniej dobrana nazwa gatunku. Linneusz podzielił ludzkość na pięć grup, które opisał następująco:

AFRYKANIN: Czarny, flegmatyczny, spokojny. Włosy czarne, wełniste; skóra jedwabista; nos płaski; wargi wydatne; sprytny, leniwy, niedbały; namaszcza się tłuszczem; powodowany kaprysami.
AMERYKANIN: Miedzianoskóry, choleryczny, czujny; włosy czarne, proste, grube; nozdrza szerokie; twarz surowa; skąpy zarost; uparty, zadowolony, wolny, maluje na ciele czerwone linie; przestrzega zwyczajów.
AZJATA: Melancholik, nieustępliwy; włosy czarne; oczy ciemne; surowy, wyniosły, zachłanny; nosi luźne szaty; poddaje się wyrokom powszechnej opinii.
EUROPEJCZYK: Cera jasna, sangwinik, muskularny; włosy żółte, brązowe, falujące; oczy niebieskie; łagodny, bystry, pomysłowy; nosi obcisłe stroje; rządzi się prawami.
CZŁOWIEK DZIKI: czworonożny, niemy, owłosiony.

Zwróćmy uwagę, że chociaż Linneusz podzielił ludzkość na grupy według cech genetycznych (kolor skóry, struktura włosów i tak dalej), podał także stronniczą ocenę osobowości. Twierdził, że Europejczycy są „łagodni, bystrzy, pomysłowi”, natomiast Azjaci „surowi, wyniośli, zachłanni”, a Afrykanie — „sprytni, leniwi, niedbali”.
Jednakże Linneusz się mylił. We współczesnych klasyfikacjach ras nie uwzględnia się takich cech osobowości, ponieważ badania naukowe dowiodły, że w każdej populacji ludzkiej spotyka się zarówno tę samą różnorodność temperamentów, jak i podobny zakres inteligencji. Innymi słowy, u przedstawicieli wszystkich ras znajdujemy takie same zalety i wady.

Współczesna systematyka często dzieli ludzi na trzy odmiany, opierając się wyłącznie na różnicach fizycznych:
(1) kaukazoidzi z jasną skórą i prostymi lub falującymi włosami;
(2) mongoloidzi z żółtą skórą i fałdami mongolskimi koło oczu; 
(3) negroidzi o ciemnej skórze i kędzierzawych włosach.

Ale nie każdy człowiek dokładnie pasuje do którejś z tych grup.
Na przykład Buszmeni i Hotentoci z południa Afryki mają miedzianą skórę, kędzierzawe włosy i mongoloidalne rysy. Niektóre ludy żyjące w Indiach mają ciemną skórę, ale rysy kaukazoidalne. Skóra rdzennych Australijczyków jest ciemna, lecz ich kędzierzawe włosy często są jasne. Część mongoloidów ma takie oczy, jak kaukazoidzi.

Brak więc wyraźnej linii podziału.
Ze względu na te trudności wielu antropologów zaniechało prób klasyfikowania ludzi. Ich zdaniem termin „rasa” jest dla nauki pozbawiony znaczenia i wartości.


Ten post był edytowany przez Jamsen: 18/12/2010, 10:37
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.707
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 18/12/2010, 21:33 Quote Post

Podział Linneusza z takimi perełkami jak obcisłość ubrania faktycznie był specyficzny smile.gif

CODE
Współczesna systematyka często dzieli ludzi na trzy odmiany, opierając się wyłącznie na różnicach fizycznych:
(1) kaukazoidzi z jasną skórą i prostymi lub falującymi włosami;
(2) mongoloidzi z żółtą skórą i fałdami mongolskimi koło oczu;
(3) negroidzi o ciemnej skórze i kędzierzawych włosach.

Daleko posunięte uproszczenie. Cztery grupy to jednak minimum.
CODE

Brak więc wyraźnej linii podziału.
Ze względu na te trudności wielu antropologów zaniechało prób klasyfikowania ludzi. Ich zdaniem termin „rasa” jest dla nauki pozbawiony znaczenia i wartości.

Rasa zakłada nieciągłość, jasne granice. To oczywiście bzdura. Niemniej pewne trendy w zróżnicowaniu międzypopulacyjnym są widoczne, statystycznie populacje grupują się w pewne zbiory, odpowiadające do tego tradycyjnym podziałom.
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
Andronikos
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 67.214

 
 
post 19/12/2010, 12:29 Quote Post

To w końcu jak jest z tymi rasami? Ja słyszałem, że dzielenie ludzi na rasy to już przeżytek i zarzucona praktyka, ale może się mylę?
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Arkadiusz Sołtysiak
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 200
Nr użytkownika: 50.721

 
 
post 19/12/2010, 17:22 Quote Post

QUOTE(Andronikos @ 19/12/2010, 11:29)
Ja słyszałem, że dzielenie ludzi na rasy to już przeżytek i zarzucona praktyka, ale może się mylę?
*



To zależy dla kogo. Rasiści wciąż dzielą ludzi na rasy, natomiast antropologów i genetyków raczej interesuje zmienność międzypopulacyjna ewentualnie polimorfizm genetyczny, a nie etykietkowanie ludzi według niejasnych kryteriów.

Przeglądowy artykuł na ten temat:
Ch. Susanne, Races: only a social concept, Studies in Historical Anthropology 4:2004[2006], pp. 159–187.
http://www.antropologia.uw.edu.pl/SHA/sha-04-08.pdf
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

11 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Closed TopicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej