Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
17 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Udomowienie zwierząt
     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 22/07/2009, 13:37 Quote Post

QUOTE(Cartaphilus @ 22/07/2009, 12:20)
Obecnie w wielu państwach azjatyckich spożywa się psy. Wynika to z przyczyn kulturowych, a nie koniecznie z głodu. Dzieje się tak np. w Korei Południowej.
Co kraj to obyczaj, ponieważ u nas w Europie psy się lubi jako zwierzęta domowe i ich zjadanie przez azjatów budzi u nas potępienie. No cóż, dla Hindusów krowy są święte...a dla nas smaczne.
*

Chińczycy jedzą wszystko, co da się zjeść (a nawet to co nie jest jadalne) i może dlatego jest ich tak dużo wink.gif
QUOTE
I tak od domestykacji przeszliśmy do konsumpcji.  Osobiście nie do końca rozumiem spożywania zwierząt mięsożernych, pominąwsze czynnik kulturowy, ponieważ znajdują się one bliżej szczytu piramidy przepływu energii w środowisku, są tym samym mniej kaloryczne, a więc i mniej wartościowe niż np. krowa, która jest z natury roślinożerna.

To ciekawe. A skąd masz takie wiadomości, że mięso mięsożerców jest mniej kaloryczne?
Albo, że jest mniej wartościowe? Pod jakim względem jest "mniej wartościowe"? Witamin. mikroelementów, czy czegoś innego?
A ryby? Czy u ryb też tak jest? Naprzykład czy mięso karpia, czy sielawy jest bardziej wartościowe niż szczupaka, czy okonia?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 22/07/2009, 14:01 Quote Post

QUOTE(byk2009 @ 22/07/2009, 11:56)
A konkretnie, o smak schabowego z  którego gatunku hieny Ci chodzi?
*


Z hieny jaskiniowej. Jadłeś może? wink.gif
QUOTE(byk2009 @ 22/07/2009, 11:56)
a może z hieny grzywiastej tzw. „protela”
*


Podobno protel to nie hiena.
QUOTE(Cartaphilus @ 22/07/2009, 13:20)
Obecnie w wielu państwach azjatyckich spożywa się psy. Wynika to z przyczyn kulturowych, a nie koniecznie z głodu.
*


Zwłaszcza w Czeczenii. Ale tam "z przyczyn kulturowych" już nie jada się piesków ( jakoś zabrakło), tylko np. kotki. wink.gif ph34r.gif

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 22/07/2009, 18:39 Quote Post

QUOTE
Ale, no właśnie jest to "ale". Egiptolodzy są zdanie, że mieszkańcy Doliny Nilu udomowili kota głównie dlatego,

A czy Egiptolodzy wzięli pod uwagę możliwość, że to nie Egipcjanie udomowili kota? smile.gif
QUOTE
Ale kota, podobnie jak większość innych gatunków, udomowiono ( oswojono?) w wielu częściach świata niezależnie od siebie

Nic podobnego. Koty domowe są całkiem jednorodne genetycznie i najbliższe kotowi nubijskiemu (Felis sylvestris lybica). Pierwsze ślady udomowienia kota to jakieś 12 tysięcy lat temu, w Żyznym Półksiężycu.
QUOTE
Jako ciekawostkę dodam, że z punktu widzenia systematyki zwierząt, hienom bliżej do kotów, a jeszcze bardziej do mangust, niż do psów do których są tak podobne.
(Rząd: drapieżne, podrząd: kotokształtne, rodzina: hienowate)

Rząd: Carnivora, podrząd: Feliformia, rodzina: Hyaenidae. Stosując polskie nazwy daleko nie zajedziemy przy obecnej pełzającej rewolucji w systematyce smile.gif
QUOTE
Osobiście nie do końca rozumiem spożywania zwierząt mięsożernych, pominąwsze czynnik kulturowy, ponieważ znajdują się one bliżej szczytu piramidy przepływu energii w środowisku, są tym samym mniej kaloryczne, a więc i mniej wartościowe niż np. krowa, która jest z natury roślinożerna.

A skąd taki pomysł?
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.707
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 22/07/2009, 19:18 Quote Post

Co do sensu jedzenia mięsożerców, to jest to przede wszystkim mało opłacalne, wołowina, do pozyskania której potrzeba sporo trawy musi być sporo tańsza od psiny, do pozyskania której potrzeba sporo wołowiny. No i im wyżej w piramidce pokarmowej tym większa szansa na tasiemca.
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 22/07/2009, 19:19 Quote Post

QUOTE
Co do sensu jedzenia mięsożerców, to jest to przede wszystkim mało opłacalne, wołowina, do pozyskania której potrzeba sporo trawy musi być sporo tańsza od psiny, do pozyskania której potrzeba sporo wołowiny. No i im wyżej w piramidce pokarmowej tym większa szansa na tasiemca.

Tyle to rozumiem. Tyle to wiem. Ja się zastanawiam, skąd pomysł, że psina jest mniej kaloryczna od wołowiny?
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.435
Nr użytkownika: 26.201

 
 
post 22/07/2009, 19:30 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 22/07/2009, 19:39)
QUOTE
Ale, no właśnie jest to "ale". Egiptolodzy są zdanie, że mieszkańcy Doliny Nilu udomowili kota głównie dlatego,

A czy Egiptolodzy wzięli pod uwagę możliwość, że to nie Egipcjanie udomowili kota? smile.gif

Myślę, że brali to pod uwagę. smile.gif Myślę też, że nawet się na ten temat nie zastanawiali, a brali pod uwagę sytuację udomowienia kota przez Egipcjan i w warunkach egipskich, na egipskie potrzeby. wink.gif

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 22/07/2009, 21:44 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 22/07/2009, 19:39)
Nic podobnego. Koty domowe są całkiem jednorodne genetycznie i najbliższe kotowi nubijskiemu (Felis sylvestris lybica). Pierwsze ślady udomowienia kota to jakieś 12 tysięcy lat temu, w Żyznym Półksiężycu.
*


Raczej na Cyprze.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.707
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 22/07/2009, 21:45 Quote Post

Ramond

CODE
Tyle to rozumiem. Tyle to wiem. Ja się zastanawiam, skąd pomysł, że psina jest mniej kaloryczna od wołowiny?


A to już nie do mnie pytanie. Podejrzewam, że Donia źle zinterpretował/a(?) te straty energii rosnące wraz z łańcuchem pokarmowym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 22/07/2009, 23:03 Quote Post

QUOTE(Gronostaj @ 22/07/2009, 14:01)
QUOTE(byk2009 @ 22/07/2009, 11:56)
A konkretnie, o smak schabowego z  którego gatunku hieny Ci chodzi?
*

Z hieny jaskiniowej. Jadłeś może? wink.gif
*

Ja nie. Ale mój prapra.... dziadek jadł. A tradycja przetrwała w rodzinie rolleyes.gif
QUOTE
Podobno protel to nie hiena.

Fakt. Protel to protel, ale zawsze z rodziny hienowatych, Hyaenidae jak woli Ramond.
QUOTE
Co do sensu jedzenia mięsożerców, to jest to przede wszystkim mało opłacalne, wołowina, do pozyskania której potrzeba sporo trawy musi być sporo tańsza od psiny, do pozyskania której potrzeba sporo wołowiny. No i im wyżej w piramidce pokarmowej tym większa szansa na tasiemca.

Po pierwsze jeśli mięso uzyskuje się z polowania, to mięso mięsożerców i roslinożerców jest tak samo opłacalne (jesli oczywiście poluje sie na wszystko co sie rusza). Po drugie tasiemcem/ami nie zaraża sie jedząc jakiekolwiek mięso (pewnie miałeś na myśli trichinozę - ale to sa obleńce)
Zreszta tasiemce to mały pikuś, motylica wątrobowa ( dla Ramonda smile.gif Fasciola hepatica) przenoszona przez roślinożerne owce, to dopiero wstętne bydlę wink.gif
QUOTE
Tyle to rozumiem. Tyle to wiem. Ja się zastanawiam, skąd pomysł, że psina jest mniej kaloryczna od wołowiny?

Ja też jestem ciekaw. To muszą byc chyba jakieś najnowsze, jeszcze nie opublikowane badania confused1.gif
QUOTE
Podejrzewam, że Donia źle zinterpretował/a(?) te straty energii rosnące wraz z łańcuchem pokarmowym.

Ale idąc tym tropem, to człowiek (a szczególnie wszystkojedzący Chińczyk) stojący na naj-najwyższym szczeblu drabiny pokarmowej, powinien chyba nieżyć z powodu tych strat energii. wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.707
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 22/07/2009, 23:54 Quote Post

CODE
Po pierwsze jeśli mięso uzyskuje się z polowania, to mięso mięsożerców i roslinożerców jest tak samo opłacalne (jesli oczywiście poluje sie na wszystko co sie rusza).


Fakt. Choć nie opłaca się polować specjalnie na mięsożerców, w kopńcu jest ich sporo mniej.

CODE
Po drugie tasiemcem/ami nie zaraża sie jedząc jakiekolwiek mięso (pewnie miałeś na myśli trichinozę - ale to sa obleńce)
Zreszta tasiemce to mały pikuś, motylica wątrobowa ( dla Ramonda smile.gif Fasciola hepatica) przenoszona przez roślinożerne owce, to dopiero wstętne bydlę wink.gif


Okej. Choć nadal mam wrażenie, że im wyżej w łańcuszku tym szansa na zarobaczenie większa (przynajmniej niektórymi gatunkami).

QUOTE
Ale idąc tym tropem, to człowiek (a szczególnie wszystkojedzący Chińczyk) stojący na naj-najwyższym szczeblu drabiny pokarmowej, powinien chyba nieżyć z powodu tych strat energii. wink.gif


Jak wszystkojedzący to trudno mówić o najwyższym szczeblu. Tą pieczeń z bernardyna skompensuje sobie raczej ryżem, grzybkami mun, ślimaczkiem, smażonym karaluszkiem i podobnymi pysznościami tongue.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 23/07/2009, 6:44 Quote Post

QUOTE(byk2009 @ 22/07/2009, 14:37)
Chińczycy jedzą wszystko, co da się zjeść (a nawet to co nie jest jadalne) 

Nie. Chińczycy trzymają się z daleka od mleka i produktów mlecznych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 23/07/2009, 18:45 Quote Post

QUOTE
Nie. Chińczycy trzymają się z daleka od mleka i produktów mlecznych.

Bo nie mają tolerancji na laktozę smile.gif
QUOTE
Raczej na Cyprze.

Jeśli chodziło Ci o miejsce udomowienia, to - nie, bo koty nie występują tam w stanie dzikim. Na Cypr dostały się razem z człowiekiem, a to stało się raczej PO udomowieniu smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 24/07/2009, 12:48 Quote Post

QUOTE(balum @ 23/07/2009, 6:44)
QUOTE(byk2009 @ 22/07/2009, 14:37)
Chińczycy jedzą wszystko, co da się zjeść (a nawet to co nie jest jadalne) 

Nie. Chińczycy trzymają się z daleka od mleka i produktów mlecznych.
*

Rzeczywiście tak było przez stulecia. Zamiast mleka i serów z mleka, używali mleka sojowegi i tofu. To jednak sie powoli zmienia.
QUOTE
Bo nie mają tolerancji na laktozę

No ... tak to sie do tej pory tłumaczyło, szczególnie po wykryciu przed paru laty mutacji występującej w sekwencji regulatorowej genu kodującego laktazę (enzym rozkładający laktozę - cukier mlekowy) położonego na chromosomie Nr 2.
Przypuszcza się, że mutacja ta zbieżna jest z udomowieniem bydła domowego.

Jednak, stwierdzono też, że mimo braku tej mutacji, jesli w diecie dziecka po zaprzestaniu karmienia piersią, nadal są produkty mleczne, to tolerancja laktozy nie zanika. Badania przeprowadzono na licznej populacji Chińczyków, żyjących w II i III pokoleniu w Stanach Zjednoczonych. (nie mam i pewnie nie znajdę linka, bo czytałem to w ksero z czasopisma).
W Polsce, ok. 50% populacji nie ma mutacji ułatwiającej tolerancje laktozy, lecz liczba osób z bezwzględną nietolerancją laktozy jest bardzo niewielka.
PS> Link z Chin http://www.springerlink.com/content/kll8tp74m08g2180/
Zwraca uwagę duzy odsetek ludzi z nietolerancja laktozy u Kirgizów, którzy tradycyjnie piją mleko kobyle, równierz zawierające lakozę.
http://www.wikidoc.org/index.php/Image:LacIntol-World2.png


Ten post był edytowany przez byk2009: 24/07/2009, 22:17
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 24/07/2009, 20:45 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 23/07/2009, 19:45)
Jeśli chodziło Ci o miejsce udomowienia, to - nie, bo koty nie występują tam w stanie dzikim. Na Cypr dostały się razem z człowiekiem, a to stało się raczej PO udomowieniu smile.gif
*


No w sumie racja, ale to właśnie z tej wyspy pochodzą pierwsze niezbite dowody na to.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 24/07/2009, 23:41 Quote Post

QUOTE(Gronostaj @ 24/07/2009, 20:45)
QUOTE(Ramond @ 23/07/2009, 19:45)
Jeśli chodziło Ci o miejsce udomowienia, to - nie, bo koty nie występują tam w stanie dzikim. Na Cypr dostały się razem z człowiekiem, a to stało się raczej PO udomowieniu smile.gif
*


No w sumie racja, ale to właśnie z tej wyspy pochodzą pierwsze niezbite dowody na to.
*


Może jednak coś jest na rzeczy z tym Cyprem?
http://www.biotechnolog.pl/news-615.htm
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

17 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej