Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
7 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Czy "biała rasa" taka jaką znamy nie istnieje?, Nowa klasyfikacja rasowa
     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.555
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post 3/06/2018, 8:09 Quote Post

[code]
Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana. Potem gorąco się jej sprzeciwia. Na końcu przyjmuje się ją jako oczywistą.
(Arthur Schopenhauer).


UWAGA: Artykuł został przetłumaczony na angielski z oryginału hiszpańskiego, po raz pierwszy publikowanego 28.07.2009. Przekład na język polski: tworczosc.org. Tekst dostępny również w wersji angielskiej. Jesteśmy zainteresowani przetłumaczeniem artykułu również na rosyjski, niemiecki, francuski i inne języki. Zgłoszenia chętnie przyjmiemy pod adresem europa_soberana(a)hotmail.com Niektóre dane zawarte w artykule są nieaktualne i należy je uaktualnić.
 

Przez dziesięciolecia uznawano opracowany przez niemieckich, angielskich i amerykańskich antropologów podział na następujące podkategorie rasowe:

• Nordycka: wysoki wzrost, różowa cera, atletyczna budowa ciała, mocna szczęka, wydłużona mózgoczaszka, jasne włosy i oczy.

• Dalicka lub Falicka: wysoki wzrost, krzepka i przysadzista postura, różowa cera, blond włosy, jasne oczy (niebieskie, szare lub zielone), pociągła lub skrócona mózgoczaszka, rozbudowana jama ustna i cienkie wargi.

• Dynarska: wzrost średni do wysokiego, brązowa cera, smukła budowa, orli nos, skrócona mózgoczaszka, ciemne włosy i oczy.

• Alpejska: średni wzrost, jasna cera, skrócona mózgoczaszka, przysadzista budowa, brązowa oczy brązowe lub jasne.

• Wschodniobałtycka: wzrost niski do wysokiego, jasna cera, skrócona mózgoczaszka, jasne włosy i oczy.

• Śródziemnomorska: niski wzrost, brązowa cera, budowa od wątłej do smukłej, prosty nos, regularne rysy, wydłużona mózgoczaszka, ciemne włosy i oczy.


Na początku ubiegłego wieku, te twarze były opisywane jako po prostu „nordyckie”, choć jasnym jest, że nie stanowią pod względem antropologicznym jednolitej grupy. Wtedy przeprowadzano klasyfikację, aby wprowadzić jakiś porządek do młodej jeszcze nauki o rasach. Dziś możemy już rozpoznać zauważalne różnice pomiędzy tymi typami.

Powyższa klasyfikacja jest przestarzała. Choć jej autorzy byli na dobrej drodze, została ona od tego czasu znacznie udoskonalona, czego można by oczekiwać po stu latach. Ten skok można przypisać trzem czynnikom:

• Dzięki globalizacji i postępowi technicznemu, który pozwala na łatwy dostęp do wysokiej jakości kolorowych zdjęć osób z różnych środowisk etnicznych z całego świata. Jest to luksus, o jakim antropolodzy z początku ubiegłego wieku (którzy musieli zadowolić się bardzo ograniczoną ilością fotografii czarno-białych) mogli tylko pomarzyć. Dzięki bezpłatnemu dostępowi do cech istotnych pod kątem antropologii fizycznej, wcześniej czy później musiało ukazać się uaktualnienie starej klasyfikacji rasowej.

• Ogromny postęp w dziedzinie genetyki w ostatnich latach, szczególnie jeśli chodzi o badania nad genealogią (ze strony matki i ojca) wśród różnych grup etnicznych z całego świata oraz ich rozkład w haplogrupach. Badania te są wciąż w toku (np. haplogrupy chromosomu X są obecnie identyfikowane).

• Długotrwałe, cenne i obszerne badania jakie przeprowadził w dziedzinie antropologii fizycznej mój pomocnik Valg [1], oraz ich drobiazgowe sprawdzenie przy użyciu danych naukowych z zakresu genetyki (wnikających głęboko w korzenie różnych ludzkich społeczności etnicznych, wyodrębniających linie genealogiczne), paleoantropologii (która bada cechy ludzi prehistorycznych istotne dla antropologii fizycznej), archeologii i historii. Dzięki tej wciąż trwającej pracy, Valgowi udało się wyróżnić obecne składniki współczesnych mieszanek na drodze izolacji cech pierwotnych i ostatecznie dotrzeć do początkowych typów rasowych. Na długo zanim odnaleziono zdjęcia ukazujące czyste okazy miał już w głowie obraz cech jakich szukał. Poszukiwania te, prowadzone na szerszą skalę niż wszelkie poprzednie i stawiające antropologię fizyczną na pewnym i całkowicie nowym podłożu, pozwoliły mu odkryć że:

- Co niegdyś nazywano „rasą nordycką” jest w rzeczywistości mieszanką Nordów Białych i Czerwonych z wpływami ormianidzkimi i, w mniejszym stopniu, mongolskimi.

- „Rasa śródziemnomorska” to mieszanka Czerwonych Nordów, Ormianidów, Białych Nordów, Kongidów w małej części niekiedy Mongolidów.

- „Rasa dynarska” to mieszanka Białych Nordów i Ormianidów, zwykle z wpływami Czerwonych Nordów.

- „Rasa alpejska” to mieszanka Czerwonych Nordów, Mongolidów i ogólnie w mniejszym stopniu Białych Nordów i Ormianidów.

- Rasa „wschodniobałtycka” to mieszanka Białych i Czerwonych Nordów i Mongolidów.

- Pierwotne „rasy europejskie” są trzy: Biali Nordowie, Czerwoni Nordowie i Ormianidzi.

Ostatnie badania nad Genetyką Ludności wykazują, że większość współczesnych Europejczyków pochodzi z trzech różnych konglomeratów ludzi. Badania skłaniają się raczej ku potwierdzeniu, niż odrzuceniu. Proponują nową klasyfikację rasową:


- WHG (Western Hunter-Gatherers): Zachodni Łowcy-Zbieracze. Pierwotna ludność Europy. Głównie Biali Nordowie.

- ANE (Ancient North Eurasians): Starożytni Północni Euroazjaci. Mezolityczni i Neolityczni najeźdzcy. Głównie Czerwoni Nordowie.

- EEF (Early European Farmers): Wcześni Europejscy Farmerzy. Przynieśli ze sobą do Europy rolnictwo. Głównie Ormianidzi.

Niniejszy artykuł nie ma na celu szerzenia podziałów czy dyskryminacji, ani też bezdusznego segregowania istot ludzkich jak bydła albo maszyn. Został napisany, aby lepiej zrozumieć różnorodność biologiczną, która dotyczy nas wszystkich, konieczność jej zachowania i jej znaczenie, a także wzmacnianie instynktów rasowych wśród ludzi celem wyodrębnienia najlepszych genomów. Jest to szczególnie istotne wobec faktu, iż ogromna większość osób kompletnie nie posiada instynktów etnicznych, podczas gdy cywilizacja Zachodu przechodzi proces agresywnej inwazji i kolonizacji, który grozi bezpowrotnym zaprzepaszczeniem jej cennej tubylczej różnorodności biologicznej, i gdy degradacja biologiczna wynikła wskutek postępu cywilizacyjnego (niebezpieczne substancje, szkodliwe nawyki, brak selekcji naturalnej i mentalności eugenicznej) sprawia, że Zachód potrzebuje nowego poczucia tożsamości i skojarzeń bazujących na genetyce. Dlatego też pragnę wyjaśnić, że skupiam się na tych kwestiach, ponieważ szczerze myślę, że przyczynią się one do wzmocnienia naszej zachodniej cywilizacji, naszej „białej rasy” ―która w niej żyje i stanowi jej podstawę― i całej ludzkości. Jest to kwestia historii naszej krwi. Osoby które uważają, że wszyscy są równi lub że jest to bzdura, uprzejmie proszę aby przestały czytać w tym miejscu. Nie zależy nam na przekonywaniu kogokolwiek, lecz na tym, aby przedstawić fakty na podstawie których osoby myślące samodzielnie będą mogły przekonać się, czy uważają to za słuszne.

Na koniec tego wstępu wspomnę, że warto zagłębić się w kwestie morfopsychologii, czyli analizę psychologiczną osoby posługującej się swoimi cechami fizycznymi, szczególnie twarzą. Okazuje się, że czyste rasy, u których występują pewne cechy charakterystyczne, posiadają również swego rodzaju zbiorowe cechy psychologiczne, co w pełni odpowiada koncepcji dziedziczenia konfiguracji mózgu.



CECHY PODDANE ANALIZIE

Aby zaznajomić czytelnika z niektórymi terminami, pragnę krótko wyjaśnić znaczenie niektórych cech na które będziemy zwracać uwagę później.

• Budowa ciała: nie zwracamy uwagi na to, czy dana osoba jest chuda, gruba czy umięśniona, ale na budowę szkieletu; „rusztowanie” inaturalną skłonność do bycia chudym, grubym bądź umięśnionym. Z naszych trzech ras najbardziej korpulentni będą Czerwoni Nordowie. Ormianidzi są z reguły smukli a Biali Nordowie mają budowę średnio atletyczną. W epoce paleolitu z pewnością u wszystkich ras występował szerszy szkielet z powodu silnie zmineralizowanej diety.

• Oczy: kolor oczu jest rezultatem zawartości melatoniny, pigmentu produkowanego przez melatocyty w tęczówce oka. „Czystymi” kolorami oczu są: ciemnobrązowy (prawie czarny), brązowy, jasnoszary i ciemnoniebieski. Zielony to w rzeczywistości brązowy o ilości pigmentu zredukowanej wskutek wymieszania z jaśniejszymi barwami. Jasnoniebieskie oczy powstają przez wymieszanie jasnoszarego i ciemnoniebieskiego (nie bierzemy pod uwagę różowych i czerwonych oczu u albinosów, którzy nie należą do osobnej rasy). Znane są dwa (a istnieje prawdopodobnie więcej) geny, które mają wpływ na zabarwienie tęczówki: HERC2 i OCA2. Gen OCA2koduje/syntezuje proteinę transportującą tyrozynę (prekursor melatoniny) a więc określa pigmentację oka przez zawartość melaniny w tęczówce (wysoko aktywny OCA2 = wysoka zawartość melaniny: ciemne oczy. Mało aktywne OCA2 = niska zawartość melaniny: zielone oczy). HERC2 (gen regulujący aktywność OCA2), w formie zmutowanej, całkowicie wyłącza mechanizm OCA2, blokując jego widoczność, co z kolei generuje jasną barwę związaną z brakiem melaniny. Jak zatem powstaje kolor niebieski? W brązowych oczach światło jest pochłaniane przez melaninę zawartą w zewnętrznych warstwach tęczówki. Jednakże w niebieskich oczach zewnętrzne warstwy zawierają bardzo niewiele melaniny, tak że światło przenika wprost do niższych warstw. Tam światło jest rozpraszane przez proteiny w taki sposób, że po odbiciu od tęczówki daje niebieską barwę. To samo zjawisko optyczne sprawia, że niebo wydaje się nam niebieskie. Wszystkie kolory pomiędzy brązowym a niebieskim (jak orzechowy, bursztynowy czy zielony) są wypadkową ilości melaniny zaangażowanej w ten proces oraz ilości i wielkości protein wewnątrz oka.


Uważne spojrzenie na tęczówkę może dostarczyć nam tak wiele informacji, jak rysy twarzy jeśli chcemy poznać skład rasowy. Żadne z tych oczu nie mają „czystego” koloru, ale stanowią mieszankę czystych kolorów. „Czyste” cechy widoczne w tych oczach to brązowa, ciemnoniebieska i jasnoszara eumelanina w różnych proporcjach.

Oczywiście zwrócimy również uwagę na kształt oczodołów, łuków brwiowych, wielkość oczu i odległość pomiędzy nimi.

• Nos: Nos mówi wiele o adaptacji środowiskowej danej rasy. Np. w przypadku Białych i Czerwonych Nordów (przy niewielkich różnicach pomiędzy nimi) nos ―duży w porównaniu do odmian negroidalnych i Mongolidów, a mały w porównaniu z Ormianidami― jest przystosowany do ogrzewania chłodnego powietrza w przegrodach nosowych zanim trafi ono do płuc. W przypadku Ormianidów wydatny nos służył zwiększeniu objętości wdychanego tlenu w warunkach rozrzedzonego powietrza jakie panują na terenach górskich (np. łańcuchy gór Haraz, Zagros, Taurus, Alborz czy też okolice Kaukazu). Inna prawdopodobna teoria zakłada, że duży nos był korzystny przy nawilżaniu suchego powietrza pustyni i filtrowaniu jonów dodatnich przed wprowadzeniem powietrza do płuc. Jednakże klimat na świecie był inny w czasach gdy pojawili się Ormianidzi (w czasie interglacjału eemskiego/Würm) a ich regiony (Bliski Wschód) nie były wówczas terenami pustynnymi. Dla porównania, rasy negroidalne, które nie miały potrzeby ogrzewania ani nawilżania powietrza, jako że lasy deszczowe już były ciepłe i wilgotne, cechują duże płatki nosowe i niewielki grzbiet nosa.

• Uszy: Opis będzie dotyczył typów „czystych”, jednak należy pamiętać, że mieszanki skutkują wieloma „odchyleniami” jak odstające uszy, bardzo duże płatki uszne itd.

• Zęby: Układ uzębienia jest silnie powiązany z konfiguracją żuchwy w stosunku do mózgoczaszki, co ma decydujący wpływ na mózg i wynika z adaptacji żywieniowej. Ludzkie zęby miały swój początek u owocożernych małp, których zęby bardzo różniły się między sobą (dobrze rozwinięte kły i trzonowce, niedorozwinięte siekacze). Następnie w trakcie ewolucji nasi przodkowie zaczęli posługiwać się kamiennymi narzędziami do rąbania mięsa (a następnie zaczęli je gotować, dzięki czemu stało się łatwiej przyswajalne i miękkie), wskutek czego trzonowce i kły straciły na znaczeniu na rzecz siekaczy. W rezultacie pojawiły się bardziej zbalansowane i wyrównane zębyoraz bardziej równomierny rozkład siły żucia, co z kolei uwolniło mózgoczaszkę z „klatki” jaką tworzyły mięśnie żuchwy, pozwalając na rozrost mózgu. Należy zatem zwracać uwagę na różnice w kształcie i wielkości zębów jak również kształcie łuku zębowego (np. zgryz w kształcie litery U, C lub V) i na to czy zęby rosną wychylone na zewnątrz, pionowo czy nachylone do wewnątrz .

• Skóra: Każdy wie, że melanina jest pigmentem odpowiedzialnym za ciemny kolor skóry, oczu i włosów, jednak będziemy tu bardziej szczegółowi i zbadamy mniej znane pojęcia eumelaniny i feomelaniny.

- Eumelanina to znany ciemny pigment który ma się zwykle na myśli mówiąc o „melaninie”. Znajduje się on w skórze i włosach, jest najobficiej występującą odmianą melaniny i istnieje w dwóch odmianach: czarnej i brązowej. We włosach eumelanina tworzy takie kolory jak siwy (niskie stężenie czarnej lub brązowej eumelaniny, brak innych pigmentów), czarny (wysokie stężenie czarnej melaniny) blond (niewielka ilość brązowej eumelaniny przy braku innych pigmentów) lub mieszanki tych typów (odcienie brązu, z lub bez siwych włosów itd.).

- Feomelanina również znajduje się w skórze i włosach, przy czym jest jej szczególnie dużo u ludzi o cienkiej skórze. Pigment ten nadaje jej odcień różowy do czerwonego i staje się najbardziej widoczny przy małej lub zerowej zawartości eumelaniny. Najwyższe stężenia feomelaniny występują w ustach, sutkach, żołędziu penisa, napletku i waginie u osób z wpływami czerwononordyckimi, tak więc nie trzeba opisywać skojarzeń zmysłowych tkanek z tym pigmentem. Feomelanina osiąga wysokie poziomy we włosach rudych i w okolicach nosa lub w miejscach gdzie występują rumieńce u osób o jasnej karnacji —nie tylko wśród potomków Europejczyków lecz również u osób z Azji Wschodniej, które posiadają pewne cechy Czerwonych Nordów. Ciekawostka: odkryto odległe ślady Czerwonych Nordów w Afryce (wysokie poziomy R1b spotyka się w Kamerunie, oddzielone od głównego pnia R1b 15.000 lat temu i zmieszane z populacją miejscową w obrębie linii matecznych), co uwidacznia się w nieznacznym stopniu w czarnej skórze niektórych grup etnicznych jak również w ich rysach twarzy. Duża ilość feomelaniny we włosach tworzy kolor pomarańczowy, który przechodzi w „ognisty” (w połączeniu z blondem), rudy (z czarnym i brązowym) lub kasztanowy (po trochu wszystkiego).

- Kolejnym genem który zostanie tu omówiony jest MC1R. Jest to kluczowy gen przy regulacji koloru włosów i skóry u ssaków, szczególnie poprzez kontrolę produkcji eumelaniny. Uważa się, że mutacje w obrębie genu MC1R są odpowiedzialne za jasne włosy. Jest to pierwszy ewolucyjny krok w kierunku przystosowania włosów do środowiska arktycznego. Kolejnym krokiem ku depigmentacji eumelaniny byłaby wyższa pigmentacja feomelaniny.

Jak rozwinęła się jasna skóra i dlaczego? Biała skóra jest rezultatem przystosowania do mniej intensywnego oświetlenia w warunkach arktycznych i do wystawienia mniejszej powierzchni skóry na promienie słoneczne, co wynikało z konieczności okrywania się skórami zwierzęcymi dla utrzymania ciepła. W klimacie skandynawskim nadmiar melaniny w ciemnej skórze nie pozwala dostać się w głąb ciała światłu, które jest niezbędnym katalizatorem dla syntezy witaminy D (odpowiedzialnej za mocny szkielet, układ odpornościowy, kości u matki i płodu). Dlatego też w klimatach arktycznych rasy ciemnoskóre (takie jak rasa Kongidów) mogą przetrwać jedynie przy bardzo obfitej i zbilansowanej diecie oraz wystarczającej ekspozycji na światło. Inaczej cierpią na niedobór witaminy D: osłabienie, odwapnienie lub/i deformacje kości, krzywicę, zahamowanie wzrostu u dzieci, osteoporozę, złamania kości, predyspozycje do niedożywienia, zaburzenie czynności układu odpornościowego i inne choroby. Rasy ciemnoskóre potrzebują wysokiej ekspozycji na światło słoneczne (i/lub bardzo bogatej w składniki odżywcze diety) aby wytworzyć wystarczająco witaminy D, podczas gdy jasnoskóre rasy są w stanie przetrwać przy niższym naświetleniu i uboższej diecie.

Dlatego też kanadyjscy specjaliści [2] zalecają ciemnoskórym ―głównie Afroamerykanom i Latynosom, lecz również ciemnoskórym osobom z południa Europy― spożywanie 1000-2000 IU (j.m., jednostka międzynarodowa) witaminy D między jesienią a wiosną, gdy jest mniej słońca. Ciemna skóra jest zwykle niekorzystna dla przebywania miejscach, w których nie jest słonecznie i ciepło.

• Czaszka: Morfologia czaszki jest istotna, ponieważ w niej znajduje się mózg, a więc jej kształt wpływa na formację i rozwój pewnych obszarów mózgu i zdolności umysłowych. Będziemy omawiać czaszki o zaokrąglonej bądź spłaszczonej potylicy (kształt tylnej części mózgoczaszki) i o dolichocefalii, brachycefalii i mezocefalii (proporcje pomiędzy długością i szerokością czaszki).


Różnica pomiędzy czaszką z brachycefaliczną (lewa) a dolichocefaliczną (prawa), widok z boku i z góry. Widok z boku nie wystarcza, ponieważ pokazuje tylko, czy dana czaszka posiada spłaszczoną czy zaokrągloną kość potyliczną. Jedynie widok z góry pozwala jasno określić typ czaszki. Należy zauważyć, że czaszka dolichocefaliczna nie tylko jest wydłużona, lecz również sprawia wrażenie tym bardziej wydłużonej ze względu na wąskie skronie (kości skroniowe) w porównaniu do okrągłej czaszki brachycefalicznej, która jest szersza i ma bardziej wydatne skronie.

• Profil: Ewolucja ludzkiego profilu jest bardzo ciekawa. Zaczęło się od prymitywnego modelu z pyskiem i bez czoła. I tak, smukłe ssaki w rodzaju Plesiadapis, Smilodecteds lub bardziej małpiastego Aegyptopithecus, uważa się za przodków hominidów. Kiedy przeszliśmy do rodziny hominidów, ten prymitywny “pysk” (prognatyzm albo wysunięcie ku przodowi dolnej części twarzy) się cofnął, profil twarzy zaczął się stopniowo unosić i prostować , a rozwinęła się górna część czaszki (ortognatyzm). Za typowe cechy rozwiniętego profilu, dalekie od małpiego przodka, uznaje się: proste pionowe czoło, silnie rozwinięty mostek nosowy, podbródek oraz dolną szczękę która jest wąska jeśli patrzeć na nią z boku, ale szeroka, jeśli patrzeć z przodu. We współczesnych rasach ludzkich cofnięte czoło wynika z wpływów neandertalskich (jak ma to miejsce w przypadku rasy Ormianidów), jak również wpływów Homo erectus i innych. Czerwoni Nordowie, Kongoidzi i Pigmidzi mają idealnie proste pionowe czoła, podczas gdy Biali Nordowie mają lekko pochyłe czoło. Najsilniej rozwinięty podbródek występowałby, pod względem morfologicznym, u Czerwonych Nordów, a dalej u Białych Nordów, Mongolidów, Hotentotidów i Ormianidów. Najsilniej rozwinięty mostek nosowy występuje bez wątpienia u Ormianidów (pochodzenie neandertalskie), a dalej i Białych i Czerwonych Nordów.


Czaszka curvoccipitalna (nie wiemy, czy jest dolichocefaliczna, ponieważ nie widać jej z góry ani z przodu, a więc nie można określić jej szerokości) i profil z ortognatyzmem (pionowa czerwona linia).

• Genealogia ze strony ojca: śledzi się ją poprzez analizę Y-DNA(DNA chromosomu Y). Jak powszechnie wiadomo, u kobiet występują dwa chromosomy określające płeć XX, podczas gdy u mężczyzn występuje para XY. Chromosom Y występuje tylko u mężczyzn i jest dziedziczony przez syna po ojcu, tak więc analizując Y-DNA można otrzymać użyteczne informacje na temat prostej linii dziedziczenia ze strony ojca, tj. „ojciec ojca ojca (…) twojego ojca”. Poprzez grupowanie linii genealogicznych ze strony ojca, jakie wynikają z analizy Y-DNA wśród różnych populacji utworzono haplogrupy paternalne. Ponieważ u kobiet nie występuje chromosom Y, nie można ustalić linii genealogicznej ze strony ojca jeśli nie uzyska się Y-DNA od kogoś z rodziny (ojciec, dziadek ze strony ojca, bracia, kuzyni ze strony ojca lub jakikolwiek członek rodziny z tej samej bezpośredniej linii genealogicznej ―zakładając wierność kobiet w ramach tej rodziny).

• Genealogia ze strony matki: śledzi się ją poprzez mtDNA(mitochondrialne DNA). mtDNA znajduje się w mitochondriach - organellach komórkowych zaangażowanych w metabolizm i wytwarzanie energii, i jest przekazywane wyłącznie w linii żeńskiej, tak więc analiza mtDNA pozwala odkryć odmatczyną linię genealogiczną. Mitochondria występują w komórkach wszystkich ludzi, tak więc zarówno kobiety jak i mężczyźni mogą poznać swoją linię genealogiczną ze strony matki.

Y-DNA i mtDNA nie rekombinują między sobą, tak więc pozostają identyczne po każdej krzyżówce, poza wypadkami wystąpienia mutacji. Jednakże my, Homo sapiens sapiens, mamy poza dwoma chromosomami odpowiedzialnymi za płeć 22 pary innych chromosomów (autosomy). Poza tym, jeśli cofniemy się w czasie o 300 lat, okaże się że każdy z nas ma po ponad tysiąc przodków, tak więc poznanie dwojga z nich jest jedynie wskazówką, niczym więcej.

Jak poznać swoją haplogrupę? Istnieje wiele firm na całym świecie, które zajmują się analizą próbek genetycznych [3]. Niektóre firmy porównują wyniki z bazami danych, dzięki czemu otrzymują odsetek podobieństwa do grup etnicznych i pojedynczych osób z całego świata, wskazujący na możliwość posiadania wspólnych danych genetycznych, co pozwala na odszukanie członków rodziny. Podstawowa analiza może wyjawić linię genetyczną ze strony ojca (jeśli jesteś mężczyzną, lub kobietą, która dała do analizy mężczyznę z rodziny) oraz linię genetyczną ze strony matki. Na przykład, autor posiada haplogrupę odojcowską R1b (linia Czerwonych Nordów) i odmatczyną H.

Przejdźmy jednak wprost do haplogrup. Jak już było wspomniane, jeśli cofniemy się w czasie o tysiące lat, okaże się że mamy dosłownie tysiące przodków ―choć z pewnością wielu z nich znikło z naszej puli genowej, jako że każde z rodziców przekazuje dziecku tylko połowę swoich genów, podczas gdy druga połowa przepada na zawsze. Zbadanie linii genealogicznej ze strony ojca daje nam informację jedynie na temat jednego z nich, a ze strony matki ―drugiego. W oczywisty sposób pozwala nam to wyrobić sobie jakieś wyobrażenie, jednak nie można na nim polegać w 100% , gdyż aby ująć wszystkie składniki naszego genomu, potrzeba analizy niebezpośrednich linii genealogicznych, to jest ―analizy autosomów.

Aby do końca wyjaśnić tę kwestię, podam prosty przykład, który nieco “odtajni” sprawę haplogrup: Wyobraźmy sobie hordę Wikingów (haplogrupa I1), którzy lądują w Maghrebie i współżyją seksualnie z mauryjskimi kobietami, a następnie udają się dalej na kolejne wyprawy. Jasnym jest, że ich potomkowie będą rasy mieszanej, i w miarę jak dana populacja będzie się rozmnażać, czynniki pozostawione przez naszych Wikingów będą się z czasem coraz bardziej rozcieńczać. Jednakże potomkowie w kolejnych liniach dalej będą mieć odojcowską haplogrupę I1 (tak długo jak będą mieli męskie potomstwo), oraz pewne odcinki genomu pierwotnie kojarzone z pulą I1, co będzie się ujawniało w bardzo nieznacznych cechach „wikińskich”.

Coś podobnego wydarzyło się z Indianami i populacjami mieszanymi w Ameryce Łacińskiej oraz śmiałymi, lecz niewrażliwymi konkwistadorami hiszpańskimi: wielu mieszkańców Ameryki Południowej, którzy są wyraźnie ciemnoskórzy i podobni do Indian, nosi haplogrupę R1b, przekazaną im przez jakiegoś Hiszpana który robił, co nie powinien i nie z tym z kim powinien. To wyjaśniałoby obecność haplogrupy R1b u osób w wyraźny sposób nie należących do Czerwonych Nordów, w charakterze nieaktywnej “pamiątki” (choć zrozumiałym jest, że pewne ślady cech czerwononordyckich są obecne, jako że przekazane zostały również 22 autosomy i dziedzictwo matczyne). Wysoka częstotliwość występowania R1b w niektórych grupach etnicznych w północnym Kamerunie, z wyraźnymi cechami czerwononordyckimi, to kolejne wymowne świadectwo tego samego zjawiska. Możliwy jest również odwrotny scenariusz: osoby o bezpośredniej linii genealogicznej nie-europejskiej (jak J2 lub E1b1b) są pod względem rasowym bardzo europejskie, ponieważ większość z ich „pośrednich” przodków (niebezpośrednich ani w linii odojcowskiej ani odmatczynej) należało do europejskich linii genealogicznych.


Wiele osób o całkowicie europejskich cechach posiada nie-eurpoejską haplogrupę (np. włoski malarz Michelangelo Merisi da Caravaggio - kongidzką grupę E-V13, a Thomas Jefferson – ormianidzką grupę T). Z drugiej strony, te trzy przykłady - osób pochodzących z obszarów Afryki sub-saharyjskiej ze skrajnie wysokim stężeniem R1b i wykazujące bardzo wyraźne cechy Czerwonych Nordów – mogą ustalić haplogrupę odojcowską jako R1b, co w żaden sposób nie oznacza, że mają „europejskie geny”, lecz że, ze strony ojca pochodzą od Czerwonych Nordów (R1b1*), którzy dotarli na ten obszar 15.000 lat temu, krzyżując się następnie z Kongidami i zostawiając strzępki informacji genetycznej, takie jak kształt czaszki, ust, kości żuchwy itd. W ten sam sposób wiele osób z Ameryki Południowej, tubylczej krwi, będzie miało haplogrupę R1b, i nikt nie pomyśli że jest to ormianidzka linia genetyczna, lecz że element ten został wprowadzony wieki temu przez odległego hiszpańskiego przodka. Niech to będzie przykładem dla tych, którzy upierają się że „haplogrupy nie mają związku z rasą czy cechami fizycznymi” ―oczywiście, że mają, ale tylko w kwestii pochodzenia.

Podobnie, wiem że ojciec ojca ojca (...) mojego ojca miał R1b, i że matka matki (…) mojej matki miała H, ale co stało się z pozostałymi tysiącami moich przodków? Nie trzeba się zbytnio ekscytować haplogrpami, ponieważ nic nie jest takie proste i pewne fakty należy zinterpretować. Jedynie bardziej wnikliwa analiza genetyczna i/lub specjalistyczne badanie antropologiczno-fizycznych cech twarzy może w wiarygodny sposób określić wkład przodków, jaki płynie w czyjejś krwi.

Spójrzmy teraz na typy rasowe, które brały udział w tworzeniu tego, co obecnie rozumiemy pod pojęciem „białej rasy”.



EUROPEJSKA BIAŁA RASA NORDYCKA (dalej: Biali Nordowie lub BN). Największy wkład rasowy pośród prymitywnych „WHG” (Zachodni Łowcy-Zbieracze) opisany przez współczesną genetykę ludności.


Przykład czystej rasy Białych Nordów. Należy zauważyć, że jego skóra nie jest ani blada, ani mlecznobiała, ani zaróżowiona czy rumiana. Jest raczej „złotawa”, pod kolor włosów i zdaje się nabierać lekkiej opalenizny bez poparzeń, kiedy wystawi się na słońce. Czoło wysokie, lecz nie całkowicie proste. Z psychologicznego punktu widzenia wygląda na szacowną, harmonijną, szczerą, poważną, cierpliwą, zrównoważoną, wojowniczą, honorową, zdyscyplinowaną, uczciwą, wydajną i rasistowską rasę, lecz również cokolwiek naiwną, zbyt anielską i niezbyt przebiegłą pod pewnymi względami. Przeciwnie do tego, na co mogłoby wskazywać ubranie, nie jest to Żyd, jako że są różne fotografie przedstawiające go w szatach liturgicznych różnych wyznań.




• Wzrost: Bardzo wysoki.

• Budowa ciała: Smukły, wysportowany Dobrze zbudowany, szerokie i proste ramiona. Długa szyja. Choć jest to „chudy” typ budowy, ma skłonność do szybkiego budowania mięśni w odpowiednich warunkach przy dobrej diecie i ćwiczeniach.

• Oczy: Zimnoszare, bardzo jasne, prawie białawe. Oczy w kolorze niebieskiego nieba są mieszanką jasnoszarej barwy Białych Nordów i ciemnoniebieskiej Czerwonych Nordów.


Ten odcień, bardzo jasna szarość bliska kolorowi lodu, jest to kolor oczu Białego Norda par excellence.

Szary kolor oczu jest najszerzej rozpowszechniony w Finlandii, krajach bałtyckich i w europejskiej części Rosji. Te oczy mają nawet niższy poziom melaniny niż „zwykłe” niebieskie oczy, a zjawisko optyczne które sprawia że wyglądają na szare jest to to samo zjawisko, które sprawia że niebo tak wygląda. Wydłużony kształt oka. Oczy głęboko osadzone pod niskimi, wąskimi i umiarkowanie gęstymi brwiami daje wrażenie zamyślonego i bezczelnego wyrazu twarzy oraz przenikliwego, przychylnego i intensywnego spojrzenia. Duże źrenice, średnio-wąski rozstaw oczu. Umiarkowanie wydatne łuki brwiowe.

• Nos: Wąski, prosty, niezbyt mięsisty, harmonijny. Najważniejsze w nordyckim nosie jest to, że jego „trzon” znajduje się bardzo wysoko, prawie na czole, tak że przestrzeń pomiędzy oczyma nie wygląda na tak głęboko osadzoną jak u Czerwonych Nordów. Nos białonordycki odpowiada znanemu „profilowi greckiemu” u rzeźb klasycznych, oprócz tego że u rzeźb występuje lekka ormianizacja, co uwidacznia się w pochyleniu czoła i trochę wyższym mostku nosowym.

• Uszy: Wąskie, wydłużone.

• Usta: Wąskie i ciemne wargi, z wyraźnie zarysowanym konturem. Rynienka podnosowa (wgłębienie rozciągające się od nosa do górnej wargi, które dzieli wąsy na połowę) jest szerokie i wyraźnie zaznaczone, w taki sposób, że środkowe szczyty górnej wargi wyglądają na rozdzielone, co daje lekko „znudzony” wyraz twarzy, widoczny na klasycystycznych rzeźbach.


Przedstawiona tu osoba ma lekko uniesione brwi. Przy rozluźnionym wyrazie twarzy łuki brwiowe tworzą razem z nosem kształt litery T. Poziomy mostek tej wyobrażonej litery na lekko zaokrąglone do dołu końce (coś podobnego do kształtu strzały skierowanej do góry).

• Zęby: Wyrównany zestaw zębów, ledwie zauważalna różnica w kształcie pomiędzy nimi.

• Włosy: Platynowy blond, prawie białe, proste, cienkie i słabe. Kiedy są długie, zwykle przylegają do głowy.

• Owłosienie na ciele: Ten sam kolor co włosy, bardzo cienkie i rzadkie.

• Skóra: Białawy kolor kości słoniowej, czysty wygląd. Jasna kiedy nieopalona. Niskie stężenie eumelaniny i feomelaniny, ale u BN jest aktywny gen MC1R, dzięki czemu skóra może syntezować melaninę, inaczej niż u Czerwonych Nordów, o których będzie mowa później, tak że u rasy tej może występować opalenizna.

Rasa Białych Nordów przystosowała się zatem do tego, aby albo pozwolić światłu wnikać w głąb skóry (zima, jasna skóra) albo ograniczyć wchłanianie światła (lato, opalenizna). Inaczej niż rasa Czerwonych Nordów, która przeszła przez bardziej surową selekcję arktyczną (byłaby to prawdziwie „ultra-nordycka” rasa) i trwale utraciła zdolność do produkcji melaniny.

• Czaszka: Dolichocefaliczna (długa patrząc z boku, mała szerokość, wąskie skronie). Zaokrąglona potylica (bardzo wypukła kość ciemieniowa i potyliczna). Rasa ta ma objętość czaszki rozwiniętą ku tyłowi i ku przodowi.

• Profil twarzy: Nie całkiem, ale prawie pionowy (czoło i podbródek lekko cofnięte). Proste i wysunięte do przodu (ortognatyzm, prosty kąt nachylenia twarzy).


Profil nie jest idealnie uchwycony (osoba na zdjęciu jest nieco odwrócona w tył, a twarz spogląda do góry) ale jest bardzo pomocny.

• Czoło: Proste, szerokie i prawie pionowe.

• Szczęka i podbródek: Harmonijne i silnie rozwinięte. Podbródek między wystającym i masywnym typem Czerwonych Nordów a cofniętym Ormianidów, ale bliżej tego pierwszego modelu.

• Inne cechy: Rysy twarzy reprezentują uprzejmość, życzliwość i zrównoważenie. Neotenia: bardzo młodzieńczy wygląd utrzymujący się do bardzo zaawansowanego wieku (prawie tak długo jak u Czerwonych Nordów). Jasna i złocista karnacja. Liczne są wysportowane i aktywne kobiety, atrakcyjne i bardzo piękne, co skutkuje skuteczną reprodukcją w liniach genealogicznych od strony matek. Rozprzestrzenienie Białych Nordów może być w odległy sposób powiązane z występowaniem grupy krwi A.

• Odojcowskie linie genealogiczne (Y-DNA): I (I1, I1b, I2a, I2b, itd.). Valg uważa, że linie genealogiczne I2 mogą być ormianidzkie a nie białonordyckie.


Przybliżone rozprzestrzenienie linii genealogicznych I w Europie. Źródło: Eupedia.com


Rozpowszechnienie haplogrupy I1 (wcześniej nazywanej I1a, odpowiednio do typów skandynawskich, takich jak Wikingowie czy Normanowie). Dawni nosiciele tej haplogrupy należeli do klanów Cro-Magnon pochodzących z regionu franko-kantabryjskiego. W pogoni za zwierzętami migrującymi wzdłuż roztapiającego się w epoce mezolitu lodowca, trafili na teren Skandynawii i północnych Niemiec, wcześniej pokrytych lodem. Mapa z: Eupedia.com


Rozpowszechnienie haplogrupy I2a. Źródło: Eupedia.com

• Odmatczyne linie genealogiczne (mtDNA): U, K. Nie wszystkie sublinie U są pochodzenia białonordyckiego. Uważamy, że wiele z nich (zwłaszcza najstarszych) jest ormianidzka.


Rozpowszechnienie odmatczynej linii genealogicznej K w Europie.

• Duchowość: Związana z niebem. Kult przodków i poległych w walce. Gloryfikacja wojny i sił życiowych. Bogowie sprawiedliwości, honoru, wojny i porządku. Podziw dla krótkiego i wypełnionego wyczynami życia, zakończonego mors triumphalis czyli „zwycięską śmiercią”.

• Psychologia, osobliwości i charakter rasowy: Zamiłowanie do honoru, przywiązanie do porządku, szacunek dla autorytetów i starszeństwa, wojownicze i militarne ciągoty, odwaga, altruizm, lojalność, rasizm, heroizm, samokontrola, dyscyplina. Inteligencja, skłonność do rozmyślań. Wysoko rozwinięta siła woli, skłonność do uprawiania sportu. Chęć odkrywania. Także niewinni, niezdolni do oszustwa i bezużyteczni w dyplomacji. Nie jest to rasa oszustów, nie dlatego, że brakuje im inteligencji, ale dlatego, że rozumieją świat w sposób „anielski”. Czyni ich to podatnymi na wpływy współczesnego zdegradowanego i zdeprawowanego społeczeństwa, tak że mroczniejsze i bardziej prymitywne typy rasowe ich wykorzystują. Jest to mit niefrasobliwego i ufnego Zygfryda i archetypu „noża w plecy”.

• Rozprzestrzenienie: Rasa Białych Nordów ma swoje źródło w krajach skandynawskich (najczystsze jądro znajduje się w południowej Szwecji) a także w Ameryce Północnej, Oceanii, Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemczech i Polsce. Jednakże ich potomstwo można znaleźć również w całej Europie, obu Amerykach, na Środkowym Wschodzie, w Azji Południowej, na Syberii i w północnej Afryce.


Rozprzestrzenienie Białych Nordów wg państw. Państwa o większej ilości lub/i czystości Białych Nordów zaznaczone są na ciemniejszy kolor. Choć mapa jest bardzo ogólna, nie wymaga dalszych komentarzy;każdy może ogólnie rozpoznać poszczególne państwa. Ciekawe byłoby sporządzić podobne mapy z podziałem na regiony a nie państwa, jednak stwarza to zbyt wiele komplikacji.

• Krótka historia: Uważamy, że rasa ta powstała ok. 40.000 lat temu, kiedy większość Europy Północnej była pokryta lodem. W tym okresie grupy ludzi zbierały się w zakątkach geograficznych Europy Południowej (zwłaszcza w regionie frankokantabryjskim, na Bałkanach i w mniejszym stopniu w Italii i na wschodzie Europy), które nie były oblodzone. Nazywamy tą rasę „nordycką”, ponieważ w czasie zlodowaceń temperatury na tych obszarach były znacznie niższe niż na całej planecie. Sahara była żyznym rejonem, podczas gdy Europa Południowa znajdowała się w ściśle arktycznych warunkach, bardzo podobnych do tych, które obecnie panują na północy Finlandii.


Mapy te nie są w 100% dokładne, jako że lodowce i poziomy morza zmieniały się, to opadając to wznosząc się (mapa ta nie wyglądałaby tak samo dla ostatniego Wielkiego Zlodowacenia i dla początku epoki zlodowaceń), ale mimo to mapa pozwala na wyobrażenie sobie jak mniej więcej jak wyglądał nasz kontynent podczas interglacjału eemskiego (Würm) Lodowce pokazano na biało, ale należy pamiętać, że pokryty śniegiem obszar musiał być większy, zwłaszcza zimą, kiedy to prawdopodobnie w całej Europie nie było nieośnieżonego kawałka ziemi.

Genetyka haplogrup wskazuje na to, że Biali Nordowie ―kojarzeni z haplogrupami I― mutowali i tym samym wyewoluowali od ormianidzkich przodków. Linia genetyczna IJ (która pojawiła się 40.000 lat temu), rozdzieliła się na dwie części, dając początek na Bliskim Wschodzie haplogrupom J („semickie”), a w Europie na haplogrupom I, które pojawiły się wskutek selekcji naturalnej w warunkach arktycznych i datowane są na 25-30.000 lat temu (patrz: tabela w sekcji „ewolucja linii genetycznych”).


Sugerowane pochodzenie BN (biały) z względu na odojcowską linię genetyczną. Istnieją kontrowersje co do tego, czy przypisać ich do rasy Ormianidów (zielony); możliwe że należą do rasy pseudonordyckiej. Valg sądzi, że I oraz I2 nie mogą być BN, ale ormianidzkie. Ja uważam, że jeśli Cro-Magnon mieli zasadniczo białonordyckie cechy fizyczne i należeli do linii genetycznej IJ (a przynajmniej do europejskiej części IJ), to nie mogli mieć ormianidzkich potomków. Valg myśli też, że jest możliwe, że I2b1 byli Czerwonymi Nordami. Idąc tym tropem, J mogli należeć do rasy pseudoczerwonej, która jego zdaniem byłaby połączeniem między obiema gałęziami Nordów.

Nie wiadomo do końca, która kultura z Cro-Magnon była pierwsza, ponieważ pozostaje wiele wątpliwości co do tego, czy kultura grawecka należy do Neandertalczyków. Z drugiej strony, kultura oryniacka wygląda na wyraźnie należącą do Cro-Magnon. W każdym razie nie należy przykładać zbyt dużej wagi do kultur materialnych. Prosty fakt używania tych samych technik do produkcji dzid (a później do zdobienia garnków) nie sprawia, że odpowiedzialni za to należą do jednego ludu, a raczej świadczy o rozprzestrzenianiu się wiedzy ―co jest czynnikiem kulturowym, a nie genetycznym. Uznawać tych ludzi za część jednej i tej samej populacji tylko na podstawie nieożywionych kamieni stanowiłoby taki sam błąd jak założenie, że pod koniec XIX wieku Anglicy i Japończycy należeli to jednego narodu, ponieważ przyjęli system przemysłowo-technologiczny.

Podczas ostatniego Wielkiego Zlodowacenia (ok. 23-17.000 lat temu) śmiertelność musiała być wysoka; wiele społeczności prawdopodobnie wyginęło i nie został ślad po kulturach graweckiej i oryniackiej. Kultura solutrejska rozkwitała w czasie tych ciężkich tysiącleci. Jako dowód na niszczący efekt zimna można podać, że teren solutrejski był o wiele mniejszy i bardziej wysunięty na południe niż jego poprzednicy. Teoria Solutré-Clovis mówi, że podczas trwania kultury solutrejskiej, północno-wschodnie wybrzeże Ameryki zostało zasiedlone przez europejskich ludzi Cro-Magnon, którzy żeglowali wzdłuż granicy lodu morskiego, który łączył Europę z Ameryką Północną.

Pod koniec interglacjału Würm (10.000 p.n.e.), polarne czapy lodowe stopniały, cofając się na północ i wywołując gwałtowny wzrost poziomu morza, który zalał część terenów zamieszkałych przez ludzi Cro-Magnon, zwłaszcza w regionach kantabryjskich (Francja), które obecnie stanowią część wybrzeża kontynentu (odniesienia do powodzi, jakie można znaleźć w starożytnych mitach, mogą odnosić się do tego wydarzenia). W tym okresie zmiany klimatyczne które wyznaczyły koniec Plejstocenu i początek Holocenu, Biali Nordowie w północnej Hiszpanii, południowej Francji, Belgii i południowych Niemczech, będący synonimem kamiennej kultury magdaleńską i człowieka Cro-Magnon, migrowali na północ (jako myśliwi goniący stada zwierząt przystosowanych do zimna, lecz również być może w ucieczce przed powodziami), przemierzając Francję i gromadząc się głównie w Holandii, Danii, na Półwyspie Skandynawskim (który był połączony się zresztą kontynentu aż do co najmniej 8000 r. p.n.e.), na Nizinie Środkowoeuropejskiej, oraz w Zlewisku Morza Bałtyckiego i stopniowo przesuwali się na tereny obecnej Białorusi, Ukrainy i Rosji. Kolejną zaludnioną ziemią musiała być Wielka Brytania która, inaczej niż to było w przypadku Irlandii, pozostała połączona z kontynentem europejskim do zakończenia migracji w Neolicie. Na tych obszarach geograficznych rozkwitła mezolityczna kultura maglemoska, a z czasem na jej miejsce przyszły kultury Fosna, Kongemose, Ertebølle, Nøstvet-Lihult, kultura ceramiki grzebykowo-dolkowej (wciąż łowieckozbierackie) i neolityczna kultura pucharów lejkowatych. Były to społeczeństwa o wyraźnym powołaniu marynistycznym, poświęcające się głównie żeglarstwu, rybołówstwu, myślistwu (szczególnie na ssaki morskie) i zbieractwu. Pod wieloma względami byli to przodkowie społeczeństw wikińskich, które zaczęły prosperować tysiące lat później. Pewne bardzo przekonujące prace językoznawcze (jak „The Indoeuropeans” Adriano Romualdi’ego) dowodzą, że wymienione tereny należy uważać za rodzinne ziemie czy teżUrheimat (niem. „rdzenna ojczyzna”, przyp. Tłum.) języków indoeuropejskich.

Prawdopodobnie niektóre społeczności pozostałe na terenach południowych swych przodków stanowią główne postacie mezolitu (okres między paleolitem i neolitem), jak kultury azylska, asturyjska, tardenuaska, czy hercegowińska. Coś podobnego musiało wydarzyć się na Bałkanach. Nie jest jeszcze jasne, czy mającą później miejsce kulturę megalityczną należy przypisywać tym pozostałościom po kulturach plemion Białych Nordów, czy nowym najeźdźcom czerwononordyckim (którzy zjawili się około neolitu), czy też obu z nich.

Po wymieszaniu z Czerwonymi Nordami i, w mniejszym stopniu, z Ormianidami podczas neolitu i epoki metali, rasa BN będzie obecna w najazdach indoeuropejskich i w ekspansji patriarchalnych, agresywnych, solarnych i „olimpijskich” kultur. Jako przyczółek pierwotnego dziedzictwa europejskich łowców-zbieraczy, pozostali Biali Nordowie zbierali się w Germanii i Skandynawii (nie licząc społeczności w innych regionach takich jak Bałkany czy Wyspy Kanaryjskie), przy czym typ człowieka z Cro-Magnon pozostał w zasadzie niezmieniony do stosunkowo niedawnych czasów. Zgadzamy się, że Niemcy z okresu romańskiego, jak to opisał Tacyt w „Germanii”, byli wciąż czystymi lub prawie czystymi Nordami, ponieważ według autora:

„Atoli do tych zdania przystaię. którzy rozumieią. że naród Germanów nigdy się obcemi małżeństwami nie zmieszał: i że zawsze był czystym, własnym, i sobie samemu podobnym narodem. Ztąd idzie, że lubo w tak wieikiey ludu liczbie’ wszyscy do siebie są podobni: u wszystkich oczy srogie i błękitne, włosy żółtawe, ciała ogromne: straszliwi są w pierwszym natarciu, do prac iednak ciężkich i ciągłych nie zdolni. Sama posada i przyrodzenie kraiu wezwyczaila ich do znoszenia głodu i zimna: upały i pragnienia są dla nich nieznośne.” („Germania”, IV).

Potomkowie tych ludzi, skrzyżowani z Czerwonymi Nordami i Ormianidami (i w mniejszym stopniu także z Mongolidami i Kongidami) dali początek obecnym populacjom germańskim, w większości brunetów. Obecnie nie istnieją w 100% czyści Biali Nordowie. Jedynym rozwiązaniem aby to uzyskać byłaby biopolityka, inżynieria biospołeczna i program pozytywnej eugeniki który pozwoliłby na uratowanie informacji dziedzicznej, która pozostaje, ukryta i źle połączona, w puli genowej współczesnej „białej rasy”.

• Kontekst współczesny: Wśród wszystkich pierwotnych ras ludzkich Biali Nordowie są tą, która posiada większe ilości osób całkiem czystych, częściowo ponieważ jest to prawdopodobnie najmłodsza rasa, a częściowo ze względu na to, że w historii wykazała się ona większym rasizmem niż pozostałe. Choć skrajnie trudno jest znaleźć wysoko czystych Białych Nordów (fotografie które wykorzystujemy stanowią prawdziwe perły antropologii fizycznej), najczystsze jednostki w największej proporcji występują w południowej Szwecji i południowo-wschodnich częściach Norwegii, co mniej więcej odpowiada rozmieszczeniu haplogrupy I1. Jednakże, pod względem ilości, więcej krwi białonordyckiej znajdujemy w USA, Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii, Holandii, Wielkiej Brytanii, Niemczech i niektórych państwach Europy Wschodniej jak Polska, Białoruś, Rosja, Litwa, Ukraina i inne. Tacy ludzie pochodzą zwykle ze stosunkowo niedawnych fal germańskich jak Barbarzyńcy, Anglosasi, Wikingowie czy Normanowie.



O CZŁOWIEKU Z CRO-MAGNON

Cro-Magnon wiąże się z rasą Białych Nordów i z grupami etnicznymi takimi jak jasnowłosi Guanczowie z Wysp Kanaryjskich (mtDNA U6b1), i jest najstarszymprzedstawicielem Homo sapiens na kontynencie europejskim. Cro-Magnon pojawił się w Europie około 40.000 lat temu podczas okresu znanego u Hindusów jako Krita Yuga lub Satya Yuga, równoważnego greko-rzymskiemu pojęciu „Złotego Wieku”. Jego pochodzenie jest obecnie nieco jaśniejsze; żaden poważny antropolog nie twierdzi, że Cro-Magnon pochodzi z Afryki. Hipoteza afrykańska nie ma pewnych podstaw, ponieważ między innymi w czasie zlodowacenia nie miałoby sensu wędrować na północ, gdzie warunki środowiskowe stawały się trudniejsze, a raczej na południe. Mając to na uwadze, Jean-François de Quatrefages uważa, że Cro-Magnon przybyli z Syberii w poszukiwaniu dużych ssaków, jak bizony i mamuty, podczas gdy inni, jak zostało to przedstawione w symulacji Currat i Exofficer (tu), uważają że przodkowie Cro-Magnon przybyli z Bliskiego Wschodu, wkraczając do Europy wzdłuż koryta Dunaju. Ta ostatnia teoria jest spójna z niemal pewną przynależnością Cro-Magnon do linii genealogicznej IJ (która w tym okresie znajdowała się na Bliskim Wschodzie, tj. w regionie zamieszkiwanym przez plemiona nomadów, które zawsze przenikały do Europy przez bałkański „magnes geopolityczny” tak jak później Czerwoni Nordowie i Neksydzi) i wysokimi poziomami odojcowskich linii I odkrytymi w dzisiejszych czasach na Bałkanach (z rekordowymi częstotliwościami występowania w populacji bośniackich Chorwatów). Koreluje to także z faktem, że najprawdopodobniej pierwsze osady Homo sapiens na naszym kontynencie znajdują się dokładnie w Europie Południowo-Wschodniej (jak Peştera cu Oase w Rumunii, datowana na 41.000 lat). Wejście do Europy mogło nie nastąpić wzdłuż Dunaju. Być może przodkowie Cro-Magnon przekroczyli Kaukaz wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego i przemierzyli Ukrainę zanim pojawili się w Rumunii. Ta teoria byłaby poparta wykopaliskami kultury graweckiej w Mołdawii i przez pewne czynniki wskazujące na to, że haplogrupy odmatczyne U mogły przejść przez Kaukaz.


Ta mapa pokazuje (na czerwono) najbardziej prawdopodobną trasę, jaką mogli przebyć Cro-Magnon i/lub ich przodkowie do Europy. Inna opcja zakłada migrację od Kaukazu poprzez południową Ukrainę i Mołdawię w Karpaty i dalej na południe, co ostatecznie doprowadziłoby ich do koryta Dunaju. Większość osad Cro-Magnon znajduje się na terenach zaliczanych tu do stepów lub tundry. Najprawdopodobniej Cro-Magnon pozostali w tych stronach ponieważ zwierzyna łowna (makrofauna czyli mamuty, bizony, tury i inne) była tam znacznie lepsza niż w południowych lasach.


Ta mapa, bardziej schematyczna, może być bardziej obrazowa niż poprzednia. Dobrze widać tu geopolityczną specyfikę naszego kontynentu, pełnego naturalnych granic (łańcuchy górskie, lecz również samo Morze Śródziemne), które blokują cofanie się na południe, wymuszając na społecznościach reprodukcyjnych pozostanie w regionach północnych. Jak możemy zobaczyć, nie ma tu wiele możliwości: droga Cro-Magnon została dość ściśle wyznaczona przez geografię (łańcuch gór na Bałkanach, Alpy Dynarskie, Karpaty, lodowiec alpejski, fińsko-skandynawska czapa lodowa, Pireneje i Szczyty Europy w Górach Kantabryjskich). W tym czasie łańcuchy górskie były znacznie trudniejsze do przebycia niż są dziś, tym bardziej dla grup złożonych w dużej części z kobiet i dzieci.

Poza tym, rozmieszczenie siedlisk łowiecko-zbierackich w paleolicie europejskim nie prowadzi nas wcale do wniosku o południowym pochodzeniu.


Ucieczka franko-kantabryjska podczas interglacjału eemskiego (Würm) (zakończona 12.000 lat temu). W tym okresie warunki środowiskowe były podobne do tych, które obecnie panują na północy Syberii. Jasnozielone plamy symbolizują obszary ziemi, która została w tym czasie odsłonięta (za zaznaczoną linią brzegową powinny znajdować się inne zatopione ślady obecności ludzi). Czerwone kropki to siedziby ludzkie a białe obszary oznaczają lodowce. Choć są też inne siedziby w południowej i wschodniej Europie, część przedstawiona na poniższej mapie odpowiada „klasycznemu” centrum o największym zagęszczeniu siedzib ludzi Cro-Magnon: zielona Hiszpania i południowa Francja. Rozprzestrzenienie siedlisk wskazuje na to, że osadnicy przybyli ze wschodu lub być może z północy, lecz w żadnym przypadku z południa, gdyż społeczności te były w oczywisty sposób zepchnięte na południe przez zlodowacenie i pozostały skupione wokół Pirenejów i Szczytów Europy —które w tym czasie musiały być niemożliwymi do pokonania ścianami lodu. Jeśliby faktycznie przybyli z Afryki (absurdalna opcja w środku okresu zlodowaceń, kiedy migracja na południe była koniecznością) to musieliby skupić się pod łańcuchem górskim, a nie nad nim. Biorąc pod uwagę pochodzenie linii genealogicznej IJ i wiek niektórych stanowisk archeologicznych w Europie Południowo-Wschodniej, przodkowie społeczności Cro-Magnon najprawdopodobniej weszli na teren Europy od tej samej strony co najeźdźcy z Bliskiego Wschodu: wzdłuż koryta Dunaju. Dunaj pokierował najeźdźców na teren południowych Niemiec (łańcuch Bałkanów był lodowcem i prawdopodobnie nie dało się go przekroczyć), skąd musieli kierować się na zachód (nie mogli iść na południe ze względu na lodowiec Alpejski, ani na północ ze względu na czapę polarną). Po tym jak natrafili na lodowiec w Pirenejach, logicznie następnym krokiem byłoby okrążenie na zachód aby na koniec rozciągnąć się wzdłuż regionu kantabryjskiego ―dokładnie tą samą trasą, którą przebyli później Czerwoni Nordowie.

Powodem, dla którego ludzi Cro-Magnon nie można połączyć ani z Czerwonymi Nordami, ani z linią R1b, jest fakt, że w okresie, kiedy Cro-Magnon pojawili się w Europie, haplogrupa K (wczesny prekursor R), znajdowała się ni mniej ni więcej jak tylko w Azji Środkowej. Choć analiza genetyczna Y-DNA człowieka z Cro-Magnon nie została jak dotąd przeprowadzona (Y-DNA rozkłada się szybciej niż mtDNA), środowisko naukowe przyjmuje, że jedynym akceptowalną kandydatką na odojcowską linię genealogiczną człowieka CroMagnon i większości łowców-zbieraczy górnego paleolitu europejskiego jest haplogrupa IJ, z której wyodrębniła się haplogrupa I. Jest zatem pewne, że Cro-Magnon byli grupą etniczną rasy Białych Nordów, która wyewoluowała z ormianidzkich przodków (jako inną ewentualność podaje się za przodków Hotentoidów, ponieważ nie ma pewności co do tego, czy IJ to byli już Ormianidzi czy też ormianizacja tej linii genetycznej miała miejsce później i tylko w gałęzi haplogrupy K). Możliwe, że pewien wkład genetyczny rasy Neandertalczyków europejskich został przekazany do puli genowej Białych Nordów, tak jak rasa wschodnich Neandertalczyków miała wkład w początek rasy Ormianidów.

Jeśli popatrzeć na czaszkę przedstawioną poniżej, widać cechy należące zasadniczo do Białych Nordów: dolichocefalia, nie całkiem pionowe czoło, kwadratowa szczęka, ostry podbródek (rozwinięty podbródek jest stosunkowo niedawno wykształconą cechą) i wysoki wzrost. Szerszą twarz i masywniejszą budowę człowieka z Cro-Magnon w porównaniu do współczesnych BN można wyjaśnić w prosty sposób: pożywienie Cro-Magnon składało się ze świeżych produktów uzyskanych przez polowanie, rybołówstwo i zbieractwo ―innymi słowy, była to dieta łowców-zbieraczy lub „paleodieta”, która jest bodajże najpełniejszym sposobem odżywiania. Taka dieta połączona z bardziej naturalnym i zdrowym trybem życia buduje silniejszą tkankę szkieletową, zapewnia lepszy rozwój mięśni i szerszą twarz niż oparta na zbożach dieta przyniesiona z Bliskiego Wschodu w czasach neolitu, która ma skłonności do tego aby rozmywać dymorfizm płciowy (różnice morfologiczne między kobietą a mężczyzną). W swej interesującej pracy Nutrition and Physical Degeneration, Weston A. Price pokazuje, że ludzie stosujący „prymitywne” diety mają idealne łuki zębowe i zdrowy wygląd, podczas gdy ludzie odżywiający się „współczesnym” przetworzonym jedzeniem wykształcają nierówne uzębienie i wąskie twarze, nie mówiąc już o ogólnym pogorszeniu zdrowia.


Ten skarb paleoantropologii to czaszka z Crô-Magnon 1. Jej wiek szacuje się na 30.000 lat, lecz jej cechy i objętość mózgoczaszki plasowały by tę osobą daleko przed współczesnym Homo sapiens sapiens z ewolucyjnego punktu widzenia. Bardziej krzepka budowa i kwadratowa szczęka człowieka z Cro-Magnon wynika z bogatej w składniki odżywcze diety, która promuje optymalną mineralizację szkieletu. Inne różnice morfologiczne między nią a współczesnymi przedstawicielami Białych Nordów (duży nos z niskim mostkiem nosowym) mogą wskazywać na istnienie rożnych odmian Cro-Magnon, z których tylko odpowiednik Białych Nordów przetrwał do dziś.

Kultura oryniacka pod wieloma względami przypominała imperium. Technika obróbki kamienia wyglądała tak samo od Europy Wschodniej do Półwyspu Iberyjskiego. Kultura solutrejska była bardziej ograniczona, jako że czas jej trwania przypadł na okres Wielkiego Zlodowacenia, które musiało drastycznie zmniejszyć liczbę ludności, kierując ją na południe. Kultura magdaleńska była ostatnią wielką kulturą łowiecko-zbieracką europejskiego paleolitu i można łatwo przewidzieć kierunek, jaki jej społeczności obrały pod koniec epoki lodowcowej: na północny wschód poprzez Francję do Fryzji, na Nizinę Środkowoeuropejską i do Skandynawii.



REFLEKSJE NA TEMAT RASY BIAŁONORDYCKIEJ

Rasa Białych Nordów, jeszcze zanim została rozpoznana jako taka, była w wielu przypadkach (w erze klasycznej, renesansie, neoklasycyzmie, w czasach niemieckiego nazizmu) uznawana za prototyp ideału do osiągnięcia. Stąd należałoby przytoczyć różne rozważania, z których część będzie odnosić się również do Czerwonych Nordów.


1. Kultura drapieżnictwa i mięsa

Kultura Cro-Magnon, funkcjonując w warunkach podobnych do dzisiejszej Finlandii, była z czystej konieczności najbardziej charakterystyczną kulturą łowiecką par excellance (groty włóczni i strzał, bogato zdobione atlatle, harpuny, assagaje, rysunki naskalne pełne scen polowań, gwizdki, figurki głów końskich). Z tego powodu należy wyobrażać ich sobie jako społeczność stale uprawiającą brutalne odmiany aktywności fizycznej na wolnym powietrzu. Wskutek tego rozwinęli się w atletyczny, zwinny i wysportowany typ człowieka, a gdy warunki klimatyczne złagodniały, stało się to zapewne bardziej widoczne. W społecznościach Cro-Magnon w Hiszpanii, Francji i na Bałkanach należy upatrywać źródła greckiej tradycji sportowej, czyli wyścigów, rzutu oszczepem, polowań, walk i łucznictwa.

Ze względu na zamieszkiwane środowisko, zbieractwo było u nich ograniczone do minimum, natomiast łowiectwo i rybołówstwo uprawiano na dużą skalę, co przekładało się na duże spożycie tłuszczy zwierzęcych i białka. Skłonność do polowań jest z kolei powiązana z drapieżnym i samczym zachowaniem i podobną psychologią. Więcej informacji na temat ewolucyjnych skutków takiej diety można znaleźć w artykule mięsożerny rewolucja.


Rekonstrukcja Cro-Magnon, American Museum of Natural History.


2. Konflikty etniczne

Bez wątpienia białonordycki Cro-Magnon wchodził w konflikty terytorialne ze społecznościami innych ras. Pierwszy konflikt dotyczył Neandertalczyków, którzy byli obecni na kontynencie europejskim od 200.000 lat i rozwinęli się z wcześniejszych populacji takich jak Homo heidelbergensis. Nagłe zniknięcie Neandertalczyków (teoria „wyginięcia z powodu zmian klimatycznych” jest bardzo słaba, ponieważ Neandertalczycy już przetrwali zmianę klimatyczną —interglacjał eemski (Riss/Würm)— a „wyginęli” w środku zlodowacenia, 16.000 lat przed jego końcem) sugerowałoby, że obie rasy wdały się w bitwę (normalna rzecz w naturze gdy dwie grupy walczą o terytorium), w której ostatecznie zwyciężyli ludzie CroMagnon. Niewątpliwie musiało mieć miejsce krzyżowanie się tych dwóch ras w Europie (poza mieszankami na Bliskim Wschodzie co już dowiedziono na drodze badań genetycznych), ponieważ zidentyfikowano czaszki hybrydowe. W każdym razie Neandertalczycy europejscy mieli pewien wkład w rozwój Białych Nordów.


Dwie wielkie rasy ludzkie stoczyły prawdziwą walkę tytanów na ziemi europejskiej. Neandertalczycy (lewa) zamieszkiwali Europę przez 200.000 lat. Pokonali oni oba zlodowacenia i interglacjały i zajmowali terytorium rozciągające się od Portugalii po Azję Środkową. Pomimo fantastycznego przystosowania do środowiska, gdy pojawili się Cro-Magnon (prawa), Neandertalczycy wyginęli w zaledwie kilka tysiącleci, co wskazywałoby na bardzo wysoko postawioną poprzeczkę w walce z Cro-Magnon. Być może ci ostatni nosili cechy Neandertalczyków, które stały się częścią puli genowej Białych Nordów.

Mimo wszystko, walka Cro-Magnon nie skończyła się ze zniknięciem Neandertalczyków, jako że ślady mtDNA wskazały, że później inne rasy przybyły na teren Europy, zwłaszcza chodzi tu o Hotentotoidów i Kongidów. Steatopygiczne figurki Venus (steatopygia jest bardzo częstą deformacją w niektórych hotentockich społecznościach w Afryce) są świadectwem takiej obecności, podobnie jak niektóre malowidła naskalne podobne do tych znalezionych w Afryce hotentoidzkiej. Wkład kongidzki w Europie jest widoczny w niektórych wyraźnie „negroidlanych” czaszkach znalezionych we Włoszech i w południowej Francji ―jak człowiek z Grimaldi.

Pomimo występowania przypadków mieszania ras podczas paleolitu europejskiego, fakt, iż współcześnie jest tylu czystych Białych Nordów oznacza, że istniały całe klany bez zewnętrznych wpływów genetycznych —musimy pamiętać, że paleolit musiał być najbardziej rasistowską i etnocentryczną erą w ludzkiej historii.


3. Cechy nordyckie nabywano bardzo szybko —możliwe przyczyny tej przyspieszonej ewolucji

Genetycy uważają 850.000 lat (!) odizolowania i osobnej selekcji za warunek koniczny rozwinięcia się niezwykle charakterystycznych dla Białych Nordów cech fenotypowych (co dotyczy również Czerwonych Nordów). Jest kilka możliwych wyjaśnień tego bezprecedensowego przypadku „przyspieszonej ewolucji”:

a) Okres 800.000 lat został skrócony i przyspieszony w czasie ze względu na fakt, że wśród przodków Białych Nordów panowały surowe warunki autoselekcji. Tego rodzaju selekcja celowo dążyła do promowania i wzmacniania tylko tych cech genetycznych, które były pożądane dla przyszłych pokoleń. Rasa ta (podobnie jak zapewne Czerwoni Nordowie) mogła posiadać przywódców, którzy czuwali nad jakością stada i poddawali swoich ludzi ścisłemu reżimowi ewolucyjnemu, podobnie jak hodowcy robią to ze swoją trzodą. Sama społeczność prawdopodobnie również była świadoma swojej roli w ewolucji.

cool.gif Ogromne znaczenie selekcji seksualnej [4], poza selekcją naturalną działającą w surowych warunkach klimatu arktycznego, co jeszcze nie wystarczy aby wyjaśnić szybką ewolucję ras nordyckich. Nawet jeśli, to trudno aby rasa taka jak Biali Nordowie pojawiła się przypadkowo: zdaje się, że jest to skutek „ewolucji kierowanej”.

c) Przodkowie Białych Nordów wykształcili swoje cechy przez mieszanie z nieznaną rasą. Możliwe, że współcześnie czyści BN noszą elementy genetyczne europejskich Neandertalczyków.

d) Istnienie „łagodnych wirusów” wewnątrz społeczności reprodukcyjnej. Wirus to po prostu jednostka zakaźna (nie ma pewności czy należą one do istot żywych) o ciekawej morfologii geometrycznej, która, pomimo posiadania własnego DNA, nie jest dostatecznie samodzielna i rozwinięta, aby samemu się rozmnażać. Ze względu na to wirus potrzebuje wniknąć do innego organizmu, aby wykorzystać „mechanizmy” rozrodcze jego komórek. Potem może wprowadzić swoje odcinki DNA do genomu nosiciela i zarazić inną jednostkę, powtarzając ten sam proces. Wirus sam w sobie może mutować i rozwijać się na drodze tych procesów, ponieważ przyjmuje różne odcinki genomu od różnych nosicieli. Należy tu wspomnieć, że w naturze istnieją miliony wirusów, a większość żywych organizmów nosi w sobie różne wirusy które są dla nich całkowicie nieszkodliwe i których rola jest w dużej mierze nieznana,ponieważ nauka jeszcze nie poświęciła im wiele uwagi. Anomalią jest, gdy wirus zabija nosiciela, ponieważ najwięcej szkody ponosi na tym sam wirus, tracąc fragmenty DNA i możliwość rozmnażania się. Większość wirusów jest, jeśli nie pożyteczna, to nieszkodliwa; modyfikują i przenoszą DNA z miejsca na miejsce. Dziś już wiadomo, że wirusy są istotnym naturalnym środkiem poziomego transferu genetycznego i że ogromnie zwiększają różnorodność genetyczną [5], tworząc dużą ilość cech, na których selekcja naturalna potem wywiera swój wpływ, mając na celu zwiększanie ilości jedynie tych korzystnych. Najistotniejszą jednak rolą wirusów jest zmuszanie swojego nosiciela do rozwinięcia genetycznych środków przystosowania się do nich. W społeczności reprodukcyjnej poddanej selekcji naturalnej i noszącej pewien chorobotwórczy wirus, każdy genom niezdolny do rozwinięcia skutecznej obrony wymiera ―jednym słowem, allele (warianty jednego genu) które są korzystne w walce z określoną infekcją są promowane dzięki selekcji naturalnej. Od tego momentu ci którzy przetrwają, będą nosicielami danego wirusa, do którego się przystosowali, tak więc w praktyce wirus polepszył zdolności przystosowawcze wspomnianej społeczności, zabijając tych, którzy nie byli zdolni przetrwać w danych okolicznościach, a następnie zmienił się w jednego z tych „nieszkodliwych” wirusów (tylko dla danej społeczności), ale o ważnej roli ewolucyjnej w przeszłości. „Rasizm instynktowny”, lub obsesyjny lęk przed kontaktem fizycznym z innymi społecznościami reprodukcyjnymi, może być powodowany intuicyjnym strachem przed zarażeniem innymi wirusami, do których nie jest się przystosowanym. Należy pamiętać, że wszelkie gesty oznaczające bliskość, od klepania po plecach po stosunki seksualne (poprzez uścisk dłoni, przytulenie, pocałunki, pieszczoty itd.) to potencjalne metody wymiany wirusów, a wraz z nimi do pewnego stopnia również materiału genetycznego. Wirusy odegrały istotną rolę w ewolucji człowieka, więc możemy wyobrazić sobie katastrofalne skutki wymieniania się, na drodze zwykłych kontaktów fizycznych, z innymi społecznościami reprodukcyjnymi „wirusami plemiennymi”,które promowały przystosowanie się do różnych warunków (tj. arktyczne kontra tropikalne lub pustynne).

e) Kolejny czynnik, którego rola w ewolucji jest moim zdaniem niedoceniana, to wspólny duch i wola na poziomie społeczności, przekazywana przez pokolenia, lecz oczywiście nie ma naukowych dowodów które by to dowiodły lub nawet na to wskazywały.

f) Kombinacja wszystkich lub niektórych z poprzednich punktów.


4. Skutki zakończenia epoki zlodowaceń

O skutkach wystąpienia zlodowaceń możemy przeczytać w artykule pt. tajemnice lodu. Wiemy, że 12.000 lat temu skończyła się epoka lodowcowa, plejstocen ustąpił miejsca holocenowi i paleolitowi, a następnie mezolitowi. Jednakże roztopienie się lodowca miało inne skutki poza migracją BN na północ ―przyniosło ono również serię zmian, które niejako zapowiedziały świt cywilizacji.

Na początek, zmiana klimatyczna wyrwała Białych Nordów ze środowiska, do którego przywykli. Choć podróżowali w kierunku północnej Europy, nie była to już ziemia stepów, tundry i mroźnych równin którą znali z wcześniejszych okresów, lecz gęsto zalesione obszary o łagodniejszych temperaturach. Zmieniła się również fauna: mamuty wymarły i megafauna została zastąpiona zwierzyną o skromniejszych rozmiarach i z cieńszą warstwą tłuszczu podskórnego. Co więcej, wraz z zastąpieniem lodu lasami tajgi, zasoby warzyw raptownie wzrosły. Spowodowało to wzrost roli zbieraczy (kojarzonej z kobietami), oraz spadek znaczenia i prestiżu roli łowców (kojarzonych z mężczyznami).
[CODE]

Żródło cytatu - Europa Soberana. Co o tym myślicie? Czy jest to przełom w nauce czy kolejna odsłona nazistowskiej "nauki" rasowej? Ja osobiście sądzę, że autor strony pomimo niedociągnięć ma zasadniczo racje. Jego koncepcja może pozwolić nam wyjaśnić pewne zagadki historyczne (np.opis Słowian u Prokopiusza - Słowianie byli opisywani jako rudzi i "czerwonoskórzy" ludzie - gdzie się tacy podziali? Nowa klasyfikacja dostarcza nam odpowiedzi - Słowianie byli zasadniczo Nordami Czerwonymi, którzy zmieszali się z lokalnymi Germanami/Rzymianami) będącymi mniej lub bardziej zormianizowanymi Białymi Nordami.
Podałem źródło, tylko ucięło mi część posta (nie wiem dlaczego)



6/3/2018 10:01
Dwie sprawy:
1. jezeli cos cytujemy to informujemy o zrodle.
2. ten post zawiera wylacznie cytat. Przydaloby sie pare zdan na temat cytatu - od autora postu.
Moderator N_S
====================
6/3/2018 12:16
Byles na Forum. ???


Ten post był edytowany przez xxxxf: 3/06/2018, 13:27
 
User is online!  PMMini Profile Post #1

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.683
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 3/06/2018, 9:46 Quote Post

Widziałem to już. Onanistyczny bełkot jakichś dzikich łepków, których największą życiową tragedią było to, że matki nie poczęły ich podczas prostytuowania się w Lebensbornie. W tej wersji widzę, że autorzy usiłowali upchać niedawne odkrycia genetyczne, których radośnie nie zrozumieli.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
alexmich
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 518
Nr użytkownika: 98.744

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 3/06/2018, 10:05 Quote Post

A wersje skrócona można? Bo czyta się jak kolejną teorie turbosłowiańska i mam wątpliwości czy chce na to poświęcać swój czas.

Może tak od siebie dodam, że obecnie na zachodzie panuje pogląd że jeśli ma się jakąkolwiek domieszkę innej rasy, to nie jest już się białym. np mieć wśród dziadków czy pradziadków jednego murzyna i już się jest czarnym, a nie białym dry.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.555
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post 3/06/2018, 13:34 Quote Post

QUOTE(kmat @ 3/06/2018, 9:46)
Widziałem to już. Onanistyczny bełkot jakichś dzikich łepków, których największą życiową tragedią było to, że matki nie poczęły ich podczas prostytuowania się w Lebensbornie. W tej wersji widzę, że autorzy usiłowali upchać niedawne odkrycia genetyczne, których radośnie nie zrozumieli.
*



Te "łepki" to tylko tłumacze na polski, hiszpański autor tekstu jest bardziej jakąś wariacją na temat duginisty niż "klasycznym" neonazistą. A może jakieś dowody, że to bełkot? Bo "stara" klasyfikacja rasowa wywraca się już na banalnym problemie opisu Słowian u Prokopiusza (rude włosy i "czerwonawa" skóra) i wyjaśnieniu jak to się stało, że Słowianie swój pierwotny wygląd zatracili. Bo (sami będąc Nordami Czerwonymi) zmieszali się z przedsłowiańskimi zormianizowanymi Białymi Nordami. I skoro niby autorzy tekstu nie mają racji to dlaczego statystycznie najwięcej blondynów jest na obszarze z ogromnymi przymieszkami przedindoeuropejskimi (Szwecja)?
 
User is online!  PMMini Profile Post #4

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.683
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 3/06/2018, 14:28 Quote Post

"Stara klasyfikacja rasowa" to termin nic nie znaczący. Po prostu każdy klasyfikator miał własną klasyfikację, często diametralnie różną od innych smile.gif
A parę rzeczy dziś wiemy. Np. WHG wcale nie byli bladymi blondynami. Udało się zidentyfikować geny odpowiedzialne za ich pigmentację i nie różniły się one od genów kodujących pigmentację w czarnej Afryce (a geny dzisiejszych Europejczyków owszem, różnią się). Sory memory, ale biali nordowie byli czorni. Do tego wcale nie byli potomkami jakichś kromaniończyków sprzed 40 tys. lat, tylko świeżą migracją z okolic Bliskiego Wschodu, która rozpełzła się po Europie gdy tylko lodowiec stopniał i jeszcze ciemniejszych tubylców zeżarła.
Co do EHG - oni są krzyżówką WHG i.. przodków Indian smile.gif Faktycznie geny na jasną skórę i włosy się u nich pojawiły i od nich rozeszły, ale bez różnicy - włosy blond czy rude. Czyli nordowie białoczerwoni rolleyes.gif I faktycznie, jasne i rude pigmentacje najsilniej występują w populacjach z ich największą przymieszką - u wschodnich Ugrofinów.
Co do wczesnych Indoeuropejczyków - oni byli krzyżówką EHG i i wyraźnie ciemniejszych CHG (C od Kaukazu) czyli nordów białoczerwonych i ormianidów rolleyes.gif Tu jest też ciekawa rzecz - przymieszka EHG wśród współczesnych jasnych populacji wcale nie jest duża, jasne geny osiągnęły sukces raczej przez dobór naturalny i ewentualnie płciowy. A czemu na terenach z dużą przymieszką WHG? Bo akurat tam jest mało słońca, więc większa podatność na krzywicę się kłania.
Co do Skandynawii - przymieszki EHG pojawiły się tam na długo przed indoeuropeizacją.
Co do przymieszek neandertalskich - one są dość równomiernie rozproszone w Europie i na Bliskim Wschodzie. Różnice w morfologii (wydumane zresztą w dużym stopniu) z nich nie wynikają.
Co do kultury graweckiej - nikt jej nie łączył z neandertalczykami.
Ogólnie autor to dureń, który na chama usiłuje bełkotać w temacie na którym się nie zna.

CODE
hiszpański autor tekstu jest bardziej jakąś wariacją na temat duginisty

Dugin to ten co pisał że go murzyni od zadka pucowali?
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.555
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post 3/06/2018, 16:12 Quote Post

CODE

"Stara klasyfikacja rasowa" to termin nic nie znaczący. Po prostu każdy klasyfikator miał własną klasyfikację, często diametralnie różną od innych smile.gif
A parę rzeczy dziś wiemy. Np. WHG wcale nie byli bladymi blondynami. Udało się zidentyfikować geny odpowiedzialne za ich pigmentację i nie różniły się one od genów kodujących pigmentację w czarnej Afryce (a geny dzisiejszych Europejczyków owszem, różnią się). Sory memory, ale biali nordowie byli czorni. Do tego wcale nie byli potomkami jakichś kromaniończyków sprzed 40 tys. lat, tylko świeżą migracją z okolic Bliskiego Wschodu, która rozpełzła się po Europie gdy tylko lodowiec stopniał i jeszcze ciemniejszych tubylców zeżarła.
Co do EHG - oni są krzyżówką WHG i.. przodków Indian smile.gif Faktycznie geny na jasną skórę i włosy się u nich pojawiły i od nich rozeszły, ale bez różnicy - włosy blond czy rude. Czyli nordowie białoczerwoni rolleyes.gif I faktycznie, jasne i rude pigmentacje najsilniej występują w populacjach z ich największą przymieszką - u wschodnich Ugrofinów.
Co do wczesnych Indoeuropejczyków - oni byli krzyżówką EHG i i wyraźnie ciemniejszych CHG (C od Kaukazu) czyli nordów białoczerwonych i ormianidów rolleyes.gif Tu jest też ciekawa rzecz - przymieszka EHG wśród współczesnych jasnych populacji wcale nie jest duża, jasne geny osiągnęły sukces raczej przez dobór naturalny i ewentualnie płciowy. A czemu na terenach z dużą przymieszką WHG? Bo akurat tam jest mało słońca, więc większa podatność na krzywicę się kłania.
Co do Skandynawii - przymieszki EHG pojawiły się tam na długo przed indoeuropeizacją.
Co do przymieszek neandertalskich - one są dość równomiernie rozproszone w Europie i na Bliskim Wschodzie. Różnice w morfologii (wydumane zresztą w dużym stopniu) z nich nie wynikają.
Co do kultury graweckiej - nikt jej nie łączył z neandertalczykami.
Ogólnie autor to dureń, który na chama usiłuje bełkotać w temacie na którym się nie zna.


Przez "starą" klasyfikację rasową miałem na myśli podział Hansa Gunthera na subrasy nordycką, dynarską, alpejską, śródziemnomorską i wschodniobałtycką.
Przepraszam bardzo, ale jaki sens miałoby posiadanie czarnej skóry u WHG mieszkających w Europie epoki lodowcowej? Przecież to byłoby działanie prostą drogą zmierzające do samobójstwa ewolucyjnego. Taka populacja by wyginęła bardzo szybko. Skoro WHG to świeża migracja z Bliskiego Wschodu to co się stało z tymi kromaniończykami? I skoro tak jest to dlaczego Szwedzi posiadają haplogrupę Y-DNA owych kromaniończyków wraz ich cechami fizycznymi (dolichocefalia, wysoki wzrost)? W jaki niby sposób EHG mieliby mieć geny odpowiadające za włosy blond i rude jednocześnie? Przecież geny odpowiadające za włosy rude są też powiązane z genami odpowiadającymi za kolor skóry. Przyjęcie założenia, że one występowały razem musiałoby spowodować sytuację, w której ten mężczyzna (idealny Czerwony Nord - ANE wg.autora strony) user posted image
miałby być tej samej rasy co user posted image ten mężczyzna (idealny Biały Nord - WHG według autora strony). Jakim cudem geny dające wygląd tak dwóch różnych od siebie ludzi (nie tylko kolorem włosów - różnią się ich kształty czaszki, nosa, wzrost oraz budowa ciała) miałyby występować razem w jednej populacji EHG? I jakim cudem wcześni Indoeuropejczycy mieli być mieszanką rzeczonych EHG z CHG? Przecież linie genetyczne R1a i R1b (indoeuropejskie) pochodzą z Centralnej Azji, gdzie CHG nie mieli jak dotrzeć. A nawet jeśli jest jak Ty mówisz to która z tych linii (R1a i R1b) należała do EHG a która do CHG? I dlaczego wcześni Słowianie (w miarę czyści Indoeuropejczycy) byli opisywani jako osobnicy rudowłosi o rumianej cerze? Ale Ty wiesz, że Finowie pomimo posiadania bardzo dużej ilości jasnych włosów często zdradzają cechy mongloidalne jak na przykład skośne oczy? I skoro rzekomo WHG mieli by być murzynami to dlaczego Guancze i Berberowie (najbardziej zbliżeni szkieletami do człowieka z Cro-Magnon) w postaci "czystej" są wysocy, jasnowłosi i niebieskoocy? Jakaś grupa EHG dotarła aż do północnej Afryki?
Autor nie twierdzi, że różnice w morfologii wynikają z przymieszki neandertalskiej. Jak najbardziej zauważa ją na Bliskim Wschodzie i uważa za wątpliwe samo jej (przymieszki neandertalskiej) zaistnienie w przypadku WHG. Ten od seksu z murzynami to Limonow, Dugin był przez pewien czas jego współpracownikiem. Dugin stworzył teorię "Wielkiej Eurazji" (to ten od sławetnego wywiadu w Frondzie o pochłanianiu Polski).
 
User is online!  PMMini Profile Post #6

     
An_Old_Man
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 915
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post 3/06/2018, 16:49 Quote Post

QUOTE
...I skoro tak jest to dlaczego Szwedzi posiadają haplogrupę Y-DNA owych kromaniończyków wraz ich cechami fizycznymi (dolichocefalia, wysoki wzrost)?..

Czy skutki handlu niewolnicami i niewolnikami nie komplikują obrazu rzeczywistości?
Nie znam Hiszpańskiego więc nie wiem czy to twórczość autora czy tłumacza:
QUOTE
...Tego rodzaju selekcja celowo dążyła do promowania i wzmacniania tylko tych cech genetycznych, które były pożądane dla przyszłych pokoleń...

Ktoś tu próbuje nadać zjawisku selekcji przynajmniej cechy podmiotu jeżeli nie Boskie prerogatywy.
W sumie takich błędów oczywistych zauważyłem w artykule na tyle dużo aby odpuścić dyskusję w tym temacie.

Ten post był edytowany przez An_Old_Man: 3/06/2018, 18:08
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.555
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post 3/06/2018, 17:48 Quote Post

A co ma handel niewolnicami do haplogrup Y-DNA, których kobiety nie przekazują? Mi się wydaje, że z tą selekcją chodzi po prostu o faworyzowanie cech najodpowiedniejszych do danego klimatu.
 
User is online!  PMMini Profile Post #8

     
An_Old_Man
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 915
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post 3/06/2018, 18:08 Quote Post

QUOTE(xxxxf @ 3/06/2018, 17:48)
A co ma handel niewolnicami do haplogrup Y-DNA, których kobiety nie przekazują? Mi się wydaje, że z tą selekcją chodzi po prostu o faworyzowanie cech najodpowiedniejszych do danego klimatu.
*


Już poprawiam, przecież niewolnikami też nie gardzono.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.555
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post 3/06/2018, 18:12 Quote Post

W Skandynawii nie mamy świadectw masowego handlu niewolnikami przed epoką Wikingów. Z kolei charakterystyczne cechy wyglądu Skandynawów już były tam w Starożytności. Nie można więc tego przypisać akurat handlowi niewolnikami.
 
User is online!  PMMini Profile Post #10

     
asceta
 

uczestnik krucjaty
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.424
Nr użytkownika: 15.122

Zawód: prawnik
 
 
post 4/06/2018, 0:08 Quote Post

QUOTE(xxxxf @ 3/06/2018, 14:34)
QUOTE(kmat @ 3/06/2018, 9:46)
Widziałem to już. Onanistyczny bełkot jakichś dzikich łepków, których największą życiową tragedią było to, że matki nie poczęły ich podczas prostytuowania się w Lebensbornie. W tej wersji widzę, że autorzy usiłowali upchać niedawne odkrycia genetyczne, których radośnie nie zrozumieli.
*



Te "łepki" to tylko tłumacze na polski, hiszpański autor tekstu jest bardziej jakąś wariacją na temat duginisty niż "klasycznym" neonazistą. A może jakieś dowody, że to bełkot? Bo "stara" klasyfikacja rasowa wywraca się już na banalnym problemie opisu Słowian u Prokopiusza (rude włosy i "czerwonawa" skóra) i wyjaśnieniu jak to się stało, że Słowianie swój pierwotny wygląd zatracili. Bo (sami będąc Nordami Czerwonymi) zmieszali się z przedsłowiańskimi zormianizowanymi Białymi Nordami. I skoro niby autorzy tekstu nie mają racji to dlaczego statystycznie najwięcej blondynów jest na obszarze z ogromnymi przymieszkami przedindoeuropejskimi (Szwecja)?
*




Akurat wczesnośredniowieczne cmentarzyska szkieletowe i po prostu zwykła obserwacja ładnie rozwalają tezę, że Słowianie to tacy Czerwoni Nordowie co utracili swój wygląd po kontakcie z Białymi Nordami (zormianizowanymi).
Po pierwsze we wczesnym średniowieczu Słowianie (bez południowych) mieli wyraźnie dłuższe czaszki (proporcja odległości od czółka do potylicy - do szerokości), czyli bardziej zbliżone do typu nordycznego niż obecnie (wg autora artykułu do Białych Nordów). Obecna krótkogłowość Słowian, to nie jest więc żadna pierwotna cecha Czerwonych Nordów tylko cecha nabyta później z cholera wie jakiego powodu. Czekanowski chyba coś pisał o odporności na gruźlicę itp (nie mając oczywiście żadnych dowodów).
Po drugie rudy to najrzadziej występujący kolor włosów w Polsce. Najwięcej jest ludzi o włosach brązowych, potem blondynów, potem brunetów a na końcu rudych.
Blondyni zaś występują wcale licznie, ale jakoś nie chcą być rudawi a popielaci - co zauważały tradycyjne klasyfikacje rasowe oczywiście bez większej wartości obecnie ale przynajmniej nie ignorujące oczywistych faktów. Dlaczego więc Słowianie mieliby być Czerwonymi Nordami? Zresztą nietrudno zauważyć, że Polacy nie pasują do opisu Czerwonych Nordów a zwłaszcza ich zdjęć.
W całym artykule dostępnym zresztą w internecie ze zdjęciami są opisy wielu osobników, ale nie ma praktycznie żadnych Słowian (jest jeden nordyczny Rosjanin). Czyli ciach wycięto z analizy 300 milionów osobników. Czy autor w ogóle wie jak wyglądają Słowianie?
Ta cała teoria to po prostu kolejna koncepcja mająca wyjaśnić różnorodność wyglądu, o wartości dowodowej oscylującej w granicach zera. Ktoś sobie po prostu wymyślił Białych i Czerwonych Nordów.
A uwagi o eugenice, właściwych rasowo małżeństwach, selekcji zarodków, o siłach które działały przeciwko dziedzictwu genetycznego paleolitu (oczywiście z chrześcijaństwem) brzmią aż nazbyt znajomo i są całkiem blisko narodowych socjalistów.
A wracając do Prokupiusza i jego rudych Słowian (w niektórych tłumaczeniach są rudawi). Wyjaśnianie co miał mieć na myśli Prokopiusz jest trudne, bo nie wiemy dokładnie co widział i na ile to co widział było reprezentatywne dla wszystkich Słowian. Nie wiadomo czy spotkał się z grupą "czystych" Słowian, czy jakąś zasymilowaną grupką. Niemniej warto pamiętać o 2 rzeczach. Pierwsza, że dla ludzi z Europy Południowej za jasne włosy uchodzą takie, które u nas uchodzą za ciemne (np. jasny brąz) i druga, że włosy płowieją na słońcu a Słowianie na zewnątrz spędzali praktycznie cały dzień. Ten rudawy odcień włosów to mógł być po prostu wypłowiały brązowy (wpadający w kasztan).
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.555
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post 4/06/2018, 7:39 Quote Post

A z którego wieku pochodzą te wczesnośredniowieczne cmentarzyska? Z VI? Bo jeśli nie to właśnie Słowianie (CN) mieli duuużo czasu na wymieszanie się z lokalnymi Germanami (mniej lub bardziej zormianizowani BN). Zresztą dlaczego zakładasz, że wygląd współczesnych Polaków ma coś wspólnego z wyglądem pierwotnych Słowian? Jeśli chodzi Ci o to, że w Polsce jest najwięcej haplogrupy R1a to to nie znaczy praktycznie nic. Już w tym X wieku większość ludności Polski pewnie pochodziło ze związków zdobywców z lokalnymi kobietami. A potem przymieszek germańskich było jeszcze więcej. Współczesny wygląd Polaków (Niemcy też w większości mają brązowe włosy, tak jak każda populacja na kontynencie europejskim poza Skandynawią) bardziej reprezentuje kontynentalnych Germanów niż pierwotnych Słowian. Cechy CN są ultra-recesywne i szybko zanikają w obliczu zormianizowanych cech BN. Zresztą to nie do końca prawda. Akurat kolor skóry taki jak na tym obrazku:
user posted image
się bardzo dobrze w Polsce zachował. Zresztą dlaczego pierwotni Słowianie z haplogrupą R1a mieliby wyglądać inaczej niż Celtowie z bliźniaczą haplogrupą R1b? Mało tego, znaleźliśmy przecież stanowiska pierwszych nosicieli R1a. I oni byli rudowłosi. Dlaczego więc Słowianie (nosiciele haplogrupy R1a) mieliby wyglądać inaczej? I może w Polsce nie ma zbyt dużo rudych włosów, ale w centralnej Rosji jest ich dość sporo. W Udmurcji, gdzie częstotliwość występowania rudych włosów jest druga najwyższa na świecie ich dystrybucja pokrywa się z dystrybucją haplogrupy R1a. Ideologia autora strony mnie nie interesuje. Interesuje mnie zgodność z prawdą jego koncepcji. A wygląda na to, że on ma rację.
 
User is online!  PMMini Profile Post #12

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.683
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 4/06/2018, 9:29 Quote Post

CODE
Przez "starą" klasyfikację rasową miałem na myśli podział Hansa Gunthera na subrasy nordycką, dynarską, alpejską, śródziemnomorską i wschodniobałtycką.

Klasyfikacji było od groma, ta to ledwie jedna z wielu. Zwykle używały dość podobnej terminologii, ale interpretacjami różniły się diametralnie.
CODE
Przepraszam bardzo, ale jaki sens miałoby posiadanie czarnej skóry u WHG mieszkających w Europie epoki lodowcowej? Przecież to byłoby działanie prostą drogą zmierzające do samobójstwa ewolucyjnego. Taka populacja by wyginęła bardzo szybko.

Bynajmniej. Całkiem ciemnoskórzy Indianie zamieszkują i Kanadę i Patagonię, gdzie jest i chłodno i ciemno, i jakoś wyginąć nie chcą smile.gif Jasna skóra nie miała istotnej wartości przystosowawczej u łowców zbieraczy, dopiero nabrała jej u rolników, którym znacznie spadło spożycie witaminy D i pojawiło się realne zagrożenie krzywicą. I faktycznie, skóra zaczęła Europejczykom jaśnieć dopiero w neolicie.
CODE
Skoro WHG to świeża migracja z Bliskiego Wschodu to co się stało z tymi kromaniończykami?

Paleolityczni Europejczycy zostali bardzo zredukowani przez oziebienie pod koniec lodowca. Uchowali się tylko po refugiach na południu kontynentu. Jak lodowiec stopniał do Europy wlali się WHG i ich wyparli.
Zresztą sami kromaniończycy to dość mętny termin, bo w paleolicie było tego kilka fal, zmiatających poprzedników.
CODE
I skoro tak jest to dlaczego Szwedzi posiadają haplogrupę Y-DNA owych kromaniończyków

Pierwsi H sapiens w Europie wcale nie mieli Hg I. Mieli C1, K2A czy F. I przywlekli dopiero nosiciele kultury graweckiej.. z Bliskiego Wschodu. Czyli z tego samego miejsca, z którego wyszli potem WHG.
CODE
wraz ich cechami fizycznymi (dolichocefalia, wysoki wzrost)?

Bo to są pierwotne cechy H. sapiens? To samo masz u Murzynów, Hindusów, Aborygenów..
CODE
W jaki niby sposób EHG mieliby mieć geny odpowiadające za włosy blond i rude jednocześnie?

A w czym problem? To różne loci, jedna osoba może mieć nawet jednocześnie allele na oba kolory.
CODE
rzecież geny odpowiadające za włosy rude są też powiązane z genami odpowiadającymi za kolor skóry. Przyjęcie założenia, że one występowały razem musiałoby spowodować sytuację, w której ten mężczyzna (idealny Czerwony Nord - ANE wg.autora strony) miałby być tej samej rasy co ten mężczyzna (idealny Biały Nord - WHG według autora strony). Jakim cudem geny dające wygląd tak dwóch różnych od siebie ludzi (nie tylko kolorem włosów - różnią się ich kształty czaszki, nosa, wzrost oraz budowa ciała) miałyby występować razem w jednej populacji EHG?

Zwyczajnie. W epoce kamienia po prostu żadnych białych i czerwonych nordów nie było. Dzisiejsze kombinacje kolorów i kształtów to skutek tysiącleci mieszania się i rekombinacji.
CODE
I jakim cudem wcześni Indoeuropejczycy mieli być mieszanką rzeczonych EHG z CHG? Przecież linie genetyczne R1a i R1b (indoeuropejskie) pochodzą z Centralnej Azji, gdzie CHG nie mieli jak dotrzeć.

Właściwie to nie z Centralnej Azji tylko stepów we wschodniej Europie, gdzie CHG mieli jak dotrzeć, w końcu to obszar między nimi a EHG..
CODE
A nawet jeśli jest jak Ty mówisz to która z tych linii (R1a i R1b) należała do EHG a która do CHG?

R1a występowało u EHG.
CODE
I dlaczego wcześni Słowianie (w miarę czyści Indoeuropejczycy) byli opisywani jako osobnicy rudowłosi o rumianej cerze?

A byli? Jakiego konkretnie słowa użył ten Grek co ich tak opisał? Erytros czy rhodos? Bo rhodos to równie dobrze może być kasztanowy czy brązowy.
CODE
Ale Ty wiesz, że Finowie pomimo posiadania bardzo dużej ilości jasnych włosów często zdradzają cechy mongloidalne jak na przykład skośne oczy?

A czemu mają nie mieć? W końcu oni ze wszystkich Europejczyków siedzieli do tych mongoloidów najbliżej (przynajmniej zanim ludy tureckie się wlały nad step czarnomorski.
CODE
to dlaczego Guancze i Berberowie (najbardziej zbliżeni szkieletami do człowieka z Cro-Magnon)

A skąd to właściwie wiadomo? smile.gif
CODE
w postaci "czystej" są wysocy, jasnowłosi i niebieskoocy? Jakaś grupa EHG dotarła aż do północnej Afryki?

2) Skąd wiadomo, że to postać czysta?
3) O Wandalach nie słyszał?
CODE
Autor nie twierdzi, że różnice w morfologii wynikają z przymieszki neandertalskiej. Jak najbardziej zauważa ją na Bliskim Wschodzie i uważa za wątpliwe samo jej (przymieszki neandertalskiej) zaistnienie w przypadku WHG.

No to się myli, bo przymieszka neandertalska w Europie jest widoczna w podobnym stopniu u wszystkich populacji niezależnie od proporcji WHG, EHG, ENF czy czego tam jeszcze u przodków. A w paleolicie była nawet wyższa niż teraz.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.208
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 4/06/2018, 13:31 Quote Post

QUOTE(kmat @ 4/06/2018, 9:29)
Bynajmniej. Całkiem ciemnoskórzy Indianie zamieszkują i Kanadę i Patagonię, gdzie jest i chłodno i ciemno, i jakoś wyginąć nie chcą smile.gif  Jasna skóra nie miała istotnej wartości przystosowawczej u łowców zbieraczy, dopiero nabrała jej u rolników, którym znacznie spadło spożycie witaminy D i pojawiło się realne zagrożenie krzywicą. I faktycznie, skóra zaczęła Europejczykom jaśnieć dopiero w neolicie.

Widzę parę zgrzytów z tą hipotezą...

1. Czy spadło spożycie witaminy D ?

Mleko zwierzęce i jego pochodne produkty zawierają dużo witaminy D. Jest niedostępne dla łowców zbieraczy,a całkiem powszechne w rolniczej Europie. Serowarstwo na ziemiach polskich jest bardzo stare:
https://archeowiesci.pl/2012/12/13/najstars...wiata-z-polski/

2. Dobrze odżywione wyższe warstwy społeczne rozjaśniały skórę by odróżnić się od opalonych chłopów pracujących w polu.

Ten post był edytowany przez marc20: 4/06/2018, 13:33
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.555
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post 4/06/2018, 15:58 Quote Post

CODE

Klasyfikacji było od groma, ta to ledwie jedna z wielu. Zwykle używały dość podobnej terminologii, ale interpretacjami różniły się diametralnie.


Ta była najważniejsza, ponieważ była oficjalną klasyfikacją rasową wujka Adolfa i III Rzeszy.....



CODE

Bynajmniej. Całkiem ciemnoskórzy Indianie zamieszkują i Kanadę i Patagonię, gdzie jest i chłodno i ciemno, i jakoś wyginąć nie chcą smile.gif Jasna skóra nie miała istotnej wartości przystosowawczej u łowców zbieraczy, dopiero nabrała jej u rolników, którym znacznie spadło spożycie witaminy D i pojawiło się realne zagrożenie krzywicą. I faktycznie, skóra zaczęła Europejczykom jaśnieć dopiero w neolicie.


Indianie są bardziej zbliżeni do Azjatów niż do ciemnoskórych to po raz. Po dwa, oni jakoś wybitnie długo nie zamieszkują tej Kanady. Łowcy-zbieracze mieli natomiast mieszkać w Europie jakieś 40 tysięcy lat. Chyba jest różnica? Skoro skóra zaczęła jaśnieć dopiero w neolicie i pod wpływem rolnictwa to jakim cudem nie rozjaśniała na Bliskim Wschodzie, gdzie rolnictwo zostało wynalezione i jakim cudem EHG mieli te geny na jasną skórę wcześniej niż neolit?

CODE

Paleolityczni Europejczycy zostali bardzo zredukowani przez oziebienie pod koniec lodowca. Uchowali się tylko po refugiach na południu kontynentu. Jak lodowiec stopniał do Europy wlali się WHG i ich wyparli.
Zresztą sami kromaniończycy to dość mętny termin, bo w paleolicie było tego kilka fal, zmiatających poprzedników.



A WHG to nie czasem właśnie ci paleolityczni Europejczycy? A nawet jeśli nie to kim byli ludzie przed WHG i jak to się stało, że zostali wyparci przez WHG?

CODE

Pierwsi H sapiens w Europie wcale nie mieli Hg I. Mieli C1, K2A czy F. I przywlekli dopiero nosiciele kultury graweckiej.. z Bliskiego Wschodu. Czyli z tego samego miejsca, z którego wyszli potem WHG


Skoro I nie jest haplogrupą WHG, to jaką w końcu haplogrupę mieli WHG? I dlaczego Szwedzi (naród o najwyższym wskaźniku pochodzenia WHG) mają w większości haplogrupę I właśnie?

CODE

A w czym problem? To różne loci, jedna osoba może mieć nawet jednocześnie allele na oba kolory


Blond włosy są powodowane przez niski poziom eumelaniny i feomelaniny. Rude włosy są powodowane przez wysoki poziom feomelaniny. W jaki sposób jeden organizm może mieć jednocześnie niski i wysoki poziom feomelaniny?

CODE

Bo to są pierwotne cechy H. sapiens? To samo masz u Murzynów, Hindusów, Aborygenów.


Od kiedy niby Hindusi są wysocy? Przeciętny wzrost w Indiach to 164 cm. W Szwecji jest to coś około 180 cm. Baaaaaardzo podobnie.

CODE

Zwyczajnie. W epoce kamienia po prostu żadnych białych i czerwonych nordów nie było. Dzisiejsze kombinacje kolorów i kształtów to skutek tysiącleci mieszania się i rekombinacji.


Wszystkie homogeniczne rasowo populacje wyglądają podobnie do siebie (popatrz na Murzynów, jak trudno ich odróżnić od siebie). Koncepcja białych i czerwonych nordów dobrze wyjaśnia, dlaczego tak nie jest w Europie.

CODE

Właściwie to nie z Centralnej Azji tylko stepów we wschodniej Europie, gdzie CHG mieli jak dotrzeć, w końcu to obszar między nimi a EHG..


Pierwsze zachowane szczątki R1a to nie przypadkiem mumie z basenu tarymskiego w obecnym Ujugrystanie...? Na stepy Wschodniej Europy mi to nie wygląda.

CODE

R1a występowało u EHG.



To dlaczego blondynów nie jest najwięcej w Polsce (największy procent haplogrupy R1a) tylko w mocno I1 Szwecji? Dlaczego rudych najwięcej jest w Irlandii (niemal wyłącznie haplogrupa R1b) a nie w Polsce? I co z R1b? Czyżby była to linia CHG?

CODE

A byli? Jakiego konkretnie słowa użył ten Grek co ich tak opisał? Erytros czy rhodos? Bo rhodos to równie dobrze może być kasztanowy czy brązowy.


Erytros, erytros.

CODE

A czemu mają nie mieć? W końcu oni ze wszystkich Europejczyków siedzieli do tych mongoloidów najbliżej (przynajmniej zanim ludy tureckie się wlały nad step czarnomorski.


No to skoro je mają to nie są najbardziej europoidalną populacją. Proste i logiczne.

CODE

2) Skąd wiadomo, że to postać czysta?
3) O Wandalach nie słyszał?


2) Wiadomo, bo z najbardziej izolowanych regionów
3) A o tym, że Berberów opisywano jako jasnowłosych i jasnoskóry już za czasów egzystencji starożytnego Egiptu, kiedy o Wandalach nikomu się nie śniło słyszał? I o tym, że Wysp Kanaryjskich nie nawiedzili nigdy Wandalowie (a jednak Guanczowie z Teneryfy dziwnym trafem byli jasnowłosi, jasnoskórzy i niebieskoocy) słyszał?

CODE

A skąd to właściwie wiadomo? smile.gif


Z porównań szkieletów smile.gif ?

Ten post był edytowany przez xxxxf: 4/06/2018, 18:49
 
User is online!  PMMini Profile Post #15

7 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej