Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Ideał mężczyzny z prehistorii
     
czytacz
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 28
Nr użytkownika: 73.498

--
Stopień akademicki: --
Zawód: wolny
 
 
post 11/10/2014, 2:22 Quote Post

Mężczyzna...a co było w grupach opartych na matriarchacie, kim był ten pseudo łowca(a może nie pseudo , ale raczej łowca,był jednak silniejszy).Czym się musiał wykazać, urodą, siłą.Rządziła kobieta,więc jaki miał on w tym udział.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Walercia
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 145
Nr użytkownika: 82.672

 
 
post 11/10/2014, 6:47 Quote Post

Najpierw jeszcze należałoby wykazać, że istniały rzeczywiście te "grupy oparte na matriarchacie", bo jak na razie ich istnienie oparte jest na przesłankach mniej niż wątpliwych (antropolodzy, którym się matrylinearność z matriarchatem pomyliła, i życzeniowe myślenie w poniektórych nurtach feministycznych).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
czytacz
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 28
Nr użytkownika: 73.498

--
Stopień akademicki: --
Zawód: wolny
 
 
post 11/10/2014, 10:42 Quote Post

Domysły, a czy da się udowodnić że nie istniały.Nawiązując do dzisiejszych czasów "kobiety górą",co jest faktem.Czy da się wyeliminować to, że mogło to istnieć w przeszłości.Czy mity np.o amazonkach to tylko wyobrażnia twórców tych dzieł,czy też pisząc to opierali się na jakiś pokoleniowych przekazach ustnych.Czy siła decydowała o przeżyciu,czy oprócz niej pomysłowość.Dlaczego się neguje wpływ kobiet na historię rozwoju .Przywódca z pewnością był silny, ale w jakim pojęciu, atleta, ale głupi.Ideał mężczyzny tego okresu:niestety za dużo niewiadomych,ideałem był tylko i jedynie ten kto się podobał kobietom, które go akceptowały.Silny debil który gwałcił, raczej nie miał szans na to że jego potomkowie będą bardziej inteligentni od niego.A do przeżycia, była potrzebna jakaś pomysłowość.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.707
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 11/10/2014, 15:35 Quote Post

CODE
Domysły, a czy da się udowodnić że nie istniały.

Niebytu się nie udowadnia.
CODE
Dlaczego się neguje wpływ kobiet na historię rozwoju .

A neguje się?
CODE
Silny debil który gwałcił, raczej nie miał szans na to że jego potomkowie będą bardziej inteligentni od niego.

Oczywiście, że miał. Choćby po matce.
Zwróciłbym uwagę jak to wygląda u szympansów, które sporo analogii z natury rzeczy do pierwotnych społeczeństw mają - największe sukcesy rozrodcze wcale nie przypadają po prostu silnym. Przywódca stada (a więc ten, który zwykle odnosi największy sukces reprodukcyjny) musi być nie tylko silny, ale i chytry aby się utrzymać na najwyższym stołku, nawet u tych małp funkcjonuje dość złożona polityka. To co musiało dziać się u prehistorycznych ludzi..
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
jb8
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 471
Nr użytkownika: 97.339

jakub barecki
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 25/07/2015, 10:57 Quote Post

Wcześniej w dyskusji powstał dwugłos o władzy w społecznościach pierwotnych.
Otóż w pierwotnych wspólnotach ludzkich, charakteryzujących się niską liczbą członków i wysokim egalitaryzmem, praktyki religijne pod postacią rytuałów społecznych utrwalały dominację grupy nad osobnikiem alfa. Przypomina to koncepcję Jana Jakuba Rousseau kiedy mówi on o dyktaturze większości nad wolą jednostki. Mężczyźni beta narzucali (i narzucają) swą zbiorową obiekcję i normy najgroźniejszemu kandydatowi na przywódcę. Antropologowie wskazują, że zapewnia to poważne korzyści – m. in. dostęp do kobiet (inaczej jest u pozostałych naczelnych gdzie samiec alfa zdobywa władzę nad grupą i przejmuje harem). Tylko w takich warunkach możliwe było wykształcenie znanego nam modelu rodziny - łączenie się w pary. Pierwotna grupa społeczna była zespołem współpracujących rodzin. Egalitarny rytuał religijny był/jest sposobem sankcjonowania i utrwalania tego stanu. Jednostka ma też dużą autonomię przy podejmowaniu decyzji, o ile nie naraża bezpieczeństwa grupy.

W takich wspólnotach, jak już ktoś słusznie wyżej stwierdził, zbiorowe decyzje podejmuje się w atmosferze konsensusu, ale ważnym elementem jest też sankcja pochodząca ze świata przodków-duchów, z którymi potrafi komunikować się szaman. Przekładając to na nasz „racjonalny” język - któryś z wyjątkowo doświadczonych i sprytnych mężczyzn, umiejący leczyć, czytać tropy, a zarazem kreować odpowiednią dramaturgię, ingeruje w strategiczne decyzje grupy. Taka władza nigdy nie jest przesadnie silna i na bieżąco weryfikuje ją efektywność „natchnionych wyroków”, ale to prawda, że skuteczni szamani posiadają ogromny autorytet. Muszą jednak zawsze wykorzystywać go w służbie grupy. Nigdy też nie udaje się im uzyskać stabilnej dominacji o władzy dziedzicznej nie wspominając.

Wziąwszy wszystko razem idealny mężczyzna musi mieć cały zbiór cech (podobnie jak dziś smile.gif): silny, zręczny, inteligentny, odważny, zamożny (względnie), troskliwy, piękny… pomarzyć wolno. W rzeczywistości kobieta nie ma wielkiego wyboru i bierze co los dał. W małych społecznościach zbieracko-łowieckich wybór był/jest naprawdę niewielki i kręcenie nosem nic nie zmieni. Pamiętajmy ponadto, że mimo istniejących norm moralnych obyczaje w takich grupach są o wiele bardziej brutalne i szorstkie niż w społeczeństwach nowoczesnych. Mit ogorzałego Aresa, który przytula ukochaną pod rozgwieżdżonym niebem (patrz Ostatni Mohikanin) jest bardziej niż fikcją. Dodajmy, że wymienione przeze mnie wyżej zalety męskie to rzecz względna. Do dziś na Nowej Gwinei (i w innych miejscach na świecie) możemy obserwować społeczności plemienne. Wg naszych standardów niewiele tam oszałamiającej urody, siły, mądrości itp. Zresztą, oni z kolei naśmiewają się z wyglądu i bezradności w ich środowisku białych przybyszów;)

I jeszcze jedno – przywilej miłości romantycznej to bardzo świeża sprawa, mniej więcej od czasów rewolucji seksualnej w XX wieku. Cieszmy się, że możemy wybierać i przebierać przez długie lata i z ogromnej puli kandydatów/kandydatek (dziś chyba już nikt nie ogranicza grona swych znajomych do jednej miejscowości). W grupach zbieracko-łowieckich kobieta miała/ma góra kilkunastu kandydatów w rozsądnym wieku i niewiele czasu na decyzję. Ma oddać się młodo i rodzić. Zero romantyzmu. Pod tym względem dzisiejsze pokolenie pań (i panów też) żyje w raju.

PS – na podstawie obserwacji, które czyni się do dziś wśród przetrwałych grup plemiennych, możemy stwierdzić, że istotne znaczenie ma zamożność kandydata. Wynika to z surowych warunków życia tych ludzi i faktu, że dziewczynę trzeba „kupić” od jej ojca. Ponadto mężczyzna z „majątkiem” (na Nowej Gwinei uniwersalną „walutą”, jest ilość posiadanych świń; 5 to fortuna, najubożsi mają 1 lub 2 co wystarczy tylko pod warunkiem życzliwości ojca dziewczyny, lub jej samej) to mężczyzna zaradny. W „pustyni i w puszczy” to priorytet.

Ten post był edytowany przez jb8: 25/07/2015, 12:45
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
5ky8lue4you
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 7
Nr użytkownika: 97.644

Igor
Zawód: Student
 
 
post 7/08/2015, 10:27 Quote Post

Podejrzewam że prehistoryczny mężczyzna musiał być wysoki, ponieważ do dzisiaj laski lecą na wysokich facetów. Dlaczego? Bo mają zakodowane że taki facet przynosi bezpieczeństwo, a maja to zakodowane właśnie z prehistorii. (bez obaw panowie, wzrost to tylko 5% tego czego oczekuje dzisiejsza kobieta ;D)

Ponadto myślę że ideałem był mężczyzna silny, ten ideał nie zmienił się (chyba) w żadnej kulturze przez wszystkie wieki. (ok nawet teraz rurkowce dobrze jak by mieli kaloryfer itp.) No i oczywiście ma to zastosowanie praktyczne.

Co do przyrodzenia. Mężczyźni prehistoryczni prawdopodobnie lubili kobiety z wielką pupą. Kobiety więc mogły preferować mężczyzn z wielkim przyrodzeniem. rolleyes.gif Pewnie kojarzyły to z płodnością, gdyż testosteron odpowiada u mężczyzn za płodność i wielkość przyrodzenia jednocześnie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
5ky8lue4you
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 7
Nr użytkownika: 97.644

Igor
Zawód: Student
 
 
post 7/08/2015, 12:51 Quote Post

Acha, no i jeszcze sylwetka ogólnie. Prawdopodobnie prehistoryczny człowiek miał sylwetkę podobną do dzisiejszych pływaków długodystansowych, pływających w zimniej wodzie. Mam na myśli to że posiadał nie tylko mięśnie ale także dość duże zapasy tłuszczu, prawdopodobnie człowiek mający 170 wzrostu ważył 80 - 85kg. Pamiętajmy że nie posiadali dokładnie okrywających ich ubrań, ani nie byli zawsze chronieni przed deszczem. Człowiek ważący 60kg natychmiast by zmarzł, przeziębił się itp. Ponadto nie jedli oni o stałych porach 3 razy dziennie ale raczej 2 razy i to tylko gdy nie polowali. Gdy polowali ścigali zwierzynę po kilka dni nie posilając się. Pamiętajmy też o licznych szlakach wodnych. Na pewno pokonywali je wpław. Musieli mieć trochę zapasu tłuszczu bo dzisiejsi szczupli mężczyźni gdy nie posilą się raz na dzień natychmiast opadają z sił co jest zrozumiałe brakiem energii zapisanej w tłuszczu którego nie mają. Tak samo stało by się z z nimi gdyby wpadli do zimnej wody. Natychmiast zabrakło by im sił.

Ogólnie rzecz biorąc ideał przebywający w klimatach innych niż wilgotny albo zwrotnikowy miał wygląd dzisiejszego emerytowanego ochroniarza, grube ręce, grube nogi, wydatny brzuszek.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.707
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 7/08/2015, 16:11 Quote Post

CODE
PS – na podstawie obserwacji, które czyni się do dziś wśród przetrwałych grup plemiennych, możemy stwierdzić, że istotne znaczenie ma zamożność kandydata.

Tylko wśród plemiennych? U nowoczesnych społeczeństw wcale nie jest jakoś mocno inaczej.. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
jb8
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 471
Nr użytkownika: 97.339

jakub barecki
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 7/08/2015, 16:32 Quote Post

QUOTE
Kobiety więc mogły preferować mężczyzn z wielkim przyrodzeniem.

Mężczyźni w górskich dolinach Nowej Gwinei chodzą niemal nago; jedynie przyrodzenie ukrywają w „ochraniaczu” drążonym z jakiejś łupiny (tzw. „koteka”). Podtrzymuje go przepaska biodrowa. Kobiety podobno lubią, gdy ochraniacz jest duży, więc coś chyba jest na rzeczy smile.gif

Narzekasz kmat wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

3 Strony < 1 2 3 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej