Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Życie na walizkach: budowniczy kolei, Union Pacific, Central Pacific
     
NIEMCEWICZ
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 87.813

 
 
post 28/01/2014, 12:49 Quote Post

Witam Państwa,
zastanawia mnie jak wyglądało życie ludzi, którzy zajmowali się pracami przy budowie kolei, głównie Union Pacific i Central Pacific. Mogliby państwo przytoczyć tutaj jakieś opisy ich, ciągle zmieniających miejsce, obozowisk, pracy przy budowie torów i przygód dnia codziennego?
Prosiłbym również o biobliografię, abym mógł sam dokładnie przybliżyć sobie ten temat.
Serdecznie pozdrawiam,
Niemcewicz.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Rulez620
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 402
Nr użytkownika: 66.691

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 28/01/2014, 16:22 Quote Post

- Stany Zjednoczone Ameryki. Jak rodziła sie potęga, "Pomocnik Historyczny Polityka" s. 98-99
- George W. Hilton, John F. Due, The Electric Interurban Railways in America, Stanford University Press, Stanford, 2nd Ed., 1964,
- John H. White, Jr., The American Railroad Passeneger Car, Johns Hopkins University Press, Baltimore-London, 1978
NA DZIKIM ZACHODZIE

W połowie XIX wieku osadnicy amerykańscy masowo przemieszczali się w zachodnie regiony kraju, podbijając tereny zamieszkane przez Indian. Dwa towarzystwa kolejowe postanowiły wówczas zbudować linie łącząca wschodnie i zachodnie obszary Stanów Zjednoczonych. Towarzystwo Union Pacific rozpoczęło prace w mieście Omaha, posuwając się w kierunku Gór Skalistych, natomiast Central Pacific układało tory w kierunku przeciwnym, zaczynając od Sacramento. Połączenie dwóch odcinków nastąpiło 10 maja 1869 r.

Budowa trasy nastręczała ogromne trudności. Większość urządzeń technologicznych i materiałów (m.in. 5 parowozów, dziesiątki wagonów, wielkie ilości szyn, narzędzi i dynamitu) trzeba było przetransportować na wybrzeże Pacyfiku droga morska, na pokładzie żaglowców, opływając przylądek Horn. Układanie torów od strony Omaha także wymagało wielkiego wysiłku. Dla robotników, którzy pracowali na szlaku, budowano niekiedy cale osiedla mieszkalne - tak powstało m.in. miasto Cheyenne.

W latach 1867-1869 budowa transkontynentalnej linii kolejowej Omaha-Sacramento przebiegała w rekordowym tempie, zwłaszcza na obszarach pustynnych. Chociaż szyny i podkłady dowożono na wózkach, a przy rozładunku nie korzystano z żadnego sprzętu mechanicznego, dziennie budowano do 16 km toru. Ułożenie jednej szyny trwało zaledwie 30 sekund! Na terenach górzystych pojawiły się jednak liczne naturalne przeszkody i tempo robot musiało być wolniejsze: czasem trzeba było drążyć w skalach tunele (np. tunel Summit, na wysokości 800 metrów nad poziomem morza), wznosić potężne mosty lub tez zachowywać szczególną ostrożność ze względu na zagrożenie lawinowe. Do rożnych prac na szlaku towarzystwo Central Pacific zatrudniało ponad 12 000 emigrantów z Europy i Chin.

Używane wówczas lokomotywy wyposażone były w wielka latarnie, dzwon ostrzegawczy, komin osłonięty wysokim lejem, aby wylatujące z paleniska iskry nie spowodowały pożaru prerii, a także w potężny pług, usuwające z torów ewentualne przeszkody.

Robotnikom układającym tory towarzyszyć musiały zbrojne oddziały wojska, bowiem narażeni oni byli na stale ataki ze strony Indian. Nie bez powodu, skoro ciągnący za nimi osadnicy siła zagarnęli ziemie należące do Indian i pustoszyli ich tereny łowieckie.
(za: http://www.swiatkolei.pl/historia_kolei.php)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
iru3
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 35
Nr użytkownika: 73.703

 
 
post 28/01/2014, 17:58 Quote Post

http://www.youtube.com/watch?v=M3OM_UnnCNM

Z tego co czytałem to sporo Polaków tam pracowało. Ale głównie Chińczycy.
Mam gdzieś ciekawą książkę - broszurkę o grupie myśliwych dostarczających mięso budowniczym kolei.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
NIEMCEWICZ
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 87.813

 
 
post 28/01/2014, 18:33 Quote Post

Dziękuję za zainteresowanie tematem.

Z niepewnego źródła wiem, że przy budowie Central Pacific większość robotników była pochodzenia chinskiego, byli lepiej zorganizowani, tańsi i przede wszystkim wydajniejśi. Co do Union Pacific to była mieszanka europejczyków i wyzwoleńców, którzy mieli gorsze wyniki, co nie znaczy złe.

Posiadacie wiedzę o materiałach opisujących życie w Cheyenne, bądź innych osadach typowo kolejowych ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.401
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 29/01/2014, 1:03 Quote Post

Potwierdzam fakt, iż główną siłą roboczą budującą połączenie kolejowe Wschodu z Zachodem byli Chińczycy.
http://cprr.org/Museum/Chinese.html
Zresztą, ażeby zrobić to źródło bardziej "pewnym", to wystarczy wejść na którykolwiek z podanych linków po wpisaniu w googla "chinese building the railroad".

Nie interesuję się tematem, więc podaję kilka "szybkich" linków.

http://www.history.com/topics/transcontinental-railroad

Materiały rządowe (opisujące warunki życia):

http://www.loc.gov/teachers/classroommater...seind/railroad/

Warto też jest się zapoznać z materiałami Union Pacific.
http://www.up.com/aboutup/history/photos/index.htm

Oraz Central Pacific.

http://cprr.org/Museum/

Odnośnie szerszego tła budowy kolei, to warto się zapoznać z postępem technologicznym i jego wpływem na amerykańskie społeczeństwo:
http://mises.org/books/transformation_of_a...y_higgs_web.pdf

Oraz tłem społecznym, odnośnie imigrantów w tamtym okresie czasu.
http://books.google.com/books?id=dmN9QxHxX...%20.pdf&f=false

Ważnym jest, iż 2/3 siły roboczej, to byli właśnie Chińczycy, a warunki ich życia, a także innych robotników nawet w tamtych czasach, nie należały do komfortowych.

Budowano do 10 mil dziennie, więc nie było możliwości, ażeby ci ludzie mieli zapewnione jakiekolwiek, przynajmniej pół-permanentne warunki obozowego, a nie koczowniczego egzystowania, ponieważ niemożliwością było, ażeby przeprowadzać obóz codziennie, w miarę postępu budowy torów kolejowych. Więc w zależności od warunków pogodowych, po prostu żyło się tam, gdzie się akurat pracowało. Z tego powodu, pomimo stosunkowo dobrych wynagrodzeń, w okolicach dolara dziennie (było to bardzo dużo kasy), to było mało chętnych. Dlatego aż tylu budowniczych było imigrantami, bo dla nich to była jednak jedyna możliwość zarobienia jakichkolwiek pieniędzy.

EDIT
Na temat Chayenne (oraz pobliskiego Laramie), to będę musiał poszukać materiałów w moich papierach.

Poniekąd "zastępczo" polecam obejrzenie kilku filmików na YouTube, o kolei Durango-Silverton.

Są to współczesne filmiki, ale dają pojęcie, jak musiała być ciężka budowa linii kolejowych przez Góry Skaliste w XIX wieku.
http://www.youtube.com/watch?v=ZdyMOt68MxY

http://www.youtube.com/watch?v=O9zNeaIs_2M

Filmiki jednak nie oddają wszystkiego...trzeba to samemu zobaczyć.

Ten post był edytowany przez Phouty: 29/01/2014, 21:32
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej