Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najslabsze ogniwo sil zbrojnych Rzymu
     
Albuera
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 19.081

 
 
post 16/06/2006, 22:16 Quote Post

Kto byl najslabszym ogniwem sil zbrojnych Rzymu ?

Lekka piechota ? Jazda ? Ciezka piechota ?
a moze ... flota wojenna ?




 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 16/06/2006, 23:09 Quote Post

QUOTE
Kto byl najslabszym ogniwem sil zbrojnych Rzymu ?

Lekka piechota ?  Jazda ?  Ciezka piechota ?
a moze ... flota wojenna ?
*


Jazda z tym mieli najwięcej problemu. Od początku do końca choć na koniec trochę się polepszyło. Na początku było tragicznie, choć by kampania Pyrrusa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
OverHaul
 

duc
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.361
Nr użytkownika: 15.760

 
 
post 17/06/2006, 7:38 Quote Post

Zdecydowanie postawiłbym na jazdę. W wymienionej kampanii Pyrrusa jazda zdecydowanie się nie popisała smile.gif Rzeczywiście, pod koniec było trochę lepiej, ale jednak i tak nie najlepiej smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Teufel20
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 749
Nr użytkownika: 8.518

Stopień akademicki: mgr
Zawód: adwokat
 
 
post 17/06/2006, 8:41 Quote Post

W okresie republikańskim zdecydowanie kawaleria, w czasach pryncypatu właściwie nie miałbym się do czego przyczepić (może brak równorzędnej jazdy na wschodzie do walki z Partami), zaś w okresie dominatu pomijając coraz czestszy zaciag barbarzynców do armii, to jako grzech główny wymieniłbym brak dobrych wodzów naczelnych, ktorym daleko było do swych poprzedników i ciągła walka o dostep do cesarskgo koryta, bo inaczej tego nazwać nie można.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 17/06/2006, 21:23 Quote Post

Za republiki i wczesnego cesarstwa zdecydowanie kawaleria puxniej to juz ogólny marazm.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 17/06/2006, 21:27 Quote Post

QUOTE
W okresie republikańskim zdecydowanie kawaleria, w czasach pryncypatu właściwie nie miałbym się do czego przyczepić

A łucznicy konni z tym Rzym na pewno miał problem. Jak i zwykłymi łucznikami też.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 18/06/2006, 18:43 Quote Post

Najsłabsze w republice? Dowodzenie z nadania nie z doświadczenia.
Najsłabsze w cesarstwie? Do Kommodusa nie znam tongue.gif Kwestia cesarza. Jak był dobry koordynator lub wódz to wygrywali z każdym wrogiem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Albuera
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 19.081

 
 
post 19/06/2006, 3:24 Quote Post

czy rola jazdy w bitwach byla wazna czy drugo- trzeciorzedna ? no bo jak jazda byla slabsza to jak oni sobie radzili z tym problemem w bitwach ? confused1.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.394
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 19/06/2006, 7:51 Quote Post

Bitwy antyku w znacznej części wygrywała ciężka piechota - niezależnie czy były to legiony czy falanga sarrisoforai - a tę Rzymianie mieli najlepsza na świecie. Jazda pełniła rolę raczej drugorzędną nie tylko ze względu na swa jakość, ale tez ograniczoną liczebność w ramach legionu. Co do "radzenia sobie" z przewaga jazdy u przeciwnika - bywało różnie - np. pod Farsalos Cezar wsparł swoją jazdę kohortami legionów i wygrał, za to pod Karrami Krassus w dość nieodwracalny sposób dowiedział się, że ruszanie bez jazy (lub z ograniczoną jej ilością) na konnych łuczników może się skończyć tragicznie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Dardedevil
 

Książe Zjednoczonego Śląska/Prezydent Rep.Śląskiej
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.224
Nr użytkownika: 11.085

Karol Kutrzeba
Stopień akademicki: Student
 
 
post 19/06/2006, 8:59 Quote Post

chyba pod Carre a nie Karrami ?? Ale zgadzma się z przedmówcami w Rzymie najsłbsza była Jazda ale Rzymska podkreślam .Najmena jazda Barbarzyńska w armii Rzymskie była świetna w końcu po Alesiom Rzymianie wygrali dzięki doskonałej najemnej jezdzie Germańskiej.

 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 19/06/2006, 9:10 Quote Post

QUOTE(Dardedevil @ 19/06/2006, 9:59)
chyba pod Carre a nie Karrami ?? Ale zgadzma się z przedmówcami w Rzymie najsłbsza była Jazda ale Rzymska podkreślam .Najmena jazda Barbarzyńska w armii Rzymskie była świetna w końcu po Alesiom Rzymianie wygrali dzięki doskonałej najemnej jezdzie Germańskiej.
*


Co do pisowni to sie nie czepiajmy, bo różnie w książkach jest smile.gif . Karry, Carrhae, Harran - wszystkie nazy poprawne.
Jazda była dobra u ludów z tradycjami jeździeckimi. Rzymianie takich nie mmieli. W bitwie miała zabezpieczać flanki wraz z lekkozbrojnymi (przed reformą Mariusza - z welitami) aż do momentu roztrzygnięcia starcia przez ciężką piechotę w centrum.

http://adiutrix.cba.pl/
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Antonius
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 459
Nr użytkownika: 18.870

Daniel Budacz
Zawód: student
 
 
post 20/06/2006, 23:08 Quote Post

Dardedevil
Zgadzam się z Theodorusem... nie czepiajmy się szczegółów zwłaszcza, gdy nie znamy racji drugiej strony i nie jesteśmy pewni czy szczegóły nie są dobrze dobrane... bo idąc tym tropem mógłbym powiedziećm, że bitwy pod Alesiom nie było rozegrała się natomiast pod Alezją, bądź Alesią. A co się tyczy bitwy pod Karrami to ja najcześciej używam terminu antycznego Carrhae i nikt mi nie zabroni wink.gif

Wracając do meritum sprawy. Znów przynaję, że Theodorus miał rację smile.gif Na słabość dowodzenia w systemie konsularnym narzekali już starożytni annaliści. Dlaczego jednak go tolerowano? Wynikało to z faktu wrodzonej niechęci Rzymian do skupiania całości władzy w jednym ręku, spóścizna po monarchii Tarkwiniuszy... dlatego też imperium konsularne dzielono między dwóch równorzędnych konsulów... po secesjach, przynamniej teoretycznie, jeden z nich rekutował się z ludu drugi z patrycjatu. Rzymianie nie zmieniali go też, bo na ogół wystarczał ,aby pokonywać większość wrogów Rzymu. problem pojawiał się gdy przyszło zmierzyć się z geniuszami wojskowości w stylu Pyrrusa bądź Barkidów (juniora i seniora biggrin.gif ) wtedy już było trudniej... ale i na to zaradzono powołując instytucję dyktatora... jednak, żeby nie było mu zbyt wesoło tzn. żeby nie miał zbyt dużej władzy dzielił ją z nieco niżej sytuowanym w hierarchii magistrem militum. Za absurd uważam natomiast fakt, że zdarzyło się w Rzymie powołanie dwóch dyktatorów naraz (Quintus Fabius Maximus i Marcus Manius Rufus)... toż to niemal jak konsulat tongue.gif jednak nie można twierdzić, że konsulat był tak do końca słabym systemem.. w końcu wilk był syty i owca cała... a imperium rosło w siłę wystarczyło tylko wysyłać konsulów na oddzielne kampanie, bądź wprowadzić system rotacji w dowodzeniu połączoną armia konsularną.

Punkt drugi: Kawaleria... rzeczywiście ekwici stanowili najsłabszy nerw w armii rzymskiej.. Liwiusz twierdzi, że ich konie były marne zaś broń krucha... jendak i na tę bolączkę znaleziono swoiste panaceum... tworzono turmy ze sprzymierzonych ew. sięgano po konnych Celtów bądź Germanów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 21/06/2006, 8:11 Quote Post

QUOTE
jednak nie można twierdzić, że konsulat był tak do końca słabym systemem.. w końcu wilk był syty i owca cała... a imperium rosło w siłę wystarczyło tylko wysyłać konsulów na oddzielne kampanie, bądź wprowadzić system rotacji w dowodzeniu połączoną armia konsularną.


Tak wszystko było dobrze jak mieli ochotników do wojska. Później ludzie nie chcieli iść, żołnierze wracający z wojny widzieli zniszczone lub wykupione gospodarstwa. Tak upadała warstwa średnia która była podstawą armii.
Gdy powstała armia zawodowa która była bardziej związana z wodzem niż z Republiką
i której środkiem zarobku był żołd lecz na pewno łupy wojenne też bardzo kusiły.
A dobry wódz który miał doświadczoną i wierną armie mógł by pokusić się o władze najwyższą. Prowadzi żołnierzy tam gdzie można coś łupić.
Taki model armii przyczynił się do licznych wojen domowych i upadku Republiki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Elear Polski
 

Wierny Sługa Forum!
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 584
Nr użytkownika: 14.289

Michal
Zawód: Licealista
 
 
post 21/06/2006, 8:37 Quote Post

QUOTE(Sewer @ 17/06/2006, 0:09)
QUOTE
Kto byl najslabszym ogniwem sil zbrojnych Rzymu ?

Lekka piechota ?  Jazda ?  Ciezka piechota ?
a moze ... flota wojenna ?
*


Jazda z tym mieli najwięcej problemu. Od początku do końca choć na koniec trochę się polepszyło. Na początku było tragicznie, choć by kampania Pyrrusa.
*


Tak jak mówił Sewer Ekwici,rzymianie nigdy nie mieli dobrej jazdy.Piechote mieli wyśmienitą legioniśći a oddiały auxuilla(pomocnicze)
też nawet dobre były.Co do floty bitwa pod akcjum mówi nam owszystkim. rolleyes.gif Pozdrawiam.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 21/06/2006, 10:33 Quote Post

QUOTE(Sewer @ 21/06/2006, 9:11)
QUOTE
jednak nie można twierdzić, że konsulat był tak do końca słabym systemem.. w końcu wilk był syty i owca cała... a imperium rosło w siłę wystarczyło tylko wysyłać konsulów na oddzielne kampanie, bądź wprowadzić system rotacji w dowodzeniu połączoną armia konsularną.


Tak wszystko było dobrze jak mieli ochotników do wojska. Później ludzie nie chcieli iść, żołnierze wracający z wojny widzieli zniszczone lub wykupione gospodarstwa. Tak upadała warstwa średnia która była podstawą armii.
Gdy powstała armia zawodowa która była bardziej związana z wodzem niż z Republiką
i której środkiem zarobku był żołd lecz na pewno łupy wojenne też bardzo kusiły.
A dobry wódz który miał doświadczoną i wierną armie mógł by pokusić się o władze najwyższą. Prowadzi żołnierzy tam gdzie można coś łupić.
Taki model armii przyczynił się do licznych wojen domowych i upadku Republiki.
*


Jakich ochotników? Przed reformami Mariusza sporządzano spis "ochotników", a potem "ochotniczo" zaciągano ich do wojska. Mieli tyle w tej sprawie do powiedzenia, co iw sprawie swojego menu na wojnie, choć tu chyba więcej.

http://adiutrix.cba.pl/
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej