Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Igor Mitoraj: artysta wtórny czy postępowy
     
Ainadal
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 33
Nr użytkownika: 2.902

 
 
post 16/11/2006, 19:16 Quote Post

ciekawa jestem waszej opinii dotyczącej rzeźb Igora Mitoraja. Czy tak silnie nawiązująca do wzorców antycznych sztuka potrafiła odnaleźć się we współczesnym świecie dzięki swemu nowatorstwu czy też pewnej tęsknocie do tradycji i zawartemu w niej klasycznemu pięknu. Czy jej myśl porusza was, czy też uważacie ją za dzieło wtórne o słabym przekazie ideowym.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
syrenka
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 555
Nr użytkownika: 6.375

 
 
post 17/11/2006, 3:46 Quote Post

Jedyny w zasadzie Mitoraj, z którym miałam do czynienia stoi w holu Starego Browaru w Poznaniu, gdzie się zresztą kapitalnie komponuje, co widać na załączonym obrazku.

Dla mnie rzeźby Mitoraja wcale nie są wtórne, podobają mi się. Co jest dość zaskakujące, ponieważ mam alergię na antyk (na szczęście na sztukę antyczną nie aż tak wielką...)


Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Filip01
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Nr użytkownika: 31.586

Filip Spek
Zawód: uczen
 
 
post 7/05/2007, 17:56 Quote Post

Jestem za Mitorajem, ale bez przesady. Słuszna uwaga, że fajne łączy antyk z współczesnością. Jest on dość mocno krytykowany przez architektów i miłośników architektury. Jego rzeżby można pooglądac także na krakowskim Rynku Głównym, w W-wie na placu Zamkowym bodajże, nie wiem gdzie jeszcze. Mi się podoba. Jego rzeżba jest fajna z daleka i ŁADNIE wkomponowana /jak np. w Browarze/ w posujące otoczenia tworzy miłą kompozycję. Niektóre rzeżby są fajne, niektóre "takie se"
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 7/05/2007, 22:00 Quote Post

Z jednej strony rzeźby Mitoraja są "ładne"- robione po to żeby się podobały i schlebiają gustom (tak naprawdę trudno to uznać za wadę), z drugiej- trudno się oprzeć wrażeniu że Mitoraj wynalazł sobie jedną metodę pracy z przestrzenią która "chwyciła" i teraz jedzie na tym swoim wynalazku aż do zdechu (bo o jakimś rozwoju czy głębi trudno tu mówić). Napewno lepsze to niż wielu "ahtystów" ale jakąś wielką sztuką bym tego nie nazwał. Co do pytania z topicu- zdecydowanie wtórny, napewno nie postępowy (nie mówi nic nowego zarówno w sferze formy jak i treści) ale lepszy dobry i uczciwy wtórny niż awangarda na siłę. Koniec końców ktoś musi nam zapełniać ogrody (i puby wink.gif) rzeźbami i wolę Mitoraja niż jakichś futurystycznych popaprańców.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
krakowiak
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 839
Nr użytkownika: 19.494

maciej miezian
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzealnik
 
 
post 13/05/2007, 14:59 Quote Post

Co do postępowości i wtórności to warto przypomnieć, że artyści okresu renesansu, tacy jak Leonardo czy Michał Anioł sami uważali się za wtórnych (nawiązywali do odległego antyku) i za nic nie chcieli być nowocześni (czyli gotyccy). Ten przymus bycia trendy i robienia tego samego co robią współcześni zaprowadzono dopiero w oświeceniu.
Picasso też ok. 1905 roku znalazł sobie "sztancę" którą bił aż do swojej śmierci, choć współcześni krytycy robią wszystko, by w jego twórczości znależć coraz to nowe okresy.
Moim zdaniem rozwój w sztuce nie jest do niczego potrzebny i nie miałbym nic przeciwko temu, by nadal budować w stylu gotyckim, z wysokimi dachami i na dodatek z cegły i kamienia. Ale, że mamy postęp więc wszystko robi się z betonu.
Jest w Krakowie taka galeriia nazywa się Kersten, gdzie można zobaczyć genialne rzeczy robione, tak jak za dawnych czasów, przez takich mistrzów jak Michał Świder czy Kacper Kalinowski. Polecami ich stronę każdemu kto lubi stare, dobre malarstwo, z epoki jeszce przed barokiem.

http://www.kerstengallery.com.pl/swider.htm
http://www.kerstengallery.com.pl/kalinowski.htm
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 14/05/2007, 0:20 Quote Post

QUOTE
Moim zdaniem rozwój w sztuce nie jest do niczego potrzebny i nie miałbym nic przeciwko temu, by nadal budować w stylu gotyckim, z wysokimi dachami i na dodatek z cegły i kamienia. Ale, że mamy postęp więc wszystko robi się z betonu.


Ja mimo wszystko wolę mieszkać w domu odbiegającym od średniowiecznych standardów. De gustibus... wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
krakowiak
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 839
Nr użytkownika: 19.494

maciej miezian
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzealnik
 
 
post 14/05/2007, 8:42 Quote Post

QUOTE(Rado @ 14/05/2007, 0:20)
[Ja mimo wszystko wolę mieszkać w domu odbiegającym od średniowiecznych standardów. De gustibus... wink.gif
*



Ja mówię o architekturze, a nie o wystroju wnętrz czy najnowszych urządzeniach. Inaczej mówiąć bardziej mi się podoba sam zamek w Malborku niż obecne miasto Malbork w obrębie murów miejskich (no może poza ratuszem).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Mintho
 

Wielka Ryba
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 692
Nr użytkownika: 2.033

 
 
post 14/05/2007, 10:40 Quote Post

Pytanie tylko, czy całe miasto by Ci się aż tak podobało. Kto wie - może jak by takiego Jagiełłę przenieść do współczesnej Warszawy to by wpadł w zachwyt.
Cały dowcip polega właśnie w tej powtarzalności. Jeśli całe życie spędzimy w bloku z wielkiej płyty to i lepianka może okazać się atrakcyjna odmianą - byle nie na zbyt długo.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Folkatka
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 529
Nr użytkownika: 1.647

Agata Witkowska
Stopień akademicki: magister :))
 
 
post 14/05/2007, 23:37 Quote Post

QUOTE(Mintho @ 14/05/2007, 10:40)
Pytanie tylko, czy całe miasto by Ci się aż tak podobało. Kto wie - może jak by takiego Jagiełłę przenieść do współczesnej Warszawy to by wpadł w zachwyt.

*


Prędzej udusiłby sie spalinami lub wpadł pod samochód wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
alcesalces1
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.681
Nr użytkownika: 19.375

Stopień akademicki: majster
Zawód: numerator
 
 
post 15/05/2007, 6:32 Quote Post

Ja nie lubię ani go jako twórcy, ani jako rzeźb. Jedyne co dobrego zrobił, to ten czerep co stał w Krakowie na Rynku i pełnił funkcję bezpłatnej toalety publicznej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Ainadal
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 33
Nr użytkownika: 2.902

 
 
post 24/05/2007, 17:40 Quote Post

toż on dalej tam stoi
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 24/05/2007, 17:58 Quote Post

Krakowiak

QUOTE
Ja mówię o architekturze, a nie o wystroju wnętrz czy najnowszych urządzeniach. Inaczej mówiąć bardziej mi się podoba sam zamek w Malborku niż obecne miasto Malbork w obrębie murów miejskich (no może poza ratuszem).


A to już rzecz gustu. Nie sądzę żeby możliwe było wstrzymanie przemian w jakiejkolwiek dziedzinie. Nawet biorąc pod uwagę rozwój jednostkowy poszczególnych artystów to tylko ci najbardziej wtórni pozostają niezmienni przez całe życie (co dopiero mówić o całych środowiskach artystycznych). Mitoraj jest przykładem takiej niezmienności stylu wykalkulowanej na gusta publiczności i trudno go za to winić- skoro komuś się podoba to widać jest potrzebny jakiejś grupie odbiorców i dobrze że jest, koniec i kropka. Tak samo z innymi "artystami" - spełniają takie czy inne zapotrzebowanie. Ostatnio w Polsce mnóstwo osób snobuje się na różne starocie więc nie ma co się dziwić że są artyści którzy wstrzeliwują się w ten nurt. Nie inaczej było z naszym młodopolem czy angielskimi neoromantykami tworzącymi "gotyckie" obrazy bo pańciom z towarzystwa zamarzyła się rewitalizacja minionej epoki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
alcesalces1
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.681
Nr użytkownika: 19.375

Stopień akademicki: majster
Zawód: numerator
 
 
post 25/05/2007, 12:11 Quote Post

QUOTE(Ainadal @ 24/05/2007, 17:40)
toż on dalej tam stoi
*


Już człowiek tak przywykł do tego paskudztwa, że go nawet nie zauważa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
krakowiak
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 839
Nr użytkownika: 19.494

maciej miezian
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzealnik
 
 
post 26/05/2007, 9:23 Quote Post

QUOTE(Rado @ 24/05/2007, 17:58)
Krakowiak

A to już rzecz gustu. Nie sądzę żeby możliwe było wstrzymanie przemian w jakiejkolwiek dziedzinie. Nawet biorąc pod uwagę rozwój jednostkowy poszczególnych artystów to tylko ci najbardziej wtórni pozostają niezmienni przez całe życie (co dopiero mówić o całych środowiskach artystycznych). Mitoraj jest przykładem takiej niezmienności stylu wykalkulowanej na gusta publiczności i trudno go za to winić- skoro komuś się podoba to widać jest potrzebny jakiejś grupie odbiorców i dobrze że jest, koniec i kropka. Tak samo z innymi "artystami" - spełniają takie czy inne zapotrzebowanie. Ostatnio w Polsce mnóstwo osób snobuje się na różne starocie więc nie ma co się dziwić że są artyści którzy wstrzeliwują się w ten nurt. Nie inaczej było z naszym młodopolem czy angielskimi neoromantykami tworzącymi "gotyckie" obrazy bo pańciom z towarzystwa zamarzyła się rewitalizacja minionej epoki.
*



I tu się, delikatnie mówiąc, mylisz. Powrót do staroci spowodowany jest rozwojem elektroniki. Głównym medium współczesnym nie jest rzeźba, malarswo czy architektura tylko kino, telewizja i przestrzeń wirtualna. Od "Wojenn gwiezdnych"- odwołujacych się własnie do "staroci" zmienia się moda na sztukę w skali cywilizacyjnej. Modernizm- związny z dość prymitywnym przemysłem XX w. - musi odejść w epoce wysublimowanych technologii (przecież nikt nie bedzie robił gier komputerowych w stylu kubizmu czy abstrakcji geometrycznej, tylko wszyscy wzorują się na starych dobrych stylach- tak jak w akademizmie XIX w.).
Dlatego Mitoraj jest bardziej na czasie niż powiedzmy Picasso czy Warhol, którzy należą do dawno już przebrzmiałej epoki i ich znaczenie będzie sobie malało, malało, malało i malało. Nota bene Picasso i Warhol też nigdy nie zmieniali swojego stylu i nikt im z tego powodu nie robił wyrzutów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 26/05/2007, 22:58 Quote Post

QUOTE
Powrót do staroci spowodowany jest rozwojem elektroniki. Głównym medium współczesnym nie jest rzeźba, malarswo czy architektura tylko kino, telewizja i przestrzeń wirtualna. Od "Wojenn gwiezdnych"- odwołujacych się własnie do "staroci" zmienia się moda na sztukę w skali cywilizacyjnej. Modernizm- związny z dość prymitywnym przemysłem XX w. - musi odejść w epoce wysublimowanych technologii (przecież nikt nie bedzie robił gier komputerowych w stylu kubizmu czy abstrakcji geometrycznej, tylko wszyscy wzorują się na starych dobrych stylach- tak jak w akademizmie XIX w.).


Zaraz zaraz- mówimy o sztuce czy pop kulturze i tworzeniu dzieł które się sprzedadzą możliwie dużej grupie odbiorców ? Bo jeśli o sztuce to w mediach cyfrowych wszystkie zdobycze tzw. awangardy mają się świetnie. To właśnie nie będące w żaden sposób dziełami sztuki twory mające pochlebiać gustom mas- a do takich zaliczają się gry- pokazują stare, ograne schematy w sposób wymagający możliwie niewielkiego wysiłku intelektualnego od odbiorcy. W żaden sposób nie dążą do tworzenia czegokolwiek oryginalnego bo nie taki jest ich cel. Twórca gry ma zapewnić odbiorcy zabawę i zgarnąć kasę (przy czym to drugi cel jest ważniejszy). Dzięki odwoływaniu się do gustów mas zapewniony mają szeroki rynek- tak samo jak Mitoraj.

QUOTE
Dlatego Mitoraj jest bardziej na czasie niż powiedzmy Picasso czy Warhol, którzy należą do dawno już przebrzmiałej epoki i ich znaczenie będzie sobie malało, malało, malało i malało. Nota bene Picasso i Warhol też nigdy nie zmieniali swojego stylu i nikt im z tego powodu nie robił wyrzutów.


Mitoraj wpasowuje się w gust masowy a że działa tu i teraz, zna swoich odbiorców i ich gusta i odwołuje się do sprawdzonych chwytów trudno się dziwić że jest "na czasie". Warhol miał dokładnie taki sam cel a tylko lepszy rynek i lepsze jego rozeznanie dzięki czemu znakomicie na tym wyszedł, natomiast jeśli chodzi o Picassa sprawa jest o tyle bardziej złożona że nie tworzył "pod publiczkę" tylko czegoś tam szukał, często wbrew publiczności.

Nie jest prawdą to co piszesz o niezmienności stylu Warhola i Picassa- zarówno Warhol jak i- czy raczej: a zwłaszcza Picasso nie pozostawali niezmienni. Picasso przeszedł od solidnego, figuratywnego realizmu przez surealizm i epizod dadaistyczny, wszystkie odmiany kubizmu aż do abstrakcji. Warhol zaczynał jako tradycyjny ilustrator, a doszedł aż do parodii taszyzmu- nie wiem czy da się osiągnąć większą rozpiętość.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej