Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Czy możliwy jest najazd na Polskę w XXI w. ?, Są powody do agresji sąsiadów na Polskę?
     
Roch
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 597
Nr użytkownika: 35.400

Stanislaw Majewski
Stopień akademicki: magister
Zawód: politolog
 
 
post 1/02/2008, 23:45 Quote Post

Myślę, że po min. kilkunastu latach życia w pokoju, nasi przodkowie z X, XIII, czy XVIw. też mieli takie myśli: "a może dożyjemy starości bez kolejnej wojny"...
Przeciętni Polacy w 1937r. też nie wierzyli, że za dwa lata będą przeżywać koszmar wojny i okupacji. Lata 1945 - 1989 upłynęły we względnym spokoju, bo nawet kilkunastoletni Polacy wiedzieli, że jak wybuchnie wojna UW kontra NATO, to tylko atomowa!
Ale po 1989r. układy militarne, a zwłaszcza polityczne ciągle ewoulują:
- Europa coraz bardziej odcina się od USA;
- Niemcy zacieśniaja partnerstwo gospodarcze i polityczne z Rosją;
- w Rosji umacnia się system ABSOLUTYSTYCZNEJ władzy prezydenta (na wzór cara, czy 1-go sekretarza z czasów ZSRR). Rodzi to niebezpieczeństwo, że w końcu do władzy dojdzie ktoś na wzór Stalina, czy Hitlera...
- obecnie, po kilkunastu latach ogólnoświatowej prosperity gospodarczej, świat wchodzi w recesję. Wiąże się to zawsze z zaostrzeniem sytuacji międzynarodowej, a wewnętrzne kłopoty (zwłaszcza bezrobocie i biedę) wykorzystują bezwzględnie politycy pokroju Adolfa Hitlera, czy Mussoliniego.
Znany pisarz S-F i futurolog Stanisław Lem w ostatnim wywiadzie dla TVP przed śmiercią z 2005r. powiedział zdziwionej i zbulwersowanej dziennikarce: wg. mnie, z Rosją mamy spokój max. 50 lat, ale z Niemcami nie gwarantuję dłużej, niż 30.
Jak sądzicie, czy w ciągu najbliższych 10-30 lat ktoś najedzie militarnie na Polskę?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
krzystofer
 

Semper Invictus
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 1.005

 
 
post 2/02/2008, 9:50 Quote Post

Ad. Roch

Wróżenie z fusów ma to do siebie, że nie wymaga żadnych rzeczowych argumentów - nikt nie jest w stanie przewidzieć jak za kilkadziesiąt lat będzie wyglądać mapa Europy. Zastanawia mnie jednak kilka z podanych przez Ciebie możliwych przyczyn zarzewia:

QUOTE
obecnie, po kilkunastu latach ogólnoświatowej prosperity gospodarczej, świat wchodzi w recesję


Nie było kilkunastu lat ogólnoświatowej prosperity gospodarczej, a wejście w recesję nie jest przesądzone. Oczywiście prawdopodobny kryzys spowodowany kredytami hipotecznymi dotknie wielu, ale czy aby to wieszczenie nie ma charakteru pozaekonomicznego ?

QUOTE
Znany pisarz S-F i futurolog Stanisław Lem w ostatnim wywiadzie dla TVP przed śmiercią z 2005r. powiedział zdziwionej i zbulwersowanej dziennikarce: wg. mnie, z Rosją mamy spokój max. 50 lat, ale z Niemcami nie gwarantuję dłużej, niż 30.


A całe grono polskich literatów odrzucało plan Marshalla tłumacząc to jego niepopularnością w intelektualnych kręgach zachodnich(no wśród włoskich rzeźbiarzy i francuskich filozofów). Bez urazy.

No i skąd pomysł, że nas najadą ? Szczerze mówiąc taka forma agresji przy obecnych technikach wojowania byłaby anachronizmem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Roch
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 597
Nr użytkownika: 35.400

Stanislaw Majewski
Stopień akademicki: magister
Zawód: politolog
 
 
post 2/02/2008, 14:47 Quote Post

QUOTE
Jak to o co. Z jednej strony przestrzeń życiowa, z drugiej potrzeba ochrony prawdziwych Słowian  Jak słusznie zauważono, korzyści są zbyt małe w stosunku do strat by zaczynać jakąś wojnę.

Dla ZSRR i Niemiec takie "nieistotne" powody wystarczyły w 1939r. do napaści na nas.
Zresztą pomyślmy: jeżeli od ok. tysiąca lat jakiś kraj (Niemcy) SYSTEMATYCZNIE dąży do podbicia Polski, to jakie nagle są powody, aby tego zaprzestał (i pretekścik jest tu bez znaczenia)???

QUOTE
Ad. Roch

Wróżenie z fusów ma to do siebie, że nie wymaga żadnych rzeczowych argumentów - nikt nie jest w stanie przewidzieć jak za kilkadziesiąt lat będzie wyglądać mapa Europy.

To nie wróżenie z fusów, ale analizy na podstawie zaistniałych faktów, wypowiedzi polityków i tendencji w polityce (tu: znowu ponad Polską zacieśnia się sojusz Rosja-Niemcy). Każdy rząd zatrudnia za grubą kasę sztaby analityków, oraz ma liczne instytucje do "wróżenia z fusów". W Polsce jest to np. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.

QUOTE
Nie było kilkunastu lat ogólnoświatowej prosperity gospodarczej, a wejście w recesję nie jest przesądzone. Oczywiście prawdopodobny kryzys spowodowany kredytami hipotecznymi dotknie wielu, ale czy aby to wieszczenie nie ma charakteru pozaekonomicznego ?

Prosperita była od końców rzadów R. Reagana do dzisiaj. A hostoria gospodarcza mówi wyraźnie: potem jest RECESJA. Nic nie trwa wiecznie!
Charakter pozaekonomiczny? Jeżeli wstępne straty banków z 2007r. w USA z tego tytułu w wysokości 80 mld USD tak nazywasz, to zostawiam bez komentarza...

QUOTE
Znany pisarz S-F i futurolog Stanisław Lem w ostatnim wywiadzie dla TVP przed śmiercią z 2005r. powiedział zdziwionej i zbulwersowanej dziennikarce: wg. mnie, z Rosją mamy spokój max. 50 lat, ale z Niemcami nie gwarantuję dłużej, niż 30.

A całe grono polskich literatów odrzucało plan Marshalla tłumacząc to jego niepopularnością w intelektualnych kręgach zachodnich(no wśród włoskich rzeźbiarzy i francuskich filozofów). Bez urazy.

To forum dyskusyjne, a nie miejsce dla obrażalskich panienek. Myślę, że S. Lem ze swoją wiedzą historyczną i politologiczną mógłby zostać doradcą każdego rządu, czy prezydenta na świecie. Na pewno nie dotyczyło to wspomnianych przez Pana artystów z Zachodu.

QUOTE
No i skąd pomysł, że nas najadą ? Szczerze mówiąc taka forma agresji przy obecnych technikach wojowania byłaby anachronizmem.

Anachronizmem? Proszę to dosłownie powtórzyć obecnemu prezydentowi USA odnośnie Iraku (najlepiej przed kamerami!!!)! Nie doradzam, bo skończy
Pan jako sympatyk Talibów i Al-Kaidy w klatce w bazie Guantanamo na Kubie - hi, hi, hi.
A poważniej: skoro armie wszystkich krajów świata z armią USA na czele nie wykluczają takiej formy działań wojskowych (i mają w arsenałach ciągle udoskonalane uzbrojenie służące ATAKOWI), to chyba najazd nie jest anachronizmem, ale - niestety - realnie braną pod uwagę możliwością.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
krzystofer
 

Semper Invictus
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 1.005

 
 
post 2/02/2008, 16:00 Quote Post

QUOTE
To nie wróżenie z fusów, ale analizy na podstawie zaistniałych faktów, wypowiedzi polityków i tendencji w polityce (tu: znowu ponad Polską zacieśnia się sojusz Rosja-Niemcy). Każdy rząd zatrudnia za grubą kasę sztaby analityków, oraz ma liczne instytucje do "wróżenia z fusów". W Polsce jest to np. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.


Czy nawet historycznie(czyli najmniej wymagające kryterium) mamy jakieś skuteczne doświadczenie(przy niemałych pewnie nakładach finansowych) ?

QUOTE
Prosperita była od końców rzadów R. Reagana do dzisiaj. A hostoria gospodarcza mówi wyraźnie: potem jest RECESJA. Nic nie trwa wiecznie!


Gdzie prosperita ? W Ameryce, na świecie, w Polsce ?
Skoro nawet zburzenie WTC przez dwa lata znacznie obniżyło loty gospodarki USA.

QUOTE
Charakter pozaekonomiczny? Jeżeli wstępne straty banków z 2007r. w USA z tego tytułu w wysokości 80 mld USD tak nazywasz, to zostawiam bez komentarza...


To są jedne wyniki. Inne:
w III kwartale zeszłego roku amerykańska gospodarka osiągnęła tempo przyrostu PKB 4,9%, a w Unii Europejskiej wzrost gospodarczy był najlepszy po roku 2006 od początku istnienia wspólnej waluty.
Czy pokusiłby się Pan równie chętnie o tak stanowczą analizę dla powyższych danych ?

QUOTE
To forum dyskusyjne, a nie miejsce dla obrażalskich panienek. Myślę, że S. Lem ze swoją wiedzą historyczną i politologiczną mógłby zostać doradcą każdego rządu, czy prezydenta na świecie. Na pewno nie dotyczyło to wspomnianych przez Pana artystów z Zachodu.


Akurat Lem wypowiadając się na ostatnie tematy polityczne był cieniem samego siebie. Niepotrzebnie(co nawet podkreślają miłośnicy jego twórczości) wypluwał sobie płuca na ocenę Kaczyńskich, Busha, prawicy, itd.
A historia czegokolwiek uczy ?
Generalnie podobnie można spytać o politologię <rolleyes>

Co do najazdu - jeśli już nas najadą - to kto, kiedy i dlaczego ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Mintho
 

Wielka Ryba
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 692
Nr użytkownika: 2.033

 
 
post 2/02/2008, 19:53 Quote Post

QUOTE
Dla ZSRR i Niemiec takie "nieistotne" powody wystarczyły w 1939r. do napaści na nas.
Zresztą pomyślmy: jeżeli od ok. tysiąca lat jakiś kraj (Niemcy) SYSTEMATYCZNIE dąży do podbicia Polski, to jakie nagle są powody, aby tego zaprzestał (i pretekścik jest tu bez znaczenia)???

Lata płyną. Kiedyś by się tłuc wystarczyło obrażenie władcy... Później mieliśmy chore ambicje jednostek, które miały łatwość w kierowaniu ludem... A jednak dziś Niemcy mają rząd demokratyczny, a neonaziści są raczej tępieni niż wspierani.
Co zaś do Rosji... no cóż, układ sił się zmienił. Również potrzeby i środki ich zaspokojenia. dziś nie trzeba wysłać kilkuset dywizji na zachód by osiągnąć cele rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Roch
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 597
Nr użytkownika: 35.400

Stanislaw Majewski
Stopień akademicki: magister
Zawód: politolog
 
 
post 5/02/2008, 23:22 Quote Post

QUOTE
Lata płyną. Kiedyś by się tłuc wystarczyło obrażenie władcy... Później mieliśmy chore ambicje jednostek, które miały łatwość w kierowaniu ludem... A jednak dziś Niemcy mają rząd demokratyczny, a neonaziści są raczej tępieni niż wspierani.

Tak, toładnie brzmi: rząd demokratyczny...
Ale nie zapinajmy, że taki Adolf Hitler też został kanclerzem Nimiec w wyniku DEMOKRATYCZNYCH wyborów z 1933r.!!!

QUOTE
Co zaś do Rosji... no cóż, układ sił się zmienił. Również potrzeby i środki ich zaspokojenia. dziś nie trzeba wysłać kilkuset dywizji na zachód by osiągnąć cele

Jaka to różnica: być rozjechanym czołgami, czy nie mieć możliwości ugotowania obiadu, bo jakiś Putin kazał zakręcić kurek?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Marthinus
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.012
Nr użytkownika: 38.063

Marcin
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Nauczyciel/Archeolog
 
 
post 5/02/2008, 23:46 Quote Post

W Niemczech pojawiają się ludzie typu Eriki Steinbach skupiający się w Związku Wypędzonych i innych tego typu organizacjach którzy nie są może bardzo znaczącą siłą polityczną ale mimo wszystko pewne poparcie w niektórych kręgach społeczeństwa mają.Ich działania niestety przypominają mi trochę wczesna aktywność Hitlera co oczywiście o niczym nie przesądza.
A co do Rosji to chyba nie muszę przypominać świeżych gróźb jakie wystosowywała do rządu polskiego po (absurdalnej-co jednak nie jest tu najważniejsze) wypowiedzi ministra Sikorskiego.
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Mintho
 

Wielka Ryba
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 692
Nr użytkownika: 2.033

 
 
post 6/02/2008, 9:16 Quote Post

QUOTE(Roch)
Tak, toładnie brzmi: rząd demokratyczny...
Ale nie zapinajmy, że taki Adolf Hitler też został kanclerzem Nimiec w wyniku DEMOKRATYCZNYCH wyborów z 1933r.!!!
Stary wysłużony argument. Jakoś nikt nie chce zauważyć specyfiki tamtego okresu i tego, że mimo demokratycznego sposobu dojścia do władzy, całkiem szybko i sprawnie udało się przejść do totalitarnej dyktatury.
Spotykałem się już z określeniem demokratyczna dyktatura większości, ale to chyba nie w tego przypadku dotyczyła.

QUOTE
Jaka to różnica: być rozjechanym czołgami, czy nie mieć możliwości ugotowania obiadu, bo jakiś Putin kazał zakręcić kurek?
Kluczowa. Bo raz jesteś martwy (albo w bardzo ciężkim stanie walczysz o swoje życie), a w drugim co najwyżej głodny. No i w jednym wypadku mamy stan wojny, a w drugim "nieporozumienie". I co najważniejsze - rezerwy państwowe starczą na jeszcze kilkanaście dni, zanim udałoby się sprowadzić gaz z innych miejsc.
A i nie jakiś Putin, tylko prezydent Federacji Rosyjskiej.

QUOTE(Marthinus)
W Niemczech pojawiają się ludzie typu Eriki Steinbach skupiający się w Związku Wypędzonych i innych tego typu organizacjach którzy nie są może bardzo znaczącą siłą polityczną ale mimo wszystko pewne poparcie w niektórych kręgach społeczeństwa mają.Ich działania niestety przypominają mi trochę wczesna aktywność Hitlera co oczywiście o niczym nie przesądza.
Steinbach jest traktowana raczej jak polityczny folklor niż cokolwiek znaczącego. Coś jak nasz Korwin-Mikke. I co najważniejsze, nie głosi przyłączenia jakichkolwiek ziem, czy też ochrony zamieszkałych za granicami ojczyzny Niemców. Jedyne co robią to walczą o to co kiedyś było ich - bez wnikania czy zanim to uzyskali nie było czyjeś
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Roch
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 597
Nr użytkownika: 35.400

Stanislaw Majewski
Stopień akademicki: magister
Zawód: politolog
 
 
post 6/02/2008, 12:39 Quote Post

QUOTE
W Niemczech pojawiają się ludzie typu Eriki Steinbach skupiający się w Związku Wypędzonych i innych tego typu organizacjach którzy nie są może bardzo znaczącą siłą polityczną ale mimo wszystko pewne poparcie w niektórych kręgach społeczeństwa mają. Ich działania niestety przypominają mi trochę wczesna aktywność Hitlera co oczywiście o niczym nie przesądza.

Przypominam, że kilka lat temu w Austrii doszła do władzy partia skrajnie prawicowa. Co prawda "na salonach" politycznych jej wódz był wstydliwie ignorowany, ale BYŁ!

QUOTE
A co do Rosji to chyba nie muszę przypominać świeżych gróźb jakie wystosowywała do rządu polskiego po (absurdalnej-co jednak nie jest tu najważniejsze) wypowiedzi ministra Sikorskiego.

Dużo się mówi o pokoju, współpracy i tzw. państwach nieprzewidywalnych (nikt nie wie, co zrobią wobec innych krajów jutro).
Wymieniano Irak, Koreę Północną, czy Iran.
W zasadzie obecne wojownicze wypowiedzi polityków Rosji w 100% zaliczają ten kraj do takich krajów, nie sadzicie? Bo chyba grożenie Polsce atakiem nuklearnym nie jest standardowym językiem dyplomacji?

QUOTE
Tak, to ładnie brzmi: rząd demokratyczny...
Ale nie zapinajmy, że taki Adolf Hitler też został kanclerzem Niemiec w wyniku DEMOKRATYCZNYCH wyborów z 1933r.!!! Stary wysłużony argument. Jakoś nikt nie chce zauważyć specyfiki tamtego okresu i tego, że mimo demokratycznego sposobu dojścia do władzy, całkiem szybko i sprawnie udało się przejść do totalitarnej dyktatury.

Nie wszystko można tłumaczyć "specyfiką tamtego okresu". W wielu innych krajach też były rządy zbliżone do dyktatury (Polska, Finlandia, Węgry, Rumunia), ale te kraje nikogo nie chciały napadać. Niemcy i Rosja chciały i ZREALIZOWAŁY to.
QUOTE
Jaka to różnica: być rozjechanym czołgami, czy nie mieć możliwości ugotowania obiadu, bo jakiś Putin kazał zakręcić kurek?

Kluczowa. Bo raz jesteś martwy (albo w bardzo ciężkim stanie walczysz o swoje życie), a w drugim co najwyżej głodny. No i w jednym wypadku mamy stan wojny, a w drugim "nieporozumienie". I co najważniejsze - rezerwy państwowe starczą na jeszcze kilkanaście dni, zanim udałoby się sprowadzić gaz z innych miejsc.

Byłą Jugosławię Amerykanie zmusili do uległości odcinając źródła energii, głównie od prądu (tam używano do gotowania kuchenki elektryczne, a nie gazowe, jak u nas). Nie było żadnej lądowej inwazji. Czy nie to samo robi obecnie "pokojowo" nastawiona Rosja???

QUOTE
A i nie jakiś Putin, tylko prezydent Federacji Rosyjskiej.

Przepraszam pana Putina! Ale zachowuje się nie jak prezydent demokratycznego kraju chcącego żyć w pokoju z sąsiadami, lecz jak człowiek jawnie chcący sobie ich podporządkować.

QUOTE
Steinbach jest traktowana raczej jak polityczny folklor niż cokolwiek znaczącego. Coś jak nasz Korwin-Mikke.

Nic bardziej mylnego! Ta kobieta ma poparcie ok. TRZECH MILIONÓW dorosłych Niemców (Adolf H. miał na początku kariery zaledwie kilkuset).
QUOTE
I co najważniejsze, nie głosi przyłączenia jakichkolwiek ziem, czy też ochrony zamieszkałych za granicami ojczyzny Niemców. Jedyne co robią to walczą o to co kiedyś było ich - bez wnikania czy zanim to uzyskali nie było czyjeś

I TO JEST GŁÓWNYM POWODEM NAPISANIA TEGO POSTU!!!!!!!!
Nadal jest w Niemczech grupa ludzi licząca ok. TRZY miliony ludzi, która nie licząc się z porozumieniami międzynarodowymi gwarantującymi pokój w Europie, CZEGOŚ CHCE od sąsiednich krajów! Nie tylko od Polski, ale też od Czechów i Francji...
I nadal jest w Rosji dominująca grupa polityków i generałów, którzy próbują na innych krajach coś wymusić WSZELKIMI sposobami, nawet groźbą ataku nuklearnego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Marthinus
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.012
Nr użytkownika: 38.063

Marcin
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Nauczyciel/Archeolog
 
 
post 6/02/2008, 18:55 Quote Post

Mintho no niestety nie masz racji ponieważ Steinbach zdecydowanie kwestionuje legalność granicy polsko-niemieckiej i również ten pogląd dość głośno wypowiada więc zapewne i z tym musi się zgadzać te wyżej wymienione 3 miliony osób.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Mintho
 

Wielka Ryba
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 692
Nr użytkownika: 2.033

 
 
post 6/02/2008, 22:19 Quote Post

QUOTE(Roch)
Przypominam, że kilka lat temu w Austrii doszła do władzy partia skrajnie prawicowa. Co prawda "na salonach" politycznych jej wódz był wstydliwie ignorowany, ale BYŁ!
Na hasłach nacjonalistycznych i populistycznych zawsze łatwo jest dojść do władzy. Zwłaszcza kiedy coś "leży na wątrobie" wyborcom... Nie mniej za wiele im się w zakresie programu wyborczego osiągnąć nie udało.
QUOTE
Dużo się mówi o pokoju, współpracy i tzw. państwach nieprzewidywalnych (nikt nie wie, co zrobią wobec innych krajów jutro).
Wymieniano Irak, Koreę Północną, czy Iran.
W zasadzie obecne wojownicze wypowiedzi polityków Rosji w 100% zaliczają ten kraj do takich krajów, nie sadzicie? Bo chyba grożenie Polsce atakiem nuklearnym nie jest standardowym językiem dyplomacji?
Nie zgodziłbym się. Przy całej swej agresywności Rosja nie pójdzie na otwartą konfrontacje. O ile masakry w Czeczeni mało którego polityka obchodzą na tyle by zrobić coś więcej niż "wyrazić oburzenie", to atak na państwo NATO nie pozostawi zbyt wielkiego pola manewru.
QUOTE
Nie wszystko można tłumaczyć "specyfiką tamtego okresu". W wielu innych krajach też były rządy zbliżone do dyktatury (Polska, Finlandia, Węgry, Rumunia), ale te kraje nikogo nie chciały napadać. Niemcy i Rosja chciały i ZREALIZOWAŁY to.
No właśnie. Rządy były zbliżone, ale zawsze była ta różnica. Zresztą o ile dobrze pamiętam mieliśmy dużą ochotę na Zaolzie i okolice.
QUOTE
Byłą Jugosławię Amerykanie zmusili do uległości odcinając źródła energii, głównie od prądu (tam używano do gotowania kuchenki elektryczne, a nie gazowe, jak u nas). Nie było żadnej lądowej inwazji. Czy nie to samo robi obecnie "pokojowo" nastawiona Rosja???
Prąd jest dużo trudniej importować niż gaz. Chyba nie istnieje inny sposób niż za pośrednictwem kabli. Natomiast gaz można sprowadzaż statkami, a Polska ma w końcu wybudować gazoport (a ile to czasu zajmie to już inna historia).
QUOTE
Przepraszam pana Putina! Ale zachowuje się nie jak prezydent demokratycznego kraju chcącego żyć w pokoju z sąsiadami, lecz jak człowiek jawnie chcący sobie ich podporządkować.
Ja się nie upieram czy jest prezydentem demokratycznego czy nie państwa. Ja tylko podkreśliłem, ze nie jest pierwszym z brzegu Kowalskim i ma wpływ na realizację swych słów.

Zaś co do samej Steinbach. Przyznam, że nie podoba mi się porównywanie jej do Hitlera. Nie ten kaliber moim zdaniem.
Jej żądania/pomysły mogą być inne niż napisałem wcześniej. Nie zagłębiałem się w temat i już co nieco mi z głowy powylatywało...
Te trzy miliony nie chcą podboju Polski, nie uważają Słowian za podludzi (przynajmniej mam takie wrażenie). Jedyne co chcą to odzyskać to co kiedyś mieli (i niewątpliwe wielu uzyskało to w niezbyt legalny sposób ). Kierują sie sentymentem lub pieniądzem. To trochę jak starania Żydów o odzyskanie dawnych kamienic. Dzisiaj te nieruchomości są warte fortunę...
A Steibach krzyczy w tej intencji głośno i dlatego ją popierają. I nic innego ich nie łączy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Marthinus
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.012
Nr użytkownika: 38.063

Marcin
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Nauczyciel/Archeolog
 
 
post 7/02/2008, 16:43 Quote Post

No nie wiem ale akurat mi się wydaje że granicy polsko-niemieckiej nie uznaje więcej niemców niż myślimy.Nie mówię tu oczywiście o 40 czy 50 procent i nie chcę tego szacowac ale zawsze można podac argumenty historyczne mówiące o kilkusetletnim związku Śląska z Niemcami na co zareagują zwłaszcza mniej wykształcone warstwy społeczeństwa.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.280
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 7/02/2008, 16:51 Quote Post

QUOTE(Roch)
Przypominam, że kilka lat temu w Austrii doszła do władzy partia skrajnie prawicowa. Co prawda "na salonach" politycznych jej wódz był wstydliwie ignorowany, ale BYŁ!


Nazywanie tego całego Heidera "skrajną prawicą" to nieporozumienie. Jest to facet, któremu zdecydowanie bliżej do naszego Leppera, niż do takiego np Le Pena. A przecież nawet Le Penowi dalej do skrajności, a bliżej do czystego populizmu.

Tyle co do Austriaków. Z generalną myślą, że nie jest wcale przesądzone, że pewnego dnia odżyją demony przeszłości, najzupełniej się zgadzam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
dlspicy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 491
Nr użytkownika: 35.424

 
 
post 11/02/2008, 11:55 Quote Post

Drogi Roch.
Odpowiedź na pytanie pierwsze: "Czy Możliwy Jest Najazd Na Polskę W XXI w.?", moim zdaniem jest truizmem: tak, jest to możliwe.
Odpowiedź na pytanie drugie: "Są powody do najazdu sąsiadów na Polskę?", nie jest już taka prosta. Osobiście uważam, że nie ma powodów. Po drugie, kto mógłby tego dokonać, będąc świadomym konsekwencji wynikających z powiązań sojuszniczych Polski? I tu nasuwa się ciekawsze pytanie: czy w takiej sytuacji Polsce zostanie udzielona pomoc? Nasuwa się odpowiedź: "tak", ale...
Pozdrawiam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 16/02/2008, 1:41 Quote Post

QUOTE
Polska natomiast, jak i każdy inny kraj Europejski, na pewno byłaby cięższa do podbicia, niż taki Irak. Ale na pewno łatwiej byłoby ją okupować. Bo w Polsce, jak i w każdym innym "cywilizowanym" kraju, panuje krańcowo różna mentalność niż w Iraku czy Czeczenii i krańcowo różne są warunki społeczne i ekonomiczne. My już jakiś czas temu wyszliśmy z tego etapu rozwoju społecznego, w którym każdego mężczyznę uważa się za wojownika. Irak i Czeczenia jeszcze w tym etapie tkwią, oczywiście Czeczenia dużo głębiej.


Walka z oporem w Polsce byłaby łatwiejsza niż w Iraku lub Czeczenii ? Przy większej gęstości zaludnienia i większej ilości skupisk łatwiej byłoby zniszczyć ewentualnych "terrorystów" ? Nie sądzę. W krajach islamu brak choćby tego co w Polsce najsilniej jednoczyłoby ludzi - patriotyzmu, poczucia identyfikacji z krajem i narodem, toposu obowiązku walki za ojczyznę. W Czeczenii nigdy nie byłem ale za to nie demonizowałbym Iraku- mam paru znajomych Irakijczyków, byłem w tym kraju i śmiem twierdzić że żaden z nich nie tylko nie jest "wojownikiem" ale i ze zwykłą przemocą na polskich boiskach miałby- jak podejrzewam- poważny problem, choćby dlatego że tam z przemocą taką "codzienną" trudno się spotkać. To, że nasze media kreują obraz krajów arabskich jako jakichś skrajnie patologicznych miejsc gdzie ludzie mordują się z krótkimi przerwami na modlitwy nie oznacza że wszystkie one tak wyglądają.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej