Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
8 Strony « < 5 6 7 8 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> UPA w Bieszczadach, bunkry i cudzoziemcy
     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 4/08/2013, 16:19 Quote Post

Bezkrytycznie? Dajże spokój, nie podzielam tylko Waszej wizji historii. W przeciwieństwie do wielu biorących udział w wątkach o wojnie domowej wiem o czym mówię, opieram się na faktach. Historia konfliktu nie jest czarno-biała. To nie Wołyń ale Bieszczady. O tragedii tutejszej ludności zarówno polskiej jak i rusińskiej jest multum informacji w źródłach, nie tylko polskich, ale i ukraińskich. Przykro mi o tym mówić, ale w granicach teraźniejszej Polski zginęło więcej tzw. Ukraińców z rąk polskich i sowieckich niż Polaków z rąk nacjonalistów ukraińskich. Mordy na ludności cywilnej potępiali zarówno Gerhard, jak i Tadeusz Pawłusiewicz starosta leski, były partyzant z samoobrony (oddział dowodzony przez jego brata powstał m.in. po to, aby chronić rzymokatolików przed UPA i SB OUN i tak licznymi w owym czasie bandami rabunkowymi. O nadużyciach wojska polskiego, o zbrodniach UPA popełnionych na ludności nazwijmy ją ukraińską jest wiele informacji, trzeba się tylko zainteresować faktami, a nie pisać slogany na forum.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #91

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 4/08/2013, 17:12 Quote Post

QUOTE
Dajże spokój, nie podzielam tylko Waszej wizji historii.

Zasadniczo pisuje jako user lancaster , a stosowanie wobec mnie jednego rusycyzmu Wy lub Wasza -Waszej jest nadmiarem łaski z Twojej strony , i tu kończę by Ci Lucyno szansy na rozwijanie monologu nie zakłócać wink.gif
 
Post #92

     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.116
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 4/08/2013, 20:10 Quote Post

[quote=lancaster,4/08/2013, 12:46]

CODE
Wspaniale "źródło " ukraińska banderowska propaganda , dalej opisuj działania polskich wojskowych band wobec bezbronnej ludności ukraińskiej .
Dla zwolenników  takowych "źródeł " polecam ukraiński fabularyzowany dokument , tam tez jedynie polskie bandy wojskowe , i zdegenerowani AkOWCY , GWAŁCICIELE , MORDERCY I RABUSIE :
[url=http://www.youtube.com/watch?v=jyrYN1_Zi_U]http://www.youtube.com/watch?v=jyrYN1_Zi_U[/url]
[right][snapback]1230082[/snapback][/right]
[/quote]


Źródło takie, jak każde inne - kto nie czyta i nie korzysta ze wszystkich możliwych źródeł i nie konfrontuje ich ze sobą oraz z własną wiedzą nie może pisać , że coś wie
, tylko, że wydaje mu się , że wie - ja, na przykład lubię wiedzieć i jak mi się wydaje nie przeszkadza mi to w byciu patriotą ...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #93

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 5/08/2013, 11:20 Quote Post

Dla mnie jest to oczywista oczywistość. Zamknięcie się na część źródeł jest zabójcza nawet dla historyka amatora. Tym bardziej, że temat jest arcytrudny. Im bardziej go zgłębiam bym częściej mam wrażenie że wiem iż nic nie wiem. Informacje są często sprzeczne, źródła sobie przeczą, a świadkowie często mają problem z pamięcią. Dobrze to widać na przykładzie Terki. Do niedawna Ukraińcy twierdzili iż mord miał na celu zmuszenie ludności grkoktolickiej i mieszanej do wyjazdu na Ukrainę.I tu pojawia się problem albowiem według jednych część ludności wysiedlono, w archiwum w Sanoku jest nawet wycena ich majątku. Drudzy zaś twierdzą, że wysiedlenia były ale podają inne dane jeżeli chodzi o ilość przesiedlonych osób. Zaś w źródłach ukraińskich i według części informacji z WOP podają iż wysiedleń w ogóle nie było. Inna sprawa. Losy poszczególnych wsi, a nawet przysiółków są inne, czasami ludzie odmiennie się zachowują. Tu rzeczywiście granica pomiędzy polskością, a ukraińskością biegła wzdłuż łóżek. W sąsiednim Zawoju http://www.grupabieszczady.pl/index.php?op...=137&Itemid=141 Bieszczady Słownik historyczno-krajoznawczy część 2 Gmina Cisna" "18 stycznia 1945 r. stanęła we wsi na kwaterach II czota z sotni UPA "Wesełego" pod dowództwem "Korpa". Następnego dnia o godz. 7 wieś zaatakowało 40 milicjantów z Wołkowyi i 50 żołnierzy NKWD. Zaskoczeni partyzanci zaczęli się wycofywać. Od kul napastników, którzy strzelali do wszystkiego co się rusza, zginęło kilka osób spośród mieszkańców wsi. Wśród partyzantów jedyną ofiarą był strzelec "Zorian" (ok. 20 lat, nazwisko nieznane), który wpadł ranny w ręce żołnierzy NKWD . Skatowanego pozostawili na polu, gdzie zamarzł. Został pochowany w Zawoju. Wieś znacznie ucierpiała. Spłonęło kilka domów, napastnicy zabrali bydło i zboże.

Na Ukrainę dobrowolnie wyjechały w 1946 r. dwie rodziny Wajdów i jedna Stołyciów.

22 kwietnia 1947 r. został skazany na śmierć strzelec sotni "Brodycza", Jan Sołtys "Peń" urodzony w Zawoju. "Peń" należał do ochrony szpitala polowego, położonego pod Łubnem, na stokach Chryszczatej. W dniu 22 stycznia 1947 r. żołnierze 4. Grupy Manewrowej WOP otoczyli szpital. "Peń", który właśnie wyszedł po drewno, został schwytany. Wszyscy inni znajdujący się w podziemnym szpitalu - personel medyczny, ranni i ochrona szpitala (15 osócool.gif - zostali zabici.
W ramach akcji "Wisła" w ostatnich dniach kwietnia 1947 r. wysiedlono ze wsi 48 rodzin. Po wysiedleniu nie pozostał nikt. Zabudowania spaliło Wojsko Polskie. Od tego czasu nikt tu nie mieszka." Moim zdaniem warto przy tej okazji wspomnieć o pamiętnikach M. Bilskiej "Ognie nad Solinką", to źródło do którego należy podejść z dość dużą ostrożnością, ale mimo wszystko warto zapoznać się jej teorią iż ataki NKWD były akcją odwetową za okrutne zamordowanie sowieckiego majora i jego żony. Według Artura Baty, wiem, wiem, że to bardzo kontrowersyjny historyk, "Nie było mowy, żeby przejść do takich wiosek jak Łopienka, Zawój, Smerek czy Wetlina - zostały one opanowane przez UPA" A tu sąsiedni Łuh http://www.grupabieszczady.pl/index.php?op...=125&Itemid=124, tu walk nie było
Z tych wszystkich informacji wyłania się koszmar jaki tym ludziom tak naprawdę wszyscy zgotowali. Mały fragment "Instrukcja dla dowódców oddziałów wysiedleńczych

1. W dniu ewakuacji od świtu zamknąć wyjścia ze wsi, by nie dopuścić do ucieczki ludności cywilnej w kierunku lasu.

2. O wicie zarządzić zbiórkę całej ludności na wybranym placu i oświadczyć jej w sposób zdecydowany i bezkompromisowy, że : celem umożliwienia im spokojnego życia i pracy, unikając niepotrzebnych ofiar cywilnych przy zwalczaniu bandytyzmu w rejonie wiosek i samych wiosek, zarządzeniem władz naczelnych ludność zostaje przesiedlona na tereny odzyskane. Ktokolwiek z nieupoważnionych zostanie po wysiedleniu będzie uważany za członka band i jaki taki traktowany .
3. Na czas przygotowania się do transportu wyznaczyć czasookres nie dłuższy jak 5 godzin. "
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #94

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 29/08/2013, 15:27 Quote Post

No nie, skasował mi się post. Wrrr Polecm ciekawą książkę Janusza Kubita "Przełęcz Dukielska we wrześniu 1939 roku". Tylko maleńki jej fragment dotyczy sytuacji narodowościowej na naszym terenie. Jasno widać podział na Łemkowszczyznę propolską i na podzieloną Bojkowszczyznę czyli nasze polskie Bieszczady. Sytuacja na dzisiejszej ukraińskiej Bojkowszczyźnie różni się i to znacznie.
"10 września o godz. 3.00 oddział rozpoczął dalszy marsz w kierunku Bukowsko-Prusiek, bez styczności z wojskami lądowymi nieprzyjaciela, ale pod obserwacją lotniczą z niemieckich samolotów. Po dotarciu do Prusieka okoliczni mieszkańcy, mimo że ruskiego pochodzenia, serdecznie powitali polskich żołnierzy i przygotowali im wyżywienie i zaprowiantowanie. Dotarła do oddziału wiadomość o zajęciu Sanoka przez Niemców. Dotarły wreszcie 2. i 3. kompanie, kosztem porzuconych częściowo płaszczy i tornistrów, tworząc całość batalionu trochę już nadszarpniętą w walce pod Duklą. Mężczyźni z mijanych miejscowości licznie zgłaszali chęć wstąpienia do wojska celem obrony terenu zajmowanego przez nieprzyjaciela. Batalion kwaterował w lesie koło Prusieka. Pozbawiony był żywności, łączności z dowództwem oraz wiadomości o rozwoju sytuacji na froncie. 11 września batalion poprzez Tarnawę dotarł do Olchowej, gdzie właściciel folwarku prof. Szramm przekazał dla całego oddziału wyżywienie i dostarczył stare mapy austriackie, które wraz z jego radami posłużyły o ustalenia dalszej trasy przemarszu. 12 września w Wołkowyi miejscowy proboszcz ks. Jan Siudak przyjął przybyty batalion, a w nocy podczas odpoczynku zorganizował ubezpieczenie i warty z mieszkańców okolicznych miejscowości.
W Baligrodzie wywieszono w tamtym czasie flagi ukraińskie, a w Rajskim na rozkaz kpt. Mazurka 1. kompania musiała zaprowadzić porządek pośród rusińskiej ludności uczestniczącej w zaburzeniach porządku publicznego. W dalszym marszu pluton został ostrzelany przez ludność cywilną o orientacji ukraińskiej. Następnie przez Lutowiska, podczas postoju batalionu w Boberce do dowódcy bataliony przybyły dwie Polki, prosząc o pomoc w uwolnieniu dwóch Polaków przeznaczonych na śmierć i zamkniętych w pomieszczeniach przez Ukraińców w miejscowości Żukotyn. Patrol wysłany pod dowództwem kpr. Gancarka uwolnił uwięzionych. 14 września wieś Żukotyn zajęli żołnierze kampanii z BON "Sanok", którzy zostali tam wysłani z rozkazu dowództwa 3. Brygady Strzelców Górskich. Marsze w kierunku wschodnim były wykonywane przeważnie nocami, dlatego batalion potrzebował przewodników spośród miejscowej ludności, przeważnie wrogo nastawionej do Państwa Polskiego. [...]"
Wszystkim którzy interesują się historią konfliktu polsko-ukraińskiego u nas polecam interesujący artykuł pana Pawlińskiego http://www.grupabieszczady.pl/index.php?op...=156&Itemid=163 o tragedii Strubowisk, dzisiejszych Strzebowisk. Sprzeczne zeznania, wykluczające się relacje, klasyczne rozmycie odpowiedzialności za masową zbrodnię dokonanej w bestialski sposób na ludności autochtonicznej. Obie strony chcą ją przemilczeć.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #95

     
Agaton
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 169
Nr użytkownika: 56.858

Stopień akademicki: student
 
 
post 1/03/2014, 22:25 Quote Post

Puszkuje informacji na temat posterunku MO w Cisnej
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #96

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 26/06/2014, 7:28 Quote Post

Zajrzyj proszę do "Bieszczady Słownik historyczno-krajoznawczy Gmina Cisna" i do popularnej książki Krycińskiego "Bieszczady Tam, gdzie diabły, hucuły i ukraińce". Proszę tylko konfrontuj fakty, autor potrafi nieźle pojechać w swojej proukrainskości.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #97

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 26/06/2014, 7:37 Quote Post

Witam po długim niewidzeniu. Wybyłam z forum na znak protestu - to był i jest autoban - ale nie mogę zdzierżyć tego co dzieje się z polską współczesną historią w kontekście konfliktu ukraińsko-polskiego. Z tak zmasowaną akcją fałszowania historii Bieszczadów spotkałam się ale to było w czasie PRL-u. Gloryfikacja zbrodniarzy, mylenie wyznania z narodowością, gadanie o naszej rzekomej ukrainskości to już chleb powszedni. Aby nie być gołosłowną powołam się na jedno zdanie z książki Stanisława Krycińskiego "Tam gdzie diabły, hucuły, ukraińce" :"Działacze UON szykowali się do walki o niepodległą Ukrainę, a Bieszczady miały być jej częścią. JUŻ W 1943 r. UKRAIŃSKIE PODZIEMIE ZORGANIZOWAŁO ZBROJNĄ FORMACJĘ MAJĄCĄ NA CELU OCHRONĘ UKRAIŃSKIEJ LUDNOŚCI GALICJI WSCJODNIEJ PRZEZ DZIAŁANIAMI SOWIECKIEJ PARTYZANTKI ZE ZGRUPOWANIA SIDORA KOWPAKA I TERROREM NIEMIECKICH WŁADZ OKUPACYJNYCH" Niewiele mogę, ale coś mogę. Mam nadzieję, że Moderatorzy mi wybaczą wrzucenie linku. Skończyłam poprawki w prezentacji o Huczwicach. Po długim namyśle uzupełniłam ją o drastyczne fakty. W dobie poprawności politycznej przemilcza się wiele zbrodni. Poza tym czas zatarł wiele faktów, część wydarzeń zlewa się, nakładają na siebie. Mimo to wspomnę o zbrodni dokonanej przez UPA? (część zbrodni ukraińskich policjantów, oddziałów samoobrony, SB OUN, band rabusiów, oddziału Kunickiego Muchy, czy oddziałów NKWD podszywających się pod Ukraińców przypisywano UPA) dokonanych na ludności grekokatolickiej zwanej powszechnie ukraińską. Jedno jest pewne UPA atakowała ludność rusińską, która chciała wyprowadzić się do ZSRR. Tak o tym pisze Andrzej Potocki w dość interesującej książce "Bieszczadzkie losy": "Największy dramat ludności ruskiej rozegrał się w Huczwicach zimą 1946 r. Dzień budził się jak zwykle pianiem kogutów i porykiwaniem bydła w oborach. Poranne słońce ślizgało się po blaszanym dachu cerkwi i jej baniastych kopułach. Gazdynie, wziąwszy skopce, szły doić krowy. Wszystko było jak codzień, gdy nagle okazało się, że wieś jest otoczona przez sotnię Chrinia. Sotenny postanowił dać im nauczkę za oddanie kontyngentów polskim władzom i wyrażenie zgody na repatriację na Ukrainę. Cztery rodziny zdążyły już nawet wyjechać. Ludzi wypędzono z domów na dziedziniec koło cerkwi. Rezuni nie żałowali kolb karabinów, pięści i kopniaków. Tu dokonano selekcji. Starców, mężczyzn i dzieci zamknięto w jednej z chałup. Młode kobiety i dziewczęta zapędzono do jednej chałupy na końcu wsi. Sotenny miał dobre serce i rozumiał, czego potrzeba rezunom więc pozwolił im do woli zabawiać się z kobietami i dziewczętami. Ruszyli ławą do chaty na końcu wsi. Nie starczyło po jednej dla każdego. Rozeszli się po chałupach po trzech, czterech wlokąc za sobą przerażone niewiasty. Niektóre dziewczęta miały po 13-14 lat... Po kilku godzinach sotenny dał rozkaz wymarszu. Huczwice dostały nauczkę. W razie dalszej "kolaboracji" z polskimi władzami cała wieś miała być spalona, a ludzie wymordowani." http://www.grupabieszczady.pl/index.php?op...=173&Itemid=181

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 27/06/2014, 5:18
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #98

     
krzysztof0401
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 47
Nr użytkownika: 48.510

krzysztof licholat
Zawód: urzednik panstwowy
 
 
post 24/10/2014, 18:11 Quote Post

Pani Lucyno, opisała pani jeden z tysięcy wątków dotyczących poczynań banderowców na terenie Bieszczadów. Bardziej drastyczne fakty można mnożyć, a ich drastyczność nie pozwala niekiedy przelewać je na papier, bo naprawdę trudno uwierzyć, że katami byli Ukraińcy z za miedzy, z za płotu. Do tych nacjonalistów dołączyli i polskie grupy walczące z bolszewizmem i współrodakami, pani ich gloryfikuje [m.in. "Żubryd"] Pomijam polityczny aspekt rzezi ukraińskiej dokonanej na niczemu winnych Polakach [starcy, kobiety i dzieci najbardziej im zagrażały], czysto ludzki czynnik dotyczy tylko i wyłącznie ofiar, bo katów ze wschodu trudno określić ludźmi, często i zwierzęta odstępują od ataku, te hieny nie miały pohamowań.
Dzisiaj [2014]tzw. przedstawiciele polskiego parlamentu, obecni w Kijowie podczas zamieszek, w których prym wiodły bojówki faszxystowsko-nacjonalistyczne, wznoszą ten sam okrzyk:-sława [chwała] ukrainie!gierojom sława! Kaczyński, Schetyna, Kurski, nie dziwię się Syczowi z PO, gdyż to rodowity banderowiec,Schetyna też nie lepszy ale pozostali? Dla tych "Polaków"nie są ważne ofiary czczonych banderowców, ważni są kaci bezbronnej ludności mordowanej m.in. w Bieszczadach. Bestialstwo "gierojów" triumfowało na ustach polityków. Teraz i wtedy żadają pomocy, sami angażujemy się w sprawy nas nie dotyczące. Kiedyś Polaków rżnęli, dzieci nasadzali na sztachety w płocie, a teraz płaczemy nad losem Ukraińca-banderowca.
 
User is offline  PMMini Profile Post #99

     
adas80
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 437
Nr użytkownika: 49.021

adam poleski
Stopień akademicki: brak
Zawód: student
 
 
post 6/11/2014, 20:40 Quote Post

QUOTE(lucyna beata @ 26/06/2014, 8:37)
Witam po długim niewidzeniu. Wybyłam z forum na znak protestu - to był i jest autoban - ale nie mogę zdzierżyć tego co dzieje się z polską współczesną historią w kontekście konfliktu ukraińsko-polskiego. Z tak zmasowaną akcją fałszowania historii Bieszczadów spotkałam się ale to było w czasie PRL-u. Gloryfikacja zbrodniarzy, mylenie wyznania z narodowością, gadanie o naszej rzekomej ukrainskości to już chleb powszedni. Aby nie być gołosłowną powołam się na jedno zdanie z książki Stanisława Krycińskiego "Tam gdzie diabły, hucuły, ukraińce" :"Działacze UON szykowali się do walki o niepodległą Ukrainę, a Bieszczady miały być jej częścią. JUŻ W 1943 r. UKRAIŃSKIE PODZIEMIE ZORGANIZOWAŁO ZBROJNĄ FORMACJĘ MAJĄCĄ NA CELU OCHRONĘ UKRAIŃSKIEJ LUDNOŚCI GALICJI WSCJODNIEJ PRZEZ DZIAŁANIAMI SOWIECKIEJ PARTYZANTKI ZE ZGRUPOWANIA SIDORA KOWPAKA I TERROREM NIEMIECKICH WŁADZ OKUPACYJNYCH" Niewiele mogę, ale coś mogę. Mam nadzieję, że Moderatorzy mi wybaczą wrzucenie linku. Skończyłam poprawki w prezentacji o Huczwicach. Po długim namyśle uzupełniłam ją o drastyczne fakty. W dobie poprawności politycznej przemilcza się wiele zbrodni. Poza tym czas zatarł wiele faktów, część wydarzeń zlewa się, nakładają na siebie. Mimo to wspomnę o zbrodni dokonanej przez UPA? (część zbrodni ukraińskich policjantów, oddziałów samoobrony, SB OUN, band rabusiów, oddziału Kunickiego Muchy, czy oddziałów NKWD podszywających się pod Ukraińców przypisywano UPA) dokonanych na ludności grekokatolickiej zwanej powszechnie ukraińską. Jedno jest pewne UPA atakowała ludność rusińską, która chciała wyprowadzić się do ZSRR. Tak o tym pisze Andrzej Potocki w dość interesującej książce "Bieszczadzkie losy": "Największy dramat ludności ruskiej rozegrał się w Huczwicach zimą 1946 r. Dzień budził się jak zwykle pianiem kogutów i porykiwaniem bydła w oborach. Poranne słońce ślizgało się po blaszanym dachu cerkwi i jej baniastych kopułach. Gazdynie, wziąwszy skopce, szły doić krowy. Wszystko było jak codzień, gdy nagle okazało się, że wieś jest otoczona przez sotnię Chrinia. Sotenny postanowił dać im nauczkę za oddanie kontyngentów polskim władzom i wyrażenie zgody na repatriację na Ukrainę. Cztery rodziny zdążyły już nawet wyjechać. Ludzi wypędzono z domów na dziedziniec koło cerkwi. Rezuni nie żałowali kolb karabinów, pięści i kopniaków. Tu dokonano selekcji. Starców, mężczyzn i dzieci zamknięto w jednej z chałup. Młode kobiety i dziewczęta zapędzono do jednej chałupy na końcu wsi. Sotenny miał dobre serce i rozumiał, czego potrzeba rezunom więc pozwolił im do woli zabawiać się z kobietami i dziewczętami. Ruszyli ławą do chaty na końcu wsi. Nie starczyło po jednej dla każdego. Rozeszli się po chałupach po trzech, czterech wlokąc za sobą przerażone niewiasty. Niektóre dziewczęta miały po 13-14 lat... Po kilku godzinach sotenny dał rozkaz wymarszu. Huczwice dostały nauczkę. W razie dalszej "kolaboracji" z polskimi władzami cała wieś miała być spalona, a ludzie wymordowani." http://www.grupabieszczady.pl/index.php?op...=173&Itemid=181
*


W jakim celu Lucynko prezentujesz nam tu przykład propagandy z czasów PRL w dodatku ubierając ją w piórka III RP?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #100

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 6/11/2014, 21:36 Quote Post

Brawo, gratuluję. Taki mały sprawdzian dla historyków.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #101

     
krzysztof0401
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 47
Nr użytkownika: 48.510

krzysztof licholat
Zawód: urzednik panstwowy
 
 
post 9/11/2014, 10:59 Quote Post

...przyszli w sześciu. Jeden z nich [d-ca] oznajmił jej co ma im "dać". Uczyła ich dzieci, prosiła o litość. On d-ca specjalnego bandyckiego oddziału był nieugięty, wezwał na pomoc drugiego zwyrodnialca. Ta już stała naga, wcześniej musiała wykonać rozkaz. Przywiązali ją do blatu stołu za nadgarstki i stopy. D-ca był pierwszy. Zakneblowali, aby nie krzyczała. po nim było ich czterech, jeden nie chciał to go powiesili. Zostawili ją w kałuży krwi leżącą na podłodze, piersi obcięli, a w krocze wbili zaciosany pal sosnowy z wyrytym herbem ukrainy.
Tak z małej litery celowo. Teraz w różnych wypowiedziach tych wszystkich zwyrodnialców, którzy nawet zwierzętami nie powinni być nazwani, bo i zwierzę ma jakieś zahamowania, oni ich nie mieli, niejednokrotnie się usprawiedliwia, mówiąc że Polacy robili to samo. A co mieli zrobić gdy dowiadywali się o takich i setkach innych drastycznych przykładów. TO ICH USPRAWIEDLIWIA. Mało korzystam z literatury na ten temat, chyba że w ogólnym tego słowa znaczeniu, staram się docierać w miarę możliwości do jeszcze żyjących świadków, którzy nie o wszystkim chcą mówić, ale mówią, tylko tych słuchających jest mniej, bo wolą czytać wypociny "nowożytnych historyków"

Oni krzyczeli i nadal krzyczą...śmierć Lachom, Lachy za San, a my ...sława Ukrainie, gierojom słąwa. Boże patrzysz i nie grzmisz...
 
User is offline  PMMini Profile Post #102

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 18.212
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 9/11/2014, 12:35 Quote Post

Rozumiem, ze ten opis odnosi się do tematu i opisuje zajście z terenów Bieszczad. Dobrze byłoby podać w takim razie, skąd dokładnie, kiedy do niego doszło i skąd pochodzi ta informacja.

QUOTE
Teraz w różnych wypowiedziach tych wszystkich zwyrodnialców, którzy nawet zwierzętami nie powinni być nazwani, bo i zwierzę ma jakieś zahamowania, oni ich nie mieli, niejednokrotnie się usprawiedliwia, mówiąc że Polacy robili to samo. A co mieli zrobić gdy dowiadywali się o takich i setkach innych drastycznych przykładów. TO ICH USPRAWIEDLIWIA.

Czy mam rozumieć, że twierdzisz, iż jeżeli ktoś morduje cywilów to druga, pokrzywdzona strona, też ich powinna mordować i jest z tego faktu usprawiedliwiona faktem, że ta pierwsza strona zaczęła?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #103

     
krzysztof0401
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 47
Nr użytkownika: 48.510

krzysztof licholat
Zawód: urzednik panstwowy
 
 
post 9/11/2014, 18:39 Quote Post

Nie, ta druga strona[pokrzywdzona] powinna nadstawić pierś i przyjąć ciosy nożami, kosami, widłami, motykami itp.w imię samostijnej ukrainy. Słuchając wielu relacji i czytając notatki z rozmów m.in z Soliny, Wołkowyi, Smereka trudno zachować opanowanie.
Z całym szacunkiem dla waszych spostrzeżeń, uwag i relacji zaczerpniętych z dostępnej literatury, ale jeśli będziecie mieli możliwość to rozmawiajcie, pytajcie ludzi, którzy jeszcze żyją i mogą coś powiedzieć.
 
User is offline  PMMini Profile Post #104

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 9/11/2014, 18:42 Quote Post

QUOTE(krzysztof0401 @ 9/11/2014, 18:39)
Nie, ta druga strona[pokrzywdzona] powinna nadstawić pierś i przyjąć ciosy nożami, kosami, widłami, motykami itp.w imię samostijnej ukrainy. Słuchając wielu relacji i czytając notatki z rozmów m.in z Soliny, Wołkowyi, Smereka trudno zachować opanowanie.
Z całym szacunkiem dla waszych spostrzeżeń, uwag i relacji zaczerpniętych z dostępnej literatury, ale jeśli będziecie mieli możliwość to rozmawiajcie, pytajcie ludzi, którzy jeszcze żyją i mogą coś powiedzieć.
*



OK, podaj mi imię i nazwisko autora tej relacji, a ją zweryfikuję. Na razie Twoje słowa są niczym nie podpartą chorą wyobraźnią.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #105

8 Strony « < 5 6 7 8 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej