Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Niewolnicza republika 1787-1860
     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 3/03/2010, 0:06 Quote Post

QUOTE(The General @ 2/03/2010, 18:08)
Jako Poszukiwacze Prawdy po prostu musimy brać wszystko pod rozwagę... sleep.gif 


Generał jest jak dr.Jones poszukujący swojej zaginionej arki przymierza smile.gif

QUOTE(The General @ 2/03/2010, 18:08)
(...) udział rządu federalnego w dochodzeniu roszczeń właścicieli niewolników.


To chyba dobrze Generale, że rząd dba o własność prywatną obywateli utraconą w wyniku działań wojennych i pomaga dochodzić swoich praw? confused1.gif

QUOTE(The General @ 2/03/2010, 18:08)
Szkoda, że w taki sam sposób nie były wspierane te eksadry afrykańskie. Jeden trafiony slaver na rok... po prostu śmiech na sali..


Może wiatry były złe, mapy niedokładne, a załoga nie znała akwenów. Dlaczego Generale zakładasz odrazu najgorsze sleep.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 4/03/2010, 17:54 Quote Post

Kontynuujemy naszą analizę amerykańskiej republiki, którą pomagali współtworzyć południowi właściciele niewolników w sposób, który opowieści miłośników Konfederacji o złej i anty-południowej władzy centralnej wystawia na chichot historii. Na początek wspomnę jedynie o kilku rzeczach, które nadawały państwu bardzo niewolniczy wydźwięk, a które akurat teraz przychodzą mi do głowy:

a) naprawdę bardzo ciekawa i zarazem zabawna historia z South Carolina Negro Seamen Act of 1822 którym Południowa Karolina doprowadziła do kolejnych tarć na linii USA – Wlk. Brytania, bowiem wbrew podpisanym konwencjom międzynarodowym południowcy z Palmetto State zaczęli aresztować i pakować do izolatek wszystkich murzynów służących na statkach zawijających do ich portów (głównie byli to angielscy murzyni – marynarze). I zdziw się człowieku, że przez jakiś czas angielski konsul w Waszyngtonie witał amerykańskiego sekretarza stanu słowami – Przepraszam, ale czy wy jesteście normalni? sleep.gif

b ) usankcjonowana przez władze federalne cenzura poczty płynącej do stanów niewolniczych, tak aby uniemożliwić kolportaż materiałów abolicjonistycznych

c) przez długie lata uniemożliwianie dyskutowania spraw związanych z niewolnictwem w Kongresie USA, odrzucanie petycji abolicjonistów i tym samym łamanie przez południowych reprezentantów i ich zastraszonych sojuszników ze stanów wolnych (przy błogosławieństwie głów państwa) I poprawki do US konstytucji

d) prawa o zbiegłych niewolnikach, z których to z roku 1850 było chyba największym przedwojennym przykładem zwiększenia władzy centralnej kosztem władz stanowych (za egzekwowanie tego prawa odpowiadał rząd federalny).

W/w sprawy były już opisywane na tym forum więc może pociągniemy temat dalej. Teraz co nieco o ekspansji terytorialnej, której sprawcami były niewolnicze interesy. Na wstępnie może taka parafraza satyry anty-niewolniczej: biggrin.gif

Właściciele niewolników: Zakupcie dla nas Luizjanę!
Władza centralna: Z przyjemnością.

Właściciele niewolników: Teraz Floryda.
Władza centralna: Oczywiście.

Właściciele niewolników: Anulujcie traktaty zawarte z Krikami i Czirokezami – wypędźcie ich, bo potrzebujemy tej ziemi, aby rozwijać nasze plantację.
Władza centralna: Załatwione.

Właściciele niewolników: Teraz na Texas!!
Władza centralna: Pewnie.

Właściciele niewolników: Potrzebujemy ćwierci Meksyku.
Władza centralna: Jest wasza.

Właściciele niewolników: OK, teraz anulujemy Kompromis z roku 1820 i pozwolimy niewolnictwu zaistnieć na wszelkich nowych terytoriach.
Władza centralna: Nie ma problemu. Co jeszcze?

Właściciele niewolników: Zakupcie dla nas Kubę.
Władza centralna: Próbowaliśmy, ale Hiszpania odmawia jej odsprzedania.

Właściciele niewolników: Więc zdobądźcie ją w inny sposób.
Władza centralna: OK., zobaczymy co da się zrobić.

Właściciele niewolników: Apropo terytoriów - potrzebujemy jeszcze mieć Prawo po swojej stronie.
Władza centralna: Sędzia Taney będzie wiedział co robić.

Jak widać dialog ten w bardzo sympatyczny sposób rzuca światło na sprawy, których motorem napędowym były niewolnicze interesy. Bo jeśli choćby weźmiemy amerykańskie eskapady na Florydę i związane z nimi wojny z Seminolami to wcześniej czy później natkniemy się na to, że istotną ich przyczyną była kwestia ucieczek niewolników i znajdowania przez nich schronienia na Florydzie. Historia o amerykańskich zakusach na Kubę na pozór może wydawać się śmieszna, ale to jak najbardziej poważna historia i kto wie jakby to się skończyło gdyby na horyzoncie nie pojawiły się czarne chmury związane ustawą Kansas-Nebraska. Zniewolenie meksykańskiej prowincji Texas, następnie aneksja niewolniczej Republiki Teksasu i będąca jej wynikiem wojna z Meksykiem również wiele wspólnego mają z instytucją niewolnictwa. I tutaj taka istotna rzecz – większość terenów, które USA nabyło w wyniku wojny z Meksykiem było terenami, na którym emancypacja niewolników dokonała się dawno temu, bo Meksyk zniósł niewolnictwo w 1829 r. Tak więc w tym przypadku Ameryka nie występowała jako Chorąży Wolności, ale jako Chorąży Zniewolenia, bowiem dobrze znamy jak przedstawiciele stanów niewolniczych upierali się, że mają prawo do zaszczepienia niewolnictwa na nowych terytoriach i że z reguły dopinali swego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 4/03/2010, 21:58 Quote Post

Generale, dawno się tak nie ubawiłem jak czytając Twój post biggrin.gif !

QUOTE(The General @ 4/03/2010, 16:54)
b ) usankcjonowana przez władze federalne cenzura poczty płynącej do stanów niewolniczych, tak aby uniemożliwić kolportaż materiałów abolicjonistycznych


O co chodzi? Z komunizmem (nawoływaniem do kradzenia własności prywatnej) trzeba walczyć.

QUOTE(The General @ 4/03/2010, 16:54)
c) przez długie lata uniemożliwianie dyskutowania spraw związanych z niewolnictwem w Kongresie USA, odrzucanie petycji abolicjonistów i tym samym łamanie przez południowych reprezentantów i ich zastraszonych sojuszników ze stanów wolnych (przy błogosławieństwie głów państwa) I poprawki do US konstytucji


Wszystkich kongresmenów i senatorów Południowcy trzymali na muszkach pistoletów przez okres kadencji kongresu i senatu? Jak to było Generale? A może zabili oryginalnych senatorów i kongresmenów z północy i podstawili klony.
Jak czytałem biografię Jeffersona Davisa, to tyle razy chłopak musiał występować w senacie i bronić dobrego imienia Południa przed szkalowaniem przez jankeskich reprezentantów, że niestety wybacz, ale w Twoje bajadurzenia nie wierzę sleep.gif .

QUOTE(The General @ 4/03/2010, 16:54)
d) prawa o zbiegłych niewolnikach, z których to z roku 1850 było chyba największym przedwojennym przykładem zwiększenia władzy centralnej kosztem władz stanowych (za egzekwowanie tego prawa odpowiadał rząd federalny).


Za zgodą jankesów. Musiało do tego dojść, skoro na północy nie szanowano własności prywatnej Południowców.

QUOTE(The General @ 4/03/2010, 16:54)
Właściciele niewolników:     Zakupcie dla nas Luizjanę!
Władza centralna:  Z przyjemnością.

itd.


Bardzo ładnie Generale, tylko trzeba wziąść małą poprawkę na manipulacje Generała:

Władza centralna = senat i kongres i tutaj klops sad.gif . Okazuje się, że w kongresie i senacie Południowcy nie mieli większości.

Oryginalne 13 kolonii: 5 niewolniczy do 8 wolnych (!)
Rok 1800: 7 niewolniczych do 9 wolnych
Rok 1810: 7 niewolniczych do 10 wolnych
Rok 1820: 10 niewolniczych do 12 wolnych
Rok 1830: 12 niewolniczych do 13 wolnych
Rok 1840: 12 niewolniczych do 13 wolnych
Rok 1850: 14 niewolniczych do 15 wolnych
Rok 1860: 14 niewolniczych do 17 wolnych sad.gif

Wolne stany mają zawsze przewagę, i to w senacie (2 senatorów na stan) i to w kongresie (proporcjonalnie do liczby ludności).

Jak widać rzuca to trochę inne światło na sprawy, których motorem napędowym były niewolnicze interesy. Bo jeśli nawet Południe jest takie złe i niedobre jak bajkopisuje nam tu Generał, to za każdym razem potrzebowało zgody stanów wolnych na swoje działania. Zgodę tą otrzymywało. Generale, czy wiesz, że stany wolne aktywnie, dobrowolnie pomagały Południu w tych niecnych działaniach. A jak dobrze zarabiali na pośrednictwie w całym tym interesie niewolniczym. A to niewolników się przywiezie, a to bawełne się sprzeda poprzez pośrednictwo. Dobre Południe dla tej północy było, dało jej zarobić, a potem taki brak wdzięczności sleep.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 5/03/2010, 20:32 Quote Post

QUOTE(Nico @ 4/03/2010, 22:58)
Generale, dawno się tak nie ubawiłem jak czytając Twój post biggrin.gif !
*


Miło mi sleep.gif Do twoich odpowiedzi odniosę się kiedy indziej, bo w piątkowy wieczór nie chce mi się poważnie udzielać. Może tylko napiszę jedną poważną rzecz - coś z mojego dzienniczka Poszukiwacza Prawdy biggrin.gif

Chodzi o ten Negro Seamen Act. Kochani, miało to miejsce podczas prezydentury Jamesa Monroe - ostatniego z tzw. dynastii niewolniczych prezydentów z Wirginii, którzy przewodzili krajem przez 32 lata z pierwszych 36 wiosen istnienia naszej republiki. Sekretarzem stanu był wówczas JQ Adams z Nowej Anglii. Jak pisałem otrzymał on skargę od władz brytyjskich, że w Południowej Karolinie arsztuje się angielskich murzynów - marynarzy ph34r.gif Adams poszedł z tym do prezydenta, który się zdenerwował i nakazał mu natychmiast dzwonić do Karoliny i wypytać o szczegóły. Adams bardzo niechętnie udawał się do pokoju telekomunikacyjnego, bo z doświadczenia wiedział, że rozmowy z władzami Południowej Karoliny są ciężkie (w istocie zwykł mówić, że dzwonić do Karoliny to jakby się z koniem kopać). Ale służba nie drużba i JQ Adams przystąpił do dzieła. Oto jak rozmowa się potoczyła:

WSH: Halo, Halo. Czy tam Południowa Karolina?
SC: Halo, Halo. Południowa Karolina wita Centralę.

WSH: I co tam u was słychać?
SC: Rzec by można: Wsi spokojna, wsi wesoła... biggrin.gif

WSH: A to ciekawa nowina, bo mi tu mówią, że angielskich murzynów – marynarzy aresztujecie.
SC: Naprawdę tak mówią?

WSH: Tak mówią i chciałbym się właśnie dowiedzieć czy to jest prawda?
SC: Prawda... hmm.. piękne to pojęcie zaprawdę, ale można by rzec, że po ostatnich Great Missouri Debates prawda w naszej Unii zupełnie się zatraciła... Bo czymże jest prawda? Prawda bowiem..

WSH: Stop!!! Stop gubernatorze!! Proszę mi tu o prawdzie nie filozo..fowywać, bo nie od filozofowywania tam jesteście!! doppelpunkt.gif Raportuj natychmiast czy angielskich murzynów aresztujecie? Tak czy nie?!?
SC: Odpowiadając na to pytanie muszę stwierdzić, że tak i nie.

WSH: Czyli aresztujecie???
SC: Jak już wspomniałem - i tak i nie.

WSH: Yrrr... doppelpunkt.gif Ja ci mówię gubernatorze - wy mierzcie siły na zamiary, bo dobrze wiecie, że wyżej tego tamtego nie podskoczycie. Z naszej rozmowy zdam dokładną relację panu prezydentowi i zobaczymy co postanowi. Do widzenia.
SC: Jak zawsze wierna, zwarta i oddana Południowa Karolina żegna Centralę.

biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 7/03/2010, 12:47 Quote Post

Nico się nie oddzywa, bo wie, że niczym poludniowy prezydent Polk-Kłamczuszek namieszał okropnie w swojej ostatniej wypowiedzi sleep.gif Przejdźmy więc do konkretów!

QUOTE(Nico)
O co chodzi? Z komunizmem (nawoływaniem do kradzenia własności prywatnej) trzeba walczyć.

Nie chodzi o to o czym piszesz. Broszurki miały na celu merytoryczne przedstawienie problemu i tym samym uświadomienie właścicielom niewolników poprzez dialog i logiczną argumentację, że źle postępują. Niestety wszelkie despotyzmy na takie rzeczy z reguły reagują agresją...

user posted image

QUOTE
Wszystkich kongresmenów i senatorów Południowcy trzymali na muszkach pistoletów przez okres kadencji kongresu i senatu? Jak to było Generale? A może zabili oryginalnych senatorów i kongresmenów z północy i podstawili klony. Jak czytałem biografię Jeffersona Davisa, to tyle razy chłopak musiał występować w senacie i bronić dobrego imienia Południa przed szkalowaniem przez jankeskich reprezentantów, że niestety wybacz, ale w Twoje bajadurzenia nie wierzę  .

Nie wszystkich, ale zawsze mieli na Północy sojuszników, którzy w potrzebie byli w stanie podać im pomocną dłoń.

QUOTE
Za zgodą jankesów. Musiało do tego dojść, skoro na północy nie szanowano własności prywatnej Południowców.

Na Północy to nie rozumiano jak własnością prywatną można uczynić człowieka... do tego nie rozumiano jak można zmuszać wolnych białych ludzi do uczestniczenia w południowych praktykach uganiania się za tą ich żywą własnością prywatną. Ale biorąc pod uwagę z kim Północ miała do czynienia, to dla dobra narodu się godziła na różne takie... (dodajmy od razu, że w Kongresie za zgodą głównie tych jankesów, których południowcy mieli w tzw. "kieszeni”).

QUOTE
Bardzo ładnie Generale, tylko trzeba wziąść małą poprawkę na manipulacje Generała:
Manipulacje… bardzo śmieszne..smile.gif

Władza centralna = senat i kongres i tutaj klops  . Okazuje się, że w kongresie i senacie Południowcy nie mieli większości.

Oryginalne 13 kolonii: 5 niewolniczy do 8 wolnych (!)
Rok 1800: 7 niewolniczych do 9 wolnych
Rok 1810: 7 niewolniczych do 10 wolnych
Rok 1820: 10 niewolniczych do 12 wolnych
Rok 1830: 12 niewolniczych do 13 wolnych
Rok 1840: 12 niewolniczych do 13 wolnych
Rok 1850: 14 niewolniczych do 15 wolnych
Rok 1860: 14 niewolniczych do 17 wolnych 

Wolne stany mają zawsze przewagę, i to w senacie (2 senatorów na stan) i to w kongresie (proporcjonalnie do liczby ludności).

Po pierwsze - to co, że Kongres mógł sobie uchwalić cokolwiek, skoro to coś mogło zostać zawetowane przez prezydenta, lub uznane za niezgodne z konstytucją przez SCOTUS. Proponuję zatem, aby za władzę centralną uważać władzę federalną, o której mówi konstytucja, czyli:
- władza ustawodawcza (Kongres)
- władza wykonawcza (prezydent)
- władza sądownicza (Sąd Najwyższy).

Po drugie - twoje wyliczenia są mylące, bo ciekawe jak się doliczyłeś tylko 5 stanów niewolniczych u zarania Republiki?? Z pośród przedstawicieli stanów, które podpisały się pod konstytucją, ja doliczam się 8 stanów, w których praktykowanie niewolnictwa było wówczas dozwolone i 4 w których nie confused1.gif

Po trzecie - pomijając początki Unii, to nie zawsze była w niej większość stanów wolnych – przykład: po doszlusowaniu do Unii Florydy (marzec ’45) i Texasu (grudzień ’45) stany niewolnicze miały przewagę 2 stanów, która została zniwelowana dopiero poprzez dołączenie Iowy (grudzień ’46) i Wisconsin (maj ’48). Rozumiem, że niewygodne, ale takie właśnie są fakty, Senatorze smile.gif

Po czwarte – jak już wspomniałem niewolnicze i partyjne interesy powodowały, że na Północy południowcy zawsze mieli swoich sojuszników. Niekiedy były to nawet wprost więzi krwi – o jednym z takich przykładów tj. południowej część stanu Illinois pisałem tutaj: http://www.historycy.org/index.php?showtop...ndpost&p=634546

Inna sprawa, że po doszlusowaniu takiej Kalifornii, jej Demokratyczni reprezentanci z reguły głosowali ramię w ramię z południowcami (podobnie Oregon). A dlaczego to już wyjaśniam – to była ludność napływowa i na przykład taki senator z Kalifornii pan William Gwin (kadencja: 1850 - 1855 i 1857-1861) był rdzennym południowcem z Tennessee i zarazem ex- lub nawet obecnym właścicielem plantacji w Mississippi. Efekty potem były jakie były – weźmy ustawę Kansas-Nebraska, która w Izbie Reprezentantów przeszła 113-100, a tylko dlatego, że połowa Demokratów ze stanów wolnych głosowała ZA (44 było za, 44 przeciw).

Nie wspomnę już o tym, że jeśli jakikolwiek jankes-Demokrata marzył o tym, aby zostać prezydentem, to musiał mieć solidne poparcie na Południu, które de facto wiązało się z tym, że w kluczowych sprawach musiał być z południowcami „sercem i duchem”.

QUOTE
Jak widać rzuca to trochę inne światło na sprawy, których motorem napędowym były niewolnicze interesy. Bo jeśli nawet Południe jest takie złe i niedobre jak bajkopisuje nam tu Generał, to za każdym razem potrzebowało zgody stanów wolnych na swoje działania. Zgodę tą otrzymywało. Generale, czy wiesz, że stany wolne aktywnie, dobrowolnie pomagały Południu w tych niecnych działaniach. A jak dobrze zarabiali na pośrednictwie w całym tym interesie niewolniczym. A to niewolników się przywiezie, a to bawełne się sprzeda poprzez pośrednictwo. Dobre Południe dla tej północy było, dało jej zarobić, a potem taki brak wdzięczności

No tak – zmanipulowane lub niedopowiedziane fakty mogą nam rzucić nieco bardziej pozytywne światło na amerykańskich właścicieli niewolników. Prawda jest jednak taka, że prowadzili oni amerykański naród drogą i w sposób, który Ameryce chluby nie przynosi. Tak jak piszesz – wszystko to odbywało się pod okiem i często za zgodą i wspólnym interesem mieszkańców stanów wolnych, więc tak się zastanawiam o co dokładnie chodzi z tymi hasłami o Złej Północy, które tak często można usłyszeć z ust miłośników Konfederacji confused1.gif

PS. Piszesz, że czytałeś o przyszłym prezydencie niewolniczej Konfederacji, panu Davisie więc takie pytanie, bo chyba powinieneś wiedzieć:
- po co w 1854 r. USA zakupiło od Meksyku fragment pewnego terytorium wokół dzisiejszego Tuscon ?? (cała operacja była pilotowana przez pana Gadsdena, a swój wkład miał również Jeff Davis).
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 9/03/2010, 17:45 Quote Post

Widzę, że Nico nie chce nam wyjaśnić sprawy zakupu ziemi wokół dzisiejszego Tuscon... więc znowu Generał będzie musiał to zrobić i pewnie znowu co niektórzy Generała posądzą o obsesyjne zainteresowanie jedymi i tym samym tematem... sleep.gif Ale nie ma co się dziwić postawie naszego Senatora, bowiem nasz Senator zapewne nie chce ukrzywdzić tych miłośników Konfederacji, którzy źródło swojej fascynacji czerpią z jakże mylnego przekonania, że stany niewolnicze to była ostoja władzy lokalnej, a stany wolne to zagorzali centraliści. Nic bardziej mylnego, kochani.

Tak więc w przypadku zakupu w 1854 r. skrawka ziemi należącej do Meksyku mamy do czynienia z zakupem na szczeblu centralnym (jak widzę Internecie USA zapłaciło Meksykowi za te psie pola 221 mln dzisiejszych dolarów). Zakup ten był pilotowany przez późniejszego prezydenta Konfederacji, a ówczesnego ministra obrony narodowej w administracji prez. Pierce’a pana Jeffersona Davisa. W gruncie rzeczy sprawa jest prosta – gdy Ameryka pozyskała Kalifornię to trzeba było połączyć ją z resztą kraju za pomocą linii kolejowej. I pan Davis, przy wsparciu innych południowych ekspansjonistów robił wszystko, aby wschodni terminal tej kolei znalazł się w stanach niewolniczych Dolnego Południa, co w zamyśle pomogłoby południowcom zrealizować swoje wielkie marzenie o zniewoleniu południowej części Kalifornii (a przy dobrych wiatrach może i całej). I do tego celu był im potrzebny właśnie ten kawałek ziemi wokół dzisiejszego Tuscon. Mówisz i masz chciałoby się powiedzieć wink.gif

Apropo Kalifornii, Oregonu i tych miłośników Konfederacji, którzy są pod mylnym osądem, że Południe to była ostoja lokalnej samorządności - południowcom bardzo się nie spodobało, gdy mieszkańcy tych ziem samoistnie napisali dla tych obszarów konstytucje, w których zakazali niewolnictwa. Jak wiemy potem trzeba się było z nimi układać m.in. w tzw. Kompromisie z roku 1850. Inny przykład tej południowej samorządności mogliśmy obserwować na przykładzie Terytorium Kansas, ale o tym może innym razem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 10/03/2010, 10:54 Quote Post

QUOTE(The General @ 5/03/2010, 19:32)
WSH: Yrrr... doppelpunkt.gif Ja ci mówię gubernatorze - wy mierzcie siły na zamiary, bo dobrze wiecie, że wyżej tego tamtego nie podskoczycie. Z naszej rozmowy zdam dokładną relację panu prezydentowi i zobaczymy co postanowi. Do widzenia.
SC: Jak zawsze wierna, zwarta i oddana Południowa Karolina żegna Centralę.


Koniec z końcem zwarta i oddana Południowa Karolina dobrze przeliczyła zamiary na siły i rząd federalny mógł jej o tyle censored.gif zrobić biggrin.gif .

"My home is in South Carolina. The government of my home is home. South Carolina would not allow itself
to be ruled by some king over there in London. It's not about to let itself be ruled by some president in Washington.
South Carolina, by God, sir, is going to be run by South Carolinians!" drunk.gif

QUOTE(The General @ 7/03/2010, 11:47)
Nico się nie oddzywa, bo wie, że niczym poludniowy prezydent Polk-Kłamczuszek namieszał okropnie w swojej ostatniej wypowiedzi  sleep.gif Przejdźmy więc do konkretów!


Generale, nie myl swojego kręcenia z konkretami.

QUOTE(The General @ 7/03/2010, 11:47)
Broszurki miały na celu merytoryczne przedstawienie problemu i tym samym uświadomienie właścicielom niewolników poprzez dialog i logiczną argumentację, że źle postępują.


Z komunistami i lewactwem się nie dyskytuje Generale. Miło, że wkleiłeś taki ładny obrazek. Widać na nim jak praworządni obywatele Południowej Karoliny robią to co każdy porządny obywatel by zrobił - wziął sprawy w swoje ręce! smile.gif

QUOTE(The General @ 7/03/2010, 11:47)
Nie wszystkich, ale zawsze mieli na Północy sojuszników, którzy w potrzebie byli w stanie podać im pomocną dłoń.


Zażalenia o rzekomych 'sojuszników' proszę składać na ręce obywateli północy, którzy wybrali sobie takich, a nie innych przedstawicieli.

QUOTE(The General @ 7/03/2010, 11:47)
Na Północy to nie rozumiano jak własnością prywatną można uczynić człowieka... do tego nie rozumiano jak można zmuszać wolnych białych ludzi do uczestniczenia w południowych praktykach uganiania się za tą ich żywą własnością prywatną. Ale biorąc pod uwagę z kim Północ miała do czynienia, to dla dobra narodu się godziła na różne takie... (dodajmy od razu, że w Kongresie za zgodą głównie tych jankesów, których południowcy mieli w tzw. "kieszeni”).


Jak nie rozumiano. Rozumiano bardzo dobrze, szczególnie parę dni przed uwolnieniem swoich niewolników, kiedy to sprzedane szybciutko ich na Południe. Tym samym północ została UwOlNiOnA z niewolnictwa rolleyes.gif

Chciałbym zobaczyć tą listę przedstawicieli z północy, którzy byli w tzw."kieszeni" Południowców. Pomówienia i pomyje wylewa się łatwo, szczególnie w pewnym kraju nad Wisłą, z dowodami już trudniej. Dlatego chętnie się dowiem o tych skorumpowanych pro-slavokratach z północy w latach 1800-1860.


QUOTE(The General @ 7/03/2010, 11:47)
Po pierwsze - to co, że Kongres mógł sobie uchwalić cokolwiek, skoro to coś mogło zostać zawetowane przez prezydenta, lub uznane za niezgodne z konstytucją przez SCOTUS.


Prezydenta wybierają wszyscy, kto ma większosć w głosach elektorskich? Północ i tylko północ. Tak, więc prezydent jest taki jakiego sobie północ wybierze.

Jeśli SCOTUS się nie podoba to nie poradzę, jakoś tak było w historii, że prawo obowiązujące nigdy się komunistom nie podobało, ale jakoś tak jest, że własność prywatna jest chroniona prawem i nic na to się nie poradzi...chyba, że wywoła niekonstytucyjną, agresywną wojnę jak zrobił to tyran Lincoln....

QUOTE(The General @ 7/03/2010, 11:47)
Po drugie - twoje wyliczenia są mylące, bo ciekawe jak się doliczyłeś tylko 5 stanów niewolniczych u zarania Republiki?? Z pośród przedstawicieli stanów, które podpisały się pod konstytucją, ja doliczam się 8 stanów, w których praktykowanie niewolnictwa było wówczas dozwolone i 4 w których nie. 


Mój błąd, liczyłem stany w/g niewolnictwa w 1860 roku. W 1787 było jeszcze ciut inaczej.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 10/03/2010, 10:56 Quote Post

QUOTE(The General @ 7/03/2010, 11:47)
Po trzecie - pomijając początki Unii, to nie zawsze była w niej większość stanów wolnych – przykład: po doszlusowaniu do Unii Florydy (marzec ’45) i Texasu (grudzień ’45) stany niewolnicze miały przewagę 2 stanów, która została zniwelowana dopiero poprzez dołączenie Iowy (grudzień ’46) i Wisconsin (maj ’48). Rozumiem, że niewygodne, ale takie właśnie są fakty, Senatorze.


I co się stało? Południowcy przegłosowali slavokrację na terenach całego USA? Ojej...nie!

QUOTE(The General @ 7/03/2010, 11:47)
Po czwarte – jak już wspomniałem niewolnicze i partyjne interesy powodowały, że na Północy południowcy zawsze mieli swoich sojuszników. Niekiedy były to nawet wprost więzi krwi – o jednym z takich przykładów tj. południowej część stanu Illinois pisałem tutaj: http://www.historycy.org/index.php?showtop...ndpost&p=634546


Może też mieli dziadka w Wehrmachcie? NIE Południowcy wybierali przedstawicieli stanów północnych, ale obywatele tychże stanów. Wiem, że ciągle o tym zapominasz i szukasz jakiś dziadków, ale stań twarzą w twarz z faktami.

QUOTE(The General @ 7/03/2010, 11:47)
Inna sprawa, że po doszlusowaniu takiej Kalifornii, jej Demokratyczni reprezentanci z reguły głosowali ramię w ramię z południowcami (podobnie Oregon). A dlaczego to już wyjaśniam – to była ludność napływowa i na przykład taki senator z Kalifornii pan William Gwin (kadencja: 1850 - 1855 i 1857-1861) był rdzennym południowcem z Tennessee i zarazem ex- lub nawet obecnym właścicielem plantacji w Mississippi. Efekty potem były jakie były – weźmy ustawę Kansas-Nebraska, która w Izbie Reprezentantów przeszła 113-100, a tylko dlatego, że połowa Demokratów ze stanów wolnych głosowała ZA (44 było za, 44 przeciw).


Teraz winna stała się ludność stanów. Porażające, raz źli slavokraci, raz zły Sąd Najwyższy, raz prezydent, raz reprezentanci stanów północnych, a teraz ta ludność. Za chwilę się dowiemy od Generała, że w zasadzie Południe to było i na zachodzie i na północy.
Generale skoro taka zła ludność/reprezentanci wielu stanów północnych i zachodnich była/o to jakim cudem nie było tam niewolnictwa, jakim cudem uchwalono tzw. "personal liberty laws"? Cuda jakieś. Może legislatorzy tych stanów północnych spali na posiedzeniach i wkradali się tam pod osłoną nocy i w przebraniach slavokratów abolicjoniści i przegłosowywali takie akty wymierzone przeciwko ustawie o zbiegłych niewolnikach. Zapewne przyjeżdżał taki abolicjonista z dwoma innymi, którzy smarowali się na czarno i udawali niewolników. Wchodzili na sale legislatury stanowej i witali się z tymi 'wszystkimi' Południowcami-z-północy (taki nowy rodzaj obywatela w/g Generała). Następnie podstępem proponowali taką ustawę 'http://en.wikipedia.org/wiki/Personal_liberty_laws' , a nic nie podejrzewający Południowcy-z-północy przegłosowywali taką ustawę i bum! Za późno! Stało się biggrin.gif Mamy was. Potem uciekali do kolejnego stanu i znów to samo!

QUOTE(The General @ 7/03/2010, 11:47)
Nie wspomnę już o tym, że jeśli jakikolwiek jankes-Demokrata marzył o tym, aby zostać prezydentem, to musiał mieć solidne poparcie na Południu, które de facto wiązało się z tym, że w kluczowych sprawach musiał być z południowcami „sercem i duchem”.


Nikt go nie zmuszał do tego, tylko jego własna chęć zostania prezydentem.

QUOTE(The General @ 7/03/2010, 11:47)
Tak jak piszesz – wszystko to odbywało się pod okiem i często za zgodą i wspólnym interesem mieszkańców stanów wolnych, więc tak się zastanawiam o co dokładnie chodzi z tymi hasłami o Złej Północy, które tak często można usłyszeć z ust miłośników Konfederacji confused1.gif


Chodzi o to, żeby pisać prawdę Generale o północy. Tak, wiem, -prawda- niezrozumiałe do końca Ci słowo sleep.gif .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 10/03/2010, 11:01 Quote Post

QUOTE(The General @ 9/03/2010, 16:45)
I pan Davis, przy wsparciu innych południowych ekspansjonistów robił wszystko, aby wschodni terminal tej kolei znalazł się w stanach niewolniczych Dolnego Południa, co w zamyśle pomogłoby południowcom zrealizować swoje wielkie marzenie o zniewoleniu południowej części Kalifornii (a przy dobrych wiatrach może i całej). I do tego celu był im potrzebny właśnie ten kawałek ziemi wokół dzisiejszego Tuscon. Mówisz i masz chciałoby się powiedzieć wink.gif


Nie wiem jak mieli zniewolnić Kalifornie skoro ten stan już istniał i był wolny. Ale Generał wie lepiej rolleyes.gif

Teren był potrzebny do budowy linii kolejowej na której zyskało by Południe (nawet z wiki):
"As the railroad age progressed, business-oriented Southerners saw that a railroad linking the South with the Pacific Coast would expand trade opportunities. They thought the topography of the southern portion of the Mexican Cession was too mountainous to allow a direct route. Projected southern routes tended to run to the north at their eastern ends, which would favor connections with northern railroads and ultimately favor northern seaports."

QUOTE(The General @ 9/03/2010, 16:45)
Apropo Kalifornii, Oregonu i tych miłośników Konfederacji, którzy są pod mylnym osądem, że Południe to była ostoja lokalnej samorządności - południowcom bardzo się nie spodobało, gdy mieszkańcy tych ziem samoistnie napisali dla tych obszarów konstytucje, w których zakazali niewolnictwa.


Generale, co jest?? confused1.gif Przed chwilą pisałeś:

QUOTE(The General)
Inna sprawa, że po doszlusowaniu takiej Kalifornii, jej Demokratyczni reprezentanci z reguły głosowali ramię w ramię z południowcami (podobnie Oregon).


Niestety Generale, ze smutkiem muszą napisać, że sam sobie przeczysz (a raczej rzekomi pro-slavokraci z Kaliforni czy Oregonu swoimi czynami). Proponuje lepiej kojarzyć fakty i związki logiczne pomiędzy nimi sleep.gif .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 10/03/2010, 18:22 Quote Post

QUOTE(Nico @ 10/03/2010, 11:54)
Koniec z końcem zwarta i oddana Południowa Karolina dobrze przeliczyła zamiary na siły i rząd federalny mógł jej o tyle  censored.gif zrobić  biggrin.gif .

"My home is in South Carolina. The government of my home is home. South Carolina would not allow itself
to be ruled by some king over there in London. It's not about to let itself be ruled by some president in Washington.
South Carolina, by God, sir, is going to be run by South Carolinians!"  drunk.gif
*


Darujmy sobie takie, bo jak południowcy traktowali samorządność obywatelską w Kalifornii, Oregonie czy Kansas to dobrze wiemy. Zresztą w całym kraju rówież i tutaj mam na myśli prawa o zbiegłych niewolnikach, albo żądania federalnej ochrony niewolnictwa na terytoriach --> z jednej strony słyszymy jak właściciele niewolników z Poludniowej Karoliny krzyczą, że ich stan będzie rządzony tylko i wyłącznie przez ich samych, a z drugiej strony nie mają jakichkolwiek skrupułów, aby ingerować w prawa i decyzje innych ludzi...

Zresztą i tak ostatecznie to sobie zamienili władzę centralną w Waszyngtonie na władzę centralną w Richmond i do tego wybrali konstytucję wedle której nie można było instytucji niewolnictwa znieść. Dziwne to.

QUOTE
Z komunistami i lewactwem się nie dyskytuje Generale. Miło, że wkleiłeś taki ładny obrazek. Widać na nim jak praworządni obywatele Południowej Karoliny robią to co każdy porządny obywatel by zrobił - wziął sprawy w swoje ręce! 

Ja tam widzę wątpliwych meneli rodem z charlestońskich doków, którzy za flaszkę taniego wina zgodzili się awanturować przed pocztą.

QUOTE
Chciałbym zobaczyć tą listę przedstawicieli z północy, którzy byli w tzw."kieszeni" Południowców. Pomówienia i pomyje wylewa się łatwo, szczególnie w pewnym kraju nad Wisłą, z dowodami już trudniej. Dlatego chętnie się dowiem o tych skorumpowanych pro-slavokratach z północy w latach 1800-1860.

Listy imiennej ci nie dostarczę, ale nie jest tajemnicą, że w tamtych czasach do osiągania celów politycznych na skalę masową wykorzystywano możliwości jakie niesie władza (kongresmenom oferowano stołki dla znajomych, kontrakty federalne itp.) I nie żebym coś komukolwiek wytykał, bo tak robili wówczas wszyscy i było to powszechnie przyjęte za poprawne.

QUOTE
Prezydenta wybierają wszyscy, kto ma większosć w głosach elektorskich? Północ i tylko północ. Tak, więc prezydent jest taki jakiego sobie północ wybierze.

Jeśli SCOTUS się nie podoba to nie poradzę, jakoś tak było w historii, że prawo obowiązujące nigdy się komunistom nie podobało, ale jakoś tak jest, że własność prywatna jest chroniona prawem i nic na to się nie poradzi...chyba, że wywoła niekonstytucyjną, agresywną wojnę jak zrobił to tyran Lincoln....

Tak prezydenta wybierają wszyscy, tylko jak widać w moim pierwszym poście jakoś dużo było tych prezydentów rodem z Południa... a jeśli chodzi o SCOTUS to jak wiemy sędziów mianowali prezydenci. W 1860 Taney był już wiekowy i południowcy wiedzieli, że całkiem prawdopodobne jest, że Lincoln będzie wyznaczał kolejnego przewodniczącego Sądu Najwyższego. A kogóż ten "Czarny Republikanin" Lincoln mógłby wyznaczyć? Może Dreda Scotta, Senatorze biggrin.gif
Dlatego czas było się z Unii zabierać...

QUOTE
Może też mieli dziadka w Wehrmachcie? NIE Południowcy wybierali przedstawicieli stanów północnych, ale obywatele tychże stanów. Wiem, że ciągle o tym zapominasz i szukasz jakiś dziadków, ale stań twarzą w twarz z faktami.

Przecież nic nie przeszkadza w tym, aby być obywatelem stanu wolnego i zarazem południowcem...

QUOTE
Generale skoro taka zła ludność/reprezentanci wielu stanów północnych i zachodnich była/o to jakim cudem nie było tam niewolnictwa, jakim cudem uchwalono tzw. "personal liberty laws"?

PLL były zwykłym aktem obrony wobec nieludzkich praw południowych właścicieli niewolników --> dopiero co pisałeś, że Południowa Karolina musi być rządzona przez jej mieszkańców więc powienieneś rozumieć istotę PLL sleep.gif

QUOTE
Nie wiem jak mieli zniewolnić Kalifornie skoro ten stan już istniał i był wolny. Ale Generał wie lepiej

Kwesita podziału Kalifornii na dwie części toczyła się niemal do samej wojny domowej. Nieraz pisałeś o sprawie Zachodniej Wirginii więc powinieneś wiedzieć, że prawnie istniała taka możliwość.
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 10/03/2010, 19:01 Quote Post

QUOTE(The General @ 10/03/2010, 19:22)
QUOTE
Z komunistami i lewactwem się nie dyskytuje Generale. Miło, że wkleiłeś taki ładny obrazek. Widać na nim jak praworządni obywatele Południowej Karoliny robią to co każdy porządny obywatel by zrobił - wziął sprawy w swoje ręce! 

Ja tam widzę wątpliwych meneli rodem z charlestońskich doków, którzy za flaszkę taniego wina zgodzili się awanturować przed pocztą.
*


Jak widzę w swoim Dzienniczku Poszukiwacza Prawdy biggrin.gif potwierdza się to co pisałem o tych "porządnych obywatelach Południowej Karoliny"...

Poniżej sytuacja rano w tych charleońskich dokach - 'krajobraz po akcji' można by rzecz. Jak widać chłopaki bardzo zmęczeni...
user posted image
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 10/03/2010, 20:41 Quote Post

QUOTE(The General @ 10/03/2010, 17:22)
Darujmy sobie takie, bo jak południowcy traktowali samorządność obywatelską w Kalifornii, Oregonie czy Kansas to dobrze wiemy.


Kalifornia, Oregon? Stany zakazały niewolnictwa. O co chodzi?

QUOTE(The General @ 10/03/2010, 17:22)
Zresztą w całym kraju rówież i tutaj mam na myśli prawa o zbiegłych niewolnikach, albo żądania federalnej ochrony niewolnictwa na terytoriach --> z jednej strony słyszymy jak właściciele niewolników z Poludniowej Karoliny krzyczą, że ich stan będzie rządzony tylko i wyłącznie przez ich samych, a z drugiej strony nie mają jakichkolwiek skrupułów, aby ingerować w prawa i decyzje innych ludzi...


Polityka Generale. Nie rozumiem zdziwienia, każdy walczy, aby dla siebie mieć jak najlepiej.

QUOTE(The General @ 10/03/2010, 17:22)
Listy imiennej ci nie dostarczę, ale nie jest tajemnicą, że w tamtych czasach do osiągania celów politycznych na skalę masową wykorzystywano możliwości jakie niesie władza (kongresmenom oferowano stołki dla znajomych, kontrakty federalne itp.) I nie żebym coś komukolwiek wytykał, bo tak robili wówczas wszyscy i było to powszechnie przyjęte za poprawne.


Rozumiem, że tylko Południowcy te stołki mogli oferować, w drugą stronę nie dało się? Biedni przedstawiciele północy, korumpowani przez paskudnych Południowców sad.gif

QUOTE(The General @ 10/03/2010, 17:22)
Tak prezydenta wybierają wszyscy, tylko jak widać w moim pierwszym poście jakoś dużo było tych prezydentów rodem z Południa...


Przypomnijmy drodzy forumowicze - stany Południowe nie posiadały wystarczające liczby głosów elektorskich by samemu wybrać swojego prezydenta. Taki prezydent musiał mieć poparcie północy. To, że wybierali rodem z Południa, cóż, pretensje do obywateli stanów północnych proszę Generale kierować...

QUOTE(The General @ 10/03/2010, 17:22)
a jeśli chodzi o SCOTUS to jak wiemy sędziów mianowali prezydenci. W 1860 Taney był już wiekowy i południowcy wiedzieli, że całkiem prawdopodobne jest, że Lincoln będzie wyznaczał kolejnego przewodniczącego Sądu Najwyższego. A kogóż ten "Czarny Republikanin" Lincoln mógłby wyznaczyć? Może Dreda Scotta, Senatorze biggrin.gif
Dlatego czas było się z Unii zabierać...


Przypomnijmy znów, choć poza tematem dyskusji, pierwsze próby i nawoływania do secesji czyniły stany północne dużo dużo wcześniej zanim doszło do secesji 1860. Na dodatek były to stany z Nowej Anglii. Oczywiście, gdy chciały to uczynić stany Południowe, nagle było już to 'nielegalne' w/g stanów północnych wink.gif.

QUOTE(The General @ 10/03/2010, 17:22)
Przecież nic nie przeszkadza w tym, aby być obywatelem stanu wolnego i zarazem południowcem...


To może dowiedzmy się Generale, gdzie są Ci obywatele stanów wolnych i zarazem 'północni' rolleyes.gif Może to jakies UFO, którego nikt nie widział?

QUOTE(The General @ 10/03/2010, 17:22)
PLL były zwykłym aktem obrony wobec nieludzkich praw południowych właścicieli niewolników --> dopiero co pisałeś, że Południowa Karolina musi być rządzona przez jej mieszkańców więc powienieneś rozumieć istotę PLL sleep.gif


Czyli jednak w stanach półnonych nie było poparcie dla slavokracji? Czyli to o czym piszesz ciągle, że w stanach północnych slavokracja miała poparcie, nie jest prawdą.

QUOTE(The General @ 10/03/2010, 17:22)
Kwesita podziału Kalifornii na dwie części toczyła się niemal do samej wojny domowej. Nieraz pisałeś o sprawie Zachodniej Wirginii więc powinieneś wiedzieć, że prawnie istniała taka możliwość.


Nie istniała. Jest to zapisane w konstytucji, a stan zachodnia Wirginia został utworzony z pogwałceniem konstytucji.

Przypomnijmy:

Section 3: New states and federal property
Clause 1: New states
"New States may be admitted by the Congress into this Union; but no new States shall be formed or erected within the Jurisdiction of any other State; nor any State be formed by the Junction of two or more States, or parts of States, without the Consent of the Legislatures of the States concerned as well as of the Congress."

Jeśli Wirginia była w Unii, bo secesja była nielegalna (jak twierdzili jankesi i tyran) to jak zwykle północ złamała konstytucję.
Jesli Wirginia nie była w Unii, gdyż secesja była legalna .....biiiiippppp....... ale jankesi twierdzili, że była nielegalnam tym samym Wirginia nadal była w Unii, więc co zrobili jankesi? ZŁAMALI KONSTYTUCJĘ! sleep.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 10/03/2010, 20:43 Quote Post

QUOTE(The General @ 10/03/2010, 18:01)
Poniżej sytuacja rano w tych charleońskich dokach - 'krajobraz po akcji' można by rzecz. Jak widać chłopaki bardzo zmęczeni...


Ot, cały Generał. Brakuje argumentów, to sięga bo jakieś bzdurne obrazki nie mające nic wspólnego z tematem. Coraz gorzej Generale z Twoja merytoryką sleep.gif

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 11/03/2010, 20:09 Quote Post

QUOTE(Nico @ 10/03/2010, 21:41)
Kalifornia, Oregon? Stany zakazały niewolnictwa. O co chodzi?
*


Chodzi mi o to, że najwięksi południowi krzykacze nie chcieli przyjąć do Unii tych ziem i nie chcieli przyjąć suwerennej decyzji mieszkańców tych ziem w sprawie niewolnictwa i trzeba się było z nimi w kompromisach przeróżnych układać.

QUOTE
Przypomnijmy znów, choć poza tematem dyskusji, pierwsze próby i nawoływania do secesji czyniły stany północne dużo dużo wcześniej zanim doszło do secesji 1860. Na dodatek były to stany z Nowej Anglii. Oczywiście, gdy chciały to uczynić stany Południowe, nagle było już to 'nielegalne' w/g stanów północnych .

Nie całe stany Nowej Angli tylko część jej polityków (kręgi federalistów) próbowała takie pomysły wysuwać jako sprzeciw wobec wojny w Wielką Brytanią. Do secesji jednak nie doszło, a i tak znamię zdrajców ciągnęło się po tej krainie jeszcze przez długie lata. I słowo zdrada było jakże często używane w tym przypadku przez samych południowców, ostatecznie doprowadzając do upadku Partii Federalistów.

Oczywiście nie zapominajmy, że w przeciwieństwie do w pewnym sensie pacyfistycznego motywu secesji Nowej Anglii, motyw południowej secesji z roku 1860/61 był zupełnie inny - zrobili to w imię bezpiecznego praktykowania instytucji niewolnictwa, w imię utworzenia południowego Thralldomu.

QUOTE
Czyli jednak w stanach półnonych nie było poparcie dla slavokracji? Czyli to o czym piszesz ciągle, że w stanach północnych slavokracja miała poparcie, nie jest prawdą.

Przypadek PLL nie jest za dobrym przykładem, bo tak jak ci napisałem, było to działanie obronne wobec czegoś czego mieszkańcy wolnego społeczeństwa nie rozumieli i w dodatku próba działania w ramach ówczesnego prawa.

QUOTE
Jeśli Wirginia była w Unii, bo secesja była nielegalna (jak twierdzili jankesi i tyran) to jak zwykle północ złamała konstytucję.
Jesli Wirginia nie była w Unii, gdyż secesja była legalna .....biiiiippppp....... ale jankesi twierdzili, że była nielegalnam tym samym Wirginia nadal była w Unii, więc co zrobili jankesi? ZŁAMALI KONSTYTUCJĘ!

Już ci to wielokrotnie tłumaczyłem, że sprawa oscyluje w granicach zgodności z Konstytucją, bo rząd federalny za prawowite władze Wirginii uważał rząd gubernatora Piermonta, który zgodę na wyodrębnienie Zachodniej Wirginii dał. Nie jest to mocna pozycja, bo rząd Piermonta nie miał władzy nad większością częścią stanu, ale były to czasy rewolucyjne i myślę, że projekt jest do zaakceptowania jako zgodny z Konstytucją.

No kochani, powoli chyba będziemy z tematem finiszować. Chciałbym go zakończyć sprawą secesji i utworzeniem przez południowców nowego państwa całkowicie dedykowanego instutucji niewolnictwa. Dlaczego tak zrobili jest bardzo proste, bowiem stopniowo do władzy zaczęła dochodzić nowa organizacja na scenie politycznej, która powstała w wyniku sprzeciwu wobec ustawy Kansas-Nebraska oraz sprzeciwu wobec wpływów niewolniczej oligarchii. Temat rozwinę innym razem - teraz jedynie podam takie fajne określenie jakie znalazłem w programie wyborczym Partii Republikańskiej (bo o niej mowa) z wyborów prezydenckich 1856. W nim Republikanie określają instutucję niewolnictwa mianem jednej z dwóch pozostałości z epoki barbarzyńskiej (obok poligamii) --> those twin relics of barbarism--Polygamy, and Slavery. Przy takim nastawieniu poludniowi Massowie prędzej czy później musieli zacząć działać...
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 11/03/2010, 21:14 Quote Post

QUOTE(The General @ 11/03/2010, 19:09)
Chodzi mi o to, że najwięksi południowi krzykacze nie chcieli przyjąć do Unii tych ziem i nie chcieli przyjąć suwerennej decyzji mieszkańców tych ziem w sprawie niewolnictwa i trzeba się było z nimi w kompromisach przeróżnych układać.


Znaczy Południowcy wykorzystali okazję i zdobyli polityczne cele przy okazji przyjęcia Kaliforni do Unii. Na tym właśnie polegaja demokracja, polityka i kompromis. Trzeba się układać smile.gif.

Co do Oregonu to już nie rozumiem, wolne stany miały większość, więc układać się nie musiały.

QUOTE(The General @ 11/03/2010, 19:09)
Oczywiście nie zapominajmy, że w przeciwieństwie do w pewnym sensie pacyfistycznego motywu secesji Nowej Anglii, motyw południowej secesji z roku 1860/61 był zupełnie inny - zrobili to w imię bezpiecznego praktykowania instytucji niewolnictwa, w imię utworzenia południowego Thralldomu.


Co z tego? Mieli do tego prawo. W 1920 w Rosji też pewne regiony odłączały się, byle uciec od złodziejskich komunistów.

QUOTE(The General @ 11/03/2010, 19:09)
Przypadek PLL nie jest za dobrym przykładem, bo tak jak ci napisałem, było to działanie obronne wobec czegoś czego mieszkańcy wolnego społeczeństwa nie rozumieli i w dodatku próba działania w ramach ówczesnego prawa.


Jak nie rozumieli, bardzo dobrze rozumieli (choć inaczej!), dlatego wprowadzali tzw. Czarne Kodeksy (tak tak drodzy czytelnicy, na długo PRZED wybuchem wojny na północy) w których zakazywali czarnym pokazywać się u nich na północy.

"Article 13 of Indiana's 1851 Constitution stated "No Negro or Mulatto shall come into, or settle in, the State, after the adoption of this Constitution." The 1848 Constitution of Illinois led to one of the harshest Black Code systems in the nation until the Civil War. The Illinois Black Code of 1853 extended a complete prohibition against black immigration into the state."

Tylko jedno napisałeś dobrze: "działanie obronne" biggrin.gif !

QUOTE(The General @ 11/03/2010, 19:09)
Już ci to wielokrotnie tłumaczyłem, że sprawa oscyluje w granicach zgodności z Konstytucją, bo rząd federalny za prawowite władze Wirginii uważał rząd gubernatora Piermonta, który zgodę na wyodrębnienie Zachodniej Wirginii dał. Nie jest to mocna pozycja, bo rząd Piermonta nie miał władzy nad większością częścią stanu, ale były to czasy rewolucyjne i myślę, że projekt jest do zaakceptowania jako zgodny z Konstytucją.


Nie były to władze Wirginii, ale władze paru hrabstw. Mieli takie same prawo dać zgodę jak Zagłoba dać Szwedom Niderlandy.

"Out of the 160 counties that comprise the state of Virginia, less than one-fourth have assumed to act for the entire state, even within the boundaries of the new state more than half of the voters have declined to take part in the election. No Senator could pretend to claim that even a 3d part of the people of Virginia ever had anything to do with rendering their assent to the making of this state within the territorial limits of the ancient commonwealth."

Projekt nie był zgodny z konstytucją, czego wyraz dawali sami jankesi w swoich mowach w kongresie, a co już cytowałem na tym forum.
Przypomnijmy jednak: (Thaddeus Stevens of Pennsylvania) "We may admit West Virginia as a new state, not by virtue of any provision of the constitution, but under an absolute power which the laws of war give us. I shall vote for this bill upon that theory, for I will not stultify myself by supposing that we have any warrant in the constitution for this processing."

Z tym się zgodzić można, stan Zachodnia Wirginia w/g konstytucji Ojców Założycieli nie istnieje, ale konstytucja nigdy nie była niczym ważnym dla jankesów.

Szerzej tutaj http://www.wvculture.org/history/journal_wvh/wvh30-1.html
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej