Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najlepszy dowódca Unii
 
Którego z dowódców Unii uważasz za najlepszego?
-Wiliam Sherman [ 9 ]  [16.07%]
-Ulysses Grant [ 30 ]  [53.57%]
-Winfield Scott [ 4 ]  [7.14%]
-Ambrose Burnside [ 0 ]  [0.00%]
-Philip Sheridan [ 1 ]  [1.79%]
-George Meade [ 2 ]  [3.57%]
-Nathaniel Lyon [ 0 ]  [0.00%]
-Joseph Hooker [ 2 ]  [3.57%]
-George McClellan [ 2 ]  [3.57%]
-inny [ 6 ]  [10.71%]
Suma głosów: 56
Goście nie mogą głosować 
     
andrzej d
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 201
Nr użytkownika: 36.967

andrzej de
Zawód: uczen
 
 
post 27/11/2008, 17:35 Quote Post

Którego z dowódców Unii uważacie za najlepszego? Mam na myśli wyłącznie zdolności taktyczne, strategiczne i organizacyjne, a nie poglądy polityczne czy stosunek do Południa ( sam jestem umiarkowanym zwolennikiem konfederacji). Który z nich był waszym zdaniem najlepszy? Celowo nie uwzględniłem znanych, ale nie dowodzących większymi oddziałami lub nie mających zbyt dużego wpływu na przebieg wojny, ale znanych oficerów, np. Krzyżanowskiego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 27/11/2008, 17:58 Quote Post

Kogo zabrakło? Georga Thomasa, moim zdaniem najlepszego generała tej wojny. Zrobić ankietę bez niego to jakby zrobić ankietę o dowódca II WŚ bez Rommela. confused1.gif

Głosuję na generała Georga Thomasa. Zwycięzcy z pod Mill Springs, Chickamaugi , Peachtree Creek, i Nashville.

Co tu robią Burnside, Lyon i Scott wacko.gif ? Pierwszy to sam przyznał, że się nie nadaje, drugi to poza jedną bitewką w skali potyczki to nie dowodził, a Scott to już wogóle, z kanapy wstać nie mógł.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 27/11/2008, 18:31 Quote Post

Ja oddałem głos na US Granta, który odbierał kapitualcje 3 armii rebeliantów i to mówi samo za siebie. Jak dla mnie jego Vicksburg ciągle jest największym brylancikiem tej wojny.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 27/11/2008, 19:39 Quote Post

QUOTE(The General @ 27/11/2008, 17:31)
Ja oddałem głos na US Granta, który odbierał kapitualcje 3 armii rebeliantów i to mówi samo za siebie. Jak dla mnie jego Vicksburg ciągle jest największym brylancikiem tej wojny.


Oczywistą oczywistością jest, że największymi brylancikami tej wojny są Drugie Manassas i Chancellorsville. Long Live Dixie worthy.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 27/11/2008, 21:18 Quote Post

Kiedyś też nam mówiłeś, że oczywistą oczywistością jest, że Andrew Jackson był Jankesem happy.gif

To, że tak spytam Senatorze, cóż prawdy i prawdewki Południa mówią w sprawie gen. Thomasa - był on południowcem czy jankesem confused1.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 27/11/2008, 21:52 Quote Post

Nie miejsce urodzenia, ale czyny świadczą o tym kim się jest.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 27/11/2008, 22:03 Quote Post

Kiedys w Tennessee bylem na starym cmentarzu
zolnierzy z czasow Cyvil War.Pochowani tam byli zolnierze obu stron.Pamietam dokladnie napis nad wejsciem "They all fought on the right side".Czyli mozemy powiedziec ze George Thomas i jemu podobni walczyli za Ameryke.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Darios
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 159
Nr użytkownika: 43.322

 
 
post 29/11/2008, 17:06 Quote Post

Oddałem głos na gen.Granta . Na pewno najlepszy dowódca Unii . Potrafił wykorzystać dużą przewagę liczebną i materiałową nad Konfederatami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 29/11/2008, 18:44 Quote Post

QUOTE(Darios @ 29/11/2008, 18:06)
Oddałem głos na gen.Granta . Na pewno najlepszy dowódca Unii . Potrafił wykorzystać dużą przewagę liczebną i materiałową nad Konfederatami.
*


Tylko w ramach wyjaśnienia - w kluczowych momentach kampanii vicksburgskiej w praktyce było nas mniej niż szarych. Weszliśmy między ich dwie armie... i jakby to powiedział dzielny kapitan Jack Sparrow: wypłyńmy w morze, a spryt i odwaga zwyciężą biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Darios
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 159
Nr użytkownika: 43.322

 
 
post 29/11/2008, 19:26 Quote Post

QUOTE
Tylko w ramach wyjaśnienia - w kluczowych momentach kampanii vicksburgskiej w praktyce było nas mniej niż szarych. Weszliśmy między ich dwie armie... i jakby to powiedział dzielny kapitan Jack Sparrow: wypłyńmy w morze, a spryt i odwaga zwyciężą biggrin.gif
[COLOR=red]

Nie z tego co się orientuję to przewagę liczebną miał gen.Grant - tak na lądzie , jak i na wodzie . Wszak to była operacja lądowo-wodna , dolicz jeszcze miażdżącą przewagę we flotylli rzecznej . To też miało znaczenie : dostawy drogą wodną oddziałów i zaopatrzenia oraz uniemożliwienie wycofania się garnizonowi Viksburga na drugi brzeg rzeki .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
rafalm
 

duc d'Albufera da Valencia
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.093
Nr użytkownika: 1.612

Rafal Malowiecki
 
 
post 29/11/2008, 19:28 Quote Post

Zagłosowałem na... drunk.gif ...za Vicksburg, choć bez przekonania huh.gif ale generałowi Lee i tak mógłby tylko buty czyścić tongue.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
andrzej d
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 201
Nr użytkownika: 36.967

andrzej de
Zawód: uczen
 
 
post 30/11/2008, 15:51 Quote Post

Ja głosowałem na Winfielda Scotta, bardziej ze względu na jego wcześniejsze osiągnięcia- postawę w wojnie brytyjsko-amerykańskiej, pełnienie funkcji głównodowodzącego w czasie wojny amerykańsko-meksykańskiej i dążenia na rzecz rozwoju technicznego armii niż za pełnioną w pierwszym roku wojny funkcję głównodowodzącego wojsk Unii. Nie bez powodu generał ten zaliczany jest do najlepszych dowódców w historii USA. Co do gen. Nathaniela Lyona to walczył on z konfederacją w Misourii, zajął jego stolicę Jefferson city, wygrał pod Boonville. Później przegrał jednak pod Wilson`s Creek i poniósł śmierć od ran. mimo wszystko na jego cześć nazwano 3 hrabstwa ( Czy zasłużenie to inna sprawa...). A że nie był dowódvą porównywalnym z Grantem, Shermanem czy chociażby Scottem to inna sprawa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 30/11/2008, 16:17 Quote Post

Nathaniel Lyon sprawił przede wszystkim swoimi nieodpowiedzialnymi i nielegalnymi działaniami, że wielu Missourańczyków wsparło Konfederację. Chwała mu za to smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
haze
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 73
Nr użytkownika: 35.846

Tomasz Zajac
 
 
post 30/11/2008, 21:57 Quote Post

I znowu emocjonalnie:) Po wczorajszym zakończeniu biografii Thomasa-głos oczywiście na niego.
"Ojczulek" Thomas- za solidną wiedzę wojskowa,dbałośc o logistyczną stronę operacji, nie szafowanie życiem żołnierzy, zdecydowanie w realizacji swych zamiarów, umiejętność współpracy z baaardzo ciężkimi i źle osądzajacymi go ludżmi (wiadomo którzy;))i jeszcze parę rzeczy z wielkim charakterem i szlachetnością na czele.
Oczywiście jak każdy popełniał błędy:)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Nurglitch
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.474
Nr użytkownika: 11.929

Piotr Smolañski
Zawód: Informatyk
 
 
post 30/11/2008, 23:15 Quote Post

Grant, choć uważam, że Sherman był tak samo kompetentnym dowódcą. Obaj ci generałowie mieli to, czego brakowało całej armii Unii przez większą część wojny, a czego prawie nigdy nie brakowało dowódcom Południa - agresję, ducha walki, pęd do przygwożdenia przeciwnika do ściany i bicia go aż przestanie być zdolny do stawiania oporu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej