Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bitwy i kampanie na Wschodzie 1861-65, Od Bull Run do Appomattox
     
general lee
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 150
Nr użytkownika: 26.565

 
 
post 22/01/2007, 10:31 Quote Post

A co do tego konfederackiego superbohatera to rzeczywiscie prawda w niektorych czesciach stanow widac wiecej flag konfederacji niz unii np.Tennessee gdzie takze odbyla sie ogromna ilosc zebran KKK
Najlepsze jest to ze jak ktos przybedzie z np.Nowego Yorku to malo nie dostaje zawalu gdy widzi flage konfederatow gdyz przez nich jest to uwazane jest za rownomierne z pokazaniem flagi swastyki lub portretu Hitlera wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 9/04/2007, 8:15 Quote Post

Dzisiaj kolejna rocznica kapitualacji Armii Północnej Wirginii pod Appomattox - 9 kwietnia 1865 r. generał porucznik U.S. Grant odebrał z rąk generała R.E. Lee kapitualcję tej sławnej rebelianckiej armii.

 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
bARTKULA
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 78
Nr użytkownika: 29.504

 
 
post 9/04/2007, 15:46 Quote Post

Więc wszystkie flagi do połowy masztu i ogłaszamy żałobę narodową. sad.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 9/04/2007, 17:55 Quote Post

Generale, jankesi powinni się cieszyć, że generał Lee zdecydował się poddać, a nie poszedł za radą niektórych oficerów namawiających do rozpuszczenia armii i walczenia sposobem partyzanckim dopóty ostatni jankes nie opuści Południa. Dopiero byście mieli sleep.gif .

Three hundred thousand Yankees
Is stiff in Southern dust;
We got three hundred thousand,
Before they conquered us;


Przegraliśmy, ale co z tego? Napoleon też przegrał. Polska też przegrała i to nie raz. Dobro niestety rzadko triumfuje sad.gif .

---

Na koniec dowcip smile.gif.

A farmer in his pickup truck in Alabama was driving across a bridge when he noticed a man standing on the rail of the bridge ready to jump to his death in the river below. The man stopped his truck, ran up to the man and said, "Hey fellow, why are you doing this?"

The man replied, "Well, I have nothing to live for."

The Alabama man replied, "Well, think of your wife and children!"

The jumper replied, "I have no wife or children."

The Alabama man then said, "Well, then think of your mother and father!"

The man replied, "Mom and Dad passed on many years back."

The Alabama man then said, "Well, think of General Robert E. Lee!"

The would-be jumper replied, "Who?"

With that the Alabama man said, "Jump, you stupid Yankee, jump!"
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 9/04/2007, 19:02 Quote Post

QUOTE
Generale, jankesi powinni się cieszyć, że generał Lee zdecydował się poddać, a nie poszedł za radą niektórych oficerów namawiających do rozpuszczenia armii i walczenia sposobem partyzanckim dopóty ostatni jankes nie opuści Południa. Dopiero byście mieli

Ja bym powiedział, że powinni cieszyć sie cywile Południa, bo wiele by wycierpieli gdyby przyszło pacyfikować rebelianckich desperatów.

I tego własnie za wszelką cenę pragnął uniknąć generał Sherman - za to z wdzięczności neo-konfederaci wyciągają pewne zdanie z listu do żony i używają go do wzmocnienia swojego arsenału pokazującego jakim też to Sherman był nieludzkim terminatorem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 9/04/2007, 19:13 Quote Post

QUOTE(The General @ 9/04/2007, 19:02)
Ja bym powiedział, że powinni cieszyć sie cywile Południa, bo wiele by wycierpieli gdyby przyszło pacyfikować rebelianckich desperatów.
*



Generale, niewątpie, że jankesi pokazali by swoje jeszcze gorsze mordercze oblicze dry.gif . Jednak czego się nie wycierpi dla wolności z rąk tyrana tongue.gif.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 17/09/2007, 18:49 Quote Post

Warto przypomnieć, że dzisiaj jest kolejna rocznica bitwy nad Antietam (17.09.1862) - najkrwawszego dnia tej wojny. Jakieś komentarze?
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.523
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
 
 
post 17/09/2007, 18:59 Quote Post

Alku!
To ja skomentuję - mam nadzieję, że zbliża się czas, iż moja książka o kampaniach wiodących nad Antietam wreszcie doczeka się publikacji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 17/09/2007, 21:48 Quote Post

QUOTE(The General @ 17/09/2007, 18:49)
Warto przypomnieć, że dzisiaj jest kolejna rocznica bitwy nad Antietam (17.09.1862) - najkrwawszego dnia tej wojny. Jakieś komentarze?


Chwała bohaterskim żołnierzom Południa walczącym o wolność i niepodległość wink.gif !
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
bARTKULA
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 78
Nr użytkownika: 29.504

 
 
post 18/09/2007, 21:37 Quote Post

QUOTE
Warto przypomnieć, że dzisiaj jest kolejna rocznica bitwy nad Antietam (17.09.1862) - najkrwawszego dnia tej wojny. Jakieś komentarze?


Po pierwsze - Chwała bohaterskim żołnierzom Południa walczącym o wolność i niepodległość smile.gif ! Oryginalny nie będę, ale zasłużyli! smile.gif

Po drugie - brawa dla A.P.Hilla że zdążył na czas respekt.gif

Po trzecie - mój kolega napisał kiedyś jajcarską piosnkę co się zaczynała : "Hej przyjacielu czy mnie jeszcze pamiętasz, walczyliśmy razem na polach Antietam..." laugh.gif
Potem było coś jeszcze o tym, że..." To ma ją być żołnierze UNII, a nie żebracy z RumUNII!" laugh.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
żwirek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 947
Nr użytkownika: 35.498

Stopień akademicki: prof. dr hab. med.
 
 
post 27/12/2007, 16:37 Quote Post

Czy Grant i Lee walczyli w jakiś bitwach bezpośrednio przeciwko sobie ?
Czy można na tej podstawie ocenić, który z nich był lepszym taktykiem ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 27/12/2007, 20:20 Quote Post

W 1864 Grant został głównodowodzącym armii Unii i zdecydował się towarzyszyć Armii Potomaku generała Meade'a w jej zmaganiach z Lee. Obaj generałowie spotkali się więc wiosną 1864 w tzw. Overland Campaign, która obejmuje bitwy od Wilderness do Cold Harbor (potem armie przeniosły się pod Petersburg). W niemal wszystkich bitwach tej kampanii Lee dysponując mniejszą armią zdołał powstrzymać nieprzyjaciela oraz zadać mu większe straty (generalnie pozostawał w defensywie). Lee wygrywał poszczególne rundy, ale przegrywał kampanię, bo po każdym zastopowaniu Grant wykonywał kolejne manewry flankujące i nieubłaganie parł w stronę Richmond. Można więc rzec, że Lee okazał się lepszym taktykiem, ale Grant był lepszym strategiem. I widać to nie tylko na podstawie tej kampanii.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
żwirek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 947
Nr użytkownika: 35.498

Stopień akademicki: prof. dr hab. med.
 
 
post 28/12/2007, 13:13 Quote Post

Dlaczego bitwy Wojny Secesyjnej zmieniły tak nagle swoje oblicze ?
Od bitew w stylu napoleońskim (Gettysburg) aż po okopy, jak w I wojnie światowej (końcówka wojny) ?
Czy był to wyraz geniuszu gen. Lee, który wiedział, jak najlepiej się bronić ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 28/12/2007, 23:20 Quote Post

W 1864 zmagania na obu frontach przeobraziły się w jedną nieustającą kampanię co było zgodne z założeniami Granta - armie Unii miały tak długo naciskać armie rebelii aż je zniszczą. 40 dni jakie upłynęły od przekroczenia rzeki Rapidan do Cold Harbor to była jedna wielka walka i manewrowanie, podczas których obie armie łącznie straciły prawie 100 tyś. żołnierzy. Jeden z historyków, który w ostatnim czasie szerzej zajmuje się tematem fortyfikacji twierdzi, że rozwój stosowania umocnień był bardziej wynikiem ciągłej bliskości obu armii niż spowodowała to niszczycielska siła ognia. Logiczne jest, że świadomość bliskości nieprzyjaciela powodowała, że żołnierze budowali umocnienia aby ułatwić sobie obronę w przypadku ataku. Dobrze ufortyfikowany odcinek można było także bronić mniejszymi siłami, co było szczególnie istotne dla południowców. Inna sprawa, że w 1864 żołnierze byli już doświadczeni, a wystarczająco dużo romantycznych bohaterów dostało już bilet na Sąd Ostateczny.

Jesli chodzi o generała Lee - już na rzeką North Anna wiedział, że przegra tą kampanię, jeśli nie wyrwie inicjatywy z rąk Granta. Nie zdołał tego zrobić i jesienią 1864 Grant unieruchomił ANV pod Petersburgiem. Jej koniec był tylko kwestią czasu, a po zwycięstwie Lincolna los całej rebelii został przypieczętowany.
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Rian
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.179
Nr użytkownika: 6.598

Stopień akademicki: mgr
Zawód: politolog
 
 
post 30/12/2007, 17:13 Quote Post

Moze wyprawa Early'ego do Shennandoah i pod Waszyngton miala na celu odciagniecie Granta spod Richmond???? Gdyby Early zdazyl na czas - moze zdolalby zajac Waszyngton - a to chyba zmusiloby Granta do odeslania czesci sil na Polnoc. W kazdym badz razie - upadek Waszyngtonu (chocby czasowy) - mogl przyniesc wielki wstrzas polityczny a moze i sklonic strony do rokowan (albo sklonic panstwa europejskie do opowiedzenia sie po stronie Poludnia).
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

3 Strony < 1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej