Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Stosunek żołnierzy AK do NSZ i AL
     
Fuser
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.762
Nr użytkownika: 15.418

 
 
post 4/06/2017, 13:36 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 4/06/2017, 14:25)
QUOTE(Fuser @ 4/06/2017, 13:15)
QUOTE(gtsw64 @ 4/06/2017, 14:12)
QUOTE(Fuser @ 4/06/2017, 12:47)
QUOTE(gtsw64 @ 4/06/2017, 13:08)
Należy zaznaczyć, że brygada praktycznie w całym stanie z pomocą Niemców przedostała się do strefy amerykańskiej unikając jakichkolwiek represji UB a przede wszystkim NKWD.
*


Ale to z tego co gdzieniegdzie czytałem ma o nich bardzo dobrze świadczyć.
*


Że poprzez kolaborację z faszystami "udało " im się przedostać do strefy amerykańskiej ma o "Nich" dobrze świadczyć confused1.gif
W jakim kontekście?
*


W tym, że "za pięć dwunasta" uniknęli strat zarówno z rąk niemieckich jak i sowieckich.
*


To raczej tchórzostwo i cwaniactwo w stosunku do pozostałych w kraju kolegów nsz-owców, którzy z "Ich" powodu byli szczególnie maltretowani.
*


A AK-owcy czemu byli maltretowani? Czemu nazywano ich "zaplutym karłem reakcji"? Czemu rozpowszechniano karykatury dowódcy AK T. Komorowskiego w mundurze SS?
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 4/06/2017, 13:43 Quote Post

QUOTE
A AK-owcy czemu byli maltretowani? Czemu nazywano ich "zaplutym karłem reakcji"

To jednak trochę "coś" innego niż być oskarżonym o kolaborację z faszystami. Tym bardziej, że wszyscy walczyli z okupantem niemieckim.

QUOTE
Komorowskiego w mundurze SS?

Teraz prezentuje się Tuska.
To zwykła komunistyczna propaganda.

Jak wiemy Komorowski nigdy nie kolaborował a Hubert Jura "Tom" jak najbardziej.

Ten post był edytowany przez gtsw64: 4/06/2017, 13:54
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Fuser
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.762
Nr użytkownika: 15.418

 
 
post 4/06/2017, 15:17 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 4/06/2017, 14:43)
QUOTE
A AK-owcy czemu byli maltretowani? Czemu nazywano ich "zaplutym karłem reakcji"

To jednak trochę "coś" innego niż być oskarżonym o kolaborację z faszystami.
*


Przecież AK-owcy też byli oskarżani o współpracę z Niemcami i więzieni pod takimi zarzutami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 4/06/2017, 16:15 Quote Post

QUOTE(Fuser @ 4/06/2017, 15:17)
QUOTE(gtsw64 @ 4/06/2017, 14:43)
QUOTE
A AK-owcy czemu byli maltretowani? Czemu nazywano ich "zaplutym karłem reakcji"

To jednak trochę "coś" innego niż być oskarżonym o kolaborację z faszystami.
*


Przecież AK-owcy też byli oskarżani o współpracę z Niemcami i więzieni pod takimi zarzutami.
*


Ale były to zwykłe pomówienia bez faktów współpracy.
UB czy NKWD "raczej" nie traktowała ich jako kolaborantów tylko wrogów komunizmu.
Żołnierzy NSZ traktowano jako kolaborantów i faszystów. Ponieważ mieli dowody (Brygada Świętokrzyska).
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Fuser
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.762
Nr użytkownika: 15.418

 
 
post 4/06/2017, 16:39 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 4/06/2017, 17:15)
QUOTE(Fuser @ 4/06/2017, 15:17)
QUOTE(gtsw64 @ 4/06/2017, 14:43)
QUOTE
A AK-owcy czemu byli maltretowani? Czemu nazywano ich "zaplutym karłem reakcji"

To jednak trochę "coś" innego niż być oskarżonym o kolaborację z faszystami.
*


Przecież AK-owcy też byli oskarżani o współpracę z Niemcami i więzieni pod takimi zarzutami.
*


Ale były to zwykłe pomówienia bez faktów współpracy.
UB czy NKWD "raczej" nie traktowała ich jako kolaborantów tylko wrogów komunizmu.
Żołnierzy NSZ traktowano jako kolaborantów i faszystów. Ponieważ mieli dowody (Brygada Świętokrzyska).
*


Przecież wiadomo, że sami wraz z czynnikami partyjnymi decydowali, kto był wrogiem, a kto nie, niezależnie od faktów. Plugawiono historię Armii Krajowej oskarżeniami o kolaborację z Niemcami, a więzieni Niemcy byli traktowani lepiej od AK-owców.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 5/06/2017, 13:29 Quote Post

Kolego Fuser to są słowa żołnierza NSZ oraz więźnia UB:
QUOTE
Brygada dała komunistom niebezpieczną broń do ręki. Posiadając niezbite dowody współpracy brygady z Niemcami, nie trudno przyszło komunistom obarczyć odpowiedzialnością całe NSZ, a nawet AK. ..... Z winy brygady zginęło w więzieniu wielu wartościowych ludzi. Każdy członek NSZ był traktowany przez UB, jak kolaborant niemiecki.

Interpretuj je jak chcesz.
Ja mam swoje zdanie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Fuser
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.762
Nr użytkownika: 15.418

 
 
post 9/06/2017, 16:45 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 5/06/2017, 14:29)
Kolego Fuser to są słowa żołnierza NSZ oraz więźnia UB:
QUOTE
Brygada dała komunistom niebezpieczną broń do ręki. Posiadając niezbite dowody współpracy brygady z Niemcami, nie trudno przyszło komunistom obarczyć odpowiedzialnością całe NSZ, a nawet AK. ..... Z winy brygady zginęło w więzieniu wielu wartościowych ludzi. Każdy członek NSZ był traktowany przez UB, jak kolaborant niemiecki.

Interpretuj je jak chcesz.
Ja mam swoje zdanie.
*


Ja nie interpretuję jego słów. O kolaborację z Niemcami (tak jak o szpiegostwo, czy działalność antykomunistyczną podczas okupacji) oskarżano niezależnie od faktycznej winy. Prawdziwi kolaboranci i zbrodniarze niemieccy mieli się przy tym całkiem dobrze. I tyle z mojej strony w tej kwestii.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Pomorski Wilk
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 493
Nr użytkownika: 98.859

Pepper
Stopień akademicki: Mgr in¿.
Zawód: In¿ynier
 
 
post 9/06/2017, 17:11 Quote Post

AK popełniła błąd, bo powinna sama była tępić AL. I zapewne miała taką siłę, że nie musiała współpracować z Niemcami, aby ich rozbić.
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Czytelnik123
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 102.223

Konrad Sawiñski
Stopień akademicki: mgr
Zawód: urzednik
 
 
post 26/08/2017, 9:37 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 1/06/2017, 21:03)
Jak tu wskazali przedmówcy tamte czasy i tematy są niejednoznaczne. To komuniści w czasach PRL starali się klasyfikować ruch partyzancki. Mieli ku temu powody a i środki. Chciałbym tu przytoczyć pewną historię opartą na wspomnieniach Józefa Wyrwy ps "Furgalski", Stary". pt: "Pamiętniki partyzanta" (wydanie drugie).
Krótki życiorys.
Swoją walkę o Polskę rozpoczął we wrześniu w batalionie Obrony Narodowej 4 Pułku Piechoty Legionów. Po powrocie do domu od razu nawiązuje współpracę z oddziałem mjr Hubala. Jako inspektor wojskowy koneckiego Okręgu ZWZ był łącznikiem z mjr Hubalem. Ta działalność trwała około dwa lata. W tym czasie ciągle się urywał ścigany przez Niemców. Z powodu konspiracji jego syn oraz córka również musieli się ukrywać, a żona musiała zmieniać miejsca zamieszkania.
Po dwóch latach skrajnie niebezpiecznej działalności zostaje przez Komendę Obwodu Koneckiego AK przeniesiony w stan spoczynku. Oczywiście, że nie mógł spokojnie wrócić do domu. Znali Go nie tylko Niemcy ale również i inne organizacje. Bardzo szybko zgłosili sie przedstawiciele BCH i NSZ. Wstępuje w szeregi NSZ i organizuje oddział partyzancki pod swoim dowództwem. W czerwcu 1944 roku wstępuje wraz z oddziałem w szeregi 25 PP AK. Po rozbrojeniu (razem z synem) ścigany i więziony przez UB nie widząc dalszej możliwości walki ucieka na zachód.

Na Jana Wyrwę zorganizowano zamach. Rozkaz zamachu wydała Komenda Obwodu AK w Końskich a jego wykonawcą został d-ca oddziały GL "Żbik" Wł. Staromłyński.
Fragmenty:
QUOTE
Żbik przybył do wsi sankami. Po zorientowaniu się w sytuacji rzucił się do ucieczki. W pościgu został ranny a następnie ujęty przez ludzi "Toma" (też ciekawa postać). Zawiadomił mnie specjalnie wysłany partyzant. Napad w Kaliszowach był ogólnie znany. Udałem się natychmiast do chałupy w której znajdował się "Żbik". Wyjawiłem kim jestem. Przypomniałem rannemu, że ma na sumieniu śmierć moich trzech ludzi, zamordowanych w Kaliszowach. "Żbik" nie zaprzeczył. "Wiem, że mnie rozłupiecie-oświadczył- nie potrzebuję usprawiedliwiać się kłamstwem, na nic by sie to przydało. Zasadzkę w Kaliszowach urządziłem na rozkaz "Wrony" który działał w porozumieniu z Komendą Obwodu AK w Końskich, możecie to sprawdzić".

QUOTE
Zakomunikowałem "Wronie" oświadczenie "Żbika" i zapytałem czy jest to zgodne z prawdą. "Wrona" zbladł. Wystraszona żona, nie mogą zapanować nad nerwami, uprzedziła męża w odpowiedzi."To nie prawda, proszę pana, mąż nie jest winien- wyjaśniła szybko- rozmowa męża ze "Żbikiem" toczyła się w naszym mieszkaniu, w mojej obecności, to był rozkaz z Końskich, Nie męża".

cdn
*



Co do tej sprawy są i inne przekazy, bezpośrednie i od osób, które dobrze znały ten problem, więc...

Końcówka roku 1943 przyniosła tragiczne w swoich skutkach wydarzenia na Ziemi Koneckiej. Trafnie oddaje ich sens rozdział o historii AK na tym terenie pn. Rozgardiasz http://akokregkielce.pl/konskie.html „Trudniej przebiegały rozmowy scaleniowe z Narodową Organizacją Wojskową. Na szczeblu centralnym odpowiednią umowę podpisano już latem 1942 roku, ale spowodowała ona rozłam w NOW. „Rozłamowcy” utworzyli Narodowe Siły Zbrojne. (…) Fiaskiem zakończyły się rozmowy w sprawie przyłączenia organizacji do AK. Co więcej Komendant Obwodu wydał rozkaz likwidacji byłego oficera AK, Józefa Wyrwy, dawniej „Furgalski”, teraz „Stary”. Odszedł z AK i z częścią podległych sobie ludzi przeszedł do NSZ. Powodem wydania wyroku była jednak pogłoska, że utrzymuje zażyłe stosunki z lejtnantem żandarmerii z Radoszyc – Konradem Kordtem, w domyśle współpracuje. W pierwszej połowie listopada liczący około 20 żołnierzy Kedywu Obwodu pod dowództwem „Jerzego” wzmocniony przez patrol dywersyjny placówki Sworzyce, przeprowadził na „Starego” zasadzkę we wsi Koliszowy. W strzelaninie zginął jeden z żołnierzy „Starego”, a dwaj inni zostali aresztowani.”

Antoni Piwowarczyk ps. "Wąsowicz", żołnierz Batalionów Chłopskich, generał brygady Wojska Polskiego (wywiad z 1998 r.): „Początek konfliktu tej tragicznej w skutkach historii wiąże się (…) z osobą nauczyciela z Lipy – Józefem Wyrwą ps. „Stary” „Furgalski” (…) Do ZWZ należał chyba do 1942 r. Pełnił funkcję, coś w rodzaju komendanta podobwodu (na trzy gminy). Konflikt pomiędzy Wyrwą a Komendantem Obwodu J. Stoińskim ps. "Brzoza”, „Górski”, powstał na tle samowolnych skoków na spółdzielnie, jakie robił Wyrwa. Nie rozliczał się również z pieniędzy, które były często zdobywane w porozumieniu z pracownikami spółdzielni. Przyciśnięty przez „Górskiego” „Stary” zmienił przynależność organizacyjną. Przeszedł do NOW, a później do NSZ. Podobno za te wyczyny, jak i zdradę organizacji na Wyrwie ciążył wyrok z rozkazu Komendanta Głównego ZWZ – wtedy Sosnowskiego. Po śmierci „Górskiego” (początek listopada 1942 r.), całą dywersję przejął „Jerzy” (Józef Madej, d-ny żołnierz Hubala, z BCh). „Mateusz” (Jan Świeczka) postanowił zrobić porządek. Wydał rozkaz zlikwidowania „Starego”. Wykonanie padło na dywersję (u „Jerzego” był wtedy „Żbik” – Staromłyński z GL). Oddział „Jerzego” zrobił zasadzkę w Koliszowach, gdzie zbierał się oddział „Starego”. Wyrwa spryciarz, uratował głowę, a zupełnie niepotrzebnie wzięci do niewoli dwaj chłopcy z Końskich (Rozdziałowski i Leszczyński) zostali rozstrzelani. Egzekutorem był „Żbik””

Tadeusz Chmielowski ps. „Klon”, „Bartek”, żołnierz AK Obwodu Końskie (Wagary ze stenem): „Wpadli natomiast w ręce oddziału „Jerzego” dwaj młodzi ludzie z Końskich: Henryk Leszczyński i Stanisław Rozdziałowski. Okazało się ponoć, że znalezione przy nich pistolety to broń zdobyta przez Niemców w dniu 3.08.1943 r. na „Wilku” – Józefie Domagale i jego patrolu. Broń ta, łącznie z pistoletami maszynowymi została przez hitlerowców przekazana jakoby „Staremu”. Następnego dnia odbył się sąd polowy nad pojmanymi NSZ-owcami. Składałem zeznania jako świadek obrony (…) Zaniepokoił mnie sposób identyfikacji broni znalezionej przy zatrzymanych. „Jerzy” spojrzał tylko na numery fabryczne i bez najmniejszego wahania oświadczył, że jeden z pistoletów należał do „Wilka”. Skąd ta pewność? Gdyby mnie w tym czasie zapytano o numer broni moich najbliższych przyjaciół, nie byłbym przecież w stanie tego spamiętać. Nie brałem udziału w dalszych obradach sądu – jak się okazało po kilku godzinach – skazał obydwu żołnierzy na śmierć (…) Znamienne, że do składu sędziowskiego nie powołano mnie (…) natomiast znalazł się w sądzie „Żbik”, z obcej przecież formacji (…) Nieświadomi wyroku skazańcy zjedli, wraz z sędziami i pozostałymi osobami, smaczny obiad, po czym razem z oddziałem „Jerzego” pomaszerowali w stronę Ruskiego Brodu. Żegnałem ich pewny, że zostali przyjęci do oddziału i wkrótce się spotkamy. Niewiele minut później usłyszałem dwa stłumione wystrzały, a wkrótce po tym pojawił się jeden z żołnierzy „Jerzego” przynosząc buty, jednego z zastrzelonych.”

Antoni Piwowarczyk ps. "Wąsowicz": „Skutki tego (zasadzki w Koliszowach) były tragiczne. NSZ zmobilizował swoje oddziały, nad którymi dowództwo objął kpt. Hubert Jura ps. „Tom”. Spacyfikowano Ruski Bród (miejsce „Jerzego” i jego oddziału), czterech zabitych, następnie Pardołów (…) tam po odejściu oddziału „Jerzego” znalazł się „Żbik” (jedenastu zabitych w tym „Żbik”) i inne karne porachunki.”
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Andrea$
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.962
Nr użytkownika: 45.545

Zawód: student
 
 
post 26/08/2017, 12:14 Quote Post

QUOTE
To raczej tchórzostwo i cwaniactwo w stosunku do pozostałych w kraju kolegów nsz-owców, którzy z "Ich" powodu byli szczególnie maltretowani.


Ocalono od komunistycznych katowni ponad tysiąc ludzi.
NSZ byłoby tępione tak samo zaciekle przez komunistów, gdyby BŚ pozostała w Polsce. Przypomnij sobie działania zbira ''Cienia''.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Czytelnik123
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 102.223

Konrad Sawiñski
Stopień akademicki: mgr
Zawód: urzednik
 
 
post 26/08/2017, 16:41 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 4/06/2017, 12:45)
Niestety będzie piętrówka sad.gif
W nawiązaniu do poprzedniego postu, jeszcze jeden fragment wspomnień:
QUOTE
"Po wieli latach "Kruk" (Jan Maciążek) uczestnik wypadków w Kaliszowach: ... Natomiast "Mściwojowi" i "Prawdzicowi" (partyzanci Wyrwy) jak sie później okazało, połamano ręce, żebra i powybijano szczęki, wrzucając ich ciała następnie do stawu. Oprawcy okazali trudny do zrozumienia sadyzm i zwyrodnienie. Szef tych oprawców, "Żbik"- Władysław Staromłyński, był typowym bandziorem i głównym winowajcą zbrodni. Najbardziej denerwuje mnie fakt-podkreśla "Kruk"-że nazwisko tego zbrodniarza "Żbika" jest umieszczone na Tablicy Pamięci Narodowej na cmentarzu w Końskich, obok nazwisk prawdziwych bohaterów".

*



W relacji BEZPOŚREDNIEGO świadka wygląda to zupełnie inaczej (poniżej).

Tadeusz Chmielowski ps. „Klon”, „Bartek”, żołnierz AK Obwodu Końskie (Wagary ze stenem): „(Po zasadzce w Koliszowach)Wpadli natomiast w ręce oddziału „Jerzego” dwaj młodzi ludzie z Końskich: Henryk Leszczyński i Stanisław Rozdziałowski. Okazało się ponoć, że znalezione przy nich pistolety to broń zdobyta przez Niemców w dniu 3.08.1943 r. na „Wilku” – Józefie Domagale i jego patrolu. Broń ta, łącznie z pistoletami maszynowymi została przez hitlerowców przekazana jakoby „Staremu” (Józef Wyrwa, na którego AK wydało wyrok i stąd zasadzka w Koliszowach zorganizowana przez "Jerzego"). Następnego dnia odbył się sąd polowy nad pojmanymi NSZ-owcami. Składałem zeznania jako świadek obrony (…) Zaniepokoił mnie sposób identyfikacji broni znalezionej przy zatrzymanych. „Jerzy” spojrzał tylko na numery fabryczne i bez najmniejszego wahania oświadczył, że jeden z pistoletów należał do „Wilka”. Skąd ta pewność? Gdyby mnie w tym czasie zapytano o numer broni moich najbliższych przyjaciół, nie byłbym przecież w stanie tego spamiętać. Nie brałem udziału w dalszych obradach sądu – jak się okazało po kilku godzinach – skazał obydwu żołnierzy na śmierć (…) Znamienne, że do składu sędziowskiego nie powołano mnie (…) natomiast znalazł się w sądzie „Żbik”, z obcej przecież formacji (…) Nieświadomi wyroku skazańcy zjedli, wraz z sędziami i pozostałymi osobami, smaczny obiad, po czym razem z oddziałem „Jerzego” pomaszerowali w stronę Ruskiego Brodu. Żegnałem ich pewny, że zostali przyjęci do oddziału i wkrótce się spotkamy. Niewiele minut później usłyszałem dwa stłumione wystrzały, a wkrótce po tym pojawił się jeden z żołnierzy „Jerzego” przynosząc buty, jednego z zastrzelonych.”

Kto "ubarwia" (mówiąc oględnie) rzeczywistość i tak bardzo zagmatwaną? "Kruk" czy Chmielowski? Rodzi się pytanie: kogo tak naprawdę oskarża "Kruk" - wyrok sądu polowego Armii Krajowej Obwodu Końskie, sprawowany przez ówczesnego dowódcę tamtejszego Kedywu Józefa Madeja "Jerzego" i jego samego? Staromłyński "Żbik" - wspomniany przez "Kruka" - był wcześniej w GL (wspomina o tym Chmielowski), a po rozbiciu jego oddziału Józef Madej przyjął go w swoje szeregi. Czy dlatego w latach '90, kiedy powstała relacja Maciążka, nadawał się doskonale na "kozła ofiarnego", co wykorzystał "Kruk"? Dlaczego zatem nie skorzystał z tej "furtki" Chmielowski, na którego NSZ po tych wydarzeniach także wydało wyrok śmierci (wspomina o tym w "Wagarach ze stenem"). Nierzeczywiste - wobec jasnej relacji, powtarzam BEZPOŚREDNIEGO świadka - wydają się także oskarżenia o bestialstwo... A zginęli nie tylko Ci dwaj żołnierze NSZ (z wyroku sądu polowego).

gen. bryg. Antoni Piwowarczyk ps. "Wąsowicz" (m.in. z-ca Obwodu AK w Końskich): „Skutki tego (zasadzki w Koliszowach i sądu polowego) były tragiczne. NSZ zmobilizował swoje oddziały, nad którymi dowództwo objął kpt. Hubert Jura ps. „Tom”. Spacyfikowano Ruski Bród (miejsce „Jerzego” i jego oddziału), czterech zabitych, następnie Pardołów (…) tam po odejściu oddziału „Jerzego” znalazł się „Żbik” (jedenastu zabitych w tym „Żbik”) i inne karne porachunki.”

Ten post był edytowany przez Czytelnik123: 26/08/2017, 16:44
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 27/08/2017, 10:14 Quote Post

Nie jestem znawcom tego tematu i powiem szczerze, że nie spieszno mi do poznawania "polskiego piekiełka partyzanckiego".
Post napisałem pod wpływem lektury "Pamiętniki partyzanta" Józef Wyrwa.
W tym przypadku są jedynie słowa przeciwko słowom. Ja uwierzyłem panu Wyrwie. (polecam przeczytanie jego wspomnień).
Niestety ale wszelkiego rodzaju wspomnienie są raczej marnym (gdy wypowiadają się strony) materiałem poznawczym.
QUOTE
Do ZWZ należał chyba do 1942 r

Wyrwa współpracuje z ZWZ w zasadzie od początku jako kontakt między Hubalem a Komendą ZWZ. Czyli nie jakieś "chyba" a konkret.
QUOTE
Przyciśnięty przez „Górskiego” „Stary” zmienił przynależność organizacyjną. Przeszedł do NOW, a później do NSZ. Podobno za te wyczyny, jak i zdradę organizacji na Wyrwie ciążył wyrok z rozkazu Komendanta Głównego ZWZ

Nic nie wspomina się o przeniesieniu "Starego" w stan spoczynku ( a wspomina o tym nawet Wiki)
Poza tym Komenda ZWZ bardzo rozrzutnie szafowała wyrokami śmierci. Wydała go również na "Hubala".
Można tak dyskutować w nieskończoność.

W tej chwili czytam książkę Dariusza Gołębiowskiego "Krak" "Burza nad Czarną" opis dziejów 25 PP AK Ziemi Piotrkowskiej.
Autor wspomina (niestety bardzo krótko), że "Stary" ma krew na rękach partyzantów z GL. Potwierdzało by to raczej wersję Wyrwy, że próbę jego likwidacji dokonał "Żbik" GL a nie "Jerzy" z AK.
QUOTE
. W pierwszej połowie listopada liczący około 20 żołnierzy Kedywu Obwodu pod dowództwem „Jerzego” wzmocniony przez patrol dywersyjny placówki Sworzyce, przeprowadził na „Starego” zasadzkę we wsi Koliszowy

Zasadzkę pod wsią Kaliszowy Wyrwa opisuje na stronie 150-155.
Kto mówi prawdę?
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej