Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Rany bitewne,
     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 15/09/2009, 19:56 Quote Post

Wiele mówi się o (np w "Pieśni o rolandzie") nt. rycerza,który walczy choć "mózg uszami mu się wylewa" Co wiadomo o przypadkach lżej lub ciężej ranionych wojowników, którzy kontynuowali walkę (takich jak choćby ranny Harold), jakie macie wiadomości na temat "śmiertelności" i lokalizacji ran w średniowiecznych (i nie tylko) starciach? Ja znalazłem coś takiego nt. bitwy pod Visby: http://www.webscription.net/chapters/14391...9132828___4.htm
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.515
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 15/09/2009, 20:07 Quote Post

No, informacje z Visby są ciekawe.

Ja tu mam trochę skromnych przykładów:
Tu w mniej więcej połowie jest efekt ciosu mieczem na czaszce jakiegoś 20 letniego biedaka.

Raczej nie kontynuował.

Tu na samym końcu, ciekawa rana do dyskusji, ja sam nie mogę uwierzyć w proponowane wyjaśnienie, może to jednak topór. Też ciekawe.

Jak przypomnę sobie coś więcej to wrzucę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 15/09/2009, 20:18 Quote Post

QUOTE
Atli delivered a blow with his sword that sliced through Gunnar's shield and part of Gunnar's knee. Atli's next blow killed Gunnar.
mam wrażenie, że takie opowieści, tak jak i widywane w ikonografii z późniejszego średniowiecza są raczej wskazaniem na wyjatkowy potencjał ciosu (a więc również na nadludzką siłe zadającego), być może zdarzały sie ale nie sadzę, by były regułą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.515
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 15/09/2009, 20:25 Quote Post

Trochę mi się pomyliło, zaktualizowałem już link, mówiłem o dziwnej ranie na kości udowej (zdjęcie i teoria piszącego).
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 15/09/2009, 20:34 Quote Post

QUOTE
(zdjęcie i teoria piszącego).
pytanie (chyba do patologa) czy i jak szybko tego typu odprysk (jak widać kość nie została rozczepiona) może wyeliminować wojownika z walki?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.515
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 15/09/2009, 20:40 Quote Post

QUOTE(lancelot @ 15/09/2009, 20:34)
pytanie (chyba do patologa) czy i jak szybko tego typu odprysk (jak widać kość nie została rozczepiona) może wyeliminować wojownika z walki?
*



Jeśli faktycznie cios był tak potężny, że skompresował wszystko między kolczugą a kością, tak żeby pierścien mógł zadrapać kość, to znaczek na kości jest IMO najmniejszym problemem ofiary.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 15/09/2009, 20:58 Quote Post

Jasne, że nie, zastanawiam się tylko czy tak raniony wojownik był w stanie kontynuować walkę, wbicie oczka kolczugi w kość świadczy o potędze ciosu ale także o tym, że pancerz nie został przebity, jak widzimy kość pozostała właściwie cała, mogło się więc skończyć na dużym sińcu, osobiście nan sporo wgłębień w kości goleniowej i jakoś żyję.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 15/09/2009, 21:08 Quote Post

Tu jako patolog.Mamy na zdjeciu kosc udowa, jest raczej trudno powiedziec ze zdjecia czy pacjent (ranny) umarl zaraz po uderzeniu i czy wlasnie to uderzenie bylo przyczyna smierci.Mogla to byc rownie dobrze rana glowy,czaszka nie pokazana na zdjeciu. mogla to byc rowniez rana brzucha z urazem aorty.Jesli byl to uraz po ktorym czesc zbroi wbila sie w kosc udowa, to raczej powinna byc ona kolo kosci udowej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 15/09/2009, 21:14 Quote Post

Jasne, pytanie tylko, czy ta konkretna rana (nie przebijająca pancerza tylko wbijająca go w kość mogła i czy musiała spowodować śmierć lub niezdolność denata do dalszej walki (zakładając, że był za pewne naładowany adrenaliną)?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 15/09/2009, 21:33 Quote Post

Prawdopodobnie nie.Jest to prawa kosc udowa, a wlsciwie jej przod, nie przebiebaja tam zadne specjalnie wazne naczynia krwionosne, ktorych zranie nie moglo spowodowac smierc.Zreszta z samego tekstu nie wyglada ze byla to rana smiertelna.Jak juz napisalem powyzej.Nie wiemy czy jest to jedyna rana.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
dzigi
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 72.595

Zawód: uczen
 
 
post 21/07/2013, 23:28 Quote Post

Witam, chciałbym zebrać jak najwięcej informacje dotyczących obrażeń odnoszonych na polach bitew średniowiecznych oraz ciekawych przypadków jakie znacie (strzała w głowie itp.) Do tej pory udało mi się znaleźć nie co informacji w tym temacie:

artykuł ze strony Wojskowego Instytutu Medycznego: http://www.wim.mil.pl/index.php?option=com...sk=view&id=1378

a także:

http://www.polityka.pl/historia/1525293,1,...-zolnierze.read

http://histmag.org/Szkocja-zrekonstruowano...go-rycerza-4314

Poza internetem w którejś z książek pojawiła się historia krzyżaka który trafiony bełtem w czaszce został przetransportowany do Elbląga by tam mu go usunięto.
Program "Warrior Graveyard - Ghost of the Crusaders" gdzie są zaprezentowane obrażenie jakie zachowały się na kościach krzyżowców z Jacob's Fort (https://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Jacob's_Ford)

Ten post był edytowany przez dzigi: 22/07/2013, 20:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej