Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Feminizm, ruch/ideologia XX wieku
     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 24/05/2007, 22:05 Quote Post

QUOTE
Ze strzępków informacji, które przeciekły do prasy i do historyków, wynika, że już w połowie lat 50. rezydenci rosyjskich służb specjalnych zwracali uwagę na szerokie możliwości operacyjne, wynikające z ewentualnego wykorzystania tworzących się ruchów feministycznych. Ich zdaniem, coraz większe zainteresowanie i coraz większa popularność tych ruchów musiały w najbliższej przyszłości zapewnić im większe wpływy polityczne, większe źródła dochodów i ogromną społeczną popularność. Wszystkie te czynniki – zdaniem specjalistów z KGB i GRU – mogły być wykorzystane dla krzewienia proletariackiej rewolucji na świecie.


więcej

Czy rzeczywiście feminizm był to ruch inspirowany, finansowany i kierowany przez KGB/GRU czy też jest to przesada?
Jakie jest wasze zdanie na temat samego feminizmu i jego roli w historii.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
leszek
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.859
Nr użytkownika: 3.472

Zawód: BANITA
 
 
post 24/05/2007, 22:58 Quote Post

Wiązanie feminizmu z KGB to rzeczywiście przesada o GRU (wywiad wojskowy) już nie wspominając. Ruch feministyczny ma swoje początki w XIX wieku w ruchu sufrażystek. Wtedy chodziło o przyznanie kobietom praw wyborczych. Obecnie feminizm skupia się na dążeniu do zrównania obu płci w prawach politycznych i społecznych. Ruch ten nie jest scentralizowany dlatego też zainteresowanie nim wywiadów wygląda na bajkę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Robert Kennedy
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 41.396

Zawód: student
 
 
post 13/02/2008, 17:19 Quote Post

Wygląda albo i nie.
Pat Buchanan widzi związek pomiędzy marksizmem szkoły frankfurckiej a feminizmem. Ale fakt faktem, że nie ma to związku z KGB.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 13/02/2008, 18:11 Quote Post

Wykorzystywać- napewno mogli próbować, koniec końców każdy ruch próbujący dokonać zmian był ich potencjalnym sprzymierzeńcem. Pytanie czy próbowali i na ile im to wychodziło. Moim zdaniem to trochę szukanie na siłę agentów wszędzie gdzie tylko można, trochę jak socjalistyczne dopisywanie bikiniarzom ideologii wywrotowców na pasku imperializmu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 22/10/2008, 20:08 Quote Post

QUOTE
Do podpalania kościołów katolickich wezwały hiszpańskie feministki. W porcie w Walencji rozdawały one pudełka zapałek, a także ulotki, na których widniał rysunek palącej się świątyni i napis: „Jedyny kościół, który oświeca, to ten, który płonie. Miej swój wkład!”.


http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1224660917

Wojujący feminizm z tolerancją w zaciśniętej pięści censored.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.499
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 23/10/2008, 17:33 Quote Post

Ja do feministek czuję respekt. Wmówić tysiącom normalnych kobiet taką niebotyczną bzdurę, że dla baby prawdziwym zagrożeniem jest chłop a nie druga baba- duża, duuuża sztuka!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
szerpa_z_chogori
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Nr użytkownika: 46.814

Stopień akademicki: mgr
Zawód: nauczyciel malarstwa
 
 
post 23/10/2008, 18:23 Quote Post

Kobiety bardzo szybko uświadomiły sobie, że są obywatelkami drugiej kategorii; zarabiają dużo mniej niż męzczyźni na tych samych, równorzędnych stanowiskach, nie awansują na stanowiska kierownicze choć są lepiej wykształcone niż męzczyźni,pierwsze są zwalniane z pracy, tworzą tzw. feminizację nędzy; pielęgniarki, lekarki, nauczycielki, urzędniczki, zarabiają tak mało, że nie są wstanie utrzymać rodziny, mają głodową emeryturę bo żyją dłużej, są połową społeczeństwa a w parlamencie mają tylko 10% przedstawicielek i w demokratycznych systemach tworzy sie męskie prawo, które jest przeciwko kobietom. Tak naprawdę trudno być kobietą dawniej i teraz, dyskryminacji nie ma końca, która trwa od 2000 lat.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Lugork
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 142
Nr użytkownika: 38.828

 
 
post 23/10/2008, 18:26 Quote Post

QUOTE(szerpa_z_chogori @ 23/10/2008, 18:23)
Tak naprawdę trudno być kobietą dawniej i teraz, dyskryminacji nie ma końca, która trwa od 2000 lat.
*


A nie przyszło Tobie do głowy, że może to wynikać z naturalnych różnic między płciami?
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.541
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 23/10/2008, 18:27 Quote Post

QUOTE
są połową społeczeństwa a w parlamencie mają tylko 10% przedstawicielek

Ale stanowią ponad połowę elektoratu! Widać jedna kobieta nie chce głosować na inną kobietę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.499
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 23/10/2008, 21:51 Quote Post

QUOTE(szerpa_z_chogori @ 23/10/2008, 19:23)
Kobiety bardzo szybko uświadomiły sobie, że są obywatelkami drugiej kategorii; zarabiają dużo mniej niż męzczyźni na tych samych, równorzędnych  stanowiskach, nie awansują na stanowiska kierownicze choć są lepiej wykształcone niż męzczyźni,pierwsze są zwalniane z pracy, tworzą tzw. feminizację nędzy; pielęgniarki, lekarki, nauczycielki, urzędniczki, zarabiają tak mało, że nie są wstanie utrzymać rodziny, mają głodową emeryturę bo żyją dłużej, są połową społeczeństwa a w parlamencie mają tylko 10% przedstawicielek i w demokratycznych systemach tworzy sie męskie prawo, które jest przeciwko kobietom. Tak naprawdę trudno być kobietą dawniej i teraz, dyskryminacji nie ma końca, która trwa od 2000 lat.
*


Co za kupa banałów i stereotypów!
Np. od kiedy to wielkość emerytury zależy od płci? A nie od stażu pracy i zarobków?
Pielęgniarki, lekarki, nauczycielki, urzędniczki... Podaj konkretny przykład gdzie w tych instytucjach wysokość poborów u kobiety jest mniejsza niż u mężczyzny na równorzędnym stanowisku oczywiście, przy takim samym wykształceniu i takiej samej wysłudze lat!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 5/03/2009, 15:25 Quote Post

QUOTE(Kazimiera Szczuka)
Ale feministki, w odróżnieniu od ekologów, nie mogą dogadać się z jakimś dużym biznesem, który da nam pieniądze na naszą działalność, a my w zamian będziemy głosić idee, które będą rozkręcał biznes. Poza producentami prezerwatyw albo pigułek antykoncepcyjnych


http://fronda.pl/news/czytaj/tylko_gumki_i..._feministyczne0
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
hazdrubal
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 174
Nr użytkownika: 49.193

 
 
post 5/03/2009, 18:23 Quote Post

Ale o jakim feminiźmie mówimy tym lansowanym w TVN,Wysokich Obcasach czy medialnej Partii Kobiet czy te socjalfeministki osmieszane w liberalnych mediach które są w Nowej Lewicy P.Ikonowicza,Pracowniczej Demokracji,Młodych Socjalistach,OZZ Inicjatywa Pracownicza czy anarchofeministki z FA.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.868
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 8/03/2009, 2:22 Quote Post

Problem z feministkami jest taki iz jest to formacja postmodernistyczna która po osiagnięciu swych celów w różnych państwach , w róznych okresach próbuje uzasadnić swe istnienie domaganiem się juz nie ... uzasadnionych praw ale ... przywilejów w oparciu o banialuki i konkretne problemy z zastosowaniem konkretnych przepisów prawa ( jak owe rzadanie by w parlamencie było 50% kobiet , niezaleznie od tego czy są lepsze w tej kwestii od mężczyzn czy nie).
Pozdrawiam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
tuliusz1971
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 408
Nr użytkownika: 52.937

Pawel Hrankowski
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 9/04/2009, 4:08 Quote Post

Cóż feminizm w wojującym wydaniu jest delikadnie mówiac mało sympatyczny.Fatalną rzeczą jest jak niewielka mniejszość wypowiada się w imieniu dużej większości.Kiedyś niesamowitym skandalem było,jak Eliza Orzeszkowa odmówiła udania się na zesłanie za mężem,a następnie się z nim rozwiodła.Dzisiaj nad takim faktem przeszłoby się do porządku dziennego bez większego echa.Nie ma co wojować o pietruszkę,jedna pani realizuje się znakomicie jako t.zw.kura domowa,inna jako bussineswoman,jeszcze inna jako zakonnica.Ograniczenia obyczajowe dotyczące tej sfery (jakkolwiej pokutują jeszcze gdzieniegdzie) przeszły już do lamusa.Aha,zaznaczam,iż jestem mężczyzną (w celu uniknięcia nieporozumień)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 10/04/2009, 14:21 Quote Post



Co do istoty sprawy. Feminizm dzieli się na wiele odłamów (liberalny, konserwatywny, ekologiczny, komunistyczny, socjalistyczny), ale opinia publiczna zna tylko te "najbardziej krzyczące" feministki, czyli de facto te, które mają najmniej rozsądnych rzeczy do powiedzenia. Prawda jest taka, że "feminizm" to dzisiaj bardziej hasło, którym szermuje się w dyskusjach bez większego zrozumienia sprawy.
Faktem jest, jak to nakreślił Tuliusz, że początki feminizmu to epoka pozytywizmu. W Polsce Orzeszkowa i Konopnicka podłożyły "literackie" podwaliny pod ten ruch (że przypomnę felieton Orzeszkowej, bodajże o tytule "O kobietach"), ale czegóż one się wtedy domagały? Równości praw wyborczych, możliwości zdobycia wykształcenia. Świetnie pokazała to Orzeszkowa w powieści "Marta".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

6 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej