Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najlepszy aliancki dowódca ?
 
Najlepszy dowódca aliancki to kto ...??
George S. Patton [ 104 ]  [55.03%]
Douglas MacArthur [ 11 ]  [5.82%]
Dwight D. Eisenhower [ 19 ]  [10.05%]
Omar N. Bradley [ 7 ]  [3.70%]
Barnard L. Montgomery [ 18 ]  [9.52%]
Harold Alexander [ 4 ]  [2.12%]
Archibald Wavell [ 3 ]  [1.59%]
George C. Marshall [ 6 ]  [3.17%]
Claude Auchinleck [ 7 ]  [3.70%]
inny [ 10 ]  [5.29%]
Suma głosów: 189
Goście nie mogą głosować 
     
gen. Haller
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 102
Nr użytkownika: 25.502

Norbert
Zawód: uczen
 
 
post 4/05/2007, 10:02 Quote Post

Jak uważacie który był najlepszy??
Zapraszam do dyskusji wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
adamos2006
 

Crusader
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.518
Nr użytkownika: 19.582

Zawód: technik
 
 
post 4/05/2007, 11:58 Quote Post

G.Patton-dla mnie to taki "aliancki Manstein".Juz w Afryce sie odznaczył,gdy Montiego zatrzymali Niemcy pod Mareth.A przeciez chocby na przykladzie przełeczy Kasserine widac jak wtedy amerykanski zołnierz był przygotowany do walki z Niemcami.
Operacja Husky to tez jego sukces,ale tak naprawde co potrafi pokazał Patton we Francji.Najpierw brawurowo wyzwalał północna Francje,a potem gdy Niemcy kontratakowali w Ardenach uderzył na ich lewe skrzydło.I to w chwili gdy alianci zwołali narade dowodcow by przedyskutowac co czynic.A Patton wydal rozkazy jeszcze zanim przybył na narade.Gdyby go nie zatrzymano spokojnie wszedłby do Pragi.Zreszta gdyby dowodził 12 Grupa Armii i miał wolną rekę to mogł jeszcze w 44 roku wkroczyc do Berlina.
Dowodził po mistrzowsku,a przy tym byl barwna,ale i kontrowersyjna postacia.Nosił te swoje colty,potrafił spoliczkowac zołnierza,mowił to co mysli.Mi najbardziej utkwiła jego rozmowa z Bradleyem:Bradley mowi,ze Trewiru nie mozna zdobyc mniej niż trzema dywizjami,na to Patton:własnie zdobyłem Trewir dwoma dywizjami,to co mam go oddac?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
NELSON
 

kot bojowy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 922
Nr użytkownika: 20.599

Zawód: EMIGRANT
 
 
post 4/05/2007, 21:09 Quote Post

Dalem glos na Pattona.Za "Odsiecz Ardenska".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
gen. Haller
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 102
Nr użytkownika: 25.502

Norbert
Zawód: uczen
 
 
post 5/05/2007, 17:37 Quote Post

Oddaje głos na S. Pattona facet legenda. Bardzo lubił historię wojskowości i poezję. Świetnie dowodził swoimi wojskami. smile.gif

Pozdro wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.298
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 9/05/2007, 11:50 Quote Post

Brakuje mi w ankiecie Slima, bo to w końcu też pierwsza liga. A zagłosuję na McArthura, choć to bardziej za Inchon, czyli za nie tą wojnę wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Celt
 

po prostu Celt
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 959
Nr użytkownika: 328

 
 
post 12/05/2007, 15:56 Quote Post

Świadom swych ograniczeń wynikających z zainteresowania głównie europejskim teatrem działań wojennych odniosę sie tylko do tych dowódców.
Kogo uważam za nieporozumienie - Monty - moim zdaniem jego największe dokonanie to ....jak on zmieścił tyle tych znaczków na tak małym berecie wink.gif a cała reszta - no cóż - głupi (Market-Garden)miewa szczęście (Dunkierka).
Moim faworytem jest stanowczo Patton; dowódca wizjoner, podobno nieoficjalny mecenas Christiego, ojciec amerykańskich wojsk pancernych (Pułaski II ?)osoba pełna sprzeczności (Biblia - i co słowo "kxxx";) + reinkarnacja)która wymagała od innych b. wiele, ale najwięcej wymagała od siebie.
Jedna z pierwszych osób o której można powiedzieć że "została zabita gazetą"; jednakże te "śmierci" potrafiono skutecznie wykorzystywać (FUSAG)
Miał wiele swoich dziwact, ale to chyba norma że wielcy ludzie nie mieszczą się w naszych ramach.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Albinos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 255
Nr użytkownika: 16.455

 
 
post 12/06/2007, 12:33 Quote Post

Wybrałem Georgiego Pattona, ale to chyba z racji przyzwyczajenia. Gdzie bym się nie pojawił zawsze głosuję na niego. Postać kontrowersyjna, ale także szalenie złożona. Pochodzący z dobrej rodziny, dobrze wychowany z czasem zaczął przybierać maskę żołnierza jakim chciał być- cynicznego, butnego i wymagającego. Jego postawa istotnie może wzbudzać podziw. Sycylia, rajd przez Francję, Ardeny, to jego niewątpliwe sukcesy, zasługujące na uznanie. Jednak i jemu zdarzały się wpadki, jak choćby Metz. Przekraczanie Renu w jego przypadku było łatwiejsze niż u Monty'ego. Jednak potrafił się tym mocno chwalić.


QUOTE
Zreszta gdyby dowodził 12 Grupa Armii i miał wolną rekę to mogł jeszcze w 44 roku wkroczyc do Berlina.


Niektórzy niemieccy oficerowie mówili potem, że gdyby Patton miał wolną rękę do Berlina doszedłby zanim Rosjanie przekroczyli by Odrę.


A ja wysunę kandydaturę jeszcze jednego generała, konkretnie Jamesa Gavina, dowódcę 82 DPD. Kaliber co prawda nie ten sam o Patton czy też Auchinleck, ale zasługuje na to aby nazwać go świetnym dowódcą. To co pokazał podczas Market-Garden to było coś niesamowitego. Mimo problemów jakie miał potrafił utrzymać swoje pozycje, jego plan zajęcia mostów w Nijmegen z 20 września '44 i akcja jaka się wówczas odbyła do dzisiaj budzą podziw. Zawsze na pierwszej linii ze swoimi ludźmi, oto co pisze o nim Ambrose w "Obywatelach...":
QUOTE
Wyciągając wnioski na podstawie czterdziestu lat rozmów z byłymi żołnierzami amerykańskimi, nie poparte jednak żadnymi danymi statystycznymi, stwierdzić wypada, że Jim Gavin był najbardziej lubianym dowódcą dywizji na ETDW (Europejski Teatr Działań Wojennych). Niektórzy z byłych żołnierzy nie potrafią sobie przypomnieć nazwisk swoich dowódców dywizji, bo było ich tak wielu, albo dlatego, ze nigdy nie widzieli ich na oczy; inni nie chcą ich pamiętać. Kiedy jednak weteranów "osiemdziesiątej drugiej" pytałem, co myślą o generale Gavinie, najpierw milkli na chwilę, a następnie wybuchali potokiem słów- zuchwały, odważny, uczciwy, sprytny jak diabeł, fajny facet, godny zaufania, przywódca, kochany.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Kytof
 

Kytof I Waza
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.266
Nr użytkownika: 27.423

 
 
post 12/06/2007, 13:28 Quote Post

Patton - cięty język i świetne operacje.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
OverHaul
 

duc
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.361
Nr użytkownika: 15.760

 
 
post 12/06/2007, 16:12 Quote Post

QUOTE
cięty język

To jakaś szczególna zaleta dowódcy confused1.gif

Ja także Patton, za Ardeny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Desert Fox
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 123
Nr użytkownika: 33.821

Zawód: uczeñ
 
 
post 1/08/2007, 19:04 Quote Post

Dwight D. Eisenhower za całokształt i cierpliwosć wobec Montiego:)
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
zabs82
 

GOC 9th Australian Infantry Divsion.
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 855
Nr użytkownika: 19.979

 
 
post 2/08/2007, 14:23 Quote Post

Najlepszy czy najbardziej znany??

Bo właśnie taką widzę różnicę. Wiem, że najłatwiej krytykować, ale nie mogę patrzeć kiedy umieszcza się na liście Montego o zapomina się o gen. Slimie.......A Hobart, wiadomo nieznośny charakter, ale swą cegiełkę dołożył.......Szkoda, także że nie dowiemy się nigdy jak potoczyłaby się wojna w Afryce z O'Connorem jako dowódcą 8 Armii....
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Brosh
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Nr użytkownika: 33.823

Zawód: Uczen
 
 
post 2/08/2007, 16:55 Quote Post

najlepszy moim zdaniem... Patton, zawsze i wszędzie... trochę "szalonawy" (wierzyłw reinkarnację, że jest w nim "duch Hanibala" i innych wielkich (przy)dowódców). Na miejscu ostatnim "Monty" Montgomery, taki dowódca któremu raz się udało potem to już ehh... ale napewno jest on najbardziej znanym dowódcą alianckim (zachód). Co do G.Patton(')a niech te kilka cytatów powie wszystko(wszystkie cytaty z wikipedia.pl):
1.Nigdy nie musiałem "przegrupowywać" swoich wojsk, a to przegrupowania stanowią główne źródło rozrywki w brytyjskiej armii.
2.Polska jest pod kontrolą Rosji, tak samo jak Węgry, Czechosłowacja i Jugosławia, a my sobie spokojnie siedzimy i wydaje nam się, że wszyscy nas kochają.
3.Celem wojny nie jest zginąć za swoją ojczyznę, tylko sprawić by tamci ********* zginęli za swoją. (nie weim czy miao być w orygoinale, ale tak od bezpieczeństwa wykropkowałem).
4.Wszyscy naziści są źli, ale nie wszyscy Niemcy są nazistami.
5.Wolę mieć jedną dywizję niemiecką przed sobą niż jedną dywizję francuską za sobą.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Polak
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 580
Nr użytkownika: 3.593

Tomek
Zawód: Uczen
 
 
post 5/08/2007, 9:23 Quote Post

A ja dałem głos na Weavella.

Za jego walki na Dalekim Wschodzie i wyparcie Włochów z Etiopii.

Monty nie był jakiś nadzwyczajny - sukces w Afryce zawdzięczał przewadze sprzętowej, a we Francji to już wogóle nie ma o czym mówić. A jak odważył się na jakąś spektakularną akcję to wiadomo jak to sięskonczyło (Arnhem).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Kondzio ll
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 27
Nr użytkownika: 31.721

Konrad Pietrzak
Zawód: Uczen
 
 
post 6/08/2007, 15:31 Quote Post

Dałem głos na Pattona za Ardeny i potrafił zmobilizować wojska do starcia z Niemcami
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
WernerusMaximus
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 33.027

K.K
 
 
post 23/09/2007, 20:06 Quote Post

Patton!!
QUOTE
Jest jedna wspaniała rzecz, którą będziecie mogli powiedzieć po tym jak ta wojna się skończy i gdy wrócicie do domów. Będziecie wdzięczni, gdy za 20 lat będziecie siedzieć przy kominku z wnukiem na kolanie, wnuk zapyta co robiliście w czasie tej wielkiej II wojny światowej, a wy nie będziecie musieli zakasłać, przestawiać wnuka z kolana na kolano i mówić "Cóż, twój dziadek przerzucał łopatą gówno w Luizjanie". O nie! Będziecie mogli spojrzeć mu prosto w oczy i powiedzieć: "Synu, twój dziadek walczył wraz ze wspaniałą Trzecią Armią i cholernym sukinsynem nazwiskiem George Patton".
o Z przemówienia do żołnierzy 3. Armii, 5 czerwca 1944

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

5 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej