Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
16 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najlepszy dowódca II WS
     
Qltura
 

Ja�nie Absolutnie O�wiecony
*****
Grupa: Administrator
Postów: 688
Nr użytkownika: 2

 
 
post 12/07/2003, 8:22 Quote Post

Prawie każdy obeznany w temacie drugiej wojny światowej, ma swoje zdanie na ten temat. Jedni zachwalają Rommla inni Żukowa, a jeszcze inni Eisenhowera. Wypowiedzcie się w tym temacie, uzasadniając oczywiście swój wybór.

Watek powstal szesc lat temu i jego format nie jest precyzyjny. Okreslenie "najlepszy dowodca II WS" jest bardzo ogolnikowe i naturalnym biegiem rzeczy dyskutanci przedstawiaja kandydatury "z gornej polki" i w wiekszosci z ladowego europejskiego teatru dzialan. Szkoda, ze autor watka nie ujal tematyki w nastepujacy sposob:
Grupa # 1: najlepsi dowodcy szczebla taktycznego
Grupa # 2: najlepsi dowodcy szczebla operacyjnego
Obydwie grupy winny miec kategorie: ladowe, morskie, powietrzne.
Dodatkowa pomoca mogloby byc zlokalizowanie teatru dzialan: Europa, Afryka, Atlantyk, Pacyfik, Azja.
Ale jest jak jest. Niestety.
MODERATOR N_S


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 31/05/2009, 13:54
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Ragnarok
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 39

 
 
post 12/07/2003, 21:34 Quote Post

Ja typuję Rommla. On opanował sztukę walki, gdy przeciwnik ma przewagą pod wieloma względami. Borykał się z wieloma problemami, ale jednak potrafił przy tym odnosić zwycięstwa. Był świetny w szybkim manewrowaniu czołgami i innymi wojskami zmechanizowanymi, a właśnie zdolność manewrowania zazwyczaj odznaczała wielkich dowódców.
Może źle robię, ale ja zawsze zachowuję dystans do alianckich dowódców z WWII. Oni mieli zupełnie inną sytuację, przeważającymi siłami gnietli mężnie broniące się wojska niemieckie(oczywiście mówię tu nie o wszystkich przypadkach).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
cichy_don
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 77

 
 
post 21/07/2003, 21:25 Quote Post

Moim zdaniem człowiekiem, który miał wiele do powiedzenia był premier Wielkiej Brytanii Churchill. Jako cywilny polityk nie potrafił ztłumić w sobie napoleońskich fantazji i wysyłał telegramy z rozkazami do generałów w Afryce. Dopiero Montgomery wprowadził od początku swoją strategię... wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
ZBAWICIEL
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 6
Nr użytkownika: 34

 
 
post 27/07/2003, 17:06 Quote Post

Rommel i Manstein - od nich powinni brać lekcje dowódcy mający wysokie aspiracje.
Pozdrawiam <_<
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Winter
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 136

 
 
post 11/09/2003, 16:43 Quote Post

Dla mnie będzie najlepszym pozostanie kanclerz. I to nie tylko II wojny św. , ale całego XX wieku. Wielokrotnie ratował sytuacje , sam potrafił podejmować wyzwania i wprowadzać ofensywy w statnich miesiącach wojny. Przecież ten największy jest tak oczywisty.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Qltura
 

Ja�nie Absolutnie O�wiecony
*****
Grupa: Administrator
Postów: 688
Nr użytkownika: 2

 
 
post 11/09/2003, 19:11 Quote Post

Ale samjako zwierzchnik sił zbrojnych Rzeszy popełniał więcej błędów, niż dobrych decyzji, dlatego nie przychylam się do twojego zdania. Pod koniec wojny(od 1943 roku) nie umiał już dobrze oceniać sytuacji na froncie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Zamorano
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 108
Nr użytkownika: 139

 
 
post 12/09/2003, 21:21 Quote Post

W skali taktycznej Guderian. W skali strategicznej Von Manstein. Guderian - niezwykła intuicja , świetne wyczucie manewru, no i był wspóltwórcą doktryny wojny błyskawicznej. Von Manstein trzymał front na wschodzie nawet przy wielokrotnej przewadze materiałowej i ludzkiej przeciwnika, jego opinie i przewidywania zazwyczaj były bardzo trafne. Najtęższa głowa Wehrmachtu IMO. Najbardziej niedoceniony to chyba Slim, w Birmie dowdził znakomicie zarówno w defensywie, jaki i w ofensywie. Poza tym Auchinleck - zrobiono z niego kozła ofiarnego. Bardzo ciekawą postacią jest Alan Brooke- wybitny strateg, koordynował wszystko od Pacyfiku po Europę Zach. i Morze Śródziemne. Najbardziej przereklamowany Montgomery. Najlepszy korpus wyższych oficerów miał IMO Wehrmacht.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Limon
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 183

 
 
post 3/10/2003, 20:45 Quote Post

Ja preferuje Żukowa, ten człowiek dowodził prawie każą zwycięską operacją Armii Czerwonej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Rothar
 

Primus Lictor
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.682
Nr użytkownika: 176

Krzysztof Bylinowski
Stopień akademicki: mgr nauk ekonom.
 
 
post 7/10/2003, 20:28 Quote Post

Nie można w "Hall of fame" II wojny światowej pominąć świetnego dowódcy jakim był bez wątpienia George S. Patton. Był świetnym, choć bardzo surowym organizatorem. Gdy dostał rozbity przez Rommla 2 Korpus tylko dzięki swojej twardej osobowości i takich twardych sposobach organizacyjnych potrafił przywrócić żołnierzy do porządku na tyle, że udało im się pokonać wojska Rommla.
Równie znakomicie radził sobie w Europie, był bliski zamknięcia w kotle Niemców pod Falaise (z winy przełożonych tak się nie stało). Pod Ardenami również spisał się znakomicie.
Potrafił myśleć nieszablonowo, miał potężny autorytet, był niezwykle charyzmatyczną i barwna postacią.
I mimo, że zręcznym politykiem to on nie był smile.gif - to znakomitym dowódcą - na 100%.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
TOŁDI
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 58
Nr użytkownika: 131

 
 
post 12/10/2003, 12:30 Quote Post

Manstein , Guderian , Hoth , Rommel , Patton , Bradley, Żukow ( dry.gif ) , Koniew , Kutrzeba ( ??? ) , Szyling ( ??? ) , Maczek , De Gaulle

Na pewno nie : Montgomery , Clark .

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 2/04/2010, 2:01
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Wilhelm
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Nr użytkownika: 285

 
 
post 2/11/2003, 15:20 Quote Post

Wg mnie jednym z lepszych (jezeli nie najlepszym) dowodca II WS byl Erwin Rommel. Jego pojawienie sie Afryce Pn przewazylo szale zwyciestwa na rzecz Osi, zaprowadzil on nieudolne wojsko włoskie az pod el - alamein. Czesto walczyl z przewazajacymi silami wroga a momo to wychodzil z opresji calo. Byl świetnym strategiem, zuchwalym do tego stopnia ze gdy posilki nie nadeszły wybudowal makiety czolgów i wozów bojowych by przestarszyć Brytyjczyków (!). Nie unikal starc na pierwszej lini (o malo nie dostal sie do niewoli). Do jego zasług mozemy dodac bohaterskie zdbycie twierdzy Tobruk...

Nie zapominajmy rowniez o naszym majorze Sucharskim który bohatersko odpieral ataki piechoty na Westerplatte przez 7 cizkich dni, bez amunicji, lekarstw pod ciaglym ostarzalem pancernika Holstein i Stukasów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
sill01
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 16
Nr użytkownika: 301

 
 
post 7/11/2003, 21:16 Quote Post

Według mnie najlepszymi dowódcami byli:
Rommel: powody inni przytaczali,
Manstein: szkoda ze w 44 stracił dowództwo a miał fajny plan zwycięstwa
Student Kurt: najlepszy dowódca oddziałów powietrznodesantowych podczas 2 wojny sw
Otto Skorzenny dowódca niemieckich jednostek specjalnych
Maczek: jedyny zachodni dowódca umiejący wykorzystać czołgi
No i Zukow który nieźle sobie radził w 1938 i 39 w Mongolii a póżniej dowodził wieloma zwycięskimi kampaniami radzieckimi.



Takie jest moje zdanie.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 2/04/2010, 2:04
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 19/11/2003, 0:28 Quote Post

user posted image

Erich von Manstein
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Celt
 

po prostu Celt
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 959
Nr użytkownika: 328

 
 
post 19/11/2003, 23:27 Quote Post

19/11/2003, 22:42

Moim zdaniem najlepszym, choć i chyba najgorzej przedstawianym dowódcą II wojny światowej był gen. Własow.
Niestety jego nazwisko przeszło do historii jako symbol zdrady, lecz warto zauważyć że historię piszą zwycięzcy, a tym nie na rękę było wykazanie jak wielka osoba została zdrajcą.
Jakie argumenty przemawiają za Własowem? Był on faktycznym twórcą radzieckiej kontrofensywy zimowej (41/42). Wiem że dziś przypisuje sie to autorstwo Żukowi, lecz dzieje się tak głównie dlatego że na kogoś musiała spaść ta zasługa, a Żukow był na tyle silny że mógł ją sobie wywalczyć.
...a w godz potem postanowiłem napisać wink.gif
Wspomniałem już przy okazji że moim zdaniem najlepszym dowódcą był A.Własow.
Z dowódców "zachodnich" - O.Bradley.
Dowódcy niemieccy - G.Rundstedt
Najbardziej przereklamowani dowódcy to moim zdaniem:
H.Guderian - mmmm...."wspomnienia żołnierza"; 1 dnia stowrzyłem kosmos
2 - pojawił sie /z mojej woli wink.gif/ ktoś i stworzył nam Niemcy, a 3 - stworzyłem moje dywizje pancerne.
Nie trudno jest być wizjonerem po fakcie, łatwo jest przypisać sobie wymyślenie doktryny gdy Rosjanie nie chwalą sie czego uczyli swoich niemieckich przyjaciół.
G.Żukow - "krwawy Jerzy" ... jego sława też opiera sie bardziej na mistrzowskiej autokreacji niż na faktycznych osiągnieciach. Proszę mi podać choć 1 bitwę którą Żukow zaplanował i samodzielnie przeprowadził a która zakończyła sie spektakularnym sukcesem.
Ja nie znalazłem ani jednej ... pasmo porazek i szkolnych błędów.
B.Montgomery - trudno dodać coś do tych psów które słusznie się na nim wiesza.


....no i sam siebie złapałem na "piętrusie".

Ten post był edytowany przez Celt: 5/02/2010, 19:06
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Charun
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 405

 
 
post 13/12/2003, 0:10 Quote Post

Feldmarszałek Gerd von Rundstedt był w czołówce jednak nie w ścisłej. Mając do sypozycji spore ilości wojsk, zawiódł jako dowódca Grupy Armii "Południe"w wojnie z ZSSR. Ofensywa w Ardenach jedynie podniosła trochę jego prestiż. Na pierwszym miejscu widziałbym zdecydowanie Erwina Rommla, który przecież za życia stał się legendą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

16 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej