Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
43 Strony « < 41 42 43 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Józef Beck i ocena jego polityki, połączone tematy
     
Woj
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.508
Nr użytkownika: 25.745

Stopień akademicki: posiadam
Zawód: historyk
 
 
post 21/09/2017, 21:10 Quote Post

QUOTE(Ciamciaramcia @ 21/09/2017, 22:03)
Mogl sie przedostac, ale alkoholizm mu nie pozwolil. Nie mozemy tego wykluczyc przeciez.
*



Akurat o próbach wydostania [się] Becka z Rumunii jest całkiem wystarczająca literatura. Może warto poczytać coś spoza Internetu? wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #631

     
Ciamciaramcia
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 192
Nr użytkownika: 99.935

 
 
post 21/09/2017, 21:32 Quote Post

To byl sarkazm... biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #632

     
Woj
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.508
Nr użytkownika: 25.745

Stopień akademicki: posiadam
Zawód: historyk
 
 
post 21/09/2017, 21:36 Quote Post

Tak zakładam. Ale niektórzy wezmą rzecz wprost. A lektura nie zaszkodzi.Dla odmiany.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #633

     
marek8888
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 367
Nr użytkownika: 99.930

Marek Zatorski
Stopień akademicki: nadprofesor
Zawód: wredny kapitalista
 
 
post 21/09/2017, 21:38 Quote Post

No proszę - czy aby sprawiedliwym jest aby Beck mógł sobie do woli "szarżować" jak najbardziej skacząc po drzewach i stodołach (to w kwestii realności wszyscy wiedzą czego) oraz za nic sobie mając wszelkie zapewne mu i tak nieznane historyzmy, że o innych izmach nie wspomnę a ja mam nagle wznieść się na poziom Beckowego nauczyciela, przewodnika i dwójkowego mędrca czy mentora? wink.gif Żadne takie. Cenię sobie dyplomację wysokich lotów a nawet niskich o ile jest po prostu skuteczna i znając całokształt Beckowych posunięć odpowiem jednym zdaniem co bym zrobił - wywalił Becka bez możliwości powrotu na to stanowisko. Nie dlatego, że go nie lubię (to akurat nie ma tu znaczenia) ale dlatego, że to wiemy świadczy o tym, że się po prostu na nie nie nadawał i nie było możliwości korekty jego zachowań wink.gif. I było by to posunięcie i wiekopomne i słuszne. Nie widzę możliwości aby człowiek nie mający w praktyce żadnych atrybutów dyplomaty lub nawet więcej uważającego, że je ma wbrew faktom, nie umiejący negocjować i pozbawiony wszelkiej kontroli w zakresie swoich posunięć miał prowadzić rozmowy z tak trudnymi przeciwnikami jak Hitler czy Stalin i to poza kontrolą władz państwowych. Obojętnie kto by zajął to stanowisko w pierwszej kolejności nie dopuściłbym do powszechnie przecież akceptowanego "sobiepaństwa" dowolnego ministra spraw zagranicznych. Na początek to by wystarczyło. Ja wiem, ze w naszej specyficznej "kulturze politycznej" o ile tak można by to nazwać panuje rodzaj akceptacji niemal totalnej na to jak się prowadzi politykę o ile jakieś tajemnicze grono ma rzekomo nad nią kontrolę ale obawiam się, że w realiach praktycznych tak trudnych sytuacji jak ta w 1939 to po prostu było za mało. Tu nie wystarczyło rzecz po naszemu przeczekać w nadziei na to, że się coś dobrego zdarzy. Tu potrzebna byłaby aktywna polityka uzależniona od prostej odpowiedzi na proste pytania - czy jeżeli ma być wojna i jest ona nieunikniona dążymy do tego aby była ona możliwie jak najszybciej czy możliwie jak najpóźniej. Moim skromnym zdaniem gdyby odpowiedź brzmiała, że jak najpóźniej Beck po prostu nie potrafiłby tego poprowadzić we właściwym sposób i tyle. Był na to zbyt arogancki, zadufany i po prostu nie miał cierpliwości do dyplomatycznych gier i gierek poza fait accompli na poziomie, który może imponował w prowincjonalnej Warszawie ale nigdzie niestety więcej. Moja teza jest więc prosta - wywalenie Becka dawało nam bodaj cień szansy, że jego dowolny następca nie będzie takim słoniem w składzie jak nasz pupil. Dawało nam cień szansy, że miast odwlekać na święte nigdy jego dowolny substytut zostałby zmuszony przez okoliczności do wcześniejszego zajęcia stanowiska wobec żądań Hitlera w momencie gdy militarna przewaga Niemiec nie była aż tak przytłaczająca...co zapewne stworzyłoby zupełnie inne i nie tak "przymusowe" warunki jak w 39. Tym samym dopełniłem chyba surowych wymagań Kolegi, których jakoś nie widzę w ocenie naszego biednego ministra i nie zagłębiłem się przesadnie w political-fiction. Po prostu wywalić Becka, który poza "namaszczeniem" to chyba pozycję polityczną miał w zasadzie taką trochę bardziej wygodnicką niż rzeczywistą nieprawdaż? Wywalić i zapomnieć o ministrze - amatorze, który głupiego tranzytu własnego rządu nie umiał dopilnować i przypilnować wymaganych formalności w sytuacji gdy co jak co ale właśnie tego typu bardzo rzadkie procedury wymagały drobiazgowej wręcz dbałości o szczegóły - co zrobić - proszę to powinno być załatwione najpóźniej w czerwcu 1939 ze szczegółowym wyszczególnieniem poszczególnych czynności - tak się tego typu rzeczy robi a nie idzie jak Beck na żywioł/na Batmana. Takich przykładów można wskazać o wiele więcej i mamy wierzyć, że nie czujący zupełnie tematu minister miałby nagle zdziałać cud po prostu robiąc to czy owo inaczej? Chyba w kategoriach mistycznych - a to być może smile.gif No sorry Panowie ja po prostu uważam -ale to moja prywatna opinia, że wbrew pozorom są ludzie na niewłaściwym miejscu i - niestety - ale kimś takim na swoim stanowisku z całą pewnością był Herr Beck... No bo tak spekulując naprawdę był nieusuwalny czy sobie w cwany sposób "wymościł" pozycję kogoś nie do zastąpienia prostymi trickami bajerując prezydenta i Gisza - przecież totalnych laików w kwestiach akurat dyplomacji...

Bardzo proszę o dzielenie dłuższych wypowiedzi na akapity. Bez nich czytać trudno (ja nie zdzierżyłem).
Woj


Ten post był edytowany przez Woj: 22/09/2017, 7:50
 
User is offline  PMMini Profile Post #634

     
ciekawy
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.264
Nr użytkownika: 12.449

 
 
post 21/09/2017, 22:19 Quote Post

QUOTE(Woj @ 21/09/2017, 22:36)
Tak zakładam. Ale niektórzy wezmą rzecz wprost. A lektura nie zaszkodzi.Dla odmiany.
*


Jako żywo - nie zaszkodzi !
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/249834/w-ru...h-rumunskich-sl
A o takich błahostkach, że gen. Sikorski nie chciał go we Francji, to nie warto nawet wspominać (podobnie jak i o nieudanej probie jego ucieczki).
 
User is offline  PMMini Profile Post #635

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.589
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post Wczoraj, 10:58 Quote Post

QUOTE(Ciamciaramcia @ 20/09/2017, 22:29)
Aha, Hitler liczyl na partnerstwo z nami. Dlatego zazadal od nas pewnych rzeczy. Nie negocjowal specjalnie. Zadal.

*


Juniopartner czyli "coś " pomiędzy pełnoprawnym partnerem / sojusznikiem a państwem satelitarnym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #636

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.589
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post Wczoraj, 11:27 Quote Post

QUOTE(Ciamciaramcia @ 20/09/2017, 22:29)
Aha, Hitler liczyl na partnerstwo z nami. Dlatego zazadal od nas pewnych rzeczy. Nie negocjowal specjalnie. Zadal.

*


Juniopartner czyli "coś " pomiędzy pełnoprawnym partnerem / sojusznikiem a państwem satelitarnym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #637

     
Ciamciaramcia
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 192
Nr użytkownika: 99.935

 
 
post Wczoraj, 17:39 Quote Post

Tak, wiem. W literaturze funkcjonuje takie okreslenie. Natomiast podporzadkowanie polityki zagranicznej obcemu panstwu (domniemany atak na ZSRR, tudziez ochranianie plecow Hitlera) i ingerencja w terytorium (korytarz) wprost wskazuja na wasalizacje. Tak m.in. tlumaczyl to Kornat. Oczywiscie nie wiadomo czy by tak bylo. Natomiast znowu trzeba podkreslic jak bardzo zmienna w czasie byla i jest polityka. Polozenie Polski wiosna 1938 bylo wzglednie dobre, a juz zima wprost przeciwnie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #638

     
TOMEK11
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 102.342

Artur
Zawód: Elektronik
 
 
post Wczoraj, 20:31 Quote Post

Według mnie sojusze militarne zawiera się z krajami ościennymi.A nie tymi które są dość daleko.Na dzień dzisiejszy powiedzmy Niemcy wychodzą z NATO.Rosja i Niemcy podpisują (hipotetycznie sojusz) I co ? Pomoże nam Francja ? Anglia ? bez jaj Polska w tym położeniu powinna być najbardziej zmilitaryzowanym krajem :)Beck to już historia manewru miał tyle co kot napłakał.
 
User is offline  PMMini Profile Post #639

43 Strony « < 41 42 43 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej