Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
25 Strony « < 23 24 25 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kościół a seksualizm
     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.117
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 9/02/2017, 16:22 Quote Post

Nie wiem czy ktoś tu już linkował. Kochana "Fronda".

QUOTE
Zmysłowe pocałunki są grzechem śmiertelnym.

Czy całowanie się jest grzechem? Takie pytanie pojawia się dość często przy okazji roztrząsania różnych dylematów na temat tego "na jak wiele można sobie pozwolić" podczas "chodzenia ze sobą" lub w okresie narzeczeństwa.

Wydaje się, iż nawet współcześnie nawet wśród pobożnych i konserwatywnych katolików istnieje duże zamieszanie oraz ignorancja, gdy dochodzi się do prób odpowiedzi na to pytanie. Najczęściej bowiem słyszy się w takich kręgach pogląd, że pocałunki dokonywane pomiędzy osobami, które poważnie myślą i dążą do wejście ze sobą w związek małżeński nie są występne i grzeszne, stanowiąc uprawniony wyraz uczucia i miłości, które istnieją między nimi. W pewien sposób to przekonanie jest wzmacniane też przez część dzisiejszych moralistów katolickich, którzy mówiąc na temat takich pocałunków wypowiadają się w dość dwuznaczny i niejasny sposób, sugerując jednak, iż przy zachowaniu pewnego umiaru i ostrożności takowe są moralnie dozwolone.

A jaka jest tradycyjnie katolickie przekonanie odnośnie pocałunków dokonywanych pomiędzy "randkowiczami" i narzeczonymi?

Oczywiście, podkreślmy, że mowa jest tu o pocałunkach, które z założenia zakładają już pewne wyrażenie wobec siebie pociągu erotycznego, a nie są tylko zwykłym gestem grzeczności, szacunku czy też (platonicznej) miłości bliźniego. Rzecz jasna nie chodzi zatem tu np. o pocałunki w dłoń, policzek czy czoło, które choć zdarzają się w związkach stricte damsko-męskich, to równie dobrze, albo i częściej występują w relacjach i sytuacjach, które normalnie rzecz biorąc są pozbawione aspektu erotycznego, a więc np. rodzice - dzieci, wnukowie - dziadkowie czy np. powitanie się dwóch kobiet. W takich pocałunkach trudno zresztą o wzbudzenie jakichś erotycznych myśli czy reakcji, choćby z powodu samej ich formy (a więc dlatego, że są jednocześnie krótkie i delikatne).

      Konkretyzując więc, chodzi o takie pocałunki, których celem jest uzyskanie pewnej przyjemności z tego faktu, iż osoba, z którą to czynimy, pociąga nas seksualnie. Jeszcze innymi słowy - problem w tych pocałunkach, których pragniemy i szukamy po to by doświadczyć przy tym pewnego podniecenia seksualnego, nawet jeśli chcemy owej przyjemności stąd wynikającej postawić pewne ostre granice (np. "całujemy się w usta z tzw. języczkiem, ale nic ponadto nie wchodzi w grę"). I właśnie odnośnie takich zmysłowych - bo zakładających czerpanie z nich pewnej (choćby ograniczonej) dozy przyjemności erotycznej - pocałunków, trzeba powiedzieć sobie jasno: poza granicami małżeństwami są one obiektywnie poważnym naruszeniem porządku moralnego w dziedzinie seksualnej i stanowią materię grzechu śmiertelnego (czyli, gdy dochodzi do tego jeszcze pełna wiedza i dobrowolność czyniący w ten sposób ściągają na siebie ciężką winę, która nie zmazana szczerą skruchą skazuje ich na wieczne piekło).

      To stanowisko, być może wydaje się bardzo surowe i rygorystyczne, ale jasno wynika z nauczania Magisterium Kościoła na ów temat. Otóż, papież Aleksander VII i św. Oficjum dekretem z 18 marca 1666 roku POTĘPILI uznając za błędne, bezbożne i skandaliczne, następujące twierdzenie pewnych laksystycznych teologów:

"Jest prawdopodobne, że pocałunek, którego się pragnie dla występującej przy tym rozkoszy cielesnej jest tylko grzechem powszednim, jeżeli tylko nie powstaje niebezpieczeństwo pełnego zaspokojenia".

To stanowisko było podtrzymywane przez moralistów katolickich przez wieki i jeszcze w wydanym w latach 60-tych XX wieku podręczniku katolickiej teologii moralnej autorstwa skądinąd dość łagodnego odnośnie pewnych kwestii (np. tańców damsko-męskich) ks. Bernarda Haringa, przeczytać można:

"Według ogólnej dziś nauki moralistów nie tylko pełne zaspokojenie, lecz także wszelkie dobrowolne bezpośrednie podniecenie żądzy płciowej poza uporządkowaną miłością małżeńską jest w całym tego rodzaju grzechem ciężkim (...) Gdy chodzi o ciało drugich osób, zwłaszcza innej płci, szacunek i wstydliwość wymagają możliwie największego dystansu".

Już jednak słyszę głosy typu: "Chłopak może całować się z dziewczyną, po to by wyrazić do niej miłość i uczucie, a nawet jeśli jest przy tym seksualnie podniecony, to należy to potraktować jako niezamierzony efekt uboczny takiego działania". Cóż, pozostawiam rozsądkowi czytelników, czy takie stawianie sprawy nie jest dość marnym, neo-faryzeistycznym wybiegiem. Sprawa jest chyba znacznie prostsza: jeśli ktoś całuje się w sposób o którym dobrze wie, że ów wywoła w nim seksualne podniecenie, a mimo wciąż to czyni ponownie, to najwyraźniej akceptuje ów stan rzeczy - reszta to sofistyczne szukanie kruczków i wybiegów by ominać jasne i proste zasady.

Zmysłowe pocałunki pomiędzy "chodzącymi ze sobą" i narzeczonymi są czymś w rodzaju próby oszukiwania Pana Boga i samych siebie. Pan Bóg przygotował dla małżonków tort seksualnych przyjemności, a zmysłowe pocałunki są "delikatnym" podjadaniem tego tortu przed rozpoczęciem bankietu. Niby każdy jakoś to wyczuwa, iż nie jest zgodne z prawdziwą i szczerą pobożnością wchodzenie na drogę pobudzania żądzy seksualnej przed ślubem choćby to nie odbywało się jeszcze poprzez stosunki przedmałżeńskie. Nie igra się bowiem z ogniem, a moralne przyzwalanie dla pewnych gestów i czynów, które niemal ze swej definicji są zmysłowe i erotyczne, jest właśnie taką zabawą z ogniem. A kiedy człowiek raz zaczyna się bawić z ogniem, to choćby zapewniał, iż skończy ową igraszkę "w odpowiednim momencie" to ryzyko wybuchnięcie pożaru albo eksplozji niepostrzeżenie rośnie z sekundy na sekundę. Poza tym, tak naprawdę filozofia "Na jak wiele można sobie pozwolić" stojąca za konkretnymi pytaniami typu: "Czy można się całować" nie jest właściwym postawieniem sprawy. Równie dobrze można by się bowiem pytać: "Jak blisko mogą bawić przy autostradzie dzieci, by nie zostać potrąconymi przez samochody?". Tradycyjną postawą chrześcijańską jest wszak raczej uciekanie "od wszelkich pozorów zła" aniżeli balansowanie po cienkiej granicy. Od grzechu trzeba trzymać się najdalej jak to jest możliwe, a nie kombinować jak tu się doń zbliżyć, nie przekraczając jeszcze jego granicy.


http://www.fronda.pl/blogi/miroslaw-salwow...lnym,37013.html
 
User is offline  PMMini Profile Post #361

     
indigo
 

Ad maiorem Historycy.org gloriam!
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 4.114
Nr użytkownika: 488

Stopień akademicki: magister
 
 
post 9/02/2017, 16:48 Quote Post

To powyższe jest "miętkie". Co prawda nie dotyczy seksualizmu, ale ten tekst (i to tego samego autora) to jest dopiero odklejka - http://www.fronda.pl/blogi/miroslaw-salwow...lach,42670.html

Ciężko mi to zrozumieć - zakochani niebędący małżonkami nie mogą się całować, bo to nie jest zgodne z nauką Kościoła, ale rodzice czy nauczyciele mogą bić dzieci ręką, rózgą czy linijką, bo to jest zgodne z nauką Kościoła. Niektórzy naprawdę zatrzymali się... no nawet nie wiem gdzie się zatrzymali...

Ten post był edytowany przez indigo: 9/02/2017, 17:29
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #362

     
Sghjwo
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 876
Nr użytkownika: 97.523

 
 
post 9/02/2017, 17:42 Quote Post

To jakas wieksza akcja Frondy, wrzuca gosciu te swoje bzdurne przemyslenia, a potem sie dziwia ze ludzie maja KRK w powazaniu glebokim.

Ten post był edytowany przez Sghjwo: 9/02/2017, 17:43
 
User is offline  PMMini Profile Post #363

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.835
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 10/02/2017, 23:28 Quote Post

QUOTE(indigo @ 9/02/2017, 17:48)
To powyższe jest "miętkie". Co prawda nie dotyczy seksualizmu, ale ten tekst (i to tego samego autora) to jest dopiero odklejka - http://www.fronda.pl/blogi/miroslaw-salwow...lach,42670.html

Ciężko mi to zrozumieć - zakochani niebędący małżonkami nie mogą się całować, bo to nie jest zgodne z nauką Kościoła, ale rodzice czy nauczyciele mogą bić dzieci ręką, rózgą czy linijką, bo to jest zgodne z nauką Kościoła. Niektórzy naprawdę zatrzymali się... no nawet nie wiem gdzie się zatrzymali...
*


Już pisałem, że ten typ to kryptoislamista wprowadzający do "doktryny katolickiej" prawo szariatu wink.gif

QUOTE(Sghjwo @ 9/02/2017, 18:42)
To jakas wieksza akcja Frondy, wrzuca gosciu te swoje bzdurne przemyslenia, a potem sie dziwia ze ludzie maja KRK w powazaniu glebokim.
*


Ja się dziwie kto uznaje tego typka za autorytet w sprawach kościoła confused1.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #364

     
Sghjwo
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 876
Nr użytkownika: 97.523

 
 
post 10/02/2017, 23:58 Quote Post

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 11/02/2017, 5:28)
Ja się dziwie kto uznaje tego typka za autorytet w sprawach kościoła  confused1.gif

Na naszym forum wielu na haslo "Fronda" kleka, wiec skad to zdziwienie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #365

     
Arheim
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.035
Nr użytkownika: 70.627

Stopień akademicki: MS
 
 
post 12/02/2017, 12:24 Quote Post

Kosciol katolicki naucza więc że jedynym akceptowanym przez Boga aktem seksualnym jest współżycie męża i żony.W Islamie małżeństwa są jednak zawierane wcześniej niż w Chrzesnijanstwie?

Ten post był edytowany przez Arheim: 12/02/2017, 12:25
 
User is offline  PMMini Profile Post #366

     
Arheim
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.035
Nr użytkownika: 70.627

Stopień akademicki: MS
 
 
post 13/02/2017, 10:17 Quote Post

Ciekawa forma pokuty za seks przedmałżenski:

http://www.kosciol.pl/article.php/20031013215242949


Co jesli nie dojdzie do małżenstwa kto ma wieksze wyrzuty sumienia ten kto namawiał do grzechu ?Mysle ze porzucona osoba moze taki grzech odpuscic lub nie.

Ten post był edytowany przez Arheim: 13/02/2017, 12:13
 
User is offline  PMMini Profile Post #367

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.117
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 5/07/2019, 18:23 Quote Post

QUOTE

Oświadczenie

Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Świeckich
w sprawie narzucania ideologii LGBT

1. Kościół naucza, że każdy człowiek ma bezwzględny obowiązek szanować każdego człowieka. To odnosi się również do osób LGBT, ale musi działać w obydwie strony. Ogromnym niesmakiem, smutkiem, troską o przyszłość a nawet poczuciem zagrożenia napawają zwyczajnych ludzi zachowania i słowa aktywistów tego środowiska i wspierających je dziennikarzy. Niby walczą o wolność, tolerancję i szacunek, ale właśnie bez tolerancji, z pogardą wobec myślących inaczej i z agresją.

2. W tym kontekście trzeba uznać za niedopuszczalny z punktu widzenia prawa ale przede wszystkim przyzwoitości i zdrowego rozsądku atak przypuszczony na pracownika IKEI, który nie życzył sobie w miejscu pracy indoktrynacji LGBT. Niepokoi, że wypowiedzi pod jego adresem są pełne agresji i pogardy. Odziera się go z godności ludzkiej i odmawia mu niezbywalnych praw. Tymczasem wolność sumienia i wyznania jest miarą demokracji. Agresja zaś i pogarda nie są Polsce potrzebne, burzą pokój społeczny, sieją niepewność i poczucie zagrożenia. Jakże łatwo ale też jakże niebezpiecznie jest przeciwstawić człowieka drugiemu człowiekowi! Konstytucja Rzeczypospolitej nie tylko gwarantuje każdemu wolność wyznania ale też chroni przed ingerencją w przekonania osobiste wbrew woli zainteresowanego. Równocześnie nieuczciwym intelektualnie jest reagować w Polsce na cytaty z Pisma Świętego, jakby kultura europejska nie wyrastała z logiki chrześcijaństwa. Nie można nazwać tego inaczej jak tworzeniem wirtualnej rzeczywistości i narzucaniem przekonań przy wykorzystaniu pozycji silniejszego. Kiedyś król polski Zygmunt II August oświadczył „Nie jestem królem waszych sumień”. Tym bardziej pracodawca nie ma i nie może sobie uzurpować takiego prawa.

3. Gratulujemy Panu Tomaszowi odwagi w wyznawaniu i obronie wiary w codziennym życiu. To jest właśnie apostolstwo świeckich postulowane przez Sobór Watykański II w dekrecie Apostolicam actuositatem oraz przypomniane przez św. Jana Pawła II w adhortacji Familiaris consortio. Pana postawa zasługuje na uznanie i naśladowanie. Wszelkie wypowiedzi, które chciałyby z Pana uczynić oszołoma, ignoranta i agresora – nie mają podstaw w faktach. Chciałoby się powiedzieć za szafarzem chrztu świętego: „Taka jest nasza wiara. Taka jest wiara Kościoła, której wyznawanie jest naszą chlubą w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”. Mamy nadzieję, że wyrządzone Panu krzywdy moralne i materialne zostaną wynagrodzone, zaś firma zaprzestanie działań ideologicznych w oparciu o uprzywilejowaną pozycję pracodawcy. Liczymy na zainteresowanie sprawą związków zawodowych i prokuratury. Chodzi przecież o istotny element ładu ustrojowego i kulturowego.

4. Również z innych firm i korporacji docierają do nas niepokojące sygnały o próbach propagowania ideologii LGBT. Wykorzystuje się do tego oficjalne strony internetowe i firmowe adresy poczty elektronicznej poszczególnych pracowników. Organizuje się spotkania agitacyjne, także z zagranicznymi aktywistami, w pomieszczeniach firmowych. Wielu pracowników milczy wobec skierowanych do nich nacisków, gdyż boją się utraty pracy albo dyskryminacji za poglądy. Prosimy pracodawców o szacunek wobec sumienia pracowników. Rozumiemy trudną sytuację pracowników, dla których utrata pracy byłaby poważnym problemem, ale musimy przypomnieć, że wszędzie istnieją nieprzekraczalne granice. Prośmy Boga, aby ochronił nas przed upodleniem.

5. Nie mniej niepokoi zachowanie wielu nauczycieli wobec dzieci i młodzieży, nacechowane propagandą zachowań LGBT. Rodzice i młodzież uskarżają się na narzucanie jako lektur obowiązkowych, tekstów wulgarnych w formie i treści. Organizuje się w szkole wyjścia do teatru na sztuki wyjątkowo obsceniczne, które niszczą wrażliwość erotyczną młodych. Na lekcjach, pod pozorem nauki języków obcych młodzież zmuszana jest oglądać i dyskutować o filmach odzierających z intymności. Do takich obojętnych ideologicznie tematów, jak chociażby rozmowa o problemie bezpłodności w małżeństwie, dołącza się np. dyskusję o prawie do adopcji przez pary jednopłciowe i piętnuje przy tym uczniów przeciwnych takiej możliwości. Z relacji uczniów wynika też, że liczni nauczyciele nie licząc się psychicznymi i moralnymi konsekwencjami swoich zachowań, z godną napiętnowania beztroską zadają podczas lekcji gwałt poczuciu przyzwoitości i intymności swych niepełnoletnich uczniów. W tym kontekście prosimy wszystkich rodziców: nie pozostawiajcie waszych dzieci samym sobie. Wasze dzieci nie są niczyją własnością – są wasze. Wszelkie instytucje życia społecznego – w tym szkoła – to instytucje, które tylko i wyłącznie są na usługach rodziny.

6. Prosimy o poszanowanie godności i wolności osobistej każdego człowieka. Prosimy, aby każdy zamyślił się chociaż przez chwilę nad zgodnością swojego działania z Ewangelią, oraz nad tym, co może zrobić dla Polski. Kto antagonizuje i rozpala emocje, ten nie służy Bożej sprawie. Prosimy o działania wyważone, zrodzone w sercach pełnych pokoju i miłości. Prosimy o opamiętanie. Chlubimy się, że gdy szalały prześladowania i wojny religijne, Polska – jako jedyna w Europie – była państwem bez stosów. Niech tak będzie nadal. Módlmy się słowami Romana Brandstaettera z Hymnu do Czarnej Madonny:

Matko Słowa,| Matko Dobroci.| Módl się o dobroć| wszystkich polskich słów. (…)| Niech ani jedno słowo | nie będzie złe.| Niech ani jedno słowo| nie nienawidzi.| Niech nie krzywdzi.| Niech nie zabija.| Niech wybacza.| Niech leczy.| Niech łagodzi.| Niech zamyka| człowiecze rany (…)| Módl się. (…)| Panno Jasnogórska,| Czarna,| o twarzy w bliznach| jak polska ziemia.

Świdnica, 5 lipca 2019 r.

W imieniu Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Świeckich
Bp Ignacy Dec, przewodniczący

https://episkopat.pl/oswiadczenie-rady-konf...ideologii-lgbt/

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 5/07/2019, 18:26
 
User is offline  PMMini Profile Post #368

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.082
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 5/07/2019, 18:58 Quote Post

Bardzo piękne oświadczenie, w którym to Episkopat nawołuje do szacunku względem drugiego człowiek, a z drugiej zaś strony ustawia różnicę pomiędzy człowiekiem, a człowiekiem. Jeden ma niezbywalne prawo do głoszenia swojej wiary, a drugi z kolei powinien siedzieć cicho w kącie i cieszyć się z tego, co mu dotychczas przyznano. rolleyes.gif

CODE
Chlubimy się, że gdy szalały prześladowania i wojny religijne, Polska – jako jedyna w Europie – była państwem bez stosów.

Chlubić się mogą jedynie tym, że u nas były to przypadki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #369

25 Strony « < 23 24 25 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej