Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Oczekiwanie pomocy ze strony AK
     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 4/06/2012, 14:27 Quote Post

W tym samym czasie kiedy wojska radzieckie bezczynnie stały pod Warszawą, oczekując na stłumienie przez Niemców Powstania Warszawskiego, dowództwo radziecko podejmowało szereg działań, których powodzenie było w głównej mierze uzależnione od daleko idącej pomocy ze strony AK. Najwyraźniej dowództwo radzieckie miało przy tym głębokie przekonanie, a wręcz pewność, że AK tej pomocy udzieli.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
widiowy7
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 204
Nr użytkownika: 15.054

jacek
Stopień akademicki: nie mam
Zawód: drukarz
 
 
post 4/06/2012, 22:06 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 4/06/2012, 14:27)
W tym samym czasie kiedy wojska radzieckie bezczynnie stały pod Warszawą, oczekując na stłumienie przez Niemców Powstania Warszawskiego, dowództwo radziecko podejmowało szereg działań, których powodzenie było w głównej mierze uzależnione od daleko idącej pomocy ze strony AK. Najwyraźniej dowództwo radzieckie miało przy tym głębokie przekonanie, a wręcz pewność, że AK tej pomocy udzieli.
*


A dasz radę uściślić?
Bo jeśli stały bezczynnie, a jednocześnie podejmowali szereg działań, to według Wańkowicza...brekekeks.
Nie czepiam się, czekam na wyjaśnienie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.106
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 5/06/2012, 21:49 Quote Post

Jeśli Armia Krajowa by tej pomocy nie udzieliła, to niechybna klęska by zaistniała nad Armią Czerwoną.
Rozumiem, o co chodzi - Ale... jest sens rozpisywać się nad tym, w czym AK mogła pomóc?
W czasie Powstania Warszawskiego, to AK była tylko cieniem swoich dawnych możliwości; Ale tylko potencjalnych.
Tego w realnych warunkach nie udało się sprawdzić, bo... doszło do samorozbrojenia.
Poszukiwanie AK jako współpracownika w kontekście wydarzeń biorących się z 01.08.1944 jawi się mnie jako rzecz dziwna.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.959
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 6/06/2012, 2:49 Quote Post

QUOTE("wojtek k.")
dowództwo radziecko podejmowało szereg działań, których powodzenie było w głównej mierze uzależnione od daleko idącej pomocy ze strony AK.

A konkretnie to o jakie działania ci chodzi? I czemu "pomoc AK" miała być w nich wręcz decydująca o powodzeniu?
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 7/06/2012, 13:25 Quote Post

QUOTE(Darth Stalin @ 6/06/2012, 2:49)
QUOTE("wojtek k.")
dowództwo radziecko podejmowało szereg działań, których powodzenie było w głównej mierze uzależnione od daleko idącej pomocy ze strony AK.

A konkretnie to o jakie działania ci chodzi? I czemu "pomoc AK" miała być w nich wręcz decydująca o powodzeniu?


W połowie sierpnia w różnych regionach Polski (przede wszystkim na ziemiach włączonych do Rzeszy) zrzucone zostały radzieckie grupy spadochronowe dywersyjno - wywiadowcze. Praktycznie wszystkie one nawiązały kontakt z oddziałami partyzanckimi AK, od których to otrzymały wszechstronną pomoc. Chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego bez tej pomocy nie byłyby one w stanie przetrwać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
wolf2
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.260
Nr użytkownika: 24.279

Stopień akademicki: magister
 
 
post 7/06/2012, 14:29 Quote Post

W GG czyli miejscu gdzie działało najwięcej grup nawiązywały one kontakt w pierwszej kolejności z AL i BCh(w tym z niejakim Kurasiem "Ogniem")oraz istniejącymi już tutaj w GG grupami partyzantki radzieckiej.Z nimi współpraca była najściślejsza. A zwiad przyfrontowy miał znaczenie wyłącznie taktyczne(a nie znaczenie operacyjne o strategicznym nawet nie wspominając). Na ziemiach polskich włączonych do Rzeszy (gdzie wybór aliansów był mniejszy) zrzucono i utrzymało się znacznie mniej takich grup niż w GG.

Ten post był edytowany przez wolf2: 7/06/2012, 14:34
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 7/06/2012, 14:36 Quote Post

QUOTE(wolf2 @ 7/06/2012, 14:29)
W GG czyli miejscu gdzie działało najwięcej grup nawiązywały one kontakt w pierwszej kolejności z AL i BCh(w tym z niejakim Kurasiem "Ogniem")oraz istniejącymi już tutaj w GG grupami partyzantki radzieckiej.A zwiad przyfrontowy miał znaczenie wyłącznie taktyczne(a nie znaczenie operacyjne o strategicznym nawet nie wspominając)


Fakt pozostaje faktem, że Sowieci, zrzucając trakowe grupy spadochronowe na terenach wcielonych do Rzeszy, gdzie na AL raczej liczyć nie mogli, bo ta w zasadzie nie miała tam oddziałów partyzanckich, liczyli na pomoc ze strony AK i się nie przeliczyli wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
wolf2
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.260
Nr użytkownika: 24.279

Stopień akademicki: magister
 
 
post 7/06/2012, 14:39 Quote Post

Konkretniej-to zasadniczo grupy PSzP, lWP czy polsko-radzieckie zrzucane np. na Pomorze czy do wcielonej do Rzeszy części województw krakowskiego czy kieleckiego otrzymywały kontakt(a niekiedy i odręczne listy/zdjecia ) w pierwszej kolejności do zamieszkałych tu rodzin tych osób które były w Armii Polskiej w ZSRR/LWP.

O liczeniu przez dowództwo radzieckie na pomoc AK nie było mowy.Acz prawdą jest że niektóre grupy na terenie włączonym do Rzeszy z takowej korzystały.

Ten post był edytowany przez wolf2: 7/06/2012, 14:42
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 7/06/2012, 14:42 Quote Post

QUOTE(wolf2 @ 7/06/2012, 14:39)
Konkretniej-to zasadniczo grupy PSzP czy polsko-radzieckie zrzucane np. na Pomorze  czy do O liczeniu przez doództwo radzieckie na pomoc AK nie było mowy. Acz prawdą jest że niektóre grupy na terenie właczonym do Rzeszy z takowej korzystały.


W Okręgu Śląskim wszystkie biggrin.gif

I nie były to grupy polskie czy polsko - radzieckie, ale radzieckie, zresztą sporo o tym pisałem w wątku o Okręgu Śląskim ZWZ/AK wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
bubi01
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 51
Nr użytkownika: 39.167

Zawód: radca prawny
 
 
post 13/06/2012, 17:10 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 4/06/2012, 14:27)
W tym samym czasie kiedy wojska radzieckie bezczynnie stały pod Warszawą, oczekując na stłumienie przez Niemców Powstania Warszawskiego, dowództwo radziecko podejmowało szereg działań, których powodzenie było w głównej mierze uzależnione od daleko idącej pomocy ze strony AK. Najwyraźniej dowództwo radzieckie miało przy tym głębokie przekonanie, a wręcz pewność, że AK tej pomocy udzieli.
*


Wojtku K. Wycinasz mi posty, bo zapewne nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie, co wspólnego miał z Powstaniem fakt, że niektóre radzieckie grupy zwiadowcze, zrzucane na teren GG i Rzeszy otrymywał ypomoc ze strony lokalnych komórek AK. Jeżeli Twoim zdaniem świadczy to o porozumieniu KGAK ze Stawką to gratuluję wyobrażni. A generalnie to TY nie odpowiadasz na zadane pytania, manipulujesz odpowiedziami i nie potrafisz rzeczowo dyskutować.



Nazywasz rzeczową dyskusją agresywne zaczepki i imputowanie komuś poglądów, których w żaden sposób osoba ta nie wyraziła? A jaki związek z Powstaniem ma kwestia współdziałania oddziałów radzieckich z AK z Powstaniem w sierpniu i wrześniu 1944 roku? Czy to czasem nie Ty pisałeś w innym miejscu:

"Przyjmij do wiadomości, że byli oni [Sowieci] naszymi wrogami, nie uznawali Rządu w Londynie a AK traktowali jako uzbrojone bandy na tyłach fronu, a nie wojsko sojusznicze. I to musieli po wcześniejszych doświadczeniach brać pod uwagę rozkazodawcy Powstania."

wojtek k.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.959
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 14/06/2012, 7:50 Quote Post

QUOTE("wojtek k.")
Praktycznie wszystkie one nawiązały kontakt z oddziałami partyzanckimi AK, od których to otrzymały wszechstronną pomoc.

To znaczy KONKRETNIE ile? I czy to Sowieci jako pierwsi nawiązywali kontakt czy lokalne komórki AK?
Dołożę się z pytaniem dodatkowym - skąd wniosek, że "Sowieci liczyli na pomoc lokalnych komórek AK"?

QUOTE
Chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego bez tej pomocy nie byłyby one w stanie przetrwać.

Jednak powinieneś. Bo czy bez tej pomocy sowieckie grupy rozpoznawcze nie mogłyby w ogóle działać...?

Oczywiście do obu pytań dorzucam standardową prośbę o dowody na poparcie stawianych tez...


Ten post był edytowany przez Darth Stalin: 14/06/2012, 7:52
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 14/06/2012, 8:52 Quote Post

QUOTE(Darth Stalin @ 14/06/2012, 7:50)
QUOTE("wojtek k.")
Praktycznie wszystkie one nawiązały kontakt z oddziałami partyzanckimi AK, od których to otrzymały wszechstronną pomoc.

To znaczy KONKRETNIE ile? I czy to Sowieci jako pierwsi nawiązywali kontakt czy lokalne komórki AK?
Dołożę się z pytaniem dodatkowym - skąd wniosek, że "Sowieci liczyli na pomoc lokalnych komórek AK"?

QUOTE
Chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego bez tej pomocy nie byłyby one w stanie przetrwać.

Jednak powinieneś. Bo czy bez tej pomocy sowieckie grupy rozpoznawcze nie mogłyby w ogóle działać...?


A wydaje Ci się, że by mogły? Kilkunastoosobowe grupy, zrzucane na tereny opanowane przez wroga i operujące tam przez wiele miesięcy, musiały korzystać z informacji, których dostarczały im miejscowe siatki AK, musiały gdzieś mieszkać, musiały coś jeść. Bez tego nie byłyby w stanie przetrwać. To są sprawy tak oczywiste, że aż trudno mi uwierzyć, że ktoś może zadawać takie pytania, jakie Ty zadajesz.

A jak dochodziło do nawiązania współpracy? Różnie... Faktem jest, że każdorazowo już kolejnego dnia po lądowaniu grupy te trafiały pod skrzydła miejscowych oddziałów partyzanckich. Z reguły lądowania te nie uchodziły przy tym uwadze Niemców, którzy podejmowali kroki, aby grupy te wytropić.

QUOTE(Darth Stalin @ 14/06/2012, 7:50)
Oczywiście do obu pytań dorzucam standardową prośbę o dowody na poparcie stawianych tez...


Czyli standardowa prośba o coś, czego od Ciebie nijak nie można się doprośić wink.gif

Natomiast jeśli chcesz dowodów, to zajrzyj do wątku "Okręg Śląski ZWZ/AK", gdzie sporo miejsca poświęciłem współpracy AK z takimi właśnie grupami. Przy tym tematu tego jeszcze nie wyczerpałem. Kolejne posty podejmujące tę tematykę pojawią się tam już wkrótce wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
konto usunięte 13/01/18
 

Unregistered

 
 
post 14/06/2012, 9:16 Quote Post

O co chodzi w tym temacie confused1.gif
 
Post #13

     
bubi01
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 51
Nr użytkownika: 39.167

Zawód: radca prawny
 
 
post 14/06/2012, 9:44 Quote Post

Wojciechu K. Zadałem oytanie i czekam na odpowiedź nie typu "a u Was biją murzynów".
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 14/06/2012, 10:14 Quote Post

QUOTE(bubi01 @ 14/06/2012, 9:44)
Wojciechu K. Zadałem oytanie i czekam na odpowiedź nie typu "a u Was biją murzynów".


Nic nie pisałem o murzynach wink.gif

A na zadane przez Ciebie pytanie odpowiedziałem, tyle że Ty wolisz dopatrywać się w moich wypowiedziach tego, czego tam nie ma (vide: "jeżeli Twoim zdaniem świadczy to o porozumieniu KGAK ze Stawką to gratuluję wyobrażni"), natomiast trudno dostrzec Ci to, co w nich rzeczywiście jest, mianowicie, że - wbrew Twoim sugestiom - bynajmniej nie zawsze Sowieci "traktowali AK jako uzbrojone bandy, a nie wojsko sojusznicze". Bywały sytuacje, wcale nie tak rzadkie, kiedy to jednak chcieli w nich widzieć właśnie wojska sojusznicze. Nawet w geście dobrej woli zdarzało im się te oddziały dozbrajać - tak na przykład było w Koszarzyskach, gdzie oddział AK w zamian za udzielanie pomocy grupie wywiadowczo - dywersyjnej majora Griniewskiego otrzymał zrzut broni.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej