Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
7 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wierzenia
     
tetraedr
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 27
Nr użytkownika: 5.498

 
 
post 27/04/2005, 6:55 Quote Post

W co wierzyli ludzie zamieszkujący ziemie słowiańskie przed czasami Piastów? Jak wyglądały obrzędy , "rytuały" i święta ówczesnych ludzi? Czy w ogóle cokolwiek o tym wiadomo?
Bardzo proszę o odpowiedź.
confused1.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Filip II
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.011
Nr użytkownika: 3.493

 
 
post 27/04/2005, 10:24 Quote Post

Bogowie
Perun - Bóg wojny, gromów i nieba, pan zjawisk atmoswerycznych.
Weles - Bóg śmierci, pan Nawii i nawek(dusz), oraz przysiąg i magii.
Swaróg - Bóg słońca i ognia wszelkiego.
Swarożyc - syn Swaroga, pan ognia wszelkiego.
Daźbog - syn Swaroga, pan ogniska domowego.
Chors - Bóg księżyca, nocny odpowiednik Swarożyca.
Perepłut - Bóg wody, piwa i miodu, pan tańca i libacji.
Mokosz - płodna Matka Ziemia, pani aktywności seksualnej.
Rod - Bóg losu ludzkiego.
Porewit - Bóg siły.

Święta
21 marzec - święto Jare, pierwszy dzień wiosny.
kwiecień - Dziady wiosenne.
2 maj - święto Świętego Gaju, początek zieleni.
21-22 czerwiec - święto Kresu(Kupała), pierwszy dzień lata.
czerwiec - Dziady letnie.
20 lipiec - święto Mocy Twórczej.
23 wrzesień - święto Plonów, pierwszy dzień jesieni.
24 październik - Dziady jesienne.
21-22 grudzień - święto Godów(Korczun), pierwszy dzień zimy.
24 grudnia - Dziady zimowe.

Polecam książke "Mitologia Slowianska" z serii "mitologie świata" autorstwa Gieysztora
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
tetraedr
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 27
Nr użytkownika: 5.498

 
 
post 27/04/2005, 10:40 Quote Post

Dzięki, z grubsza o to chodziło. Książkę postaram się nabyć drogą kupna. Czy wiadomym jest czy wierzenia te zostały zapożyczone od "sąsiadów" (jeśli tak to od których i kiedy), czy może wyewoluowały same drogą naturalną? Wiem, że prawdopodobnie odpowiedź na to i inne moje pytania znalazłbym w książkach nie mniej jakoś bardzo przypadło mi do gustu to miejsce smile.gif
Gwoli wyjaśnienia: nie jestem uczniem ani studentem (choć swego czasu wybierałem się na archeo). Wiedza ta jest potrzebna tylko po to, by zaspokoić ciekawość i dociekliwość mej skromnej osoby.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
leszek
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.859
Nr użytkownika: 3.472

Zawód: BANITA
 
 
post 27/04/2005, 20:44 Quote Post

Religia Słowian mieści się w ogólnym schemacie wierzeń ludów indoeuropejskich.
Podany panteon jest w zasadzie poprawny, jednak można tu dodać, że Perun i Weles to dwaj bogowie najwyżsi. Jakby dwie strony, dwie natury boga stwórcy i ojca wszystkiego. Tak zresztą Latynowie nazywali swego odpowiednika Peruna - Dies Pater ( ojciec dzień, jasny ojciec). Perun jest panem nieba, dawcą i opiekunem władzy królewskiej. Weles to bóg kapłanów i wróżbitów pozwalający widzieć "tamten świat" a przy tym strażnik ładu moralnego i sędzia ludzkich czynów, w tym i tamtym świecie.
Swaróg i Swarożyc to być może jedna postać. Jakby jednak nie było bóg Słonca jest również strażnikiem przysięgi i trwałości instytucji społecznych i państwowych. Bóg ognia zaś jest opiekunem rzemiosła, magii i ofiary. A także pośrednikiem między ludźmi a bogami.
Chors - Księżyc ma rowniez związki z magią i wróżbami. Jest przewodnikiem dusz w zaświaty oraz dusz szamanów i wróżbitów w transie.
Wzajemnych wpływów religijnych wśród Indoeuropejczyków nie sposób rozwikłać wobec podobieństwa systemów. Wydaje się że pewne koncepcje bóstw żeńskich Słowianie mogli pożyczyć od Finów. Sami jednak niewątpliwie wpłynęli na kształt panteonu ludów tureckich.

W podanym wcześniej wykazie świąt brakuje Godów zimowych zaczynającycg nowy rok ( ok.21 XII - ok.6 I)
W ich skład wchodzą Dziady, których reliktem jest nasza wieczerza wigilijna gdzie pusty talerz służy zaproszeniu przodków na wspólną z żywymi ucztę.
Reliktem Godów jest też wizyta Św. Mikołaja zwanego przez Słowian Dziadem Mrozem. Dobrych wynagradza prezentem a niepokornym daje rózgę. Rózga jak wierzono ma w rękach istoty nadprzyrodzonej moc zadawania długiej i bolesnej śmierci,najczęściej od nieuleczalnej choroby zakaźnej. Dziad znaczyło - przodek, pan. Mróz to śmierć. Św. Mikołaj to nikt inny jak Weles - władca tamtego świata i sędzia.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
tetraedr
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 27
Nr użytkownika: 5.498

 
 
post 29/04/2005, 12:02 Quote Post

Czy ktoś mógłby opisać istnienie czyśćca w religiach i wierzeniach ludów? Spotkałem się bowiem z teorią, że czyściec "został dodany" do Chrześcijaństwa "na siłę" sad.gif . Prosiłbym również o daty - kiedy i w jakim okresie czasu dana religia istniała, ew istnieje i daty pierwszych znanych wzmianek o czyśćcu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Kiton
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 291
Nr użytkownika: 2.272

 
 
post 1/05/2005, 10:40 Quote Post

Witam !
..trochę literatury :
Włodzimierz Szafrański - "Pradzieje Religii w Polsce" wyd. Iskra 1979 r.
Aleksander Bruckner - "Mitologia słowiańska i Polska" wyd.PWN 1985r
Czesław Białczyński - "Mitologia słowiańska - Księga Tura" wyd.Baran i Suszyński - Kraków 2000r.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
leszek
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.859
Nr użytkownika: 3.472

Zawód: BANITA
 
 
post 1/05/2005, 12:03 Quote Post

QUOTE(Kiton @ May 1 2005, 11:40 AM)
Witam !
..trochę literatury :
Włodzimierz Szafrański - "Pradzieje Religii w  Polsce" wyd. Iskra 1979 r.
Aleksander Bruckner - "Mitologia słowiańska i Polska" wyd.PWN 1985r
Czesław Białczyński - "Mitologia słowiańska - Księga Tura" wyd.Baran i Suszyński - Kraków 2000r.
*




Z całym szacunkiem, ale Bruckner i Szafrański to rzeczy już nieco przestarzałe, faktograficznie i metodologicznie. Natomiast Białczyński po prostu puścił wolno swoją wyobraźnię, choć jest też u niego trochę ciekawego materiału.
Zamiast podanych pozycji polecałbym raczej:
C. Szyjewski - Religia Słowian. 2003
A. Gieysztor - Mitologia Słowian. 1982
L. Pełka - Polska demonologia ludowa. 1987


Koncepcja czyśćca w religii i tradycji ludów indoeuropejskich nie jest prostą rzeczą. nigdzie nie jest wyrazona wprost, ale też nie da się powiedzieć że nie istnieje. W zasadzie świat dzielił się na trzy sfery: niebiańską - gdzie przebywali bogowie i ich pomocnicy a także wybitni ludzie po śmierci, ziemską - dla żywych i podziemną - dla większości zmarłych.
Pomiędzy strefami przebywały różne rodzaje duchów i demonów.
U Słowian mamy całą kategorię demonów powołanych poprzez niedopełnienie zwyczaju pogrzebowego lub nieakuratne życie i czyny zmarłego. Demony takie to ludzie nie do końca umarli, nie mogący odejść na swoje miejsce,sami cierpiący i często zadający cierpienia innym.
Demona można było niekiedy "zabić" czyli skierować do świata podziemnego. Czyli po prostu uwolnić do końca duszę zmarłego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Bronisz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 7
Nr użytkownika: 8.606

 
 
post 29/09/2005, 19:47 Quote Post

Co do koncepcji religijnych czy to indoeuropejskich czy innych to polece wszelką twórczość Mircea Eliadego. Dosyć dobrze jest tam to pokazane. Eliade pisał też co nie co o religii Słowian. Niestety, wszelkie ślady po tej religii zostały zniszczone przez przedstawicieli obecnej dominującej na naszych terenach religii. Chociaz ktoś tu nie poleca Brucknera to jednak warto pamiętać, że poza kilkoma opisami poczynionymi czy to przez kupców czy zachowanych w klasztorach prawosławnych nie ma zadnych śladów po tej religii. Wszystko zniszczono. Więc ksiązki gdzie autorów ponosi fantazja cenne są ale nie pod względem dokumentalnym. Oczywiście religia nie zwasze wymaga rytualnych zachowań i wyobrażnia cenna jest, jednak poza imionami Bogów i przypuszczeniami niewiele zostało.
Warto poznać prace Kolberga Oskara. Pomimo tego, że to juz niemal współczesne i przesiąknięte chrześcijaństwem to dużo starych i słowiańskich zachowań opisuje. Czasami można sie usmiać ale to zostało w ludzie ze starych wierzeń i podań.
Ponoć królestwo Welesa pod tatrami lezy.
bronisz

---

Warto dodać, iż istniał jeszcze bóg zwany Radogostem. Początkowo byli to dwaj kumple - bogowie :Radost i Gost, będz też Radość i Gość. Wierzono, iż chodzą sobie oni po świecie i odwiedzają gospodarzy. Kazdy kto ich przyjął miał być pobłogosławiony dobrobytem i szczęściem, kto zaś do domu ich nie zaprosił odwrotnie.
Ta koncepcja tłumaczy tą przysłowiową gościnność polską i nie tylko. Samam nazwa bogów i pozniej boga wskazywała na podejście do odwiedzajacych domostwo. W dzisiejszych czasam pozostało z tego powiedzenie ; Gość w dom, Bóg w dom.

[ed: łączenie postów - nie piszemy postów jeden pod drugim, edytujemy stare - przyp. Rothar]
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Anna Słopanowska
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 60
Nr użytkownika: 9.592

 
 
post 14/10/2005, 13:59 Quote Post

W książce Barbary Ogrodowskiej "Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce", W-wa 2001, spotkałam się z ciekawym opisem obrzędu- widowiska "Ścinanie kani". Wg autorki (przychylam się również do jej zdania) obrzęd ten był reliktem krwawych ofiar kultowych składanych bóstwom na przełomie wiosny i lata.


Ścinanie Kani - kaszubski zwyczaj najbardziej znany jest na północy, w okolicach Pucka. Kanię – ptaka drapieżnego, który wyglądem nieco przypomina sokoła - ścinano na św. Jana. Kania od zarania dziejów symbolizuje na Kaszubach wszelkie zło, a nawet utożsamiano z zaklęta w ptaka czarownicą, choć nikt nie potrafi wyjaśnić, dlaczego padło właśnie na tego, bardzo pięknego ptaka. Wpierw chwytano ptaka: kanię, wronę, wróbla, gołębia, kurę, zawsze jednak ptaka nazywano kanią. Czasami w zastępstwie żywego ptaka używano figurki ptaka z drewna lub z brukwi, wydrążonej w środku i wypełnionej czerwoną farbą, która imitować miała krew.
Na ceremonię przybywali niegdyś wszyscy mieszkańcy. W dniu św. Jana lub w wigilię święta obnoszono kanię po wsi, a następnie udawano się z nią na miejsce egzekucji, na największy plac, lub rozstajne drogi. Wójt i Rada Starszych odczytywali wyrok obwiniając biedne ptaszysko za wszystko i skazywali kanię na śmierć przez ścięcie głowy. Przywiązywano ptaka do słupa, a kat czynił swoje, (co ciekawe drewnianym mieczem), zaś mieszkańcy złorzecząc kaleczyli go nożem. Krwią kani starano się pomazać wszystkich obecnych, a szczególnie młode dziewczęta. Następnie odbywał się uroczysty pochówek: martwego ptaka lub jego wizerunek zawijano w płótno i grzebano (a wraz z nim wszystkie złe czary). W obrządku brało udział kilku aktorów-amatorów: kat, sędzia, sołtys, rakarz, ksiądz, itp.
Czy cała ta okrutna ceremonia miała być przestrogą dla ludzi? Odczytujący wyrok zazwyczaj nawiązywał w swej mowie do spraw wiejskich i czynił aluzje do grzeszników i złoczyńców, zapowiadając, że grozi im równie sroga kara, jak Bogu ducha winnej kani. Po pogrzebie kani urządzano tańce, uczty, a młodzi mieli prawo zachowywać się bardzo swobodnie;) podobnie jak w innych częściach kraju podczas obchodów nocy świętojańskiej...


Wydaje mi się, że jest to wyjątkowo archaiczny zwyczaj, zachowany na terenie Polski, przypomina mi bardzo wszelkie ceremonie zabijania "kozła ofiarnego" (Patrz: Rene Girard "Kozioł ofiarny")

Czy ktoś spotkał się z historycznymi opisami podobnych ceremonii na terenie Polski? Bardzo mnie to zaciekawiło?

---

Oczywiście ptaka kaleczyli, nie kata wink.gif

[ed: łączenie postów - nie piszemy postów jeden pod drugim, edytujemy stare - przyp. Rothar]
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Enkidu
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 11.502

Zawód: Student
 
 
post 29/11/2005, 12:43 Quote Post

Ja za to mam pytanie o pierwsze wierzenia religijne w tej części Europy.

Otóż czym się różnił totemizm od aminizmu prócz tego, że w aminiźmie już wierzono w duszę. Czy to nie jest tak, ze w totemiźmie chroniono wybrane zwierze uważane za przodka a w aminiźmie rytualnie zabijano zwierzę (na początku okresu łowieckiego) dla pomyślnych łowów?


I jeszcze jedno pytanie: w jakich ramach czasowych można zlokalizować aminizm i totemizm ... Aminizm -> mezolit, a totemizm?

Z góry dziękuje za odpowiedzi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Andrzej
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 644
Nr użytkownika: 125

Stopień akademicki: magister
Zawód: archeolog
 
 
post 14/12/2005, 8:18 Quote Post

W zasadzie sam sobie odpowiedziałeś na swoje pytanie (upraszczając), ale co do chronologii religii to sprawa bardziej skomplikowana. Już od połowy XIX w. trwa spór jakie religie były najwcześniejsze, a jakie nastąpiły później. Oczywiście co badacz, to inna teoria. Obecnie jednak uważa się, że klasyczny ewolucjonizm nie przystaje do badań religioznawczych. Po pierwsze żadna religia nie jest w czystej swej postaci "totemiczna", "animistyczna", czy też jakakolwiek inna. W każdej zauważalne są przenikania się różnych elementów wierzeń. Po drugie religie prahistoryczne rekonstruuje się na podstawie tylko materialnych przejawów działalności ludzkiej. A skąd wiadomo czy, dajmy na to, osławiona Wenus z Willendorfu do posążek Bogini - Matki, przodka, czy znienawidzonej teściowej? Dlatego też jedyne co można powiedzieć, to to, że najprawdodpodobniej religię "wynaleźli" neandertalczycy (a to dlatego, że jako pierwsze hominidy zaczęły świadomie grzebać swoich zmarłych).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
antracyt
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 596
Nr użytkownika: 4.698

 
 
post 14/12/2005, 13:22 Quote Post

Niektorzy twierdza, ze Neandertalczyk tylko kopiowal Homo Sapiens.
Dorzuce kanibalizm i pozniejszy kanibalizm rytualny.Tutaj niewiadomo ktory hominid byl pierwszy z rytualna ofiara.
u zyjacych ludow pierwotnych jest jeszcze roznica pomiedzy kultem przodkow i kultem zmarlych. Nie takie to proste. Wierzenia ludow pierwotnych mogly rowniez ewoluowac przez tysiace lat dlatego nie nalezy ich stuprocentowo przykladac do prehistorii.
Czy sroda popielcowa to jakies slowanskie swieto zmarlych? Ktos ma pomysl na lany poniedzialek?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Andrzej
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 644
Nr użytkownika: 125

Stopień akademicki: magister
Zawód: archeolog
 
 
post 14/12/2005, 13:56 Quote Post

Z tego co pamiętam neandertalczyk, jak wykazała archeologia, miał możność spotkania się z homo sapiens tylok w jednym miejscu na świecie - na Synaju, więc wzajemny wpływa tych dwóch ras byłby znikomy.
Co do środy popielcowej raczej nie ma związku z wierzeniami słowiańskimi.
Natomiast lany poniedziałek, to jak sie wydaje rudyment słowiańskiego święta wiosny. Polewanie ludzi wodą (szczególnie młodych kobiet) miało na celu wzmożenie ich sił witalnych (płodności) - woda to przecież symbol życia.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
wierszah
 

I ranga
*
Grupa: Banita
Postów: 22
Nr użytkownika: 11.755

 
 
post 16/12/2005, 3:42 Quote Post

QUOTE(Andrzej @ 14/12/2005, 6:56)
Z tego co pamiętam neandertalczyk, jak wykazała archeologia, miał możność spotkania się z homo sapiens tylok w jednym miejscu na świecie - na Synaju, więc wzajemny wpływa tych dwóch ras byłby znikomy.

Można się zgodzić że na rase semicką Neandertalczyk miał mały wpływ.
Tam gdzie żyły neandertale do dziś żyją ludzie o jasnych oczach, i własciwie tylko tam. (pomijajac ostanich 500 lat migracji)

QUOTE
Co do środy popielcowej raczej nie ma związku z wierzeniami słowiańskimi.

Popoielec wprowadzono po wejsciu Czechów/Moraw od kościoła.

QUOTE
Natomiast lany poniedziałek, to jak sie wydaje rudyment słowiańskiego święta wiosny. Polewanie ludzi wodą (szczególnie młodych kobiet) miało na celu wzmożenie ich sił witalnych (płodności) - woda to przecież symbol życia.


Chrzest także ma tradycje "pra-słowiańską", wcześniej wprowadzony w Indiach przez nosicieli M17. Potwierdza to także genetyka i obecność Y-M17(genu Lacha) w najwyższej kaście indyjskich kapłanów. Dawniej na lanie mówiono szczanie stąd szczwnica czy sikirze(źródliska) a od szczenia do kszczenia chrztu czy krztu. Tylko krzta. Dodatkowo warto zbadać ślad słow/obyczjów chrust i żur gdzie ogień wiąże się z wodą tak jak żur a żar.

Ktoś mi przysłał prywatną msg że moje genetyczne wywody są quasi -historyczne : jeżeli ktoś historie interpretuje jako czytanie starych pism* to pewnie genetyka będzie quasi hiustorycznaą tezą no ale niektórzy uważają że to ma sens a wszyskich się nie przekona. A jeżeli są wątpliwości to forum śłuży dyskusji. Jak ktoś uważa że nie prawda (co piszę) to prosze do pojedynku albo i kupą smile.gif


*(a także):: to polecam lekturę kodexu rochnczi.

[CODE]
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Andrzej
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 644
Nr użytkownika: 125

Stopień akademicki: magister
Zawód: archeolog
 
 
post 20/12/2005, 12:06 Quote Post

Chciałbym bardzo się dowiedzieć skąd czerpiesz tak rewolucyjne poglądy, czy to też pomysł własny?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

7 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej