Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
13 Strony « < 11 12 13 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Niszczyciele, Który kraj mial najlepsze
 
Który kraj twoim zdaniem posiadal najlepsze niszczyciele?
Wielka Brytania [ 59 ]  [32.42%]
USA [ 41 ]  [22.53%]
Niemcy [ 11 ]  [6.04%]
Japonia [ 43 ]  [23.63%]
Wlochy [ 1 ]  [0.55%]
Polska [ 16 ]  [8.79%]
Francja [ 8 ]  [4.40%]
ZSRR [ 1 ]  [0.55%]
Holandia [ 1 ]  [0.55%]
Kanada [ 0 ]  [0.00%]
Australia [ 1 ]  [0.55%]
Suma głosów: 182
Goście nie mogą głosować 
     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.578
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 14/08/2019, 14:09 Quote Post

CODE
Na poczatku zastrzezenie: koncentruje sie wylacznie na Royal Navy bo wlaczenie marynarek innych panstw bioracych udzial w WS2 wymagaloby kilkudniowego dlubania w zrodlach a na to jestem za leniwy.

Dyskutujemy o niszczycielach jako o klasie. Więc wybacz, ale traktowanie tych jednostek wybiórczo (sam pisałem w swym pierwszym poście na ten temat, że pojęcie "najlepszy" niszczyciel to pojęcie względne, bo w różnych marynarkach nieco różne zadanie przed nimi stawiano) to jakieś nieporozumienie. Ale nawet wówczas nie masz racji, bo brytyjskie niszczyciele też miny stawiały. Nie było to ich zadanie podstawowe, ale mieściło się w zakresie ich wykorzystania. Tyle tu już na ten temat napisano, że trudno doprawdy się jeszcze upierać.

CODE
Wiec jesli juz pisac cos na ten temat to zasadnym jest wskazanie o ktorej to marynarce wojennej mowimy.

Przecież wspomniałem, że w zasadzie wszystkie kraje "bałtyckie" zakładały wykorzystanie swych niszczycieli do zadań minowych. I wyposażały je w tory minowe. Wszystko zależało od tego jak wojna minowa była traktowana w doktrynie danego kraju. Ale tak czy inaczej niszczyciele nadawały sie do prowadzenia działań minowych i były do tego celu wykorzystywane.

CODE
Zaden z niszczycieli typu Tribal nie mial torow minowych.

Przystosowanie niszczycieli do stawiania min nie wymagała jakich specjalnych zabiegów. Wystarczało ustawić tory minowe i trochę "poprzestawiać" na pokładzie. Podczas wojny rosyjsko-japońskiej, gdy Rosjanom zabrakło w Port Arturze stawiaczy min (jeden zatonął na własnych minach drugi został poważnie uszkodzony po wejściu na podwodną przeszkodę) na niszczycielach ustawiono prowizoryczne tory minowe (bardzo prymitywne, wykonane wręcz chałupniczymi metodami) dzięki czemu w zależności od typu i owych torów, na jedną jednostkę można było załadować do 16-18 min. A mówimy tu o małych okrętach, których wyporność nie przekraczała 350 ton. Zrobienie czegoś takiego na okręcie 1200-2000 tonowym to nie był problem.

CODE
Napoleon, piszac o tym, najprawdopodoniej mial na mysli ten przedzial czasowy...

Pisząc o tym mam na myśli przede wszystkim zakres możliwości wykorzystywania niszczycieli. Bo o tym była dyskusja. Zwróciłem uwagę, że niszczyciele były okrętami bardzo wszechstronnymi i mogły wykonywać różne zadania - stawianie min się w tym spokojnie mieściło. A czy te zadania wykonywały czy nie, to jest zupełnie coś innego. W jednym marynarkach odgrywały one większą rolę, w innych mniejszą.

CODE
To nie niszczyciele musiały wypełnić lukę związaną z brakiem fregat i korwet, ale korwety i fregaty powstały by uzupełnić niewystarczającą liczbę niszczycieli.

W moim przekonaniu, wszystko to problem skali.
Teoretycznie w zadaniach niszczycieli mieści się służba eskortowa i zwalczanie okrętów podwodnych. To naturalne. Naturalnym też jest to, że gdy zaczęto formować konwoje statków handlowych, lub trzeba było eskortować nawet pojedyncze, cenne jednostki, to niszczyciele były do tego wykorzystywane. Rzecz jednak w tym, że Niemcy rozpoczęli wojnę podwodną na skalę tak wielką, że eskortowców trzeba było bardzo dużo. Tak dużo, że niszczycieli nie starczało, przy tym nie było sensu ich budować tyle z myślą tylko o służbie eskortowej bo by nie miało to sensu ze względów ekonomicznych. Więc zaczęto masowo budować znacznie tańsze eskortowce. Znacznie bardziej jednak niż niszczyciele wyspecjalizowane.
Pamiętajmy też jednak, że eskortowce budowano już wcześniej. Po prostu w pewnym momencie potrzebnych był ich więcej. I bardziej wyspecjalizowanych.
Osobiście nie dywagowałbym tu nad problemem "jajka i kury", bo na mój gust zarówno jedna jak i druga opcja ma swe uzasadnienie i dyskutować można w nieskończoność.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #181

     
saywiehu
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 543
Nr użytkownika: 21.212

Zawód: szybki- nie wolny
 
 
post 14/08/2019, 14:31 Quote Post

QUOTE(Net_Skater @ 14/08/2019, 12:28)
W czasie II WS Royal Navy miala na inwentarzu 384 niszczyciele najrozniejszych typow. Skoncentrujmy sie na dwoch, najbardziej licznych - niszczyciele typu Tribal (27 sztuk, rocznik 1938 i typu Town (66 sztuk, rocznik 1940). Zaden z niszczycieli typu Tribal nie mial torow minowych.
*


Tribale były tzw. "niszczycielami floty" - było takie pojęcie w bryt. nomenklaturze (obojętnie czy oficjalnej, czy tylko nieoficjalnej), były przeznaczone do współpracy (osłony) z Home Fleet oraz samodzielnych działań w eskadrach/dywizjonach przeciwko swoim odpowiednikom, czy jako "przewodników flotylli". Wyczytane w najrozmaitszej literaturze, nie mogę teraz podać konkretnego źródła, ale na pewno znajdzie się niejedno.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #182

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.104
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 14/08/2019, 17:18 Quote Post

Napoleon, to wyglada na cos w rodzaju pieniactwa.
1. Wyraznie okreslilem tematyke ktora chcialem poruszyc (ograniczenie do jednej floty) a ty uwazasz to za niewlasciwe Więc wybacz, ale traktowanie tych jednostek wybiórczo (sam pisałem w swym pierwszym poście na ten temat, że pojęcie "najlepszy" niszczyciel to pojęcie względne, bo w różnych marynarkach nieco różne zadanie przed nimi stawiano) to jakieś nieporozumienie.
Ja skoncentrowalem sie na jednej flocie (RN), ty uwazasz, ze to nie tak, bo jak juz sie pisze to trzeba pisac o wszystkich flotach. Nie bede pisac o wszystkich flotach bo sie na tym nie znam wiec jak chcesz to rob to za mnie. Operujesz np. okresleniem "kraje baltyckie". Podaj przyklady, nazwy i czas operacji, podaj tez zrodla. W dziale merytorycznym najwazniejsze sa fakty a nie retoryka bez nich.
2. Zacytuje: Ale nawet wówczas nie masz racji, bo brytyjskie niszczyciele też miny stawiały..
?????
W ostatnim zdaniu calego akapitu postu w ktorym przedstawilem temat przy uzyciu zrodla historycznego, napisalem:
Napoleon, piszac o tym, najprawdopodobniej mial na mysli ten przedzial czasowy i slusznie podkreslil o zaletach niszczyciela jako stawiacza min.
Czytasz ta druga polowe wyzej wymienionego zdania ? O czym ona mowi ? Mowi, ze miales poprzednio racje. Przeszukalem zrodla, zapoznalem sie z nimi - zrewidowalem moj poglad.
To jest dzial merytoryczny gdzie nie stosuje sie mownicowych zagrywek.
Powyzsze wyczerpuje poruszony wyzej problem.
saywiehu:
Zainteresowales mnie twoim wpisem wiec poszukalem danych o typie Tribal. Angielska Wiki opiera sie na pracy D.K. Browna z 2006 roku pod tytulem Nelson to Vanguard: Warship Development, 1923–1945. Poniewaz nie ma czasu (sprowadzenie ksiazki zajeloby 6-7 tygodni), uzyje Wiki jako zrodla.
W polowie lat trzydziestych Admiralicja zglosila potrzebe uzupelnienia floty o cos w rodzaju "bardzo lekkiego" krazownika. Finalem otrzymanych projektow byly dwie kategorie okretow: pierwsza to lekki krazownik typu Dido a druga to wiekszy niszczyciel ( ok. 2 tys. BRT) z silna artyleria i torpedami. Nazwano ten typ Tribal a poczatkowo okreslano go jako small fleet cruiser. Cytowane przez ciebie okreslenie "niszczyciel floty" (fleet destroyer) wydaje sie byc zasadne jako ewaluacja pierwotnego okreslenia small fleet cruiser.

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #183

     
ted1hist
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 116
Nr użytkownika: 103.075

Tadeusz Kasperski
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 15/08/2019, 10:39 Quote Post

Hm, jeśli na samym początku jest głosowanie odnośnie tego, które niszczyciele (którego kraju) były najlepsze, trudno nie wspominać jednostek pozostałych krajów, zwłaszcza gdy musisz porównać jedne z drugimi, a jakoś nie widziałem wcześniej protestu, gdy inni pisali o jednostkach z różnych państw.
Gdyby faktycznie temat miał dotyczyć tylko niszczycieli brytyjskich, chyba trzeba byłoby zmienić temat na "Niszczyciele Royal Navy".

Prywatnie też wydaje mi się, że niszczyciele brytyjskie sprawdziły się najlepiej podczas II wojny światowej i to nie tylko w kwestii użyteczności bojowej i uniwersalnego dostosowania do różnorodnych wykonywanych zadań. Prócz tego wydawały się jednostkami "nie do zdarcia" w porównaniu z jednostkami niektórych krajów, np. niszczycielami francuskimi, nawet jeśli nie wyglądały tak pięknie i efektownie, za to były mniej zawodne technicznie. To dotyczyło zwłaszcza jednostek budowanych w latach trzydziestych XX w. Ale o innych konstrukcjach i rozwiązaniach stosowanych w innych krajach warto powiedzieć.

Ten post był edytowany przez ted1hist: 15/08/2019, 10:41
 
User is offline  PMMini Profile Post #184

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.578
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 15/08/2019, 12:55 Quote Post

CODE
Prócz tego wydawały się jednostkami "nie do zdarcia" w porównaniu z jednostkami niektórych krajów, np. niszczycielami francuskimi, nawet jeśli nie wyglądały tak pięknie i efektownie, za to były mniej zawodne technicznie.

Nie wiem dlaczego tak sądzisz, bo ja do tego nie widzę podstaw. Poza pierwszymi, niezbyt udanymi jednostkami tej klasy, Francuzi budowali moim zdaniem dobre niszczyciele. Oczywiście na swoje potrzeby - czyli mając głównie na myśli działania na M. Śródziemnym przeciw flocie włoskiej.

Edit. Wycofuję się z dyskusji, bo nie da się dyskutować gdy notorycznie likwidowane są moje posty. Mam nadzieję, że moi adwersarze to zrozumieją.

Ten post był edytowany przez Napoleon7: 15/08/2019, 17:24
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #185

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.104
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 15/08/2019, 14:39 Quote Post

Napoleon:
QUOTE
Nie wiem dlaczego tak sądzisz, bo ja do tego nie widzę podstaw. Poza pierwszymi, niezbyt udanymi jednostkami tej klasy, Francuzi budowali moim zdaniem dobre niszczyciele.

Popatrzmy na typyniszczycieli francuskich ktore braly udzial w II WS:
Typ Chacal: 6 jednostek przyjetych na inwentarz w 1926/27 roku. Mimo dosc intensywnego uzycia (od 1932 roku pelnily sluzbe jako jednostki treningowe) wszystkie braly udzial w wojnie, jeden z nich (Tigre) dociagnal do konnca dzialan. Byly szybkie (35-36 wezlow), bardzo ekonomiczne w sensie zuzycia paliwa, swietne w warunkach pelnomorskich ale tylko przy gladkim morzu bo ich slabym punktem byl wysoko polozony srodek ciezkosci powodujacy duze przechyly przy fali oraz za mala powierzchnia steru plus slabe elektryczne wspomaganie steru co powodowalo, ze aby wykonac pelny pelny skret sternik potrzebowal 30-40 sekund na reakcje steru.
Typ Guepard: 6 jednostek na inwentarzu floty od 1929-30. Zadna nie doczekala konca wojny: jeden z nich zatonal w Kampanii Norweskiej, jeden dostali Wlosi, cztery zostaly samozatopione w pazdzierniku 1942 r. (Tulon). Bardzo duze niszczyciele (2400 ton), z bardzo silna (138mm) artyleria, niemalze lekkie krazowniki.
Typ Aigle: 6 jednostek na inwentarzu floty od 1930-31. Typ prawie, ze identyczny z typem Guepard, jedyne roznice to troche wieksza szybkosc (36.5 w.) i unowoczesniona artyleria tego samego kalibru 138 mm.
Typ Vaquelin: 6 jednostek na inwentarzu floty w okresie 1932-33. Ten typ roznil sie od typu Augile dodatkowa wyrzutnia torpedowa i zainstanowaniem torow minowych. Konca wojny doczekaly dwie jednostki.
Typ LaFantasque: 6 jednostek na inwentarzu floty od 1934-35. Niesamowicie szybkie (45 w.), bardzo duze jednostki, caly czas bardzo silna artyleria glowna - ale takze silne uzbrojenie przeciwlotnicze (po przezbrojeniu w czasie wojny: 8x40mm Bofors, 10x20mm Oerlikon). Zabieraly takze do 40-50 min. W czasie wojny zostaly przekwalifikowane na lekkie krazowniki.
Typ Mogador: 2 jednostki na inwentarzu floty od 1936-39 r. Troche wolniejsze od poprzedniego typu ale 8 (4x2) dzial kalibru 138mm co robilo z tych niszczycieli istna twierdze. Historyk wojen morskich John Jordan tak okreslil ten typ:
"In technological terms Mogador and Volta were ships with the armament of a light cruiser in the hull of destroyer; the contre-torpilleur as a type had been pushed past the limits of its capabilities."
"W klasyfikacji technologicznej Mogador i Volta byly okretami z kadlubem niszczyciela i artyleria lekkiego krazownika. Okreslenie "kontrtorpedowiec" doszlo do granicy swego znaczenia".
Typ Bourrasque: 12 jednostek na inwentarzu floty od 1926-28 roku. Ta seria to niszczyciele "normalnych rozmiarow": ok. 1400 ton, cztery dziala artylerii glownej, szybkosc ok. 33 w.
Typ L'Adroit: czternascie jednostek na inwentarzu floty od 1928-31 r. Prawie ze identyczne z typem Burrasque.
Typ LeHardi: z 12 jednostek tego typu 8 zostalo ukonczonych na sam poczatek wojny, cztery nie zostaly wykonczone. Wypornosc wieksza (1800 ton) niz dwa poprzednie typy, szesc sztuk artylerii glownej. Wszystkie osiem niszczycieli zostaly samozatopione w roznych okresach wojny.

Co mysle na temat niszczycieli francuskich okresu II wojny ? Uderza ochota do projektowania i konstrukcji naprawde wielkich, szybkich, ciezkouzbrojonych jednostek dla ktorych trudno mi znalezc praktyczna funkcje. Francuzi tlumaczyli to koniecznoscia zapewnienia wlasciwej eskorty ich pancernikom. Uwazam, ze w klasyfikowaniu niszczycieli floty francuskiej niezbednym jest podzial na jednostki typowych niszczycieli i jednostki wielkich niszczycieli. Z technicznego punktu widzenia charakterystyka obydwu grup musi zawierac bardzo duzo pozytywow: byly szybkie, niektore bardzo szybkie (okrety niektorych typow mogly wyciagnac nawet do 40 wezlow), byly silnie uzbrojone, mialy duzy zasieg.
Podzielam opinie Napoleona.
Smutnym elementem omawianej sprawy jest to, ze w czasie zbierania materialow na ten post napotkalem informacje swiadczace o tym, ze bardzo duza czesc tych wysokiej jakosci okretow zostala albo zniszczona przez Aliantow albo tez zostala zatopiona przez wlasne zalogi. Ale to nie temat na ten watek.


N_S


Zrodlo: nie znam francuskiego wiec musiala byc angielska Wiki

Ten post był edytowany przez Net_Skater: Wczoraj, 21:48
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #186

     
ted1hist
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 116
Nr użytkownika: 103.075

Tadeusz Kasperski
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 15/08/2019, 14:55 Quote Post

No może faktycznie patrzyłem głównie na te pierwsze niedoskonałe, podobne do naszej "Burzy" i "Wichra" i poprzez perypetie "kalosza" jakim był "Ouragan". Ale i Brytyjczycy mieli takie opinie o niektórych "francuzach" - jak znajdę te wspomnienia weteranów osłaniających konwoje to zacytuję.

Znalazłem. To jednak nie "brytyjska" opinia, a komandora Eugeniusza Pławskiego (dowódcy Pioruna"). Cytat z "Fali za falą", Gdańsk 2003, s. 351-352:
… po prawej nasze burcie szedł Francuz klasy Jaguar. Francuz ten był stałym obiektem naszych uwag i obaw. Zawsze był spóźniony przy wykonywaniu zwrotów, przez co niebezpiecznie zbliżał się do "Pioruna", rzadko też znajdował się na wyznaczonej mu pozycji w eskorcie […] Francuskie niszczyciele miały ładne sylwetki i precyzyjnie wykańczane urządzenia i mechanizmy. W porównaniu z nimi angielskie okręty były jakby ciosane siekierą, ale pod względem bojowym i morskim przewyższały Francuzów pod wszelkimi względami i miały znacznie lepsze właściwości morskie, dawały się łatwo manewrować, wszystkie ich urządzenia były proste i pewne a jeśli chodzi o promień działania, biły Francuzów mniej więcej w dwójnasób. Tak też było z "Jaguarem" - po dwóch dniach, z powodu braku paliwa , to pływające laboratorium musiało opuścić konwój i zawróciło w drogę powrotną do Greenock. Sami Francuzi mówili o swoich okrętach: Są za skomplikowane, aby dobrze działały …

Taka opinię o niszczycielach francuskich miał w czasach wojny komandor Pławski. Ciekawe, co wy na to.

Ten post był edytowany przez ted1hist: 15/08/2019, 16:35
 
User is offline  PMMini Profile Post #187

     
Halsey42
 

Dauntless Wildcat Avenger
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.898
Nr użytkownika: 63.420

Tomasz Borówka
 
 
post 15/08/2019, 16:20 Quote Post

QUOTE(Net_Skater @ 14/08/2019, 11:28)
Skoncentrujmy sie na dwoch, najbardziej licznych - niszczyciele typu Tribal (27 sztuk, rocznik 1938 i typu Town (66 sztuk, rocznik 1940).
*


Dwie drobne uwagi.
Mocno nietypowe na tle brytyjskich przedwojennych niszczycieli Tribale tylko na pozór wydają się liczne. Przytłaczająca większość niszczycieli RN budowanych od II połowy lat 20. (począwszy od prototypowego HMS Amazon z 1926) stanowiła praktycznie kolejne serie tego samego projektu. Bardzo do siebie zbliżonych parametrami niszczycieli typów od A do I było duuużo więcej niż Tribali.
Co zaś się tyczy typu Town, to nie rozpatrywałbym go w kategoriach projektów brytyjskich, bo to były okręty amerykańskie, pozyskane przez Brytyjczyków od USN. Pamiętacie "niszczyciele za bazy" FDR, prawda? To właśnie one smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #188

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.104
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 15/08/2019, 18:02 Quote Post

ted1hist:
Szanowny komandor troche pokrecil z nomenklatura. "Jaguar" to nazwa niszczyciela. Nalezal do typu Chacal.
A opis (cytuje) Zawsze był spóźniony przy wykonywaniu zwrotów, przez co niebezpiecznie zbliżał się do "Pioruna", rzadko też znajdował się na wyznaczonej mu pozycji w eskorcie - to ilustracja mankamentu ktorego mialy niszczyciele tego typu. Napisalem o tym w moim poprzednim poscie:
swietne w warunkach pelnomorskich ale przy gladkim morzu bo ich slabym punktem byl wysoko polozony srodek ciezkosci powodujacy duze przechyly przy fali oraz za mala powierzchnia steru plus slabe elektryczne wspomaganie steru co powodowalo, ze na pelny skret sternik potrzebowal 30-40 sekund na reakcje steru.
Wine za to ponosi projektujacy. Otoz ster posiadal wlasne "wspomaganie" w postaci urzadzenia z silnikiem elektrycznym. Silnik ten byl za slaby na potrzeby a na dodatek caly system elektryczny zamiast na 230V, mial 110V. Typ Chacal mial sporo roznych elektycznych gadzetow ktorych funkcjonowanie oslabialo system.
W nastepnych typach niszczycieli poprawiano to ale dostepne mi zrodla nie pisza, czy problem zostal calkowicie wyeliminowany.

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #189

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.014
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 15/08/2019, 19:27 Quote Post

Tutaj więcej:
https://en.wikipedia.org/wiki/Town-class_destroyer

https://en.wikipedia.org/wiki/Tribal-class_destroyer_(1936)

A po Tribalach było jeszcze 40 bardziej "klasycznych" niszczycieli serii J, K, L, M i N:
https://en.wikipedia.org/wiki/J-,_K-_and_N-class_destroyer
https://en.wikipedia.org/wiki/L_and_M-class_destroyer

oraz wojenna seria 64 okrętów serii O, P, Q, R, S, T, U i V.
tudzież wojenne rozwinięcie serii J czyli 32 niszczyciele serii C:
https://en.wikipedia.org/wiki/C-class_destroyer_(1943)

Dlatego wyróżnianie akurat Tribali... cóż, nieszczególnie były jakoś "reprezentatywne" dla Royal Navy.

Ten post był edytowany przez Darth Stalin: 15/08/2019, 19:40
 
User is offline  PMMini Profile Post #190

     
ted1hist
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 116
Nr użytkownika: 103.075

Tadeusz Kasperski
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 16/08/2019, 10:29 Quote Post

QUOTE(Net_Skater @ 15/08/2019, 18:02)
ted1hist:
Szanowny komandor troche pokrecil z nomenklatura. "Jaguar" to nazwa niszczyciela. Nalezal do typu Chacal.
A opis (cytuje) Zawsze był spóźniony przy wykonywaniu zwrotów, przez co niebezpiecznie zbliżał się do "Pioruna", rzadko też znajdował się na wyznaczonej mu pozycji w eskorcie - to ilustracja mankamentu ktorego mialy niszczyciele tego typu. Napisalem o tym w moim poprzednim poscie:
swietne w warunkach pelnomorskich ale przy gladkim morzu bo ich slabym punktem byl wysoko polozony srodek ciezkosci powodujacy duze przechyly przy fali oraz za mala powierzchnia steru plus slabe elektryczne wspomaganie steru co powodowalo, ze na pelny skret sternik potrzebowal 30-40 sekund na reakcje steru.
Wine za to ponosi projektujacy. Otoz ster posiadal wlasne "wspomaganie" w postaci urzadzenia z silnikiem elektrycznym. Silnik ten byl za slaby na potrzeby a na dodatek caly system elektryczny zamiast na 230V, mial 110V. Typ Chacal mial sporo roznych elektycznych gadzetow ktorych funkcjonowanie oslabialo system.

W nastepnych typach niszczycieli poprawiano to ale dostepne mi zrodla nie pisza, czy problem zostal calkowicie wyeliminowany.

N_S
*


Masz rację, ale weterani wojenni często wybierali nazwę (pierwszą lepszą jaka im się kojarzyła) spośród wszystkich niszczycieli danego typu i do niej był dopasowany ich komentarz. Nie uważali tego wcale za rzecz tak istotną, bo wszyscy zazwyczaj wiedzieli, o co chodzi. Często to spotykam. Zauważ też, że piszą o klasie a nie o typie. A my jesteśmy tak dokładni, że powiemy - klasa to ogólnie np. niszczyciel. U nich to chyba wynikało z niuansów językowych (j. angielskiego).

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 16/08/2019, 12:57
 
User is offline  PMMini Profile Post #191

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.820
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Canis lupus
 
 
post Wczoraj, 00:08 Quote Post

QUOTE(Net_Skater @ 15/08/2019, 15:39)
Napoleon:
QUOTE
Nie wiem dlaczego tak sądzisz, bo ja do tego nie widzę podstaw. Poza pierwszymi, niezbyt udanymi jednostkami tej klasy, Francuzi budowali moim zdaniem dobre niszczyciele.

Popatrzmy na typyniszczycieli francuskich ktore braly udzial w II WS:
Typ Chacal: 6 jednostek przyjetych na inwentarz w 1926/27 roku. Mimo dosc intensywnego uzycia (od 1932 roku pelnily sluzbe jako jednostki treningowe) wszystkie braly udzial w wojnie, jeden z nich (Tigre) dociagnal do konnca dzialan. Byly szybkie (35-36 wezlow), bardzo ekonomiczne w sensie zuzycia paliwa, swietne w warunkach pelnomorskich ale przy gladkim morzu bo ich slabym punktem byl wysoko polozony srodek ciezkosci powodujacy duze przechyly przy fali oraz za mala powierzchnia steru plus slabe elektryczne wspomaganie steru co powodowalo, ze na pelny skret sternik potrzebowal 30-40 sekund na reakcje steru.
Typ Guepard: 6 jednostek na inwentarzu floty od 1929-30. Zadna nie doczekala konca wojny: jeden z nich zatonal w Kampanii Norweskiej, jeden dostali Wlosi, cztery zostaly samozatopione w pazdzierniku 1942 r. (Tulon). Bardzo duze niszczyciele (2400 BRT), z bardzo silna (138mm) artyleria, niemalze lekkie krazowniki.
Typ Aigle: 6 jednostek na inwentarzu floty od 1930-31. Typ prawie, ze identyczny z typem Guepard, jedyne roznice to troche wieksza szybkosc (36.5 w.) i unowoczesniona artyleria tego samego kalibru 138 mm.
Typ Vaquelin: 6 jednostek na inwentarzu floty w okresie 1932-33. Ten typ roznil sie od typu Augile dodatkowa wyrzutnia torpedowa i zainstanowaniem torow minowych. Konca wojny doczekaly dwie jednostki.
Typ LaFantasque: 6 jednostek na inwentarzu floty od 1934-35. Niesamowicie szybkie (45 w.), bardzo duze jednostki, caly czas bardzo silna artyleria glowna - ale takze silne uzbrojenie przeciwlotnicze (po przezbrojeniu w czasie wojny: 8x40mm Bofors, 10x20mm Oerlikon). Zabieraly takze do 40-50 min. W czasie wojny zostaly przekwalifikowane na lekkie krazowniki.
Typ Mogador: 2 jednostki na inwentarzu floty od 1936-39 r. Troche wolniejsze od poprzedniego typu ale 8 (4x2) dzial kalibru 138mm co robilo z tych niszczycieli istna twierdze. Historyk wojen morskich John Jordan tak okreslil ten typ:
"In technological terms Mogador and Volta were ships with the armament of a light cruiser in the hull of destroyer; the contre-torpilleur as a type had been pushed past the limits of its capabilities."
(Wklasyfikacji technologicznej Mogador i Volta byly okretami z kadlubem niszczyciela i artyleria lekkiego krazownika. Okreslenie "kontrtorpedowiec" doszlo do granicy swego znaczenia".
Typ Bourrasque: 12 jednostek na inwentarzu floty od 1926-28 roku. Ta seria to niszczyciele "normalnych rozmiarow": ok. 1400 BRT, cztery dziala artylerii glownej, szybkosc ok. 33 w.
Typ L'Adroit: czternascie jednostek na inwentarzu floty od 1928-31 r. Prawie ze identyczne z typem Burrasque.
Typ LeHardi: z 12 jednostek tego typu 8 zostalo ukonczonych na sam poczatek wojny, cztery nie zostaly wykonczone. Wypornosc wieksza (1800 BRT) niz dwa poprzednie typy, szesc sztuk artylerii glownej. Wszystkie osiem niszczycieli zostaly samozatopione w roznych okresach wojny.

Co mysle na temat niszczycieli francuskich okresu II wojny ? Uderza ochota do projektowania i konstrukcji naprawde wielkich, szybkich, ciezkouzbrojonych jednostek dla ktorych trudno mi znalezc praktyczna funkcje. Francuzi tlumaczyli to koniecznoscia zapewnienia wlasciwej eskorty ich pancernikom. Uwazam, ze w klasyfikowaniu niszczycieli floty francuskiej niezbednym jest podzial na jednostki typowych niszczycieli i jednostki wielkich niszczycieli. Z technicznego punktu widzenia charakterystyka obydwu grup musi zawierac bardzo duzo pozytywow: byly szybkie, niektore bardzo szybkie (okrety niektorych typow mogly wyciagnac nawet do 40 wezlow), byly silnie uzbrojone, mialy duzy zasieg.
Podzielam opinie Napoleona.
Smutnym elementem omawianej sprawy jest to, ze w czasie zbierania material;ow na ten post napotkalem informacje swiadczaceo tym, ze bardzo duza czesc tych wysokiej jakosci okretow zostala albo zniszczona przez Aliantow albo tez zostala zatopiona przez wlasne zalogi. Ale to nie temat na ten watek.


N_S


Zrodlo: nie znam francuskiego wiec musiala byc angielska Wiki
*



Na litość Boską. Wyporność w... BRT?!




Aaaa ...

Juz poprawiam !
N_S
 
User is offline  PMMini Profile Post #192

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.742
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post Wczoraj, 12:24 Quote Post

Cenie brytyjskie niszczyciele za ich naped.
Kotly Admiralicji mimo, ze nie mialy jakis cudownych osiagow (a moze wlasnie dlatego) byly jednymi z najlepszych urzadzen tego typu. Pewne niezawodne i przyjemne w obsludze.
Fakt, ze pierwsze mialy klopoty z przegrzewaczami, a to z powody wadliwej cyrkulacji ale po wyeliminowaniu tej wady byly praktycznie nie do zabicia.

Niemcy kombinowali z kotlami jak "kon pod gore" i nic dobrego z tego nie wyszlo (mimo wspanialych zalozen).
 
User is online!  PMMini Profile Post #193

13 Strony « < 11 12 13 
2 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
1 Zarejestrowanych: Wieniaminow


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej