Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony « < 2 3 4 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Chojnice 1454, Świecino 1462 - B. Nowaczyk
     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 5/02/2013, 1:34 Quote Post

QUOTE(Piegziu @ 5/02/2013, 1:02)
Powołując się na autorytet Primo w dziedzinie średniowiecza, można spokojnie stwierdzić, że nawet on nie doszukuje się w dziele Nowaczyka "gniota" i jest w stanie znaleźć jego pozytywne aspekty.
*


Tego, co najważniejsze jeszcze nie czytałem. Jednak jeśli zasadnicza część książki jest oparta na opasłej monografii profesora Mariana Biskupa, to poziom merytoryczny opisu wojny jest przyzwoity.

Właściwie zadałbym szapurowi II jedno pytanie. Kolega domagał się poważniejszej pracy nad źródłami i słusznie. Może ta bibliografia powinna wyglądać tak jak u Strzyża (Płowce 1331), gdzie autor przepisywał nazwy źródeł wraz z numerkami stron z literatury do swoich przypisów. Na przykład opublikowane regesty (wyciągi) z listów, konsekwentnie nazywa listami itp. W kilku innych przypadkach widać jak na dłoni, że Piotr Strzyż nie miał w rękach wydawnictw źródłowych, z których rzekomo korzystał, a tym bardziej nie tłumaczył z łaciny znajdujących się w nich źródeł narracyjnych. Akurat jestem w temacie, bo wyjąłem z szuflady dawniej napisaną recenzję i spróbuję ją gdzieś posłać.

Szanuję Pana Bernarda Nowaczyka, bo jako autor jest uczciwy! Korzystał z jednego źródła i podał jedno, a nie 15. Zdaję sobie sprawę, że to będzie odczytane jako minimalizm. Jednak bibliografią nie można się sugerować, nie jest wielką sztuką napisać książkę w oparciu o 4 tytuły, a w przypisach podać 40. Jestem pewien, że niejeden autor HB zrobił tak czytelników w konia! sad.gif

Książka Bernarda Nowaczyka jest kolejną kompilacją pośród średniowiecznych HB. Ostatnim średniowiecznym HB, którego autor "pracował ze źródłami" była Legnica 1241. Ile to było lat temu, 14 albo 15. Ambitniejszymi i solidnymi kompilacjami były jeszcze obie książki Pawła Rochali, który starał się dodać "coś swojego" do każdej z nich. Inne książki to "przelewanie wody z jednego wiadra do drugiego". Mediewiści trzymają się od Historycznych Bitew z daleka. Punktów z tego nie ma, polskie bitwy i wojny, które są "samograjami" już prawie wszystkie opisane. Historia powszechna oprócz krucjat lewantyńskich to mozolne ściąganie obcojęzycznych materiałów i źródeł, po polsku praktycznie ZERO, "czarna dziura", albo "biała plama".

QUOTE(szapur II @ 5/02/2013, 1:31)
Nie udało się... ani też zdobyć żadnego z zamków i miast, a dokonane spustoszenia spowodowały (na szczęście tylko krótkotrwałą) niechęć mieszkańców niszczonych ziem do strony polskiej."
*


Jeden cytat, a każdy czepia się do czegoś innego. smile.gif Były zajmowane miasta i zamki, m.in. Pieniężno, Orneta, Frombork, Olsztynek, Nidzica, Olsztyn (miasto i zamek), zamek w Dzierzgoniu opuszczony przez obrońców, zamki w Przezmarku, w Prabutach. Z tezą o krótkotrwałej niechęci też bym polemizował.

QUOTE(szapur II @ 5/02/2013, 1:31)
Otóż szanowny Pan Nowaczyk nie zauważył tego, że nazwa "wojna głodowa" to określenie polskie na konflikt 1413-1414, bo to siły polskie cierpiały na niedostatki zaopatrzenia... Polać wodę zawsze można...
*


Konflikt w 1414 roku.
Przytoczony przez Ciebie fragment udowadnia bezsensowność rozdziałów, w których autorzy chcą na 40 stronach zmieścić 200 lat. Korzystają przy tym z podręcznikowych skrótów i uproszczeń. Mam wybitną niechęć do przekrojowych HB-eków. Powinny być dwie książki "Chojnice 1454" i "Świecino 1462". Obaj dobrze zdajemy sobie sprawę, że spokojnie starczyłoby źródeł i literatury. Szersze tło historyczne też nie byłoby konieczne.

Tylko, kto chętny to napisze? confused1.gif Ja się nie piszę, mam teraz ciekawszą i bardziej ambitną robotę. wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #46

     
aljubarotta
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.789
Nr użytkownika: 70.958

Marek Sz.
 
 
post 5/02/2013, 11:36 Quote Post

QUOTE(Piegziu @ 5/02/2013, 0:02)
Powołując się na autorytet Primo w dziedzinie średniowiecza, można spokojnie stwierdzić, że nawet on nie doszukuje się w dziele Nowaczyka "gniota" i jest w stanie znaleźć jego pozytywne aspekty. Skąd zatem reszta forumowiczów bierze swoje oceny, nie potrafiąc wypowiedzieć się konkretnie na temat popełnionych błędów czy też uchybień? Jak na razie widzę same komunały. Same komunały Panowie.
*



Insynuujesz Waćpan i odsyłam do mojego postu z 1 strony...
http://www.historycy.org/index.php?showtop...dpost&p=1103692

Ta legitymacja/legitymizacja jeszcze ujdzie, ale dla mnie to nieporadnie brzmi.

Przypominam że czytałem tylko darmowy fragment.

Sęk w tym, że opisując konflikty z Zakonem Krzyżacki przed 1454 autor sięga do popularnonaukowej książki K. Ciesielskiej, może stąd te błędy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #47

     
Shell
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.101
Nr użytkownika: 19.685

 
 
post 5/02/2013, 11:54 Quote Post

Piegziu -widzę w tym temacie mnóstwo merytorycznych zarzutów a nie "komunały, tylko komunały", no ale każdy może widzieć to co chce.

Powiem więcej, gdyby ktoś z mediewistów miał czas i chęć napisać recenzję to pewnie wyszłoby identycznie jak tutaj:
http://wydawnictwo.uwm.edu.pl/uploads/docu.../echa/echa9.pdf

strony 337-340...

tylko komu się będzie chciało tracić czas i siły na kolejne równanie "dzieła" z ziemią?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #48

     
Shell
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.101
Nr użytkownika: 19.685

 
 
post 5/02/2013, 11:59 Quote Post

QUOTE(Primo! @ 5/02/2013, 1:34)
QUOTE(Piegziu @ 5/02/2013, 1:02)
Powołując się na autorytet Primo w dziedzinie średniowiecza, można spokojnie stwierdzić, że nawet on nie doszukuje się w dziele Nowaczyka "gniota" i jest w stanie znaleźć jego pozytywne aspekty.
*





Szanuję Pana Bernarda Nowaczyka, bo jako autor jest uczciwy! Korzystał z jednego źródła i podał jedno, a nie 15. Zdaję sobie sprawę, że to będzie odczytane jako minimalizm. Jednak bibliografią nie można się sugerować, nie jest wielką sztuką napisać książkę w oparciu o 4 tytuły, a w przypisach podać 40. Jestem pewien, że niejeden autor HB zrobił tak czytelników w konia! sad.gif


*



A ja Primo się zgadzam jednak z opinią Mirona Wolnego i można to zastosować do KAŻDEJ książki Nowaczyka:
"W istocie na palcach jednej ręki można policzyć prace, na których można było oprzeć się podejmując temat powstania Spartakusa. Jednakże w oparciu o taki wykaz prac student pierwszego roku historii nie mógłby napisać nawet pracy zaliczeniowej. Bernard Nowaczyk mógł napisać i opublikować(!) całą książkę."

I dla mnie w tym leży jeden problem, natomiast notorycznie popełniane błędy merytoryczne to dodatkowa, acz zupełnie innego kalibru, bajka...

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #49

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.373
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 5/02/2013, 12:15 Quote Post

Ja tak naprawdę nie zgodziłbym się z M. Wolnym w pewnym punkcie - to nawet nie jest kwestia wolności słowa, że każdy może sobie siąść i opublikować. To jest kwestia polityki wydawniczej danej oficyny.
 
User is offline  PMMini Profile Post #50

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 6/02/2013, 14:32 Quote Post

Zwracam jednak uwagę na fakt, że jak na razie żadna z wypowiadających się tu osób, łącznie ze mną, nie przebrnęła przez całą książeczkę.

QUOTE(szapur II @ 5/02/2013, 1:31)
Otóż szanowny Pan Nowaczyk nie zauważył tego, że nazwa "wojna głodowa" to określenie polskie na konflikt 1413-1414, bo to siły polskie cierpiały na niedostatki zaopatrzenia... Polać wodę zawsze można...
*


Takie błędy zdarzają się nawet doktorom. We wstępniaku do "Mówią Wieki" 2/2011, pan redaktor (doktor) Rafał Jaworski napisał, że Polska w pierwszym pokoju toruńskim odzyskała ziemię... chełmińską. sad.gif
O ile się orientuję, ten Pan pracuje naukowo i para się mediewistyką. Strzelił gafę na poziomie podstawówki i tej gafy nikt w redakcji nie poprawił. Ten sam problem dotyczy Historycznych Bitew.
Dobre sześć lat temu i nieco wcześniej naiwnie dziwiłem się w tym subforum, że w HB nie ma redakcji i recenzji merytorycznej. Słabe prace z kardynalnymi błędami pojawiają się od kilkunastu lat. Nie wiedziałem wtedy, że wydawnictwo korzysta z pewnej wąskiej grupy "uniwersalnych" redaktorów. Takich, którzy zajmują się wszystkimi epokami, a nie znają się dobrze na żadnej. Jeden z kolegów niedawno mówił mi o przypadku, gdy redaktor z "Polski Zbrojnej" pracował nad książką o średniowieczu.

QUOTE(aljubarotta @ 5/02/2013, 12:36)
Sęk w tym, że opisując konflikty z Zakonem Krzyżacki przed 1454 autor sięga do popularnonaukowej książki K. Ciesielskiej, może stąd te błędy.
*


I gorzej nie mógł wybrać! Książka Karoli Ciesielskiej jest popularnym brykiem sprzed 50 lat, skierowanym do bardzo szerokiego grona odbiorców i dziś już bezwartościowym. Co ciekawe, Autor korzystał też z obszernej pracy profesora Karola Górskiego pt. Zakon Krzyżacki a powstanie państwa pruskiego. Gdyby na niej oparł narrację o wydarzeniach przed 1454 rokiem, czytelnicy prawie nie mieliby się do czego doczepić.

QUOTE(Shell @ 5/02/2013, 12:54)
Powiem więcej, gdyby ktoś z mediewistów miał czas i chęć napisać recenzję to pewnie wyszłoby identycznie jak tutaj:
http://wydawnictwo.uwm.edu.pl/uploads/docu.../echa/echa9.pdf

strony 337-340...

tylko komu się będzie chciało tracić czas i siły na kolejne równanie "dzieła" z ziemią?
*


Taka recenzja po przekroczeniu "masy krytycznej" wytkniętych błędów, zaczyna przypominać sekowanie Autora. sleep.gif

QUOTE(Shell @ 5/02/2013, 12:59)
A ja Primo się zgadzam jednak z opinią Mirona Wolnego i można to zastosować do KAŻDEJ książki Nowaczyka:
"W istocie na palcach jednej ręki można policzyć prace, na których można było oprzeć się podejmując temat powstania Spartakusa. Jednakże w oparciu o taki wykaz prac student pierwszego roku historii nie mógłby napisać nawet pracy zaliczeniowej. Bernard Nowaczyk mógł napisać i opublikować(!) całą książkę."

I dla mnie w tym leży jeden problem, natomiast notorycznie popełniane błędy merytoryczne to dodatkowa, acz zupełnie innego kalibru, bajka...
*


Dwa lata temu przypadkowo natrafiłem na ową recenzję. Zgadzam się z powyższymi uwagami, tylko KTOŚ takie książki dopuszcza do druku. To jest współodpowiedzialność niekompetentnego i czasem leniwego Autora, redaktora prowadzącego i osób decydujących o planie wydawniczym oficyny.

Dwa lata temu rozmawiałem na ten temat z redaktorem naczelnym, ja mówiłem o Rzymie, a on o Krymie. Odniosłem wrażenie, że kilka kubłów moich krytycznych uwag spłynęło po nim jak po kaczce.

Jako klienci mamy jeszcze bezpośredni wpływ na wydawnictwo. Nie kupujmy słabych książek, nie wspierajmy marnych autorów! sleep.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #51

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.702
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 16/09/2016, 23:06 Quote Post

Stara recenzja z portalu Strategie: http://portal.strategie.net.pl/index.php?o...azek&Itemid=112 .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #52

4 Strony « < 2 3 4 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej