Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Płowce 1331 - P. Strzyż
     
Wilk3
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 44
Nr użytkownika: 50.928

 
 
post 6/12/2009, 13:16 Quote Post

Dopóki będą istnieli czytelnicy pokroju Von Schlicka, dopóty chałturzyści mogą spać spokojnie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Von Schlick
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 120
Nr użytkownika: 57.854

Jacek
Stopień akademicki: Brzozowski
Zawód: wlasciciel ziemski
 
 
post 6/12/2009, 14:25 Quote Post

A co, prawda zabolala ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
rhetor
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 857
Nr użytkownika: 3.405

Jan Szkudlinski
Stopień akademicki: dr
Zawód: historyk, tlumacz
 
 
post 6/12/2009, 14:35 Quote Post

QUOTE(Von Schlick @ 6/12/2009, 10:18)
Każdy kto nie napisze pracy po angielsku pozostanie niezauważony, nie liczy się - poza polskim piekiełkiem. Najlepiej aby sąsiadowi zdechła krowa.
Zamiast recenzji, wrażeń z lektury, krzyki o przypisy.
Nic dziwnego, że za granicą wszystkie nacje trzymają się razem, poza Polakami.
Pierwsi do "kapowania", na rodaka.
Wyrwania się z niego z okazji św. Mikołaja,
życzy graf von Schlick
*



Strzał całkowicie chybiony.

Prosty przykład - jeśli ktoś popełnił plagiat, to trzeba to piętnować. A tak się składa, że akurat w, jak to byłeś łaskaw nazwać, "polskim piekiełku" to panuje taki dziwny zwyczaj, że piętnuje się zwykle nie plagiatora, ale tego, kto plagiat ujawnił.
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Von Schlick
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 120
Nr użytkownika: 57.854

Jacek
Stopień akademicki: Brzozowski
Zawód: wlasciciel ziemski
 
 
post 6/12/2009, 14:50 Quote Post

QUOTE
Strzał całkowicie chybiony.


A guzik prawda.

Nie czytałeś raportu o stanie polskiej nauki.

(nie dotyczy plagiatów, tylko pierwszego zdania)

Natomiast nikt nie zaprzeczy, że tzw. "polskie piekiełko",
zwłaszcza za granicą.
"Obyś tam pracował z Polakiem" (czego Ci nie życzę).

A teraz dzieci robimy koło i bawimy się ze św. Mikołajem rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
rafalm
 

duc d'Albufera da Valencia
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.093
Nr użytkownika: 1.612

Rafal Malowiecki
 
 
post 6/12/2009, 15:01 Quote Post

QUOTE(Wilk3 @ 6/12/2009, 13:16)
Dopóki będą istnieli czytelnicy pokroju Von Schlicka, dopóty chałturzyści mogą spać spokojnie.
*


Dobre sobie biggrin.gif Przecież na tym polega całe nasze życie. Nie można mieć pretensji do kogoś, kto chce poczytać coś o interesującym go okresie historycznym. Skoro pojawia się o nim książka, to ją kupuje i ma gdzieś skąd autor wziął cytaty. To forum jest po to, aby o tym wszystkim napisać i to wytknąć, a każdy sam podejmuje decyzje o zakupie książki. Natomiast jeśli nie byłoby czytelników pokroju Von Schlicka (bez urazy) to nie ukazałaby się żadna książka, gdyż wydawnictwa miałyby kłopot ze sprzedażą nawet 10 egzemplarzy danej pozycji. huh.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Von Schlick
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 120
Nr użytkownika: 57.854

Jacek
Stopień akademicki: Brzozowski
Zawód: wlasciciel ziemski
 
 
post 6/12/2009, 15:20 Quote Post

QUOTE
Natomiast jeśli nie byłoby czytelników pokroju Von Schlicka (bez urazy) to nie ukazałaby się żadna książka, gdyż wydawnictwa miałyby kłopot ze sprzedażą nawet 10 egzemplarzy danej pozycji.


rolleyes.gif

a czy ja gdzieś napisałem, że kupiłem tę książkę confused1.gif
Na 10 HB kupuję ca. 1 - ostatnio "Verdun"

Przejrzałem w Empiku i to wszystko.

(natomiast kupiłem książkę "rafalma")

Przy okazji zobaczyłem ( a raczej poczytałem), tych kilku "świętych" forumowiczów.
By, by elefant.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.339
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 6/12/2009, 16:44 Quote Post

QUOTE(Von Schlick @ 6/12/2009, 15:20)

Przy okazji zobaczyłem ( a raczej poczytałem), tych kilku "świętych" forumowiczów.
By, by  elefant.gif
*



AAAAAALLELUJA!!!!!




Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
smiglu
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 568
Nr użytkownika: 51.785

Michal Smigielski
Stopień akademicki: magister
 
 
post 6/12/2009, 17:15 Quote Post

Książka popularno-naukowa ma ważne zadanie do spełnienia-ma w przystępny sposób przedstawić szerokiemu gronu czytelników opisywany w sobie temat. Nie uwalnia to autora od poprawności merytorycznej. To on wydaje się specjalistą w danym temacie i swoją wiedzę ma przekazać innym, czytającym jego pracę. Niestety Bellona stosuje inną zasadę. Poziom tej serii spada z każdą kolejną pozycją(są wyjątki ale jak to mówią potwierdzają tylko regułę). Teraz prawie każdy może napisać swojego habeka. Nikt nie sprawdzi jego wartości merytorycznej. Największym wzięciem cieszą się "specjaliści" piszący na zamówienie. Tworzą fajne i proste książeczki, oparte na 5-6 książkach. Do tego wydawnictwo doda beznadziejne mapy i mamy gotowy produkt. Fajna okładka i ciekawy temat spowodują, że książka dobrze się sprzeda- a o to przecież tym ludziom chodzi.
Z drugiej strony to czego my oczekujemy od książek kosztujących 23 zł ? W 90% cena jest adekwatna do wartości.
Ja czekam na Płowce wydane w Templum.
Primo czy Twój atak na książkę Strzyża spowodowany jest tylko jej słabą wartością merytoryczną i słabą bazą zródłową czy może niechęcią osobistą z wiadomych przyczyn ?
Pozdro !
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Karol XII
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 503
Nr użytkownika: 49.163

 
 
post 6/12/2009, 19:10 Quote Post

"Primo czy Twój atak na książkę Strzyża spowodowany jest tylko jej słabą wartością merytoryczną i słabą bazą zródłową czy może niechęcią osobistą z wiadomych przyczyn ?"

Po pierwsze,Primo nie atakuje autora,tylko jego książkę.Nie nazwałbym tego nawet atakiem,raczej krytyką zawodową.Nasz moderator ma przecież prawo wyrazić opinie na temat omawianej pozycji,zresztą tak jak i my wszyscy.Sugerowanie,że Primo kierował się niskimi pobudkami przy ocenie tego Habeka,jest co najmniej nie na miejscu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
smiglu
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 568
Nr użytkownika: 51.785

Michal Smigielski
Stopień akademicki: magister
 
 
post 6/12/2009, 19:17 Quote Post

Tak? Primo już kiedyś pisał o swoich "kontaktach" z Panem Strzyżem i i powstawaniu jego książki.
Karol XII - nie zadałem tego pytania tobie więc wyluzuj...
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Albor
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 520
Nr użytkownika: 20.387

Albert Borowiak
Zawód: Handlowiec
 
 
post 6/12/2009, 19:18 Quote Post

Wydawało mi się, że ludzie czytający książki historyczne chcą się czegoś dowiedzieć o przeszłości, poznać PRAWDĘ. Tym samym powinno im zależeć na tym, żeby w książce nie było błędów merytorycznych. Widząc bogatą bibliografię i przypisy wierzą, że autor pracy posiadł dużą wiedzę na dany temat. Wierzą w jego kwalifikacje, w to, że przestudiował wspomniane przez siebie opracowania i źródła. Okazuje się jednak, że są czytelnicy, którym na tym nie zależy.Są czytelnicy, którzy nie widzą nic złego w umieszczaniu w przypisach przez autorów tytułów prac z których nie korzystali. Nie wiem czy tacy czytelnicy, zdają sobie sprawę z tego, że takim postępowaniem zachęcają autorów do chałturzenia. Bo po co autor książki ma spędzać długie godziny na ślęczeniu nad źródłami, skoro może położyć na biurku kilka opracowań i wyłącznie na ich podstawie napisać książkę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 6/12/2009, 21:20 Quote Post

Książka faktycznie średnia, styl niezły, ale opis bitwy pod Płowcami lepszy jest u Lecha, ogólnie ''Pierwsza wojna polsko - krzyżacka'' wydaje mi się lepszą pracą, ale ja ze średniowiecza laik.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
P. Benken
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.243
Nr użytkownika: 55.865

Przemek
Stopień akademicki: dr
Zawód: -
 
 
post 6/12/2009, 22:36 Quote Post

Książka średnia, to raz...

A towarzystwo wzajemnej adoracji, biadolące o wiecznym spadku poziomu tych wszystkich HB-ków, które zostały napisane przez ludzi spoza forum, to drugie. Wyjąwszy trio Dzieszyński-Nowaczyk-Derdej nie jest z tym aż tak tragicznie.

No i również uważam, że Primo jednak za bardzo przeżywa, iż mu kolega temat podpierdzielił. Widać w tym co pisze jakieś niezdrowe zadowolenie, że może mu teraz przyfasolić, czyli jednak "polskie piekiełko" ma się dobrze. wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 7/12/2009, 1:01 Quote Post

QUOTE(Von Schlick @ 6/12/2009, 11:18)
Zamiast recenzji, wrażeń z lektury, krzyki o przypisy.
*


Spokojnie, Von Schlick. Będzie jeszcze recenzja i wskazywanie, w którym miejscach Autor popełnił błędy, a co zrobił dobrze. Od spraw subiektywnych przejdziemy do obiektywnych.

Rafale, pisałeś kiedyś o Kukielu, Brittenie i Zamoyskim w kontekście Małojarosławca.
To samo mógłbym powiedzieć o Płowcach, chociaż akurat ucieszyłem się z ich ukazania się. W książce Strzyża spodobał Ci się opis wojny 1327-1331. Równie dobre opisy znajdziesz we wszystkich pracach, bazujących na przedwojennej monografii Zajączkowskiego. Kolejno u Długopolskiego, Nowaka (dwie książki), Biskupa i ostatnio Lecha. Oczywiście tej ostatniej książki Autor nie mógł znać, bo ukazała się na początku tego roku. Dla mnie żadna rewelacja! Trzeba jednak przyznać, że Strzyż uzupełnił opis dwoma artykułami: o 1327 roku (Jurek) i polsko-węgiersko-litewskiej kampanii w Prusach 1330 roku (Ptak). Podobnie uczynił Piotr Lech.

Ta część książki jest całkiem przyzwoita i najmniej w niej błędów. Tyle, że 80 lat temu ukazała się świetna "habilitka" Zajączkowskiego i wszyscy z niej czerpią równo. Na niej oparł się też Strzyż, spisując też przy okazji przestarzałe tezy i opinie.

QUOTE(rafalm @ 6/12/2009, 16:01)
To forum jest po to, aby o tym wszystkim napisać i to wytknąć, a każdy sam podejmuje decyzje o zakupie książki.
*


Święta prawda Rafale! rolleyes.gif
Nawet nie wiecie Panowie, jak wielki macie wpływ na moje ostatnie decyzje zakupowe z HB. biggrin.gif

Nie zniechęcam do zakupu Płowiec.
Jedynie sugeruję, że nie można traktować Piotra Strzyża jako autorytet. Nie należy też wierzyć, że wykonał tak solidną robotę, jakby się pozornie wydawało.

QUOTE(Von Schlick @ 6/12/2009, 16:20)
Przy okazji zobaczyłem ( a raczej poczytałem), tych kilku "świętych" forumowiczów.
By, by  elefant.gif
*


Co się czepiasz? confused1.gif
Akurat Ci "święci" napisali dobre książki dla Bellony i Infortu. Może nie chcą być wrzucani do wspólnego wora z plagiatorami, cwaniaczkami i... twórcami pokroju Dzieszyńskiego.

QUOTE(smiglu @ 6/12/2009, 18:15)
Primo czy Twój atak na książkę Strzyża spowodowany jest tylko jej słabą wartością merytoryczną i słabą bazą zródłową czy może niechęcią osobistą z wiadomych przyczyn ?
*


Uczciwie Ci odpowiadam.
Recenzja jest taka, jaka jest książka. Gdyby Piotr Strzyż napisał bardzo dobrego HB-eka, nie miałbym co krytykować. Tymczasem sam mi włożył mocne argumenty do ręki.
Przy wyrywkowym porównaniu z literaturą doszły jeszcze niespodzianki w postaci "miejsc plagiatopodobnych".

Z publikacji Bellony autentycznie ucieszyłem się. Dobrze mieć PUNKT ODNIESIENIA.
Każda książka to przecież garść przemyśleń autora, z którymi można zgadzać się lub polemizować.

QUOTE(Karol XII @ 6/12/2009, 20:10)
Po pierwsze,Primo nie atakuje autora,tylko jego książkę.Nie nazwałbym tego nawet atakiem,raczej krytyką zawodową.
*


Rykoszet poszedł w Autora, bo wspomniałem, że jest pracownikiem naukowym, archeologiem-bronioznawcą.
W recenzji w czasopiśmie nie mógłbym wykorzystać tych informacji. Recenzent powinien oceniać książkę abstrahując od osoby autora. Nie jesteśmy jednak w redakcji czasopisma, tylko na forum.
Szczerze mówiąc, gdyby Autor był bezrobotnym historykiem może byłbym bardziej wyrozumiały. Od zawodowego naukowca z automatu więcej się wymaga. Noblesse oblige! (Szlachectwo zobowiązuje).

QUOTE(P. Benken @ 6/12/2009, 23:36)
No i również uważam, że Primo jednak za bardzo przeżywa, iż mu kolega temat podpierdzielił.
*


Paradoksalnie, bardzo dobrze się ułożyło.smile.gif
Więc nie przeżywam i nie żałuję!
Nie zamieniłbym tego na Bellonę.smile.gif

"Niezdrowe zadowolenie" zawdzięczam tylko Autorowi, a w temacie Płowiec mogę "przyfasolić" każdemu w tym kraju. biggrin.gif
To kwestia kilkunastu lat zabawy z tym tematem.

"Polskie piekiełko" mnie nie interesuje. Jestem człowiekiem spoza polskiego światka naukowego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
smiglu
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 568
Nr użytkownika: 51.785

Michal Smigielski
Stopień akademicki: magister
 
 
post 7/12/2009, 8:49 Quote Post

Dziękuję Primo za odp. Twoje słowa potwierdziły moje wcześniejsze zdanie na temat większości obecnych Habeków. Tutaj przepiszę, tutaj połączę, tam wytnę, z tego szczegółowego materiału nie skorzystam bo nie znam łaciny, tego zródła nie chce mi się poszukać bo nie mam czasu-termin mnie goni ! Przepis na szybką książkę, a ktoś inny tworzy swoją kilka lat. Czekam na kwiecień Marcinie!
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej