Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Konstantynopol 1453 – M. Witasek
     
rafalm
 

duc d'Albufera da Valencia
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.093
Nr użytkownika: 1.612

Rafal Malowiecki
 
 
post 24/03/2008, 19:29 Quote Post

No coż, po przeczytaniu książki nasuwa się podstawowe pytanie: jak daleko wstecz powinny sięgać przekrojówki pisane w serii HB confused1.gif 3/4 książki to historia południowo-wschodniej Europy w pierwszej połowie drugiego tysiąclecia naszej ery. Co wspólnego mają jakieś tam konflikty wenecko-normańskie z XI wieku, ze zdobyciem Konstantynopola przez Turków kilkaset lat później confused1.gif Rozumiem, że autor chciał czymś zapełnić książkę, ale przecież nikt pioszący o bitwie pod Grunwaldem nie zaczyna od Mieszka I huh.gif Samo obleżenie jest w miarę porządnie opisane, ale bez jakiś szczegłólnych rewelacji dry.gif Natomiast reminescencje to jeden wielki chaos, skakanie od konfliktu do konfliktu, od jakiegoś wydarzenia, do innego. Niewiele można z nich zrozumieć. W sumie "Civita Castellana" mi osobiście bardziej przypadła do gustu. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.029
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 25/03/2008, 20:42 Quote Post

Dzisiaj skończyłem czytać tę pozycję. Książka jak na "przekrojówkę" nie jest zła. Choć, że sam tytuł "Konstantynopol 1453" powinien świadczyć inaczej. Zamiast opisu wydarzeń wcześniejszych autor, powinien się skupić na wiodącym temacie. Ale nie wiedzieć czemu autor tego nie zrobił, co ostatecznie książkę "zgubiło". Zamiast ciekawego opisu przyczyn i wydarzeń które doprowadziły do upadku miasta i cesarstwa zarazem. Otrzymujemy zarys konfliktów i historii Bizancjum, które na dobrą sprawę można znaleźć m.in. u Browinga. A oblężenie, jest swoistym (poszerzonym) dodatkiem, który dzięki temu, że jest chyba najlepiej prezentującą się częścią tej pozycji, stając się dla niej "ratunkiem". Dodać należy również, że książka, jest niestety za krótka. Gdyby miała ok. 100 stron więcej, to można by, rozdziały początkowe autorowi wybaczyć. Ale, niestety ostateczny wynik, jest jaki jest. O jej wadach i zaletach pisałem już wcześniej. Więc teraz wystawię jej ostateczna ocenę. Pomimo tego, że ta książka, jest raczej średnia. Stanowi jeden, z nielicznych przypadków poruszania tego tematu przez polskich autorów i wydawców. Więc osobom początkującym, może być, tylko (i wyłącznie!) podręcznikiem do historii upadku Cesarstwa Bizantyjskiego i niczym więcej. Dla czytelników bardziej wymagających pozostaje odesłać m.i. do Runcimana i literatury zagranicznej. Bo w tej książce, raczej nic ciekawego i odkrywczego nie znajdą. I to niestety szkoda, że ten tytuł nie został bardziej dopracowany. Bo tak mógłby być, jedną z ciekawych i wartych zakupów pozycji. Moja ocena tej książki to 4+.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Dacicky
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 12.339

 
 
post 6/04/2008, 18:19 Quote Post

Zakupiłem, przeczytałem i jestem wyjątkowo zniesmaczony... Nie będę powtarzał negatywnych argumentów moich poprzedników (pod którymi się również podpisuję) a pozytywnych... jakoś nie potrafię znaleźć.

Ta pozycja jest jedną wielką pomyłką i stratą tak czasu jak i pieniędzy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
johnky
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 10
Nr użytkownika: 36.006

 
 
post 28/04/2008, 19:07 Quote Post

Jedno pytanie, dlaczego jak wpisuje w google, "Konstantynopol 1453" to wyskakuje mi okładka książki i jako autor widnieje napis Piotr Derdej ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Kytof
 

Kytof I Waza
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.266
Nr użytkownika: 27.423

 
 
post 28/04/2008, 19:59 Quote Post

QUOTE(johnky @ 28/04/2008, 20:07)
Jedno pytanie, dlaczego jak wpisuje w google, "Konstantynopol 1453" to wyskakuje mi okładka książki  i jako autor widnieje napis Piotr Derdej ?
*



Mohehehe - a gdzie się na to natknąłeś? Ja bodajże na stronie Merlina (i to chyba w tą sobotę).
Inne strony po prostu skopiowały błąd samej Bellony, która chyba do ostatniej chwili nie wiedziała kto jest autorem tego habeka rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
johnky
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 10
Nr użytkownika: 36.006

 
 
post 29/04/2008, 15:30 Quote Post


Mohehehe - a gdzie się na to natknąłeś? Ja bodajże na stronie Merlina (i to chyba w tą sobotę).
Inne strony po prostu skopiowały błąd samej Bellony, która chyba do ostatniej chwili nie wiedziała kto jest autorem tego habeka rolleyes.gif
*

[/quote]

Tam też, ale między innymi na i-ksiazka.pl, stronie Bellony. Ale kupiłem książkę Witaska, więc nie ma już wątpliwości.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Mistermasyl
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 60
Nr użytkownika: 37.012

 
 
post 16/07/2008, 17:29 Quote Post

Według mnie przeciętna książka. Strasznie się nanudziłem nim doszedłem do tytułowego oblężenia. Historia Bizancjum jest bardzo szeroko i dokładnie opisana ale ja posiadający o Wschodnim Cesarstwie małą wiedzą (liceum) niewiele z tego zrozumiałem. Opisywanie 400 letniej historii Biznacjum i Wenecji jest według mnie przesadą.
Zdecydowanie za mało miejsca autor poświęcił na główny wątek książki. O wojskowości walczących stron, przygoto3wqaniu twierdzy do obrony i o samej obronie możnaby napisac dużo, dużo więcej.
Trochę się rozaczrowałem po przeczytaniu utworu. Książka sama w sobie nie jest zła, ale kompletnie nie pasuje do serii Historycznych Bitew.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Antoniuss
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 268
Nr użytkownika: 42.953

Sir Xarthras 87
Stopień akademicki: Magister militum
Zawód: Stra¿nik na stra¿y
 
 
post 22/08/2008, 14:59 Quote Post

Niestety muszę się z tym zgodzić. Książka jest nawet fajna, można z niej poznać większość historii Bizancjum, ale przecież nie o to chodziło. W żadnej pozycji z tej serii (choć mam ich na razie mało) nie znalazłem gorszego opisu obu armi (Turcy wbrew pozorom są opisani, ale nie w osobnym roździale tylko w opisie samej bitwy) są bardzo ubogie, a opisu armii Bizancjum właściwie nie ma. Dlatego też pod względem stricte wojskowym to jedna z gorszych HBeków.

Takie jest moje zdanie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
rozan
 

V ranga
*****
Grupa: Moderatorzy
Postów: 636
Nr użytkownika: 3.261

Lukasz Rozycki
Stopień akademicki: doktor
 
 
post 11/04/2009, 20:27 Quote Post

Brak Runcimana jest karygodnym zaniedbaniem, proszę zwrócić uwagę, że nawet częściowo rozdziały pokrywają się w obu pracach (sic!)

Nie zamierzam się pastwić nad autorem tego "HBka" ale książkę odradzam każdemu poważnie podchodzącemu do historii czytelnikowi.
Przerażają błędy merytoryczne na poziomie podstawowego kursu historii Bizancjum... ciszej nad tą trumną!
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.959
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 30/07/2009, 0:23 Quote Post

W takim razie co polecacie z pozycji wydanych po polsku o samym oblężeniu i zdobyciu Konstantynopola?
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
ConradP
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 756
Nr użytkownika: 13.815

Zawód: inzynier
 
 
post 30/07/2009, 10:27 Quote Post

Poza Runcimanem dostępny w Polsce jest Crowley "1453 upadek Konstantynopola" Wyd. Amber. Nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się być O.K. Poza tym temu oblężeniu poświęcony jest obszerny rozdział w książce Stephena O'Shea "Morze wiary" Wyd. Rebis.
Obie książki wg mnie warte polecenia, na pewno lepsze od HBeka.
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Miltiades
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 147
Nr użytkownika: 59.039

 
 
post 11/10/2009, 17:29 Quote Post

Jest to ostatnia pozycja z tej serii, którą udalo mi się przeczytać, faktycznie styl pisania autora jest w miarę przyzwoity ale wg. mnie brak wspomnianej już na samym początku bibliografii jest karygodnym bledem, wręcz nie do przyjęcia. Wedle tego kryterium należaloby nazwać ten tom, nie książką lecz biuletynem informacyjnym, bez urągania autorowi. Może to tylko spore niedopatrzenie bez premedytacji. Poza tym samo wydawnictwo winno również zwracać uwagę na takie rzeczy.


pozdrawiam
Rafal
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Legion
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 458
Nr użytkownika: 58.730

Stopień akademicki: Basileus
Zawód: student
 
 
post 2/11/2009, 17:56 Quote Post

Ja się podpisuję pod wszystkimi negatywami podanymi przez
poprzedników. Najbardziej co mnie "poraziło" jest przepisywanie
rzeczy od innych autorów.. dajmy na to opis schizmy wschodniej
w Witasku jest w zasadzie tym samym co schizma w Ostrogorskim - "Dzieje Bizancjum" tylko że oczywiście skrócne wink.gif

Chłam Panowie i jeszcze raz chłam wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
grzejnik
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 209
Nr użytkownika: 46.974

 
 
post 2/12/2010, 0:32 Quote Post

Widzę że już nieźle zjechaliście książkę pana Witaska.Tymczasem ja odebrałem ją bardzo dobrze.Nie jest to może literatura wybitna,ale stawianie autora obok Gazdy czy Nowaczyka jest lekkim przegięciem.Czepiacie się że nie ma bibliografii?Owszem,nie ma,ale są przypisy i to one przejmują w tej książce rolę bibliografii.Prawdopodobnie był to zabieg oszczędnościowy wydawców.A przypisy będące zarazem bibliografią to nic złego,spotkałem się z tym nawet w pracach stricte-naukowych u poważnych badaczy.Tragedia to by była gdyby nie było ani bibliografii ani przypisów!Ale rzucając okiem na tę bibliografię ja osobiście odniosłem przyjemne wrażenie.Poważnie opracowania w jez.francuskim i angielskim,jedno chyba nawet we włoskim(?),odnośniki do źródeł z edycji w jęz.greckim i łacińskim.Niewiem czy autor chciał tu błysnąć erudycją i znajomością jezyków czy po zrobił to dla szpanu,ale korzystając ze źródeł w oryginałach deklasuje autorów pozostałych HB-ków.Jedyne co można mu zarzucić w tej materii to korzystanie z przestarzałych edycji(np. MGH) jak i literatury (większość to książki z XIX stulecia).A co do samej treści i formy-książka rzeczywiście dosyć ogólnikowa,ale czego się spodziewać po HB-ku?O samym oblężeniu wypadało by z czystej przyzwoitośći napisać troszkę więcej,ale nie jest źle.Autor w kilku miejscach nawet mnie pozytywnie zaskoczył podając szczegóły o których nie ma w Wikipedii czy jakimś innym lipnym opracowaniu.Ogólnie książka może być.

Ten post był edytowany przez grzejnik: 2/12/2010, 0:34
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
rozan
 

V ranga
*****
Grupa: Moderatorzy
Postów: 636
Nr użytkownika: 3.261

Lukasz Rozycki
Stopień akademicki: doktor
 
 
post 17/01/2011, 18:56 Quote Post

Z wrażenia jeszcze raz sięgnąłem po Konstantynopol... OK, przypisy pełnią rolę bibliografii? Może bym i to kupił ale przypisy do źródeł są do stron bez podania edycji!!! Jak ja mam sobie coś sprawdzić w grece skoro autor podaje numer strony (ręczę, że znalezienie tego w PG będzie nie lada wysiłkiem!). Literatura wykorzystana w pracy nie jest nawet szczątkowa...

Jeśli ktoś chce przeczytać o upadku Królowej Miast po polsku to niech sięgnie po Runcimana!

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej