Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Hattin 1187 – P. Biziuk
     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 31/05/2006, 2:53 Quote Post

Witam!

Zapraszam Szanownych Forumowiczów do dyskusji o książce Piotra Biziuka pt. HATTIN 1187.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 7/06/2006, 14:42 Quote Post

Posiadam tą książkę w swej domowej bibliotece, koledzy polecają czy odradzają lekturę tego dzieła rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Marchi
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 6.948

Zawód: student
 
 
post 7/06/2006, 15:26 Quote Post

Kolega Marchi zdecydowanie poleca. Książka jest ciekawa, zwięźle opisuje cale tło od Clermont do Hattin. Sam opis bitwy też niezły, Biziuk ma pewien talent literacki, dobrze się go czyta. Ksiązka na jeden wieczorek, oczywiście pzycja ta mogła być conajmniej dwa rzy obszerniejsza i bardziej wyczerpująca, ale jest i tak bardziej niż poprawnie.

Fajnie że na końcu jest kalendarium, dziwię się, że innym autorom nie chce się tworzyć tego małego, a jakże pozytecznego dodatku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 8/06/2006, 9:10 Quote Post

Autor ma lekkie pióro więc czyta go sie bardzo przyjemnie..jednak nieco jestem zawiedziony dość ubogą bibliografią i licznym cytatami z "Armii ludów tureckich" ..sugerowałbym - mniej Michałka więcej Smaila ( Crusading Warfare, 1097-1193 ).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
etubel
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 605
Nr użytkownika: 23.553

Przemyslaw Mazur
Stopień akademicki: mgr
Zawód: archiwista
 
 
post 5/01/2007, 9:48 Quote Post

Wielkie oczekiwanie i równie wielki zawód. Czytając tę książkę odniosłem wrażenie że powstała ona na kolanie pomiędzy kolejnymi rozgrywkami w "Age of Empire". Słabiutka baza opracowań nie wspominając już o źródłach (podobnie jak w innej pozycji tegoż autora "Babilon 727 - 648 p.n.e."). Najprawdopodobniej autor założył się, że napisze całość w tydzień. Idealna lektura dla zdolnego gimnazjalisty. Książki nie ratuje nawet przystępny styl charakterystyczny dla artykułów w "Mówią Wieki" i "Pro Memoria". I może właśnie tam powinien realizować się pan Biziuk.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Wanax
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 176
Nr użytkownika: 18.697

 
 
post 6/01/2007, 13:17 Quote Post

QUOTE(corvinus @ 8/06/2006, 9:10)
..jednak nieco jestem zawiedziony dość ubogą bibliografią i licznym cytatami z "Armii ludów tureckich" ..sugerowałbym  - mniej Michałka więcej Smaila ( Crusading Warfare, 1097-1193 ).


Korzystając z okazji, że jestem już zarejestrowany na forum mój znajomy WB (nb. b. zapracowany) wtrącił swoją skromną uwagę ad vocem "Hattin" kol. Biziuka. Poniżej cytuję:

Z przykością informuję, że wbrew wyssanym z palca plotkom, pan Piotr Biziuk korzystał z pracy Smaila, którą osobiście mu pożyczałem (nb. są lepsi od Smaila jak France "Western Warfare in the Age of Crusades 1000-1300", czy De Vries). Natomiast nie korzystał z niejakiego Michałka, wprost przeciwnie doszło do zatargu między panią red. Zofią Gawryś a panem Michałkiem, który upierał się przy nazwie HattiM, i pan Biziuk "robił" za eksperta smile.gif. Z przykrością stwierdzam, że wielu dyskutantów ocenia książki nie mając wystarczającej wiedzy o nich (nie czytając ich zbyt uważnie).

Również z przykością informuję, że nikt z forumowiczów, mimo upływu półrocza, jak dotąd nie przysłał swojej pracy do przygotowywanego do druku czasopisma historyczno-militarnego. Nadal jest duża szansa do wykazania sie swoją wiedzą, którą warto wykorzystać, aby w przyszłości nie pleciono dub smalonych na forum, od których aż się niestety roi.


Po tak pryncypialnej zachęcie zapraszam wszystkich (z buławą historyka w plecaku) do dania zdecydowanego merytorycznego odporu na łamach periodyku, którego 1 numer powinna wydać na wiosnę oficyna Inforteditions. Interesanci proszeni są do zgłaszania się do pokoju rednacza pod adresem witoldb@tlen.pl. Kolejne numery w przygotowaniu wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 6/01/2007, 14:11 Quote Post

No cóż Witoldzie,
Wbrew temu co piszesz o wyssanych z palca informacjach odnośniki do Michałka znajdują się na stronach 12, 16, 59 oraz 67, poza tym 'Armie ludów tureckich ..' występują też w bibliografii. Smaila tam się nie znajdzie a w treści ksiażki nie ma też śladu jego teorii i wniosków. Natomist to czy praca Johna France jest lepsza to oczywiscie kwestia dyskusyjna, ale najważniejsze jest że ona również nie wystepuje w bibliografii książki Piotra Biziuka.

Zachęcałbym Cię do uważnego zapoznania się z pracą pana Piotra, abyś w przyszłości nie plótł takich "MICHAŁKÓW" wink.gif


corvinus (TJK)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 6/01/2007, 19:09 Quote Post

QUOTE(Wanax @ 6/01/2007, 13:17)
Z przykością informuję, że wbrew wyssanym z palca plotkom, pan Piotr Biziuk korzystał z pracy Smaila, którą osobiście mu pożyczałem (nb. są lepsi od Smaila jak France "Western Warfare in the Age of Crusades 1000-1300", czy De Vries). Natomiast nie korzystał z niejakiego Michałka, wprost przeciwnie doszło do zatargu między panią red. Zofią Gawryś a panem Michałkiem, który upierał się przy nazwie HattiM, i pan Biziuk "robił" za eksperta smile.gif. Z przykrością stwierdzam, że wielu dyskutantów ocenia książki nie mając wystarczającej wiedzy o nich (nie czytając ich zbyt uważnie).
*


Jak wykazał corvinus i co zresztą potwierdzam, w książce Pana Biziuka po prostu nie ma śladów korzystania z pracy Raymonda C. Smaila. sad.gif
Krótka bibliografia, w której "królują" Ospreye też pozostawia wiele do życzenia, ale książka jest napisana ciekawie i doskonale spełnia swoje zadanie - popularyzację wiedzy o początkach ruchu krucjatowego.

QUOTE(Wanax @ 6/01/2007, 13:17)
Również z przykością informuję, że nikt z forumowiczów, mimo upływu półrocza, jak dotąd nie przysłał swojej pracy do przygotowywanego do druku czasopisma historyczno-militarnego. Nadal jest duża szansa do wykazania sie swoją wiedzą, którą warto wykorzystać, aby w przyszłości nie pleciono dub smalonych na forum, od których aż się niestety roi.
*


Ex altera parte, pragnę przypomnieć, że mimo upływu półrocza nawet nie dowiedzieliśmy się, jaki tytuł będzie nosił nowy periodyk firmowany przez oficynę Inforteditions. confused1.gif
Dlatego proponowałbym Panom, abyście przedstawili swoje konkretne oczekiwania, dotyczące tekstów mających szanse na publikację w czasopiśmie. Myślę, że potencjalni autorzy (a tacy są!) zasługują na odrobinę "technicznych" informacji.

Panie Witoldzie B., kilka słów wyjaśnienia. Forum historycy.org ma charakter otwarty, czego konsekwencją jest zróżnicowany poziom wiedzy i wypowiedzi użytkowników.

Jeżeli uważa Pan, że "na forum aż roi się od plecionych dub smalonych" i "ocenia się książki nie mając wystarczającej wiedzy o nich" to serdecznie zapraszam do zarejestrowania się i rezygnacji z roli niedostępnego autorytetu, który dzieli się swoimi krytycznymi uwagami per procura.

Zapewniam, iż nie jest Pan jedyną osobą w tym kraju, która zajmuję się pisaniem książek historycznych i doskonale wiem (z autopsji), jak bardzo jest to absorbujące zajęcie. Mimo wszystko liczę, że osobiście podzieli się Pan swoją omnipotencją historyczną ze społecznością forumowiczów historycy.org.


Z wyrazami szacunku
Primo!
moderator subforum Historyczne Bitwy Bellony.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Wanax
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 176
Nr użytkownika: 18.697

 
 
post 6/01/2007, 23:57 Quote Post

QUOTE(corvinus @ 6/01/2007, 14:11)
No cóż Witoldzie, (...)


Korzystając z uprzejmości Wanaxa odpowiadam:

Szanowny Tomaszu,

Znam Pana Biziuka od lat. Czy wstawił coś o przebiegu bitwy od Michałka? A to jest przedmiotem krytyki. Nb. moją recenzję bitwy pod Hattinem (Hittinem) pana Michałka znajdziesz w starym numerze "TiS" Wojtka Z. Znasz Smaila? i nie wiesz gdzie jest on wykorzystany? Może dlatego, że to u Smaila napisane jest po łacinie, a u Biziuka po polsku?

Podejrzewam, że "tego" France'a nie znasz. Wiesz co jest w Appendix I? Znasz Reuven Amitai-Preiss "Mongols and Mamluks. The Mamluk-IIkhanid war, 1260-1281"?

Napisz wreszcie coś dla "ludu", wtedy my ocenimy. Wystawimy piątki, czwórki, etc. Najłatwiej oceniać kogoś innego, samemu czytając jedynie nieśmiertelnego Podhorodeckiego.

Nawet Michałek, przez pomyłkę, może napisać coś prawdziwego. Nie zawsze woj Chrobrego to - drużnik.

I niech nie daje wiary na 100% przypisom. Zwłaszcza u Wisnera. A i Majewski podaje w swojej pracy o Żółtych Wodach odnośnik do rękopisu pod którym znajduje sie rękopis sztuki teatralnej z XVIII wieku smile.gif

Z ukłonami,

WB

P.S.

Przytoczone przez Ciebie dane uzyskane od zajmomego Tobie Szweda z książek szwedzkich o bitwie pod Dirschau (Tczewem) 1627, nie znajdują potwierdzenia w ich treści. Dotarłem do wszystkich, mimo iż jedna z nich jest z 1804 roku. W biografii Soop'ego jest tylko jedno zdanie, że zawrócił pobite szwadrony. Natomiast w biografii Baner'a - opis bitwy to zaledwie wzmianka, że taka się odbyła - łącznie trzy zdania. Najnowszy opis bitwy ze strony szwedzkiej znajduje się w pracy Claes-Gorana Isacsona "Vagen till stormakt. Vasaattens krig" Falun 2006, s. 445-449.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 7/01/2007, 15:11 Quote Post

QUOTE
Szanowny Tomaszu,

Znam Pana Biziuka od lat. Czy wstawił coś o przebiegu bitwy od Michałka? A to jest przedmiotem krytyki. Nb. moją recenzję bitwy pod Hattinem (Hittinem) pana Michałka znajdziesz w starym numerze "TiS" Wojtka Z. Znasz Smaila? i nie wiesz gdzie jest on wykorzystany? Może dlatego, że to u Smaila napisane jest po łacinie, a u Biziuka po polsku?


Niestety, to że go znasz od lat jest zdaje się Twoim koronnym argumentem na temat „nieuzasadnionej krytyki” jego książki... Mowa była o tym, że posiłkuje się Michałkiem (a nie że wstawił coś z Michałka o przebiegu bitwy) i to właśnie stało się obiektem Twojego ataku - jak widać kompletnie nieuzasadnionego.
A co do mojego rzekomego niedoczytania Smaila (związanego z koleji z sugerowaną moją nieznajomością łaciny), poproszę o konkretne fragmenty ze Smaila i z książki Biziuka (z numerami stron).

QUOTE
Podejrzewam, że "tego" France'a nie znasz. Wiesz co jest w Appendix I? Znasz Reuven Amitai-Preiss "Mongols and Mamluks. The Mamluk-IIkhanid war, 1260-1281"?


I dobrze podejrzewasz, tylko co to ma do rzeczy ? Równie dobrze ja mogę postawić pytanie czy wiesz co jest w IX rozdziale "Warrios of the Steppe" Erika Hildingera.. i to czy odpowiesz prawidłowo czy nie nic nie wniesie do dyskusji o tym czy Biziuk korzystał z Michałka.
Aha, bo bym zapomniał... u Johna France w Appendixie I jest dyskusja na temat Bouvines.

QUOTE
Napisz wreszcie coś dla "ludu", wtedy my ocenimy. Wystawimy piątki, czwórki, etc. Najłatwiej oceniać kogoś innego, samemu czytając jedynie nieśmiertelnego Podhorodeckiego.


Widzisz Witoldzie, ja sobie doskonale zdaję sprawę z niedostatku moich wiadomości jak i braków warsztatowych i dlatego właśnie nic pisać nie zamierzam, ale absolutnie nie podważa to mojego prawa do wyrażania opinii o przeczytanych pracach (nawet jeśli autorzy są Twymi dobrymi znajomymi).
Zaś co do Podhorodeckiego to nie widzę w czytaniu jego prac nic zdrożnego, zwłaszcza że w wielu tematach mają one charakter pionierski (może zaproponujesz mi coś zamiast „Chanatu Krymskiego” ?)

QUOTE
Nawet Michałek, przez pomyłkę, może napisać coś prawdziwego. Nie zawsze woj Chrobrego to - drużnik.


Na pewno... ponieważ jak się wydaje znasz opracowania, na których się oprał autor niemal lepiej od niego, to może będziesz tak miły by wyjaśnić mi jeszcze skąd zaczerpnięte zostały następujące sformułowania:

" Ciężar kolczugi i miecza był tak wielki, ze rycerz z trudem podnosił ramię” (str 67)

"..krzyżowcy maszerujący pod Arsuf w 1191 r. Mieli zbroje naszpikowane strzałami tak, ze przypominali jeże. Ostrzał prowadzony przez muzułmanów nie czynił im żadnej krzywdy. Atakowali ich jednak wtedy beduini oraz oddziały lekkozbrojnych Turków używających łuków prostych a nie kompozytowych. " str 57 przypis 1

QUOTE
I niech nie daje wiary na 100% przypisom. Zwłaszcza u Wisnera. A i Majewski podaje w swojej pracy o Żółtych Wodach odnośnik do rękopisu pod którym znajduje sie rękopis sztuki teatralnej z XVIII wieku  


Bywa, niemniej obecność przypisów daje przynajmniej możliwość sprawdzenia.. a u Michałka....


QUOTE
P.S.

Przytoczone przez Ciebie dane uzyskane od zajmomego Tobie Szweda z książek szwedzkich o bitwie pod Dirschau (Tczewem) 1627, nie znajdują potwierdzenia w ich treści. Dotarłem do wszystkich, mimo iż jedna z nich jest z 1804 roku. W biografii Soop'ego jest tylko jedno zdanie, że zawrócił pobite szwadrony. Natomiast w biografii Baner'a - opis bitwy to zaledwie wzmianka, że taka się odbyła - łącznie trzy zdania. Najnowszy opis bitwy ze strony szwedzkiej znajduje się w pracy Claes-Gorana Isacsona "Vagen till stormakt. Vasaattens krig" Falun 2006, s. 445-449.


Hmm.. no cóż gość wydawał się wiarygodny... ale być może troszkę popuścił wodze fantazji. Jakbyś chciał, to można go znaleźć na skalman.nu (moderuje tam dyskusje historyczne jako Kapten_Gars)


Pozdrawiam

corvinus
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.339
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 8/01/2007, 9:16 Quote Post

Moim zdaniem książki oceniamy po ich treści a nie roztrząsając - co działo się "za kulisami". Czytając Hittin nie wiem czy jego autor pożyczył od kogoś Smaila, czy nie pożyczył. Hattin Biziuka jest po prostu średnim HB-kiem (np. na tle innych "średniowiecznych" HB-ków) i nie trzeba być specjalistą w danej dziedzinie żeby dostrzegać wady lub zalety książek.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Wanax
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 176
Nr użytkownika: 18.697

 
 
post 8/01/2007, 23:45 Quote Post

QUOTE(corvinus @ 7/01/2007, 15:11)
(...) A co do mojego rzekomego niedoczytania Smaila...


Korzystając ponownie z jeszcze niewyczerpanej uprzejmości Wanaxa odpowiadam jak leci:

1. Nie mam zamiaru szukać cytatów ze Smaila, ani z "Warrios of the Steppe", gdyż obie, a przynajmniej tą ostatnią masz chyba ode mnie? Choć ustalenie co jest w IX rozdz. jest proste podobnie jak Ty zrobiłeś to z France. Wystarczy zajrzeć do Amazona. Takim idiotą nie jestem.

2. Cytat o naszpikowanych strzałami kaftanach i inne pochodzą z popularnej książki o wyprawach krzyżowych. To, że obaj autorzy z niej skorzystali, co mnie to obchodzi. W każdym razie nie jest to wymysł Michałka. Na szukanie nie mam ani ochoty, ani czasu.

3. Nie czas na umizgi, że się nie potrafi czegoś napisać. Masz wystarczającą wiedzę aby coś sensownego napisać. Od tego są redaktorzy, aby poprawiać nawet styl zdania. Czasem rozdział cały jest na czerwono. Po prostu trzeba się przełamać. Byki robi każdy.

4. Może tych czasów nie pamiętasz, ale po ukazaniu się "Chanatu krymskiego", nie pamiętam już kto (Majewski?) napisał, że Podhorodecki przepisał dosłownie w 2/3 z A. Fisher'a "The Crimean Tatars". Dlatego prawie nic nie ma o Tatarach w 1648 roku.

5. Stronę szwedzką znam. A "mój" Szwed zarzucił mnie książkami i xerówkami tak, że nie jestem w stanie tego przerobić, tym bardziej że akurat wydawcy życzą sobie innych tematów. Z biografii Soop'a mam xerówkę, z innej wgraną na CD. Książki wypożyczone z Akademii Królewskiej musiałem już odesłać. Natomiast te nowe mam pożyczone na dłużej. Dalsza dyskusja tutaj nie ma sensu. Nie mam takiego sprzętu, aby się logować (czasem byle stronę otwieram w 5-10 minut), ani czasu aby odpowiadać na wszystkie pytania. Znasz mój adres - napisz. Outlook jakoś chodzi.

6. Nie znoszę takich recenzji w stylu: nie czytałem X, ale X (autor) atakuje Y (innego autora), a to mi się nie podoba, więc X to dureń i idiota (oczywiście przesadzam w słowach, ale oddaje to ducha wypowiedzi). Tak jest chyba przy recenzji książki Ossolińskiego?

7. Szczytem blagi jest "Jerozolima 1099", której autor wziął do ręki Runcimana, Anonima Franka i Kossak-Szczucką oraz nożyczki i klej - i stworzył "najlepszą" książkę o wyprawach krzyżowych. O taką praktykę niektórzy historycy podejrzewają również Diodora Sycylijskiego, no ale ten przynajmniej został w ludzkiej pamięci na wieki, nawet jeśli to faktycznie była sklejanka smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 9/01/2007, 7:00 Quote Post

QUOTE(Krzysztof M. @ 8/01/2007, 9:16)
Moim zdaniem książki oceniamy po ich treści a nie roztrząsając - co działo się "za kulisami".
*


Naturalnie, recenzent książki nie musi dokonywać egzegezy jej zawartości i zastanawiać się skąd zostały skompilowane konkretne fragmenty. Nie wiem, czy Pan Biziuk jest historykiem (jeśli jest, to tym gorzej dla niego), ale ta nieco humorystyczna dyskusja pokazuje, że autorowi Hattin 1187 brakuje umiejętności warsztatowych. Skoro wykorzystał fragment z opracowania Smaila, ciekawe czemu nie zaznaczył tego w formie przypisu? Wstydził się? Wspomniana książka Smaila nie znalazła się również w bibliografii, chociaż autor umieścił w niej bardziej trywialne pozycje, jak np. "dyżurnych" Rycerzy w habitach E. Potkowskiego.

Tak na marginesie, sztuka pisania dobrych książek historycznych nie polega na przepisywaniu opracowań książkowych (nawet najmądrzejszych), lecz na własnej interpretacji i wykorzystaniu źródeł. To jest największe wyzwanie i zarazem frajda dla autora... Zdaje się, że Pan Witold B. zapomniał o tym w ferworze dyskusji i licytacji na znajomość literatury. wink.gif

QUOTE(Krzysztof M. @ 8/01/2007, 9:16)
Hattin Biziuka jest po prostu średnim HB-kiem (np. na tle innych "średniowiecznych" HB-ków) i nie trzeba być specjalistą w danej dziedzinie żeby dostrzegać wady lub zalety książek.
*


Oczywiście. Nie trzeba być specjalistą, aby odróżnić wartościowe pozycje książkowe od zwykłego chłamu. Nawet laik potrafi docenić wkład pracy i ewidentną wiedzę autora.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 9/01/2007, 14:52 Quote Post

QUOTE
1. Nie mam zamiaru szukać cytatów ze Smaila, ani z "Warrios of the Steppe", gdyż obie, a przynajmniej tą ostatnią masz chyba ode mnie? Choć ustalenie co jest w IX rozdz. jest proste podobnie jak Ty zrobiłeś to z France. Wystarczy zajrzeć do Amazona. Takim idiotą nie jestem.

Mylisz się (i to we wszystkich 3 pozycjach) ale to nie miejsce na tę dyskusję.

QUOTE
2. Cytat o naszpikowanych strzałami kaftanach i inne pochodzą z popularnej książki o wyprawach krzyżowych. To, że obaj autorzy z niej skorzystali, co mnie to obchodzi. W każdym razie nie jest to wymysł Michałka. Na szukanie nie mam ani ochoty, ani czasu.

Nie o zbroje naszpikowane strzałami mi chodziło, bo to akurat - o ile dobrze pamiętam - pochodzi ze źródeł ... chodziło mi o te łuki proste w rękach lekkozbrojnych Turków. To co nieco " nowatorska" teoria i byłem poprostu ciekaw skąd to zaczerpnięte (bo z Michałka też nie).

A pozostałe kwestie to rzeczywiście lepiej na maila...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Wanax
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 176
Nr użytkownika: 18.697

 
 
post 10/01/2007, 1:54 Quote Post

Korzystając z uprzejmości Wanaxa konkluduję:

Kończąc tą dyskusję bardzo proszę Pana Marcina o rzetelną recenzję książki w miejsce ogólników (w stylu: bo mi się nie podoba książka, czy twarz pana Biziuka, już sam nie wiem). Na pewno zamieścimy ją w periodyku. Proszę również o napisanie przez kogokolwiek z krytyków nowej rozprawy na temat bitwy pod Hattinem (Hittinem).
Nie podjęcie tego zadania, uważać będę za brak cywilnej odwagi. Proszę zauważyć, że zarówno na PSH jak i tutaj zawsze występuję pod swoim nazwiskiem, tego samego oczekuję również od swoich oponentów.
Chowanie się za nickami, etc. uważam za przejaw wygodnej asekuracji.

Z poważaniem
Witold Biernacki
Częstochowa

PS

Dziękuję Panu Krzysztofowi, za poświęcenie mi swojego cennego czasu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej