Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
8 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Cedynia 972 – P. Rochala
     
tomcio
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 74
Nr użytkownika: 19.714

 
 
post 27/06/2008, 14:08 Quote Post

oj, Bellona jest zdolna do różnych przedziwnych błędów korektorskich i redakcyjnych
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.339
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 30/06/2008, 8:32 Quote Post

QUOTE(Primo! @ 26/06/2008, 23:33)
QUOTE(Marchi @ 27/06/2008, 0:11)
Jak dla mnie pomyłka w wydawnictwie lub korekcie, czy cokolwiek. Nie wydaję mi się, by mogła to być aż tak karygodna gafa autora.
*


Dwukrotnie na tej samej stronie? confused1.gif
Korekta wydawnicza nie ingeruje w nazwy geograficzne, chyba że zawierają błędy ortograficzne. Dla mnie to ewidentny błąd Rochali. Tym bardziej zaskakujący, że autor czerpał tutaj garściami z wcześniejszych prac na ten temat, do czego sam się przyznał.
*



Wezmę pana Rochalę w obronę. Sam przy swoich wypocinach mam nieliche problemy z nazwami geograficznymi. Niektóre nazwy wsi doprowadzają mnie do szewskiej pasji np. Molenaaelsthoek, Keersalaere, Kruisstraat, Lekkerboterbeek - sprawdzam po raz n-ty i za każdym razem są jakieś przeinaczenia. Samogłoski dosłownie mienią się w oczach wink.gif Rochala nie dopatrzył malutkiego "t" - jest tylko człowiekiem. Mógł to przeoczyć. Choć na pewno należy dołożyć wszelkich starań aby takich literówek unikać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 30/06/2008, 9:28 Quote Post

QUOTE(Krzysztof M. @ 30/06/2008, 9:32)
QUOTE(Primo! @ 26/06/2008, 23:33)
QUOTE(Marchi @ 27/06/2008, 0:11)
Jak dla mnie pomyłka w wydawnictwie lub korekcie, czy cokolwiek. Nie wydaję mi się, by mogła to być aż tak karygodna gafa autora.
*


Dwukrotnie na tej samej stronie? confused1.gif
Korekta wydawnicza nie ingeruje w nazwy geograficzne, chyba że zawierają błędy ortograficzne. Dla mnie to ewidentny błąd Rochali. Tym bardziej zaskakujący, że autor czerpał tutaj garściami z wcześniejszych prac na ten temat, do czego sam się przyznał.
*



Wezmę pana Rochalę w obronę. Sam przy swoich wypocinach mam nieliche problemy z nazwami geograficznymi. Niektóre nazwy wsi doprowadzają mnie do szewskiej pasji np. Molenaaelsthoek, Keersalaere, Kruisstraat, Lekkerboterbeek - sprawdzam po raz n-ty i za każdym razem są jakieś przeinaczenia. Samogłoski dosłownie mienią się w oczach wink.gif Rochala nie dopatrzył malutkiego "t" - jest tylko człowiekiem. Mógł to przeoczyć. Choć na pewno należy dołożyć wszelkich starań aby takich literówek unikać.
*


No, ale Ty rozszyfrowujesz jakieś tam flamandzkie "tasiemce", a Paweł Rochala proste, staropolskie nazwy. wink.gif Chociaż mówiąc serio przychylam się do zdania Krzyśka, że to po prostu był to minimalny i przypadkowy błąd "w sztuce". Przecież każdy kto ma jako takie pojęcie o czasach Mieszka I wie, że nie chodzi tu o Sanok z Bieszczad, tylko zwyczajnie o lubuski Santok.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Kytof
 

Kytof I Waza
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.266
Nr użytkownika: 27.423

 
 
post 30/06/2008, 10:01 Quote Post

QUOTE
Przecież każdy kto ma jako takie pojęcie o czasach Mieszka I wie, że nie chodzi tu o Sanok z Bieszczad, tylko zwyczajnie o lubuski Santok.


Czy masz na tyle wielką geograficzną wiedzę, by poświadczyć, że kiedyś tam na tamtych terenach nie istniał jakiś Sanok? rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 30/06/2008, 10:14 Quote Post

QUOTE(Kytof @ 30/06/2008, 11:01)
QUOTE
Przecież każdy kto ma jako takie pojęcie o czasach Mieszka I wie, że nie chodzi tu o Sanok z Bieszczad, tylko zwyczajnie o lubuski Santok.


Czy masz na tyle wielką geograficzną wiedzę, by poświadczyć, że kiedyś tam na tamtych terenach nie istniał jakiś Sanok? rolleyes.gif
*


Niestety nie dysponuję tak gigantycznym zasobem wiedzy z pogranicza trzech najszlachetniejszych nauk: Historii, Archeologii i Geografii abym wiedział, że nie było tam kiedyś żadnego Sanoka, ale wiem, że był ( i zresztą nadal jest) Santok. rolleyes.gif

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Kytof
 

Kytof I Waza
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.266
Nr użytkownika: 27.423

 
 
post 30/06/2008, 10:53 Quote Post

Istnienie Santoka nie wyklucza istnienia Sanoka.
Przyznaję się bez bicia, że dałem się złapać w sieć błędu Rochali wink.gif i łatwowierny uwierzyłem. Cóż, sądziłem, że tak chwalony i całkiem niezły autor nie może popełnić tak prostego błędu, a sam nie znam się super świetnie na geografii terenów północnowielkopolskich, lubuskich i pomorskich, więc uwierzyłem, że może gdzieś tam leżał sobie jakiś Sanok rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 1/07/2008, 7:44 Quote Post

QUOTE(Kytof @ 30/06/2008, 11:53)
Istnienie Santoka nie wyklucza istnienia Sanoka.
*


Autorowi, piszącemu o ważnym strategicznie grodzie "u wrót Pomorza Zachodniego" mogło chodzić tylko o Santok.

QUOTE(Kytof @ 30/06/2008, 11:53)
Przyznaję się bez bicia, że dałem się złapać w sieć błędu Rochali wink.gif i łatwowierny uwierzyłem.
*


Jak każdy, kto niekoniecznie musiał interesować się siecią grodową wczesnośredniowiecznej Wielkopolski.

QUOTE(Kytof @ 30/06/2008, 11:53)
Cóż, sądziłem, że tak chwalony i całkiem niezły autor nie może popełnić tak prostego błędu, a sam nie znam się super świetnie na geografii terenów północnowielkopolskich, lubuskich i pomorskich, więc uwierzyłem, że może gdzieś tam leżał sobie jakiś Sanok rolleyes.gif
*


Ot, zwykła literówka w pobocznym wątku książki, chociaż autor piszący o Cedyni powinien mieć pojęcie o nazwach miejscowych z okolicznych terenów.
Myślę, że to efekt nieuwagi przy sprawdzaniu własnego tekstu, albo braku "oczytania" Pawła Rochali. Treści z przytoczonego przeze mnie fragmentu, autor zaczerpnął z literatury (niestety brak przypisu pod tekstem), może tam również znajdowała się literówka? confused1.gif Nie zmienia to jednak faktu, że każdy autor, dobrze zorientowany w temacie powinien wyłapać taki błąd.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
strazak R
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 36.572

Pawel Rochala
Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: strazak
 
 
post 25/07/2008, 10:03 Quote Post

Drodzy czytelnicy i pasjonaci historii!

Błąd, polegający na napisaniu Sanok zamiast Santok jest mój - taki tekst wysłałem do Bellony. Błąd popełniłem sam, doskonale wiedząc, że różnica między Sanokiem a Santokiem jest zasadnicza. Wydawnictwo nic tu nie zawiniło.
Oczywiście na myśli miałem Santok, i taki zamiar w pisaniu. W dalszej treści książki posługiwałem się Santokiem, tak, jak powinno być.

Kolejny raz okazało się, że po napisaniu tekstu nie widzę własnych błędów literowych. Dlatego zawsze tak wysoko cenię redakcję i korektę.

A tak przy okazji - temat Cedyni również ode mnie wymaga nieco nowszego podejścia, gdyż po obydwu stronach Odry pojawiło się kilka opinii i hipotez. Na drugie wydanie Cedyni jak na razie nie zanosi się, chyba, że o czymś nie wiem. W związku z tym proszę Was o dopisanie tych literek "t" w odpowiednich miejscach i nie zwracanie uwagi na niekonsekwencję przy zapisie imienia brata Mieszka I. I cierpliwość.

Przepraszam i pozdrawiam

Paweł Rochala
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Count Dracula
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 41.034

wb
Stopień akademicki: uczen
Zawód: emeryt
 
 
post 25/07/2008, 11:35 Quote Post

Wg mnie jest to tak błaha sprawa, że szkoda nad nią debatować.
Niech rzuci kamieniem, ktomu z piszących nie zdarzył się taka wpadka. Praktycznie nie ma takiej firmy wydawniczej, w której, w kazdej publikacji, czytelnik nie wychwyciłby błędu. Dawniej wydawano erraty, teraz nikt nie ma na to czasu i pieniędzy.
No i czekamy na wydanie "Spartakusa" (o innym tytule nie wspomnę, nie mam upoważnienia wink.gif ), mam nadzieję, że nasz "dobrodziej", gdy ochłonie rolleyes.gif przyspieszy tempo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 25/07/2008, 22:21 Quote Post

QUOTE(Count Dracula @ 25/07/2008, 12:35)
Wg mnie jest to tak błaha sprawa, że szkoda nad nią debatować.
*


Masz rację, bo to literówka, ale z drugiej strony, słabo zorientowany w geografii historycznej czytelnik, podobnie jak jeden z tutejszych forumowiczów, bezkrytycznie "kupi" taką zdeformowaną informację. Szczególnie, gdy błędna nazwa Sanok pojawia się dwukrotnie na tej samej stronie. Dla przeciwwagi, w innym miejscu książki (s. 160) w spisach ważnych piastowskich grodów pojawia się prawidłowa nazwa miejscowości.

QUOTE(Count Dracula @ 25/07/2008, 12:35)
Niech rzuci kamieniem, ktomu z piszących nie zdarzył się taka wpadka.
*


Rzucam kamieniem... takiego kalibru wpadki nie powinny przydarzać się autorowi zorientowanemu w temacie. sad.gif
Czym innym można je wytłumaczyć? confused1.gif
Pośpiechem, niechlujstwem, zmęczeniem, brakiem koncentracji lub brakiem czasu na dokładną lekturę napisanego tekstu? confused1.gif
Tą sprawę Pan Paweł powyżej wyjaśnił.

QUOTE(Count Dracula @ 25/07/2008, 12:35)
Praktycznie nie ma takiej firmy wydawniczej, w której, w kazdej publikacji, czytelnik nie wychwyciłby błędu.
*


Część z tych błędów to tzw. drukarskie, czy też redakcyjne chochliki, a cześć niedopatrzenia autora, jak w tym konkretnym przypadku Pana Pawła.

Oczywiście, nie ma sensu dalej o to kruszyć kopii, albowiem omawiana tutaj książka z tymi dwoma lapsusami, czy też bez nich, nadal jest bardzo solidną pozycją i jednym z najlepszych tytułów HB, dotyczących średniowiecza. smile.gif

QUOTE(strazak R @ 25/07/2008, 11:03)
A tak przy okazji - temat Cedyni również ode mnie wymaga nieco nowszego podejścia, gdyż po obydwu stronach Odry pojawiło się kilka opinii i hipotez.
*


Hmm, zalega Pan jeszcze m. in. z wyjaśnieniem sprawy "Zehdenick nad rzeką Hobolą". wink.gif
Doszła w ciągu tych kilku lat odrobina nowej literatury, ale jak jestem przekonany Pan monitoruje temat. wink.gif

Panie Pawle, przepraszać nie ma Pan za co. wink.gif
Errare humanum est, a Pan będzie miał przynajmniej okazję, aby sprawić, że kolejne wydanie Cedyni 972 będzie wydaniem poprawionym i uzupełnionym. smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.959
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 9/05/2009, 23:21 Quote Post

QUOTE("Paweł Rochala")
Kolejny raz okazało się, że po napisaniu tekstu nie widzę własnych błędów literowych. Dlatego zawsze tak wysoko cenię redakcję i korektę.

To jest dość dobrze wyjaśnione w psychologii - osoba pisząca dany tekst "dopełnia" wyraz odbierany przez siebie "tak, jak powinien być", a nie "jak jest napisany naprawdę" => stąd "myślę Santok" => "widzę Santok", chociaż tak naprawdę napisany jest Sanok...
Nb. nie wiem, jak innym Kolegom, ale mnie takie błędy się zdarzają dość często... co prawda staram się je wychwytywać, ale nie zawsze daję radę...
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.266
Nr użytkownika: 8.937

JAN
Stopień akademicki: dr
Zawód: jurysta
 
 
post 9/05/2009, 23:29 Quote Post

Też nawiążę do tej kwestii, bo znam to z autopsji... Jak ktoś ma jakąś dysfunkcję, to po prostu kaplica. Pisząc ostatnio mgr co i rusz wspominałem o Cincinnatusie. I jak się okazało, zazwyczaj wstawiałem podwójne "n" nie w tym miejscu co trzeba rolleyes.gif Doskonale wiem, jak wyraz się pisze, a mimo to niemal zawsze piszę go z błędem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 10/05/2009, 22:59 Quote Post

To wszystko prawda. Nawet kolejne przeczytanie własnego tekstu może nie uchronić od błędów. Czytasz automatycznie, bo sam wiesz i pamiętasz, co napisałeś.
Polecam tutaj starą dziennikarską zasadę: przeczytaj tekst na głos! rolleyes.gif Może głupio brzmi ta rada, ale działa! smile.gif Podczas czytania na głos, zaangażowany jest kolejny zmysł - słuch i zdecydowanie wzrasta poziom koncentracji. Łatwiej wychwycić nie tylko literówki, lecz przede wszystkim błędy stylistyczne i interpunkcyjne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.853
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 6/01/2012, 22:41 Quote Post

Przeczytałem Cedynię i jest naprawdę bardzo zadowolony z lektury książki Pana Rochali.
Fascynuje mnie jedna rzecz tylko.
Mianowicie:
Do wydarzeń w X wieku mamy bardzo, ale to bardzo mało źródeł. Szczególnie jak chodzi o bitwę pod Cedynią. Autor sam o tym wspomina, lecz we właściwym opisie bitwy nagle dowiadujemy się, że:
1. Przed samą bitwą była mgła. Skąd można o takim czymś wiedzieć, tym bardziej, że nie zawsze w czerwcu jest mgła?
2. Przed właściwym uderzeniem niemieckiej konnicy zaśpiewała ona pieśń bojową, a Polacy odpowiedzieli swoją.
3. Ustawiono stos trupów przed Mieszkiem.
4. Panował nieprzeciętny smród zabitych ciał, chociaż po kilku godzinach raczej nic nie czuć.

To takie podstawowe moje wątpliwości.
Ktoś może je wytłumaczyć? smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.959
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 7/01/2012, 0:30 Quote Post

QUOTE("Piegziu")
4. Panował nieprzeciętny smród zabitych ciał, chociaż po kilku godzinach raczej nic nie czuć.

Nie musieli zacząć się rozkładać - wystarczyło, że paruset zabitym ludziom... puściły zwieracze.

 
User is offline  PMMini Profile Post #45

8 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej