Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony « < 3 4 5 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Legnica 1241 – J. Maroń
     
walery11
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 83.706

 
 
post 5/09/2013, 18:10 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 5/09/2013, 19:02)
QUOTE(walery11 @ 5/09/2013, 17:33)
za wiki:
"list dominikanów niemieckich do konwentów na zachodzie"
niestety książki podanego autora nie widzę on-line więc nie znam szczegółów
*


Z jakiego roku jest ten list i skąd dominikanie znali wysokość strat?
*


przecież napisałem że nie znam szczegółów
Może ktoś zna podaną książkę Krakowskiego i powie ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #61

     
aljubarotta
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.789
Nr użytkownika: 70.958

Marek Sz.
 
 
post 5/09/2013, 18:54 Quote Post

To nie jedyne źródło. W przypisie S. Krakowski przywołuje jeszcze Kronikę książąt polskich (30 000 poległych) i "wiele źródeł" które podają liczby 50 000.
Sam list do oglądu w MGH SS XXVIII, s. 208
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #62

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.280
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 5/09/2013, 19:19 Quote Post

QUOTE(walery11 @ 5/09/2013, 18:10)
QUOTE(emigrant @ 5/09/2013, 19:02)
QUOTE(walery11 @ 5/09/2013, 17:33)
za wiki:
"list dominikanów niemieckich do konwentów na zachodzie"
niestety książki podanego autora nie widzę on-line więc nie znam szczegółów
*


Z jakiego roku jest ten list i skąd dominikanie znali wysokość strat?
*


przecież napisałem że nie znam szczegółów
Może ktoś zna podaną książkę Krakowskiego i powie ?
*


Jeśli nie znasz źródła, to skąd wiesz, że można mieć doń zaufanie. Tym bardziej skoro Aljubarotta podał inne źródła mówiące o kompletnie innych stratach? I dlaczego w takim razie odrzucasz obliczenia profesora Maronia?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #63

     
TytusPullo
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 443
Nr użytkownika: 98.752

£ukasz
Zawód: urzêdnik
 
 
post 3/07/2016, 11:33 Quote Post

Dziś chciałbym się podzielić swoją recenzją pozycji „Legnica 1241” Jerzego Maronia. Książka ta, jest tylko próbą rekonstrukcji wydarzeń które wydarzyły się prawie 775 lat temu. Sam autor pod koniec swojej pracy w punktach wskazuje na „rzeczy” pewne, które wiemy o tej kampanii, tj.: datę, miejsce, zaciętość starcia, ucieczka oddziałów polskich, dostanie się do niewoli Henryka Pobożnego i jego śmierć, śmierć na polu bitwy Szepiołki (Bolesława Dypoldowica), mniej więcej skład oddziałów pod dowództwem księcia śląskiego oraz to, że jedynym źródłem do wydarzeń roku 1241 stanowią zapiski Jana Długosza, pozostaje tylko ocena jego wiarygodności do ustalenia.

Książka jest podzielona na cztery części. Pierwsza z nich opisuje przeciwników owej kampanii. Tutaj taka mała uwaga dla tych którzy nie lubią zbytnich przyrodniczych opisów. Trzeba włożyć trochę wysiłku w tę cześć książki i ją po prostu przebrnąć. Autor językiem geograficznym opisuje położenie i warunki na których mieszkali Mongołowie. Czym się zajmowali, z czego żyli, jakie zwierzęta hodowali itd. Następnie mamy króciutkie streszczenie panowania Czyngis-chana (chodź autor swoją relacje zaczyna troszeczkę od panowania Szarego Wilka). W rozdziale tym znajdziemy również informacje dotyczące stricte panowania Temudżyna, jego reform wojskowych, walk o zachowanie panowania nad państwem, struktury rządzenia imperium czy przygotowania do wyprawy na podbój Europy (już po śmierci wielkiego wodza). Następnie w podobny sposób Pan Maroń przedstawia umiejscowienie geograficzne Polski. Tu znowu troszkę geografii. Spojrzenie na nasz kraj i jego położenie pod względem możliwego zagrożenia zbrojnego z każdej możliwej strony. Autor opisuje walory naturalne jakie posiada nasz kraj oraz zagrożenia (góry, duże zalesienie, granica z Morzem Bałtyckim czy szlaki komunikacyjne) przez które może dostać się wróg na terytorium państwa. Następni krótki opis sytuacji w kraju w czasie trwania rozbicia dzielnicowego, walki książąt o uzyskanie przewagi aż do czasu jej uzyskania poprzez Henryków Śląskich.

Po tym krótkim wprowadzeniu, mamy część drugą pt. „Wojska”. Tutaj autor przedstawia organizację armii mongolskiej, dowódców, uzbrojenie, sztukę wojenną oraz taktykę i strategię. Jeśli idzie o stronę Polską jest podobnie, z tą różnicą, że nasz kraj będąc w defensywie obrał taktykę obronną i tylko ona jest tutaj scharakteryzowana. Dostrzec można ogromną wiedzę autora i znajomość tematu jeśli idzie o stronę mongolską. Część trzecia i najbardziej interesująca dotyczy samej bitwy. Jest to przedstawienie działań Mongołów w 1241 roku widziana oczami Jana Długosza. Autor oddaje tutaj miejsce jego zapiskom nie wnosząc żadnych nowych ustaleń późniejszych i obecnych historyków dotyczących owej kampanii (o tym później). Po tym opisie, następuje weryfikacja autora dotycząca nowych ustaleń takich „składników” bitwy jak: czas, miejsce, skład armii, bitwa, po bitwie oraz możliwy kształt bitwy. Tutaj już autor pozwala sobie na cytowanie „najświeższych” ustaleń oraz badań niemieckich i polskich historyków, które pozwalają inaczej spojrzeć na owo starcie. Pan Maroń zwraca uwagę również na fakt, iż sama bitwa co roku dostarcza nowych informacji. Więc to co było wiadome w 2008 roku może być już nieaktualne na dzień dzisiejszy (przydałoby się wznowienie na 10 lecie choćby tej pozycji).

Ostatnia część to głównej mierze przedstawienie sporu pomiędzy polskimi historykami o Długosza. Czy dać wiarę jego zapiskom czy je odrzucić i uznać jako bajkopisarstwo. Przyznam się szczerze, że jest to bardzo ciekawy rozdział. Autor wymienia listę znanych osób popierających tezę znanego polskiego mediewisty Gerarda Labudy (dającego wiarę przekazowi Długosza), oraz jego przeciwników (w tej grupie jest sam autor niniejszej pracy). Mamy tutaj spory obu grup, przedstawienie ich badań czy próby zaprzeczenia tym ustaleniom.

Podsumowując, HB-ek jest dobry, na bardzo dobrą ocenę trochę mu brakuje. Ja go nabyłem bo jest to okres najbardziej mnie interesujący chodź posiadam inne książki gdzie mam opisaną ową kampanię i nic nowego się nie dowiedziałem. Są cztery mapki pokazujące ustawienie wojsk obu przeciwników w kolejnych fazach bitwy. Literatura jest bardzo dobra i jak na ten temat nawet obszerna. Na plus na pewno aneks na końcu książki (tłumaczenia kronik czy tekstów źródłowych w których występują zapiski dotyczące bitwy legnickiej). Czas na ocenę, daję 7 (1-10). Mam nadzieję, że nie zagmatwałem i zostałem zrozumiany, w razie wątpliwości (bo wiem, że piszę czasami chaotycznie i nie zawsze potrafię przelać myśli na papier) proszę o pytania i zapraszam do większej dyskusji bo chyba nie wiele osób przeczytało tą pracę.

Pozdrawiam.
rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #64

     
TytusPullo
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 443
Nr użytkownika: 98.752

£ukasz
Zawód: urzêdnik
 
 
post 8/06/2017, 11:19 Quote Post

Jest wznowiona Legnica do nabycia smile.gif Ktoś wie czy mają być jakieś zmiany w tekście bo mam już tą pozycję i nie wiem czy będą jakieś poprawki?
 
User is offline  PMMini Profile Post #65

     
Lord Mich
 

Capitaine
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.131
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 4/07/2017, 19:21 Quote Post

W stopce jest napisane, że jest to wydanie III 2008-2017. W tekście głównym nie ma zmian (przynajmniej w wojskowości i bibliografii) dodano za to to indeks osobowy i nazw geograficznych.
Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #66

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.388
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 2/12/2017, 14:39 Quote Post

Mam piekielnie mieszane odczucia, co do tego HB-eka, a wszystko przez poświęcenie tyle miejsca Długoszowi i przedstawienie różnych opinii na temat jego pracy. Była bitwa pod Legnicą i się skończyła, a co z niej wynikło i co było dalej tego autor raczył nie zawrzeć. Pozycję warto przeczytać, aby choćby zaznajomić się z rozdziałem na temat wojsk obu stron oraz późniejsze wykorzystanie w propagandzie bitwy, ale rozważania o tym, czy Długosz pisał prawdę, czy też nie autor mógł skrócić.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #67

     
Ballhaus
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 61
Nr użytkownika: 74.616

Marek
 
 
post 6/07/2018, 8:04 Quote Post

Po lekturze można się podzielić paroma uwagami smile.gif

Przede wszystkim czuć, że jest to książka napisana przez zawodowego historyka (prof. J. Maroń jest pracownikiem naukowym UWr).
Autor nie poddaje się fantazjowaniu czy próbie obszernej rekonstrukcji bitwy "na siłę".
Z uwagi na skąpe źródła, a właściwie tylko jedno w postaci Długosza duża część pracy poświęcona jest temu jak w historiografii była widziana sama bitwa i jak do przekazu Długosza podchodzą sami historycy.
Dlatego zwolennicy opracowania w stylu "Cedyni 972" mogą poczuć się rozczarowani.
Osobiście uważam, to za duży plus. Mamy uczciwe historyczne podejście i gdzie historyk jest w stanie się przyznać do tego, że nie wie i nie może dociec czegoś, mimo posiadanego warsztatu.

Co do minusów, to ciężko mi było przebrnąć przez początkowy rozdział o
rozwoju imperium Mongołów. Profesor dość pobieżnie to streszcza, w wyniku czego można się pogubić (ach, te mongolskie nazwy własne). Przydałaby się jakaś mapka.

Podsumowując wrażenia po lekturze mam bardzo dobre, autor pod względem historycznym co do bitwy wycisnął ile się dało, tylko ten początek... Moja ocena 7/10.
 
User is offline  PMMini Profile Post #68

     
Piner
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 142
Nr użytkownika: 99.876

Pawel Jez
Zawód: Kasjer
 
 
post 15/07/2018, 19:26 Quote Post

No to za mną ,,Legnica 1241'', to jeszcze tylko recenzja.......
Pierwsze moje odczucie po przeczytaniu określiłbym jako specyficzne. Praca porządnie napisana, przez znawcę tematu, ale jakoś owa praca odbiega od reszty książek serii tym iż w znacznej części traktuje ona o źródłach dotyczących owej batalii,z tym iż rozumiem dlaczego tak jest.

+HB-ek wprost zionie ogromną wiedzą autora, co zdecydowanie cieszy i sprawia że dostajemy rzetelną porcję informacji. Rozdział dotyczący stron konfliktu, i rozważań nad fragmentem legnickim kroniki Długosza uważam za najbardziej interesujące w całej pracy.
+ Cieszy bibliografia.
+ ,,Styl'' autora jest zrozumiały, choć miejscami sucha tonacja faktycznie przeważa.
+ HB-ek spełnia swe zadanie misji popularnonaukowej, bowiem mnie raczej zachęcił do zapoznania się z podanymi źródłami, czy pracami poświęconym omawianej batalii.

- Układ pracy jest dziwny bowiem mamy wstęp i rozwinięcie, ale zakończenie gdzieś wsiąkło, i to da się zauważyć. Rozumiem że o samej bitwie mamy mało informacji,ale czy o stanie władztwa Henryka II Pobożnego, po mongolskim najeździe jest podobnie?
-Ilustracje i mapki tu czuję niedosyt. Na pewno można było pokazać więcej uzbrojenia czy wizualizacji wojaków obu stron. A skoro ukazano Czyngis-chana i Batu- chana, to dlaczego nie ma wizerunku Henryka?

Ogółem praca jest świetna, bowiem traktuje o bitwie o której nic prawie nie wiemy. Zasadniczo cały najazd mongolski w polskiej świadomości jest lakoniczny, a wobec tego autor pokusił się o zrekonstruowanie bitwy ze źródeł które jak się przekonałem mogą utrudniać to zadanie. Autor rozprawia się też z mitami odnośnie bitwy jak choćby udział Krzyżaków w bitwie ( skłaniam się do racji forumowiczów którzy twierdzą że był to udział symboliczny), jak kwestię użycia gazów bojowych podczas starcia. Ksiazka dostaje ocenę 5 w mojej zmodyfikowanej skali 1-6 ( 3 jest oceną wyjściową na początku recenzji i w zależności od + czy -, wzrasta lub spada)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #69

5 Strony « < 3 4 5 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej