Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Konstantynopol 626 - Ł. Czarnecki
     
Lord Mich
 

Capitaine
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.133
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 14/01/2018, 15:13 Quote Post

Autorowi widać nie chciało się przygotować szkiców map.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Harpalos
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 430
Nr użytkownika: 83.002

Michal
Zawód: historyk
 
 
post 14/01/2018, 15:23 Quote Post

QUOTE(Lord Mich @ 14/01/2018, 16:13)
Autorowi widać nie chciało się przygotować szkiców map.

Pozdrawiam!
*



Nie chcę bawić się w adwokata, albo co gorsza zaczynać jakiejś przepychanki, ale autor nie jest od rysowania map, rysunków, prowadzenia kampanii reklamowej. Odnoszę wrażenie, że wiele osób ma zawyżone oczekiwania wobec autorów. Autor powinien napisać książkę i koniec. Od reszty jest wydawnictwo.

 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.702
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 14/01/2018, 16:29 Quote Post

@Krzysztof
QUOTE
I na marginesie - nie podzielam entuzjazmu wielu userów co do indeksów osób i geografii w habekach. Ja rozumiem gdy mamy do czynienia z opasłymi pracami naukowymi ale w książkach popularnych typu habek - nie widzę sensu. W tym miejscu wolałbym np. więcej map, albo jakieś załączniki (dokumenty, aneksy, Odeb, biogramy itd). Dla mnie - sztuczne pompowanie objętości.


A ja podzielam i uważam to za rzecz przydatną smile.gif.

Po pierwsze jeśli w Konstantynopolu oba indeksy dodały książce aż całe 8 stron, to trudno tu na mój gust mówić o sztucznym pompowaniu objętości, bo co te kilka stron zmieniło? Np. książka ma ponad 200 stron, więc nie chodziło o przekroczenie tej granicy. Z drugiej strony na pewno też nie jest tak, że jak książka ma 212 stron to ludzie kupią, a jak by miała 204 to już nie, bo za cienka.

Po drugie mapy i załączniki zależą przede wszystkim od samego autora - jak przywiązuje do ich obecności odpowiednią wagę to się pojawią liczne i dobre, jak nie, no to wydawnictwo przecież od siebie ich nie doda. Musiałoby zatrudnić kogoś do przekopania sieci i bibliotek w poszukiwaniu map oraz aneksów, skoro nie zrobił tego sam autor - teoretycznie przynajmniej osoba w danej książce najlepiej znająca temat. A jak rzecz spadnie na wydawnictwo to mogą pojawić się rzeczy albo po prostu powszechnie dostępne w sieci, albo błędne (a mowa tylko o mapkach, bo z aneksami to w ogóle problem).
Natomiast indeks może zrobić generalnie każdy - tutaj wydawnictwo bez problemu (tylko poprzez zapłacenie) może dodać coś od siebie.

A jak jest z mapami widać choćby ostatnio. Jeden HB-ek ma ich 12, inny np. 4 - czyli wszystko zależy od tego ile dostarczy (lub będzie wymagał do zrobienie na podstawie jego materiałów) sam autor.
Twoje książki Krzysztofie słyną m.in. z licznych i świetnych map. Ile by ich było, gdybyś ich sam nie dostarczał, a zdał się z tym na wydawnictwo?

Po trzecie nawet jeśli praca ma tylko 200 stron to kiedy zawiera indeks łatwiej w niej znaleźć coś, czego w danym momencie potrzebujemy.

Stojąc przed wyborem: czy lepiej aby indeksy były, czy lepiej jest bez nich dla mnie odpowiedź jest prosta - zawsze lepiej jest mieć coś ekstra, co dodatkowo może znacznie uprościć odbiór.

Ty nie skorzystasz - OK, ale ja już dwa razy skorzystałem z tego uproszczenia wyszukiwania konkretnego nazwiska lub miejscowości. Chciałem zobaczyć jak została opisana pewna sytuacja i zamiast szukać w całym danym rozdziale (a w sumie taka rzecz mogła i wystąpić w różnych miejscach pracy) po prostu sprawdziłem w indeksie. Sam jednocześnie nie będę tych indeksów potrzebował w każdej pracy, ale od przybytku głowa nie boli smile.gif.


@Harpalos
QUOTE
ale autor nie jest od rysowania map, rysunków, prowadzenia kampanii reklamowej. Odnoszę wrażenie, że wiele osób ma zawyżone oczekiwania wobec autorów. Autor powinien napisać książkę i koniec. Od reszty jest wydawnictwo.

Autor oczywiście nie jest od rysowania map ani rysunków, czy kampanii reklamowej.

Ale przecież - to do autora należy dostarczenie materiałów na podstawie których zostaną wykonane mapy (przez grafika, którego zatrudni wydawnictwo), to od niego zależy jakie rysunki/ilustracje zostaną zamieszczone. Autor jest najlepszym znawcą tematu, on najlepiej powinien wiedzieć jakie mapy i rysunki będą najlepsze, aby uzupełnić warstwę tekstową pracy.

Osoba odpowiedzialna za korektę nie jest od tego.
Osoba odpowiedzialna za redakcję językową tekstu nie jest od tego.
Osoba odpowiedzialna za redakcję merytoryczną może być od tego, jeśli faktycznie zna się na temacie książki wink.gif.

A jak autor ma znane nazwisko lub ma do tego talent to może się i włączyć w kampanię reklamową. Jak ma procent od sprzedaży to działa we własnym interesie.



Tu trochę prywaty, choć już była o tym wcześniej rozmowa smile.gif.
Czy jako przyszły autor jak rozumiem przynajmniej dwóch HB-eków nie zamierzasz do nich dostarczyć żadnych materiałów na mapy oraz do wkładki ilustracyjnej? Wszystko to załatwi wydawnictwo?

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Harpalos
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 430
Nr użytkownika: 83.002

Michal
Zawód: historyk
 
 
post 14/01/2018, 16:59 Quote Post

QUOTE(wysoki @ 14/01/2018, 17:29)


@Harpalos
QUOTE
ale autor nie jest od rysowania map, rysunków, prowadzenia kampanii reklamowej. Odnoszę wrażenie, że wiele osób ma zawyżone oczekiwania wobec autorów. Autor powinien napisać książkę i koniec. Od reszty jest wydawnictwo.

Autor oczywiście nie jest od rysowania map ani rysunków, czy kampanii reklamowej.

Ale przecież - to do autora należy dostarczenie materiałów na podstawie których zostaną wykonane mapy (przez grafika, którego zatrudni wydawnictwo), to od niego zależy jakie rysunki/ilustracje zostaną zamieszczone. Autor jest najlepszym znawcą tematu, on najlepiej powinien wiedzieć jakie mapy i rysunki będą najlepsze, aby uzupełnić warstwę tekstową pracy.

Osoba odpowiedzialna za korektę nie jest od tego.
Osoba odpowiedzialna za redakcję językową tekstu nie jest od tego.
Osoba odpowiedzialna za redakcję merytoryczną może być od tego, jeśli faktycznie zna się na temacie książki wink.gif.

A jak autor ma znane nazwisko lub ma do tego talent to może się i włączyć w kampanię reklamową. Jak ma procent od sprzedaży to działa we własnym interesie.



Tu trochę prywaty, choć już była o tym wcześniej rozmowa smile.gif.
Czy jako przyszły autor jak rozumiem przynajmniej dwóch HB-eków nie zamierzasz do nich dostarczyć żadnych materiałów na mapy oraz do wkładki ilustracyjnej? Wszystko to załatwi wydawnictwo?
*



Oczywiście, że mam zamiar dostarczyć materiały ilustracyjne i mapy, mało tego nawet podjąłem pewne przymiarki do zrobienia samemu map. Na razie idzie opornie, ale ćwiczę wytrwale. Dzięki temu zyskam kolejną kompletnie niepotrzebną umiejętność, ale czego się nie robi dla własnego zadowolenia.

Skąd wziąłeś przynajmniej dwa HB - eki? Ja słyszałem o jednym wink.gif Natomiast faktycznie w planach mam przynajmniej trzy książki, nad którymi zresztą prace są już dość mocno zaawansowane.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.702
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 14/01/2018, 17:10 Quote Post

QUOTE
Oczywiście, że mam zamiar dostarczyć materiały ilustracyjne i mapy, mało tego nawet podjąłem pewne przymiarki do zrobienia samemu map. Na razie idzie opornie, ale ćwiczę wytrwale. Dzięki temu zyskam kolejną kompletnie niepotrzebną umiejętność, ale czego się nie robi dla własnego zadowolenia.

To dobrze, a jak się w ogóle sam wziąłeś za pracę grafika to trzymam kciuki smile.gif


QUOTE
Skąd wziąłeś przynajmniej dwa HB - eki? Ja słyszałem o jednym wink.gif Natomiast faktycznie w planach mam przynajmniej trzy książki, nad którymi zresztą prace są już dość mocno zaawansowane.

Jako autor wiesz najlepiej, czyli po prostu coś pomyliłem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Lord Mich
 

Capitaine
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.133
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 14/01/2018, 17:13 Quote Post

Dlatego też napisałem o dostarczeniu szkiców, a nie całych map. Jak ich nie dostarczysz to na jakiej podstawie grafik ma je zrobić?

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
redbaron
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.210
Nr użytkownika: 50.772

Jaroslaw Centek
Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: historyk
 
 
post 14/01/2018, 19:11 Quote Post

QUOTE(Harpalos @ 14/01/2018, 16:59)
Oczywiście, że mam zamiar dostarczyć materiały ilustracyjne i mapy, mało tego nawet podjąłem pewne przymiarki do zrobienia samemu map. Na razie idzie opornie, ale ćwiczę wytrwale. Dzięki temu zyskam kolejną kompletnie niepotrzebną umiejętność, ale czego się nie robi dla własnego zadowolenia.
*


Polecam Inkscape - darmowy program do grafiki wektorowej. Dzięki niemu można zrobić dobre mapy i nie mam tu swoich na myśli.
Zszokowało mnie natomiast, że uważasz, iż umiejętność rysowania map jest kompletnie niepotrzebna? W książce, to owszem dobre wydawnictwo zrobi dobre mapki (np. TETRAGON w moim "Korpusie Gwardii"), ale w artykule? Tu już trzeba sobie radzić samemu, bo wydawca czasopisma (mam na myśli naukowe) czy zbiorówki tego nie zrobi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.339
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 17/01/2018, 8:15 Quote Post

Główną słabością tej książki jest to czego w niej nie ma a powinno moim zdaniem być.

Nie ma nic albo bardzo niewiele:
- o topografii Konstantynopola i jego architekturze obronnej,
- o sztuce oblężniczej Awarów (z której słynęli), Persów, Bizantyjczyków
- o marynarce wojennej tego okresu. Podejrzewam że flota Słowian to jedna wielka zagadka ale o bizantyjskiej (która brała czynnie udział w obronie miasta w 626 r.) chyba już coś napisano.
- w ogóle Awarowie i ich państwo zostali potraktowani bardzo zdawkowo.

Zamiast tego mamy:
- kilka, kilkanaście stron o koligacjach rodzinnych poszczególnych cesarzy bizantyjskich,
- sporo miejsca o Mahomecie, jego posłannictwie i arabskich podbojach,
- cały rozdział o konfliktach religijnych w Bizancjum.

Nad mapami pastwić się już nie będę...

Summa summarum książka pozostawia niedosyt - nawet jak na serię HB i nawet jak na okres, który ginie w "mrokach dziejów".
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Marduk
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 290
Nr użytkownika: 22.097

Jarek
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 1/02/2018, 18:43 Quote Post

Pod koniec ostatniego rozdziału pojawia się zdanie sugerujące, ze to dopiero początek i być może autor opisze nam kolejne wieki Bizancjum...
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.702
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 2/02/2018, 20:24 Quote Post

Krótka recenzja: https://superhistoria.pl/ksiazki/54170/Pier...sje-islamu.html
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
TytusPullo
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 445
Nr użytkownika: 98.752

£ukasz
Zawód: urzêdnik
 
 
post 9/02/2018, 18:34 Quote Post

Nie kojarzę tego autora z innych HB-ków więc to chyba jego debiut. Napiszę tak, książkę się czyta naprawdę fajnie i przyjemnie, zgadzam się z Krzysztofem M. w 100% jeśli chodzi przede wszystkim o minusy tej pozycji. Nie bardzo rozumiem po co ten rozdział o Mahomecie i konfliktach religijnych, autor na zakończenie wlepił jedno zdanie, że Herakliusz na łożu śmierci rozpaczał bo nie udało mu się opanować konfliktu. Kurczę, wygląda to dziwnie, na siłę dopisane kilkadziesiąt stron by książka nie była za chuda. Kurczę, a mogło być tak dobrze, bo do tego nieszczęsnego Mahometa było naprawdę nieźle. Sam tytuł jest bardzo mylący, bo co ma ta pozycja z oblężeniem Konstantynopola? Gdyby dołożyć dwa rozdziały o tym o czym pisał Krzysztof M.:
" - o topografii Konstantynopola i jego architekturze obronnej,
- o sztuce oblężniczej Awarów (z której słynęli), Persów, Bizantyjczyków
- o marynarce wojennej tego okresu. Podejrzewam że flota Słowian to jedna wielka zagadka ale o bizantyjskiej (która brała czynnie udział w obronie miasta w 626 r.) chyba już coś napisano.
- w ogóle Awarowie i ich państwo zostali potraktowani bardzo zdawkowo ".
to byłaby to naprawdę niezła książka.

Jak na debiut (chyba że coś mi umknęło) daję 4 z dwoma minusami. Mam nadzieję że będzie lepiej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Łukasz Czarnecki
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 102.939

Lukasz Czarnecki
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk i pisarz
 
 
post 10/02/2018, 1:27 Quote Post

Szanowni Państwo
Cieszy mnie, że moja książka wywołała tak żywiołową dyskusję. Wszystkie niedociągnięcia "Konstantynopola 626", które Państwo wymienili skrzętnie zanotowałem by uniknąć ich w przyszłości w kolejnych książkach.
Tytus Pullo ma rację, "Konstantynopol 626" jest moim debiutem książkowym, specjalizuję się w formie eseju i choć do tej pory opublikowałem 60 tekstów, to były to z reguły krótkie artykuły.
Co do podejrzenia jednego z Panów, że planuję napisać dalsze książki o Bizancjum to informuję, że chodzi mi taka myśl po głowie tyle, że zamierzam powrócić do owego imperium nie w książce stricte- historycznej lecz w formie powieści. Obecnie gromadzę materiały na temat IX wieku, gdyż zamierzam napisać powieść "Zagadki Focjusza"- kryminał historyczny, którego głównym bohaterem będzie patriarcha Focjusz Wielki (aczkolwiek akcja będzie się toczyła w czasach jego młodości gdy był urzędnikiem). Kiedy powieść trafi na półki sklepowe niestety nie wiem, raczej za jakieś dwa, trzy lata, gdyż chwilowo zajmuje mnie przede wszystkim pisanie doktoratu i powieści fantasy "Ofiarnicy".
Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników "Konstantynopola"!
podpisano
Łukasz Czarnecki
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.739
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Canis lupus
 
 
post 10/02/2018, 2:28 Quote Post

Dziękuję za odwiedziny Forum przez Autora i także serdecznie pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
Marduk
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 290
Nr użytkownika: 22.097

Jarek
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 11/02/2018, 9:53 Quote Post

No to życzę powodzenia przy tej powieści, aczkolwiek trochę szkoda, że nie pociągnie Pan tej historii z Hb-ka. Liczyłem na takie tematy jak Oblężenie Konstantynopola 717-718 czy 907. Trzymam kciuki za kolejne Hb-ki w przyszłości.
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Teufel20
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 742
Nr użytkownika: 8.518

Stopień akademicki: mgr
Zawód: adwokat
 
 
post 2/08/2018, 20:25 Quote Post

Nabyłem pozycję z głębokim przekonaniem, że trafię na fajną analizę wielkich wojen z początku VII w. a okazała się to być jedna z gorszych książek w serii. Więcej rzeczowych informacji przekazuje niestety Wikipedia. Styl bardzo prosty, rozumiem jeszcze, jeżeli byłaby to pozycja przeznaczona dla kogoś, kto przeczytał Krzyżaków, ale przecież przeciętny Polak interesuje się właśnie Grunwaldem czy Powstaniem 44' i nie zainteresuje go jakiś tam spór w Azji w głębokim średniowieczu...
Praktycznie zero dat, refleksji, analizy bitew, liczebności stron, że o wojskowości nie wspomnę. Nic. Narracja przypomina mi czasy dzieciństwa, gdy miałem 10 lat i czytałem zdaje się taką książkę - Historię dla Piotrka czy Wojtka. Gorzej wspominam tylko Bzurę z serii.
Zastanawiam się po prostu, dla kogo autor stworzył owe cudo. Nie jest to żadna rozbudowana praca magisterska czy doktorska, nie jest to też suchy styl. To chyba taka właściwie wizja autora wydarzeń.
Nie chcę być niemiły w ocenie po prostu zupełnie źle odebrałem tę książkę, może nadzieje były zbyt rozbudzone. Autor chyba powinien faktycznie zabrać się za powieści, może to jego target.
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

3 Strony < 1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej