Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Lechowe Pole 955 - R.F. Barkowski
     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.683
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 20/07/2016, 22:41 Quote Post

Witam!

Zapraszam Szanownych Forumowiczów do dyskusji o książce Roberta F. Barkowskiego pt. Lechowe Pole 955.



QUOTE
Niniejsza publikacja omawia w sposób popularnonaukowy przyczyny i przygotowania, przebieg oraz skutki i następstwa bitwy stoczonej 10 sierpnia 955 roku na Lechowym Polu pomiędzy rycerstwem zjednoczonych księstw niemieckich (wspomaganych przez 2 legiony czeskie) a węgierskimi wojownikami. Hufce lekko- i ciężkozbrojnej jazdy dowodzone przez niemieckiego króla Ottona I przeciwko konnym łucznikom i piechocie z węgierskim wodzem Bulcsú na czele. Po stronie niemieckiej germańskie szczepy Sasów, Bawarów, Franków i Szwabów, słowiańskie legiony z Czech oraz oddziały z podbitych plemion południowego Połabia. Po przeciwnej stronie elitarna konnica węgierska posiłkowana piechotą złożoną z ludów Kotliny Panońskiej. Bitwa przeszła do historii jako jedna z ważniejszych w dziejach Europy i to z wielu przyczyn. Zakończyła ona trwający 60 lat okres węgierskich najazdów na Europę Zachodnią. Na podstawie przekazów historycy obliczyli liczbę węgierskich najazdów tylko na obszary wschodniofrankijskie w latach 900-955, było ich 32. Bitwa stała się wielkim triumfem Ottona Wielkiego, rozgromieniu uległa większa część wojsk węgierskich wraz z najważniejszymi wodzami. Jeszce na polu bitwy upojeni sukcesem rycerze okrzyknęli Ottona cesarzem, Imperatorem, na wzór późnoantycznych legionów rzymskich. W 962 roku Otto I został koronowany i namaszczony w Rzymie na cesarza, do czego by nie doszło bez zwycięstwa na Lechowym Polu.

Ilość stron:  192
Format:  125x195 mm
Oprawa:  miękka

https://ksiegarnia.bellona.pl/?c=ksiazka&bid=8710
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Panhistoryk
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 948
Nr użytkownika: 83.634

Artur Dêbicki
Zawód: uczeñ
 
 
post 21/07/2016, 10:54 Quote Post

Coś w samym opisie to wyrażenie słowiańskie legiony budzi moje obawy, chyba, że to potwierdzone źródłowo, że tak nazywano wtedy oddziały wojskowe. Nomenklatura rzymska nadal funkcjonowała?

Ten post był edytowany przez Panhistoryk: 21/07/2016, 10:55
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.683
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 21/07/2016, 11:20 Quote Post

Tu się wszystko zgadza, mamy źródła łacińskie a w nich jednostki nazywano legio.
Dzisiaj historycy dywagują ile one mogły liczyć i czy ta liczebność była stała, tzn. czy legio to np. 1000 ludzi.


Edit, ponieważ padł mi komputer.
Taką sytuację znamy też ze źródła mówiącego o bitwie nad Tongerą (oba to Thietmar), gdzie pada informacja, że Słowianie mieli 30 legio.

Ten post był edytowany przez wysoki: 21/07/2016, 12:17
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Panhistoryk
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 948
Nr użytkownika: 83.634

Artur Dêbicki
Zawód: uczeñ
 
 
post 28/07/2016, 15:17 Quote Post

Nikt jeszcze nie czytał? Temat mnie interesuje, więc chciałbym dowiedzieć się coś o stronie merytorycznej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
TytusPullo
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 443
Nr użytkownika: 98.752

£ukasz
Zawód: urzêdnik
 
 
post 29/07/2016, 7:09 Quote Post

Większość chyba odpuściła i nie chce wywalić pieniędzy w błoto, więc czekają tak jak ty na pierwszą recenzje. Dla mnie też temat bardzo interesujący ale zdam się na opinie kolegów którzy się skuszą i napiszą parę słów.

 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Wulfila
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 138
Nr użytkownika: 98.916

 
 
post 29/07/2016, 10:01 Quote Post

Dodać też należy, że o Lechowym Polu autor już wspomniał przy okazji Crotone, więc po co kupować to samo?

Ten post był edytowany przez Wulfila: 29/07/2016, 10:02
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.280
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 29/07/2016, 12:12 Quote Post

QUOTE(Wulfila @ 29/07/2016, 10:01)
Dodać też należy, że o Lechowym Polu autor już wspomniał przy okazji Crotone, więc po co kupować to samo?
*


A na ilu stronach wspomniał?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Lord Mich
 

Capitaine
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.131
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 29/07/2016, 13:57 Quote Post

Jeden akapit na stronie 77. Wcześniej na stronach 59-69 są kròtkie wzmianki o relacjach cesarsko—węgierskich za czasòw Henryka I.
Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
TytusPullo
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 443
Nr użytkownika: 98.752

£ukasz
Zawód: urzêdnik
 
 
post 29/07/2016, 14:03 Quote Post

Zgadza się, dosłownie to była chyba jedna myśl. Mam nadzieję, że Barkowski nie obniży lotów i będzie tylko lepiej. Kto ma niech czyta i dzieli się wrażeniami rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.280
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 29/07/2016, 14:22 Quote Post

QUOTE(Lord Mich @ 29/07/2016, 13:57)
Jeden akapit na stronie 77. Wcześniej na stronach 59-69 są kròtkie wzmianki o relacjach cesarsko—węgierskich za czasòw Henryka I.
Pozdrawiam!
*


No, to chyba nie jest to samo (post nr 6), co poświęcenie temu całego HBeka.
Barkowski jest nierówny nawet na poziomie amatorskim. Crotone to cienizna, ale juz Poitires jest całkiem udane. Nie skreslałbym więc z góry Lechowego Pola. Choć muszę przyznać, że trynd panujący w serii zmierzania ku autorom-amatorom nie bardzo mi się podoba. (Nawet, jesli wśród nich jest rozrzut pod zględem jakości prac. A jest.)

Ten post był edytowany przez emigrant: 29/07/2016, 14:23
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.841
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 29/07/2016, 14:25 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 29/07/2016, 14:22)
Choć muszę przyznać, że trynd panujący w serii zmierzania ku autorom-amatorom nie bardzo mi się podoba. (Nawet, jesli wśród nich jest rozrzut pod zględem jakości prac. A jest.)
*


Co masz na myśli, pisząc o amatorach? Amatorach nie-historykach z wykształcenia, amatorach nie-naukowcach, czy też amatorach w sensie ludzi nie uważanych za znawców tematu?
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.280
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 29/07/2016, 14:28 Quote Post

QUOTE(Piegziu @ 29/07/2016, 14:25)
QUOTE(emigrant @ 29/07/2016, 14:22)
Choć muszę przyznać, że trynd panujący w serii zmierzania ku autorom-amatorom nie bardzo mi się podoba. (Nawet, jesli wśród nich jest rozrzut pod zględem jakości prac. A jest.)
*


Co masz na myśli, pisząc o amatorach? Amatorach nie-historykach z wykształcenia, amatorach nie-naukowcach, czy też amatorach w sensie ludzi nie uważanych za znawców tematu?
*


Pisząc amatorzy miałem tu na myśli historyków nie akademickich (bez stopni naukowych z historii). Faktycznie- nieścisłe to było.

Ten post był edytowany przez emigrant: 29/07/2016, 14:29
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Duroc
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 991
Nr użytkownika: 41.528

 
 
post 29/07/2016, 14:35 Quote Post

QUOTE
Pisząc amatorzy miałem tu na myśli historyków nie akademickich (bez stopni naukowych z historii).
Piszmy otwarcie: po prostu ludzi interesujących się historią. Historyk-amator to osoba interesująca się historią spoza zawodu historyka. Historyk zawodowy to osoba pracująca w zawodzie historyka (gdziekolwiek, wszak nie tylko uczelnie mają etaty historyczne), lub posiadająca wykształcenie historyczne, potwierdzone stopniem magistra lub licencjata.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.280
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 29/07/2016, 14:38 Quote Post

QUOTE(Duroc @ 29/07/2016, 14:35)
QUOTE
Pisząc amatorzy miałem tu na myśli historyków nie akademickich (bez stopni naukowych z historii).
Piszmy otwarcie: po prostu ludzi interesujących się historią. Historyk-amator to osoba interesująca się historią spoza zawodu historyka. Historyk zawodowy to osoba pracująca w zawodzie historyka (gdziekolwiek, wszak nie tylko uczelnie mają etaty historyczne), lub posiadająca wykształcenie historyczne, potwierdzone stopniem magistra lub licencjata.
*


Tak, dokładnie. Z tym, że są historycy zawodowi nie pracujący na uczelniach i nie mający tytułów, a ich ksiązki są całkiem niezłe, a nawet bardzo dobre. Bywają nawet rewelacyjne, oparte o źródła.

Ten post był edytowany przez emigrant: 29/07/2016, 14:44
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.841
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 29/07/2016, 15:05 Quote Post

Czyli np. politolodzy, prawnicy (w szczególności specjalizujący się w historii państwa i prawa), absolwenci kierunku wojskoznawstwo lub np. ludzie po szkołach wojskowych też są amatorami w Twoim rozumieniu? Pytam bez przekąsu, po prostu mnie to interesuje. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej