Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polska jedynym krajem świata
     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.917
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 9/03/2019, 19:42 Quote Post

QUOTE(matigeo @ 9/03/2019, 19:55)
Powodem niech będzie legenda o panu Twardowskim wink.gif
*



Nie o to mi chodziło, dlaczego "kosmiczne nietoperze" pozostawiły akurat Polaków, tylko - JAK ich wybrały..? Gdyby chodziło o ludzi na terytorium Polski jedynie - no, to sprawa jest w miarę prosta. Klasyczny ISTOT - siuuup i lądujemy na bezludnej Ziemi. Ale skoro chcecie zachować także Polonię - no to: jakim kryterium mają się kierować kosmiczne nietoperze..? Czy po przyjeździe go pasiołka Nowaleksandrowskiego pod Stawropolem zastanę tam gospodina Malinowskiego, właściciela miejscowego zajazdu i sklepu wielobranżowego, stuprocentowego Rosjanina i wielbiciela Putina - bo nosi polskie nazwisko i pewnie miał jakiegoś polskiego przodka..? Czy jednak pozostaną tylko osoby z polskim paszportem albo przynajmniej - z "Kartą Polaka"?

Ten post był edytowany przez jkobus: 9/03/2019, 19:42
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.571
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 9/03/2019, 23:26 Quote Post

Zapewne wszyscy, którzy uważają się za Polaków.

I bardzo prosiłabym o zakończenie tematów typu "kosmiczne nietoperze przenoszą, zaludniają..." coś mi się wydaje, że dział zabaw nie takim historiom alternatywnym miał służyć.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.917
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 10/03/2019, 9:54 Quote Post

Hmm... To może być niełatwe! A jak ktoś czuje się Polakiem w 1/12..? Albo raz się czuje Polakiem, a raz Niemcem - zależnie od kontekstu..? Narodowość nie płeć - nie musi być jednoznaczna! Zachowamy naszego dobrego forowego kolegę Phuty'ego, bo przez dzieciństwo w Polsce, żony i doskonałą znajomość naszego języka jest już dostatecznie spolonizowany (mimo, że sam temu zaprzecza!), czy jednak przeważy jego prusko - meklemburskie pochodzenie i amerykański paszport..?

To jest w sumie dużo ciekawsze od meritum wątku, czyli od pytania "co dalej". "Co dalej", to w sumie wiadomo. Większość Polaków przekształca się w hordy szabrowników. Ewentualnie - osadników. Między osadnikami a szabrownikami regularnie dochodzi do epickich, krwawych bitew. W kraju zostają same niedorajdy i emeryci, którzy dość szybko wymierają. Co się stanie dalej to zależy, czy per saldo wygrają "szabrownicy", czy "osadnicy". Jeśli "osadnicy" - zacznie się powolna odbudowa cywilizacji. Jeśli "szabrownicy" - wracamy do pierwotnej hordy łowców - zbieraczy...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Budez
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 7
Nr użytkownika: 103.834

Zawód: Student
 
 
post 10/03/2019, 11:35 Quote Post

QUOTE(jkobus @ 10/03/2019, 9:54)
Hmm... To może być niełatwe! A jak ktoś czuje się Polakiem w 1/12..? Albo raz się czuje Polakiem, a raz Niemcem - zależnie od kontekstu..? Narodowość nie płeć - nie musi być jednoznaczna! Zachowamy naszego dobrego forowego kolegę Phuty'ego, bo przez dzieciństwo w Polsce, żony i doskonałą znajomość naszego języka jest już dostatecznie spolonizowany (mimo, że sam temu zaprzecza!), czy jednak przeważy jego prusko - meklemburskie pochodzenie i amerykański paszport..?

To jest w sumie dużo ciekawsze od meritum wątku, czyli od pytania "co dalej". "Co dalej", to w sumie wiadomo. Większość Polaków przekształca się w hordy szabrowników. Ewentualnie - osadników. Między osadnikami a szabrownikami regularnie dochodzi do epickich, krwawych bitew. W kraju zostają same niedorajdy i emeryci, którzy dość szybko wymierają. Co się stanie dalej to zależy, czy per saldo wygrają "szabrownicy", czy "osadnicy". Jeśli "osadnicy" - zacznie się powolna odbudowa cywilizacji. Jeśli "szabrownicy" - wracamy do pierwotnej hordy łowców - zbieraczy...
*



Myślę, że za bardzo komplikujesz kwestię narodowości. Możemy to uprościć na potrzeby tego luźnego przecież tematu i stwierdzić, że przetrwałymi są ludzie, dla których językiem ojczystym jest język polski, którzy czują się Polakami i którzy w dowolnej ankiecie uznaliby się za członków polskiego narodu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
alexmich
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 523
Nr użytkownika: 98.744

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 10/03/2019, 20:04 Quote Post

1.) Poproszę o doprecyzowanie określenia "Polacy". Czy chodzi o osoby posiadające obywatelstwo, czy te które czuja się "Polakami". Jeśli to drugie to szerokie masy elit ( potomków ludzi przywiezionych tu w 1945r) znikają. Znikają również mniejszości. Znikną również Europejczycy (oj pustawo będzie w Warszawie)

2.) Samo zagadnienie jest bardziej ciekawym eksperymentem socjalno ekonomicznym. Kwestie wojny domowej, wprowadzenia dyktatury przez partie rządząca wsadźmy między bajki. Prędzej wyszydzani, pozbawiani przez dekady funduszy, traktowani przedmiotowo wojskowi, którym wielki brat z zachodu przestał patrzeć na ręce, spacyfikują cyrk na wiejskiej, wysypią piasek na stadionie narodowym, a z Afryki sprowadzą lwy, niż zaczną strzelać do ludzi na ulicach z rozkazu którejkolwiek partii. Gdyby w kraju istniała jakaś silna, charyzmatyczna władza, ciesząca się szacunkiem sporej części społeczeństwa (na wzór np. Marszałka Juzka), to moglibyśmy rozważać przetrwanie struktur państwowych. Ale z tym co mamy obecnie, nie ma na to szans.

Ale wracając do początku, jeśli znikają tylko ludzie to mamy gigantyczny problem. Setki działających elektrowni atomowych bez nadzoru, czy też okrętów widmo z napędem nuklearnym, które radośnie sobie płyną ostatnio zadanym kursem. Miejmy nadzieje, że wszędzie zadziałają automatyczne wyłączniki. Nie mniejszym problemem będą tankowce przewożące wszelkiej maści paliwa i toksyny. Miejmy nadzieje że zdryfują na piaszczyste plaże. Kolejny problem to wielkie zapory wodne, ale te powinny wytrzymać bez organicznego nadzoru, na tyle długo, aż nowa władza wyśle do nich ludzi. Część zostanie zapewne wysadzona. Wszystko co lata, a nie ma za sterami Polaka, spadnie wzniecając pożary. Jeśli taki pożar wybuchnie w wielkiej metropolii, to nie będzie miał go kto gasić. Wiele dzielnic wielkich miast pójdzie z dymem.

Dalej, po raz pierwszy od dłuższego okresu czasu pojawia się "zawłaszczenie pierwotne" jako metoda utrzymania dla przeciętnego zjadacza chleba. Wszystkie bogactwa świata leżą odłogiem, bezpańskie. Markety pełne są żywności, na parkingach wypasione fury, po galeriach leży odłogiem biżuteria ..... a bazy wojskowe są pełne niepilnowanych narzędzi do krzywdzenia bliźniego swego. Z kraju nadwiślańskiego rozpocznie się wielki eksodus. Po co pracować skoro czekają bogactwa całego świata. Ludzie będą wyjeżdżać cały rodzinami i zorganizowanymi grupami. I dla każdego znajdzie się miejsce, więc nie licząc agresji przy granicach i incydentów przygranicznych, całość dość szybko rozejdzie się po kościach. Władza w żaden sposób tego nie zatrzyma, bo: ani nie ma po temu wystarczająco dużo funkcjonariuszy, spora cześć tych funkcjonariuszy wyjedzie, a o koronę dość szybko upomni się jakiś generał. Na świecie jest na tyle żywności, paliwa, maszyn i broni, że perz kilka lat ludzie korzystając z infrastruktury rozjadą się po całym świecie.

Cześć zorganizowanych grup skieruje się baz wojskowych. Kwestią czasu jest pojawienie się broni nuklearnej w prywatnych rękach. O konflikcie nie mamy jednak co mówić przez kilka pokoleń, zasobów i terenów jest na tyle by wszyscy się pomieścili. Rozsiani ludzie jeśli się spotkają będą woleli ze sobą porozmawiać, niż walczyć o zasoby, których jest aż za dużo. Prywatne mocarstwa nuklearne będą miały jedno żądanie "zostawcie nas w spokoju i dajcie żyć po swojemu".

Nastąpi wielki bum demograficzny.

Po kilkunastu latach kiedy żywność w marketach zacznie się kończyć, ludzie powoli zaczną się osiedlać na ternach miasteczkowy i wiejskich. Właściwie to to zjawisko będzie miało miejsce już od początku. Całość będzie przypominało kolonizacje dzikiego zachodu. I z biegiem czasu pojawią się podobne problemy. Ale uzbrojone bandy i udzielne księstwa, to kwestia dopiero następnych pokoleń.

W kraju możliwe jest kilka scenariuszy. Ale na twardą dyktaturę nie ma szans. Co nie znaczy, że nie będzie przelewu krwi. Granic się nie obstawi. Ludzie będą mogli spokojnie uciec, lub co gorsza wrócić z tym co znajda w opuszczonych bazach wojskowych. Wyobraźcie sobie tą kolumnę pancerną Leopardów II z napisem na boku ONR, prującą do Warszawy zrobić porządek. Niewątpliwie będzie ciekawie. Polityczno bankowe elity nie mają szans utrzymać władzy, bo jej postawy straciły racje bytu. Zasoby leżą odłogiem, kreacja pieniądza straci swoją moc, a wojna polsko-polska która wywołali politycy dla własnych celów, obróci się przeciwko nim.

Ten post był edytowany przez alexmich: 10/03/2019, 20:09
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.917
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 11/03/2019, 8:27 Quote Post

To jest bardziej optymistyczny wariant tego, co ja pisałem. Bardziej optymistyczny z dwóch względów:
1) Nie wierzę w pokojową koegzystencję "szabrowników" i "osadników". Ci pierwsi, jako z natury leniwi, chętnie przejmą to, co kto inny już zagospodarował czy zgromadził - np. świeżą żywność, której dość szybko zacznie brakować. Poza tym, nie ma aż tyle naprawdę fajnych miejsc na świecie, żeby się o nie nie bić...
2) W Polsce tymczasem dojdzie do załamania szeroko rozumianej "infrastruktury społecznej". Pozostaną bowiem głównie miliony emerytów, o których nikt nie dba, którymi nie ma się kto zająć i którzy masowo umierają z głodu i chorób. Cóż: poniekąd - w dużej mierze - sami sobie zgotowali ten los...

Nie wierzę w szybką odbudowę cywilizacji, ani w boom demograficzny. Owszem, tam gdzie w lokalnych wojnach zwyciężą osadnicy - pojawią się wyspy dobrobytu i funkcjonującej technologii (choć i tam nastąpi regres i w miarę psucia się urządzeń, których nie ma kto naprawiać, ta technologia będzie coraz bardziej XIX-wieczna). Tam, gdzie zwyciężą szabrownicy - po góra kilkunastu latach mamy nieliczne hordy łowców - zbieraczy. Per saldo zatem, o przyszłości rozstrzygnie suma takich starć. Jeśli szabrownicy zwyciężą w zbyt dużej liczbie starć, to z czasem zniszczą wszystkie wyspy cywilizacji i zapanuje globalny mrok.

Terytorium Polski nie będzie nawet jakoś szczególnie wyróżnione.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
matigeo
 

Wielki książę Halicko-Włodzimierski
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.628
Nr użytkownika: 66.052

Mateusz Slawinski
Stopień akademicki: inzynier
 
 
post 11/03/2019, 15:46 Quote Post

Mam wrazenie, że spora część migrantów szybko wróci - kiedy okaże się, że w Kijowie prąd jest tylko kilka godzin dziennie, bo dostawy węgla do elektrowni rzadko i nieregularnie kursują albo górnicy z Donbabwe ogłosili strajk i tym podobne.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.917
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 11/03/2019, 16:02 Quote Post

Jaki prąd, jacy górnicy..? Prowadzenie kopalni czy dużej elektrowni to zdecydowanie zbyt ambitne przedsięwzięcie dla "osadników" - a "szabrowników" kompletnie to nie interesuje.

Osadnicy będą się raczej zagospodarowywać w relatywnie niewielkich grupach (góra po kilkaset osób, najczęściej kilkadziesiąt) - i przedsięwzięciem na ich skalę jest mała elektrownia wodna czy wiatrak, a nie wydobycie węgla lub ropy.

Szabrownikom zaś prąd nie jest do niczego potrzebny. Wszędzie pełno porzuconych samochodów, na stacjach benzynowych można tankować nie płacąc (aż do wyczerpania zapasów), gdzieniegdzie znajdzie się wóz kampingowy z wygodami - czego więcej chcieć..?

Do Polski zaś nie ma po co wracać. Taka sama ruina jak wszędzie indziej - tylko jeszcze na dodatek pełno obgryzanych przez psy szkieletów po emerytach...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.571
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 11/03/2019, 16:17 Quote Post

Zanim się ktokolwiek dobierze do donbaskich kopalni, to znajdą się one pod wodą...atomówki pozostawione bez nadzoru wyłączą się awaryjnie. Czeka nas zapaść gospodarcza, kiedy przestanie płynąć gaz z Rosji.
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
Arr
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 43
Nr użytkownika: 103.528

 
 
post 11/03/2019, 18:31 Quote Post

Z tymi szabrownikami i osadnikami to bym nie przesadzał ludzie nie są tak zero-jedynkowi. Raczej szaber będzie połączony w większości z osadnictwem. Tak samo z tymi emerytami większość z nich ma rodziny a raczej zdarzenie nie zabija w ludziach uczuć i relacji rodzinnych? Po za tym istnieje spora grupa osób która nie opuści kraju z powodu przywiązania, strachu lub innych powodów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.917
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 12/03/2019, 8:45 Quote Post

Ludzie, generalnie, pracują wtedy i TYLKO wtedy, kiedy muszą. Jak nie muszą pracować, to leżą do góry brzuchami, jedzą, piją i używają.

Zasobów dóbr trwałych po "znikniętej" ludzkości jest tyle, że żaden Polak do końca swych dni nie będzie już musiał pracować, aby mieć samochód, lodówkę czy dom - tego wszystkiego jest w bród, tylko brać.

Szybko zabraknie świeżej żywności. Ale jest za to po kokardkę ziemi, maszyn, paliwa (nie to że w Iraku czy na Syberii - gotowego paliwa, na stacjach, w cysternach, w magazynach...), nawozów, zwierząt - małym wysiłkiem można mieć wszystko, czego się tylko chce. Ja chcę Stawropolski Konzawod z okolicą (sowchozu "Koniaki Kubania" nie wyłączając!).

Problem polega na tym, że ludzie bardzo łatwo przyzwyczajają się do nieróbstwa. Skoro wszędzie jest pełno bezpańskiej broni, a ludzie już się przyzwyczaili, że biorą za darmo to, co im się podoba (takiego przyzwyczajenia można nabrać w kilka dni...), to dlaczego akurat żywność mają kupować..? Nie prościej zabrać? Jak wszystko inne..?

Drugi problem, to utrzymanie infrastruktury - zarówno technicznej, jak i socjalnej. Zapewnienie dostaw prądu, choćby tylko na terytorium samej Polski wymaga pracy setek tysięcy ludzi. Setek tysięcy ludzi potrzeba też do zachowania funkcjonujących szpitali, szkół, cmentarzy, domów starców, policji, wojska.

Jak zmotywować do pracy tylu ludzi? Skoro, w ogólności praca jest już niepotrzebna, a nawet - nie ma sensu..? Ok, producent prądu może sobie kupić świeżą sałatę. Tylko czy znajdzie się dość ludzi zainteresowanych taką transakcją..? Do tej pory producent sałaty, oprócz prądu, kupował także buty, spodnie, gacie, od czasu do czasu nawet kanapę czy stół. No i spłacał hipotekę. Tymczasem po "zdarzeniu" samo pojęcie hipoteki traci sens. Dlaczego mam spłacać kredyt wzięty na mój mazowiecki piach, skoro przenoszę się na kubański czarnoziem, który mam zupełnie za darmo..? Niech sobie bank te piachy weźmie! Ciekawe co z nimi zrobi...

Oczywiście można próbować "brać w kamasze" i po prostu nakazać pracę. W Japonii czy w Niemczech to by może i zadziałało. Ale w Polsce? Dlaczego ktokolwiek miałby wykonywać czyjeś rozkazy..? Powiedzenie "rzucam wszystko i wyjeżdżam w Bieszczady" nabrało właśnie zupełnie nowego sensu! Czego jak czego, ale NIELOJALNOŚCI swoich urzędników i funkcjonariuszy każdy polski rząd może być pewien!

Dlatego, moim zdaniem, żadna wielkoskalową infrastruktura - ani techniczna (system energetyczny, koleje, telefony, itp.), ani społeczna (system emerytalny, szkolnictwo, szpitale) nie przetrwa. Nigdzie. W Polsce też nie.

Ewentualna odbudowa cywilizacji może się zacząć od grup, zasadniczo, kilkudziesięcioosobowych. Bo w takich grupach ludzie skłonni są współpracować dobrowolnie i bez pośrednictwa rynku, który właśnie stracił wszelki sens. No chyba że ktoś chce koniecznie wymienić oryginał Mony Lizy, który wyszabrował z Luwru na skrzynkę koniaku i śmigłego konia. Może się wymienię, zobaczymy...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.571
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 12/03/2019, 10:05 Quote Post

jkobus - ale kiedyś amunicja do tej broni się skończy wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.917
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 12/03/2019, 10:37 Quote Post

QUOTE(Wilczyca24823 @ 12/03/2019, 11:05)
jkobus - ale kiedyś amunicja do tej broni się skończy wink.gif
*



Za wiele dziesiątków lat. Nikt tego nie dożyje wśród aktualnie żyjących. Tak samo nikt nie dożyje końca darmowych samochodów, pralek, lodówek, itp. Już najprędzej mogą się skończyć domy - niezamieszkałe będą popadać w ruinę. No i pralki ani lodówki bez prądu jednak nie działają. Na szczęście - nawet tam, gdzie przemyślni osadnnicy nie postawili sobie jakiejś małej elektrowni, wciąż można znaleźć darmowe agregaty prądotwórcze i darmową ropę...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.571
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 12/03/2019, 11:29 Quote Post

Jak myślisz, na ile miesięcy wystarczą te zapasy? Bo nawet jeśli są w magazynach, to trzeba jednak pewnych umiejętności, żeby nie zginąć przy przetankowywaniu chociażby.
Na rozsądek ludzi nie licz szczególnie, gdy potrzeba pilna. Ostatnio w czasie lotu samolotem połowa pasażerów zaczęła rozpinać pasy i chciała zabierać bagaż w połowie lądowania, chociaż na to nie było zgody załogi, więc wyobraź sobie, co będzie się działo, kiedy wszystko zostanie bez nadzoru. Sporo Polaków jednak zginie również w powietrzu, jesli wyparują zagraniczne załogi samolotów przewożących polskie wycieczki.

Chociaż sądzę, że znajdą się inteligentni ludzie, którzy wyślą wojsko do zabezpieczenia choćby składów broni atomowej (tych znanych przynajmniej i oczywiście nie wszystko im się uda zabezpieczyć). Również w zagranicznej Polonii znajdą się ludzie potrafiący myśleć. Żołnierze będą raczej pierwsi na miejscu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.917
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 12/03/2019, 11:35 Quote Post

Dlaczego żołnierze mieliby wykonywać rozkazy..? Z patriotyzmu..? W nadziei na zarobienie żołdu..? Po co im żołd, skoro wszędzie są pełne sklepy, których nikt nie pilnuje? W nadziei na emeryturę..? Ze strachu..?

Zapasów produktów naftowych dla 0,5% światowej populacji starczy na jakieś 100 lat - przy najbardziej rozrzutnym gospodarowaniu i bez żadnego nowego wydobycia i rafinacji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej