Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Mohendżo Daro
     
KrzysiekI
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 52.444

Krzysiek I
Stopień akademicki: magister
 
 
post 9/11/2009, 15:54 Quote Post

Ja czytałem w sanskrycie ten fragment dotyczący użycia agnejastry przez Aśwatthamana. Bardzo pokrótce jest o tym, że cisnął on na wszystkie strony jedną strzałę płonącą bez dymu, która spowodowała deszcz padających strzał, w efekcie wszystko płonęło, chmury broczyły krwią i powiał wiatr (ale zimny). Oczywiście nie ma nic o fali wybuchowej (ona byłaby ciepła) czy skażeniu.
Innymi słowy, jeśli ten opis pasuje do wybuchu nuklearnego, to każdy inny też. I to jest właśnie to, co zwolennicy ,,bomb w starożytności'' przemilczają. Wybierają jeden opis i dowodzą, że to była bomba, ale skoro ten jeden opis miałby być prawdopodobny historycznie, to czemu nie wszystkie inne? Mahabharata jest pełna różnych mitologicznych broni, cudownych zdarzeń, boskich interwencji itd. Jeżeli bierzemy całą mitologię jaką prawdę (bo czemu tylko wygodną dla nas część?)w takim razie w dawnych Indiach co krok byłoby lotnisko na samoloty (przepraszam - wimany), a co dwa kroki wyrzutnia rakiet (przepraszam - astr). A gdzie na to dowody?
Oczywiście nigdzie. I tyle w kwestii nuklearnej ,,teorii''.

edit: Jakby ktoś chciał sprawdzić, to jest to Mahabharata 07.172.14-27
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
RA.PA.AN
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 677
Nr użytkownika: 55.863

Stopień akademicki: mgr
Zawód: archeolog
 
 
post 9/11/2009, 20:52 Quote Post

A ja jako że jest to forum historyczne pozwolę sobie jeszcze odwrócić pytanie kolegi Ozjasza - kto przeczytał jakąś z publikacji wykopalisk w Mohenjo-Daro? wink.gif :
Mohenjo-Daro and the Indus Civilization, red. J. Marschall, London 1931
E. J. Mackay, Further Excavations at Mohenjo-Daro. Being an official account of Archeological Excavations at Mohenjo-Daro carried out by the Government of India between the years 1927 and 1931 , Delhi 1938

Ja przeglądałem je co prawda pobieżnie i w poszukiwaniu innych informacji, ale na żadne informacje o stopionych naczyniach czy domach, ani szkieletach z zielonymi zębami się nie natknąłem. Oczywiście jest szansa że w latach 30-tych nikt się tym nie zainteresował, więc jakby ktoś chciał poczytać samemu i poszukać owych rewelacji to w Warszawie publikacje są w bibliotece Instytutu Archeologii UW.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Ozjasz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 59.416

Ozjasz
 
 
post 21/11/2009, 21:21 Quote Post

QUOTE(RA.PA.AN @ 9/11/2009, 20:52)
A ja jako że jest to forum historyczne pozwolę sobie jeszcze odwrócić pytanie kolegi Ozjasza - kto przeczytał jakąś z publikacji wykopalisk w Mohenjo-Daro? wink.gif :
Mohenjo-Daro and the Indus Civilization, red. J. Marschall, London 1931
E. J. Mackay, Further Excavations at Mohenjo-Daro. Being an official account of Archeological Excavations at Mohenjo-Daro carried out by the Government of India between the years 1927 and 1931 , Delhi 1938

Ja przeglądałem je co prawda pobieżnie i w poszukiwaniu innych informacji, ale na żadne informacje o stopionych naczyniach czy domach, ani szkieletach z zielonymi zębami się nie natknąłem. Oczywiście jest szansa że w latach 30-tych nikt się tym nie zainteresował, więc jakby ktoś chciał poczytać samemu i poszukać owych rewelacji to w Warszawie publikacje są w bibliotece Instytutu Archeologii UW.
*



Nie chcę być źle zrozumiany. Nie sądzę (nie piszę, że wierzę - bo wiara to wiara bez dowodów takich czy siakich) aby to byli kosmici czy w Indiach znali broń atomową - nie ma na to żadnych materialnych dowodów. Mi to wystarczy. Dla mnie te źródła o promieniowaniu kości, itp. są niewiarygodne. Należy pamiętać, iż w pobliżu jest elektrownia atomowa, co do której były zastrzeżenia. A swego czasu na terenie Kaszmiru były próby z podziemnymi wybuchami atomowymi.
Ale jak dla mnie opisy broni są zastanawiające. Wiem dobrze, że interpretacja tego to są rzeczy subiektywne. Ale to właśnie jest to co nie daje mi spokoju. Jak napisałem mam swoją tezę, skąd opis tej broni. Wiem, że to buńczuczne. Ale cóż.

Sama Mahabharata jest w tym niekonsekwentna skąd Adżurna ma ową broń. W pierwszej księdze Adżurna dostaje ową broń jako oddech Brahmy spopielający cały świat, by w trzeciej księdze dostać tę samą broń od dziadka bogów - Siwy po przegranej w kości przez króla prawa a przed tułaczką. Że tak powiem miał się 13 lat tułać z ową bronią po lesie, na plecach?

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
KrzysiekI
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 52.444

Krzysiek I
Stopień akademicki: magister
 
 
post 21/11/2009, 23:56 Quote Post

A to nie było tak, że brahmastrę miał Ardźuna od Drony (w domyśle: wyjściowo od Brahmy), a paśupatastrę od Śiwy? Tak by zresztą nazwy sugerowały... sprawdzę.

Co do noszenia tej broni, to chyba znowu wynika z legend, którzy tworzą na temat Mahabharaty ufolodzy et consortes. Bo - przynajmniej w użyciu brahmastry - to jest nie tyle broń, a moc, zdolność. Aśwatthaman używa swoje broni ,,pomedytowawszy'' czy,,pomodliwszy się'' (abhimantrya - nie wiem, jak dobrze to przełożyć). Do momentu użycia jej jakby fizycznie nie ma - on wydaje się tworzyć ją swoim umysłem. Z paśupatastrą nie wiem jak było, poszukam.
To wmawianie nam w pewnych ,,publikacjach'', że to były ,,rakiety'' sugeruje nam, że Aśwatthaman czy Ardźuna te bronie rzeczywiście nosili (choć jest to równie nierealne - jak piszesz: jak miał nosić rakietę, a co dopiero głowicę nuklerną?).
Jakby nie patrzeć, interpretacje ,,bombowe'',,rakietowe'' czy jak nie nazwać, są z palca wyssane, ale tak czy inaczej te fragmenty eposu są bardzo ciekawe:)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Ozjasz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 59.416

Ozjasz
 
 
post 27/11/2009, 16:12 Quote Post

QUOTE(KrzysiekI @ 21/11/2009, 23:56)
A to nie było tak, że brahmastrę miał Ardźuna od Drony (w domyśle: wyjściowo od Brahmy), a paśupatastrę od Śiwy? Tak by zresztą nazwy sugerowały... sprawdzę.

Co do noszenia tej broni, to chyba znowu wynika z legend, którzy tworzą na temat Mahabharaty ufolodzy et consortes. Bo  - przynajmniej w użyciu brahmastry - to jest nie tyle broń, a moc, zdolność. Aśwatthaman używa swoje broni ,,pomedytowawszy'' czy,,pomodliwszy się'' (abhimantrya - nie wiem, jak dobrze to przełożyć). Do momentu użycia jej jakby fizycznie nie ma - on wydaje się tworzyć ją swoim umysłem. Z paśupatastrą nie wiem jak było, poszukam.
To wmawianie nam w pewnych ,,publikacjach'', że to były ,,rakiety'' sugeruje nam, że Aśwatthaman czy Ardźuna te bronie rzeczywiście nosili (choć jest to równie nierealne - jak piszesz: jak miał nosić rakietę, a co dopiero głowicę nuklerną?).
Jakby nie patrzeć, interpretacje ,,bombowe'',,rakietowe'' czy jak nie nazwać, są z palca wyssane, ale tak czy inaczej te fragmenty eposu są bardzo ciekawe:)
*

\

Może i tak było. Mam problem z zapamiętywaniem nazw własnych, słucham Mahabharaty, a ja mam pamięć wzrokową.
Dzięki. Wielki jesteś. Zwróciłeś uwagę na coś, co być może podświadomie mnie inspirowało, a czego sobie nie uświadamiałem. Nawet nie wiesz w jakim to stopniu potwierdzasz moją hipotezę. Z obecnego punktu widzenia jest ahistoryczna, no i inaczej trzeba spojrzeć na pewne aspekty rzeczywistości.
A z tym noszeniem tej broni na plecach to sam z siebie stwierdziłem jako rodzaj kpiny, a nie inspiracji od ufologów et constores. Mam otwarty umysł, ale obraża moją inteligencję wrzucanie wszystkiego do jednego wora przez ufologów i tym podobnych spółek. Takie ich huraoptymistyczne podejście do swych wersji do których dorzucają co mogą to kompromitują się wg mnie. A są rzeczy zastanawiające, ale jak czytam o jakiś wojnach atomowych na ziemi czy w przestworzach to ręce mi opadają. Przez to psują fascynujące tematy. Wykazują zero krytycyzmu, nawet nie rozumieją jakie problemy w ten sposób implikują.
Tak prawdę mówiąc są inne też fascynujące tematy, którymi powinni się zająć ufolodzy, a nie iść na łatwiznę.

Choć przyznam się bez bicia w piersi. Mnie osobiście nie przekonuje obecna historia początków naszej cywilizacji. Zbyt wiele pytań. Za wiele. Ale to nie oznacza, że idę na łatwiznę, gdzie z wątpliwości mam tworzyć jakieś dogmaty.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
brudolf8
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 61.503

Krzysztof Wozniak
Zawód: uczen
 
 
post 23/12/2009, 11:41 Quote Post

Ale w Monenjo Daro rzeczywiście wydarzyła się dziwna rzecz... domy stopione w temperaturze ponad 1500'C to zagadkowa sprawa... Musi istnieć jakieś wyjaśnienie tej kwestii confused1.gif Skąd takie promieniowanie i zielony odcień na zębach u mieszkańców?
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
KrzysiekI
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 52.444

Krzysiek I
Stopień akademicki: magister
 
 
post 29/12/2009, 23:23 Quote Post

A jaki dowód, że domy się ,,stopiły''? I jaki dowód, że jest ,,promieniowanie''? I że mieszkańcy mieli ,,zielone zęby'' - mieszkańcy w sensie odnalezionych resztek ludzkich, tak?

Bo żadne z poważnych badań archeologicznych nad Mohendżo Daro, o ile wiem, żadnej z tych trzech rzeczy nie stwierdza. A jeśli któreś stwierdza, to można wiedzieć które?

edit: A, zapomniałbym. Znanym faktem jest, iż badania nad Mohendżo Daro i Harappą ukazały ślady po wielu warstwach zabudowań, w sensie jeden budynek powstawał wielokrotnie na tym samym miejscu, według tego samego planu (co, na marginesie, dowodzi trwałości myśli urbanistycznej i całej kultury).
Gdyby domy rzeczywiście się ,,stopiły'' to jakim cudem ustalono by obecnie tą wielowarstwowość?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
antracyt
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 543
Nr użytkownika: 4.698

 
 
post 21/01/2014, 12:36 Quote Post

To tylko raz jakaś nieoficjalna wycieczka mierzyła tam promieniowanie i urosły plotki o ufoludkach , temperaturze itd. Ciekawszą rzeczą jest brak archeologicznych kości udomowionego konia. Ariowie mieli mieć konie i ich brak wyklucza ich obecność. Ostatnio przebadano 160 kości ludzkich z 3 cmentarzy z czasów końcówki kultury Harappy. Połowa kobiet i dzieci z jednego cmentarza była mocno bita. Szkielety z bakteriami różnych chorób też bito. Niektóre kości miały zmiany wskazujące na trąd. W innych cmentarzach statystyka nie była aż tak straszna ale ogólnie wygląda na to, że pozycja społeczna była tam mocno zróżnicowana. Kobiety były po prostu często tłuczone i gorzej odżywione. Badania wykluczyły inwazje wojenną.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
marc20
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.721
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 11/02/2014, 23:40 Quote Post

QUOTE
Połowa kobiet i dzieci z jednego cmentarza była mocno bita. Szkielety z bakteriami różnych chorób też bito. Niektóre kości miały zmiany wskazujące na trąd. W innych cmentarzach statystyka nie była aż tak straszna ale ogólnie wygląda na to, że pozycja społeczna była tam mocno zróżnicowana. Kobiety były po prostu często tłuczone i gorzej odżywione. Badania wykluczyły inwazje wojenną.

confused1.gif

Hm...a do tej pory czytałem teorie i spekulacje wręcz odwrotne, mówiące o względnie wysokiej pozycji kobiet w Mohedżo-Daro.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Boczek IV
 

Boczek IV Młodsiejszy Wilk (raczej lądowy)
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.131
Nr użytkownika: 81.296

Boczek IV. von Kunstadt und Podiebrad
Stopień akademicki: Doktor Nauk
Zawód: LICEALISTA
 
 
post 12/02/2014, 13:16 Quote Post

Witam.

QUOTE
Ostatnio przebadano 160 kości ludzkich z 3 cmentarzy z czasów końcówki kultury Harappy. Połowa kobiet i dzieci z jednego cmentarza była mocno bita. Szkielety z bakteriami różnych chorób też bito. Niektóre kości miały zmiany wskazujące na trąd. W innych cmentarzach statystyka nie była aż tak straszna ale ogólnie wygląda na to, że pozycja społeczna była tam mocno zróżnicowana. Kobiety były po prostu często tłuczone i gorzej odżywione. Badania wykluczyły inwazje wojenną.


Możesz wrzucić jakieś źródło?
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Jacpi
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 633
Nr użytkownika: 76.416

Jacek Piorecki
 
 
post 13/02/2014, 10:52 Quote Post

QUOTE(KrzysiekI @ 21/11/2009, 23:56)
A to nie było tak, że brahmastrę miał Ardźuna od Drony (w domyśle: wyjściowo od Brahmy), a paśupatastrę od Śiwy? Tak by zresztą nazwy sugerowały... sprawdzę.

Co do noszenia tej broni, to chyba znowu wynika z legend, którzy tworzą na temat Mahabharaty ufolodzy et consortes. Bo  - przynajmniej w użyciu brahmastry - to jest nie tyle broń, a moc, zdolność. Aśwatthaman używa swoje broni ,,pomedytowawszy'' czy,,pomodliwszy się'' (abhimantrya - nie wiem, jak dobrze to przełożyć). Do momentu użycia jej jakby fizycznie nie ma - on wydaje się tworzyć ją swoim umysłem. Z paśupatastrą nie wiem jak było, poszukam.
To wmawianie nam w pewnych ,,publikacjach'', że to były ,,rakiety'' sugeruje nam, że Aśwatthaman czy Ardźuna te bronie rzeczywiście nosili (choć jest to równie nierealne - jak piszesz: jak miał nosić rakietę, a co dopiero głowicę nuklerną?).
Jakby nie patrzeć, interpretacje ,,bombowe'',,rakietowe'' czy jak nie nazwać, są z palca wyssane, ale tak czy inaczej te fragmenty eposu są bardzo ciekawe:)
*




off top będzie ale połączywszy powyższe twierdzenia mogę powiedzieć że Aśwatthaman dostał nadajnik ( może mu wszczepili ) do uruchamiania broni zdalnie ) ot i wytłumaczenie . oczywiście ...proszę nie brać na poważnie ale tak myślą wszyscy ufolodzy i sk-a.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Tengu
 

III ranga
***
Grupa: Moderatorzy
Postów: 272
Nr użytkownika: 1.910

Stopień akademicki: doktor
Zawód: historyk
 
 
post 13/02/2014, 13:20 Quote Post

Jak ktoś wspomni tu jeszcze to słowo na "u", to ja użyję dużego kalibru smile.gif Jest wolność dyskusji, ale "stąd - dotąd" jak mawiał dzielny wojak Szwejk. UFO wykracza poza tę granicę, przynajmniej na tym forum.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
Jacpi
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 633
Nr użytkownika: 76.416

Jacek Piorecki
 
 
post 13/02/2014, 13:52 Quote Post

QUOTE(Tengu @ 13/02/2014, 13:20)
Jak ktoś wspomni tu jeszcze to słowo na "u", to ja użyję dużego kalibru smile.gif Jest wolność dyskusji, ale "stąd - dotąd" jak mawiał dzielny wojak Szwejk. UFO wykracza poza tę granicę, przynajmniej na tym forum.
*



jak ktoś coś powie na U będzie U-boot smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
antracyt
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 543
Nr użytkownika: 4.698

 
 
post 14/02/2014, 14:10 Quote Post

QUOTE(Boczek 75 @ 12/02/2014, 14:16)
Witam.

QUOTE
Ostatnio przebadano 160 kości ludzkich z 3 cmentarzy z czasów końcówki kultury Harappy. Połowa kobiet i dzieci z jednego cmentarza była mocno bita. Szkielety z bakteriami różnych chorób też bito. Niektóre kości miały zmiany wskazujące na trąd. W innych cmentarzach statystyka nie była aż tak straszna ale ogólnie wygląda na to, że pozycja społeczna była tam mocno zróżnicowana. Kobiety były po prostu często tłuczone i gorzej odżywione. Badania wykluczyły inwazje wojenną.


Możesz wrzucić jakieś źródło?
*



Linki

http://www.telegraphindia.com/1111121/jsp/...ry_14778606.jsp
http://benedante.blogspot.com/2013/12/weir...f-harappan.html

Artykuł był też w archeowieściach ale tylko dla subskrybujących. Zapewne nie ma jeszcze większych publikacji książkowych. Przynajmniej nie na naszym rynku.
W badaniach chodzi o okres końcowy istnienia kutury Harappa. Myślę, że ta końcówka ich żywota nie musi określać społeczeństwa złotych czasów Harappy. Jeśli będą badania kości z wcześniejszych czasów to będziemy mieli szerszą wiedzę o ich społeczności.

Ten post był edytowany przez antracyt: 14/02/2014, 14:13
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
5ky8lue
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 94.445

IgorDanilowski
Zawód: Licealista
 
 
post 23/07/2014, 15:21 Quote Post

Co do:
Stopionej gliny,( mega duża temperatura podobna do topnienia marmuru i betonu )porozrzucanych ciał i promieniującej strefy oraz upadku tego miasta mogę powiedzieć tylko że istnieją podejrzenia że spowodowały to istoty obce podobne do ludzi i posiadającą tą samą broń co teraz mamy. Jednym słowem to byli kosmici.


Miałem to nawet na rozszerzonej historii. No bo chyba nie wierzycie że takie wspaniałe miasta po kilkadziesiąt tyś. mieszkańców z taką wspaniałą technologią jak np. kanalizacja zostały pokonane przez jakieś dzikie ludy z północy. One raczej dokończyły dzieła.

Jako dowody na istnienie obcych w starożytności postawię stopioną glinę, promieniotwórczość, freski w piramidach z rysunkami czołgów i helikopterów, piramidy w Ameryce Południowej z elementami marmurowymi wyciętymi bez najmniejszego zarysowania ( możliwe jedynie za pomocą diamentowych wierteł ) opisy biblijne zniszczenia sodomy i gomory ( oślepienie, ogień, możliwość przeżycia jedynie głęboko w jaskiniach, zmutowane płody zwierząt i ludzi w miejscy zniszczenia ) No i na koniec nie do końca sprawdzona wypowiedź ( nie bierzcie tego pod uwagę na serio ) amerykańskiego naukowca, czy profesora na uczelni: " Profesorze czy amerykańskie próby atomowe były pierwszymi na świecie? - Tak... w tym tysiącleciu. "
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2016 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej