Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
683 Strony « < 681 682 683 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> 1666: królewska victoria pod Mątwami
     
orkan
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.047
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 17/06/2018, 21:13 Quote Post

1699 KAMPANIA WOJENNA MAJ DZIAŁANIA ROSYJSKIE

Ingria
2 maja armada jednostek rzecznych wypłynęła z Nowogrodu i skierowała sie w dół rzeki Wołchow. W miejscowości Kiriszi urządzono magazyn etapowy dla wojsk idących pieszo.
8 maja rosyjska armada zbliżyła się do Ładogi gdzie wysadzono desant regimetów przybocznych Preobrażańskiego (z kompania bombardierów) Siemionowskiego, Lefortowskiego i Butryjskiego. Razem 13 batalionów piechoty i kilka kompanii artylerii. Na ich czele oficjalnie stał feldmarszałek Weyde ale dużo do powiedzenia miał kapitan bombardierów preobreżańskich niejaki Piotr I. Załoga szwedzka liczyła 400 ludzi z zaciężnego regimentu pułkownika C.A. Stackelberga. Z wiezy obserwacyjnej dowódca zamku zauważył desant Rosjan i wysłał paru ludzi konno w celu rozeznania się w sytuacji. Po otrzymaniu informacji pułkownik Stackelberg wysłał do Koporii do generała kawalerii Wellinga informacje że ma przed sobą znaczne siły Rosyjskie i do komendanta Noteborga aby wszczął u siebie alarm. Ze względu na znaczną odległość goniec dotarł do Wellinga 15 maja. Ten wysłał gońca do króla po zmianę rozkazów gdyż chciał iść na odsiecz Ładogi. Jednak król był w ciągłym ruchu i goniec dopadł Króla w Dorpacie 26 maja. 27 maja król wysłał rozkaz do Wellinga aby rozpoczął marsz na Ładogę.

Tym czasem Rosjanie po okrążeniu niewielkiej twierdzy 9 maja wysłali parlamentariuszy z wezwaniem załogi do poddania się. Załoga szwedzka odmówiła kapitulacji. Josef Gaspar Kamberta de Guerin - inżynier i Iwan Chambers przygotowali plan szturmu. Celem ataku była południowa ściana zamku. 10 maja rozpoczął się ostrzał z lądu i z rzeki. Najgroźniejsze dla starej twierdzy okazały się znajdujące się na rzecznych jednostkach moździerze których bomby kruszyły mury i zapalłay drewniane domostwa wenątrz twierdzy. 11 maja rozpoczął się szturm 7 batalionów preobreżańskiego i siemionowskiego pułku.
Obrońcy go oparli oraz następny. 12 maja rozpoczął się następny szturm. Ten również został odparty ale Szwedzi ponieśli już znaczne straty zdrowych żołnierzy pozostało 32. Tym razem komendant wysłał parlamentariuszy. Rozmowy udało się przeciągnąć do 15 maja. Szwedzka załoga uzyskała honorowe warunki. 189 poległych miano być pochowanych na cemtarzu. 120 ciężej rannych miano oddać do lazaretu polowego armii Weydego. Około 90 lżej rannych i zdrowych wraz z komendantem i sztandarami kompanii miało odejść do Noteborrga. Rosjanie stracili 450 zabitych i rannych.

15 maja z Nowogrodu drogą lądową wyrusza lądowy rzut armii Weidego To dwa generalitety Weidego i Repnina. Część sił Weidego jest już w Ładodze (13 doborowych batalionów regularnej piechoty z 8000 piechoty). Rzut lądowych Generalitetu Weidego liczył 16 batalionów regularnej piechoty, 8 szwadronów dragonów i 20 szwadronów rajtarii, dywizja Repnina liczyła dokladnie tyle samo czyli 16 batalionów regularnej piechoty, 8 szwadronów regularnej dragonii i 20 szwadronów rajtarii.
Razem 16000 jazdy i 19000 piechoty i 78 dział polowych i regimentowych. Do tego 74 działa oblężnicze spławiane drogą morską. Do Ładogi dotrą 27 maja. Po 2 dniowym odpoczynku i uzupełnieniu zapasów car wyodrębnia oddział wydzielony księcia Apraksina działający na południe od rzeki Newy w sile 2 pułki dragonów 2 rajtarii (14 szwadronów) i 3 pułki piechoty (6 batalionów) razem 7500 ludzi. Gdyby Szwedzi zdecydowali się tędy iść na ratunek Noteborga Apraksin miał te siły powstrzymać lub opóźniać. Armia główna 42 szwadrony i 35 batalionów ruszyło na Noteburg. 2 bataliony piechoty pozostawiono w Ładodze jako ochrona magazynu etapowego i załoga zamku który rozpoczęto odbudowywać i wzmacniać redutami polowymi. W Ładodze urządzono polowy lazaret i aptekę polową. 2 następne bataliony ochraniają magazyn w Kiriszni broniony od lądu polowymi redutami a od zachodu rzeką. 31 maja wojska rosyjskie docierają do Noteburga. Rozpoczyna się budowa 50 łodzi. Artyleria oblężnicza dociera 4 dni później ze względu na słabość drogi i fatalną jakość lawet. Cześć dział transportowana jest na barkach żołnierzy.

Innym oddziałem wydzielonym był oddział generała majora Buturlina złozony z 4 pułków rajtarskich (20 szwadronów) i 5 strzelckich i zołnierskich (10 batalionów). Razem ok 10000 ludzi. Siły te mają na celu uniemożliwienie desantu i budowy przeprawy przez narwę. Po za tym obserwowały szwedzkie siły Willingena w Koporii.


Okręg Pskowski

Turbecki na wniosek przebywającego w zimie generała feldcechmajstra - Aleksandra Bagatrioni-Imertyńskiego. (oficer artylerii i inżynierii wyszkolony przez holendrów w Holandii przez wiele lat) wybudował silną pozycję złożoną z polowych redut na północnym północnym brzegu rzeki Czeriochy na północ od wsi o tej samej nazwie oraz reduty na północnym brzegu rzeki Wielkiej w jej najwęższym miejscu powyżej miasta Psków w okolicach wsi Hotycz. To stwarzało szanse skutecznej obrony Pskowa przed oblężeniem Pskowa. W tym momencie Trubecki dysponował 30 szwadronami jazdy, 10 szwadronów dragonów (pod komendą Szemieretiewa byłe roty bojarskie i dzieci dworskich okręgu nowogrodzkiego i moskiewskiego)) razem 11000 jazdy i 28 batalionów żołnierskich i strzeleckich. Do tego w twierdzach ulokowano strzelców pskowskich (dawnych rosyjskich kombatantów z rozwiązanych przez Szwedów prikazów strzeleckich w Pskwowie): 500 w Izorsku, 500 w Peczorze i 2000 w Pskowie).





Okręg Wiaźmy

16 maja dywizja (generalitet) generała Głowina rusza na Drogobuż. Miał do dyspozycji 50 szwadronów jazdy i 34 bataliony piesze oraz mały park artyleryjski. Razem 10000 jazdy i 18000 piechoty i artylerii i 34 działa polowe i oblężnicze. 20 maja siły rosyjskie dotarły do Drogobuża. Siły te miały pozorować wielką inwazje rosyjską na WXL. Kawaleria odcięła twierdze od zaplecza, a piechota i zapędzeni okoliczni chłopi przystąpili do budowy linii cyrkumwalacji.
Reszta jazdy Okręgu Wiażmy zorganizowała czaty i posterunki obserwacyjne a reszta piechoty wzmocniła garnizony.


Okręg Szewski

Druga pozorowana ofensywa została skierowana na Rylsk i miała odciągnąć uwagę od rosyjskich działań w dolinie Dońca. Wojska rosyjskie wyruszyły z Szewska 18 maja pod wodzą generała majora Iwana Kolcow-Massalskiego - wojewody siewskiego. Jego generalitet miał on do dyspozycji 25 szwadronów rajtarii i 22 bataliony strzelców i żołnierskich razem 5500 jazdy i 13000 piechoty. Artyleria była skromna gdyż liczyła 28 dział polowych i oblężniczych. 22 maja dotarł on do Rylska i 23 maja otworzył on oblężenie. Reszta jazdy Okręgu Siewskiego organizowała czaty i posterunki obserwacyjne a reszta piechoty stanowił odwód w garnizonach Szewska i Kurska.


Okręg Białogrodzki

Oficerowie cudzoziemscy sformowali na bazie istniejących pulków żołnierskich 12 regularnych pułków piechoty. Organizacje pułków rajtarskich i kopijniczego dostosowali do wzorców zachodnich obsadzając wakujące miejsca oficerskie.
Razem feldmarszałek Croy miał 45 szwadronów rajtarii i kopijników i 25 szwadronów służby konnej 5 sotni konnych kozaków swobodzkich razem 14500 jazdy oraz 24 bataliony regularnej piechoty i 15 sotni pieszych kozaków swobodzkich razem 15900 piechoty. Oddziały te wspierały nieliczne oddziały kozaków dońskich oraz czerkiesów razem 4000 jazdy. Artylerię stanowiło 24 dział regimentowych 24 dział polowych i 42 działa oblężnicze (te ostatnie) spławiane Dońcem. Pozostałe siły okręgu stanowiły obsadę linii Biełgrodzkiej.
Armia Croya wyruszyła 21 maja z Biełogrodu. Do pokonania miała 120 km. Jednak marsz opóźni jeden przystanek na pieczenie chleba i uzupełnienie zapasów oraz budowa 2 przepraw mostowych. Samo pokonanie tej odległości zajmie 6 dni, 1 dzień na pieczenie chleba i 6 dni na budowę przepraw (mosty łyżwowe). Do Fortu Ogiński (Żmijew) generalitet Croya dotrze 4 czerwca.


Morze Czarne - Bitwa pod Oczakowem

Flota Azowska rozpoczęła blokadę Zatoki Królewieckiej (nowa nazwa Ilmanu Dniepru) w dniu 26 maja. Okręty zajęły miejsca tuz przy wylocie toru wodnego z Zatoki. 28 maja Krius zobaczył za sobą białe żagle. Początkowo myślał ze to Osmanie płyną do Occzakowa. Zlekceważył zagrożenie do momentu jak jeden z obserwatorów na jego flagowej jednostce nie krzyknął z przerażeniem Polen!!! (był Holendrem). W lunecie Kriusa pojawiła się powiewająca na rufie prowadzącego okrętu biała flaga z czerwonym kantonem a w środku niego z białym krzyżem maltańskim. Nie było watpliwości ze to marynarka królewska. Tylko z skąd ona się tu wzięła? Czyzby Osmanie przepuscili ją przez Bosfor. Nie mając wysjścia ustawił swoją flotę w linię bojową by przyjąć atak.

Tym czasem skwadron wiceadmirała Richardsona rozpoczął rozijanie szyku. W awangardzie szła dywizja k-adm von der Groebena a w ariergardzie sam Richardson. Co prawda Rosjanie mieli przewagę w okrętach i w liczbie dział ale zespół Polski miał przewagę w rozmiarach okrętu i ich jakości oraz w wagomiarze dział. Flagowiec Groebena "Bitny" niósł działa 32 funtowe. Ich pocisku były mordercze dla delikatnych fregat wiosłowych i galer. Między zespołami wywiązała się walka ogniowa gdzie przewagę ogniową zyskali Polacy. Kilka rosyjskich fregat nie wytrzymało ognia polskich okrętów i zaczęło tonąć. Widząc to wiceadmirał Krius wycofał swoją flotę na wielką łachę oczakowską powtarzając manewr porucznika generała admirała Reutera z Texel. Doświadczeni polscy dowódcy tym razem nie dali zwieść i nie popłynęli za Kriusem. Nadeszła noc i bitwę przerwano. Rano na tyłach Rosjan pojawiła się dywizja admirała Jacksona. Jackson chiał wziąć odwet za utratę fregat pod Azowem. Krius widząc że skwadron Richardsona ma niekorzystny wiatr i nie może wpłynąć jedynym torem wodnym na Zatokę Królewiecką rzucił wszystkie siły na Jacksona. Ten umiejętnie manewrując unikał rosyjskich prób abordażu. Tu było trudniej Rosjanom bo okręty były w ruchu i miały wyższe burty od ich okrętów. Dodatkowo na 2 okrętach (Sarmatia i Lechia) dysponował na dwóch głównych pokładach artylerią złożoną z armat 32 funtów i 18 funtów (projekt Colomba juniora). Przy słabej jakość wytrzymałości rosyjskich okrętów zwłaszcza budowanych przez kumpanctwa (byle jak) rosyjskie okręty żaglowe i żaglowo-wiosłowe niewytrzymywały ognia "Lechii" i "Sarmatii" które okazały się biczem bożym Floty Azowa. Kolejne okręty rosyjskie zaczeły tonąć lub wycofywac się na łachę. Tam okrążona Flota Azowa poddała się. Wiele zdobycznych okrętów rosyjskich nie dopłynęło do Nowego Królewca. Z pozostałych okrętów zdjęto 400 dział 3,6 i 12 funtowych produkcji szwedzkiej i holenderskiej złożono do Zbrojowni Marynarki w Nowym Królewcu.


Potomni nazwą tą bitwę czarnomorską Oliwą. (ze względu na podobne przyczyny jej zaistnienia)

1 czerwca Skwadron Czarnomorski admirała Jacksona (dywizje Jacksona, Riczardsona i Groebena) i transport fizylierów morskich wyruszyła do Azowa.

Ten post był edytowany przez orkan: 17/06/2018, 21:30
 
User is offline  PMMini Profile Post #10231

     
orkan
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.047
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 18/06/2018, 3:43 Quote Post

1699 KAMPANIA WOJENNA CZERWIEC cz. I


Ingria.

Oblężenie Noteburga.
Siłę obrońców stanowił regiment pieszy pułkownika H.H. von Lievena (450 osócool.gif i resztki regimentu pułkownika C.A. Stackelberga (około 90 zdrowych i lekko rannych) razem 540 ludzi. Komendę obejmuje starszy wiekiem Stackelberg.

Noteburg to stara rosyjska twierdza Orzeszek zodbyta przez Szwedów w poprzednich wojnach. Jej solidne kamienne mury są już przestazałe tak jak sam obrys twierdzy. Nie jest to przedstawiciel nowoczesnej twierdzy artyleryjskiej tylko szkoły średniowiecznej. Szwedzi jej nie zmodernizowali gdyż pierwszeństwo do pieniędzy miała Narwa i Nyenszanc.


31 maja dociera rosyjska forpoczta w postaci pułku preobrażańskiego. 1 czerwca rozpoczynają budowę stanowisk dla baterii. Do ich stanowisk dociera reszta armii Weidego. 3 czerwca do fortu Newą na łodziach dociera ostatnie wzmocnienie z Nyen: kompania grenadierów i 2 kompanie muszkieterów z Regimentu Skytta obsadzającego Nyen i Nyenszanc. Łącznie 290 osób co wzmacnia załogę twierdzy do 830 ludzi. 5 czerwca dociera rosyjska artyleria oblężnicza. W tym samy dniu pułk siemionowski desantuje się na północny brzeg Narwy. Od 6 czerwca przy pomocy lokalnych rosyjskich myśliwych pułk Siemionowski buduje stanowiska artylerii oblężniczej na północnym brzegu Narwy. Tym czasem 9 czerwca przerzucono przez Narwę most łyżwowy. Na rzece Świr rosyjscy cieśle budują 70 łodzi potrzebnych do szturmu na twierdzę. 14 czerwca łodzie są gotowe. 15 czerwca dociera ostatnia część parku artyleryjskiego i amunicyjnego.

W tym samym czasie trwa korespondencja między komendantem twierdzy Stackelbergiem a Piotrem I. Piotr I zażądał kapitulacji przedstawiając honorowe warunki. Stackelberg zażądał 4 dni na odpowiedź gdyż musiał się skonsultować przebywającym w Koporii Willigenem. Na to 16 czerwca Piotr I odpowiada mu rozpoczęciem ostrzału.

16 czerwca artyleria oblężnicza Rosjan zaczyna bombardowanie Noteburga.

17 czerwca żony szwedzkich oficerów wystosowały list do Cara z żądaniem umożliwienia opuszczenia twierdzy przez kobiety i dzieci. Co na chwilę wstrzymało ostrzał twierdzy. Na to Car odpowiedział że nie może wziąć na sumienie rozdziału rodzin i zaproponował aby wyjechały razem z mężami. Szwedzi znowu odmówili.

18 czerwca do ostrzału przystępują jednostki rzeczne które dotarły tu z Ładogi.

19 czerwca do bombardowania przystępują baterie rozlokowane po północnej stronie Newy.

26 czerwca rusza szturm twierdzy. Cztery doborowe pułki carskie (13 batalionów) w kilku rzutach lądują na wyspie. Do wystrzeliwania granatów na taras murów zastosowano ręczne granatniki miotając granaty na tą wysokość. Poczyniły one sporo strat obrońcą ale szturm odparto. W miarę przybywania nowych wojsk na wyspę podjęto kolejną próbę ataku. Jednak bez pozytywnego rezultatu. Ataki powtórzono 2 razy bez rezultatu. Wojsk carskich na wyspie robiło się coraz więcej a obrońców zdolnych do walki mniej. Car widząc straty w ludziach odwołał piąty atak, ale rozkaz nie doszedł do Chambersa na czas. Ten atak również odparto. Jednak Rosjanie zaczęli zakładać pod jedną z baszt minę. Prace te z niepokojem obserwował szwedzki komendant. Zdolnych do walki zostało mu 160 obrońców z 800 żołnierzy. Wielu było lekko i ciężko rannych. Na karku miał też rodziny oficerów. Aby uniknąć dalszej rzezi. Kazał dać sygnał tarabanem, że jest gotów do negocjacji. Negocjacje trwały przez 27 czerwiec. 28 czerwca Szwedzi mieli opuścić Noteburg. Z twierdzy wyszło 396 Szwedów pod sztandarami. Reszta poległa. Do tego rodziny podoficerów i oficerów. Mogli wywieść swój własny majatek ruchomy i 8 lekkich dział. Rosjanie zdobyli 124 działa i znaczne zapasy żywności. Car kazał nazwać zdobytą twierdze nie tradycyjną nazwą Orzeszek tylko Schlissenburg - miasto klucz. Klucz do Newy.
Straty Rosjan osiągnęły liczbę 2000 ludzi rannych i zabitych. 29 czerwca po odpoczynku oddziałów Car rusza na Nyen północną stroną Newy.


Bitwa nad Iżorą
Apraksin dotarł nad Iżorę 2 czerwca rozbił w miejscu ujścia jej do Narwy ubezpieczony obóz. Swoja jazdę wysłał po obu stronach brzegu do patrolowania i czatowania. Dolina Iżora to najlepsza droga dla wojsk szwedzkich z spod Koporio lub ewentualnie Narwy w drodze do Schlissenburga.

Rozkaz o odsieczy dla Noteburga generał Willigen otrzymał od króla 3 czerwca. 4 czerwca zarządził wymarsz. W zamku pozostały Regiment Pieszy Zbiorczy Taavastehus, Viborg i Savolax (3 rotowy) z 1019 ludzi i Dragoni Fińscy w liczbie 164 do prowadzenia obserwacji Buturlina i Iwanogrodu oraz do utrzymania łączności. Dysponował zatem w polu 5 regimentami pieszymi z 5150 ludźmi (10 batalionów) oraz 3 regimentami konnymi i skwadronem dragonów (13 szwadronów. Po 5 dniach marszu traktem handlowym Narwa - Nyen osiągnął okolice Nyen 9 czerwca. Tu 10 czerwca oddziały odpoczywały a służby prowiantowe uzupełniały zapasy. Piekarnie Nyen upiekły chleb na dalsze 6 dni. Z twierdzy Nyenszanc też zabrano solone mięso i suchary. Do Armii dołączył regiment pieszy zaciężny pułkownika Skottego (bez 2 kompanii i grenadierów wysłanych wcześniej do Noteborga) w liczbie 1100 ludzi. W Nyneszancu pozostawał tez zaciężny regiment pułkownika Zoge. Oczami Willigena oprócz dragonów Karelskich były rozrzucone po Ingrii kompanie regimentu konnego zbiorczego Abo, Nyland i Viborg (3 rotowego). To tu dowiedział się o rosyjskich patrolach w dolinie Iżory i rosyjskim obozie nad i Newą . Postanowił się skierować przeciwko obozowi gdyż była to najkrótsza droga do Noteborga a Rosjanie stanowili zagrożenie dla Nyen. Wymarsz nastąpił w dniu 11 czerwca rano i już wieczorem patrolom Karelskich Dragonów ukazał się rosyjski obóz na przeciwległym brzegu Iżory. Jego jazda rozpoznała bród przy ujściu Iżorki do Iżory . Jego zamiarem była przeprawa 5 regimentów pieszych i 3 konnych w dniu 12 czerwca. Szósty regiment pieszy miał ochraniać artylerię regimentowa i polową (21 dział) zgromadzoną na lewym brzegu Izory na przeciw rosyjskiego obozu. Ochraniać ten manewr z prawej flanki mieli Dragonii Karelscy. Apraksin za w czasu przygotował się do obrony obozu który dobrze umocnił. Dodatkowym elementem obrony miał być jego tabor. Zamiast więc bronić brodu pozwolił Szwedom na przeprawę całości ich sił będąc sam nękanym ogniem szwedzkiej artylerii mało celnym ogniem muszkieterów regimentu Abo, Nyland i Viborg (3 rotowego). Biernie patrzył jak szwedzkie wojska szykują się do ataku. 10 batalionów ruszyło na jego pozycje w 6 szeregach. W środku batalionu szli pikinierzy a na skrzydłach muszkieterzy. Rosjanie ustawili od strony południowej tylko 3 bataliony ustawione w 8 szeregów bo na tyle starczyło miejsca. Pozostałe 3 bataliony broniły nie atakowanych boków obozu. W środku obozu stał pułk rajtarii gdyż reszta jazdy Apraksina szukało Szwedów w górnym biegu Iżory. Apraksin był pewien swojej pozycji. Kolumny szwedzkiej piechoty ruszyły na pozycje rosyjskie. jazda szwedzka stanęła w drugiej linii i miała posiłkować piechotę gdy ta uzyska wyłom. Rosyjscy dowódcy myśleli, że skończy się na wymianie ognia gdzie oni korzystając z ukrycia uzyskają przewagę i Szwedzi odejdą. Tym czasem bitwa przyjęła inny obrót. Szwedzi zatrzymały się na 60 kroków od pozycji rosyjskich i odpaliły z 3 pierwszych szeregów jednoczesną salwę. Następnie kolejne 3 szeregi muszkieterów odpaliły swoje muszkiety. Po tym Rosjanie odpalili swoją salwę z pojedynczego szeregu i z nielicznych dział (reszta była na innych bokach obozu bo się nie zmieściła wśród piechoty). Cały czas waliła szwedzka artyleria z lewego brzegu Iżory. Gdy drugi szereg rosyjskich piechurów przymierzał się do salwy, Szwedzi ruszyli z dużym impetem na pozycje rosyjskie. To ich nowa taktyka Ga Pa. Z hukiem tysięcy krzyczących gardeł runęli na pozycje Rosjan. Z przodu biegli pikinierzy i grenadierzy tuż za nimi muszkieterowie. Pozycje rosyjskie zostały obrzucone granatami ręcznymi a pikinierzy szwedzki rozpoczęli rzeź wyposażonych w szablobagnety nasadzone na muszkiety Rosjan. Po za łożeniu tego wynalazku Piotra I na muszkiet muszkieter nie mógł strzelać. Po pokonaniu umocnień i zmuszeniu do ucieczki pierwszych 3 szeregów rosyjskich pozostałe 5 rzuciło się do ucieczki porywając za sobą regiment rajtarów oraz pozostałe 3 bataliony. Apraksin stracił obóz i całe wyposażenie swojego korpusu oraz 800 zabitych rannych i wziętych do niewoli. Ścigająca spanikowanych Rosjan szwedzka jazda pojmała w lasach Ingrii dodatkowo 600 Rosjan. Apraksinowi zostaje 4100 ludzi i 2000 jazdy rozrzuconej po całej okolicy. Willigen każe jeździe która się zbytno oddaliła od piechoty powrócić. Piechota zaś była wtedy zajęta okradaniem rosyjskiego mienia. Samą kasę wojskową Apraksina udało się Willigenowi zabezpieczyć przed grabieżą. Po 1 dniowym odpoczynku i przeliczeniu strat (Szwedzi stracili tylko 120 zabitych i 300 rannych) Willigen zarządził marsz w górę rzeki. Tym razem Apraksin nie zamierzał przyjmowac bitwy tylko prowadzić działania opóźniające. Jego żołnierze ścieli kilkaset drzew tworząc barykady na jedynej w tej okolice nad newskiej drodze. 10 km od pozycji Szwedów spalono most łyżwowy nad rzeką Trosno który Rosjanie sami wybudowali. Pomału też spływały do Apraksina jazda z nad Iżory unikająca szwedzkiej jazdy. Zamiast 2 dni na dojście do Noteburga Willigen stracił 10. 3 dni trwała odbudowa mostu nad Trosno dla jego wozów zaopatrzeniowych. Co chwilę natykał się na przeszkody ustawione przez Rosjan. Kilka razy Apraksin zmuszał go do rozwinięcia sił. Co w tamtych czasach (ustawienie linii) trwało trochę czasu. Obie strony używały do zaopatrywania swoich oddziałów Newę.

Car zganił Apraksina za klęskę pod Iżorą ale pochwalił za działania opóźniające. 24 czerwca jazda szwedzka dociera do rosyjskich pozycji pod Noteburgiem. W porę ostrzega Wiligena przed znacznymi siłami Rosjan. Willigen rezygnuje z ataku na Rosjan. Teraz on ma zamiar opóźniać Rosjan. na tej drodze którą sam pokonał. Przez kolejne dni buduje zapory na drodze i pali most nad Tosą gdzie zamierza przygotować reduty do obrony lewego brzegu. Rosjanie nie przeciwdziałają temu. Mają inne plany.
Załoga Noteburga północnym brzegiem Newy przemieszcza się do Nyen. 27 czerwca mijają pozycje Willigena nad Trosną. 2 dni później ku zaskoczeniu Szwedów pojawia się awangarda sił rosyjskich a za nią generalitety Weidego i Repnina. W Szlissemburgu Car zostawił najbardziej zmęczone siły w tym ocalałe 3 bataliony Apraksina. Komendantem twierdzy uczynił swojego zaufanego porucznika pułku preobrażańskiego Mienszykowa. Sam Apraksin tym razem samą jazdą 4 pułków miał obserwować ruchy Szwedów nad Trosną.

Odwrót do Nyen i Nyenszanca.

Willigen zarządza pośpieszne opuszczenie pozycji nad Trosną. i wciągu jednej doby dociera do Nyneszancu 30 czerwca. Jego wojska obsadzają reduty miasta oraz cytadele i reduty na południowym brzegu przecinającej Nyen i Nyenszanc rzeki. Okhta. Jedne z Regimentów obsadził przedmoście na zachodnim brzegu Newy.

Nyeszanc leży w widłach Okhty i Newy. Od wschodu broni go przeciw skarpa, sucha fosa i 5 bastionów. Za linia bastionów znajduje się kolejna sucha fosa z rawelinem otaczająca 5 bastionowa cytadele w układzie gwiazdy. Miasto chroni 5 bastionów i sucha fosa. Załoga Nyen może się ratować mostem nad Okhtą gdzie istnieje możliwość przejścia do Nyenszanca.

Nie mając wiadomości od Króla, Willigen uważał za swoje główne zadanie obronę Nyen i Nyenszanca.

Ten post był edytowany przez orkan: 18/06/2018, 3:50
 
User is offline  PMMini Profile Post #10232

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.886
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post 18/06/2018, 8:07 Quote Post

orkan
CODE
Jakie ma to znaczenie? Ile tam było wtedy ludności? Grodowi zamkną się w zamkach a bunt będzie tłumić jak zwykle jazda bojarska i dzieci dworiańskie przy pomocy wiernych kozaków. Nie widzę wpływu na ich front zachodni.

Przy tej skali sami kozacy grodowi i dworianie nie wystarczą. Będą mieli aż nadto roboty z obrona swoich posiadłości i grodów. Natomiast jak na razie jedyne oddziaływanie na front zachodni to brak nieregularnych oddziałów Kozaków dońskich i jaickich, Baszkirów, Czerkiesów, Czeremisów i Mordwinów.
Natomiast owszem od najbardziej urodzajnych ziem Rosji jest to daleko i jak na razie nie zmniejszy możliwości cara - Niemniej wkrótce car może mieć kolejne problemy wzdłuż Wołgi i w dorzeczu Irtyszu a zbiory nieco się zmniejszą z powodu spustoszonych wsi, pomordowanych chłopów i przerwanych szlaków.
CODE
Jak się pojawi znaczna siła ronowców i ogłosi w Czerkasku Rzeczypospolitą Dońską to wszystko przejdzie. A jak pokorna starszyzna Wojska Dońskiego obwołają głową państwa Ludwiczka II to posypią się "dońskie" tytuły szlacheckie". wink.gif Żadnego hetmanatu. Pułki zamieniamy w sejmiki a Radę Najwyższa w Sejm.

Tu z kolei ja stawiam VETO. Nie widzę sensu w angażowanie sił i środków dla celu ucywilizowania kozaków dońskich i narzucenia im siłą demokracji szlacheckiej. Mielibyśmy pewnie bunt w buncie rolleyes.gif Interesem RON nie jest tworzenie w miarę stabilnego państwa nad Donem. Ponadto tworzenie republik na stepach to ahistoryzm
Co do kampanii inflanckiej mam zastrzeżenia.
Dlaczego K XII odpuszcza odzyskanie Narwy ? A przynajmniej blokadę tego miasta ?
Flotylla szwedzka na J.Pejpus umożliwia coś więcej niż niewielkie desanty taktyczne
Latem 1698 armie K XII wzmocnił Pułk Lekkokonny Oboźnego Koronnego. Tę jednostke na pewno by zabrał w pierwszym rzucie

Ten post był edytowany przez Duncan1306: 18/06/2018, 10:31
 
User is offline  PMMini Profile Post #10233

     
losiu41
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.094
Nr użytkownika: 99.422

Lukasz Stanisz
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzyk
 
 
post 18/06/2018, 9:53 Quote Post

Też mi się wydaje, że tworzenie Rzeczpospolitej Dońskiej jest nieuzasadnione. Raz - król nie ma pewności, że eksperyment się uda. Dwa - szlachta na to będzie bardzo krzywo patrzeć. Trzy - sami Kozacy mogą nie ogarnąć jaka dobroć ich spotkała. Cztery - faktycznie republiki na stepach nie było i nie ma podstawy by ją tworzyć.
I niestety zgadzam się z Duncanem, że w momencie, gdy Narwa padła to ona będzie głównym celem Karola. Chyba, że Karol XII ma bardzo dobry powód, żeby tak robić.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10234

     
krzewiciel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.065
Nr użytkownika: 67.416

Zawód: Informatyk
 
 
post 18/06/2018, 10:15 Quote Post

Teoretycznie republika była, ale na i wiele mniejszą skalę (Teodoro). Ale Kozacy próbę zmiany swojego systemu mogą nie przełknąć. Nawet nie są na to w tej chwili gotowi. Wciąż jest to społeczeństwo wojskowe i anarchia nie jest tam czymś niezwykłym. Z drugiej strony powinny tam być jakieś w miarę sensowne struktury jak te tereny ma objąć w opiekę nasze prawosławie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10235

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.886
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post 18/06/2018, 10:33 Quote Post

QUOTE(krzewiciel @ 18/06/2018, 11:15)
Teoretycznie republika była, ale na i wiele mniejszą skalę (Teodoro). Ale Kozacy próbę zmiany swojego systemu mogą nie przełknąć. Nawet nie są na to w tej chwili gotowi. Wciąż jest to społeczeństwo wojskowe i anarchia nie jest tam czymś niezwykłym. Z drugiej strony powinny tam być jakieś w miarę sensowne struktury jak te tereny ma objąć w opiekę nasze prawosławie.
*


Prędzej mogą się tam szybko zorganizować właśnie struktury prawosławia polskiego niż jakakolwiek sensowna administracja. Co prawda wśród kozaków są pewne wpływy starowierów ale nie jest to przeszkoda nie do pokonania

Ten post był edytowany przez Duncan1306: Wczoraj, 07:30
 
User is offline  PMMini Profile Post #10236

     
orkan
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.047
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 18/06/2018, 11:02 Quote Post

Co do Dońców się nie upieram.

Co do tłumienia buntów koczowniczych ludów zawsze wystarczali. Po za tym ty nie przesadzasz z tym buntem. Nagle chcesz im podpalić całe południe? Czy to nie ahistoryzm. Przecież ci ludzie są jakoś związani z Rosją. W śród ich ludów znajdują się mniejsi lub więksi zwolennicy Rosji. Najpierw wybuchną walki frakcyjne w tych ludach.




CODE
Co do kampanii inflanckiej mam zastrzeżenia.
Dlaczego K XII odpuszcza odzyskanie Narwy ?


Sam mi opowiadałeś jak KXII jest głodny bitwy i że brzydzi się oblężeniami. Więc wnioskowałem z twoich relacji że pójdzie za bitwą na Turbeckiego. 15 maja nie spodziewał się ataku Piotra I w dolinach rzek Wołchow i Newy. Więc poszedł tam gdzie wg jego informacji był przeciwnik. Po za tym ma to skoordynowane z Słuszką lub mu się tak wydaje.



CODE
Flotylla szwedzka na J.Pejpus umozliwia coś więcej niż niewielkie desanty taktyczne.


Tylko aby to coś było więcej to trzeba mieć port z infrastrukturą w pobliżu a nie tylko nieuzbrojony brzeg jak pod Pskowem. Idąc na Psków nie spodziewa się niespodzianek i zakłada że zajęci Polakami Rosjanie nie będą nic zrobić podczas jego przeprawy przez Wielką. Zresztą bardzo trudno będzie mu rozpoznać przygotowane pozycje rosyjskie gdyż będzie trwała walka pomiędzy podjazdami i przewodnikami obu stron. Flotyll Peipus potrzebna jest właśnie jako wsparcie ogniowe do neutralizacji rosyjkich baterii ukrytych w lesie na północnym brzegu rzeki wielkiej.

Ten post był edytowany przez orkan: 18/06/2018, 11:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #10237

     
pytek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.015
Nr użytkownika: 96.376

Janusz Gierek
Stopień akademicki: magister
Zawód: kupiec
 
 
post 18/06/2018, 16:40 Quote Post

[quote=orkan,18/06/2018, 11:02]
Z punktu widzenia Litwinów atak na Psków jest logiczny ze względu na "krótsze "zaopatrzenie. Daje armii litewskiej wiele możliwości w późniejszym okresie.
Decydentów jest dwóch.
Kopiowanie poczynań Karola Xii OTL jest nielogiczne.
Propozycja orkana jest logiczna.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10238

     
krzewiciel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.065
Nr użytkownika: 67.416

Zawód: Informatyk
 
 
post 18/06/2018, 17:41 Quote Post

Teraz dopiero ludzie mają powody aby popierać bunt. W rzeczywistości powstanie objęło jeszcze Astrachań (tutaj pilnowany), tereny po Carycyn i Woroneż. Na południu Terek, aż tak masowego poparcia nie będzie, przynajmniej nie od razu.

1699 CZERWIEC - KAMPANIA CYMLAŃSKA

Po ogłoszeniu powstania Hetmanatu Donu powstańcy wyruszyli na północ w kierunku ważnej osady- Cymlańsk, część sił (około 500 ludzi) miało doprowadzić do wybuchu bunty w Woroneżu. A reszta miała skierować się w kierunku Carycyna. Południowe granice miały ubezpieczać siły z pod Azowa i miały za zadanie zwalczać ewentualne ataki tatarskie oraz blokować Taganrog.
Dodatkowo podczas ataku w górę Donu Obidowski mógł liczyć na wsparcie Daniela Apostoła, który kierował się do Astrachania i miał z nim współdziałać także pod Carycynem. Kozacy do celu dotarli 19 czerwca.
Cymlańsk w tym czasie to była niewielka osada na planie kwadratu z żywopłotami Za nimi znajdował się nasyp i drewniane pale. Osada była na prawym brzegu Donu. Obrońcy dysponowali około 100 ludzi zdolnych do walki, a kozacy w liczbie około 2 000 zamierzali zająć osadę z marszu. Nie chcąc tracić czasu na przygotowania i wykorzystując czajki przypuścili atak ze wszystkich stron. Około 600 kozaków Daniela Apostoła wdarło się do osady od strony rzeki, około 800 od strony lądu, a reszta dbała, aby z osady nikt się nie wydostał. W obliczu takiego ataku zamiast zorganizowanej obrony pojawił się tylko chaos, a osada w krótkim czasie została zdobyta.
Ten sukces umożliwił dalsze kierowanie się głównych sił kozackich na Carycyn, a także rajd wydzielonej grupy pod dowództwem Paleja na Woroneż. Kozacy zdawali sobie również sprawę, że w ten sposób coraz bardziej mogą być zagrożeni przez atak armii carskiej i zwrócili się o opiekę do RON, aby prawosławie polskie objęło ich swoją opieką. O przyłączenie ich pod polski kościół już od dawna zabiegał Dymitr Tuptało, teraz miał możliwość realnego wpływania na ich działania.
Trzymanie ambitnego Samusia na południu zarazem ograniczało ryzyko ataku na Astrachań ze strony Dońców, ale ten rzadko zaludniony i rozległy obszar był daleki od stabilności.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10239

     
losiu41
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.094
Nr użytkownika: 99.422

Lukasz Stanisz
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzyk
 
 
post 18/06/2018, 18:45 Quote Post

Teraz RON powinien odpłacić Moskwie za ugodę perejesławską i podpisać taką samą ugodę z Dońcami. Objąć ich opieką, dać buławę z Białym Orłem i oczywiście podporządkować metropolicie kijowskiemu. I tak będzie tam bajzel, że aż miło.
Co do Karola to ma szansę odciąć Piotra od zaopatrzenia to raz. Dwa dlaczego szwedzka flota stoi i czeka na oklaski? Przecież powinna zablokować Narwę i wspierać ewentualną obronę Nyen.

Ten post był edytowany przez losiu41: 18/06/2018, 21:18
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10240

     
orkan
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.047
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Wczoraj, 01:18 Quote Post

Szwedzka flota wykonuje zadania transportowe i to jest w maju główny jej cel. Oprócz transportu tysięcy koni i ludzi trzeba przetransportować zaopatrzenie, zapasy prochu i amunicji. Tej ostatniej trzeba znacznych ilości gdyż Szwedzi mają do odbicia kilka miast.


Inne zadania floty już wkrótce. Do służby weszło parę keczy bombowych. wink.gif

Co do Flotylli na jeziorze Peipus - to ona nie istnieje. W OTL Admirallkolegium podjęło decyzję o jego sformowaniu w 1701. Organizatorem flotylli został wiceadmirał Gideon v. Numers. Pierwszymi jednostkami była brygantyna Elephant - kapitan Magnus Hökflycht (początkowo 10 dział 3 funtowych) jacht Vivat (6 dział 3 f) i 4 slupy.


Flotylą dowodził od 1702 Gustav Loschern von Hertzfeld a kapitan Hökflycht został jego zastępca.

w 1704 flotyla liczyła 13 jednostek (4 jednostki 10-14 dział reszta poniżej ) wyposażonych w działa 3,4 i 2 funtowe. Razem 99 dział 320 marynarzy i 250 zołnierzy (wychodzi że dwie kompanie).

W naszym ATL wiceadmirał Gideon v. Numers dopiero ją organizuje w Dorpacie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10241

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.886
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post Wczoraj, 07:26 Quote Post

QUOTE(orkan @ 18/06/2018, 12:02)
Co do tłumienia buntów koczowniczych ludów zawsze wystarczali. Po za tym ty nie przesadzasz z tym buntem. Nagle chcesz im podpalić całe południe? Czy to nie ahistoryzm. Przecież ci ludzie są jakoś związani z Rosją. W śród ich ludów znajdują się mniejsi lub więksi zwolennicy Rosji. Najpierw wybuchną walki frakcyjne w tych ludach.
...
*


Nie zmienia to faktu że jak sąsiad lub kuzyn może napaść na rodzinę i majątek nie bierzesz szabli i nie jedziesz kilkaset wiorst nad granicę szwedzką lub polska. Działania Dońców, chana i Kałmuków ( a Kałmucy czy chan na pewno nie byli związani z Rosją)niektóre ludy odcięły od rosyjskiego zaplecza a niektóre muszą się bronić . Oczywiście wszelkie waśnie rodzinne i plemienne tez mają miejsce
Natomiast do stłumienia powstań Razina, Buławina , Pugaczowa , Baszkirów czy Czukczów kozacy grodowi i dworianie nie wystarczali A jak są zaangażowani w obronę grodów i majątków to nie pojadą na wojenkę gdzieś daleko ani nie będą transportować zaopatrzenia itd

Ten post był edytowany przez Duncan1306: Wczoraj, 07:41
 
User is offline  PMMini Profile Post #10242

     
losiu41
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.094
Nr użytkownika: 99.422

Lukasz Stanisz
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzyk
 
 
post Wczoraj, 07:43 Quote Post

Dlatego teraz trzeba mieszać jak najwięcej. Rosja mieszała wśród naszych magnatów i szlachty, więc i my mieszajmy wśród poddanych cara. O ile na pewno bojarstwo nie będzie tym zainteresowane to już ludy na wschodzie jak najbardziej. Podkładać ogień w każdym możliwym miejscu i pilnować, żeby się dobrze paliło. rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10243

683 Strony « < 681 682 683 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej