Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Aleksandria 1365 - Ł. Burkiewicz
     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.683
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 1/08/2015, 19:44 Quote Post

QUOTE
PS. Moim skromnym zdaniem pechowo trafiłeś, jeśli chodzi o pierwszego HBeka. Gdyby to był mój pierwszy- zniechęciłby mnie do całej serii. Moim było "Kulkowe Pole 1380" Podhorodeckiego, co mnie wtedy zachęciło do kupowania habeków.

O proszę, moim też i też z miejsca zachęcił mnie do zdobycia reszty smile.gif.

Może by tu jakiś wątek wspomnieniowy założyć?
W tym miesiącu mam, co prawda nieokrągłą, rocznicę smile.gif.


Natomiast ad rem.
Powiem szczerze Mirku, że choć Aleksandria ma minusy (sam tu parę wymieniłem), a największym jest faktycznie sztuczne podciągnięcie pod zasady serii, to jednak ma też spore plusy. A jak sobie tak porównać np. z Crotone, to powiedział bym szczerze, że jest dobrą książką (może niekoniecznie jako HB-ek mający w pełni spełnić pewne ustalone już reguły serii).
Autor zna temat, nie szarżuje z teoriami i wyciąganiem wniosków.
Przedstawia zbyt szeroki okres - Crotone też w sumie zaczyna historię Włoch od Longobardów.
Nie opisał tytułowej bitwy - ten drugi właściwie też, bo opis co prawda szeroki, ale nieprawdziwy. Już lepsze jedno zdanie za to chociaż na pewno prawdziwe.
Brak opisu wojskowości - jedyny poważniejszy minus, bo choć w Crotone są wpadki to taki tam jednak jest.

Książka dobra i wiele się z niej dowiedziałem, tyle tylko, że trzeba by ją było bardziej dopasować do serii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.280
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 2/08/2015, 14:59 Quote Post

QUOTE(wysoki @ 1/08/2015, 19:44)

Powiem szczerze Mirku, że choć Aleksandria ma minusy (sam tu parę wymieniłem), a największym jest faktycznie sztuczne podciągnięcie pod zasady serii, to jednak ma też spore plusy. A jak sobie tak porównać np. z Crotone, to powiedział bym szczerze, że jest dobrą książką (może niekoniecznie jako HB-ek mający w pełni spełnić pewne ustalone już reguły serii).
Autor zna temat, nie szarżuje z teoriami i wyciąganiem wniosków.
Przedstawia zbyt szeroki okres - Crotone też w sumie zaczyna historię Włoch od Longobardów.
Nie opisał tytułowej bitwy - ten drugi właściwie też, bo opis co prawda szeroki, ale nieprawdziwy. Już lepsze jedno zdanie za to chociaż na pewno prawdziwe.
Brak opisu wojskowości - jedyny poważniejszy minus, bo choć w Crotone są wpadki to taki tam jednak jest.

Nie zgadzam się z tym. Po pierwsze- wady Krotony nie usprawiedliwiają wad Aleksandrii. (I vice versa, oczywiście) Po drugie- w przypadku Aleksandrii zamiast monografii bitwy mamy broszurkę kilkusetleniej historii całego regionu wschodnich wybrzeży MŚródz. Broszurkę, bo przy takim szerokim podejściu do tematu robi się z tego właśnie broszurka.

 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.683
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 2/08/2015, 17:00 Quote Post

QUOTE
Po pierwsze- wady Krotony nie usprawiedliwiają wad Aleksandrii.

Oczywiście, lecz w związku z tym, iż powstała w serii, można porównywać smile.gif.

Oczywiście też nasza dyskusja może mieć w pewnym sensie charakter dyskusji o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą wink.gif - w założeniu także nie będę Cię przekonywał do swojego zdania - to podtrzymam opinię, iż największą wadą tej książki jako HB-eka jest jej wydanie w tej serii bez dokładniejszego dopasowania. Sama zaś praca nie jest zła i gdybym miał od niej zaczynać to nie podejrzewam aby mnie zniechęciła - zresztą, gdybym od niej zaczynał to podejrzewam, iż nie znał bym pewnych ugruntowanych reguł serii i nie wiedział bym, że ona nie do końca je spełnia. Patrzył bym na nią jak na dobrą lub złą książkę a nie na to, czy ma opisaną wojskowość, od jakiego okresu rozpoczyna się opowieść (wiele ośsób zgłasza potrzebę takich pigułek, podejrzewam, iż ktoś, zwłaszcza młodzież, z ograniczonym budżetem jest chętniejsza do posiadania takich "pigułek") oraz ile poświęcono na tytułową bitwę.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Lord Mich
 

Capitaine
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.131
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 3/08/2015, 9:02 Quote Post

Problem z tą bitwą jest taki, że nie było w niej żadnych wysublimowanych manewrów, ot frontalny atak na jedną z bram. Można rozpisać ją jeszcze w stylu "wraże szeregi wyznawców proroka padały niczym żyto rżnięte w gorący lipcowy dzień. Tylko gdzieniegdzie morderczy sztych Beduina sięgał do szczelin między płatami krzyżowców. Wówczas nie było dla takiego już ratunku- kolejne szeregi miażdżyly go swoimi butami..." i tak dalej. Ta bitwa bardziej rzezią cywilów jednak były już takie precedensy w serii (Sand Creek chociażby)
Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.280
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 3/08/2015, 9:27 Quote Post

QUOTE(wysoki @ 2/08/2015, 17:00)
Patrzył bym na nią jak na dobrą lub złą książkę a nie na to, czy ma opisaną wojskowość, od jakiego okresu rozpoczyna się opowieść (wiele ośsób zgłasza potrzebę takich pigułek, podejrzewam, iż ktoś, zwłaszcza młodzież, z ograniczonym budżetem jest chętniejsza do posiadania takich "pigułek") oraz ile poświęcono na tytułową bitwę.
*


A jakbyś ją zatytułował, żeby tytuł oddawał to, co w niej zawarto?
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.338
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 3/08/2015, 10:36 Quote Post

QUOTE
Patrzył bym na nią jak na dobrą lub złą książkę a nie na to, czy ma opisaną wojskowość, od jakiego okresu rozpoczyna się opowieść (wiele ośsób zgłasza potrzebę takich pigułek, podejrzewam, iż ktoś, zwłaszcza młodzież, z ograniczonym budżetem jest chętniejsza do posiadania takich "pigułek") oraz ile poświęcono na tytułową bitwę.


Tu akurat zgoda z kolegą emigrantem. Były o tym dyskusje nie raz, nie dwa i nie dziesięć razy. Wiele różnych opinii tu padły. Jedni woleliby to inni tamto. Większość z tych opinii ma jednak wspólny mianownik - oczekujemy spraw militarnych, związanych z historią wojskowości, wojen, sposobem ich prowadzenia, uzbrojeniem, taktyką, psychologią wojny i bitwy itd itp.
Te kwestie nie muszą wyraźnie dominować, nie muszą przytłaczać, powinny być ubrane w szersze tło - ale powinny być obecne. Jeśli będę zainteresowany np. "życiem na francuskiej feudalnej wsi w pierwszej połowie XI wieku", to z pewnością po taką pozycję sięgnę i będę wiedział gdzie jej szukać lub gdzie nie szukać wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.683
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 3/08/2015, 13:19 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 3/08/2015, 10:27)
QUOTE(wysoki @ 2/08/2015, 17:00)
Patrzył bym na nią jak na dobrą lub złą książkę a nie na to, czy ma opisaną wojskowość, od jakiego okresu rozpoczyna się opowieść (wiele ośsób zgłasza potrzebę takich pigułek, podejrzewam, iż ktoś, zwłaszcza młodzież, z ograniczonym budżetem jest chętniejsza do posiadania takich "pigułek") oraz ile poświęcono na tytułową bitwę.
*


A jakbyś ją zatytułował, żeby tytuł oddawał to, co w niej zawarto?
*


Cypr od do (tu odpowiednie daty), bądź, aby było bardziej militarnie - coś w stylu Wojen guarańskich - Wojny Cypru od do.

Krzysztofie - spojrzałeś na początek, do czego odnosi się moja wypowiedź
QUOTE
pechowo trafiłeś, jeśli chodzi o pierwszego HBeka. Gdyby to był mój pierwszy- zniechęciłby mnie do całej serii.

oraz to, że HB-eki nie są czytane tylko przez osoby z dużą wiedzą militarną?
Przy czym z uwagami krytycznymi w stosunku do Aleksandrii całkowicie się zgadzam, zwracam tylko uwagę, że jednak ta książka nie jest aż taka zła, aby zaraz odstraszać od całej serii.

Może zresztą po przeczytaniu Crotone zmieniło mi się spojrzenie na resztę HB-eków, na tle tej pracy jakoś wszystko inne nagle nabrało pozytywów wink.gif.


QUOTE
Problem z tą bitwą jest taki, że nie było w niej żadnych wysublimowanych manewrów, ot frontalny atak na jedną z bram. Można rozpisać ją jeszcze w stylu "wraże szeregi wyznawców proroka padały niczym żyto rżnięte w gorący lipcowy dzień. Tylko gdzieniegdzie morderczy sztych Beduina sięgał do szczelin między płatami krzyżowców. Wówczas nie było dla takiego już ratunku- kolejne szeregi miażdżyly go swoimi butami..." i tak dalej. Ta bitwa bardziej rzezią cywilów jednak były już takie precedensy w serii (Sand Creek chociażby)

Spokojnie, inny autor mógłby opisać szyk obu armii, ich pełną liczebność z dokładnością do tysiąca, dokładny przebieg walki z ważnymi szczegółami - atakujący biegli tak szybko, że obrońcy nie zdążyli nawet oddać efektywnej salwy z łuków - też opierając się na jednym czy dwóch zdaniach. Także decyduje tylko chęć do zmyślania i wyobraźnia.
Jednak z dwojga podejść wolę skromnie a prawdziwie i konkretnie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.280
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 3/08/2015, 14:34 Quote Post

QUOTE(wysoki @ 3/08/2015, 13:19)
Cypr od do (tu odpowiednie daty), bądź, aby było bardziej militarnie - coś w stylu Wojen guarańskich - Wojny Cypru od do.


Powiedzmy. Co prawda nie wyjaśnia to, skąd by tam się miało wziąć Nikopolis, ale niech będzie. A, więc te daty- no, właśnie- tu musiało by zdobić okładkę od X(XI) wieku do XV-go. Gdyby się zobaczyło przeglądając książki na półce taki rozrzut na książce o takich gabarytach, jak hbek, to można tylko ją odstawić na miejsce z uśmiechem politowania.

Jedynym plusem tego nieporozumienia nazywanego hbekiem jest to, że autor zna się na temacie i zrobił niewiele drobnych błędów i to wszystko. Być może, jeśli chodzi o możliwości Bellony to już jest dużo... i tak, dobrze, że tego ( http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=boo&bid=8116 ) w tej serii nie wydali...

Ten post był edytowany przez emigrant: 3/08/2015, 14:57
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.683
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 3/08/2015, 15:00 Quote Post

QUOTE
Gdyby się zobaczyło przeglądając książki na półce taki rozrzut na książce o takich gabarytach, jak hbek, to można tylko ją odstawić na miejsce z uśmiechem politowania.

Nie spierając się tutaj lecz już w celu zwrócenia uwagi na pewien problem. Cały czas mam przed oczami Crotone, więc ponownie porównam, bo ta akurat książka zebrała generalnie oceny pozytywne, więc czytelnicy byli z niej zadowoleni (oprócz Przemka):
- Aleksandria ma za duży rozrzut - Crotone obejmuje okres od Longobardów, czyli od VI do X. Dużo możesz się z niej dowiedzieć o tym jak powstawało państwo wschodniofrankijskie, ale praktycznie nic o wojnach na południu Italii a już o tych prowadzonych przez jednego z głównych bohaterów, emira al-Kasima to zgoła nic.
- Aleksandria nie ma opisu wojskowości - duży problem, z tym się zgadzam - Crotone ma, ale faktycznie liźnięty a ponadto z błędami (np. niemieckich loricati mnóż przez 5, bo to tylko rycerze a trzeba doliczyć na każdego po 1 giermku oraz 3 pomocników, jazda niemiecka jeździ tak szybko, że możesz jej w ogóle nie trafić z łuku, miecze muzułmańskie są wygięte dzięki czemu można łatwiej nimi zadać pchnięcie pod tarczą, itd., itd.).
- opis tytułowej bitwy w Aleksandrii to tylko jedno zdanie - w Crotone, jeżeli odrzucisz "interpretacje" autora, nie ma nawet tyle, zostaje tylko wiedza, że była bitwa, kto wygrał i śmierć al-Kasima.

Powtórzę, ludzie czytali, byli zadowoleni - dobrze się czytało.
Nie ukrywajmy ale bardzo często o to przecież chodzi. A co się komu dobrze czyta to już są kwestie osobiste. Np. mnie Crotone czytało się na początku nieźle, potem byłem w stanie za jednym razem przejść tylko po kilka stron, póki tupot w przedpokoju nie robił się zbyt głośny (parafrazując znany dowcip) i uniemożliwiał dalszą lekturę. Za to Aleksandrię, mimo jej braków co do wymagań serii, przeczytałem z zainteresowaniem, choć nie powiem, uniknąłem rozczarowania, ponieważ wiedziałem, czego się spodziewać dzięki wpisom Dartha (plus forum smile.gif). Jak się okazało najpierw była magisterka: http://histmag.org/Lukasz-Burkiewicz-Na-st...-1191-1291-2971 , potem rozwinięcie: http://classica-mediaevalia.pl/2014/04/luk...ru-w-xiv-wieku/ a na końcu przycięcie do rozmiarów i potrzeb HB-eka (przy niestety niedopasowaniu do wspominanych wyżej reguł).

QUOTE
Jedynym plusem tego nieporozumienia nazywanego hbekiem jest to, że autor zna się na temacie i zrobił niewiele drobnych błędów i to wszystko. Być może, jeśli chodzi o możliwości Bellony to już jest dużo... i tak, dobrze, że tego ( http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=boo&bid=8116 ) w tej serii nie wydali...

To, że autor zna temat zawsze było dużym plusem smile.gif, natomiast poziom tej ostatniej zapowiedzi, no cóż...
Pozostaje mieć nadzieję, że się nie sprzeda...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
arturus.miłośnik historii
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.112
Nr użytkownika: 93.614

Artur G
Stopień akademicki: inzynier
Zawód: ostatni rzymianin
 
 
post 2/02/2016, 8:03 Quote Post

Czytając tą publikację,jak zauważyli tu już koledzy forumowicze doszedłem do tego samego przekonania że jest tu przedstawiona w skrócie dzieje ,,łacińskiego'' Królestwa Cypru,z dodatkiem coś o XIV-wiecznych krucjatach.Nie jest to książka zła,dobrze ją mi się ją czytało i zrozumiale,ale zabrakło mi w niej to co najbardziej lubię czyli wojskowości stron konfliktu,wplecionej oczywiście w historię polityczną.Szkoda tylko że o XIV Egipcie dowiedziałem się z tej pracy mało,praktycznie tylko spis władców sułtanatu mameluckiego,ale i tak uważam że jest to publikacja o niebo lepsza dotycząca średniowiecza niż wydane w tamtym roku ,,Crotone '' i ,,Połabie''.
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Arroyo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 202
Nr użytkownika: 99.016

 
 
post 7/02/2016, 9:50 Quote Post

Mi osobiście ta książka bardzo się podobała, lecz mam do niej jedno zastrzeżenie - dlaczego nazywa się tylko "Aleksandria 1365", skoro mamy w niej zawartą całą historię Cypru od czasów Bizancjum? Trochę to nielogiczne, poza tym sama bitwa o Aleksandrię w tymże roku nie jest jakąś poważną bitwą, ot zwykły atak na miasto, bez konkretnego planu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.683
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 7/02/2016, 12:04 Quote Post

QUOTE(Arroyo @ 7/02/2016, 10:50)
Mi osobiście ta książka bardzo się podobała, lecz mam do niej jedno zastrzeżenie - dlaczego nazywa się tylko "Aleksandria 1365", skoro mamy w niej zawartą całą historię Cypru od czasów Bizancjum? Trochę to nielogiczne, poza tym sama bitwa o Aleksandrię w tymże roku nie jest jakąś poważną bitwą, ot zwykły atak na miasto, bez konkretnego planu.
*


No cóż, właśnie problem dopasowania do serii książki w założeniu poświęconej czemu innemu. Skoro praca pierwotnie była poświęcona polityczna roli Królestwa Cypru w XIV wieku to książka wygląda jak wygląda. Oczywiście można było dopasować bardziej, dodać rozdziały z wojskowością a najlepiej pewnie dać inny tytuł - coś w stylu wojen guarańskich...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
TytusPullo
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 443
Nr użytkownika: 98.752

£ukasz
Zawód: urzêdnik
 
 
post 12/06/2019, 17:14 Quote Post

Witam. Streszczę się do kilku zdań. Książka nijak nie pasuje do serii, tytuł bardzo mylący bo zdobycie Aleksandrii przez Piotra I (zdradzam o czym jest książka smile.gif ) jest sprowadzone do małego epizodu jaki nastąpił w życiu króla Cypru. Odniosłem wrażenie, że jakby autor samo starcie umieścił w jakimś przypisie to nie wiele by książka straciła na wartości. Nie powiem bo czyta się lekko i przyjemnie, a nawet za szybko. HB-eka nabyłem za skromne 6,99 (nowa książka) więc nie żałuję, ale jeśli miałbym wydać więcej jak 15 zeta to już bym się lekko zdenerwował po przeczytaniu. rolleyes.gif Jest jeszcze jeden szczegół dzięki któremu nie żałuję że przeczytałem: polityka, wojny, walka o władzę w tym rejonie kontynentu, układy Genui i Wenecji. Odkryłem ciekawy temat który na pewno będę przez najbliższe miesiące zgłębiał. Pozdrawiam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

3 Strony < 1 2 3 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej