Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
13 Strony « < 11 12 13 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Ktora czesc trylogii Sienkiewicza jest najlepsza ?
 
Ktora czesc trylogii Sienkiewicza jest najlepsza?
Ogniem i mieczem [ 24 ]  [34.78%]
Potop [ 40 ]  [57.97%]
Pan Wolodyjowski [ 5 ]  [7.25%]
Suma głosów: 69
Goście nie mogą głosować 
     
Ryszard Lwie Serce
 

الشيطان
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.405
Nr użytkownika: 24.473

Zaurak
Stopień akademicki: magister iuris
Zawód: Mlot na Fiskusa
 
 
post 26/08/2009, 10:51 Quote Post

QUOTE
Lalka to powieść realistyczna , natomiast Trylogia to cykl powieści historycznych, które dużo czerpały z różnych nurtówz pozytywizmem nie związanych.

Otóż to. Z różnych nurtów. Z romantyzmu zapewne też. Ale żeby na tej podstawie wyciągać wnioski, że Trylogia jest w duchu romantycznym, to nadużycie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #181

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 26/08/2009, 12:04 Quote Post

Drogi "Rysiu", spokojnie, nie ma co się tak unosić, trzeba koledze Jacobowi bezemocjonalnie wytłumaczyć, iż pewnych lektur nie da się zwyczajnie "skategoryzować". smile.gif

Co do "Lalki" - Jacob napisał, że jest to powieść realistyczna. Cóż, niezupełnie. Prus, stosując chociażby budowę szkatułkową, czy wprowadzając monologii wewnętrzne (czym ściągnął na siebie krytykę Świętochowskiego, chociażby), zdecydowanie wyprzedził swoją epokę, jako że zabiegi te są charakterystyczne już dla powieści młodopolskiej. A więc nazwanie "Lalki" powieścią realistyczną jest takim samym nadużyciem jak określenie "Trylogii" tylko mianem "powieści w duchu romantycznym".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #182

     
jacob15
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 503
Nr użytkownika: 57.058

Zawód: poeta natchniony
 
 
post 26/08/2009, 14:04 Quote Post

QUOTE(Donia @ 26/08/2009, 13:04)
Drogi "Rysiu", spokojnie, nie ma co się tak unosić, trzeba koledze Jacobowi bezemocjonalnie wytłumaczyć, iż pewnych lektur nie da się zwyczajnie "skategoryzować". smile.gif


Czy Trylogia do takich należy? A tak w ogóle apeluje by nie nazywać ich lekturami, jeno arcydziełami literatury.

QUOTE
Co do "Lalki" - Jacob napisał, że jest to powieść realistyczna.


Okresl więc przynależność gatunkową arcypowiesci Prusa.

QUOTE
Cóż, niezupełnie. Prus, stosując chociażby budowę szkatułkową, czy wprowadzając monologii wewnętrzne (czym ściągnął na siebie krytykę Świętochowskiego, chociażby), zdecydowanie wyprzedził swoją epokę, jako że zabiegi te są charakterystyczne już dla powieści młodopolskiej.


Czyżbyś nie zapoznała się z poetyką realizmu? On w sposób rzeczywisty musiał oddać wszystkie tendencje obecne w społeczeństwie.

QUOTE
A więc nazwanie "Lalki" powieścią realistyczną jest takim samym nadużyciem jak określenie "Trylogii" tylko mianem "powieści w duchu romantycznym".
*



Zaprzeczasz cechom genologicznym powieści realistycznej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #183

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 26/08/2009, 16:15 Quote Post

Ech...nie mam już siły bawić się w takie polemiki.

QUOTE
Czy Trylogia do takich należy? A tak w ogóle apeluje by nie nazywać ich lekturami, jeno arcydziełami literatury


No to "skategoryzuj" "Trylogię". A leksem "lektura" nie ma zabarwienia pejoratywnego, jeno wskazuje, iż dana książka należy do szeroko pojętego "kanonu". Chyba że nie należy...

QUOTE
Okresl więc przynależność gatunkową arcypowiesci Prusa


Jam słabszy badacz literatury od Ciebie, poprę się więc autorytetem Henryka Markiewicza ("Pozytywizm", wypowiedź podsumowująca rozważania o "Lalce") - W ten sposób Lalka [...] pod względem techniki narracyjnej i postaciowania stanowiła zjawisko nowatorskie: znajduje się już na przesmyku między powieścią realistyczną a prozą modernistyczną

Genologia NIE POLEGA na przypinaniu każdej powieści "łatki", bowiem uznaje także, iż są książki wymykające się schematom.

QUOTE
On w sposób rzeczywisty musiał oddać wszystkie tendencje obecne w społeczeństwie.


Aha...więc tendencje, które zaistniały w kolejnej epoce też? Tym sposobem żadna powieść realistyczna takową nie jest. Autor powieści realistycznej miał oddać całościowy obraz społeczeństwa, ale, na Boga, nie musiał pisać o wszystkich tendencjach społecznościowych. To jest właśnie zwyczajnie NIEREALNE. Podobnie było z postawą narratora, o czym też pisze Markiewicz. To narrator miał dostarczać czytelnikowi wiedzy o świecie przedstawionym, jednak, jako postać o nieograniczonej wiedzy, sam był osobą nierealną. Bo nikt nie jest wszechwiedzący i całkowicie obiektywny. Do zarzutów o moje rażące braki w wiedzy, wybacz, nie ustosunkuję się. biggrin.gif

QUOTE
Zaprzeczasz cechom genologicznym powieści realistycznej.


W którym miejscu, przepraszam?

Drogi Jacobie, rzadko tracę panowanie nad sobą, ale teraz proponuję Ci sięgnięcie po odpowiednie opracowania, na początek po ów "Pozytywizm", chociażby. Poczytaj sobie o "Lalce", o jej premodernistycznych cechach, zastanów się, czy "Lalka" jest całkowicie realistyczna, czy to może ja faktycznie tworzę sobie nowe definicje. Uznaję, iż Prusowskie opus magnum zawiera cechy powieści realistyczne, ale gdzie niby burzę genologiczną definicję tego gatunku? Chyba muszę pójść do okulisty...




 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #184

     
OverHaul
 

duc
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.361
Nr użytkownika: 15.760

 
 
post 26/08/2009, 20:36 Quote Post

QUOTE(Donia @ 26/08/2009, 12:04)
Cóż, niezupełnie. Prus, stosując chociażby budowę szkatułkową, czy wprowadzając monologii wewnętrzne (czym ściągnął na siebie krytykę Świętochowskiego, chociażby), zdecydowanie wyprzedził swoją epokę, jako że zabiegi te są charakterystyczne już dla powieści młodopolskiej.
*


Przecież na budowę szkatułkową wpadł już dawno Potocki. huh.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #185

     
keraunos
 

Protector Latinitatis
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 953
Nr użytkownika: 6.034

Stopień akademicki: jakiś jest ;)
 
 
post 26/08/2009, 20:41 Quote Post

Czy chocby jeszcze wczesniejsze powieści francuskie Alaina René Lesaga mają budowe szkatułkową (np. Przypadki Idziego Blasa).
 
User is offline  PMMini Profile Post #186

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 26/08/2009, 22:54 Quote Post

Ano, owszem. Chodziło mi jedynie o przytoczenie zabiegów, które bezpośrednio nie podpadają pod definicję "powieści realistycznej", coby wskazać Jacobowi, iż z "Lalką" sprawa niełatwa.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #187

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.432
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 27/08/2009, 10:08 Quote Post

A czy "szkatułkowość" wyklucza realizm powieści? Przecież to sposób prowadzenia narracji tylko, podobnie jak np. retrospekcje. Kto powiedział, że powieść realistyczna musi mieć narrację liniową?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #188

     
Rafadan
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 401
Nr użytkownika: 8.256

 
 
post 13/04/2015, 22:48 Quote Post

Głosowałem na Ogniem i mieczem. Bo ta powieść była pierwsza i najświeższa, a schemat fabuły pozostałych był na niej wzorowany. Bo ją samą przeczytałem jako pierwszą i zrobiła na mnie największe wrażenie. I jeszcze za ten "easternowy" klimat Dzikich Pól, porohy na Dnieprze, za cały tragizm okrutnej wojny domowej i stosunków polsko-ukraińskich. Za jedyne w swoim rodzaju postaci, które później już się nie pojawiają. No i jeszcze za muzykę z ekranizacji, ale to już tak na marginesie. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #189

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.152
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 14/04/2015, 7:46 Quote Post

Nie zapominajmy tu o panu Podbipięcie, bohaterowi bezinteresownemu i pełnemu cnót. Był, moim zdaniem, świetnie przedstawiony tak w książce jak i w filmie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #190

     
konto usunięte 051218
 

Unregistered

 
 
post 14/04/2015, 8:06 Quote Post

Zagłosowałem na "ogniem i Mieczem" jako na najlepsza część trylogii, ale jeżeli idzie o ekranizację Hoffmanowską, jest to część ewidentnie najgorsza sad.gif
 
Post #191

     
Rafadan
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 401
Nr użytkownika: 8.256

 
 
post 14/04/2015, 10:32 Quote Post

QUOTE(Grapeshot @ 14/04/2015, 8:46)
Nie zapominajmy tu o panu Podbipięcie, bohaterowi bezinteresownemu i pełnemu cnót. Był, moim zdaniem, świetnie przedstawiony tak w książce jak i w filmie.
*



Ani myślę zapominać. wink.gif

Do powyższej wyliczanki dorzucę jeszcze ten iście apokaliptyczny nastrój powieści, początku końca potęgi Rzplitej. Cały odwrót z Zadnieprza w którym okrutnik Jarema wyrasta na postać mesjanistyczną. Wróg też był taki bardziej... nieludzki? Czerń przypominała mi bardziej żywioł. To nie była wojna, a raczej wielka pożoga.

Co do ekranizacji, zgoda, najsłabsza. Ale konkurencję miała najwyższej próby, parę rzeczy wyszło naprawdę dobrze, a niedociągnięcia śmiało można zrzucić na niedostatki finansowe.
 
User is offline  PMMini Profile Post #192

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.389
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 14/04/2015, 12:36 Quote Post

"Ogniem i Mieczem" miało też zaletę szybkiego rozpoczęcia akcji w głównym wątku historycznym - "Potop" pod tym względem rozkręcał się dłużej, "Pan Wołodyjowski" jeszcze bardziej. Tymczasem w OiG mamy niemal od razu Żółte Wody, epizod z regimentem niemieckim, Korsuń (kapitalna scena z bitwą z perspektywy rannego na tyłach), bitwy Jaremy... Eastern z perypetiami kniaziówny daje tu pole wycelowanemu typowo w czytelnika męskiego bitewnej epice.
 
User is offline  PMMini Profile Post #193

     
myha
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 48
Nr użytkownika: 80.362

Tomasz Piotrowski
Stopień akademicki: mgr. inz
 
 
post 16/04/2015, 12:04 Quote Post

Najbardziej podobał mi się Potop. Chociaż Ogniem i mieczem nie było dużo gorsze, za to Pan Wołodyjowski był zdecydowanie słabszy(w pewnych momentach po prostu nudny).

Nie zmienia to faktu że prawdopodobnie nigdy więcej żadnej części nie przeczytam ponownie(potop przeczytałem już w sumie dwukrotnie ale pierwszy raz był pod przymusem w szkole rolleyes.gif ). Powodem jest to że są to książki co najwyżej przeciętne, no może Potop i OiM dobre.
 
User is offline  PMMini Profile Post #194

13 Strony « < 11 12 13 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej