Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kroniki Polskie, Porównanie Kadłubka z Długoszem
     
gemma
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 17
Nr użytkownika: 8.944

Scholastyka
Zawód: licealistka
 
 
post 10/05/2006, 20:22 Quote Post

Witam szanownych historyków!
Czy ktoś może zagłębiał się bardziej w Kronike Długosza i Kadłubka i mógłby mi wskazać kilka wyraźnych różnic pomiędzy nimi?
Jest to mi potrzebne na historie, ale ja jakoś nie moge sobie poradzić. Z góry dziękuje za szybkie odpowiedzi! smile.gif smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 10/05/2006, 21:40 Quote Post

Podstawowa różnica to taka, że w Kronice Kadłubka trzy pierwsze księgi mają formę dialogu między dwiema osobami, natomiast księga czwarta stanowi juz relację ciągłą, tzn. narracyjną (opisową) tak jak całe Roczniki Długosza. Druga różnica polega na sposobie podejścia do źródeł obu autorów. Kadłubek korzystał głównie z Kroniki Galla Anonima, której treść przetwarzał wg. własnego uznania. Natomiast Długosz zanim przystąpił do spisywania swojego dzieła zgromadził ogromną liczbę różnych źródeł pisanych, nie tylko polskich, ale i obcych, do których podchodził pisząc Roczniki w sposób krytyczny tzn. konfronował źródła ze sobą i starał się ustalić prawdę, które są wiarygodne, a które nie. Po za tym jest także różnica w sposobie pisania. Kadłubek pisał zawiłym i bardzo bogatym językiem, natomiast Długosz raczej prostym.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Folkatka
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 529
Nr użytkownika: 1.647

Agata Witkowska
Stopień akademicki: magister :))
 
 
post 16/05/2006, 22:31 Quote Post


Ja ze swej strony mogę dodać, że w kronice Kadłubka znalazły się - potraktowane poważnie - krakowskie legendy o Wandzie i Kraku, tudzież bajania o porażce Aleksandra Macedońskiego nad Wisłą. Niewątpliwie kronika Długosza jest dziełem bardziej wiarygodnym, i naukowym - chociaż nie zawsze obiektywnym. Ale to juz inna historia.
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Andrzej
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 644
Nr użytkownika: 125

Stopień akademicki: magister
Zawód: archeolog
 
 
post 17/05/2006, 7:32 Quote Post

QUOTE
potraktowane poważnie - krakowskie legendy o Wandzie i Kraku, tudzież bajania o porażce Aleksandra Macedońskiego nad Wisłą


Dlaczego tych zmityzowanych przekazów nie traktować poważnie? Nie jestem zolennikiem pozytywizmu. Dla mnie są to tak samo cenne źródła jak inne przekazy pisane. Tylko o niejawnej treści. Polecam prace prof. Banaszkiewicza, który na podstawie szerokich badań porównawczych wykazał, że pod "bajeczną" treścią kroniki Kadłubka kryją się przekazy o orgio gentis dynastii i państwa piastowskiego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Folkatka
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 529
Nr użytkownika: 1.647

Agata Witkowska
Stopień akademicki: magister :))
 
 
post 17/05/2006, 8:53 Quote Post


Alez oczywiście, że w każdej legendzie tkwi ziarenko prawdy. Jednak to ziarenko przez stulecia obrasta w piórka, i o tym trzeba pamiętać. U nas nigdy nie było takiej specyficznej instytucji jaką są afrykańscy grioci - czyli ludzie, których jedynym zajeciem przez całe zycie było (a moze i jest nadal) uczenie sie na pamięć, powtarzanie i przekazywane (wszystko ustne) historii plemiennej. Europejscy badacze po przeanalizowaniu tych treści doszli do wniosku że są one, raz, że dokładne, dwa - że zawierają szczegółową datację, pozwalajacą określić czas wydarzeń sprzed setek, czy nawet tysiąca lat, ze sporą dokładnością. No, ale to jest Afryka.
U nas było ciut inaczej - i o tym trzeba pamiętać.
Pozdr.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Andrzej
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 644
Nr użytkownika: 125

Stopień akademicki: magister
Zawód: archeolog
 
 
post 17/05/2006, 9:13 Quote Post

QUOTE
U nas nigdy nie było takiej specyficznej instytucji jaką są afrykańscy grioci - czyli ludzie, których jedynym zajeciem przez całe zycie było (a moze i jest nadal) uczenie sie na pamięć, powtarzanie i przekazywane (wszystko ustne) historii plemiennej.


Nie mogę się zgodzić z tym zdaniem. Na Słowiańszczyźnie wschodniej wymienia się wieszczego Bojana, którego interpretuje się właśnie jako takiego człowieka, którego zadaniem było zapamiętywanie dawnych dziejów i ich opowiadanie. W Skandynawii byli to skaldowie, u Celtów druidzi.
W każdym społeczeństwie tradycyjnym musiały być takie osoby.
A te przekazy kadłubkowe są dokładne, chociaż achronologiczne. Nie należy ich bowiem odczytywać tak jak są one spisane. Prezentują one bowiem pewien ukryty MODEL orgio gentis.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
asceta
 

uczestnik krucjaty
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.472
Nr użytkownika: 15.122

Zawód: prawnik
 
 
post 17/05/2006, 18:48 Quote Post

QUOTE(Folkatka @ 16/05/2006, 23:31)
Ja ze swej strony mogę dodać, że w kronice Kadłubka znalazły się - potraktowane poważnie -  krakowskie legendy o Wandzie i  Kraku, tudzież bajania o porażce Aleksandra Macedońskiego nad Wisłą. Niewątpliwie kronika Długosza jest dziełem bardziej wiarygodnym, i naukowym - chociaż nie zawsze obiektywnym. Ale to juz inna historia.
  Pozdrawiam
*



Nie.

U Kadłubka jest rodzielone to co legendarne od tego co historyczne. Cała ta fantazja jest w pierwszej księdze. Druga ksiega, jest juz historyczna i zaczyna się słowami: Nie pora wprawdzie zapuszczać się zbyt daleko na krete manowce, aby zamierzoną i podjętą drogę przemierzyć w należytym skróceniu.
Jest też zdanie, o koniecznosci pisania prawdy: I nie przykrzyłbym sobie bynajmniej mówić tego co mogłoby być potrzebne potomnym, gdyby uwłaczajaca zazdrosć nie przegrodziła moich ust jakowąś zaporą milczenia. Mówię bowiem:"Niełatwo przechwycić kogos na klamstwie w tym czego nikt nie wie, ani nielatwo moze uniknąc fałszu ten, kto w rzeczach niewiadomych wiele wyrokuje". Jednakże daleko niech od prawdy odstapi fałaszywe twierdzenie jakoby odrobina zaczynu nie zakwaszala ciasta...

I druga ksiega jest juz historyczna. Co prawda jest jeszce wspomniany Piast i Rzepicha (Rzepica), ale tylko dlatego, ze mistrz Kadłubek opierał się, na kronice Anonima, a więc uznał te wydarzenia za potwierdzone w historii pisanej.

Nie ma sensu robić z Kadłubka idioty, i wykazywac, ze wierzył w to co sam wymyślił, lub też skończonego łgarza. Taka była ówcześnie maniera pisania, ludzie o tym wiedzieli.
Zwłaszca, ze Kadłubek pisal dzieło moralizatorskie a nie historyczne, i przyświecały mu inne cele. Mimo to bajeczna jest tylko pierwsza księga. W pozostałych co prawda, też moralizuje, co oznacza, ze wszystko rozpatruje w kategoriach walki cnoty z nieprawością, i takim ujeciu ukazuje motywację polityków, jednakze wydarzeń celowo nie fałszuje.

Anonim, też zresztą nie pisał dzieła historycznego.
I Kadłubek i Anonim nie zamiescili w swoje "kronice" ani jednej daty rocznej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Folkatka
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 529
Nr użytkownika: 1.647

Agata Witkowska
Stopień akademicki: magister :))
 
 
post 17/05/2006, 21:37 Quote Post


OK! Poddaję się i zgadzam sie poza jednym:

QUOTE(asceta @ 17/05/2006, 19:48)

Nie ma sensu robić z Kadłubka idioty, i wykazywac, ze wierzył w to co sam wymyślił, lub też skończonego łgarza. Taka była ówcześnie maniera pisania, ludzie o tym wiedzieli.

*


Ja nic takiego nie napisałam.Prosze nie stosować nadinterpretacji.
Pozdr.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej