Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Świetny Film.
     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 2/08/2008, 19:11 Quote Post

Krótko mówiąc dał sie zepchnąć do defensywy i nie potrafi przejąć inicjatywy spowrotem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
WracisławCzarny
 

Jednoosobowa Inwazja Barbarzyńców
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 733
Nr użytkownika: 5.644

Stopień akademicki: mgr
Zawód: Technik obróbki wody
 
 
post 4/08/2008, 7:18 Quote Post

QUOTE
Ten cios naprawdę tak zabolał przez blachy
Cios był w bok uda a nabiodrek pana z żółtą tarczą nie zakrywał go całego. Cios mógł wejśc już cześciowo poza blachę. Trudno jednak ocenić. Jak komuś bardzo zależy to niech się go spyta - w filmikach podano dość informacji, żeby do człeka (albo jego szefa) dotrzeć rolleyes.gif

Walka swoją drogą bardzo ładna, ale ciężko ją porównywać do realnej. Słuchając kategorycznych oświadczenia w rodzaju "prawd objawionych" lub też po prostu wniosków wyciągniętych przez tych ludzi z przebytych walk (typu właśnie "półtorak nie ma szans z tarczownikiem w pojedynku") trzeba zawsze brać poprawkę na to, że wyciągnęli to wszystko z walk w dzisiejszej konwencji turniejowej ( i używają własnego śrdowiskowego żargonu a niekoniecznie właściwej terminologii). Wystarczy spojrzeć na traktatowe techniki z filmu w pierwszym poście - wiele kończy się sztychami. Wystarczy chociaż trochę poćwieczyć walkę długim mieczem zapominając o dzisiejszych zasadach imprezowych (stworzonych właśnie po to, żeby się NIE pozabijać i NIE płamać przesadnie) żeby uświadomić sobie jak naturalne i oczywiste jest kończenie akcji pchnięciem.
Chociaż... rycerz rycerza zwykle starał się tylko obezwładnić. Nie wiem jak tego dokonywano, ale z dużym pradopodobieństem unikano sztychów w co bardziej newralgiczne miejsca - czyli prawie wszystkie wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Drwal
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 470
Nr użytkownika: 40.655

Stopień akademicki: Nierob smierdzacy
Zawód: len patentowy
 
 
post 4/08/2008, 21:02 Quote Post

a jak z bohurtami? tam wiem że lecą rany dość często i gęsto. Ma może fil jakiś z tego typu wydarzenia? Jeśli tam nie certolą się tak ludzie ze sobą to może to jest bardziej miarodajne? Walki traktatowe dają dość dobry obraz walki ale TYLKO POJEDYNKOWEJ
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 4/08/2008, 22:19 Quote Post

QUOTE
uświadomić sobie jak naturalne i oczywiste jest kończenie akcji pchnięciem.
do tego pchnięcie znacznie łatwiej penetruje ew. opancerzenie.
http://de.youtube.com/watch?v=38sVdx7nzhQ&feature=related kolejny film nakręcony przez panów z gladiatorii, tym razem na tapecie messery, równie udany, jak poprzedni,byc może nawet ciekawszy bo poparty rycinami traktatowymi. Do tego widać, jak podejmowana akcja zależy od presji wywieranej na głownię przez przeciwnika.

Ten post był edytowany przez lancelot: 5/08/2008, 17:38
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Rauss
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 587
Nr użytkownika: 44.426

Adam
Stopień akademicki: magister
 
 
post 6/08/2008, 13:54 Quote Post

QUOTE
Walka swoją drogą bardzo ładna, ale ciężko ją porównywać do realnej. Słuchając kategorycznych oświadczenia w rodzaju "prawd objawionych" lub też po prostu wniosków wyciągniętych przez tych ludzi z przebytych walk (typu właśnie "półtorak nie ma szans z tarczownikiem w pojedynku") trzeba zawsze brać poprawkę na to, że wyciągnęli to wszystko z walk w dzisiejszej konwencji turniejowej ( i używają własnego śrdowiskowego żargonu a niekoniecznie właściwej terminologii). Wystarczy spojrzeć na traktatowe techniki z filmu w pierwszym poście - wiele kończy się sztychami. Wystarczy chociaż trochę poćwieczyć walkę długim mieczem zapominając o dzisiejszych zasadach imprezowych (stworzonych właśnie po to, żeby się NIE pozabijać i NIE płamać przesadnie) żeby uświadomić sobie jak naturalne i oczywiste jest kończenie akcji pchnięciem.

Zgadza się.
Swoją drogą, można walkę zbliżyć do realności ale nigdy w 100% nie będzie ona realna. Chyba że znajdziemy dwóch wariatów, którzy nie mają nic przeciwko ranieniu i okaleczaniu z zabijaniem włącznie, a ewentualny zwycięzca nie będzie się bał więzienia za umyślne zabójstwo.
Dlatego też bohurty i inne "turniejowe zabawy" nigdy nie są realne, raczej jest to sport.

QUOTE
Walki traktatowe dają dość dobry obraz walki ale TYLKO POJEDYNKOWEJ

Traktaty uczyły "szlachcica" jak ma zabijać, a nie szykowały go do pojedynków. Dostaje się w traktatach konkretne techniki a nic nie jest napisane o miejscu czy sytuacji, gdzie daną technikę zastosować. Czy skorzysta się z tych technik na polu walki odziany w płytę czy w na golasa w zamtuzie mając tylko sztylet to już jest inna sprawa.

Bardzo fajne filmiki z gladiatori. Widziałem i podziwiam wielokrotnie
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej