Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Młodzi wykształceni, O konserwatywnych wartościach, - czyli prawicowe lemingi
     
Alcarcalimo
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.769
Nr użytkownika: 43.461

 
 
post 29/01/2013, 22:15 Quote Post

Wasze, zaś posty udowadniają, że cała ta terminologia nie ma sensu.
Terminy zmieniają się wraz z czasami. Co innego znaczyło konserwatyzm w czasach Rewolucji Francuskiej a co innego znaczy teraz.
Ważna jest zaś umiejętność samodzielnego myślenia poparta umiejętnością uzasadnienia swoich racji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 29/01/2013, 22:29 Quote Post

De Ptysz- to o czym piszesz- durne, bezrefleksyjne i zwykle proporcjonalnie do tego fanatyczne podążanie za jakimiś ideami nie ogranicza się do żadnego nurtu czy grupy wiekowej. Po prostu są osoby dla których prawdą jest tylko to, co może służyć ich wizji, wszystko pozostałe to kłamstwo, zabobon, propaganda (co tam jeszcze można). Zwykła ciasnota horyzontów. Wykształceni ? Raczej wyszczekani i powtarzający wcześniej im podaną papkę. Czy będzie to papka prawicowa czy lewicowa- bez różnicy, wystarczy poskrobać paznokciem i wyłazi spod spodu zwykły buc który dowartościowuje się wrzaskiem i rzekomą "ofiarnością" w walce o obronę swoich "światłych" idei. Czy to lewica czy prawica, ateizm, katolicyzm czy islam- schemat jest ten sam. Ostatnio nasiliło się to, bo nie dość, że w mass mediach lansuje się gówniarstwo mentalne, to jeszcze ludzie którzy aspirują do roli autorytetów zachowują się dokładnie tak samo. Kto z kolegów jest w stanie podać przykład polityka który potrafiłby "trzymać klasę" i zachowywać się przyzwoicie wobec przeciwników ? Nasza polityka obecnie to (za przeproszeniem) sr...nie sobie na rękę po to, żeby mieć czym mazać innych i krzyczeć że śmierdzą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.239
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 29/01/2013, 22:37 Quote Post

a za czasów Mieszka I konserwatystami byli poganie. I co, może nie mieli argumentów?Na pewno mieli:

Mieszko I był lewakiem, rugującym i niszczącym tradycyjne wierzenia i obyczaje narodu polańskiego!
Mieszko I był idiotą bo zrezygnował ze swoich 7 żon na rzecz jednej.
Przestał być liberałem w kwestii wyznania...
Zapewne obawiali się,że Anshluss do wspólnoty chrześcijańskiej,ograniczy władzę rodzicielską, już nie będzie można potomka sprzedać(skandal!Ingerencja w rodzinę, we własność!)
W przyszłości trzeba będzie się modlić po łacinie !
Był przeciwko przyrodzie, ekologii - wprowadzał religię,przez którą niszczono święte gaje...
I ogólnie chce zrobić poddanym jakiś Kulturkampf
Jego następca - Bolesław Chrobry, wybijał zęby tym, którzy nie zachowywali postu.

Mogli używać argumentów finansowych - totemy są tańsze w utrzymaniu niż chrześcijańskie kościoły...
Taki Janusz Korwin-Mikke w owych czasach by zapewne twierdził,że Mieszko chce się połączyć przymierzem z państwami-truposzami,no bo przecież Rzym upadł po przyjęciu chrześcijaństwa przez państwo a nie przed. W dodatki, nacierający od południa muzułmanie osłabiające Bizancjum, byłoby dowodem że chrześcijaństwo nie jest religią silnych...

I co, też by mieli sensowne argumenty!Być może byłaby ich nawet demokratyczna większość...
A że idąc ich drogą, Polanie by skończyli prawdopodobnie tak jak Prusowie,pokazuje,że czasem warto spróbować i skręcić w lewo rolleyes.gif

Ten post był edytowany przez marc20: 29/01/2013, 22:53
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Blake
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.419
Nr użytkownika: 37.436

Zawód: student
 
 
post 29/01/2013, 22:58 Quote Post

QUOTE
A w tym wypadku nie możemy mówić o lemingach. Lenistwo umysłowe wśród liberałów odpada. Sami zobaczcie jakie rozdrobnienie jest w tym nurcie i ile odcieni liberalizmu/liberaltanizmu.
Leming co do zasady nie może utożsamiać się z żadną ideologią. Jakieś tam poglądy ma, ale nie buduje z tego doktryny, nie szuka, do jakiej mu najbliżej, bo go to zwyczajnie nie interesuje. Ale jeśli już trzeba by go gdzieś zaklasyfikować, to najbliżej mu zazwyczaj do liberalizmu - dajcie wy mi święty spokój, państwo i polityka won ode mnie!
Tylko że leminga od rasowego liberała odróżniać będzie to, że wystarczą mu pozory. Nieważne, że służby inwigilują nas bardziej niż kiedyś - ważne, że w TV nie ma ciągle o zatrzymaniach, służbach specjalnych, rozbijaniu układu itd. Nieważne, że są afery i naciski lobbystów - ważne, że dym wokół tego mniejszy niż był wcześniej. Rywin pogrążył SLD nie dlatego, że był jakoś wyjątkowo paskudną aferą, ale dlatego, że należycie ją rozdmuchano, budząc w lemingu obrzydzenie do SLD.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.450
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 29/01/2013, 23:12 Quote Post

CODE
Kto z kolegów jest w stanie podać przykład polityka który potrafiłby "trzymać klasę" i zachowywać się przyzwoicie wobec przeciwników ?

Kiedyś był M. Jurek, niestety wypadł.
To o czym piszesz niestety jest winą nie tylko samych polityków ale i wyborców, którzy często głosują na tego, który bardziej dogada swojemu oponentowi.
CODE
Jakieś tam poglądy ma, ale nie buduje z tego doktryny,

To doktryna buduje jego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Blake
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.419
Nr użytkownika: 37.436

Zawód: student
 
 
post 30/01/2013, 0:16 Quote Post

QUOTE
To doktryna buduje jego.
Bez jego aktywnego udziału. Leminga można porównać do dziecka, które karmi łyżeczką a to telewizja, a to moda powszechna w społeczeństwie, a to reklama...

Przy czym to będzie oczywiście porównanie negatywne. A ja chciałbym, że leming pozostał postacią neutralną. Więc z drugiej strony można powiedzieć - po co zwykły Kowalski ma się zastanawiać nad takim rzeczami jak kształt systemu emerytalnego, decentralizacja administracji czy kierunki w polityce zagranicznej? To ostatecznie domena fachowców, można mieć inne hobby niż polityka i szczęśliwie żyć. Ostatecznie chętnych do zajmowania się nią jest aż nadto.
Ogromna część lemingów w takim rozumieniu to będą kobiety. Te głosujące na tego kandydata co mąż, albo tego wyższego i ładniejszego, ewentualnie tego z końca listy, co taki biedny jest i nikt na niego nie zagłosuje wink.gif I znów, bez uprzedzeń, socjologiczna obserwacja, choć badaniami nie podparta.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 30/01/2013, 0:48 Quote Post

Nawet nie wiem czy powinienem się wtrącać do tej dyskusji (zresztą temat powraca jak bumerang co kilka miesięcy) jako że ani młody (po pięćdziesiątce) ani nie mieszkam w Polsce.Za to jestem członkiem parti konserwatywnej http://www.ontariopc.com/.Chociaż tu uchodzę za twardogłowego,to jak widzę na forum w Polsce zostałbym okrzyknięty hunwejbinem.Bycie konserwtystą i pragnienie zachowania pewnych wartości (w moim przypadku rozdział Kościoła od państwa ,edukacji bez wpływu religi, prawa do bogacenia się i tego aby państwo nie zaglądało mi pod kołdrę)nie oznacza zamknięcia oczu na to co dzieje się dookoła.Swiat się zmienia-jak byłem mały wiadomości pochopdziły z "Nowin rzeszowskich" i głośnika, który stał na parapecie, dziś internet ,gdzie każdy może pieprzyc co mu slina na język..... . Ale "to make a long story short" uważam że konserwtystą nie jest ten co patrzy w przeszłość widząc w niej tylko werble i fanfary , ale ten który patrzy w przyszłość starając sie przenieść pewne wartości.

Zgadzam się absolutnie z postem Blake'a -kobiety są dosyc nieprzewidywalne w głosowaniu.Moja żona nie głosowała nigdy w żadnych wyborach.Dopiero w ostatnich wyborach.Kiedy Liberałowie wbijali nam swój sign przed domem, tak się wkur........ że pobiegła głosować na PC jeszcze zanim otworzono lokale wyborcze.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.239
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 30/01/2013, 3:08 Quote Post

Znamienny jest przykład z przełomu lat 50/60 -USA.Debata przedwyborcza Kennedyego. Opowiadała nam o tym pani prof. od badań marketingwych. Były 2 grupy głosujacych(w badaniu): te które słuchały debaty w radiu i te które widziały ją w telewizji...Efekt? Różnica diametralna, panie z TV w domu wybierały Kennedyego...w przeciwieństwie do tych drugich...
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 30/01/2013, 4:38 Quote Post

Nie wiem czy pani od marketingu dopowiedziała Ci całą historię.Przeciwnikiem JFK był ówczesny wiceprezydent Richard Nixon.Kampania wyborcza Kennedy'ego wypuściła też plakat adresowany do mężczyzn.Widniał na nim niezbyt sympatyczny portret Nixona z podpisem "Czy kupiłbyś używany samochód od tego pana"
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.057
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 30/01/2013, 4:52 Quote Post

Blake
Moim zdaniem określenie leming najbardziej pasuje właśnie prawicowcom bo są skłonni robić to co zarzucasz liberałom. Zauważ iż jedynie PO wiacy byli niejednolici w temacie związków partnerskich za co zbierali krytykę i pochwały od bardzo skrajnych środowisk.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Blake
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.419
Nr użytkownika: 37.436

Zawód: student
 
 
post 30/01/2013, 10:36 Quote Post

QUOTE
Moim zdaniem określenie leming najbardziej pasuje właśnie prawicowcom
Jest sporo lemingów głosujących na PiS, zwłaszcza w Polsce wschodniej, bo tam tak robi wielu sąsiadów, to moda się przenosi. Na PO głosuje mimo wszystko więcej, dlatego wygrywają wybory.

QUOTE
Zauważ iż jedynie PO wiacy byli niejednolici w temacie związków partnerskich za co zbierali krytykę i pochwały od bardzo skrajnych środowisk.
Cóż, politycy to jedno, a ich wyborcy - drugie. W PO zapanował nietypowy klimat wolnomyślenia, zwłaszcza w postaci Gowina. Zaczyna się robić groźny dla Tuska, jak się nie zrobi potulny, to wróżę mu, że wyleci z partii. Chyba, że - uwaga, tu spiskowa teoria dziejów - jego misją jest poudawać niepokornego, założyć własną partię, a potem urywać głosy PiS wink.gif

A co do samych związków partnerskich, to tu zgodzimy się chyba, że klasyczni liberałowie przyklasnęliby stanowisku PiS i prawemu skrzydłu PO. Nie zakazywać, nie rejestrować, nie ingerować - niech sobie działają w ramach swobody kontraktu, państwu nic do tego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Ossee
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.501
Nr użytkownika: 65.050

 
 
post 30/01/2013, 17:07 Quote Post

CODE
Państwo absolutystyczne też jakoś ciężko zakwalifikować do opcji głoszącej wolność osobistą, a jednak chyba nie powiesz mi, że nie było ono prawicowe...


Nie było. Monarchia absolutna choć przez skrajnie reakcyjne (tj. prawicowe) środowiska broniona i pożądana sama w sobie nie nadaje się do określenia jako prawicowa czy lewicowa. Tak jak dziś "lewica" i "prawica" są pojęciami zużytymi i nieopisującymi w wystarczającym stopniu rzeczywistości politycznej - tak te pojęcia nie mogą też opisywać przedrewolucyjnych systemów i ustrojów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
de Ptysz
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.448
Nr użytkownika: 61.808

Zawód: Wolnomysliciel
 
 
post 30/01/2013, 17:42 Quote Post

QUOTE(Ossee @ 30/01/2013, 17:07)
CODE
Państwo absolutystyczne też jakoś ciężko zakwalifikować do opcji głoszącej wolność osobistą, a jednak chyba nie powiesz mi, że nie było ono prawicowe...


Nie było. Monarchia absolutna choć  przez skrajnie reakcyjne (tj. prawicowe) środowiska broniona i pożądana sama w sobie nie nadaje się do określenia jako prawicowa czy lewicowa. Tak jak dziś "lewica" i "prawica" są pojęciami zużytymi i nieopisującymi w wystarczającym stopniu rzeczywistości politycznej - tak te pojęcia nie mogą też opisywać przedrewolucyjnych systemów i ustrojów.
*


Tu do pewnego stopnia racja, przy czym jednak należy pamiętać, że ukute w czasie rewolucji francuskiej określenie "prawica" obejmowało właśnie ludzi chcących powrotu ancien regime'u. Także w toku następnego stulecia prawica była zdominowana przez piewców absolutyzmu. Uważam więc, że albo przestajemy używać podziału prawica-lewica, jako zupełnie niepasującego do współczesnych systemów politycznych, albo trzymamy się jego tradycyjnej definicji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.150
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 30/01/2013, 20:43 Quote Post

Absolutyzm akurat dłuższą chwilę po WRF trwał, więc chyba nie ma problemu smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Ossee
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.501
Nr użytkownika: 65.050

 
 
post 31/01/2013, 19:31 Quote Post

Trwał. Był jednak produktem poprzedniej epoki.


CODE
Uważam więc, że albo przestajemy używać podziału prawica-lewica, jako zupełnie niepasującego do współczesnych systemów politycznych, albo trzymamy się jego tradycyjnej definicji.


Pisałem w innym temacie - sam jestem zwolennikiem podziału dwuosiowego.

Ten post był edytowany przez Ossee: 31/01/2013, 19:32
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

3 Strony < 1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej