Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Jean-Jacques Rousseau, Traktowanie wlasnych dzieci
     
artakserkses
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 66
Nr użytkownika: 100.110

 
 
post 2/12/2016, 17:26 Quote Post

To prawda że ten wielki filozof który twierdził że człowiek rodzi się z natury dobry sam oddał do sierocińca piątkę swoich dzieci nie nadając im przedtem nawet imion?

Ten post był edytowany przez artakserkses: 2/12/2016, 17:27
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Lizergus
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 510
Nr użytkownika: 93.112

KorPog
 
 
post 2/12/2016, 19:57 Quote Post

Wygląda na to, że tak.
QUOTE
In 1745 Rousseau met Thérèse Levasseur, a barely literate laundry-maid who became his lover and, later, his wife. According to Rousseau's own account, Thérèse bore him five children, all of whom were deposited at the foundling hospital shortly after birth, an almost certain sentence of death in eighteenth-century France. Rousseau's abandonment of his children was later to be used against him by Voltaire.

https://plato.stanford.edu/entries/rousseau/#Lif
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Filip August
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 358
Nr użytkownika: 100.018

Zawód: BANITA SPAMER
 
 
post 5/12/2016, 15:57 Quote Post

Ale dlaczego?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Alcarcalimo
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.635
Nr użytkownika: 43.461

 
 
post 6/12/2016, 9:41 Quote Post

QUOTE(Filip August @ 5/12/2016, 15:57)
Ale dlaczego?
*



Nigdy, na jedna chwilę, Jan Jakub nie mógł być człowiekiem bez serca, bez uczucia, wynaturzonym ojcem. Mogłem mylić się, ale nie zakamienić się w złym. [...] w niemożności wychowania ich samemu, i przeznaczając je na to, aby zostały wieśniakami i robotnikami raczej niż awanturnikami i łowcami fortuny, sądziłem, iż spełniam czyn dobrego obywatela i ojca; działałem, we własnych oczach, niby członek republiki Platona
(Rousseau 1978: 380–381).


[...] nie mam obowiązku ani zamiaru zajmować się niczym poza sobą. W takim stanie ducha podejmuję dalszy ciąg surowego i szczerego rachunku sumienia, który nazwałem kiedyś moimi Wyznaniami. Ostatek życia poświęcam obserwowaniu samego siebie [...]
(Rousseau 1983: 9–10).



Rousseau napisał: „ będzie się im wszystkim lepiej wiodło, bo nie będąc chowane delikatnie, staną się bardziej krzepkie” i dodał: „ sądziłem, iż spełniam czyn dobrego obywatela i ojca; działałem we własnych oczach niby członek republiki Platona”.


Pierwsze dziecko Rousseau urodziła jego kochanka , praczka Teresa Levasseur w zimie 1746-1747. Nie znamy jego płci. Nie otrzymało imienia. Rousseau polecił położnej aby zostawiła noworodka w domu dla podrzutków. Podobny los spotkał pozostałe czworo dzieci z tego związku. Dzieje tego przytułku opisane są w „ Mercure de France” Dwie trzecie umieszczonych tam dzieci umierało w pierwszym roku życia, 14% dożywało 7 lat, pięcioro na sto osiągało wiek dojrzały, stawały się żebrakami i włóczęgami.
http://naszeblogi.pl/48334-rousseau-czyli-...aje-pasztetowka

Coś solidniejszego:
http://www.pwe.ug.edu.pl/wp-content/upload...16/02/nr-29.pdf

W skrócie historia podobna jak z Marksem (którego utrzymywał Engels bo pracą się nie parał zbytnio) czy innymi lewicowymi naprawiaczami świata i postępowcami.

Ten post był edytowany przez Alcarcalimo: 6/12/2016, 9:42
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Lizergus
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 510
Nr użytkownika: 93.112

KorPog
 
 
post 6/12/2016, 13:25 Quote Post

Were Rousseau's children victims of his moral theory?
https://irfankhawajaphilosopher.com/2015/06...s-moral-theory/
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
artakserkses
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 66
Nr użytkownika: 100.110

 
 
post 8/12/2016, 17:11 Quote Post

A mogę prosić po polsku?

Ten post był edytowany przez artakserkses: 8/12/2016, 17:12
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.341
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 8/12/2016, 17:21 Quote Post

Bardzo dobrze przedstawiony jest JJR (w tym jego stosunek do własnych dzieci) w znakomitej książce Paula Johnsona pt. "Intelektualiści" Pierwszy jej rozdział jest poświęcony waśnie Rousseau. Ksiązkę tę bardzo polecam do przeczytania. Jeśli chodzi o mnie, swego czasu zmieniła moje postrzeganie świata.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Filip August
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 358
Nr użytkownika: 100.018

Zawód: BANITA SPAMER
 
 
post 20/12/2016, 13:26 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 8/12/2016, 18:21)
Jeśli chodzi o mnie, swego czasu zmieniła moje postrzeganie świata.
*

W jaki sposób ?

Ten post był edytowany przez Filip August: 20/12/2016, 13:26
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.341
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 20/12/2016, 17:18 Quote Post

QUOTE(Filip August @ 20/12/2016, 13:26)
QUOTE(emigrant @ 8/12/2016, 18:21)
Jeśli chodzi o mnie, swego czasu zmieniła moje postrzeganie świata.
*

W jaki sposób ?
*


W taki, że od czasu przeczytania tej książki uznanie kogoś za bycie światowej klasy inteligentem po pierwsze nie musi oznaczać, że gostek nim jest rzeczywiście, po drugie- absolutnie nie świadczy o klasie człówieka. Nie mówiąc już o zmianie postrzegania tych postaci zanalizowanych w książce jak np. JJR właśnie albo Sartre czy Brecht lub Tołstoj. To, plus jeszcze parę innych rzeczy. Książkę pierwszy raz czytałem "wieki" temu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Filip August
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 358
Nr użytkownika: 100.018

Zawód: BANITA SPAMER
 
 
post 20/12/2016, 17:25 Quote Post

Ale mimo wszystko trzeba przyznać że akurat Rousseau bardzo dużo zrobił dla polepszenia losu dzieci bo wcześnie dziecko było uważane po prosu za mniejszego wzrostem dorosłego i tak traktowane.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.341
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 20/12/2016, 22:59 Quote Post

QUOTE(Filip August @ 20/12/2016, 17:25)
Ale mimo wszystko trzeba przyznać że akurat Rousseau bardzo dużo zrobił dla polepszenia losu dzieci bo wcześnie dziecko było uważane po prosu za mniejszego wzrostem dorosłego i tak traktowane.
*

Czyli co konkretnie zrobił?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Filip August
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 358
Nr użytkownika: 100.018

Zawód: BANITA SPAMER
 
 
post 27/12/2016, 11:59 Quote Post

Generalnie to pedagogika jest właśnie wynalazkiem filozofów oświecania i to oni jako pierwszy postulowali że dzieci należy izolować od pewnych rzeczy np widoku wykonywanych publicznie egzekucji kary śmierci i tortur.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Marek Atyliusz Regulus
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 52
Nr użytkownika: 100.953

Przemek J.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: jurysta
 
 
post 28/01/2017, 10:54 Quote Post

QUOTE
To prawda że ten wielki filozof który twierdził że człowiek rodzi się z natury dobry sam oddał do sierocińca piątkę swoich dzieci nie nadając im przedtem nawet imion?


Tak jak napisali poprzednicy, jest to prawda. Sam Rousseau o tym pisał w swoich Wyznaniach.
Warto dodać, bo zwróciłem na to uwagę czytając trochę w sieci, że w internecie i niektórych publikacjach trudno znaleźć informację o tym, że cała piątka dzieci Rousseau była ze związku pozamałżeńskiego. Niby nie za wiele to zmienia, ale jednak R. oddał 5-tkę swoich nieślubnych dzieci do sierocińca.
Zresztą w tych samych wyznaniach napisał później, że tego dziś żałuje.
"Niejeden raz od tego czasu żale mego serca pouczyły mnie, iż się myliłem; ale wówczas nie tylko nie doznawałem wątpliwości w tej mierze, ale często wręcz błogosławiłem niebo, że ocaliłem w ten sposób swoje dzieci od losu ich ojca, i od tego losu, jaki im zagrażał, w razie gdybym zmuszony był je opuścić". [za Jean Jacques Rousseau, Wyznania, Wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 2003, str.282, przekład Tadeusz Boy-Żeleński].

Ten post był edytowany przez Marek Atyliusz Regulus: 28/01/2017, 10:55
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
artakserkses
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 66
Nr użytkownika: 100.110

 
 
post 6/02/2017, 15:30 Quote Post

QUOTE(Marek Atyliusz Regulus @ 28/01/2017, 10:54)

"Niejeden raz od tego czasu żale mego serca pouczyły mnie, iż się myliłem; ale wówczas nie tylko nie doznawałem wątpliwości w tej mierze, ale często wręcz błogosławiłem niebo, że ocaliłem w ten sposób swoje dzieci od losu ich ojca, i od tego losu, jaki im zagrażał, w razie gdybym zmuszony był je opuścić". [za Jean Jacques Rousseau, Wyznania, Wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 2003, str.282, przekład Tadeusz Boy-Żeleński].
*

To znaczy jakiego losu ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Marek Atyliusz Regulus
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 52
Nr użytkownika: 100.953

Przemek J.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: jurysta
 
 
post 17/12/2017, 23:03 Quote Post

QUOTE
To znaczy jakiego losu ?


Przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz, ale zupełnie nie zauważyłem tego pytania tongue.gif

Niestety nie mam już książki, a nie pamiętam szczegółów - wydaje mi się, że chodziło zwyczajnie o los dziecka, któremu matka zmarła, a ojciec zostawił je pod opieką innych osób, bo musiał je opuścić i wyjechać. Plus to co napisałem powyżej - los dzieci ze związku pozamałżeńskiego, pochodzenia mieszczańskiego - w razie wyjazdy (ucieczki z miasta) ojca - czekała pewnie "świetlana przyszłość"...

Ten post był edytowany przez Marek Atyliusz Regulus: 17/12/2017, 23:04
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej