Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Carl Schmitt
     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.265
Nr użytkownika: 8.937

JAN
Stopień akademicki: dr
Zawód: jurysta
 
 
post 17/11/2007, 16:51 Quote Post

Proponuję zacząć dyskusję o niezwykle ciekawej i niezmiernie kontrowersyjnej postaci.

Carl Schmitt - Nadreńczyk, gorący katolik, prawnik z wykształcenia. Bodaj najwybitniejszy teoretyk państwa autorytarnego. Autor "Kryzysu parlamentarnej demokracji", "O polityczności", "Strażnika Konstytucji". Antysemita nie rasistowski, ale kulturowy. W latach 20ych zwolennik zamykanie nazistów w więzieniu. Na początku lat 30ych porozumiał się jednak z NSDAP, bo zobaczył w Hitlerze ucieleśnienie swoich idei - jednoczyciela wspólnoty narodowej. Przez kilka lat czołowy prawnik III Rzeszy. W drugiej połowie lat 30ych usuwa się z własnej woli w cień, widząc coraz większe rozbieżności między działaniami Hitlera a własnymi wizjami. W latach 40ych na celowniku SS, zapewne tylko cudem unika więzienia i śmierci. Po wojnie uważany przez wszystkich za "koronnego jurystę Hitlera", dostaje wilczy bilet na wszystkie niemieckie uniwersytety - choć podobnej kary uniknęło wielu bardziej niż on gorliwych. Rozstaje się z teorią państwa i prawa, zajmuje prawem międzynarodowym i politologią. W Europie cały czas na indeksie, w USA zdobywa pozycję największego autorytetu w tych dziedzinach. A we frankistowskiej Hiszpanii jego dawna, autorytarna myśl staje się podstawą ideową władzy.
Umiera w wieku 96 lat. W ostatnich latach życia kilka razy gościł najwybitniejszego polskiego znawcę faszyzmu, Franciszka Ryszkę - nie wiemy jednak, o czym rozmawiali.

Kim tak naprawdę był Carl Schmitt? Momentami naiwnym ideologiem? Konformistą czy człowiekiem wiernym samemu sobie? Mimowolnym współtwórcą III Rzeszy? A może w pełni świadomym jej architektem?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
salvusek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.236
Nr użytkownika: 44.999

 
 
post 4/09/2008, 14:07 Quote Post

Carl Shmitt nie był tylko najwybitniejszym teoretykiem państwa autorytarnego , ale również czołowym przedstawicielem konserwtywnego decyzjonizmy . Nie był on felietonistą dla nacjonalistycznych czy faszystowskich gazet. Wszytkie teksty pisał wyłącznie naukowe . Jest jednym z najwybitniejszych niemieckich "jurystów" , jak i jednym z największych prawników krytykujących demokracje .

Schmitt żył w czasach gdy upadało Cesratwo Niemieckie . Dla konserwtysty niemieckiego ów cesarstwo było czymś najważniejszym , absolutem . W pózniejszym okresie dał asumpt do rewolucji konserwtywnej , nigdy nie pogodził się z rozpdem świętego cesratwa , uważał , że swiat wielkich wartości dobiegł końca wraz z ustanowiniem Republiki Weimarskiej . Był konserwatystą rewolucyjnym , chciał utrzymac stary ład . Wiedział , że to do końca niemożliwe . Dlatego pochłonąl go pesymizm i bezsens otaczającej go rzeczywistości . Znany był z tradycjonalistycznego konserwatyzmu , słynne stało się zdanie " jestem katolikiem tak jak drzewo jest zielone" . Idąc dalej uważał " wszystkie istostne pojęcia z zakresu wspłóczesnej nauki o państwi to zskelurayzowne pojęcia religijne" .
W dwudziestoleciu miedzywojennym nawiązał wspłópracę z kosnerwatywno-nacjoalistyczną prawicą wiemarską, pózniej jej przeciwny! Cały czas tęsknił za cesarstwem . Po cichu liczył na resturację . Szukał jakiejś instytucji, która mogła stac się namistką prawdziwej monarchi . Stąd też podziw dla instytucji autorytarnych . Bacznie przyglądał się niemieckiej scenie partyjnej . Uważał , że paśńtwo stało sie bastionem walki i koteri partyjnych . Racja stanu zeszła na drugi plan. Słabe demokratyczne państwo było bezradne wobec zideologizowanych parti posiadajaych własne bojówki . Schmitt był wielkim przeciwnikiem nazimu ! Był wysoce zniesmaczony wysokim prymitywizmem tejże ideologi . Dojście nazistów do władzy uzasadnił brakiem cesarza . Wobec tego wystąpił z postulatami rozwiazania parlamentu i delegalizacji skarajnych parti. Prezydent miał zawiesc obowiazujacy porządek prawny , aby przwrócic porządek . Było to konsytutcyjnie możliwe , lecz nie doszło do skutku . Atak na nazim nie wypalił .

Schmitt jako wybitny konstytucjonalista rozróżnia wieczny porządek , ustawy go chroniace jak i konstytucję . System polityczny Weimaru staje sie ledwo prawem konstytucjnym , w dodatku narzuconym przez obcych . Uważał , że konstytucja może stac się narzędzeim rewolucji . Decycjonizm Schmitta przejawiał się głównie w kontrrewolucyjnej dyktaturze skierownej przeciw nazistom i komunistom , zachowującej pozory obrony Weimaru . Uważał , że dyktator powinien byc obrońcą prawdziwego ładu przeciw rewolucji . Związane jest z tym słynne zdanie "suwerenem jest ten , kto zdecyduje o stanie wyjątkowym " . Czyli suweren łamie porządek konsyttucyjny w celu uczynienia postepu , cudu w postaci zawieszeniu niektórych ustaw. Przy czym nowy suweren nie będzie odwoływał sie do orządku konstytucyjnego , tylko do Boga . A więc kto ztrzyma rewolucję stanie się suwerenem . Nie musi miec błekitnej krwi , ważne aby był wierny zasadom sprawiedliwości .

Carl Schimtt równie jest wybitnym teologiem politycznym . Napisał wiele prac i książek na ten temat . Jak bedę miał więcej czasu napiszę o tym i jego usprawiedliweniu dyktatury , inaczej mówiąc aksjologi . Dla mnie był to człowiek wybitny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.265
Nr użytkownika: 8.937

JAN
Stopień akademicki: dr
Zawód: jurysta
 
 
post 4/09/2008, 18:44 Quote Post

QUOTE
Schmitt był wielkim przeciwnikiem nazimu !

To jest co najmniej grube uproszczenie, żeby nie powiedzieć - NIEPRAWDA.
Schmitt przywitał wzrost znaczenia nazizmu bardzo przychylnie - uważał, że w osobie Hitlera może narodzić się prawdziwy przywódca narodu, "strażnik konstytucji". Przez co najmniej kilka lat gorąco popierał nazizm. Nie jest prawdą, jakoby nie pisywał do nazistowskich gazet. Pisywał, i to jak! Po Nocy Długich noży wysmażył do Volkicher Beobachter tekst, w którym dowodził... legalności tego mordu! Prawniczy majstersztyk, genialne rozumowanie, a zarazem wspaniały przykład upodlenia i degrengolady, jakich może doświadczyć prawnik. 100% antyteza Papiniana.
Drogi Schmitta i nazistów rozeszły się dopiero pod koniec lat 30ych - dopiero wtedy Schmitt przekonał się ostatecznie, że Hitlerowi daleko do bycia realizacją jego marzeń o przywództwie. I wycofał się. Nigdy głośno nazizmu nie potępił ani nie wyraził swojego sprzeciwu, po prostu nabrał wody w usta i przestał istnieć w sferze publicznej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
salvusek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.236
Nr użytkownika: 44.999

 
 
post 4/09/2008, 18:58 Quote Post

Z tego co się nie myle wstapił do NSDAP , ale to co tu pisałem odnosi się do lat 20 . Nie chciałem celowo pominąc tego faktu , lecz zanaczam , że mój post jest subiektywną interpretacją wink.gif . Przynam , że nigdy nie słyszałem aby pisał Volkicher Beobachte w charakterze publicystycznym . Prawdą jest , że w Hitlerze widział ów suwerena . Ale czy nabrał wodę w usta z tym się nie zgodzę .Kiedys czytałem jego tekst po 33 i uznał nazizm za prymitywnośc i tłumaczył w jaki sposób doszli do władzy . Na pewno cos takiego czytałem , ale nie jestem pewien co do roku publikacji . Ale dla mnie i tak podchodzi po definicję osoby wybitnej , pomijając sympatie i antypatie .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
cynkol
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 75
Nr użytkownika: 59.589

Grzesiek Cynk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: tlumacz/ lektor
 
 
post 4/12/2009, 15:49 Quote Post

Myślę, że Schmittowi zbyt łatwo przypina się łatkę ideologa faszyzmu/nazizmu/hitleryzmu (podobnie zresztą jak ma to miejsce w przypadku Heideggera czy Nietzschego). Moim zdaniem S. był (być może nieco naiwnym) idealistą, który dążył do urzeczywistnienia w realnej polityce idealnego modelu władzy.

Moim zdaniem koncepcja teologii politycznej, która głosi, że istniejące systemy polityczne są (w mniejszym lub większym stopniu) odbiciem "teologicznej" wizji świata w danej kulturze, niejako automatycznie zobowiązuje swych zwolenników do budowania doskonałego "Bożego porządku" na Ziemi.

W tym kontekście Schmitt jednak nie jest żadnym wyjątkiem. Jego duchowi poprzednicy, choć wielcy, popadali w znacznie większe skrajności. Platon - autor idealistycznego "Państwa" - flirtował z tyranem Syrakuz, przez co niemal nie postradał życia. Z kolei św. Augustyn - autor "O państwie Bożym" - popierał ideę inkwizycji. Pomimo to żaden z nich nie przeszedł do historii jako totalitarysta.

Podobnie ma się sprawa z Heglem, który mimowolnie stał się "duchowym ojcem" komunizmu, choć przecież nikomu nie przyjedzie do głowy czynić go odpowiedzialnym z bolszewickie zbrodnie.

Schmitt nie był "oszołomem", popierał Rzeszę tylko w pierwszym etapie jej rozwoju (nieco podobnie jak Heidegger). Był to jednak okres, w którym Hitler dla wielu wydawał się być zdolnym pragmatykiem, walczącym z nędzą i chaosem w państwie (w pierwszej fazie swych rządów Hitler zdobył sobie poparcie Niemców głównie tymi działaniami, a nie rasistowską demagogią).

Schmitt prawdopodobnie wierzył, że Hilter może w jakimś sensie urzeczywistnić ideę "państwa teologicznego" (co oczywiście nie znaczy "wyznaniowego"). Gdy zrozumiał, że to iluzja, odsunął się w cień. Jeżeli Carl Schmitt jest dziś często postrzegany jako postać dwuznaczna, to oczywiście mogę się z tym zgodzić. Ale jeśli jest on przedstawiany jako ideologiczny "strażak" Hitlera, to moim zdaniem w takim rozumowaniu tkwi duże uproszenie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Trill
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 36.746

Michal Miodowicz
Zawód: Student
 
 
post 4/01/2010, 23:47 Quote Post

Witam, jestem nowy i jak czytam co piszcie uświadamiam sobie ze jestem idiota...:/ Dopiero poszedłem na studia i kazano nam przeczytac Pojecie polityczności C. Schmitta.... Przeczytałem te książkę jednak mało zrozumiałem, teoria polityki nie jest moja mocna strona a muszę zaliczyć ten przedmiot... Mógłby mi ktoś wytłumaczyć tak "swojskim", zrozumiałem powszechnie językiem o co w niej chodzi.. pewnie większość z was uzna ze moja inteligencja jest na poziomie małpy skoro pytam o taka rzecz będąc studentem ale cóż, warto spróbować .. kto pyta nie błądzi, przynajmniej w teorii.. Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Reaction
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 292
Nr użytkownika: 74.824

Zawód: Student
 
 
post 12/08/2017, 17:23 Quote Post

Carl Schmitt obecnie często pojawia się w dyskusjach na temat obecnej Polski:
http://jagiellonski24.pl/2016/06/08/carl-s...-to-fikcja.html
http://wyborcza.pl/1,75968,19123562,reset-...enia-o-pis.html
https://wpolityce.pl/polityka/283957-obled-...obowa-dyktatura
http://www.rp.pl/Plus-Minus/303189977-Carl...-to-fikcja.html

Ten post był edytowany przez Reaction: 12/08/2017, 17:24
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej