Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
363 Strony « < 361 362 363 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Prawo na UŚ (Katowice) , Temat kontynuowany od 2008 r.
     
Konto Usuniete 12
 

Unregistered

 
 
post 31/07/2014, 1:18 Quote Post

irmusiek
CODE
Każdy niech sobie studiuje, co chce. Kropka.

Zgoda.
CODE

Ludzie są wakacje, dajcie sobie spokój. Dziewczyna zadała proste pytanie, a Wy tu robicie co najmniej konferencje naukową. rolleyes.gif

My? Jacy my??? blink.gif
CODE

Polecam dobre piwko/wódeczke i czas ze znajomymi smile.gif

Ja nie dam rady, zbyt wiele rozpoczętych dyskusji na forach. Nim się skończą, będzie październik sleep.gif

I z dużym spóźnieniem...
CODE
Nie zakładaj, że będziesz w dużo lepszej sytuacji smile.gif

Mam podstawy ku temu by tak sądzić. Przynajmniej od większości absolwentów prawa.

CODE
W ciągu kilku lat sytuacja na rynku pracy może ulec zmianie.

Ja zamiast się uczyć do matury, przez 3 lata, w sumie to więcej, siedziałem i zajmowałem się gospodarką, tudzież polityką i innymi ciekawymi rzeczami.
Szczerze mówiąc, ta zmienność rynku pracy to kit. Wymyślony przez "ekspertów" pracujących dla zagranicznych korpo, którzy kończyli studia w latach 90-tych, i którym sam dyplom wystarczał, żeby dostać robotę. To po pierwsze, a po drugie, to slogan do urabiania młodych ludzi, że niby jest praca i to ich wina, że jej nie mają. Nie mogą powiedzieć prawdy, że obecna koncepcja, o ile takowa istnieje, rozwoju jest błędna. Nie generuje wartościowych miejsc pracy. Ale oni nie mogą tego powiedzieć...

CODE
Poza tym studiowanie dwóch kierunków nie zawsze gwarantuje sukcesu.

Zgoda, ale jak się umie korzystać z tego luksusu, to można na tym naprawdę nieźle wyjść. Największym plusem tego wariantu, jest chyba nabywanie umiejętności organizacji własnego czasu. Bardzo ważna rzecz w życiu zawodowym.

CODE
I skoro masz zaczynać politologię, to nie wybieraj dodatkowo drugiego kierunku politycznego, mija się to z celem. Po raz enty przerabiać te same rzeczy. To jak studiować prawo i administracje (a znam takich ludzi i do dzisiaj nie wiem na co im to).

Prawda, jeśli chodzi o administrację i prawo, ale nieprawda w przypadku kierunków politycznych. Dużo, bardzo dużo o tym wiem i weszłaś na pole minowe wink.gif .
Porównaj programy studiów (już nie będę zanudzał publikacjami naukowymi z tych dziedzin) z politologii, stosunków (ciekawa sprawa smile.gif )międzynarodowych i bezp. narodowego (w ogóle powinna być ujednolicona nazwa, bo różnie się to nazywa, ale to mnie nie interesuje, pisałem pracę licencjacką o terroryzmie koledze {oczywiście za opłatą} i była to droga przez mękę).
http://www.wsmip.uj.edu.pl/programy-studiow
Prawda, że co innego?
Poza tym, sama politologia nie wyczerpuje moich zainteresowań, w zestawieniu z SM byłby to bardzo kompatybilny zestaw wiedzy.

I mam teraz do Ciebie kilka pytań, mam nadzieję, że odpowiesz mi szybciej, niźli ja Tobie wink.gif
1. Ty studiowałaś zdaje się anglistykę, będąc jednocześnie studentką prawa (chyba dobrze pamiętam, jak nie to mnie popraw).
Czy możliwe jest pogodzenie filologii z jakimkolwiek innym kierunkiem (zaznaczam, że politologia to dla mnie bułka z masłem)? Czy to straszna mordęga?
Chodzi mi o filologie rosyjską, ukraińską lub turecką rolleyes.gif
2. Czy istnieje możliwość przepisania ocen z przedmiotów, które się pojawiają ponownie, np. żeby nie musieć 2x zdawać lektoratu z JO?
Rozważam filologie, jako jedną z alternatyw.
3. Czy część wykładowców, będzie mi robiła problemy z tym, że nie moge chodzić na ich zajęcia?
4. Jak przeżyć sesję? smile.gif

Ammianus_Marcellinus
CODE
No właśnie trafiłeś w sedno tego problemu, więc jaka decyzja, może zapytamy o zdanie moda?

Jak chcesz, to pytaj wysokiego. Jesteś starszy stażem i metrykalnie biggrin.gif



Ten post był edytowany przez wysoki: 31/07/2014, 9:57
 
Post #5431

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.683
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 31/07/2014, 10:07 Quote Post

Widzę, że mnie wczoraj chwilę nie było i już tutaj wybuchła zbędna dyskusja. 11 postów wyleciało, Ammianusie, jeśli chcesz wyrazić swoją opinię nt sensu studiowania kierunków humanistycznych lub studiowania w ogóle to to jest duże forum, takie tematy (wielostronicowe) już na nim istnieją. Tam można swobodnie o tym dyskutować i wrzucać dowolne argumenty. Tutaj mamy temat o progach punktowych.

QUOTE
Ammianus_Marcellinus może należałoby zamknąć ten dział?????
Niby sprzyja popularyzacji forum, ale z drugiej strony, mało kto stąd zostaje stałym forumowiczem.

Po pierwsze Admin jest doktorem prawa i uważa, że taki dział jest na jego prywatnym forum potrzebny. W takim razie będzie on tu istniał dopóki znajdą się ludzie chętni w nim dyskutować.
Po drugie 330 stron (czyli prawie 5000 postów) w ciągu 4 lat też przekonuje, że widać jest on ludziom potrzebny. Jeśli zaś komuś potrzebny nie jest to co może zrobić? Może na nim nie pisać. Proste, prawda wink.gif?
Po trzecie - kwestia techniczna. To prawda, że mało kto tutaj dyskutujący staje się stałym forumowiczem, ale tu znowu:
a) tak samo jest na całym forum, ilu spośród 94 000 użytkowników udziela się na nim stale?
b ) mamy przypadki użytkowników, którzy w nim zaczynali, więc widać to jednak działa.

Reasumując, temat zostaje wink.gif.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5432

     
irmusiek
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 315
Nr użytkownika: 48.416

Zawód: studentka ija i wpia
 
 
post 31/07/2014, 20:26 Quote Post

IacobusAureus:

QUOTE
I mam teraz do Ciebie kilka pytań, mam nadzieję, że odpowiesz mi szybciej, niźli ja Tobie wink.gif

A i owszem, że odpowiem smile.gif

QUOTE
1. Ty studiowałaś zdaje się anglistykę, będąc jednocześnie studentką prawa (chyba dobrze pamiętam, jak nie to mnie popraw).
Czy możliwe jest pogodzenie filologii z jakimkolwiek innym kierunkiem (zaznaczam, że politologia to dla mnie bułka z masłem)? Czy to straszna mordęga?
Chodzi mi o filologie rosyjską, ukraińską lub turecką rolleyes.gif


Zgadza się. Skończyłam na UŚ filologię angielską specjalność tłumaczeniową z j.niemieckim. We wrześniu bronię mgr. Studia zaczęłam tuż po maturze (2009r.), a prawo rok później.
Uważam, że można pogodzić filologię z innym kierunkiem, ale też zależy jaką filologię i z jakim innym kierunkiem. Ja miałam o tyle łatwiej, że zarówno z angielskiego jak i niemieckiego zdałam R maturę - nie była to nauka od podstaw, a uwierz mi, że filologia od podstaw to niezły zapiernicz. W końcu po licencjacie trzeba mieć oficjalnie coś ok. B2/C1. Dodatkowo na filologii jest ogólnie dużo przedmiotów, a i na wykłady wypadałoby chodzić, bo często są prowadzone w j.obcym - a to właśnie w taki też sposób uczymy się języków, osłuchując się itp. Nie polecam studiowania filologii z innym kierunkiem, który też ma zawalony plan zajęć. Wtedy to mega combo: nie dość, że masa zajęć na filologii to gratis masa zajęć na drugich studiach. Nie wiem jak jest z politologią na UJ, ale po tym co widzę na UŚ, to spokojnie można studiować jakąkolwiek filologię smile.gif

Czy straszna mordęga? Nie wiem, ja swoje studia kochałam. Serio. Kiedy przyjeżdżałam do Sosnowca (bo tam jest wydział) traktowałam zajęcia jak fajny relaks. Wiedziałam, że uczę się wielu praktycznych rzeczy. W szczególności uwielbiałam zajęcia z tłumaczeń ustnych (symultaniczne, konsekutywne, a vista). Mnie zajęcia na filologii nie sprawiały problemu, nie musiałam ślęczeć godzinami nad materiałem. Ale znam osoby ze studiów, którym np. tłumaczenie symultanicznie szło średnio i siedzieli przed komputerem i zapierniczali (a ja na to czasu z pewnością nie miałam).


QUOTE
2. Czy istnieje możliwość przepisania ocen z przedmiotów, które się pojawiają ponownie, np. żeby nie musieć 2x zdawać lektoratu z JO?
Rozważam filologie, jako jedną z alternatyw.


To zależy od wewnętrznego regulaminu uczelni/wydziału. Na prawie przepisano mi lektorat (bez bojów się nie odbyło, musiałam pare razy zahaczyć o gabinet dziekana itp.) ale pod jednym warunkiem: zdany egzamin PNJA (praktyczna nauka j.ang.) + studia na uniwersytecie (więc prywaciaki i kolegia odpadały). Udało mi się tez przepisać filozofię tongue.gif To by było na tyle. Nie za wiele biggrin.gif Tak szczerze mówiąc, to co niby miałoby się powtórzyć na prawie z filologii? Tylko lektorat, ewentualnie jakaś socjologia czy filozofia. Wątpię by takie cuda działały też w przypadku politologii.
CODE

3. [b]Czy część wykładowców, będzie mi robiła problemy z tym, że nie mogę chodzić na ich zajęcia?[/b]


Jedni mają to gdzieś, inni gratulują wytrwałości, a jeszcze inni chamsko komentują. Ale w efekcie końcowym raczej nikt kłopotów nie robi. Ja na 1 i 2 roku prawa (czyli 2 i 3 rok filologii) wzięłam IOS (indywidualna organizacja semestru). Dzięki temu bez problemu mogłam zmienić grupę ćwiczeniową na prawie czy przesunąć termin kolokwium/egzaminu. Od 3 roku prawa (czyli 4 rok filologii, magisterskie) już nie brałam IOSa, ponieważ prowadzący słysząc, że już mam licencjat i teraz jestem na magisterce, od razu starali się jakoś rozwiązać sprawę, pozwalali wypisać się z grupy, wpisać do innej itp. Na UŚ ćwiczenia są obowiązkowe, także trochę kombinowania miałam. Pod koniec września zawsze drżałam przed nowym planem. Na filologii miałam tylko jedną grupę (czyli swoją; inne anglistyki to były już inne kierunki: nauczycielskie, kulturowe, z arabskim etc., więc tam chodzić nie mogłam).

QUOTE
4. Jak przeżyć sesję? smile.gif


Nie poddawać się, nawet jak wiatr z piaskiem wieje w oczy. smile.gif Myślec o sesji nie w pierwszym dniu sesji, tylko chociaż na miesiąc przed. I nie poddawać się raz jeszcze. Najgorsza jest sesja zimowa, bo nawet ta poprawkowa trwa do marca. Kiepsko. Sesja letnia jest o tyle fajna, że aż do końca września - sporo czasu na ewentualną naukę czy coś. Ja zawsze starałam się mieć maksymalnie jeden egzamin na wrzesień, ponieważ na 1 roku prawa (2 rok filologii) zachorowałam w czerwcu, rozwaliłam całą sesje i w lipcu miałam 3 egzaminy (historia USA, kultura USA, landeskunde) a we wrześniu dwa i to najcięższe (PNJA oraz prawo rzymskie). Jakoś zorganizowałam sobie wakacje, ale trwały w sumie 3 tygodnie i byłam padnięta. Od tamtej pory nie pozwoliłam sobie na takie jaja. Nie dałabym rady.

To chyba tyle smile.gif

 
User is offline  PMMini Profile Post #5433

     
Ammianus_Marcellinus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 852
Nr użytkownika: 50.193

Zawód: student
 
 
post 1/08/2014, 14:35 Quote Post

QUOTE
Zgadza się. Skończyłam na UŚ filologię angielską specjalność tłumaczeniową z j.niemieckim. We wrześniu bronię mgr. Studia zaczęłam tuż po maturze (2009r.), a prawo rok później.

Czemu akurat takie kierunki jeśli mogę się zapytać wink.gif?
 
User is offline  PMMini Profile Post #5434

     
irmusiek
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 315
Nr użytkownika: 48.416

Zawód: studentka ija i wpia
 
 
post 2/08/2014, 0:16 Quote Post

QUOTE(Ammianus_Marcellinus @ 1/08/2014, 14:35)
QUOTE
Zgadza się. Skończyłam na UŚ filologię angielską specjalność tłumaczeniową z j.niemieckim. We wrześniu bronię mgr. Studia zaczęłam tuż po maturze (2009r.), a prawo rok później.

Czemu akurat takie kierunki jeśli mogę się zapytać wink.gif?
*



Jasne. smile.gif O prawie myślałam już od Gimnazjum, także żadna nowość. Natomiast filologia to był zwykły przypadek. Nie chodziłam do klasy z R angielskim czy dwujęzycznej. Miałam 2-3 angielskie podstawowe w tygodniu, uczyłam się tak na prawdę na korkach + sama (oglądałam, i dalej zresztą to robię, seriale amerykańskie, czytałam po angielsku etc.). Także nie myślalam nawet o anglistyce. W końcu trzeba zdać wysoko maturę, a ja w sumie nie miałam parcia na wynik z angielskiego czy niemieckiego, bo na prawo wymagali historię i polski. Ostatecznie mama mnie przekonała, abym tak, nawet dla żartu, złożyła papiery, kto wie. No i lekko się zdziwiłam jak się dostałam. Tak oto skończyłam studia smile.gif Poza tym lubię j.obce, to wchodzi mi szybko do głowy smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #5435

     
Ammianus_Marcellinus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 852
Nr użytkownika: 50.193

Zawód: student
 
 
post 2/08/2014, 20:59 Quote Post

QUOTE
Jasne. smile.gif O prawie myślałam już od Gimnazjum, także żadna nowość. Natomiast filologia to był zwykły przypadek. Nie chodziłam do klasy z R angielskim czy dwujęzycznej. Miałam 2-3 angielskie podstawowe w tygodniu, uczyłam się tak na prawdę na korkach + sama (oglądałam, i dalej zresztą to robię, seriale amerykańskie, czytałam po angielsku etc.). Także nie myślalam nawet o anglistyce. W końcu trzeba zdać wysoko maturę, a ja w sumie nie miałam parcia na wynik z angielskiego czy niemieckiego, bo na prawo wymagali historię i polski. Ostatecznie mama mnie przekonała, abym tak, nawet dla żartu, złożyła papiery, kto wie. No i lekko się zdziwiłam jak się dostałam. Tak oto skończyłam studia smile.gif Poza tym lubię j.obce, to wchodzi mi szybko do głowy smile.gif

Jak to miałaś podstawowy angielski, skoro miałaś 2-3 anglików w tygodniu? U mnie nie było czegoś takiego jak język rozszerzony i podstawowy do wyboru w szkole średniej, bo jakby to szkoła miała uczciwie rozwiązać. Chociaż miałem jeszcze niemca poza anglikiem to umiejętności nauczycielki świadczyły o poziomie nauczanie, a nie jakieś z góry ustanowione normy kto do klasy rozszerzone lub podstawowej. No chyba, że chodziłaś do szkoły prywatnej lub zwykłej z profilem językowym. No cóż, jeśli o mnie chodzi to pociągała mnie historia i kultura państw anglosaskich, więc hobbystycznie zawsze coś tam sobie czytałem i oglądałem (nadal to robię), tyle że nie potrzebowałem specjalnie iść na to na filologię dla papierka i wcale nie żałuję. Jednak najbardziej żałuję tego, że przez całe gimnazjum i liceum byłem zmuszony do nauki nieulubionego niemca, a wolałem ruska (głównie dla potrzeb źródłowych w stosunkach pol-rus. oraz łatwiejszego obycia tego języka). Szczerze mówiąc, myślałem że wybrałaś prawo ponieważ jesteś humanistką, a filologie angielską z pragmatycznych pobudek. Czyli jakbyś nie znalazła pracy po prawie w Polsce (a studentów prawa jest jak mrówek) to drugi wariant, czyli "szczęśliwa" emigracje do UK. Tyle, że to się nie sprawdza. Znajomość polskiego prawa w UK jest niepotrzebna, a znajomość języka ułatwi Tobie tylko w komunikacji, tak jak każdemu wykształconemu Polakowi emigrującemu do UK (anglika już od przedszkola Polacy się uczą). Wybierając ten wariant najgorsze jest właśnie stracone 6 lat ciężkich studiów na prawie. Sorry, że tak piszę (nie zamierzam dołować), lecz znam znajomych którzy takie plany sobie założyli, co nie znaczy że Ty też. No i się zawiedli. Jednak studiując prawo by pracować w tym zawodzie, wiadomo że musisz pracować w Polsce, amen. Coś za coś, jak w życiu smile.gif
A tak by nie było smutno, jakie filmy i książki w j. angielskim czytasz i jaki lubisz ale smile.gif?
pozdr
 
User is offline  PMMini Profile Post #5436

     
irmusiek
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 315
Nr użytkownika: 48.416

Zawód: studentka ija i wpia
 
 
post 2/08/2014, 21:25 Quote Post

Ammianus_Marcellinus

CODE
Jak to miałaś podstawowy angielski, skoro miałaś 2-3 anglików w tygodniu?


Normalnie. smile.gif Chodziłam do klasy z rozszerzonymi historią, WOSem i polskim. Miałam 2-3 lekcje angielskiego w tygodniu. Klasy z R angielskim miały 5-6 godzin angielskiego i realizowały trudniejszy podręcznik. Ja w klasie maturalnej przerabiałam intermediate, a klasa z R ang upper-intermediate.

CODE
Szczerze mówiąc, myślałem że wybrałaś prawo ponieważ jesteś humanistką, a filologie angielską z pragmatycznych pobudek. Czyli jakbyś nie znalazła pracy po prawie w Polsce (a studentów prawa jest jak mrówek) to drugi wariant, czyli "szczęśliwa" emigracje do UK. Tyle, że to się nie sprawdza. Znajomość polskiego prawa w UK jest niepotrzebna, a znajomość języka ułatwi Tobie tylko w komunikacji, tak jak każdemu wykształconemu Polakowi emigrującemu do UK (anglika już od przedszkola Polacy się uczą). Wybierając ten wariant najgorsze jest właśnie stracone 6 lat ciężkich studiów na prawie. Sorry, że tak piszę (nie zamierzam dołować), lecz znam znajomych którzy takie plany sobie założyli, co nie znaczy że Ty też. No i się zawiedli. Jednak studiując prawo by pracować w tym zawodzie, wiadomo że musisz pracować w Polsce, amen. Coś za coś, jak w życiu :)


Przy wyborze studiów w ogóle o czymś takim nie myślałam. Jak mam wyjechać za granicę to i tak prawnikiem nie będę. Filologię wybrałam z czystej fascynacji oraz ze względu na sam fakt, że się dostałam. A na prawo poszłam bo i tak to planowałam zrobić. Nie widziałam nic innego dla siebie.

CODE
A tak by nie było smutno, jakie filmy i książki w j. angielskim czytasz i jaki lubisz ale :)?
pozdr


Różne smile.gif Nie ograniczam się do jednego gatunku. Nie przepadam jedynie za Sci-Fi i Tolkienem. Seriali oglądam dużo, za dużo tongue.gif


 
User is offline  PMMini Profile Post #5437

     
Ammianus_Marcellinus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 852
Nr użytkownika: 50.193

Zawód: student
 
 
post 3/08/2014, 12:13 Quote Post

QUOTE
Normalnie. smile.gif Chodziłam do klasy z rozszerzonymi historią, WOSem i polskim. Miałam 2-3 lekcje angielskiego w tygodniu. Klasy z R angielskim miały 5-6 godzin angielskiego i realizowały trudniejszy podręcznik. Ja w klasie maturalnej przerabiałam intermediate, a klasa z R ang upper-intermediate.

Ok kumam, ja miałem chyba 4 w tygodniu, a jaki przerabialiśmy podręcznik tego nie wiem, ale i tak z anglkia więcej nauczyłem się na korkach niż w budzie.
QUOTE
Przy wyborze studiów w ogóle o czymś takim nie myślałam. Jak mam wyjechać za granicę to i tak prawnikiem nie będę. Filologię wybrałam z czystej fascynacji oraz ze względu na sam fakt, że się dostałam. A na prawo poszłam bo i tak to planowałam zrobić. Nie widziałam nic innego dla siebie.

OK, po prostu mówię z jakim pragmatyzmem studenci podchodzą do tego, ale dziwi mnie Twoja przypadkowość, dla beki dać papiery na filologię i dostać się kończąc tam w ostateczności studia, trochę dziwne.
QUOTE
Różne smile.gif Nie ograniczam się do jednego gatunku. Nie przepadam jedynie za Sci-Fi i Tolkienem. Seriali oglądam dużo, za dużo tongue.gif

Ja też nie przepadam za Sci-Fi (szczególnie jeśli dotyczą kosmosu) i fantasy (chociaż ta wyobraźnia Tolkiena do kreowania świata jest dla mnie inspirująca). Ja za serialami nie przepadam (trzeba być zawsze na bieżąco, dlatego zlewam np. Grę o tron za co mam burę u znajomych smile.gif), a jakie lubisz alko oraz czy byłaś na jakimś festiwalu (trochę off top, ale tu mogą być luźne dywagacje)?
pozdr

Ten post był edytowany przez Ammianus_Marcellinus: 3/08/2014, 12:16
 
User is offline  PMMini Profile Post #5438

     
Ahmed2
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 94.105

Zawód: student
 
 
post 3/08/2014, 14:51 Quote Post

Szybkie pytanie do ludzi z UWr przyjętych na prawo. Kto z was nie dostał jeszcze listu z uczelni?
 
User is offline  PMMini Profile Post #5439

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.683
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 4/08/2014, 11:03 Quote Post

QUOTE
trochę off top, ale tu mogą być luźne dywagacje

Dla osób nie rozumiejących co to są luźne dywagacje w temacie dostawania się na studia a co zupełnym OF tłumaczę, że dalsza kontynuacja pogaduszek o ulubionych książkach oraz festiwalach skończy się ostrzeżeniami.
W tym celu można sobie założyć osobny wątek lub prowadzić rozmową via priv. Przypominam też Ammianusie brzmienie regulaminu:
QUOTE
[1] Jeśli nie masz nic do powiedzenia, nie wypowiadaj się.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5440

     
antonina95
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 94.167

 
 
post 14/09/2014, 20:14 Quote Post

Mam pytanie do studentów prawa UŚ. Jak to jest z lektoratami? Czy na poziomie B2 angielski jest bardzo zaawansowany? Nie jestem zbyt zdolna z angielskiego i wolałabym potem nie żałować, choć z testu poziomującego wyszedł mi B2 to mam wątpliwości. Nie chciałabym odstawać od reszty dry.gif I jak to wygląda z osobami prowadzącymi ćwiczenia? Z góry baaaaaaaaaardzo dziękuję smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #5441

     
hurricaneee
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 27
Nr użytkownika: 77.643

Zawód: uczeñ
 
 
post 17/12/2014, 9:26 Quote Post

HEJ, czas ożywić temat smile.gif jak myślicie- bardzo zmienią się progi na prawo na poszczególnych uczelniach? interesuje mnie najbardziej UG i UWr. Nowa podstawa programowa + zmiana zasad rekrutacji na UG troszkę mnie martwią zwłaszcza że jestem ze starszego rocznika, jestem już na studiach ale nie tam gdzie chciałam i raczej nie dam rady sie przenieść więc została mi tylko poprawa przedmiotów dodatkowych... sad.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5442

     
KRCK
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 96.776

 
 
post 24/03/2015, 1:48 Quote Post

Witam!

Co o tym sądzicie? Jak oceniacie strukturę i materię programu?
http://uek.krakow.pl/pl/aktualnosci.html,,0:vw:4305
http://uek.krakow.pl/files/common/rzecznik...jonarne_new.pdf
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5443

     
dexterro
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 255
Nr użytkownika: 79.061

dexter
 
 
post 6/04/2015, 21:06 Quote Post

Niby wygląda fajnie, ale to raczej takie wszystko i nic. Na UAM jest od kilku lat coś takiego jak kierunek prawno-ekonomiczny prowadzony przez WPiA i UEP, ludzie się tam raczej nie pchają. Lepiej zrobić oddzielnie dwa kierunki, jeśli chcesz łączyć prawo z jakąś dziedziną ekonomii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5444

     
Temida
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 97.116

temida
 
 
post 10/05/2015, 14:07 Quote Post

Mój pierwszy post tutaj, mimo że na historycy.org często bywam. W każdym razie witam wszystkich bardzo serdecznie biggrin.gif

Znajdzie się tu jakiś odważny, który podjąłby się wywróżenia progu na UWr? confused1.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5445

363 Strony « < 361 362 363 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej