Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Karol Radziwiłł Panie Kochanku
     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 14/10/2004, 16:07 Quote Post

Co sądzicie o tym człowieku. Wielki magnat, warchoł, fantasta a jednocześnie na swój pokręcony sposób kochający Rzeczypospolitą bohater sarmacki. Zaryzykował wiele i walczył z Rosjanami. Przez co trzy lata musiał spędzić na wygnaniu. Następnie filar konfederacji Barskiej.

Czy oceniacie tę postać negatywnie czy raczej pozytwynie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Kulgossip
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 24
Nr użytkownika: 1.800

 
 
post 16/10/2004, 0:00 Quote Post

Trudno oceniac ta postac negatywnie. Nazwanie jej zupelnie postacia pozytywna tez nie bedzie zupelnie trafne. Z cala pewnoscia byl postacia niesamowicie barwna. To byl Sarmata pelna geba.Pil ze szlachta, zartowal z nich, mial wielka fantazje, byl niezrownanym facecjonista. Co do tego ratowania Ojczyzny, to wydaje mi sie, ze mial podejscie podobne do wczesno-Kmicicowskiego.Za kraj mogl walczyc, ale zrezygnowac dla niego z innych sarmackich uciech raczej by nie mogl.
W sumie rzecz biorac uznaje go za postac bardziej pozytywna niz negatywna i zaluje, ze w histori tak niewielu bylo ludzi jego formatu
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Hannibal
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 230
Nr użytkownika: 1.782

 
 
post 16/10/2004, 21:36 Quote Post

Postać Karola Radziwiłła była wielokrotnie różnie oceniana przez historyków. Posiadam pewną dozę sympatii do tej postaci, lecz muszę ją ocenić negatywnie ze względu na jego działalność polityczną. Mimo pewnych patriotycznych póz działalność jego była zwykle szkodliwa dla Rzeczpospolitej. Zawsze był on zwollenkiem szlacheckiej "złotej wolności". Potem przystąpił do konfederacji radomskiej, tworzonej przez Repnina. Jego udzial w kofederacji barskiej był dość chwalebny, lecz chybiony (filarem to ja bym go nie nazywal...). Często też płaszczył się przed obcymi władcami (Rosji i Prus) w celu uzyskania korzyści majatkowych. Wreszcie aż do 1790 roku, czyli do swojej śmierci był zagorzalym przeciwnikiem zmian bioracych początek od Sejmu Wielkiego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
mariusz 70
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.883
Nr użytkownika: 51.390

mariusz kukowski
Stopień akademicki: pisze,czyta
Zawód: wykonywany:pracuje
 
 
post 9/04/2010, 20:44 Quote Post

Proponuje temat wesoly,bo o jednym z wiekszych ekscentrykow RON.Znalazlem o nim watek w dziale Pomoc,ale dotyczy on w zasadzie tylko pytania o przezwisko,mam wiec nadzieje ze dubla nie bedzie.Moja intencja jest zebranie tutaj nie tyle opini w stylu:pijak,utracjusz,wariat itp.co anegdot z niezwykle barwnego zycia ksiecia-wojewody.A jest o czym pisac,bo byl "Panie Kochanku" nie tylko pijanica doskonalym,ale i chyba ostatnim magnatem-sarmata w wielkim stylu,do tego pelnym pomyslow niezwyklych,ktore nie baczac na koszta realizowal(na szczescie mial z czego).
Byl tez zalozycielem pierwszej w Polsce szkoly morskiej-Szkoly Majtkow w Nieswierzu.Posiadala nawet wlasna flote,uswietniajaca na miejscowym jeziorze rozmaite bankiety przez ksiecia wyprawiane.
Ksiaze lubi zmyslac,a przy jego opowiesciach Onufry Zagloba to wrecz mruk bez fantazji.
Maly przyklad:
W wyniku morskiej katastrofy na Adriatyku statek wiozacy ksiecia Krzysztofa zatonal.Pan Bog oczywiscie ocalil znanego z poboznosci magnata zsylajac mu na pomoc ...syreny,ktore w pieknym(w jego mniemaniu wink.gif )rozbitku sie zakochaly.Owocem owego romansu mialy byc zrodzone z tego zwiazku...sledzie.
Ksiaze-wojewoda mial takze cudowny sposob zarowno na wytrzezwienie jak i na kaca.Chodzil wtedy do kaplicy i tak dlugo na cale gardlo spiewal godzinki,az efekty pijanstwa ustepowaly.
Byly tez mniej duchowe metody.W czasie sejmikowych pijanstw po prostu rozbieral sie przy studni do gaci,a szlachta polewala go woda.Tez skutkowalo rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
JanOnufryZagłoba
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 51
Nr użytkownika: 70.134

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 23/01/2011, 20:25 Quote Post

Czy może ktoś polecić mi jakąś książkę na temat tej barwnej postaci? Najbardziej interesują mnie właśnie jego "figle".
Słyszałem, że Karol Radziwiłł chodził w brudnym i poplamionym kontuszu. Na jednej z uczt Stanisław August zwrócił mu uwagę, że mógłby się przystojniej ubrać. Na to Radziwiłł odrzekł, że widać na nim starożytność rodu, czym nasz Staś pochwalić się nie mógłsmile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 23/01/2011, 21:22 Quote Post

QUOTE(JanOnufryZagłoba @ 23/01/2011, 21:25)
Czy może ktoś polecić mi jakąś książkę na temat tej barwnej postaci? Najbardziej interesują mnie właśnie jego "figle".
*


W którymś Łowcu Polskim był kila lat temu artykuł o myśliwskich przygodach Radziwiłła. Bardzo ciekawy. rolleyes.gif

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
antyhrabina
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 14
Nr użytkownika: 70.701

Zawód: przewodnik
 
 
post 24/01/2011, 21:10 Quote Post

Dokladnie z tym kontuszem bylo tak: Radziwill specjalnie nosil stary i brudny kontusz, zeby pokazac tym samym swoj stosunek do krola, ktory, delikatnie mowiac, nie byl poczatkowo zbyt przyjazny. Kiedy SAP zwrocil mu uwage, odparl, ze juz trzymaste pokolenie Radziwillow nosi ten kontusz, wiec ma prawo byc nieco znoszony smile.gif
Nb. podobny tekst rzucil swego czasu Wojciech Dzieduszycki na uroczystosci nadania tytulu hrabiowskiego jakiejs rodzinie (Dzieduszyccy mieli drugi, jesli chodzi o dawnosc, tytul w Galicji). Jako ze nie przywiazywal wagi do ubioru, zjawil sie w starym, znoszonym fraku, Ktos mu wytknal, ze ubral sie niestosownie do okazji. Na to Dzieduszycki: "Nowy hrabia - nowy frak; stary hrabia - stary frak"


Jesli interesuje Cie warstwa anegdotyczna, lepiej przeczytac Grajnerta
"Anegdoty księcia Radziwiłła "Panie Kochanku" i ważniejsze wspomnienia z jego życia"
(ksiazka dostepna w internecie).

Sidorski wiele korzysta z Grajnerta, ale skupia sie bardziej na calosciowym ukazaniu postaci, wiec oprocz anegdotek masz kawal historii.

Swoja droga, jeden z najlepszych "kawalow" Radziwilla to moim zdaniem powitanie krola SAP w Nieswiezu. Przy grobli prowadzacej do zamku stala skromna brama przyozdobiona jedlina i napisem "krol tak chcial" (w domysle zeby na nic wiecej nie bylo go stac), a kawalek dalej okazala, bogato przystrojona klejnotami, zyrandolami zwierciadłami z napisem "Radziwiłł tak zwykł" smile.gif

Radziwiłł kilka razy też ku zdumieniu jednych a uciesze innych podróżował karetą zaprzeżoną w niedźwiedzie... oryginał byl z niego, wlasnie przygotowuje referat, miedzy innymi o tej aryciekawej postaci.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
1eyetalar
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 81
Nr użytkownika: 70.053

Micha³ Ro¿enek
Zawód: uczeñ
 
 
post 25/01/2011, 18:32 Quote Post

Radziwiłł jest chyba zdrajcą, ponieważ zdradził w najgorszych chwilach, i jeszcze atakował polaków
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
JohnnyDG
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 41
Nr użytkownika: 66.108

Bartek
Zawód: student
 
 
post 25/01/2011, 18:52 Quote Post

QUOTE
Radziwiłł jest chyba zdrajcą, ponieważ zdradził w najgorszych chwilach,

Karol Radziwiłł nie był "chyba zdrajcą" i nie zdradził w najgorszych chwilach. Jeżeli masz jakieś informacje gdzie i kiedy zdradził, to, proszę Cię, napisz. Wydaje mi się, że:
1) niedawno przeczytałeś "Potop"
2) nie wiesz o jakiego Radziwiłła chodzi w tym temacie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
1eyetalar
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 81
Nr użytkownika: 70.053

Micha³ Ro¿enek
Zawód: uczeñ
 
 
post 26/01/2011, 17:21 Quote Post

Aha pomyyliłem się sorry chodziło mi o Janusza. A wogóle czytałem życie w XVII Polsce i tam wymieniano zdrajców w tym Janusza R.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Hetman Różyński
 

Sasko-Warmiński Patriota
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 577
Nr użytkownika: 70.229

Grzegorz Szymborski
Stopień akademicki: Student WPiA UW
Zawód: Gemein gwardii
 
 
post 26/01/2011, 19:51 Quote Post

Radziwilł był zdrajcą, ale zależy dla kogo. Dwór Familli uznawał go za zdrajcę w czasie konfederacji radomskiej, potem w czasie konfederacji barskiej zdrajcą mógł nazwać go równie dobrze Repnin i jego slugusy (Patrz prymas Podoski,Stanisław Brzostowski). Ciekawostką jest, że ten ostatni zastępował często pijanego "Panie Kochanku" w czasie posiedzeń sejmu repninowskiego smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
antyhrabina
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 14
Nr użytkownika: 70.701

Zawód: przewodnik
 
 
post 31/03/2011, 19:02 Quote Post

Dodam jeszcze kilka anegdot o Radziwille:

"Tak naprzykład powtarzać był zwykł, że po ojcu nie wziął żadnej fortuny i że się sam całego majątku dorobił, służąc na Podolu za kuchtę u pani Łazowskiej. Prawił o różnych swoich handlach, o wykopaniu skarbu na Wołoszczyznie pod Cekorą, o odebraniu hajdamakom humańskim rabunków i t. p" (Cieszkowski, Pamietnik Anegdotyczny)

"Przybyl do Lwowa klka lat po 1 rozbiorze – bawil dwa tygodnie, a przez ten czas caly Lwow był u niego gosciem. Nigdy przybycie zadnego, nawet najdostojniejszego goscia, nawet cesarza, nie poruszylo tak Lwowa. Nie zawiodl famy która go otaczala, odbyl oryginalny wjazd do stolicy – caly orszak prawie krolwski wraz z Mulami i wielbladami, które dźwigały pakunki; co zylo, wybieglo na jego spotkanie; nawet szlachta z odległych zakątków Galicji i zza kordonu przyjeżdżała go oglądać;
Podejrzliwe wladze austriackie wysłały straz wojskowa, ale radziwill wziął to za honorowa odznake i rozdawal oficerom zlote zegarki a żołnierzom pieniadze" (Łoziński, Galicjana)

"Książę nie mógł pojąć, ażeby dla niego. Radziwiłła, kredyt mógł być trudnym, rzekł więc zniecierpliwiony;
— Widzę, panie-kochanku, że wasz-mość Radziwiłła masz już za bankruta; zatem mniejsza o to, zróbże mi asan tylko jedne grzeczność.
— Co książę pan każe? —spytał Saturgus.
— Zmienisz mi waszmość, panie-kochan- ku, dukata.
Milionowy kupiec uśmiechnął się nieco szyderczo, odrzekł wszelako z miną uniżoną:
— U najmniejszego kupczyka może wa-
sza książęca mość taką rzecz kazać załatwić.
— O! nie, jabym u waszmości, panie- kochanku, chciał go zmienić.
Jeśli taka wola waszej książęcej mości — odrzekł Saturgus — moge to uczynić, i się-
gnął po sakiewkę.
— Zaczekaj asan — rzekł książę, odwracając się, zawołał — przynieście tu radziwił-łowskiego dukata.
Niebawem dwóch, sążnistych hajduków wniosło płaską a okrągłą skrzynię, ponsowym kordybanem obitą. Otworzono: leżał w niej na aksamicie dukat, do zwykłych holenderskich podobny, z tą tylko różnicą, że miał około dwóch stóp średnicy, a prawie połca-lowej był grubości" (Grajnert).

"1778 roku. książę pan wyprawia na zamku tak zbytkowną ucztę na Boże Narodzenie, że na nią oprócz zwierzyny miejscowej, worów z migdałami, rodzenkami, oprócz kilku centnarów pieprzu, imbieru i innych zamorskich korzeni i słodkości, sprowadza z Rygi 1.500 butelek szampańskiego, 300 reńskiego, 200 burgundzkiego wina; węgrzyn zaś z własnych lal się piwnic. Sprowadzono jeszcze wtedy 100 butelek araku i trzy beczki piwa angielskiego z Londynu. Dostarczono przytem tysiąc funtów świec woskowych, 30 garniturów strzelby berlińskiej wraz z 10-ma baryłkami prochu na ognie sztuczne, 15 baryłek z ostrygami marynowanemi i świeżemi, mnóstwo pomarańcz, cytryn, czekolady, soków, oliwek i kaparów, wreszcie 100 butelek oliwy, 100 głów cukru i 800 funtów kawy. Jeżeli zaś tak było w okolicznościach zwyczajnych, w czasie świąt, to cóż za wystawność i zbytki roztaczać musiał książę Karol, gdy np. wydawał którą z sióstr za mąż, lub przyjmował niezwykłych gościł
Na ogromnych salach zamkowych często do 1.000 osób za stołami siadało" (Grajnert).

Radziwiłł założył w swoich dobrach "Rzeczpospolita cyganska" z krolem cyganskim. Tenze krol wpadl ktoregos razu na pomysl nauczenia niedzwiedzi chodzenia w zaprzegu, i tak udal sie do Nieswieza. Ten numer pozniej niejednokrotnie wykorzystywal Radziwill, nawet na dziedziniec zamku krol. w Warszawie tak zajechal, przy okazji innym ploszac konie wink.gif

Innym razem na kolacji u Radziwilla posłancowi krolewskiemu, Wlochowi uslugiwal niedzwiedz, co wloch przyplacicl utrata przytomnosci.

Jak Radziwiłł robił zakupy w Warszawie:
"Podobało mu się dosyć wszystko, choć tylko rzutem oka, nie wchodząc w szczegóły, towary opatrzył; przeszedł się po magazynie ze swym orsza- kiem, zakreślił trzciną po półkach i rzekł:
— Póty moje, spakować i odesłać. Jaszewicz, który znał księcia fantazyę
i radby z nich Korzystać, przystąpił do niego, wskazując mu kosz z butelkami.
— Świeże piwo angielskie, w Londynie butelkowane, mości książę.
— Każ, panie-kochanku, dać na próbę, żeby każdy skosztował.
Dobyto i tak zaczęli kosztować wszyscy, co byli w sklepie, że dwieście butelek drogiego piwa wykosztowali; książę także wziął do ust.
— Niezłe—rzekł—a wiele tam tego masz?
— Cztery tysiące butelek.
— Upakuj i to, zda się dla Radziwiłła". (Grajnert)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
farkas93
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.244
Nr użytkownika: 73.595

Zawód: student
 
 
post 27/11/2012, 23:03 Quote Post

QUOTE
Ksiaze lubi zmyslac,a przy jego opowiesciach Onufry Zagloba to wrecz mruk bez fantazji.
Maly przyklad:
W wyniku morskiej katastrofy na Adriatyku statek wiozacy ksiecia Krzysztofa zatonal.Pan Bog oczywiscie ocalil znanego z poboznosci magnata zsylajac mu na pomoc ...syreny,ktore w pieknym(w jego mniemaniu  )rozbitku sie zakochaly.Owocem owego romansu mialy byc zrodzone z tego zwiazku...sledzie.


Radzwiłł dużo takich historyjek o sobie opowiadał

"Radziwiłł dobrze rozochocony zaczynał być rozmowny. - Wasza książęca mość tyleś podróżował, pewnie zza granicy wiele pięknych rzeczy przywiozłeś? - pisnęła jedna z pań.

- Takie, że doktorzy tu ledwo wyleczyli.

- A szlachty dużo za granicą? - pytał kto inny.

- Szlachty, panie kochanku, nigdzie nie ma. W Niemczech same Szwaby, w Czechach piwowary, we Francji kucharze; we Włoszech poznałem ich największego magnata - Ricci, któren na handlu rycyną fortuny się dorobił, to jak mi, panie kochanku, rękę uścisnął - przez trzy dni potem z powodu żołądka wciąż w kuckach siedziałem...

Opowiadał Radziwiłł, że z Rousseau i Wolterem stale i obficie koresponduje.

- Ależ oni już umarli, - ktoś zauważył.

- To szelmowska poczta, jak listy zaległy, bo właśnie wczoraj świeże od nich otrzymałem...

Potem bajdurzył jak był lokajczukiem u księdza i brał baty, jak płynąc do Wenecji zgwałcił syrenę, z którego to romansu powstały śledzie; jak szturmując Gibraltar pocisk armatni oderwał jego koniowi nogi, a jemu głowę, co im nie przeszkodziło wedrzeć się pierwszym do fortecy; jak na polowaniu jadł brzoskwinię, wypluł pestkę, która wpadła mu do lufy, wystrzelił, trafił w grzbiet jelenia, na przyszły rok jeleń ten z krzakiem brzoskwini na grzbiecie hasał; jak podczas pewnej bitwy, gdy Fryderyk II-gi stracił głowę, on objął komendę i zdumiewającym manewrem rozgromił Moskali... Wszyscy słyszeli te bzdury już tysiąc razy, nudziły setnie, ale chcąc się księciu przypodobać słuchano z uwagą i tysiąc pierwszy."

Karol Zbyszewski "Niemcewicz od przodu i tyłu"

QUOTE
Radziwilł był zdrajcą, ale zależy dla kogo. Dwór Familli uznawał go za zdrajcę w czasie konfederacji radomskiej, potem w czasie konfederacji barskiej zdrajcą mógł nazwać go równie dobrze Repnin i jego slugusy (Patrz prymas Podoski,Stanisław Brzostowski). Ciekawostką jest, że ten ostatni zastępował często pijanego "Panie Kochanku" w czasie posiedzeń sejmu repninowskiego


Myślę, iż dobrze, że "Panie Kochanku" nie dożył Targowicy, czy uchwalania Konstytucji 3 maja, bo na sejmie wielkim był przeciwnikiem wszelkich reform więc pewnie przystąpiłby do konfederacji targowickiej i pamiętanoby go w Polsce jako zdrajcę.

Ten post był edytowany przez farkas93: 27/11/2012, 23:06
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej