Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polska długfalowa polityka zagraniczna., Czy istnieje od 1989 r. ?
     
Roch
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 612
Nr użytkownika: 35.400

Stanislaw Majewski
Stopień akademicki: magister
Zawód: politolog
 
 
post 30/01/2008, 10:55 Quote Post

Od 1989r. kolejne rządy III RP miotają się w skrajnościach: najpierw Polska miała być krajem neutralnym (jak Finlandia), potem było "NATO Bis" Lecha Wałęsy, potem Wielki Sojusz w ramach Unii Europejskiej i NATO (ale też z preferowaniem sojuszników z Europy), od kilku lat preferuje sie sojusz z USA kosztem osłabienia więzi z krajami Europy, oraz wrogości w stosunkach z Rosją...

Pytanie: czy nasi wodzowie realizują zgodna z interesem narodowym DŁUGOFALOWĄ politykę zagraniczną, czy po prostu, jako niedouczeni amatorzy, pokornie dopasowują swoje działania do zmieniającej się sytuacji w Świecie???
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
gen. Daniello
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 60
Nr użytkownika: 34.033

Daniel Szczepek
Zawód: student
 
 
post 30/01/2008, 11:01 Quote Post

Chyba jednak to drugie. A może działają elastycznie??
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
artifakt
 

Zwycięzca Cyferaków 2008
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.821
Nr użytkownika: 36.218

Maciej Komar
Stopień akademicki: mgr
Zawód: KAM
 
 
post 30/01/2008, 16:21 Quote Post

Ja widzę pewien długofalowy trend - zapewnienie naszemu krajowi bezpieczeństwa i nie dopuszczenia sytuacji z 1939r. Służyć ma temu NATO i UE oraz bliższe związki z USA. Wrogość Rosji- a czy Ty nie byłbyś zły jakby Twój "sojusznik" przez 45 lat, nagle się emancypował gadał z Tobą jak z równym? Niestety coś za coś...

Co do różnego nazywania koncepcji, jak widać te "NATO bis", "neutralność", "UE" to różne próby podejścia do wyżej wymienionego zagadnienia. Rozumiem, że ten post to nie miejsce na ich ocenę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Roch
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 612
Nr użytkownika: 35.400

Stanislaw Majewski
Stopień akademicki: magister
Zawód: politolog
 
 
post 30/01/2008, 17:24 Quote Post

QUOTE
Kto placi ten wymaga!

Święta racja, ale takiemu Izraelowi USA płaci w miliardach USD....Jak być opłacanym najemnikiem, to przynajmniej trzeba się cenić, jak to inni robią!

QUOTE
Pytanie kto placi naszym wodzom?

Powszechnie wiadomo, że nie żyją z pensji ministerialnych. Poczytaj, gdzie pracują po zdaniu urzędu...Mam czasami wrażenie, że ostatnio na Zachodzie są duże braki ludzi nadajacych się do rad nadzorczych firm czy banków. Nawet Putin jest na etacie konsorcjum mającego budować rurociąg po dnie Bałtyku..

QUOTE
Czyje interesy reprezentuja?

Czytaj, jak powyżej...

QUOTE
Co sie dzieje z opornymi?

Przykład A. Gwiazdy, czy R. Szeremietiewa da Ci odpowiedź.

QUOTE
Kto zalatwil Szeremietiewa?

Prześledź, co podpisał, a czego nie chciał! Stare powiedzenie mówi: "kijem Wisły nie zawrócisz". Ja to przerobiłem: rzeki pieniędzy nie zatrzymasz.

QUOTE
Ja widzę pewien długofalowy trend - zapewnienie naszemu krajowi bezpieczeństwa i nie dopuszczenia sytuacji z 1939r. Służyć ma temu NATO i UE oraz bliższe związki z USA. Wrogość Rosji- a czy Ty nie byłbyś zły jakby Twój "sojusznik" przez 45 lat, nagle się emancypował gadał z Tobą jak z równym? Niestety coś za coś...

W polityce nie ma miejsca na sentymenty! Czy może raczej nie chodzi o odwieczny problem: niepodległa i w miarę niezależna Polska zawsze rozdzielała Rosję od Niemiec i reszty Europy?
I równiez tego dotyczy temat postu:
czy nasi wodzowie mieli kiedykolwiek wieloletnie plany, aby coś z tym zrobić z korzyścią dla Polski???


QUOTE
Co do różnego nazywania koncepcji, jak widać te "NATO bis", "neutralność", "UE" to różne próby podejścia do wyżej wymienionego zagadnienia. Rozumiem, że ten post to nie miejsce na ich ocenę.

Zgadza się, ale czy to świadczy o dalekowzrocznym spojrzeniu, czy raczej o reakcji małego dziecka, które nie wie, co będzie robić za dwa dni?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
artifakt
 

Zwycięzca Cyferaków 2008
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.821
Nr użytkownika: 36.218

Maciej Komar
Stopień akademicki: mgr
Zawód: KAM
 
 
post 30/01/2008, 17:49 Quote Post

Wiesz, moim zdaniem trzeba próbować i szukać kolejnych rozwiązań. Sytuacyjność Stosunków Międzynarodowych wymaga, iż trzymanie się jednej kurczowo może oznaczać stratę. Za taką sytuację uważam upadek ZSRR - nie było wiadomo co będzie, skoro dopiero w 1993r. wycofani zostali żołnierze radzieccy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
P.V. Maro
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 157
Nr użytkownika: 3.504

 
 
post 3/02/2008, 1:16 Quote Post

QUOTE(artifakt @ 30/01/2008, 16:21)
Ja widzę pewien długofalowy trend - zapewnienie naszemu krajowi bezpieczeństwa i nie dopuszczenia sytuacji z 1939r. Służyć ma temu NATO i UE oraz bliższe związki z USA. Wrogość Rosji- a czy Ty nie byłbyś zły jakby Twój "sojusznik" przez 45 lat, nagle się emancypował gadał z Tobą jak z równym? Niestety coś za coś...

Co do różnego nazywania koncepcji, jak widać te "NATO bis", "neutralność", "UE" to różne próby podejścia do wyżej wymienionego zagadnienia. Rozumiem, że ten post to nie miejsce na ich ocenę.
*



Kolego! Ty jesteś Polakiem czy Rosjaninem? Nie tłumacz nam racji ruskiej agresywności, tylko
może pomyśl o sformułowaniu słusznych naszych roszczeń i przyczyn naszej do nich niechęci, hę?
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
przemekm1990
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 35
Nr użytkownika: 49.574

Przemys³aw Majdanski
Zawód: uczeñ
 
 
post 28/04/2009, 18:17 Quote Post

Polska dopiero od niedawna jest krajem prawdziwie niepodległym, elity które doprowadziły do demokratyzacji kraju z drugiej strony chciały tylko to osiągnąć, jak to zwykle bywa nie miały pomysłu co dalej, nie licząc tego ze chciały sie ustawić. Wcześniej myśleliśmy tylko o swojej nie zaleznosci i wobec słabości ekonomicznej( bieda za PRL-u)o zapewnieniu Polsce pewnego dobrobytu. Polskie elity teraz muszą sie obudzić i zdać sobie sprawę ze z tą wolnoscia trzeba teraz cos zrobić. Według zasady kto nie dąży do dominacji ten zostaje zdominowany. A co do polskiej polityki zagranicznej to jest fatalna, co prawda poprawiła sie za PiS i PO ale to i tak zamało, nadal jest ona za mało ekspansywna.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Lord Begrezen
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 212
Nr użytkownika: 48.765

 
 
post 28/04/2009, 20:11 Quote Post

Na razie rozwiązanie sporu na linii Prezydent-Premier jest najlepszym rozwiązaniem.
A później trzeba wzmocnić gospodarkę i prowadzić stabilną ekspansję gospodarczą co wzmocni pozycję Polski w UE i staniemy się wtedy znaczącym graczem.I trzeba zadbać o poparcie krajów
Grupy Wyszechradzkiej w każdej sprawie.Wtedy już będziemy mieli potężne wpływy i nie pozwolimy sobą pomiatać jak teraz.I obowiązkowo zwolnić Annę Fotygę z wszelkich funkcji
państwowych smile.gif.Dla mnie mamy potencjał, wystarczy tylko zlikwidować głupie przepisy, nadmierną biurokrację,ZUS i parę bezsensownych podatków.Szczypta merkantylizmu także nie zaszkodzi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
kLaudi
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 364
Nr użytkownika: 15.043

Zawód: BANITA
 
 
post 29/04/2009, 7:17 Quote Post

IMHO Polska nie posiada długofalowej strategii geopolitycznej. A w swojej historii rzadko kiedy ją miała - z fatalnym dla siebie skutkiem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Mintho
 

Wielka Ryba
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 692
Nr użytkownika: 2.033

 
 
post 29/04/2009, 7:29 Quote Post

QUOTE(przemekm1990)
Według zasady kto nie dąży do dominacji ten zostaje zdominowany. A co do polskiej polityki zagranicznej to jest fatalna, co prawda poprawiła sie za PiS i PO ale to i tak zamało, nadal jest ona za mało ekspansywna.
Stwierdzenie, że nie dominujący zostaje zdominowany wydaje mi się w obecnej sytuacji politycznej oraz gospodarczej lekko przestarzałe. Mamy sporą liczbę krajów które nie są pierwszoplanowymi graczami na arenie międzynarodowej, ale daleko im jeszcze do znalezienia się pod czyjąś kontrolą.

QUOTE(Lord Begrezen)
Dla mnie mamy potencjał, wystarczy tylko zlikwidować głupie przepisy, nadmierną biurokrację,ZUS i parę bezsensownych podatków.Szczypta merkantylizmu także nie zaszkodzi.
To niestety tylko się tak dobrze mówi. Zlikwidować to, dodać tamto. Stety czy niestety państwo jest dużo bardziej skomplikowanym systemem i wyjęcie jednego kawałka niekoniecznie poprawi jego funkcjonowanie, a czasem wręcz przeciwnie. I to nawet gdy pominiemy wszelkie grupy interesów które mogą ucierpieć na zmianach. Ale to już są rozważania na inny wątek.

Odpowiadając na podstawowe pytanie. Polityka długofalowa była. Kończyła się jednak na wejściu do struktur NATO i Wspólnoty. A gdy gdzieś tam zaczął się krystalizować nowy plan. Pojawiły się nowe, wciąż mgliste, cele mieliśmy wybory. Do władzy doszedł PiS. I pomijając ocenę jego decyzji nie można ukryć, że wizję polityki miał zupełnie odmienną od wszystkich (a przynajmniej znaczącej większości) swoich poprzedników.
Teraz u władzy jest Platforma, która realizuje politykę negacji tego co zrobiona w poprzedniej kadencji. Istnienie polityki długofalowej zależy od tego kto wygra najbliższe wybory. Jeśli pałeczkę przejmie PiS to będziemy mieli powtórkę z rozrywki. PO i SLD dają szanse na kontynuacje, a tym samym określenie celów w perspektywie kilkudziesięciu lat, a nie miesięcy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 29/04/2009, 18:00 Quote Post

QUOTE(Roch @ 30/01/2008, 11:55)
Od 1989r. kolejne rządy III RP miotają się w skrajnościach: najpierw Polska miała być krajem neutralnym (jak Finlandia), potem było "NATO Bis" Lecha Wałęsy, potem Wielki Sojusz w ramach Unii Europejskiej i NATO (ale też z preferowaniem sojuszników z Europy), od kilku lat preferuje sie sojusz z USA kosztem osłabienia więzi z krajami Europy, oraz wrogości w stosunkach z Rosją...

Pytanie: czy nasi wodzowie realizują zgodna z interesem narodowym DŁUGOFALOWĄ politykę zagraniczną, czy po prostu, jako niedouczeni amatorzy, pokornie dopasowują swoje działania do zmieniającej się sytuacji w Świecie???
*


jakie skrajności? Głosic w sierpniu 89 przez rząd chęci akcesji do NATO nie byłoby roztropnie. W waszyngtonie uznaliby, że maja do czynienia z niedpowiedzialnymi szaleńcami. pomysł NATObis był kiedy Amerykanie nie wyrazili chęci na naszą akcesję. Po prostu dostosowanie celów do warunków. osłabienie więzi z UE to głupi pomysł jara z bratem. nie obecnego rządu. Wymachiwanie Rosji szabelka to tez ich pomysł. nie rządu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.167
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 30/04/2009, 10:36 Quote Post

Właśnie obecna polityka, dostosowana do sytuacji kraju i wykorzystująca jego atuty ( nie jest ich zbyt wiele ale... są jak: dobra sytuacja gospodarcza, stabilny system polityczny, członkowstwo w NATO, UE, budowana opinia odpowiedzialnego kraju w ramach organizacji międzynarodowych) przynosi efekty co widać po tym iż nawet największe kraje europy nas nie omijają a wręcz zabiegają o współpracę.
Proszę zauważyć częstą obecność tak ważnych przedstawicieli wspólnoty jak kanclerz Niemiec, prezydent Francji, premier WB czy premier Włoch. Nawet, prowadząca dosyć kontrowersyjną politykę na świecie, Rosja nie omija nas szerokim łukiem a pokazuje że z nami chce rozmawiać ( vide: zapowiedź przybycia do Polski premiera Rosji Władimira Putina, wcześniejsza obecność i rozmowy MSZ Rosji i ... tutaj ciekawostka zupełnie inna postawa tego ministra niż np w WB). Być może nawet to iż mamy w naszym kraju dwuwładzę w zakresie polityki zagranicznej, daje paradoksalnie też pozytywne efekty bo odpowiedzialni politycy zagraniczni chcą wspierać Polski rząd w jego działaniach by nie wzmacniać w naszym kraju nieodpowiedzialnych ośrodków władzy kierujących się w swym postępowaniu polityką roszczeniową i wymachiwaniem przerdzewiałą szabelką.
Czy mamy cele długofalowe? Myślę że tak zaliczam do nich: budowanie silnej Europy w świecie, budowanie silnej pozycji Polski w Europie, dążenie do przyjęcia Ukrainy i byc może w dalszej kolejności Białorusi do niej.
Pozdrawiam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 25.670
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 30/04/2009, 10:48 Quote Post

QUOTE(Kamaz73 @ 30/04/2009, 11:36)
Czy mamy cele długofalowe? Myślę że tak zaliczam do nich: budowanie silnej Europy w świecie, budowanie silnej pozycji Polski w Europie, dążenie do przyjęcia Ukrainy i byc może w dalszej kolejności Białorusi do niej.
Pozdrawiam.
*



Nie bardzo rozumiem czy masz na myśli cele długofalowe, które SĄ, czy POWINNY BYĆ realizowane...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.167
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 30/04/2009, 12:33 Quote Post

Trzy z nich emigrańcie nie zależą jedynie od nas ale ... jest w naszym interesie by je wspierać. I to jest robione zarówno przez obóz prezydenta ( Ukraina i Białoruś... tutaj trzeba zaznaczyć że dążymy narazie do wspierania inicjatyw demokratyzacji) jak i rządowy ( wzmacnianie pozycji Polski w Europie temu służy gdyz jako przewidywalny i odpowiedzialny sojusznik jesteśmy wartościową stroną w wewnętrznych rozgrywkach, w ostatnim okresie pokazaliśmy że potrafimy współpracować z każdym vide: z Niemcami w sprawie blokady zbyt radykalnych programów ochrony środowiska, z Francją w sprawie modernizacji Unii itp).
Obydwa zaś ośrodki napewno dążą do wzmocnienia roli Polski na swój sposób: prezydent poprzez próby sojuszu wewnątrzunijnego z Czechami i Litwą zaś rząd poprzez współpracę z dużymi krajami zachodnioeuropejskimi i prezentowaną zdolność do zawierania sojuszy z każdym.
Polska ma zdaje się nawet dosyć przyzwoitą pozycję obecnie co można zaobserwować właśnie pow ywpowiedziach czołowych polityków Unijnych, którzy nie ukrywają do nas sympatii ( ciekawostką jest wyjatkowa spolegliwość UE wobec naszych stoczni, pomimo tego że kwestia ta była zawalana przez kolejne rządy od blisko 5 lat!).
Myślę że to decyduje o tym iż ... taka Rosja jednak woli rozmawiać niż huczeć z za płota. Zdaje się że się połapali iż nie da się Nas wyizolować w ramach Unii a to moim zdaniem dobrze.
Nie chcę tutaj jednak przeginać z pochwałami bo przecież nie wszystko wychodzi... ale czy kiedykolwiek wszystkow w polityce zagranicznej wychodzi?
Ważne że próbujemy i z reguły nie jesteśmy sami w Naszych staraniach.
pozdrawiam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 25.670
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 1/05/2009, 12:47 Quote Post

QUOTE(Kamaz73 @ 30/04/2009, 13:33)

Obydwa zaś ośrodki napewno dążą do wzmocnienia roli Polski na swój sposób: prezydent poprzez próby sojuszu wewnątrzunijnego z Czechami i Litwą

Tego już o premierze powiedzieć nie można, zwłaszcza w sprawie dla nas najważniejszej, czyli wzmacniania Ukrainy i "wysmyknięcia" jej spod zależności od Rosji. Wybór przez Tuska Moskwy na miejsce pierwszej wizyty miał fatalny oddźwięk w krajach bałtyckich i na Ukrainie.
QUOTE
zaś rząd poprzez współpracę z dużymi krajami zachodnioeuropejskimi i prezentowaną zdolność do zawierania sojuszy z każdym.
To jest takie polityczne trele-morele. To samo deklaruje Rosja. Prezentuje nawet chęć współpracy z Gruzją.
QUOTE
Polska ma zdaje się nawet dosyć przyzwoitą pozycję obecnie co można zaobserwować właśnie pow ywpowiedziach czołowych polityków Unijnych, którzy nie ukrywają do nas sympatii ( ciekawostką jest wyjatkowa spolegliwość UE wobec naszych stoczni, pomimo tego że kwestia ta była zawalana przez kolejne rządy od blisko 5 lat!).

Na tę sympatię bym nie liczył. To jest chabeta, na której daleko nie zajedziemy. Tu zresztą nie ma sympatii, tylko zbieżność lub konflikt interesów. Rurociąg pn jest w budowie. W polityce to normalka, że jedną ręką cię ściskają, druga, już zwinięta w pięść czeka.
QUOTE
Myślę że to decyduje o tym iż ... taka Rosja jednak woli rozmawiać niż huczeć z za płota. Zdaje się że się połapali iż nie da się Nas wyizolować w ramach Unii a to moim zdaniem dobrze.

Kiedy się połapali? Musiałem to przespać.

QUOTE
Ważne że próbujemy


Nie. W polityce to nie jest ważne. Liczą się tylko efekty.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2021 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej