Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Teorie Historyczne, Czy istnieje jakaś uniwersalna?
     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 19/11/2005, 22:05 Quote Post

Do niedawna w historii wysuwano zdanie, że istnieje jakieś prawo, które może określić cały przebieg dziejów ludzkości. Tak jest w przypadku mówienia o działaniu Boga w historii (wtedy prawo brzmi następująco: dzieje się tak jak chce Bóg) czy też w marksizmie (tam wyróżnia się kilka etapów rozwoju, którego końcówką jest ustrój burżuazyjny, po którym następuje rewolucja i następuje ustrój proletariacki, tym próbowano wyjaśnić wszystkie wydarzenia w historii).
A jak Wy uważacie, czy w historii można stosować teorie i prawa, czy raczej potok dziejów ludzi, jest nieuporządkowanym zbiorem i tak naprawdę nie wiadomo gdzie pędzimy?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
izA1113
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 13.066

Iza
Zawód: uczeñ
 
 
post 18/01/2006, 9:05 Quote Post

Ludzie od zawsze szukali celu swego życia, stąd tworzyły się mity, rodziły się religie tradycyjne. Mimo, że zmieniają się realia życia ludzkie dążenia są w gruncie rzeczy takie same lub przynajmniej z założenia takie same.

"nieuporządkowanym zbiorem"... wątpie... smile.gif

W tym wszystkim musi być konkretny cel, konkretna wartość, która pozwoliła w niesamowity sposób rozwijać się cywilizacjom, kulturom...
Mimo szerzącego się ateizmu, pogoni za pieniądzem, ważne jest by wiedzieć jaki ma się cel w życiu...
Nie raz przecież już zapytano: "Quo vadis, Domine...?"
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Ciunek
 

Warszawski jegomość
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.229
Nr użytkownika: 4.721

Stopień akademicki: :-)
Zawód: sobie znany
 
 
post 18/01/2006, 11:08 Quote Post

Moim zdaniem życie wszystkich ludzi śmiertelnych na naszej planecie ( a może nie tylko na naszej tongue.gif ), jest z góry pisane. Jestem osobą wierzącą i praktykującą i moje poglądy na to są raczej takie, że każdy nasz ruch, każda czynność, którą wykonujemy, czy decyzja jest z góry nam pisana. To znaczy tak jakby Bóg nami sterował. Oczywiście mogę się mylić, bo któż to może wiedzieć, ja tylko przedstawiam swoje poglądy. Trudno jednoznacznie, to określić. Każdy ma inny cel w życiu i stara się go realizować jak może, to tak samo można założyć temat czy wierzymy w przeznaczenie. Pozdro smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Edward Wyznawca
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 59
Nr użytkownika: 5.687

Zawód: uczen
 
 
post 18/01/2006, 18:43 Quote Post

Temat filozoficzny trochę jak widzę rolleyes.gif

Czy istnieje jakieś prawo historii? Z pewnością w jakiś sposób dzieje naszego świata przebiegają w jakimś określonym porządku. Według jednych kieruje nami jakaś siła wyższa , według innych sam człowiek...
Faktem jest jednak pewna hipoteza , że historia powtarza się bardzo często , i wciąż krążymy w jakiś podobny sposób , tyle iż poprzez zmieniające się epoki zmienia się ich tło...

Takie moje zdanie
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 19/01/2006, 10:05 Quote Post

Feliks Koneczny swoją pracę 'O wielości cywilizacji' uznawał zaledwie za szkic wyznaczający dalszy kierunek badań w mającej dopiero powstać metodycznej nauce o cywilizacji. Pisał 'Pragnę tylko by książka okazała się godną tego, żeby ją poprawiać i żeby dostarczała wątku do dalszych roztrząsań'.
Miał nadzieję przyczynić się poprzez wyznaczenie nowego kierunku badań w nauce historycznej do renesansu nauk humanistycznych. Jego zdaniem znajdowały się one od dawna w pożałowania godnym stanie, ustępując miejsca 'umiejętności ścisłej', czyli naukom przyrodniczym.
Twierdził, że nowe idee i opis rzeczywistości stały się jakby monopolem przyrodników, co daje 'coraz więcej pola wszelkiemu szarlataństwu w życiu publicznym'.


Zdaniem Konecznego nauka o cywilizacji stanowi najwyższy szczebel nauki historycznej. Wierzył on, że dzięki jej rozwojowi będzie można nareszcie zrozumieć i wytłumaczyć procesy dziejowe historii powszechnej w kontekście walk pomiędzy cywilizacjami, a także nieudanych prób dokonania ich syntezy.
Uważał, że jego teoria cywilizacji pozwoli na wykorzystanie szczegółowych badań historycznych prowadzonych dotychczas jako cel sam w sobie, ponieważ nikt nie potrafi ich jeszcze powiązać w sensowną całość inaczej jak tylko w sposób mechaniczny a i to zawsze w ograniczeniu do jednego działu bytu. Dopiero historia każdej kategorii bytu związana ideą ogólną wynikłą z nauki o cywilizacji pozwoli na dokonanie syntezy.

Koneczny poddając analizie społeczeństwa ludzkie od czasów najdawniejszych dochodzi do wniosku, że można wyróżnić pięć kategorii bytu wspólne dla wszystkich ludzi.
Wychodzi z założenia, że człowiek składa się z duszy i ciała a więc wszelka aktywność pozostająca w jakimkolwiek związku z człowiekiem posiada stronę zewnętrzną i wewnętrzną.
Strona wewnętrzna (duchowa) składa się z pojęcie dobra (moralność) i prawdy, natomiast stronie zewnętrznej (cielesnej) przypisane są zdrowie i dobrobyt. Istnieje również kategoria piękna wspólna im obu.

Powyższe pięć kategorii bytu człowieka tworzą w teorii cywilizacyjnej Konecznego nowe pojęcie -
quincunx.
Jego zdaniem nie ma takiego przejawu życia, który nie pozostawałby w jakimś stosunku, do którejś z pięciu kategorii bytu często do dwóch i więcej. Zachodzą pomiędzy nimi nieustanne stosunki wzajemne, czyli pewna ich organizacja.

Koneczny twierdził, że w życiu zbiorowym urządzonym idealnie panowałaby harmonia wszystkich pięciu kategorii bytu, lecz taka sytuacja pozostaje utopią. Z drugiej strony nie można z życia społeczności (ludzkiego) wykluczyć całkowicie obu kategorii cielesnych lub obu duchowych.
Zatem życie zbiorowe stoi tym wyżej im więcej obejmuje kategorii oraz im większa pomiędzy nimi panuje harmonia.

Określiwszy w ten sposób prawidła quincunxsa Koneczny podkreśla, że mogą się one układać w sposób niezwykle różnorodny. Pośród społeczeństw na świecie panują różnorodne sądy i wyobrażenia o prawdzie, moralności, piękne, dobrobycie a nawet zdrowiu.Skoro ilość możliwych wariantów wzajemnego stosunku kategorii bytu w quincunxsie jest nieograniczona musi istnieć jakiś czynnik łagodzący ewentualne sprzeczności i pozwalający na wytworzenie stałego zrzeszenia zdolnego do rozwoju.


Koneczny dochodzi do wniosku, że warunkiem niezbędnym dla zapewnienia trwałości życia zbiorowego jest współmierność struktury zrzeszenia, to znaczy, że pomyślność i skuteczność zrzeszenia jest tym większa im bardziej jego członkowie trzymają się jednakowej metody w organizacji życia zbiorowego. W innym wypadku kultura czynu musi upadać coraz niżej, aż dojdzie do tego, że zrzeszeni nie zdołają zdobyć się na żaden czyn rozumny.
Za przykład może posłużyć starożytna Grecja, gdzie niewspółmierność fundamentalnych warunków zrzeszeń spowodowała istnienie rozdrobnionych 'państewek'.


Zrzeszenie nie mogło rozszerzyć się poza obszar, na których panowała współmierność w metodzie organizacji życia zbiorowego. Ponieważ żadna z tych metod nie stała się metodą ogólno-grecką nie mogło powstać zrzeszenie obejmujące swoim zasięgiem poszczególne miasta-pastwa. W rezultacie czego, pomimo wysokiego stopnia rozwoju społeczności starożytnej Grecji nie mogło powstać i nie powstało państwo ogólno-greckie.
Przyjęte założenia pozwalają zrozumieć przyczynę wzrostu Rzymu: na całym ogromie rzymskich terytoriów panuje to samo pojęci o państwie, społeczeństwie i ten sam stosunek do poszczególnych kategorii bytu. Z powyższych rozważań wynika, że metoda stanowi podstawę zrzeszenia, ponieważ zgodność współmierności i konsekwencji stanowi po prostu metodę organizacji danego zrzeszenia. A skoro rozwój danego zrzeszenia wymaga takiej zgodności to jest jasne, że tylko te zrzeszenia się rozwijają, które opierają się na jakiejś metodzie.


Koneczny w swoich rozważaniach przeprowadza analizę rozwoju zrzeszeń a więc innymi słowy poddaje analizie metody organizacji przyjęte w życiu rodzinnym, rodowym, plemiennym i przez dalsze konsekwencje w strukturze społecznej, w ustroju narodu i państwa. Wszystkie te szczeble zrzeszeń można objąć jednym wyrazem - życie zbiorowe.Ludzie różnią się zbiorowo metodami ustroju (organizacji) życia zbiorowego.

W swoich rozważaniach Koneczny dochodzi do wniosku, że istnieją naturalne zrzeszenia największej miary przekraczające ramy narodu czy państwa - są to cywilizacje.
Cywilizacja to suma wszystkiego, co pewien odłam ludzkości ma z innymi jej odłamami wspólnego a zarazem suma tego wszystkiego, czym taki odłam różni się od innych.

Skoro zaś wszystko mieści się w pojęciu życia zbiorowego, zatem i cywilizacja nie obejmie więcej. Pojęcia życia zbiorowego i cywilizacji są sobie bliskie tak dalece, że odnosi się wrażenie jakby się pokrywały. Zrzeszeń ponadnarodowych należy szukać w ten sposób, że bada się czy dana metoda organizacji życia zbiorowego przekracza granice narodu. Jak daleko ludzie zapatrują się na quincunx życia tak samo lub podobnie a współmiernie, tak daleko sięga dane zrzeszenie.
Społeczeństwa trzymające się takiej samej w zasadzie metody życia zbiorowego, tworzą tą samą cywilizację. Istnieją społeczeństwa, które zapatrują się na wszystkie pięć kategorii bytu jednakowo, inne zapatrują się tak samo tylko na niektóre z tych kategorii.
A zatem cywilizacja jest to metoda ustroju (organizacji) życia zbiorowego. Definicja ta jest dostatecznie obszerna; mieści się w niej sztuka, nauka, etyka i prawodawstwo, ekonomia, szkolnictwo, komunikacja, itp., ponieważ wszystko należy do życia zbiorowego. Nie tworzy cywilizacji człowiek samotny, lecz towarzyski człowiek wśród ludzi.


Ilość metod ustroju życia zbiorowego jest nieograniczona, czyli nieograniczona jest ilość cywilizacji. Wszędzie istnieje jakaś cywilizacja, gdziekolwiek istnieje życie zbiorowe.Życie zbiorowe nie musi obejmować wszystkich pięciu kategorii bytu - ustrój życia zbiorowego może być niekompletny. Istnieją, zatem cywilizacje niezupełne, defektowe, pełne i niepełne, jednostronne i wielostronne. Ile cywilizacji było i ile jest tego nie da się określić przy dzisiejszym stanie nauki. Zdaniem Konecznego cywilizacja ma niewiele wspólnego z rasą czy z językiem, ma jednak wiele wspólnego z religią.


Religia stanowi najważniejszy składnik cywilizacji, ponieważ wywiera przemożny wpływ na pojęcia abstrakcyjne w danej społeczności. Koneczny stwierdza, że stosunki panujące pomiędzy religiami i cywilizacjami wykazują jasno nierówność religii. Gdyby były one w zasadzie równe oddziaływałyby na cywilizacje w zasadzie jednakowo - jest jednak inaczej; religie różnią się pomiędzy sobą ze względu na wpływ, jaki mają na kształtowanie i żywotność cywilizacji.Koneczny podkreślał nierówność religii.

Z tego względu można dokonać podziału cywilizacji na:
---- sakralne (żydowska, hinduska)
---- pół- sakralne (islam)
---- nie -sakralne

Im mniejszy jest bezpośredni wpływ religii na metody organizacji życia zbiorowego tym wyższy jest stopień rozwoju, na jakim znajduje się dana cywilizacja (przez stopień rozwoju Koneczny rozumie jej zdolność do rozwoju i ekspansji oraz odporność na zmiany, elastyczność w dostosowywaniu się do zmieniających się warunków życia, - czyli żywotność)


Religie narzucające prawodawstwo religijne w sprawach zdrowia, walki o byt, nauki i sztuki oraz państwowości wytwarzają cywilizacje sakralne, ale jednocześnie same stanowią hamulec ich rozwoju.
Religia, która określa i ustala pewien stały stosunek w odniesieniu do wszystkich pięciu kategorii bytu, musi zarazem wszystko spetryfikować. Skutkiem, czego jej wyznawcy są często bezradni wobec nowych wyzwań, gdzie wszystko ustalono, gdzie nie ma wątpliwości i dociekań, tam rozwój wykluczony a zatem zachodzi niebezpieczeństwo stagnacji. Żydzi ocalili swoją cywilizację tylko dzięki opuszczeniu Palestyny.

Uważam, że Koneczny zgodziłby się z przedstawioną poniżej hierarchią religii:
- katolicka
- protestancka
- prawosławna
- islam
- judaizm
- inne

Koneczny stwierdził, że katolicyzm jest jedyną religią intelektu i
intencji. Jest też religią najbardziej filozoficzną, ponieważ do należytego jej rozumienia potrzeba niemałego stopnia wykształcenia filozoficznego.
Jest to poza tym jedyna religia naukowa; z uprawiania nauk wyrosło wysokie stanowisko katolicyzmu a z nieuctwa wywodzi się upadek chrześcijaństwa wschodniego.
W religii katolickiej życie religijne to życie wewnętrzne, wobec tego etyka zasadza się nie na samym czynie, ale przede wszystkim na intencji czynu.
W stosunku do życia zbiorowego etyka katolicka wnosi wszędzie cztery postulaty - czterema klinami wbijając się w każdą cywilizację:
-małżeństwo monogamiczne dożywotnie
-dążenie do zniesienia niewolnictwa
-zniesienie msty (zemsty rodowej) i przekazanie jej sądownictwu publicznemu
-niezawisłość Kościoła od władzy państwowej w imię niezależności czynnika duchowego od siły fizycznej.

Koneczny wyróżnia siedem głównych istniejących dziś cywilizacji:
łacińska
bizantyjska
żydowska
bramińska
chińska
turańska
arabska

Cywilizacja turańska - głowa państwa stanowi jedyne źródło prawa; bez etyczna w życiu publicznym; z obozową organizacją w życiu publicznym - ludy-pułki; społeczeństwa brak.
Cywilizacja bramińska - sakralna z ustrojem rodowym, kastowym, w sprawach państwowych despotyczna, bez etyczna.
Cywilizacja chińska - z ustrojem rodowym, w sprawach społecznych autonomiczna, bez etyczna.
Cywilizacja arabska - z ustrojem rodowym, nie znająca historycyzmu, poligamiczna, w życiu publicznym despotyczna, lecz poddająca władcę zwierzchnictwu Koranu; korzysta także z prawa nie sakralnego, lecz muzułmanie innych cywilizacji uznają tylko prawo sakralne, którego interpretacja należy do władcy; w zasadzie w cywilizacji arabskiej źródłem prawa jest nauka popularyzowana za pomocą specjalnych szkół.
Cywilizacja bizantyjska - z emancypacją rodzinny, monogamiczna, podporządkowuje społeczeństwo biurokracji, w przeciwieństwie do poprzednich posiada odrębne prawo publiczne, w życiu publicznym bez etyczna; wszechmocna państwowość jako jedyne źródło praw jest często personifikowana w osobie władcy. Cywilizacja żydowska - przechodziła przez zmiany uchodzące u każdej innej za zasadnicze a pomimo to pozostała sobą. W zakresie prawa małżeńskiego są Żydzi poligamistami i żadne prawo religijne dotychczas nie zakazuje im wielożeństwa.
W Europie jednak przyjęli monogamię; z reguły taka zmiana wywołuje znaczne przemiany cywilizacyjne a jednak Żydzi utrzymali swoją cywilizację, choć przechodzili również przez inne zmiany. Utrzymali się, dlatego, że ich cywilizacja jest sakralna i wszelkie zmiany cywilizacyjne bez naruszenia naczelnej zasady ich sakralności, że stanowią naród uprzywilejowany, powołanym do panowania nad światem; gdyby ich wiara w swoją szczególną rolę uległa zmianie runęłaby cywilizacja żydowska. Podobnie w cywilizacji bramińskiej wszelka zmiana nie ma znaczenia, tak długo jak istnieje ustrój kastowy.

Cywilizacja łacińska - z emancypacją rodziny, monogamiczna, posiada historycyzm i poczucie narodowe, opiera państwo na społeczeństwie, od życia publicznego wymaga etyki, uznając supremację sił duchowych; o wzajemnym stosunku sił fizycznych i duchowych, gdyby zaistniała pomiędzy nimi sprzeczność katolik nie powinien mieć wątpliwości, odpowiedź tkwi w etyce katolickiej.

Ponieważ każda cywilizacja dąży do ekspansji, gdziekolwiek spotkają się ze sobą dwie cywilizacje muszą ze sobą walczyć.
Jeżeli cywilizacje mieszczą się obok siebie w obojętnym spokoju to widocznie pozbawione są sił żywotnych.
W tym wypadku dochodzi często do kompromisu i w efekcie powstaje mechaniczna mieszanina, w której panuje stagnacja i stan acywilizacyjny (zanika kultura czynu).
Nie można być cywilizowanym na dwa sposoby. Synteza jest możliwa tylko pomiędzy kulturami tej samej cywilizacji, lecz nie pomiędzy cywilizacjami.
Nie ma syntez istnieją jedynie trujące mieszanki, - jak bowiem można zapatrywać się różnie na dobro i zło, na piękno i szpetność, na szkodę i pożytek, na stosunek społeczeństwa i państwa, państwa i kościoła.
Kiedy z walczących cywilizacji zwycięży nie ta sama, która panowała poprzednio, gdy następuje zmiana cywilizacji, popada się z reguły przejściowo w stan acywilizacyjny.
Przykładem mogą być Węgry, gdzie cywilizację turańską panującą tam poprzednio pokonała cywilizacja łacińska.


Zdaniem Konecznego nie ma większego absurdu jak doktryna o upadaniu cywilizacji w skutek starości. Nigdy żadna cywilizacja nie musi zamierać ani umierać na uwiąd starczy, lecz w każdej chwili może się zatruć pomieszaniem cywilizacyjnym.
Cywilizacja upada, gdy zabraknie w niej warunku współmierności. ( Z wątpliwości rodzi się wszelki postęp).


Wśród ciężkich ideowych zmagań w średniowieczu, na tle fizycznej walki o supremację idei, zrodziła się myśl najszczytniejsza w całej historii powszechnej, że mogą zachodzić okoliczności, kiedy należy stawić opór siłom materialnym dla dobra duchowych.Opór stawiany państwu w imię społeczeństwa, opór prawu zrodzonemu z bezprawia w imię etyki, opór władzy świeckiej w imię Kościoła.
Supremacja duchowego systemu sił musi być bezwzględna inaczej wytworzy się wszędzie bizantynizm na gruzach cywilizacji łacińskiej. Niesie on ze sobą zanik sił społecznych i duchowych, zanik twórczości i nieuchronny upadek państwa.




Opracował Artur M. Kaściński

Autor jest absolwentem historii UAM, członkiem Korporacji Akademickiej Chrobria, miłośnikiem historiozofii Feliksa Konecznego.
Powyższy tekst powstał na bazie referatu o F. Konecznym, wygłoszonego dla członków Korporacji Chrobria w lutym 2003 roku.

za KoLiber.net
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Joker
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 32
Nr użytkownika: 12.987

Marcin Jendrzejczak
Zawód: student
 
 
post 20/01/2006, 16:03 Quote Post

Bardzo interesujący artykuł.
Tym niemniej uważam, iż Koneczny przeoczył aspekt upadku. I to niekoniecznie upadku zdeterminowanego starością, ale będącego mieszanką starości i złych wyborów ludzi.
"Między cywilizacjami jak też religiami syntez nie ma i być nie może" - oto słynne zdanie prof Konecznego.
No właśnie-lecz mogą być trujące mieszanki, a taka mega-mieszanka, mega-kogel-mogel właśnie opanowuje coraz większe połacie naszego globu.
Jest to nowa 'cywlizacja', której celem jest zniszczenie lub zneutralizowanie innych.
Jej głównymi celami są
- nowy porządek religijny (synkretyzm,New Age)
- nowy porządek polityczny (jedno światowe państwo)
- nowy porządek ekonomiczny (oligarchiczny pseudo-kapitalizm)

Podobnie jak jeden z moich Poprzedników przyjmuję sakralny obraz dziejów (choć nie oznacza w moim przypadku on wykluczenia wolnej woli i terenu do badań).
Koniec świata nadejdzie, gdy zło będzie najsilniejsze, więc ostatecznym "celem" jest upadek.
Nie można jednak stwierdzić,że zawsze z każdym dniem zła jest coraz więcej-byłoby to zbyt dużym uproszczeniem.

Na pewno obca mi jest wizja dziejów jako linearnego postępu, widoczna nie tylko u Hegla i Marksa,lecz i u Comte'a wyróżniającego epokę magiczną,metafizyczną i "naukową" (nazwał ją chyba inaczej smile.gif.
pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Tymoteusz Bojczuk
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 745
Nr użytkownika: 12.235

Tymoteusz Bojczuk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: pisarz
 
 
post 25/01/2006, 23:13 Quote Post


Teoria historyczna jaką stosowali starożytni jest najlepsza. Wiedzieli, do czego dochodzą najlepsi historycy dzisiaj, że faktów historycznych nie da się do końca poznać, czyli historia nie jest nauką. Z tego powodu uznali, że można "dopowiadać", czyli wybierać interpretacje lepsze i bardziej chwalebne. NP. Pochodznie od Bogów poprawiało samopoczucie ludziom na co dzień; pomijanie niemiłych aspektów życia bohaterów z przeszłości czy to polis, czy rodu, służyło idealizowało tych bohaterów, a tym samym nakręcało miłość młodzieży do nich, i tym samym naśladownicto, tym samym wielkie czyny w przyszłości.
To jak u nas z Sienkiewiczem ("ku pokrzepieniu serc"). I do tego przyznał się Piłsudzki, że wraz z kopanią bodajże kadrową przypominali sobie patriotyczne fragmenty "Ogniem i Mieczem" podczas realnych walk, wzmacniając ducha w ten sposób.
Historia jako nauczycielka życia, a nie belferski zawód akademika, który docieka, czy mury śrdniowiecznego Poznania były o 40 cm bliżej centrum miasta czy dalej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 26/01/2006, 0:34 Quote Post

QUOTE(Joker)
No właśnie-lecz mogą być trujące mieszanki, a taka mega-mieszanka, mega-kogel-mogel właśnie opanowuje coraz większe połacie naszego globu.
Jest to nowa 'cywlizacja', której celem jest zniszczenie lub zneutralizowanie innych.
Jej głównymi celami są
- nowy porządek religijny (synkretyzm,New Age)
- nowy porządek polityczny (jedno światowe państwo)
- nowy porządek ekonomiczny (oligarchiczny pseudo-kapitalizm)


Mieszanki mogą powstać, ale nie są one żywotne. Powodują właśnie upadek cywilizacji. Taka była przyczyna upadku Rzymu. Mieszanie porządku wypracowanego w republikańskim Rzymie z porządkiem bizantyjskim. Nie powstało nic nowego a tylko upadek wielkiego imperium.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Tymoteusz Bojczuk
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 745
Nr użytkownika: 12.235

Tymoteusz Bojczuk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: pisarz
 
 
post 7/02/2006, 3:14 Quote Post

Rzym ze swym przedłużeniem w Bizancju (które były dalej Rzymem w sensie politycznym) trwał ok.2200 lat.
Jakie cywilizacje czyste (niemieszanki) istniały tak długo niepodległe? Egipt - może, ale tylko do okresu Hellenistycznego i greckiej dynastii Ptolemuszów, Chiny (ale tylko do podbicia ich przez Tatarów).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Marcin Dziadak
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Nr użytkownika: 13.192

Marcin Dziadak
Stopień akademicki: Nie posiadam
Zawód: Uczen
 
 
post 19/02/2006, 20:32 Quote Post

Dla mnie historia to analizowanie poczynań tych, którzy tworzyli historię i według mnie nie da się przyjąć prawa lub wzoru na postępowanie człowieka.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 19/02/2006, 22:09 Quote Post

QUOTE(Tymoteusz Bojczuk)
Rzym ze swym przedłużeniem w Bizancju (które były dalej Rzymem w sensie politycznym) trwał ok.2200 lat.


Ale Biznacjum to cywilizacja bizantyjska. Przecież zupełnie inaczej wyglądała relacja między patriarchą konstantynopola a władcą. To przecież władca określał jak ma wyglądać wiara i religia; pozatym czy w Rzymie był "dwór bizantyjski"?
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Tymoteusz Bojczuk
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 745
Nr użytkownika: 12.235

Tymoteusz Bojczuk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: pisarz
 
 
post 6/03/2006, 18:19 Quote Post

QUOTE(swatek @ 19/02/2006, 23:09)
QUOTE(Tymoteusz Bojczuk)
Rzym ze swym przedłużeniem w Bizancju (które były dalej Rzymem w sensie politycznym) trwał ok.2200 lat.


Ale Biznacjum to cywilizacja bizantyjska. Przecież zupełnie inaczej wyglądała relacja między patriarchą konstantynopola a władcą. To przecież władca określał jak ma wyglądać wiara i religia; pozatym czy w Rzymie był "dwór bizantyjski"?
*


Jest mniejsza roznica miedzy Rzymem cesarskim (zachodnim) a Bizancjum, niz miedzy Republika Rzymska a Cesarstwem Rzymskim (zachodznim). A nikt przeciez ciaglosci Rzymu po upadku republiki i jej przejsciu w cesarstwo nie kwestionuje. Republika - Cesarz w Rzymie - Cesarz w Bizancium - to ciagly rozwoj jednego panstwa, nie przecze, ze jego fazy sa bardzo odmienne, ale w koncu wiele sie moze zmienic wpodaczas 2200 lat. Jesli jedno panstwo sie dzieli (jak Imperium sie podzielilo), to obydwie jego czesci stanowia jego czesci (a wiec sa nim), bez wzgledu na dalsze, nawet bardzo odmienne zmiany. To jest raczej kwestia logiki.
Jak bardzo Polska za Mieszka rozni sié od terazniejszej, a jednak uzanje sie obie za te same etapy istnienia jednego kraju - Polski.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Kon-dzia
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.746
Nr użytkownika: 12.898

Konrad
 
 
post 7/03/2006, 17:58 Quote Post

QUOTE
Uważam, że Koneczny zgodziłby się z przedstawioną poniżej hierarchią religii:
- katolicka
- protestancka
- prawosławna
- islam
- judaizm
- inne

Koneczny stwierdził, że katolicyzm jest jedyną religią intelektu i
intencji.


Hierarchia religii confused1.gif A... i oczywiście katolicyzm jest jedynie objawiony a parchy są na samym dole.
mad.gif Zaraz zacznę rzucać mięsem.
Wizja świata prosto od ojca dyrektora censored.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Joannaa
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 98
Nr użytkownika: 7.484

Stopień akademicki: Kuna archiwalna
Zawód: Uczennica liceum
 
 
post 17/04/2006, 12:00 Quote Post

QUOTE(Ciunek @ 18/01/2006, 12:08)
Moim zdaniem życie wszystkich ludzi śmiertelnych na naszej planecie ( a może nie tylko na naszej tongue.gif ), jest z góry pisane. Jestem osobą wierzącą i praktykującą i moje poglądy na to są raczej takie, że każdy nasz ruch, każda czynność, którą wykonujemy, czy decyzja jest z góry nam pisana. To znaczy tak jakby Bóg nami sterował. Oczywiście mogę się mylić, bo któż to może wiedzieć, ja tylko przedstawiam swoje poglądy. Trudno jednoznacznie, to określić. Każdy ma inny cel w życiu i stara się go realizować jak może, to tak samo można założyć temat czy wierzymy w przeznaczenie. Pozdro smile.gif
*



Dodałabym jednak do tego fakt, że człowiek ma też swoją wolną wolę i może sam decydować o tym, co robi (co nie wyklucza wcale tego, że isteniej pewne jego z góry ustalone przeznaczenie).

Na podstawie analizy postępowania ludzi w danych, powtarzajacych się sytuacjach na przestrzeni wieków możemy dojść do wniosku, że w wypadku zaistnienia konkretnych okoliczności, mogą wystąpić takie a nie inne następstwa. Nie da się ukryć, że historia w pewien sposób powtarza się, choć w nieco innych okolicznościach dziejowych powtarzajace się zjawiska przybierają nieco inne formy. Taką hipotezę wysunął już Tukidydes, który podjął trud dotarcia do ukrytych przyczyn wydarzeń i postawił tezę o potarzalności zjawisk w dziejach, jeśli pojawią się wywołujące je przyczyny. Badając historię ludzkości na przestrzeni wieków trudno się z tym nie zgodzić, choć można wskazywać na różne tego przyczyny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej